4me1 19.08.07, 05:44 "Rząd działa zgodnie z postanowieniami Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu, w związku z czym ocena z religii będzie wliczana do średniej ocen na świadectwie" - czytamy w oświadczeniu rządu. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
edytkus Re: a kto uwaza,ze to sluszne 19.08.07, 06:05 a co w przypadku dzieci z rodzin niekatolickich? Odpowiedz Link
lolyta Re: a kto uwaza,ze to sluszne 19.08.07, 06:43 a to chyba zalezy od tego, czego na tej religii ucza. Jakby nei bylo, jelsi dobrze ujety, jest to tez niezly klucz do zrozumeinai wielu mechanizmow w spoleczenstwie, kawalek wiedzy o kulturze, historii i takei tam. Ocena z religii Odpowiedz Link
edytkus Re: a kto uwaza,ze to sluszne 19.08.07, 06:48 lolyta napisała: > > Ale podejrzewam, ze w praktyce ta ocena bedzie daleko, daleko odbiegac od > takiegio programu, o jakim ja mysle. > no bo Ty masz na mysli teologie, albo konkretny jej dzial a nie katolicki fanatyzm Odpowiedz Link
lolyta Re: a kto uwaza,ze to sluszne 20.08.07, 02:24 no. ale tez ta nauka w duzym stopniu bedzie zalezec od tego czy beda tego uczyc ludzie z teologicznym wyksztalceniem, czy katoliccy fanatycy. Tego sie przewidziec nei da i mysle ze to jest neizalezne od intencji pomyslodawcow. Na pewno beda gdzies wspaniali nauczyciele, a gdzie indziej fatalni. Odpowiedz Link
artremi Re: a kto uwaza,ze to sluszne 19.08.07, 06:45 O ile wiem, to religia nie jest w PL przedmiotem obowiazkowym. Wiec jesli ktos wybiera ten przedmiot, to nie rozumiem dlaczego ocena mialaby sie nie liczyc. Bylaby to dyskryminacja tego przedmiotu. Gdy studiowalam w USA, tez wybralam kilka przedmiotow z religii (nie byly to akurat religie chrzescijanskie). Nie wyobrazam sobie, ze tych ocen mogloby sie nie liczyc do sredniej... Nie bardzo rozumiem na czym polegal ten konflikt w Polsce, ale cos sie obawiam ze to kolejne swirowanie post-komunistow. Odpowiedz Link
edytkus Re: a kto uwaza,ze to sluszne 19.08.07, 06:51 artremi napisała: > O ile wiem, to religia nie jest w PL przedmiotem obowiazkowym. czyzby? serwisy.gazeta.pl/edukacja/1,52300,3979000.html Odpowiedz Link
artremi Re: a kto uwaza,ze to sluszne 19.08.07, 06:54 Akurat artylul z Wyborczej nie jest dla mnie autorytetem. Nigdy nie slyszalam zeby w PL zmuszano chodzenia na lekcje religii. Jest to przedmiot dodatkowy w szkolach publicznych. Odpowiedz Link
edytkus Re: a kto uwaza,ze to sluszne 19.08.07, 06:57 to poczytaj sobie komentarze pod tym artykulem, no chyba ze sadzisz ze zostaly napisane przez ludzi Gazety ale to by znaczylo ze jestes jednym z nich ;))) Odpowiedz Link
artremi Re: a kto uwaza,ze to sluszne 19.08.07, 07:00 Jest super madra! ;-) Szkoda mi tych ludzi opisanych w artykule. Skoro wiekszosc dzieci chodzi na te lekcje, a im sie nie podoba, to moga zmienic szkole. Na pewno moga znalezc szkoly gdzie jest wiecej anteistow. Odpowiedz Link
edytkus Re: a kto uwaza,ze to sluszne 19.08.07, 07:27 artremi napisała: > Jest super madra! ;-) czyzby kolejna z Twoich "ironii"? >Szkoda mi tych ludzi opisanych w artykule. Skoro wiekszos > c > dzieci chodzi na te lekcje, a im sie nie podoba, to moga zmienic szkole. Na > pewno moga znalezc szkoly gdzie jest wiecej anteistow. gdybys przeczytala caly artykul dowiedzialabys sie ze religia jest nauczana (czy raczej wmuszana) w kazdej szkole od przedszkolaka po licealiste najczesciej w godzinach w ktorych nie ma co zrobic z dzieckiem. Poza tym oprocz katolikow i ateistow jest mnostwo roznych wyznan. <Etyki uczy się zaledwie w 353 na 30 tyś. szkół. Więc w rubryce "religia/etyka" większość dzieci, która nie chodzi, ma kreskę. Czyli dzieci są od razu naznaczone jako "ateiści". < Odpowiedz Link
4me1 Re: a kto uwaza,ze to sluszne 19.08.07, 15:07 artremi napisała: > Akurat artylul z Wyborczej nie jest dla mnie autorytetem. Nigdy nie slyszalam > zeby w PL zmuszano chodzenia na lekcje religii. Jest to przedmiot dodatkowy w > szkolach publicznych. Slyszysz to co chcesz slyszec. Ja znam lepsze kawalki, nie z Gazety, ktorej nienawidzisz (Giertcyh wydal miliony na to,zeby zniszzyc Gazete, a skad je bral, od tych najuczciwszych,co to metra pilnowali) a zycia naszych przyjaciol. Pani katechetka kazala przyniesc dzieciom slubne zdjecia rodzicow."ale z kosciola" Moi przyjaciele, cudowni ,dobrzy ludzie sa niewierzacy, nie maja slubu koscielnego, dziecko poslali na religie,ze strachu, bo matka innego dziecka z osiedla ,ktore dostalo ciezkiej nerwicy po tym jak inne dzieci bily go i szarpaly,ze jest diablem i komunista (ciekawe skad to slowo znaja?) powiedziala ,poslij,albo daj do prywatnej szkoly, gdzie nie ma religii. Sasiadom pomaga cala rodzina ,zeby dziecko moglo chodzic do tej szkoly. No i ta ich coreczka ,ktora jasne ,ze pojejcia nie miala zakomunikowala im to. No i wtedy oni powiedzieli,ze maja zdjecie,ale nie z kosciola,bo nie brali slubu w kosciele. Dziecko ta przewspaniala ,wiecznie z Bogiem na ustach jedza powiedziala, "o ,wiecie, Monika jest jak bekart, jej rodzice nie maja slubu" . Dzieci zielonego pojecia nie mialy co to bekart,ale oczywiscie na tychmaist zaczely tak do niej mowic. Odebrali dziecko w szoku, splakane, trzesace sie, i na drugi dzien o pojsciu do szkoly mowy byc nie moglo. Ja i moja przyjaciolka, jako jedyne w szkole nie szlysmy do komunii,ale wtedy nie bylo religii w szkole, wiec poza tym,ze raz jakis kolega powiedzial,ze pojdziemy do piekla nic sie nie dzialo. Moi i jej rodzice wytlumaczyli nam czemu, powiedzieli,ze poslanie nas byloby hipokryzja, musieliby kazac nam klamac na religii na ktora musialbysmy chodzic do kosciola, itd. Zebysmy czasem nie zalowaly dlugich sukni sprawily nam piekne , dlugie suknie w ktorych wystapilysmy na urodzinach, w kwietniu (urodzilysmy sie w tym samym szpitalu i dzieli nas roznica kilku godzin)przed komuniami. Ze wzgledu na to,ze religii ucza nieprzygotowane do tego osoby, fanatyczne najczesciej ,nie powinno jej byc w szkole. A artemi brala jakna studiach z walsnej nieprzymuszonej woli, jako dorosla juz osoba, a to calkiem co innego. A czy mozna wiedziec jaka gazeta jest dla ciebie autorytetem? Odpowiedz Link
artremi Re: a kto uwaza,ze to sluszne 19.08.07, 15:28 Dyskusja chyba zeszla na boczne tory, ze kogos muszaja do nauki religii. Pytanie watku jest: czy liczyc ocene z przedmiotu do sredniech. Wiec jest chyba oczywiste, ze tak. Moze pytanie powinno byc inne: czy mozna zmuszac uczniow do nauki religii lub jakiegokolwiek innego przedmiotu. Np WF-u, muzyki, czy nawet polskiego. Albo, czy powinno sie liczyc wszystkie przedmioty do sredniej? Moze uczniowie powinni decydowac, ktore oceny beda liczone do sredniej? Odpowiedz Link
4me1 Re: a kto uwaza,ze to sluszne 19.08.07, 15:39 To znaczy,ze uwazasz ,ze przedmiot religia jest rownoznacznny z przedmiotem takim jak fizyka, polski, historia itd.? Cos chyba ci sie pokrecilo,ze piszesz, czy mozna wobec tego zmuszac do nauki jakiekokolwiek przedmiotu? Religia to nie przedmiot, religia to jest osobista, prywatna sprawa, powinno sie ja miec w duszy, kultywowac w domu, kosciele, nie w szkole do ktorej ma prawo isc kazde dziecko ,tak katolika, jak i agnosgtyka, ateisty (wielu kojarzy sie to z komunista)zyda, a takze wyznajacego hindu. Uczyc religii ma sie dziecko przy kosciele. Odpowiedz Link
artremi Re: a kto uwaza,ze to sluszne 19.08.07, 15:50 Myslalam ze zadalas inne pytanie rozpoczynajac watek... A widze ze sie boisz religii jak przyslowiowy diabel boi sie swieconej wody! :-) LOL! Odpowiedz Link
4me1 Re: a kto uwaza,ze to sluszne 19.08.07, 15:58 Religi sie nie boje, a hipokrytow je uprawiajacych, ktorzy maja na ustach Boga, a przykazania przez niego dane gdzies. Wiara ,a kosciol ,czyli instytucja stworzona przez zwyklych smiertelnikow to dwie rozne rzeczy. Gdyby chodzacy do kosciolow , walacy sie w piersi, byli wierci temu co jest w religii obowiazujace, bo tak chcial Bog, to swiat bylby oaza szczesliwosci. Odpowiedz Link
aniutek Re: a kto uwaza,ze to sluszne 19.08.07, 16:17 nie bede sie powtarzac 4me1 napisala dokladnie to co mysle i ja. moj syn chodzil w Pl na religie ( ktora serdecznie znienawiadzil dzieki katechetce) ale nie dlatego, ze ja sie balam ,ze dzieci zrobia mu krzywde ale dlatego iz uznalam , ze to jegosprawa czy bedzie wierzyl czy nie- ja jestem ateistka, M tez- ale dzieciak dobrze by bylo aby poznal co to jest religia. Poznal, wierzy, ale instytucji kosciola nie uznaje jego nauki tak. Ocena? jesli jest to przedmiot obowiazkowy - dodac do sredniej, jesli nie nie dodawac. a to co napisano w pierwszym poscie sugeruje, ze kosciol rzadzi w PL na rowni z rzadem, co mnie sie baradzo nie podoba, no bo co z tgakimi ludzmi jak ja?? maja swoje pogaldy zwinac w rolke i krakac jak im kaza???? Odpowiedz Link
