habal
27.05.08, 10:44
Jestem już 11 dzień na diecie, ale dopeiro teraz postanowiłam
spisac swoje menu i spostrzezenia.
Moze najpierw efekty:) niewielki spadek wagi, za to -5 cm w
biodrach:)))
Rozpoczełam bez tej fazy przygotwawczej.
przez pierwszy tydzien moje menu wyglądało tak mniej wiecej tak:
SNIADANIA:
wariacje na temat jajecznicy z róznymi warzywami,
pieczarki, cebula, szparagi, pomidory, czosnek, do tego duzo
przypraw:
uzywam kurkumy , cayenne, gorczyce , tymianek .. plus
niezidentyfikowane arabskie ( od tescia hehe,ale dodają aromatu
wyczuwam w nich kardamon)
do tego nie załuje sobie koperku ,pietruszki czy szczypiorku...
do takiej jajecznicy biore tez salatke, lub pare plasterków
pomidorów, gdy nie ma w niej szparagów, to gotuje je odzielnie i
ukladam na talerzu, gdy ostygna polewam olejem lnianym
kubek kawy figowej z kardamonem.
przekąska to zazwyczaj jabłko
LUNCHE: to albo zupa z mięsem, albo jakies miesko duszone z
gotowanymi warzywami i sałatką
OBIADOKOLACJA: znowu miesko z warzywami gotowanymi i sałatką (
wczoraj miałam np burrito
herbata rooibos lub pu-erh
Suplementy które biore to: lecytyna, chrom, tabletki ze skrzypu,
bilomax, olej z wiesiołka dodaje do sałatek raz dziennie..
oczywiscie nie byłabym sobą gdybym nie grzeszyła
2 kawy dziennie, wczoraj 2 kostki 90% gorzkiej czekolady , pare
ciasteczek kokosowych, ktore upieklam dla córki w tamtym tygodniu...
1 placek tortilli, pare łyzeczek twarozku turek light : to moje
grzeszki:P
Moje spostrzeżenia:
w pierwsze 2 dni ból głowy ( choc ja z tych ktorych glowa boli raz w
roku)
mrowienie w nogach, ale niezbyt mocne
niesamowite suszenie.. zadziwiające, ze pomimo 8 szklanek wody
zurawinowej szklanki wody z cytryną i kawy.. jeszcze chce mi sie pic,
Zalety diety: chodze najedzona, odkrywam prawdziwy smak produktów,
jestem bardziej wyczulona na sól i cukier( nigdy wczesniej jabłka
nie były tak słodkie:), zwracam większa uwage na to co kupuje.
MOTYWACJA: największą motywacją jest ilość wydanej kasy. Poprostu
jak pomysle ,ze miałyby pójsc w błoto to od razu mi sie odniechciewa
siegnąc po buleczke:)