Dodaj do ulubionych

obrzezanie

IP: 10.129.130.* / *.acn.pl 23.08.01, 22:35
Miewalem dosc czesto problemy ze stulejka. Chirurg stwierdzil, ze przyczyna
jest za krotkie wedzidelko (?!) i zaproponowal jego wydluzenie (okreslil to
mianem obrzezania czesciowego) lub calkowite obrzezanie. Ostatecznie
zdecydowalem sie na zabieg calkowitego usuniecia napletka. Minelo juz troche
czasu, ale musze przyznac, ze z rezultatu jestem bardzo zadowolony - poza
pozbyciem sie uporczywej stulejki, stanowczo latwiej jest mi dbac o higiene.
Ponadto stosunki plciowe w moim subiektywnym odczuciu trwaja dluzej i daja mi
wiecej satysfakcji. W zasadzie pisze kierowany ciekawoscia - co Pan sadzi o
obrzezaniu? W moim mniemaniu zabieg ma same zalety, ale chcialbym poznac
wszystkie aspekty, nawet "po fakcie". Dziekuje za odpowiedz.
Obserwuj wątek
    • Gość: Bona Re: obrzezanie IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.08.01, 22:55
      Ja mam pytanie do Ciebie. Jak odczułeś cały zabieg i jak długo twała
      rekonwalescencja, oraz : jak bardzo było to uciążliwe? Coś o tym wiem, ale nie
      za wiele, a mój 13-letni syn powinien poddać się takiemu zabiegowi. Mam w
      związku z tym mnóstwo obaw, nie wspominając o tym, że on się tego po prostu boi
      i ma opory przed takim "obnażeniem intymności". Dlatego już badzo długo
      zwlekamy z tym - właśnie z takich powodów. Gdybyś chciał coś więcej na ten
      temat napisać, byłabym bardzo wdzięczna. Łatwiej byłoby nam to przeżyć. Ja nie
      mam aż takich obaw, ale to nie o mój napletek chodzi i dlatego rozumiem obawy
      syna. Bardzo proszę o odpowiedż! Będę też bardzo wdzięczna, jeśli Pan Doktor
      uwzględni moje pytania i zechce o tym wspomnieć. Pozdrowienia!
      • Gość: gonzo Re: obrzezanie IP: *.chello.pl 24.08.01, 02:46
        proponuje najpierw skontaktowac się z urologiem bo moze sie okazac, ze tak jak
        w moim wypadku stulejka nie jest aż tak "zaawansowana" i wystarczy trochę
        plastyki napletka dzieki czemu syn nie bedzie obrzezany i jednoczesnie
        pozbedzie sie zaciasnego napletka. Ja właśnie mialem cos takiego i nie mam
        teraz zadnych problemow. A jesli chodzi o to czy warto sie obrzezac czy nie to
        wiem ze niektore osoby moga miec problem z przyzwyczajeniem sie do braku
        napletka, moze to poprostu trwac bardzo dlugo ale z tego co wiem to tylko
        margines facetow. Dlatego proponuje najpierw dogadac sie z urologiem. Napewno
        korzystne jest obrzezanie z powodow higienicznych. Podobno w usa swego czasu
        byla wrecz moda na obrzezanie hehe. Jesli chodzi o sam zabieg to dostaje sie
        znieczulenie poprzez zastrzyk w podstawe penisa (wbrew pozorom bezbolesny,
        jedynie troche nieprzyjemny) dzieki czemu sam zabieg jest zupelnie bezbolesny,
        u mnie trwal chyba z godzine, potem przez pierwszy dzien, max dwa czuje sie
        nieprzyjemny bol. U mnie zaczol sie zaraz po zabiegu i nasilal sie stopniowo
        (aha, proponuje kogos wyslac z synem, ja bylem sam, i jak wracalem autobusem
        nie wiem czemu ale musialem w pewnym momencie wysiasc bo zrobilem sie prawie
        nieprzytomny, jeszcze kilkanascie sekund i bym chyba zemdlal bo juz przestalem
        slyszec i reagowac na wszystko heheh, podejrzewam ze to przez to znieczulenie
        ale glowy nie dam :) ) Reasumujac bol jest do wytrzymania (dowodem moze byc to
        ze nikt z rodziny nawet nie wie ze mialem taki zabieg, chodzilem nawet do
        pracy/szkoly i nie mozna bylo tego zauwazyc. Po paru tygodniach troche
        nieprzyjemne byly proby obciagania napletka poniewaz szwy poprostu kłuły w
        żołądź. Podobno po całkowitym obrzezaniu szybciej dochodzi się do sprawności.
        Uhhh, ale sie rozpisalem, chyba dlatego ze jestem cholernie zadowolony ze
        zdecydowalem sie na ten prosty zabieg :))
      • Gość: jimmy Re: obrzezanie IP: *.net.external.hp.com 24.08.01, 10:14
        Coz - moje wyobrazenia o zabiegu byly zgola inne, niz potem okazalo sie to w
        rzeczywistosci. Sam zabieg nie jest bolesny - w moim przypadku znieczulenie
        odbylo się miejscowo, przez wstrzykiwanie go w skore dookoła
        napletka. „Operacja” trwala ok. 45 minut. Niestety - pozniejsze doznania SA
        bolesne. Faktycznie, dobrze, by "pacjentowi" ktos towarzyszyl w drodze
        powrotnej, bo ta byla dla mnie meczaca - bol i pieczenie w kroku dawaly o sobie
        znac. Potem spore ilosci srodkow przeciwbolowych (pierwsze dwie noce byly
        meczace przez niekontrolowane, bolesne erekcje, wyrywajace ze snu) i ogolnie
        duza ostroznosc - warto chyba wziac tydzien zwolnienia, bo lekki uraz w miejsce
        operacji (o co raczej latwo w szkolnym ferworze) przyprawial o zawrot glowy.
        Sama okolica byla bardzo spuchnieta, a do stanu pelnej "uzywalnosci" wrocilem
        dokladnie po 2 tygodniach od zabiegu. Mialem pewne sensacje - podejrzany
        krwotok, ktorym musial zajac sie lekarz. Nic powaznego - okazalo sie, ze
        strupek sie oderwal od wedzidelka, ale naprodukowal dosc duzo krwi i troche
        strachu. Jezeli chodzi o opory psychiczne, to mnie tez one dotyczyly - czlowiek
        czuje sie "bardziej nagi" od innych. Ale to chyba kwestia przelamania siebie i
        pewnych stereotypow. Sam nie wiem - jak dotad nie mialem "okazji" obnazac sie
        przed innymi. Wiem, ze inaczej moga to przyjac 13-latkowie. I jeszcze jedno - w
        okresie "rekonwalescencji" na zoladzi pracia pojawily sie drobne ropne krostki
        oraz zluszczajaca skora - wynik podraznienia skory, nieprzyzwyczajonej do
        kontaktu z ubraniem. Szybko ustepuje.