4me1 Re: a kto uwaza,ze to sluszne 19.08.07, 17:36 W Plsce przyznanie sie do tego,ze jest sie ateista ,jest rownoznaczce,ze jestes komunista ,albo Zydem, albo i jednym i drugim,co gorsze. Moi rodzice zrobili dokladnie to samo z nami. Ja pod wplywem kolegi z HS ,pierwsze mojej mnilsoci ,ktory chodzil do episkopalnego kosciola zaczelam i ja tam uczeszczac. Niestety nie dane mi bylo uwierzyc, bo jako paskudne dziecko od malego zadawalam za duzo pytan,wiec i tam sie pytalam. Rodzice ani slowa, chcesz chodzic i wierzyc , twoja sprawa. Brat przez to nie przechodzil, jest ateista, ale daj Boze tym z Bogiem na ustach tak przestzegac 10 przykazan jak on przestrzega.Takoz i moi rodzice. Moj maz tez jest ateista, zona brata rowniez. Tolerancyjni do bolu, chetni do pomocy. Milo,ze sa inni z podobnym "problemem". Odpowiedz Link
lolyta Re: a kto uwaza,ze to sluszne 20.08.07, 02:40 Niestety nie dane mi bylo > uwierzyc, bo jako paskudne dziecko od malego zadawalam za duzo > pytan,wiec i tam sie pytalam. to ja troche nie rozumeim co chcialas przez to powiedziec, rozwinelabys? Odpowiedz Link
lolyta Re: a kto uwaza,ze to sluszne 20.08.07, 02:34 Religia to nie przedmiot, religia to jest > osobista, prywatna sprawa, powinno sie ja miec w duszy, pomerdala Ci sie wiara z religia :)) Odpowiedz Link
lolyta Re: a kto uwaza,ze to sluszne 20.08.07, 02:36 > Uczyc religii ma sie dziecko przy kosciele. no to wtedy wlasnei masz wieksze prawdopodobienstwo na wychowanei fanatyka, bo z zalozenai beda tam tylko ludzie wyznajacy tra sama religie, masz zero mozliwosci dyskusji, nauki tolerancji, proby zrozumienai innego spojrzenia. Odpowiedz Link
kisiulak Re: a kto uwaza,ze to sluszne 20.08.07, 02:43 W Polsce nie jest wazne gdzie tej religii beda uczyc, bo nie ucza jej jako o religii, ale jak wierzyc, i co kosciol mowi. Jedyny sposob uczyc tej religii zeby mozna bylo wyrobic wlasne zdanie to uczyc o wszystkich wyznaniach. Pewnie ze beda pojedyncze przypadki gdzie komus to po prostu nie bedzie odpowiadac, ale ja nie widze roznicy miedzy uczeniem w Polsce "Chrzescijanstwa" a w np. Arabii Saudyjskiej Islamu. Ucza jak zyc, a nie patrza na to jako nauke "przedmiotu". Odpowiedz Link
4me1 Re: a kto uwaza,ze to sluszne 20.08.07, 06:50 lolyta napisała: > > Uczyc religii ma sie dziecko przy kosciele. > > no to wtedy wlasnei masz wieksze prawdopodobienstwo na wychowanei fanatyka, bo > z > zalozenai beda tam tylko ludzie wyznajacy tra sama religie, masz zero mozliwosc > i > dyskusji, nauki tolerancji, proby zrozumienai innego spojrzenia. > A jakiego wyznania sa dzieci w szkole na religii? Innego niz w kosciele ? Dlaczego kosciol ma wychowac fanatyka,a pani katechetka, czy ksiadz ,ktory przychodzi do szkoly nie? Nie pomerdala mi sie wiara z religia, zakladam ,ze jestesmy tu wszystkie na tyle intelig.,ze kazda wie co chcialam powiedziec. Nie slyszalam narazie,zeby w szkole na religii byla mozliwosc dyskusji,czy proby zrozumienia innych religii. W ogolniakach, tych lepszych bywaja lekcje teologii,ale niestety do absolutnych wyjatkow naleza nauczyciele umiejacy tego uczyc. Mlodziez ma czesto ubaw po pachy. Jesli chodzi o pytania, to po prostu ja bardzo duzo czytalam i na 11 urodziny dostalam "Religie swiata".Rodzice chcieli,zebym wiedziala czemu Wojtek, Piotrek i Ewa...i inni szli do komunii, czemu mowia pacierz itd. No i jak kazde pewno dziecko zaczelam pytac czemu sa rozni Bogowie, dlaczego Polacy wierza w Jezusa, skad wiedza ,ze jest synem Boga, ,skoro nikt go nie widzial. Jestem pelna szacunku dla wierzacych i trzymajacych sie zasad, ale mam zaszczepiona wielka niechec do hipokrytow. A tych niestety jest zdecydowana wiekszosc. W bieli,welonach ,rzymski slub,a gdzie przykazania? W szkolach wszystkie dzieci powinny czuc sie dobrze,nawet tylko z tego powodu,ze to nie ich wina,ze np. urodzily sie w rodzinie innej niz katolicka,czy ateistyczna. Odpowiedz Link
lolyta Re: a kto uwaza,ze to sluszne 20.08.07, 22:57 > A jakiego wyznania sa dzieci w szkole na religii? Innego niz w > kosciele ? jesli zalozyc, ze na religie chodza wszystkie, a prawda jest, ze, jak mowi edytkus, jest "mnostwo" ateistow i innych wyznan, to w istocie innego, w jakiejs czesci, te dzieci powinny miec szanse przedstawic swoj punkt widzenia a nauczyciel, przygotowany do tego, poprowadzic jakis dialog, chocby po to, zeby nie bylo potem wyzywan od bekartow itd. Dlaczego kosciol ma wychowac fanatyka,a pani katechetka, > czy ksiadz ,ktory przychodzi do szkoly nie? kosciol nie "ma" wychowac fanatyka, kosciol ma wieksza szanse na wychowanei fanatyka bo do kosciola faktyczneiprzyjda ludzie tylko tego wyznania. czlonkowie innych pojda gdzie indziej, a ateisci nigdzie. Wiec na starcie jest zmarnowana szansa na dialog. Chyab to proste? Nie pomerdala mi sie > wiara z religia, zakladam ,ze jestesmy tu wszystkie na tyle > intelig.,ze kazda wie co chcialam powiedziec. pl.wikipedia.org/wiki/Religia pl.wikipedia.org/wiki/Wiara Jednak Ty piszesz o wierze a nazywasz ja religia, przynajmniej wtedy, keidy mowisz o wystawianiu ocen z tego, co jest bardzo osobistym doswiadczeniem. > Nie slyszalam narazie,zeby w szkole na religii byla mozliwosc > dyskusji,czy proby zrozumienia innych religii. jeszcze raz; jesli jakis przedmiot w szkole jest zle prowadzony to nei jest powod do uzuneicia go z programu, tylko do poprawienia formuly zajec i wyksztalcenai nauczycieli. I im wiecej nad tym mysle, tym bardziej mysle, ze jednak religia powinna byc w szkole (jeszcze wczoraj mi to latalo) bo wlasnie szkola jako swiecka instytucja ma szanse na jakis nadzor nad tymi zajeciami tak, zeby one nei staly sie jakims fanatycznym praniem mozgu. Zajec przy kosciele juz nei bedzie mogla tak monitorowac. No i jak kazde pewno dziecko zaczelam pytac czemu sa > rozni Bogowie, dlaczego Polacy wierza w Jezusa, skad wiedza ,ze jest > synem Boga, ,skoro nikt go nie widzial. no i dalej nei pojmuje, gdyby jakis czlowiek znal na to odpowiedzi, to to by nie byla wiara tylko galaz historii i socjologii, wiec co, brak odpowiedzi, i to ze strony akurat jakeigos tam konkretnego katechety, sprawil, ze uznalasm, ze to wszystko bzdura? > Jestem pelna szacunku dla wierzacych i trzymajacych sie zasad, ale > mam zaszczepiona wielka niechec do hipokrytow. no i co z tego? jest taka sama ilosc hipokrytow ws4rod katolikow jak wsrod niewierzacych. Tylko tych katolickich nei lubisz? Odpowiedz Link
lolyta Re: a kto uwaza,ze to sluszne 20.08.07, 02:32 > Ze wzgledu na to,ze religii ucza nieprzygotowane do tego osoby, > fanatyczne najczesciej ,nie powinno jej byc w szkole. pamietam taki moment w Polsce po przemianie ustroju keidy w szkolach rosyjski przestal byc obowiazkowy. Wszyscy siue rzucili na drugi jezyk zachodni, oczywiscie nei bylo wykwalofikowanej kadry, bywalo, ze w mlodszych klasach uczyli maturzysci. czy jako ze nei bylo komu uczyc, powinno sie zrezygnowac z nauki? czy po prostu, tak, jak to sie stalo w wypadku nauczycieli jezykow, wyksztalcic odpowiednai ilosc nauczycieli? Czy jak jest fatalny matematyk w szkole to jest to powod do zmiany matematyka, czy do usuniecia matematyki z prgramu? Odpowiedz Link
4me1 Re: a kto uwaza,ze to sluszne 20.08.07, 06:57 lolyta napisała: > > Ze wzgledu na to,ze religii ucza nieprzygotowane do tego osoby, > > fanatyczne najczesciej ,nie powinno jej byc w szkole. > > pamietam taki moment w Polsce po przemianie ustroju keidy w szkolach rosyjski > przestal byc obowiazkowy. Wszyscy siue rzucili na drugi jezyk zachodni, > oczywiscie nei bylo wykwalofikowanej kadry, bywalo, ze w mlodszych klasach > uczyli maturzysci. czy jako ze nei bylo komu uczyc, powinno sie zrezygnowac z > nauki? czy po prostu, tak, jak to sie stalo w wypadku nauczycieli jezykow, > wyksztalcic odpowiednai ilosc nauczycieli? > Czy jak jest fatalny matematyk w szkole to jest to powod do zmiany matematyka, > czy do usuniecia matematyki z prgramu? > > Poplatanie z pomieszaniem. Jak mozna porownywac "normalne" przedmioty z religia . Odpowiedz Link
piesfafik Re: a kto uwaza,ze to sluszne 20.08.07, 16:17 mnie sie wydaje ze gdyby wojujacy ateista mial szanse na celujacy z religii za to co po prostu wie, to bylby to normalny przedmiot i moglby sie liczyc do sredniej.Ale w sytuacji kiedy stopnie sa stawiane za praktykowanie religii, wlaczanie stopnia do sredniej z liceum nie powinno byc legalne. Odpowiedz Link
4me1 Re: a kto uwaza,ze to sluszne 20.08.07, 17:01 Wlasnie,masz racje, stopnie stawia sie za praktykowanie,odpytuje sie dzieci czy rodzice byli w niedziele w kosciele, jest to niemalze nagminne. Ale co to wojujacych ateistow, spiesze dodac,ze ja naprawde nie poznalam takich i przepytalam znajomych czy znaja . Nie znaja,za to wojujacych religijnych na peczki.Pani sasiadka mojej bardzo bliskiej kolezanki, biegajaca do kosciola na wyprzodki,spytala wiosna moja kolezanke, z 3 mies. wtedy synkiem,czy byl juz chrzczony. Prawdomowna Beatka powiedziala,ze nie,ze nie beda chrzcili, jak dorosnie bedzie mial prawo wyboru. No i wiecie co ta pani zrobila, splunela jej pod nogi, nie odpowiada na powitanie i jej dzieci tez sie przestaly klaniac. Jak widac tak samo chowa dzieci, na nietolerancyjnych,zasciankowych ludzi. Nie slyszalam nigdy, przenigdy ,zeby jakis ateista cos takiego zrobil nawet nie wiem jak nawiedzonej dewotce. Prawde mowiac ateisci w Polsce nie przyznaja sie ,ze sa ateistami. Odpowiedz Link
edytkus Re: a kto uwaza,ze to sluszne 20.08.07, 22:22 >No i wiecie co ta pani zrobila, > splunela jej pod nogi, powiedzialam niedawno (przez tel.) mojej Mamie ze nie planuje wyslac Alexandry do Komunii ani nawet zapisac ja na lekcje religii - zaniemowila :), teraz kazda rozmowa sie od tego zaczyna i na tym konczy ;)) Co ciekawe, jej glowne zmartwienie to "a co Twoja tesciowa powie"? Przypuszczam ze gdy sie dowie szlag na miejscu ja trafi, ale jesli bardzo chce moze te lekcje zasponsorowac :)) W kazdym razie strasznie mnie denerwuje tutejsza polska szkola i jej podejscie do religii - dowiedzialam sie ze rok szkolny rozpoczna od uroczystej mszy w Kosciele, coz, Alexandra zacznie z tygodniowym opznieniem. Odpowiedz Link
lolyta Re: a kto uwaza,ze to sluszne 20.08.07, 23:09 > Nie slyszalam nigdy, przenigdy ,zeby jakis ateista cos takiego > zrobil nawet nie wiem jak nawiedzonej dewotce. na forum GW mozna przeczytac bardzo wiele tekstow obrazliwych dla katolikow. Mnei to w gruncie rzeczy lata, ale tak dla statystyk informuje, ze nei masz do konca racji. A, i ja tam nie znam nikogo ani plujacego ani plutego z powodu wiary/ jej braku. Odpowiedz Link
lolyta Re: a kto uwaza,ze to sluszne 20.08.07, 23:04 > Poplatanie z pomieszaniem. Jak mozna porownywac "normalne" > przedmioty z religia . a, wystarczy przestac merdac wiare z nauka religii i nie widac wtedy sprzecznosci :))))) I co to sa "normalne" przedmioty? czy Twoim zdaneim jest normalne i sprawiedliwe, ze dzieci sa oceniane z muzyki na ten przyklad, podczas, gdy wiadomo, ze jedne maja sluch i talent, a inne ani w zab? Zaden przedmiot, jak sie tak dobrze zastanowic, nei jest w pelni "normalny". kazdy ma jakos przygotowac do zycia w doroslym spoleczenstwie. religia w zyciu doroslych ludzi robi ogromne zameiszanie Odpowiedz Link
inletka Re: a kto uwaza,ze to sluszne 22.08.07, 02:37 Zwazywszy ze ponad 90% Polakow to katolicy to nie widze w tym nic niewlasciwego. Nawet jak ktos nie jest to nie zaszkodzi miec extra wiedze na ten temat. Odpowiedz Link
moniamm Re: a kto uwaza,ze to sluszne 22.08.07, 15:19 inletka napisała: > Zwazywszy ze ponad 90% Polakow to katolicy to nie widze w tym nic > niewlasciwego. Nawet jak ktos nie jest to nie zaszkodzi miec extra > wiedze na ten temat. to mozna jeszcze wyniesc z lekcji religii jakas extra wiedze?? Odpowiedz Link
kisiulak Re: a kto uwaza,ze to sluszne 22.08.07, 15:24 > > Zwazywszy ze ponad 90% Polakow to katolicy to nie widze w tym nic > > niewlasciwego. Nawet jak ktos nie jest to nie zaszkodzi miec extra > > wiedze na ten temat. To znaczy ze masz gdzies mniejszosci? Super. Dokladnie jak rzad polski. Odpowiedz Link
iamhotep Re: Jesli jest to NAUKA o religiach 22.08.07, 15:47 to decyzje uwazam za sluszna. Jesli jest to jedynie cienko zawoalowana INDOKTRYNACJA jedyniewlasciwej religi to uwazam decyzje za niedopuszczalny wybryk. Odpowiedz Link
4me1 Re: Jesli jest to NAUKA o religiach 22.08.07, 17:02 Zartujesz chyba ,ze nie wiesz! Jak moze byc nauka o religiach w Ikl. szkoly podstawowej. Jest wylacznie indoktrynacja i wcale nie zawoalowana , a jak najbardziej jawna i jasna jak slonce. Tak jak jest teraz nigdy nie bylo, niech mi nikt nie powie,ze nie wiem, bo tam nie mieszkam. Ja nie ,ale dziesiatki bliskich z ktorymi mam codzienny niemalze kontakt, nawet sie widzimy. Nie musze tam byc,zeby nie rozumeic mojej przyjaciolki, ktora mi wczoraj plakala, doslownie-co ja mam zrobic, co mam powiedziec Olence, 5l.coreczce jak ja pani katechetka spyta czy rodzice chodza do kosciola,a ona spyta mnie? Czy mam zaczac chodzic? Juz sie zorientowala,ze 100% dzieci bedzie szlo do komunii, a wsrod nich dzieci, ktorych rodzice nie cierpia kosciola, nie chodza, nie maja slubu koscielnego. Poniewaz dzieci sa z tego odpytywane beda do czasu komunii udawali ,ze wierza, szli z corka do kosciola. Poradzilam jej,zeby moze sprobowala ,tak jak to zrobili moi rodzice i jeszcze przyjacioka mamy ze swoja corka, nie posylac, od razu mowic prawde. Ona sie boi,ze dziecko bedzie zadziobane w szkole. Dlatego uwazam,ze religii nie powinno byc w szkole. Na koncu nagle uswiadomila sobie "rety ,Ola nie umie pacierza". Dla wielu malo to smieszne i dlatego ludzie odchodza od katolicyzmu, w Polsce tez. 8l. dziewczynka mysli o sukni, fryzurze, plus jakie to prezenty dostanie,a w zadnym wypadku o tym co ten obrzadek ma znaczyc. Z czego ma sie spowiadac 8-9l. dziecko? Za co prosic przy konfesjonale o przebaczenie i czekac na akt rozgrzeszenia. Moja mama od tego czasu nabawila sie kompleksu, ktory idzie za nia przez zycie. Miedzy innymi dlatego jest niewierzaca i dlatego za nic nie chciala,zebym jak przez cos takiego przechodzila. Nie mam nic przeciwko wierze, religii,ale tak jak to robi kosciol jest dla mnie niestrawne. Odpowiedz Link
ciekawe2 Re: Jesli jest to NAUKA o religiach 22.08.07, 19:46 4me1 napisala: >Moja mama od tego czasu nabawila sie kompleksu, ktory idzie za nia > przez zycie. Miedzy innymi dlatego jest niewierzaca i dlatego za nic > nie chciala,zebym jak przez cos takiego przechodzila. > Nie mam nic przeciwko wierze, religii,ale tak jak to robi kosciol > jest dla mnie niestrawne. Wiara nie zaczyna sie i konczy na kosciele katolickim. Ja jestem gleboko wierzaca i nakazy/zachowanie kosciola katolickiego wcale mnie do wiary nie zniechecily. Mozna byc osoba wierzaca i rownoczesnie nie byc katolikiem. Smuci mnie fakt, ze kosciol katolicki w Polsce zamiast zajmowac sie przyciaganiem wiernych (i nie tylko)odpycha ich. Aga Odpowiedz Link
lolyta Re: Jesli jest to NAUKA o religiach 22.08.07, 21:45 ughhhh jeszcze raz, jesli jest denny system nauczania matematyki, to znaczy, ze trzeba sie otwqarcie przeciwstawiac matematyce jako takiej (lub skrycie sie uczyc bzdur), czy naciskac na to, zeby program nauki tego przedmiotu zrefiormowano i uczono go do rzeczy? czy ktos z wrogow religii w szkolach odpowie na to pytanie? Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Jesli jest to NAUKA o religiach 22.08.07, 22:04 Ja nie jestem wrogiem nauczania religii - tej religia ktora uczy kochac, uczy jak byc w zyciu dobrym, uczynnym czlowiekiem, tej ktora uczy skromnosci, poswiecenia, uczy bycia uczciwym, moralnym.... Jak to sie maja te powyzsze przyklady nauki religii do tego co jest uczone w PL pod nazwa "religia"? Odpowiedz Link
4me1 Re: Jesli jest to NAUKA o religiach 23.08.07, 02:23 lolyta napisała: > ughhhh jeszcze raz, jesli jest denny system nauczania matematyki, > to znaczy, ze trzeba sie otwqarcie przeciwstawiac matematyce jako > takiej (lub skrycie sie uczyc bzdur), czy naciskac na to, zeby > program nauki tego przedmiotu zrefiormowano i uczono go do rzeczy? > czy ktos z wrogow religii w szkolach odpowie na to pytanie? > Matematyka jest nauka scisla, zly nauczyciel matematyki mzoe zle nauczyc, bo nie umie wykladac, moze w ogole byc zlym matematykiem,ale w najgorszym przypadku trzeba dac dziecku korki. Innej krzywdy nie zrobi,nie zrani, nie wystarszy ,tak jak to niestety robi wielu katechetow. Trudno w kraju zmienic nauczyciela,np. matmy, ale to mozna sobie wyobrazic. Ael jak zmienic katechetow? Kto to zrobi, kto sie odwazy powiedziec w szkole,ze pani katechetka wypytuje o rzeczy ,ktore jej nie powinny obchodzic. Daj spokoj, moze to mozliwe tu,ale w zadnym wypadku w Polsce. Chyba,ze zabierzesz swoje dziecko ze szkoly i zaczniesz wtedy walke. Ale jak sie rozniesie po osiedlu, to reszte mozna sobie dopowiedziec. Odpowiedz Link
artremi Re: Jesli jest to NAUKA o religiach 23.08.07, 02:43 Faktycznie jestes wojujaca ateistka jak sie przeczyta wszystkie Twoje wypowiedzi. Mam pewnego rodzaju satysfakcje, ze pewni ludzie moga nie lubic ze w Polsce w szkole mozna (a nie musi) sie uczyc religii. Przez wiele dekad miliony Polakow zylo w dyktaturze komunizmu, gdzie religii nie mozna bylo uczyc, ksieza byli w wiezieniach, a niektorzy nawet mordowani. Komunizm to najbardziej mordercza ideologia, ktora ma na swoim koncie 200 mln ofiar. Odpowiedz Link
kisiulak Re: Jesli jest to NAUKA o religiach 23.08.07, 02:58 Artremi, najwidoczniej trzeba nas spalic na stosie. Wlasnie pomysl o komunie. Pomysl ile wtedy bylo wierzacych. O wiele wiecej ludzi chodzilo do kosciola, i wszytkie dzieci na religie - bez przymusu. No oprocz rodzin ktore naprawde tego nie chcialy. Teraz Rydzyk i jego podwladni sa swietsi od samych Swietych. Tylko jaka to oni nienawisc wyglaszaja? Ktos tu powiedzial ze wiara to nie to co religia. Dokladnie. Nie wiem ile ludzi "religijnych" tych najswietszych dewotek tak naprawde sie wsluchuje w prawdziwe slowa Jezusa. Kto tak naprawde nie krywdzi blizniego? Tak, nawet tego o ciemnej skorze. Bo Artremi z tego co wiem to Ty nie bardzo lubisz tych swoich bliznij ciemniejszych od Ciebie z Baltimore. Wracajac do tematu to dajcie ludziom co nie chca miec nic wspolnego z religia w Polsce robic co chca. Wszystkim to wyjdzie na dobre. Nie bierz tego jako atak na siebie. Ale pomysl tak naprawde o wszystkim. Odpowiedz Link
artremi Re: Jesli jest to NAUKA o religiach 23.08.07, 03:03 Wlasnie - spojrzyj w lustro i ocen to co widzisz, a nie oceniaj ludzi, szczegolnie tych ktorych nie znasz. Odpowiedz Link
adriannna1 sprzedawanie glodnych kawalkow o ocenianiu ludzi 23.08.07, 03:27 Oho-widze, ze oprocz naszego Roda nasze forum ma rowniez przedstawiciela wojujacych moherow. Straszacego diablem, rasistowskiej materialstki ktorej imponuje malzenstwo za kase, artremi;) Odpowiedz Link
kisiulak Re: Jesli jest to NAUKA o religiach 23.08.07, 03:27 Ja wiem kim jestem, i wiem w co wierze. I nikt mi nie bedzie narzucal w jakiego Boga mam wierzyc. A juz napewno nie bede sluchac hipokrytow. Ja Cie nie oceniam, i nie chodzilo mi w pisaniu postu o Ciebie dokladnie, a o to jak ludzie sobie wybieraja co im odpowiada w religii a co nie. Odpowiedz Link
4me1 Re: Jesli jest to NAUKA o religiach 23.08.07, 03:28 artremi napisała: > Faktycznie jestes wojujaca ateistka jak sie przeczyta wszystkie Twoje > wypowiedzi. Mam pewnego rodzaju satysfakcje, ze pewni ludzie moga nie lubic ze > w > Polsce w szkole mozna (a nie musi) sie uczyc religii. > > Przez wiele dekad miliony Polakow zylo w dyktaturze komunizmu, gdzie religii ni > e > mozna bylo uczyc, ksieza byli w wiezieniach, a niektorzy nawet mordowani. > Komunizm to najbardziej mordercza ideologia, ktora ma na swoim koncie 200 mln o > fiar. Racja, komunizm to mordercza ideologia, wiem o tym bardzo dobrze, bo cala rodzina mego taty, z ojcem taty wlacznie 70 lat temu ,albo zostala zabita,albo poszli na lata do gulagu. Ale co to ma wspolnego z religia w szkole teraz. Nie znasz mnie, wiec mozesz sobie myslec co chcesz i pisac co chcesz, ale jestes w glebokim bledzie sadzac ,ze jestem wojujaca, bo nie jestem. Odpowiedz Link
iamhotep Re: Siem usmialem 23.08.07, 17:49 czytajac - "komunizm to mordercza ideologia". A "chrzescijanstwo" to co, niby taka pokojowo nastawiona ideologia? Nawet glupi dostrzega, ze "chrzescijanstwo", jako ideologia, nie stoi w tyle za faszyzmem, komunizmem, maoismem, czy jakimkolwiek innym 'ismem' jesli o ilosc pomordowanych w imie niesienia jedyniewlasciwej wiary idzie! A gdy wezmie sie pod uwage wieki to mozna by smialo powiedziec, ze chrzescijanstwo to jedna z najbardziej morderczych ideologii. Odpowiedz Link
4me1 Re: Siem usmialem 24.08.07, 02:32 iamhotep napisała: > czytajac - "komunizm to mordercza ideologia". > A "chrzescijanstwo" to co, niby taka pokojowo nastawiona ideologia? > Nawet glupi dostrzega, ze "chrzescijanstwo", jako ideologia, nie > stoi w tyle za faszyzmem, komunizmem, maoismem, czy jakimkolwiek > innym 'ismem' jesli o ilosc pomordowanych w imie niesienia > jedyniewlasciwej wiary idzie! A gdy wezmie sie pod uwage wieki to > mozna by smialo powiedziec, ze chrzescijanstwo to jedna z > najbardziej morderczych ideologii. > > Wlasnie, ale juz nie chcialam rozwscieczac prawdziwej Polki,wiec nie napisalam,ze tak naprawde to chrzescijanstwo to wcale nie taka piekna ideologia. Nawracali z mieczem w garsci,a Bogiem na ustach. Teraz nie tak dawno papiez powiedzial ,ze tak naprawde to tylko chrzescijanstwo jest prawdziwa religia. Odpowiedz Link
iamhotep Re: Tak to jest 24.08.07, 15:33 jak polityk i kleryk w jednym lozu sypiaja - rodzi sie taliban, jawne sponsorowanie jedyniewlasciwej religi przez panstwo. No bo po jakiego niby cywilizowane panstwo pod naciskiem kleru ZMUSZA populacje panstwa do czczenia jedynie wlasciwego mitu zwanego katolicyzmem? A co z tymi, ktorzy ten mit maja w glebokim powazaniu? Bedziemy ich po nogach chlostac, pietnowac, ze szkol wylewac, zolte gwiazdy przylepiac do ubran? Oj daleko odskoczylismy od tych brodatych, ktorych tak demonizujemy. I po co komu to bylo? Odpowiedz Link
zapomnialamnicka Re: a kto uwaza,ze to sluszne 24.08.07, 17:24 www.cnn.com/SPECIALS/2007/gods.warriors/ polecam, powtarzaja jutro Odpowiedz Link
inletka Re: a kto uwaza,ze to sluszne 25.08.07, 19:01 Ogladalam o Islam Jest to moja ulubiona reporteka Odpowiedz Link
sondra Religia czy religioznawstwo 24.08.07, 18:12 Indoktrynacja religijna absolutnie nie powinna mieć miejsca w szkole. Czy w szkołach na lekcjach tzw. religii uczy sie dzieci, że katolicyzm jest tylko jednym z wielu wierzeń w historii ludzkości, tak samo jak np. mahometanizm, hinduizm, czy wiara w Posejdona? Czy dyskutuje się o powodach (psychologicznych, socjologocznych, politycznych), dla których ludzie wierzą w rozmaite bóstwa i inne niesprawdzone zjawiska nadprzyrodzone? Czy wykłada się historię chrześcijaństwa, ścierania się różnych poglądów na naturę Boga, wojen religijnych, inkwizycji? Czy wskazuje sie na interesujące analogie pomiędzy historią instytucji Kościoła Katolickiego i innych systemów ideologicznych w historii, np. reżimu komunistycznego w Związku Radzieckim? Jeśli tak, to byłoby to nauczanie religioznawstwa, moim zdaniem bardzo pożytecznego przedmiotu, z tym, że ze względu na stopień trudności odpowiedniego raczej do wyższych klas liceum. A jeśli nie, to nie jest to "nauka" tylko indokrynacja i nie powinna mieć miejsca jako przedmiot nauczania w szkole, ani jako stopień na świadectwie. Odpowiedz Link
iamhotep Re: Religia w szkolach panstwowych 24.08.07, 18:44 Panstwowe szkoly katolickie staly sie faktem. Czy taliban wyda zgode na zakladanie prywatnych szkol swieckich? Hmmm. Nie myslalem, ze do czegos takiego w dobie NAUKI, wszak 21 wiek mamy, dojdzie. Odpowiedz Link
lolyta Re: Religia czy religioznawstwo 26.08.07, 01:24 No pewnei ze tak by bylo super, ale to by wymagalo dwoch rzeczy (na ktore maja wplyw obywatele raczej niz rzad) Odpowiedz Link
4me1 Re: Religia czy religioznawstwo 26.08.07, 15:52 A skad wiesz,ze teraz wielu odkrywa w sobie wewnetrznego ateiste,a zakomuny niemalze wszyscy chodzili na religie przy kosciele? Ilosc ateistow jest z grubsza taka sama. Ci ,ktorzy teraz nie chca religii w szkole , to zadni ateisci, wiekszosc to po prostu osoby,ktore nie zgadzaja sie z posunieciami kosciola i nie chca swoich dzieci od malego uczyc klamania i bycia hipokryta. Poniewaz na religie przy kosciele szedl ten co chcial, to ci co nie szli nie byli od razu pietnowani. No i wez pod uwage ,ze czasy sie zmienily, wszedzie coraz wiecej ludzi odchodzi od kosciola, katolickiego w szczegolnosci. Wlasnie za to,ze zmusza ludzi, a wiesz ilu mlodych myslacych odejdzie teraz po tym jak kosciol nie chce dyscyplinowac takiego kogos jak Rydzyk? Co ma odpowiedziec rodzic 13l. dziecku ,ktore zapyta,czemu go nie wyrzuca, on przeciez mowi,ze winni sa Zydzi. A zobacz mamo, modlili sie na Jasnej Gorze,a ten ,o i ten klamia, sa zli dla siebie. To nie wyssane z palca ,a autentyczne. I tu tez jest przyslowiowy pies pogrzebany, bo takich mlodych jest wiecej i z nich moga wyrosna ateisci.A na dodatek pani katechetka jest zlosliwa baba, pisze z bledami, mowi z bledami,a chlopcu ,ktory powiedzial,ze swiat nie powstal w 7 dni kazala zamknac "pysk". Byla draka , ale wlos jej z glowy nie spadl, bo nie bylo nikogo chetnego na jej miejsce. W efekcie nawet chadzajacy do kosciola zabrali dzieci z lekcji.Poniewaz byla w srodku dnia,wiec ta garstka pataletala sie po korytarzach, slizgala, az ktorys rozbil sobie glowe. Tak to w praktyce wyglada i miedzy innym dlatego religia powinna byc przy kosciele ,jak za komuny. Odpowiedz Link
inletka Re: Religia czy religioznawstwo 26.08.07, 16:34 Jak sie czyta twoje posty to tylko noz ci dac i na wroga.... > Ci ,ktorzy teraz nie chca religii w szkole , to zadni ateisci, > wiekszosc to po prostu osoby,ktore nie zgadzaja sie z posunieciami > kosciola i nie chca swoich dzieci od malego uczyc klamania i bycia > hipokryta. Co za beznadzieja i absurd. Ty chyba nigdy nie bylas w kosciele a wypowiadasz sie jakbys tam conajmiej spedzala 24 godziny na dobe. Moze zacznij wreszcie chodzic to przekonasz sie ze niczego zlego tam nie nauczaja a twoje opinie to tylko "jedna pani drugiej pani". Czytaj ksiazki i ogladaj programy telewizyjne na ten temat i dopiero wtedy zabieraj glos. Jestem pewna ze nie ogladalas tych trzech programow na CNN o trzech glownych religiach na swiecie. A szkoda bo bys mogla wiele sie nauczyc z nich. Tlumaczy cie tylko mlody wiek a ta twoja zapyzialosc przeciwko kosciolowi to spozytkuj w jakis lepszy sposob. www.cnn.com/SPECIALS/2007/gods.warriors/ Odpowiedz Link
aniutek Re: Religia czy religioznawstwo 26.08.07, 16:53 zgadzam sie z 4me1! jesli nie wiedzis hipokryzji w dzialaniu kosciola to chyba nic o nim nie wiesz, chcesz byc slepa ( jak sie maja bogate swiatynie, watykan do pomocy biednym i potrzebujacym, po co im ten caly przepych? to tak na poczatek) wlasnie skonczylam semestr religioznastwa, wiele szcunku zyskal u mnie ( po raz kolejny) Judaizm, to bardzo madra religjia, szczegolnie podoba mi sie ich podejscie do zycia poczetego, duzo rozsadniejsze od naszego. ale to temat na inna rozmowe. nagrywam program na CNN, postaram sie obejrzec dzis wiecz, chetnie podyskutuje o nim. Odpowiedz Link
zapomnialamnicka Re: Religia czy religioznawstwo 26.08.07, 18:00 > nagrywam program na CNN, postaram sie obejrzec dzis wiecz, chetnie > podyskutuje o nim. polecam obejrzec wlasnie czesc 3 o chrzescijanach w swietle pierwszego postu w tym watku slawetnej komisji od episkopatu Odpowiedz Link
inletka Re: Religia czy religioznawstwo 26.08.07, 19:16 > jesli nie wiedzis hipokryzji w dzialaniu kosciola to chyba nic o nim > nie wiesz, chcesz byc slepa ( jak sie maja bogate swiatynie, watykan > do pomocy biednym i potrzebujacym, po co im ten caly przepych? to > tak na poczatek) Prawdopodobnie powinni podzielic sie z toba. Ich bogactwo nie jest z kradziezy innym a z datkow osob ktore daja je dobrowolnie. Ty nie chcesz to nie dawaj. Prawdopodobnie nie razi cie coroczna pomoc biednemu Izraelowi w wysokosci 3 bilionow dolarow twoich i moich dolarow sciaganych z podatkow w USA. Na to sie nie buntujesz bo jest robione po cichu ale jak sie daje dolara na tace to niby jest tak bardzo duzo. Po prostu chrzescijan jest najwiecej wiec i bogactwo jest duze. I niech tak bedzie a ja na ta intencje doloze jeszcze extra na tace nastepnym razem. Alleluja! Przypomnij mi jakie sa zydowskie lub islamskie organizacje charytatywne? Ja znam tylko chrzescijanskie. A na to sa potrzebne pieniadze. Zydzi pomagaja tylko sobie wzajemnie a jakakolwiek pomoc obcym jest niedopuszczalna. > wlasnie skonczylam semestr religioznastwa, wiele szcunku zyskal u > mnie ( po raz kolejny) Judaizm, to bardzo madra religjia, Ciekawa jestem kto byl nauczycielem? Ja takze duzo wiem o religiach i kazde dodatkowe wglebienie sie w judaizm tylko potwierdza to co do nich czuje. Mam nadzieje ze obejrzysz ten program bo bylam zaskoczona obiektywizmem i prawda historyczna pokazana w nim. W sumie programy sa bardziej o fanatykach tych religii ale takze pozna zobaczyc ktory fanatyzm przynosi ile zla na tej ziemi. Mozna by krytykowac kosciol ale trzeba pamietac ze to co jest zlego w nim to nie kosciol a ludzie ktorzy z racji tego ze sa ludzmi naginaja doktryny kosciola do wlasnego widzimisie. Same zalozenia sa wspaniale bo jak mozna zarzucic cos zlego 10 przykazaniom czy 7 grzechom glownym. A co do religii w szkolach to naprawde nie widze nic w tym strasznego tak jak wszyscy tutaj probuja udowodnic. Zeby tylko nie bylo wiekszych problemow. Kazdy kiedys slyszal o jakims zlym nauczycielu ale nie nalezy od razu zdyskwalifikowac przedmiotu z powodu zlego nauczyciela. Tez kiedys mialam ksiedza co krzyczal na nas ale przez niego nie znienawidzilam kosciola bo to bylaby niedojrzalosc i dziecinnada. Kosciol wprowadza pewne zasady w zycie ludzkie i to jest najwieksza jego wartosc a zycie bez zasad to jeden wielki balagan. Odpowiedz Link
sondra Re: Religia czy religioznawstwo 26.08.07, 19:41 inletka napisała: > Kazdy kiedys slyszal o jakims zlym nauczycielu ale nie nalezy od > razu zdyskwalifikowac przedmiotu z powodu zlego nauczyciela. Religia to nie przedmiot, a swiatopogląd. Szkoła powinna przekazywać wiedzę o świecie, a nie wdrażać (wybrany) światopogląd religijny. > Kosciol wprowadza pewne zasady w zycie ludzkie i to jest najwieksza > jego wartosc a zycie bez zasad to jeden wielki balagan. Czy chcesz przez to powiedzieć, że ludzie zyjący poza Kościołem nie mają zasad? Widzisz, ja np. mam zupełnie odmienne zdanie, tzn. uważam, że religie, w tym religia chrześcijańska przyniosły ludzkości więcej szkody niż pożytku. Dlaczego Twoja opinia w tej sprawie ma być ważniejsza od mojej? Odpowiedz Link
lolyta Re: Religia czy religioznawstwo 26.08.07, 21:27 > Czy chcesz przez to powiedzieć, że ludzie zyjący poza Kościołem nie mają zasad? ja tam to odczytuje tak, ze ludzie zyjacy poza Kosciolem mimo wszystko zyja wedlug podobnych zasad, przynajmniej w zakresie stosunkow miedzyludzkich, to samo jest z grubsza uznawane za zlo i za dobro. Tyle, ze Kosciol ma pisma i nauki do ktorych sie mozna odnosic i zglebiac te sprawy, a ateisci sa skazani na wlasna intuicje i zdrowy rozsadek. A ten jest akurat rozdzielony po rowno i u wierzacych i u neiwierzacych. Odpowiedz Link
aniutek Re: Religia czy religioznawstwo 26.08.07, 21:48 > Mozna by krytykowac kosciol ale trzeba pamietac ze to co jest zlego > w nim to nie kosciol a ludzie ktorzy z racji tego ze sa ludzmi > naginaja doktryny kosciola do wlasnego widzimisie. Same zalozenia sa > wspaniale bo jak mozna zarzucic cos zlego 10 przykazaniom czy 7 > grzechom glownym. LOLOLOLO Kobieto!!!!!! Puchu Marny!!!!! przeczytaj co napisalas a potem sobie wygoogluj Lenina czy innego cholere Stalina - zalozenia mieli pikne Hitler tez chcial dobrze dla swoich tylko po dordze zdziebko mu sie popierdolilo. Ponosi mnie jak czytam takie idiotyzmy. Mnie nikt nic dawac nie musi, M to robi za wszystkie religie swiata :) i dla Ciebie by spoko wystraczylo i dla paru jeszcze i ja sie chetnie dziele, bardzo chetnie :) Change one person's mind. Change the world. Zuza i Lukasz Odpowiedz Link
kisiulak Re: Religia czy religioznawstwo 27.08.07, 17:23 Inletko, bardzo mi przykro ale niedobrze mi sie robi jak czytam te twoje anti-semitic rants! Czy Aniutek pisala "popieram Izrael" czy to ze podoba jaj sie Judeism? To dwie zupelnie inne rzeczy. Przez ludzi jak ty nigdy sie nie skonczy anty-semityzm. Szkoda gadac... Pewnie masz na scianie portret Rydzyka. Odpowiedz Link
edytais Re: Religia czy religioznawstwo 26.08.07, 17:07 Zgadzam sie z 4me1, ale mi nie mozecie zarzucic, ze nie mam pojecia o religii czy kosciele . Kosciol znam "od srodka". Rodzinka jest baaardzo religijna. Programu w CNN tez nie ogladalam bo nie ogladam kablowki. Ja wychowalam sie po katolicku, chodzilam na pielgrzymke i nawet kiedys bralam pod uwage wstapienie do zakonu (w 8 klasie podstawowki). Na religie oczywiscie chodzilam do kosciola za czasow komuny. Jak bylam w sredniej szkole to zaszly wielkie zmiany i juz w 3 klasie liceum zaczela sie religia w szkole. Moim zdaniem bylo lepiej jak ta religia byla uczona przy kosciele a nie w szkole. W klasie bylo kilka uczniow ateistow lub innego wyznania i chodzili na ta religie, bo wlasciwie nie mieli wyjscia. Nie byliby pietnowani przez nas-uczniow, ale przez nauczycieli. W tym wieku juz jest sie bardziej tolerancyjnym (chyba). W podstawowce dzieci sa bardziej okrutne. Inna opcja dla nich bylo siedzenie samemu na korytarzu i tlumaczenie sie kazdemu nauczycielowi, ktory przeszedl akurat przez korytarz dlaczego nie sa w klasie. W szkole podstawowej znalam tez kilka dzieci innego wyznania (lub ateistow). Wtedy (jak religia byla poza szkola) nie bylo takiego napietnowania tych dzieci jak jest teraz. Owszem, rodzice mowili, zeby z tym czy tamtym sie nie bawic bo oni sa jehowi itp. ale nie bylo tego powszechnego i otwartego molestowania psychicznego. Uwazam, ze religia powinna byc uczona poza szkola. W szkole powinno to byc religioznawstwo, ale po przeszkoleniu kadry. Tak jak matematyki powinien uczyc matematyk a nie polonista, tak samo religioznawstwo powinno byc uczone przez osobe, ktora uczyla sie o roznych religiach swiata a nie tylko o jednej (polonista, ktory zna tylko i wylacznie Szekspira bylby do niczego, prawda?). Ja wiec zmienilam sie z prawie zakonnicy w ateistke. W pewnej drobnej mierze "dzieki" kosciolowi katolickiemu. Jesli bylabym wychowana w innej wierze, to moze ten proces by nie nastapil lub by trwal troche dluzej. Trudno tu gdybac. Odpowiedz Link
lolyta moze mi ktos wytlumaczyc ossochodzi z tym 26.08.07, 17:56 domniemanym siedzeniem na korytarzu? przeciez sa swietlice i biblioteki w jkazdej szkole? i zazwyzcaj tam se mozna isc? a na korytarzu to sie siedzi jak sie chce zwrocic czyjas uwage raczej. W szkole powinno > to byc religioznawstwo, ale po przeszkoleniu kadry. Tak jak > matematyki powinien uczyc matematyk a nie polonista, tak samo > religioznawstwo powinno byc uczone przez osobe, ktora uczyla sie o > roznych religiach swiata a nie tylko o jednej no dokladnei o to chodzi, ale gdyby byla taka opcja, to za bardzo by nie bylo "onych" ktorych mozna oskarzac o wszelkie zlo, wiec nei przejdzie :) Odpowiedz Link
4me1 Re: Religia czy religioznawstwo 26.08.07, 23:20 Ogladalam moja droga ogladalam program o 3 religiach i nie tylko ten. Tyle,ze co to ma dorzeczy z tym co pisze o tym jak sie zachowuja katecheci w szkolach i dlaczego nie powinno byc religii w szkole. A czy wiesz cos mzoe na temat szkoly wyzszej swietego ojca Rydzyka? Ale nie z ambony,a od tych ,ktorzy byli tam w srodku. Mysle, nawet jestem pewna ,ze czytam wiecej ksiazek od Ciebie, ogladalam nie tylko takie programy jak w CNN, bralam wyklady z religiosnawstwa. Jesli chodzi o noz i worga, to wyobaraz sobie,ze tym sie posluguja czesciej nawiedzeni religijni niz ateisci. Jak sie za duzo nie wie, to sie atakuje,ale najpierw czytaj uwaznie to co ktos pisze. Odpowiedz Link
lolyta Re: Religia czy religioznawstwo 26.08.07, 16:45 > A skad wiesz,ze teraz wielu odkrywa w sobie wewnetrznego ateiste,a > zakomuny niemalze wszyscy chodzili na religie przy kosciele? bo chodzilam do szkoly i na religie za komuny... Ilosc > ateistow jest z grubsza taka sama. a, jesli tak, to jest bliska zeru. Poniewaz byla w srodku dnia,wiec ta garstka pataletala sie po > korytarzach, slizgala, az ktorys rozbil sobie glowe. Tak to w > praktyce wyglada i miedzy innym dlatego religia powinna byc przy > kosciele ,jak za komuny. A wiesz co mowili rodzice za komuny? Ze dla ich wlasnej wygody i bezpiexczenstwa dzieciakow by woleli religie w szkole. Bo nie musieliby kombinowac, jak te mlodsze dzieci odstawic po szkole czy przed szkola na religie i z powrotem. Mozesz probowac udowodnic teze, ze dziecko jest mimo wszystko bezpieczniejsze idac samodzielnie do kosciola parafialnego w godzinie szczytu na religie, a w zimie wracajac czesto po ciemku, niz w szkole... A jesli w szkole dzieci sie szlajaly po korytarzach to to nei jest wina religii tylko opiekunow ktorzy ich nie odstawili na swietlice albo do biblioteki. Czy gdyby to dziecko z rozwalona glowa by sie szlajalo po korytarzu, bo na przyklad byloby "niedysponowane" a akurat bylyby zajecia z WF-u, to bys tak krzyczala,m ze wychowanie fizyczne powinno zniknac z planu lekcji? Odpowiedz Link
aniutek Re: Religia czy religioznawstwo 26.08.07, 17:16 Lolka, za komuny rodzice posylali dzieci na religie bo byla zabroniona, wierzacym zalezalo ( tak samo jak zalezy dzisiaj) woleli religie w szkole bo ona oznaczala koniec komuny, wolnosc !!!! tyle ,ze teraz nastapila sytuacja odwrotna i nadal tej wolnosci nie ma :( Odpowiedz Link
lolyta Re: Religia czy religioznawstwo 26.08.07, 17:50 no, a teraz nei chca posylac z tego samego powodu Odpowiedz Link
zapomnialamnicka Re: Religia czy religioznawstwo 26.08.07, 17:57 naprawde uwazasz ze nauczanie religii w panstwowej szkole ktora powinna byc laicka jest wlasciwe, korzystne i niezbednne?? Odpowiedz Link
lolyta Re: Religia czy religioznawstwo 26.08.07, 19:40 zapomnialamnicka napisała: > naprawde uwazasz ze nauczanie religii w panstwowej szkole ktora powinna byc > laicka jest wlasciwe, korzystne i niezbednne?? to co ja uwazam to napisalam tu forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11918&w=67679556&a=67679699 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11918&w=67679556&a=67717480 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11918&w=67679556&a=67717537 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11918&w=67679556&a=67717537 i nei chce mi sie powtarzac (i tak sie powtarzalam kilka razy, wystarczy). jesli ktos koniecznie chce ze mna dyskutowac na temat tego, co on _mysli_ ze ja napisalam, to ja nie bardzo mam na to czas, sorry :) Odpowiedz Link
zapomnialamnicka Re: Religia czy religioznawstwo 26.08.07, 20:02 > i nei chce mi sie powtarzac (i tak sie powtarzalam kilka razy, wystarczy). > jesli ktos koniecznie chce ze mna dyskutowac na temat tego, co on _mysli_ ze ja > napisalam, to ja nie bardzo mam na to czas, sorry :) hmmmm jednak mam wrazenie ze mylisz pojecia, religioznastwo a religia, to co napisalas w twoim pierwszym poscie od gory zrozumialam jako poparcie dla nauczania _religioznastwa_ - czyli wiedzy o religiach :D natomiast _religia_ w polsce (poniewaz tam dominuje katolicyzm) to wyklady z katechizmu kosciola katolickiego > jesli ktos koniecznie chce ze mna dyskutowac na temat tego, co on _mysli_ ze ja > napisalam, to ja nie bardzo mam na to czas, sorry :) heheh to dokladnie tak jak z biblia i jej jedynie sluszna interpretacja milego dnia Odpowiedz Link
lolyta Re: Religia czy religioznawstwo 26.08.07, 20:38 > w twoim pierwszym poscie od gory zrozumialam jako poparcie dla nauczania > _religioznastwa_ - czyli wiedzy o religiach :D no nie moze byc! edytkus rowniez napisala, ze moje podejscie raczej sie sklania ku elementom religioznawstwa, a ja to potwierdzilam :> Ale nie chodzi mi o religioznawstwo jako takie, bo to jest raczej nauka ktora moze spokojnie pozostac w sferze teorii - moge sobei wyobrazic wybitnego religioznawce, ktory "po godzinach" postepuje dokladnie wbrew wszystkeimu temu, co wszystkie religie swiata nakazuja Odpowiedz Link
sondra Re: Religia czy religioznawstwo 26.08.07, 22:24 lolyta napisała: > mnei raczej chodzi o przedmiot ktory by > przygotowywal dzieciaki do zycia w wielokulturowym spoleczenstwie Wydaje mi się, że nauka religii przez katolickiego księdza jest jak najdalsza od spełnienia tego zadania tego zadania. Już lepiej powierzyć to nauczycielowi gimnastyki. > zawieral elementy wychowania w szacunku dla odmiennych pogladow (i akurat > uwazam, ze niektorym czolowym ateistkom w tym watku by na pewno _takie_ zajecia > nei zaszkodzily), Jako czołowa ateistka powiem tak - należy uczyć TOLERANCJI dla odmiennych poglądów, a nie SZACUNKU. Jeśli ja uważam, że czyjś pogląd jest blędny, a nawet głupi czy szkodliwy, nie mogę mieć dla niego szacunku i uważam, że powinnam mieć prawo go zwalczać. Natomiast będę wymagać, żeby głosiciele tego poglądu mogli miec absolutne prawo do jego wypowiadania - na tym polega tolerancja. Odpowiedz Link
4me1 sondra,otoz to ! 26.08.07, 23:44 w naszej polskiej szkole na religii nie ma uczenia tolerancji, wrecz przeciwnie! Jest to bardzo smutne. Odpowiedz Link
lolyta Re: Religia czy religioznawstwo 27.08.07, 01:29 > Wydaje mi się, że nauka religii przez katolickiego księdza jest jak najdalsza o > d > spełnienia tego zadania tego zadania. Już lepiej powierzyć to nauczycielowi > gimnastyki. O tym, ze nauka tego przedmiotu wymagalaby wyksztalcenai odpoowiednich kadr, ktorych bez watpienai teraz brak, napisalam ze szesc razy w tym watku, wiec milo mi, ze sie zgadzamy. > Jako czołowa ateistka powiem tak - należy uczyć TOLERANCJI dla odmiennych > poglądów, a nie SZACUNKU.Jeśli ja uważam, że czyjś pogląd jest blędny, a nawet > głupi czy szkodliwy, ale moga byc i takei, ktore sa odmienne, a trudno je uznac za glupie i szkodliwe, ot, po prostu dotycza spraw na ktore nei ma jednoznacznej odpowiedzi. Sa poglady odmienne od moich ktore jestem w stanei szanowac, bo nie jestem w stanei powiedziec, kto ma racje. Sa tez takei, ktore moge jedynie tolerowac. A i sa takei, ktorych nawet tolerowac sie nei da Odpowiedz Link
