mkal
05.09.02, 17:16
Witam!
Właśnie robiłam badania okresowe i lekarz mial problem z pomiarem cisnienia.
Najpierw nic nie mozna bylo odczytac, a potem z prawej reki wyszlo 180/100, a
potem z lewej 150/100 i pojawilo sie pytanie, czy to nadcisnienie. Jeszcze w
zeszlym roku bylo 90/60.
Jestem zdrowa - tak sie czuje, pelna zycia, nic mi nie dolega, cwicze na
silowni, wage mam taka sobie, tzn. rozmiar 40 nie zawsze jest na mnie dobry,
ale mam zamiar dobic do 38 (stad moje wizyty na sali 3 razy w tygodniu i
bardzo intensywne cwiczenia). Jedynym problemem sa nerwy, ale to wina
najblizszych, a pewnie i moja. Mam dwóch synów na studiach platnych (sa
kochani, nie wstydza sie mnie - wygladam calkiem OK, chetnie idziemy razem na
obiad, kawe czy lampke wina, dbaja bym sie dobrze - mlodo ubierala itd), ale
sa przy tym bezwzgledni i wysysaja mnie jak cytryne (telefony, wyjazdy itd.).
Do tego mam na utrzymaniu eksmeza - od 3 lat bezrobotny, drobne, które mu
podsyla matka - emerytka wydaje na papierosy i "małpki" (takie małe butelki
Belvedera czy innych trunków). I ja w tym wszystkim sama. Utrzymuje to cale
towarzystwo, pracuje 7 dni w tygodniu zazwyczaj wychodze o 8-ej i wracam o 21-
ej (byle zdazyc zrobic zakupy - jak dobrze ze mamy supermarkety!), wakacje
spedzam przy komputerze, bo przeciez szkoda czasu i drze z obawy, ze pewnego
pieknego dnia zmienia sie warunki, podziekuja mi za wytezona prace i nie
utrzymam domu!!!!
Napisalam ten dlugi wstep, by pokazac, ze moge miec zszarpane nerwy i moze to
wcale NIE JEST NADCISNIENIE!!!
Ale po powrocie od lekarza przegrzebalam internet poszukujac diety stosowanej
przy nadcisnieniu i zaszokowala mnie dieta optymalna dra Kwasniewskiego
(chyba tak sie nazywa). Co Państwo o niej sadzicie? Czego sie trzymac?
Pozdrawiam