        Coz - opis nie jest zachecajacy, ale tak wlasnie wygladalo to w moim przypadku.
        Ale w zadnym wypadku nie zaluje - to tylko 2 tygodnie, a spokoj ma sie na cale
        zycie. Proponuje jednak omowic to z lekarzem - to co opisalem, to jedynie moje
        subiektywne odczucia i reakcje. Nikogo nie namawiam, ani nie zniechecam - to
        indywidualna decyzja, z ktorej ja osobiscie jestem bardzo zadowolony. Minely
        problemy ze stulejka, dosc czeste podraznienia zoladzi pracia, problemy z
        higiena... O stosunkach plciowych juz pisalem. W zyciu codziennym nie odczuwam
        zadnej roznicy - bielizna bynajmniej nie powoduje draznienia stale odslonietej
        zoledzi. W tej kwestii naprawde nic sie nie zmienilo - nie odczuwam zadnych
        negatywnych skutkow. Jezeli chodzi o kuracje stulejki, to przy takich oporach
        chlopaka moze faktycznie warto rozwazyc plastyke napletka, bez jego usuwania?
        Pozdrawiam.
        • Gość: mat25 Re: obrzezanie IP: *.interserwer.pl 03.09.01, 09:57
          A ja juz urodzilem sie ze skroconym napletkiem. Zostalem po prostu "obrzezany"
          przez nature i mam tak od zawsze :)
      • Gość: lucki Re: obrzezanie IP: *.*.*.* 29.08.01, 17:19
        Przed udaniem się po jakąkolwiek poradę do lekarza, proponuję sprawdzić na ile
        zsunięcie napletka jest rzeczywiście niemożliwe.
        W moim przypadku miałem do czynienia także z częściową stulejką i receptą na
        jej pozbycie okazał się...... onanizm. Częste ćwiczenia zmierzające do
        zsunięcia napletka z żołądzi spowodowały, że za którymś razem (powiedzmy za
        setnym) okazało się, że napletek sam się zsunął odsłaniając dla mnie zupełnie
        nowy widok jakim był widok mojej nagiej żołądzi. A miałem wtedy chyba właśnie
        ok. 12-13 lat.
        • Gość: jimmy Re: obrzezanie IP: 10.129.130.* / *.acn.pl 01.09.01, 17:15
          Gość portalu: lucki napisał(a):

          > Przed udaniem się po jakąkolwiek poradę do lekarza, proponuję sprawdzić na ile
          > zsunięcie napletka jest rzeczywiście niemożliwe.
          > W moim przypadku miałem do czynienia także z częściową stulejką i receptą na
          > jej pozbycie okazał się...... onanizm. Częste ćwiczenia zmierzające do
          > zsunięcia napletka z żołądzi spowodowały, że za którymś razem (powiedzmy za
          > setnym) okazało się, że napletek sam się zsunął odsłaniając dla mnie zupełnie
          > nowy widok jakim był widok mojej nagiej żołądzi. A miałem wtedy chyba właśnie
          > ok. 12-13 lat.

          Coz... Jako dziecko tez musialem robic rozne "cwiczenia" rozciagajace napletek i
          w koncu poskutkowalo - moglem odslonic zoladz pracia. Problem tylko polegal na
          tym, ze raz na pare miesiecy, z niewiadomych mi powodow (moze jakies
          podraznienie?) problem powracal - dosc bolesnie, bo proba odciagniecia napletka
          konczyla sie pekaniem naciagnietej skory (a nie wyobrazalem sobie sytuacji, w
          ktorej bym sie nie myl tam przez, powiedzmy, tydzien :-( ). Pieklo, szczypalo,
          po czym sie goilo i problem znikal. Az po paru miesiacach znowu sie pojawial... I
          tak w kolko macieju :-(. Bywaly tez rozne podraznienia samej zoledzi. W tej
          chwili wszystkie te problemy znikly.
      • Gość: leon Re: obrzezanie IP: *.waw.cdp.pl 16.11.01, 15:03
        Ja byłem w podobnym wieku do Twego syna, gdy miałem przeprowadzony zabieg. Było
        to koniecznością. Wcześniej lekarz zalecił mechaniczne ściąganie napletka
        poprzedzone gorącą kąpielą w celu rozciągnięcia stulejki. Nie przynosiło to
        dobrych efektów. Powstawały tylko blizny. Ostatecznością był zabieg. Nie jest
        to nic strasznego. Sam zabieg trwa ok. 30 minut, ale o tym już zapewne wiesz.
        Obecnie robiony jest pod znieczuleniem miejscowym (ja miałem ogólnym). Po
        zabiegu zakładane jest kilka szwów. W zależności od lekarza mogą być to szwy
        rozpuszczalne lub tradycyjne. W pierwszych nocach po zabiegu lekarze podają
        pacjentowi środki uspokajające, aby uniemożliwić wzwód w ciągu dnia, a tym
        bardziej w nocy, kiedy nie można tego kontrolować. Po zabiegu przez kilka
        tygodni najtrudniej jest przyzwyczaić się do braku napletka. Początkowo też
        żołądź należy smarować środkami natłuszczającymi, gdyż powinna się ujędrnić
        (obecnie nie jest ona chroniona napletkiem). Faktycznie po zabiegu są same
        korzyści. Zwłaszcza w momencie rozpoczęcia życia seksualnego, oraz łatwiej jest
        utrzymać higienę. Skoro lekarz uznał, że i tak należy to zrobić, to napewno
        powinniście namówić syna na zabieg jak najwcześniej - okres wzrostowy jest
        najlepszym momentem na wykonanie takiego zabiegu, gdyż skóra jest wtedy bardzo
        elastyczna. Po zamym zabiegu nie pozostają później żadne uciążliwe blizny.
        Przekonajcie go, że nie powinien się bać, gdyż to wcale nie boli, a i tak musi
        być wykonane.
    • Gość: SCANDAL! FUJ ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.08.01, 23:57
      mówcie co chcecie - ja bym nigdy nie dał sobie obciąć końcówki ! ( mam 17 lat i
      sobie tego nie wyobrażam )
      • Gość: mafreak Re: FUJ ! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.08.01, 00:55
        Gość portalu: SCANDAL! napisał(a):