sondra American Civil Liberties Union 27.08.07, 02:56 lolyta napisała: > no i trudno zwalczac jakis > poglad bo szkodliwy a jednoczesnie glosic tolerancje dla niego :) to jest piekn > y > bon mot ze nienawidze twoich pogladow ale dam sie zabic za to, zebys mogl je > glosic, niemniej nie bardzo widze jakei korzysci w demokratycznym spoleczenstwi > e > by przyniosla wolnosc dla gloszenia neinawisci do jakiejs rasy "a no bo tak" na > ten przyklad. > Byla taka sprawa, chyba ze 30 lat temu, kiedy ACLU walczylo w sądzie (i wywalczyło) pozwolenie na to, żeby manifestacja jakiejś neonazistowskiej organizacji mogła przemaszerowac przez miasteczko Skokie w Illinois, w którym mieszkało wielu Żydów, w tym ocalałych z Holocaustu. Oczywiście wybór miejsca na manifestację był nieprzypadkowy, neonazistom chodziło o to żeby sprowokować reakcję. Nota bene, mimo że sprawa trafiła wreszcie do Sądu najwyższego i została wygrana przez ACLU, marsz nigdy się nie odbył. Kiedy o tym czytałam, zaraz po moim przyjeździe do Stanów, nie mogłam zrozumieć co mogło kierowac działaczami ACLU, którzy wystąpili z tą inicjatywą (wielu zwolenników ACLU również nie mogło tego zrozumieć i lokalny oddział ACLU w Chicago stracil wtedy wielu członków i bardzo dużo pieniędzy z wycofanych donacji). Ale z czasem zrozumiałam o co chodzi: wolność słowa nie polega na wolności głoszenia poglądów z którymi się zgadzamy. Taką "wolność" potrafi darować każdy dyktator. Wolność słowa jest dla ludzi, z którymi się nie zgadzamy, nawet jeśli ich poglądy są obraźliwe czy rasistowskie. To, że rasiści mogą maszerowac przez Skokie wykrzykując swoje hasła, najlepiej świadczy o tym, że będą z góry na przegranej pozycji - bo to czego oni by chcieli, to jest m. in. stłumienie wolności słowa. Odpowiedz Link
lolyta Re: American Civil Liberties Union 27.08.07, 16:36 no dobre, ale wolnosc slowa JEST w takich Stanach mocno wybiorcza, ze o "n-word" tylko wspomne. Duze publikacje real estate maja na ten przyklad takei policy, ze im na okladce nie wolno w reklamowanych posiadlosciach zameiscic zwrotu "master bedroom", bo to ze niby nawiazuje do czasow niewolnictwa. Niedawno pewna prezenterka na Florydzie stracila robote, bo uzyla w programie slowa, ktore oznacza nazwe konkretnego gatunku ryby Odpowiedz Link
sondra Re: American Civil Liberties Union 28.08.07, 03:30 Ależ ja nie bronię amerykańskich środków przekazu i wcale nie uważam, że one są ostoją wolności słowa. Zwróć jednak uwagę na to, że co innego jest tolerować jakieś opinie, a co innego je głosić. Stacja telewizyjna czy gazeta, jeśli pozwoli pracującym tam dziennikarzom na politycznie niepoprawne wystąpienia, będzie utożsamiana z tego rodzaju poglądami - i słusznie. Na ile media powinny stać się venue dla głosów niezależnych, w tym nawet dla głosów ksenofobicznej mniejszości - to już temat rzeka i na pewno odległy od tematu obecnej dyskusji. Wracając do adremu ;-), poprzednio chciałam tylko podkreślić, jako jedna z krytykowanych tu ateistek, że nie poczuwam się do obowiązku szanowania wszystkich poglądów ludzi wierzących. Ja szanuję ludzi, więc uważam, że mają prawo do wypowiadania swoich poglądów, natomiast nie szanuję poglądów jako takich, dla zasady, zwłaszcza jeśli uważam, że są one oparte na braku głębszych przemyśleń, czy na ślepej wierze w zjawiska nadprzyrodzone. Nie widzę też powodu, dla którego mam się powstrzymywać od polemiki, nawet ostrej, z takimi poglądami, tylko dlatego, że kryją się one za etykietką religii. Odpowiedz Link
4me1 Re: American Civil Liberties Union 28.08.07, 16:05 sondra napisała: > Ależ ja nie bronię amerykańskich środków przekazu i wcale nie uważam, że one są > ostoją wolności słowa. Zwróć jednak uwagę na to, że co innego jest tolerować > jakieś opinie, a co innego je głosić. Stacja telewizyjna czy gazeta, jeśli > pozwoli pracującym tam dziennikarzom na politycznie niepoprawne wystąpienia, > będzie utożsamiana z tego rodzaju poglądami - i słusznie. Na ile media powinny > stać się venue dla głosów niezależnych, w tym nawet dla głosów ksenofobicznej > mniejszości - to już temat rzeka i na pewno odległy od tematu obecnej dyskusji. > > Wracając do adremu ;-), poprzednio chciałam tylko podkreślić, jako jedna z > krytykowanych tu ateistek, że nie poczuwam się do obowiązku szanowania > wszystkich poglądów ludzi wierzących. Ja szanuję ludzi, więc uważam, że mają > prawo do wypowiadania swoich poglądów, natomiast nie szanuję poglądów jako > takich, dla zasady, zwłaszcza jeśli uważam, że są one oparte na braku głębszych > przemyśleń, czy na ślepej wierze w zjawiska nadprzyrodzone. Nie widzę też > powodu, dla którego mam się powstrzymywać od polemiki, nawet ostrej, z takimi > poglądami, tylko dlatego, że kryją się one za etykietką religii. > PODPISUJE SIE i ja krytykowana tu mocno ateistka. Niestety zwaz,ze niezgadzajacy sie nie dyskutuja,a podaja swoja jedynie sluszna prawde. Zadnych zjawisk nadprzyrodzonych w wiarach nie widza. Ich prawo,ale czy wszyscy maja sie tego uczyc? Autentyczne,z zycia bliskich przyjaciol wziete. 12l dziewczynka juz nie wierzaca w bociany,spytala sie matki " jak to mozliwe, jak to sie moze stac,zeby miec dziecko bez podania komorki meskiej" Matka nie zalapala o co biega i powiedziala,ze absolutnie niemozliwe. Na to corka, a Ewa mowila mi,ze matka boska urodzila Jezusa niepokalanie, ona mowi,ze to znaczy,ze byla dziewica,a ja wiem co to byc dziewica. Odpowiedz Link
lolyta Re: American Civil Liberties Union 28.08.07, 16:43 Niestety zwaz,ze > niezgadzajacy sie nie dyskutuja,a podaja swoja jedynie sluszna > prawde. Zadnych zjawisk nadprzyrodzonych w wiarach nie widza. linki jakies? Odpowiedz Link
lolyta Re: American Civil Liberties Union 28.08.07, 16:31 > Wracając do adremu ;-), poprzednio chciałam tylko podkreślić, jako jedna z > krytykowanych tu ateistek, że nie poczuwam się do obowiązku szanowania > wszystkich poglądów ludzi wierzących. jesli sa tu krytykowane przeze mnie ateistki, to tylko, mam wrazenie, w zakresie podejscia "katolicy to hipokryci, bo jedna pani z medalikiem cos tam". Gdybys Ty napisala cos takiego, to bym pomyslala ze ktos Ci sie wlamal na konto i pisze w Twoim imieniu. Nie widzę też > powodu, dla którego mam się powstrzymywać od polemiki, nawet ostrej, z takimi > poglądami, tylko dlatego, że kryją się one za etykietką religii. > Ja tez nei widze. Znasz mnei na tyle zeby wiedziec, ze jak sie zjawi na horyzoncie ucisniona przez opinei publiczna mniejszosc Odpowiedz Link
4me1 Re: Religia czy religioznawstwo 26.08.07, 23:41 lolyta ,cudne to,ale czy naprawde nie wiesz,ze na lekcjach religii katolickiej, w polskiej szkole ucza ,ze tylko ta religia, ten Bog, ta wiara jest prawdziwa? Jak mozna dzieci przygotowac do wielokulturowego swiata? A co powiesz o nauczaniu o powstaniu swiata? Skoro jestes wierzaca, praktykujaca, to masz wierzyc ,ze Bog stworzyl wsio w 6 dni,a siodmego wypoczywal???? Ewolucja to bzdury. Ktora chcialaby,zeby jej dziecko bylo tak nauczane? Odpowiedz Link
sondra Re: Religia czy religioznawstwo 26.08.07, 18:12 Lolyta, czasem mam wrażenie, że kłócisz się tak z zasady, dla ćwiczenia umysłowego ;-). Niezależnie od tego, czego wyrazem są obecne protesty przeciwko religii w szkołach - tradycyjnej polskiej niechęci do narzucanych reguł, żydowskiego spisku czy zwykłego malkontenctwa - to nie ma znaczenia dla sedna sprawy: religia nie powinna być nauczana w szkołach, bo to podważałoby zasadę rozdziału Kościoła od państwa, bardzo ważną dla funkcjonowania współczesnego demokratycznego społeczeństwa. We wszystkich państwach/sytuacjach, gdzie ta zasada jest naruszana, prowadzi to do negatywnych konsekwencji. Odpowiedz Link
lolyta Re: Religia czy religioznawstwo 26.08.07, 19:43 > Lolyta, czasem mam wrażenie, że kłócisz się tak z zasady, dla ćwiczenia > umysłowego ;-). > religia nie powinna być nauczana w szkołach, bo to podważałoby zasadę rozdziału > Kościoła od państwa, W trzecim poscie od gory wyrazilam moje stanowisko, moze niejasno dla wiekszosci osob na tym forum, ale jestem przekonana, ze w sposob wystarczajaco zrozumialy dla kogos na Twoim poziomie i bez watpienia widzisz, ze mamy w tej sprawie takei samo stanowisko. Co do reszty, kloce sie o bzdurna argumentacje ktora se mozna o kant dupy rozbic, bo gdyby ja zastosowac na szersza skale w dyskusjach o edukacji, to wlasciwie wiekszosc przedmiotow powinno sie usunac ze szkoly. Odpowiedz Link
