Gość: zagubiona
IP: *.play-internet.pl
24.02.13, 00:28
Witam!
Czytam podobne posty czasami-moze ktoś przeżył cos podobnego i wybrnął z tego. Młodo zostałam wdową. Po 3 latach zakochałam się szaleńczo i z wzajemnością. Było super przez 5 lat. W szóstym roku on zafascynował się inną i odszedł. Cierpiałam okropnie,czułam,że złamał mi serce. Poznałam po roku następnego mężczyznę. Niestety pomimo,że on się zaangażował,mnie wydawało się,że nie dam rady. Byliśmy ze sobą 1,5 roku. Ja w tym czasie 2 razy z nim zrywałam,bo wydawało mi się,że kocham jeszcze tego poprzedniego. W końcu nie wytrzymał i odszedł. Nie spotykamy się już ponad rok,a ja nie mogę przestać o nim mysleć. Nachodzi mnie taka tesknota,że wysyłam mu maila,on nie odpowiada. Dzwoniłam do niego,od 3 miesięcy spotyka się z inną,wcześniej po mnie miał juz 2 kobiety. Też nie zaangażował się. Teraz nie wiem, może tak, bo wiem,że planuje z nią wakacje. Wiem,że mnie kochał,teraz wiem,że ja jego też,ale ten poprzedni tak mnie zranił,że nie umiałam się pozbierać. Jak sobie pomóc,żeby przestać o nim myśleć. Uwolnić siebie.