        > mówcie co chcecie - ja bym nigdy nie dał sobie obciąć końcówki ! ( mam 17 lat i
        >
        > sobie tego nie wyobrażam )

        glupi jestes..
        ciekawe co bys powiedzial, gdybys mial stulejke..
        ale oczywiscie najwygodniej jest palnac cos glupiego w ogole nie zwiazanego z
        pytaniem..
        btw.. czekam tez na odpowiedz..

        pzdr

        madfreak
        • Gość: yar Re: FUJ ! IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 24.08.01, 11:19

          Heh , no ja rozumiem tych ze stulejka ze to jedyny sposob - ale ja nie mam
          naszczescie stulejki i wszytko u mnie wporzo jest wiec niegdy bym se nie dal
          odciac... moze i jest to higieniczne i wogle , bo i stare cywilizacje to
          robily , ale jakos nie moge...

          Pozdrawiam

          • Gość: ... Re: FUJ ! IP: *.waw.cdp.pl 29.08.01, 16:48
            ...
            • Gość: chuj Re: FUJ ! IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 01.09.01, 00:37
              pierdolone żydy !!!
              • Gość: jimmy Re: FUJ ! IP: 10.129.130.* / *.acn.pl 01.09.01, 17:07
                Coz, gratuluje inteligencji i elokwencji - Twoje miejsce jest na drzewie, nie
                wsrod kulturalnych ludzi.
                • Gość: ktos Re: FUJ ! IP: *.chello.pl 02.09.01, 11:01
                  nieeee, na drzewie juz siedza inteligentniejsze małpy od niego :)
                  • Gość: kokos Re: FUJ ! IP: 195.41.66.* 03.09.01, 17:25


                    Co do obrzezania to bywajac na plazach dla naturystow i w szatniach plywalni w
                    roznych czesciach swiata zauwazylem, ze wielu mezczyzn jest obrzezanych i to
                    wcale nie z powodow religijnych (rozne rasy i narodowosci). Kojarzenie tego z
                    Zydami jest chyba tylko jakims naszym uleganiu stereotypom. W USA wiele
                    niemowlaczkow zostaje obrzezanych zaraz po urodzeniu - zabieg higieniczny
                    proponuja szpitale i wielu rodzicow chetnie na to sie godzi.

                    No i na marginesie - to nie ma nic wspolnego z przykroceniem czlonka jak sie tu
                    niektorzy obawiaja.

