marxx
04.10.05, 03:03
Kazde forum musi miec swoja opere mydlana, miejsce ktore wszyscy spracowani
forumowicze odwiedzaja z usmiechem, przez moment zyjac zyciem innych :)
PART 1 (slownie: Część łan)
Przebudzenie ...czyli ameryka jest dla byka
Ciezkie powieki nie pozwalaly otworzyć szeroko oczy…ale I tak to co widzial
spowodowalo kolejny odruch wymiatny, pomyslal tylko.
-kim jest ten facet? I co on tu robi? Przeciez na wczorajszym pardy na
jardzie nikogo takiego nie było???
Zanim skonczyl swoja mysl, przez mozg , jak wystrzał z korkowca przelecial mu
obraz ostatniej wieczerzy u Ziutka. Mielone, kurczki z Wallysa, stosy
kanapek, tzn bochen chleba za 0,99$ i cztery laski kielbasy polskiej , (a
jakze!) , dwa ogórki korniszone które zostały z poniedziałku.
I oczywiscie 3 butelki cudownie rozgrzewajacego polskiego spirytusu...96%
cena 9.99$ za 0.75 L...dobra cena.
Spojrzał w dół , ok pół metra od niego stała szarobura muszla
klozetowa...obok zas leżał dumnie rozlany wczorajszy paw...
-Boże po co to jeść , jesli i tak wszystko z czlowiek wychodzi , tą czy inną
drogą...bardziej pomyslał niz powiedział...bo przecież trudno rozmawiać kiedy
usta bardziej przypominaja stary kapec lub ewentualnie nowy kalosz ale po
dluuugiej przechadzce po polu.
-Ueeeeegh ...kolejne czkniecie
-Beeeeegh ...nastepne
Dopiero wtedy, z bolem towarzyszacym tylko górnikom po 20 godzinach pracy na
przodku , dokonal uroczystego przemycia twarzy....konkretnie przemył
oczy...konkretnie trzy razy pomoczyl je palcami .
-ufff co za ulga .....
Dzieki temu, oczeta mogly zarejestrowac ruch .... facet na przeciwko stał
sie niepokojaco znajomy!
-Boze ..jak ja wygladam!!!!! A mama tak prosiła abym nie mieszał wódeczki
jedzeniem ,...bo żrec tyle do alkoholu tża umić, a niuumirkowanie w jedzeniu
wiadomo, zawsze kończy sie tragicznie.....tu spojrzał się na wciąż
wylegującego się przy kibelku pawia potem w lustro, nastepnie znowu na
pawia...
-Uffffff...koledzy mieli racje, ameryka jest dla byka........tylko ciekawe
czy byki tyle chleja z kumplami ?
-No nic trzeba wyjsc z lazienki bo reszta chlopakow tez chce sie
wykąpać...pomyslał.
Pomimo bezustannej cieżkości powiek i ustawicznego napierdzielania czaszki ,
Zenon wiedzial że dzisiejszy dzień jest OK...
Co tam OK ,...jest boski, cudowny, genialny, piękny......tak samo sie cieszył
jak przed laty kiedy tato kupił mu motorynke ...ale teraz jest inny powód!
NIEDZIELA!!!!!!! Czas powolnego trzezwienia przy polskiem piwku, wypadu do
koscioła na Jackowie i telefonu do mamy!
-Boże żeby tylko mamusia nie wyczuła ze sie wczoraj narabałem jak
świnia......
CDN
Wszelkiem podobienstwo do wystepujacych zdarzen i postaci jest calkowicie
zamierzone.
Prosze sie dopisywac:)
PS: slowniczek co trudniejszych zwrotow
pardy---impra, zabawa, po ichnemu party
jarda---taki plachetek np z trawa za domem lub nawet przed...latem, glowne
miejsce rozgrywajacych sie imprez
Wallys---sklep spozywczy, taki Spolem ale w Szikago, Wally
Mulica...wlasciciel...znaczy sie Wladek, Wladzio...ma juz ich siec...cale czy
sklepy
m