sondra Re: Religia czy religioznawstwo 26.08.07, 22:03 lolyta napisała: > W trzecim poscie od gory wyrazilam moje stanowisko, moze niejasno dla wiekszosc > i > osob na tym forum, ale jestem przekonana, ze w sposob wystarczajaco zrozumialy > dla kogos na Twoim poziomie i bez watpienia widzisz, ze mamy w tej sprawie take > i > samo stanowisko. Jesli ktoś odwołuje się do mojego (rozumiem, że wysokiego) poziomu, to muszę przyznać mu rację. Z trzecim postem od góry oczywiście się zgadzam, ale chodzi w nim właśnie o naukę religioznawstwa, którego w Polsce nigdy nie nauczano i chyba nieprędko będzie się nauczać. Natomiast odniosłam wrażenie, że w późniejszych postach popierasz naukę religii (rozumianą tak jak to teraz się praktykuje, czyli z punktu widzenia Kościoła), jako działalność conajmniej nieszkodliwą, a nawet pożyteczną. Ja natomiast uważam, że jest to szkodliwe i to nie tylko ze względu na złamanie politycznej zasady nieingerencji, ale także ze względu na sam przedmiot indoktrynacji. > Co do reszty, kloce sie o bzdurna argumentacje czyli jednak dla ćwiczenia umysłowego ;-P. Odpowiedz Link
4me1 Re: Religia czy religioznawstwo 26.08.07, 23:32 laicka jest Francja, Szwecja, Czechy i co, czy tam jest wiecej zla, bo nie ucza sie na koscielnych ksiazkach jak postepowac? Odpowiedz Link
iamhotep Re: lolyta 30.08.07, 16:45 >bo gdyby ja zastosowac na szersza skale w dyskusjach o edukacji, to >wlasciwie wiekszosc przedmiotow powinno sie usunac ze szkoly. Matematyke? Fizyke? Chemie? Biologie? Fizjologie? Biochemie? Geografie? Astronomie? Historie? Nauke o sztuce? Nauki polityczne? Muzyke? ...... Co powinno sie usunac wedle szanownej forumowiczki? Co mamy nauczac? Czy jak Jasio pyta o trzesieniach ziemi to miast wykladu o ruchach tektonicznych plyt mamy Jasia karmic uswiadamiajacym frazesem ze "to wola boza"????? Odpowiedz Link
lolyta Re: lolyta 31.08.07, 04:58 wszystkie przedmioty, ktorych program jest nie teges a i kadra neidoskonala. Ot, na przyklad jezyk polski Odpowiedz Link
zyta2003 Re: wrocmy do tematu 31.08.07, 06:31 Pytanie brzmialo, czy slusznie wprowadzono ocene z religii na swiadectwie.. moje pytanie brzmi, czy ktos wie skad sie wziela religia w polskiej szkole publicznej? Zgodnie z konstytucja nie ma prawa tam byc, poniewaz jest rozdzial panstwa od kosciola. Nawet w konstytucji polskiej nie pisze sie tak jak w amerykanskiej "od religii", bo podswiadomie uwaza sie, ze Polak - to katolik. Religie wprowadzila do szkoly pierwsza pani minister w post komunistycznej Polsce P. Radziwill (imie zapomnialam) podstepna droga za pomoca... Instrukcji. Podniosl sie szum, ze to niezgodne z konstytucja, malo tego wiele przedstawicieli swiatlego duchowienstwa i inteligencji katolickiej (taka tez sie zdarza) byla przeciwna temu - wlasnie w obronie religii. Potem nastapilo podpisanie konkordatu, na podstawie ktorego Polska stala sie wasalem Watykanu. Zapewniono, ze dla dzieci, ktore nie beda uczeszczac na lekcje religii beda prowadzone w tym czasie lekcje etyki, zobowiazano szkoly, ze lekcje te beda sie odbywac na pierwszej lub ostatniej lekcji, zeby nie dyskryminowac dzieci nieuczeszczajacych - w przypadku, kiedy jescze nie znajdzie sie nauczyciel od etyki. Po kilku latach lekcje przesunieto w dowolne miejsca planu, po kilku nastepnych zaczeto placic ksiezom za te lekcje z budzetu panstwa ( przypominam panstwo jest rozdzielone od kosciola i nie wszyscy podatnicy sa zainteresowani tym, azeby ich pieniadze szly na katechetow, skoro ich dzieci z tego nie korzystaja) W dyskusji tutaj co wiara, a co religia widac wielkie pomieszanie pojec. Wiara to to co czuje, a religia to ustalone reguly postepowania i obrzadki w zwiazku z wiara w jakies bostwo. Religia to jednak nie religioznawstwo, ktore jest nauka w powszechnym tego slowa znaczeniu. A religia nauka nie jest, mozna ja jedynie nauczac. Wiec na litosc boska nie porownujcie ja z matematyka czy tp. Tak jak przy wprowadzaniu religii tak i teraz wielu swiatlych katolikow bylo przeciwnych, tak samo i teraz maja wielkie watpliwosci. Bo jak slusznie ktos napisal jaka ocene ma dostac stuprocentowy ateista, ktory zna wszystko na pamiec na 6-tke. A moze wlasnie na stopien ma sie zlozyc chodzenie do komunii i sluzenie do mszy, a moze za pomoca jakiegos czujnika nalezy mierzyc glebokosc wiary? Nauka etyki okazala sie fikcja, zreszta jak mialoby to humorystycznie wygladac, skoro w przedszkolach jest juz nauka religii katolickiej, to jak uczyc te i troche starsze dzieci tej etyki. Zasadnicze pytanie kto ma uczyc? Nauczycieli etyki nie ma, ale w odroznieniu od innych przedmiotow nie tylko nie stara sie poprawic sytuacji, ale ja pogarsza. Etykow do nauczania w szkole nie ksztalci sie nigdzie. Pisala o tym wielokrotnie M. Sroda, etyk, ktorej dzialalnosc pedagogiczna na Uniwersytecie Warszawskim praktycznie zlikwidowano. Wiec jesli ktos nie bedzie mial oceny z tej etyki, a kolega dostanie z religii 6-tke to automatycznie podniesie mu sie srednia. Ma to znaczenie nie tylko przy dostawaniu sie na studia, ale do gimnazjium i liceum. Dlaczego te dzieci maja byc dyskryminowane? Trudno tu dyskutowac z argumentami, dlaczego kosciol katolicki w Polsce i Watykan sa bogate. Moze zamiast przyjmowania tych datkow nalezaloby sie dzielic z biednymi, a moze nalezaloby zaczac w Polsce rozliczac sie z dochodow i placic podatki, o clach nie wspominajac a moze nie zabierac emerytom pieniedzy z ZUS na budowe Swiatyni Opatrznosci. Szkoda slow. Moze by porownac jak "bogaty" jest KK w Ameryce? Ja osobiscie nie widze w zadnej religii nic dobrego, w dziejach historii swiata najwiecej ludzi zginelo z powodu religii - wszelkich masci, wspomnialam tu o holokauscie kobiet w sredniowieczu - to kosciol katolicki spalil na stosie kilka procent calej populacji katolickich kobiet - bo byly czarownicami. Ile w obecnych czasach jest wojen religijnych. Wsrod chrzescijan tez. Popatrzmy na Irlandie, taki cywilizowany kraj. Oczywiscie jest wiele pomocy z organizacji charytatywnych chrzescijanskich, ale jeszcze wiecej z fundacji, ktore nie deklaruja sowjej przynaleznosci religijnej. Inna rzecza jest poziom katechetow, mozna sie tego naczytac w prasie. Nie tylko brak wiedzy, ktora zapewne hierarchia kosciola chcialaby, zeby dzieci otrzymaly, ale tez calkowity brak wyksztalcenia pedagogicznego, wyzwiska, straszenie, wysmiewanie. A tak przy okazji, jakie macie wspomnienia ze swoich lekcji religii? Ja, jak najgorsze, najpierw jako pilna uczennica tak sie wszystkim przejmowalam, ze to grzech, bo lekcja religii to bylo straszenie surowym bogiem, ktory za dobre wynagradza, a za zle karze. I ciagle sie balam tej kary, nieomal zemdlalam, kiedy odchodzac od komunii przypomnialam sobie, ze wczesniej zjadlam kawalek ciasta. Potem mialam jakas przerwe religijna, a potem chodzilam w szkole sredniej, bo lazilismy po miescie po tej lekcji. Prowadzil zakonnik palatyn, uczyl nas glownie piesni na jakis wystep chorow i tlamsil sie z dziewczynkami w lawkach, takie hece. Wtedy sie nie mowilo o naduzyciach ksiezy, teraz nie watpie, ze on nas naduzywal. Odpowiedz Link
inletka Re: wrocmy do tematu 31.08.07, 16:18 Zly dzien? Na szczescie ja nie mialam zadnych zlych doswiadczen z nauki religii. Jeden ksiadz czasami krzyczal na nas ale to wprawialo nas tylko w smiech a procz tego same dobre doswiadczenia. W wieku buntowniczym przerwalam chodzenie poniewaz kazali chodzic czyli dobry pretekst by nie chodzic. Po wielu latach "pogodzilam sie" z Panem Bogiem i stwierdzam jedno ze niczego zlego chodzac do kosciola nie nauczylam sie chociaz z pewnymi rzeczami moge sie nie zgadzac ktore nie sa wygodne dla mnie. Ciekawy link na temat: www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=104 Odpowiedz Link
sondra Re: wrocmy do tematu 31.08.07, 16:25 Zyta, podoba mi się co piszesz (nie pierwszy raz) i myślę, że masz sporo wiedzy o świecie, a także zwykłego zdrowego rozsądku. Ale na miłość boską, kobieto, rozbijaj swoje posty na więcej paragrafów i oddzielaj je jakos, odstępami, albo szlaczkiem, bo to się bardzo trudno czyta! Pod ostatnim postem mogę się podpisac prawie w całości, poza wspomnieniami z lekcji religii, których nie mam, bo nie chodziłam. Odpowiedz Link