                    .
    • Gość: lucki Re: obrzezanie IP: *.*.*.* 29.08.01, 17:17
      Reasumując: zabieg z powodów higienicznych jak najbardziej wskazany. Życie
      seksualne ponoć także nabiera innych kolorów z uwagi na możliwość odbywania
      dłuższych stosunków (skóra żołądzi staje się nieco mniej wrażliwa).
      Pozostaje tylko aspekt społeczny. Miejmy nadzieję, że faszyści nie dojdą do
      władzy nigdzie na świecie, bo inaczej po zdjęciu majtek będziesz martwy :-))))
    • andrzej.depko Re: obrzezanie 03.09.01, 16:59
      Obrzezanie jest stosowane wśród wielu kultur na całym świecie i wywodzi się w
      wymogu higienicznego. Właściwie to sam wymieniłeś dwie podstawowe zalety tego
      zabiegu. Pozwala na zachowanie higieny narządów płciowych mężczyzny (
      jednocześnie chroni kobietę przed przykrymi następstwami zaniedbań
      higienicznych mężczyzny ), wpływa pozytywnie na długość i jakość kontaktów
      seksualnych. Nie ma skutków ubocznych ani negatywnych następstw.
      • sloggi Re: obrzezanie 03.07.02, 14:02
        Nie dałbym.
        • jagna_jagna Re: obrzezanie 05.07.02, 21:55
          Dla utwierdzenia się w decyzji obejrzyj to.

          www.fun.from.hell.pl/NON-FUN/circum.mpeg
          • przemek.c Re: obrzezanie 09.07.02, 00:25
            jagna_jagna napisał(a):

            Na szczęście (?) żyjemy w Polsce i tu tego typu zabiegi dokonuje się
            chirurgicznie, w sterylnych warunkach i ze znieczuleniem.
            • caesar_pl Re: obrzezanie 30.07.02, 17:53
              Tu jest link dla ciekawskich.
              www.circlist.com/
      • yildiz Re: obrzezanie 17.07.02, 09:37
        To prawda. Mój mąż jest muzułmaninem, a synka tez chce obrzezać z powodu
        higieny. Martwie się tym kilkudniowym cierpieniem synka później, ale ogólnie
        się z tym zgadzam.
        Co do długości stosunku to też prawda. Nie wiem jak nieonrzezani, ale mąż może
        to wydłużać w nieskończoność. Byłoby fajnie, gdyby nie fakt, ze ja nie lubię
        seksu.
    • donf Na czym polega ta stulejka? 03.07.02, 14:21
      Na czym polega stulejka?
      Ja mialem za ciasne wedzidelko, ale sie wyrobilo od uzywania, he, he
    • kirkor33 Re: obrzezanie -jak i za ile? 04.07.02, 01:02
      A jak to załatwiłeś? Przez lekarza rodzinnego czy poszedłeś prywatnie?
      Ile Cię to kosztowało? Możesz polecić jakiegoś lekarza?
    • malleus Re: obrzezanie 30.07.02, 20:57
      witam:)
      na temat samego zabiegu napisano juz wszystko:)fakt sama "operacja" trwała
      około 45 min potem około 2 tygodni rekonwalescencji i miesięczna przerwa w
      pożyciu warto pamiętac aby poprosic lekarza o antybiotyki (osłonowo) i srodki
      przeciwbólowe (spotkałem sie z przypadkiem że pan doktor stwierdził że "nie ma
      potrzeby")przez pierwszy tydzien proponuje jeszcze walidol na uspokojenie bo
      wzwody bywają baaaardzo bolesne:)) komfort i higiena są bez porównania
      pozdrawiam
    • renata34 Re: obrzezanie 30.07.02, 23:15
      Moze jakis kawal na temat?


      Facet przyszedl do szpitala:
      - Prosze mnie wykastrowac.
      - Jest pan zupelnie pewien???
      - Tak.
      Po operacji budzi sie i widzi zgromadzonych wokól lekarzy. Pyta sie
      ich:
      - I jak, operacja sie udala?
      - Udala sie. Ale czemu pan tak postapil???
      - Niedawno ozenilem sie z ortodoksyjna zydówka i wiecie, ...

      - To moze chcial sie pan obrzezac???
      - A co ja powiedzialem?!


      • caesar_pl Re: obrzezanie 31.07.02, 16:57
        www.icon.co.za/~hugot/circum/circum.htm
        Dla nieprzekonanych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka