Gość: dolores29
IP: *.pkobp.pl
12.04.02, 12:55
Niedawno skończyłam dietę, przyznam dość restrykcyjną, która miała za zadanie
wyregulować przemianę materii. Efekty u innych było bardzo obiecujące więc
dzielnie znosiłam każdy dzień. Schudłam tylko dwa i pół kilo w momencie, gdy
inni osiągali wyniki minimum 4 kg. Po 13 dniach, gdy dietę już zakończyłam nie
rzuciałam się na wszystko tylko rozpoczełam stosowanie diety niełączenia gdyż
wydała mi najsensowniejsza. Staram się jak mogę i przestrzegam podstawowych
reguł ale nie chudnę. Czy może się zdarzyć tak, że mam tak oporny organizm, że
nie reaguje na nic, nie stosowałam głodówki ale nie sądzę, aby to było
właściwe. Dodam, że chodzę na aerobic 5 godzin tygodniowo i czasami dochodzi
jeszcze siłownia - czy to może mieć wpływ. Zauważyłam drobną róznicę w
ubraniach - to znaczy odrobinę są luźniejsze ale mało mnie to satysfakcjonuje
gdy rezygnuję praktycznie z wszystkich produktów zawierających cukier czy
tłuszcz i nie robię odstępstw. Czy może zdażyć się tak, że po prostu mam grube
kości i będę miała duże problemy z zrzuceniem zbędnych kilogramów.