IP: *.dynamic.chello.pl 06.01.12, 22:31
Ostatnio smutna. Nieatrakcyjna. Niezaspokajająca potrzeb. Beznadziejna.
Wiem. Wiem, że ostatnio słabo wyglądam. Nie radzę sobie z tym. Nie wiem, jak sobie z tym poradzić. Nie mam śmiałości zmienić czegoś w sobie, nawet ubrań! (nigdy nie lubiłam chodzić po sklepach, ale kiedyś jakoś wyglądałam), choć wiem, że od dłuższego czasu, to woła o pomoc. Do tego dochodzi seks, którego od zawsze się wstydzę, choć robię postępy (wiem, za wolno!). Wiem, że czasem jestem w nim nieobecna (trochę problemów w pracy daje się we znaki), ale to jest czasem. Wiem, że robię to, żeby zaspokoić potrzeby mojego męża. Do niedawna wydawało mi się, że zaspokajam dość dobrze..
Jednak...
Ostatnio usłyszałam (mimo, że akurat tego dnia miałam bardzo dobry nastrój, byłam uśmiechnięta i co ważne.. miałam ochotę na seks!), że chcę tylko zaspokajać swoje potrzeby, że w kółko jestem nieobecna. Na początku (wg mnie) rozmowa toczyła się w żartach, ale potem okazało się, że pomyliłam się. Seksu nie było. Następnego dnia dorzucił, że przecież nie zależy mi na byciu atrakcyjną. Czuję się okropnie. W kółko ryczę. Wczoraj myślał, że uda nam się współżyć, chciał mnie rozweselić, myślał, że tym sposobem znów mu się uda poprawić mi humor. Nie tym razem. Seksu nie było. Liczyłam na rozmowę, ale nie domyślił się (w końcu to facet! powinnam o tym pamiętać). Wiem, że mogłam sama zacząć rozmawiać, ale nie miałam ochoty sama zaczynać.
Obserwuj wątek
    • policzdo3 Pleud guilty! 06.01.12, 23:32
      • potwor_z_piccadilly Re: Pleud guilty! 07.01.12, 12:01
        Ktoś już kiedyś napisał
        "A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają".
        Tak na marginesie.
        Powinno być
        Plead guilty

    • moonatnight Re: Winna..?? 07.01.12, 18:43
      Musisz się zastanowić: dlaczego czujesz się winna? Czego jesteś winna? Czy tego, że między Wami nie ma seksu, czy po prostu nie ma porozumienia. A kiedyś było i tylko nagle jakaś zapaść w tym względzie?
    • moonatnight Re: Winna..?? 07.01.12, 18:50
      Aa, jeszcze mam takie pytanie: Czy pisząc, że jesteś nieatrakcyjna, beznadziejna, niezaspokajająca, itp, to tylko Twoje odczucia, czy to Twój ukochany Ci to wprost powiedział? Ma to znaczenie o tyle, że jeżeli Ty tak siebie widzisz, to terapię (tak, tak - terapię !) musisz zacząć od siebie. Natomiast jeżeli te określenia wyraził Twój partner, to wtedy trzeba by się skupić na uzdrowieniu Waszej relacji (czytaj: przyjrzeć się co reprezentuje Twój partner i na jakiej podstawie ma prawo do wyrażania się w ten sposób do Ciebie).
    • potwor_z_piccadilly Re: Winna..?? 08.01.12, 08:49
      Gość portalu: NN'ka napisał(a):

      > Ostatnio smutna. Nieatrakcyjna.

      Nie ma nieatrakcyjnych kobiet, a co jest ?
      Są durni faceci.
      Bylejaczki opanowani rządzą mnożenia (na pokaz) dóbr materialnych i dogadzania tylko sobie.
      Przykro.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka