edytkus 28.08.08, 07:29 na Polonii ktos dal link do tego tekstu: wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=11276 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
fogito Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 28.08.08, 09:02 co do 'czystości' Amerykanów to sie zgodzę. Odpowiedz Link
parasol-ka Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 28.08.08, 14:55 fogito napisała: > co do 'czystości' Amerykanów to sie zgodzę. Czyli wyszlas za maz za brudasa? Odpowiedz Link
fogito Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 28.08.08, 15:11 za brudasa nie, ale za balaganiarza tak :P Na szczescie 9 lat w Polsce u mojego boku robi swoje i maz jest calkiem niezle zreformowany w sprawie sprzatania i nierozrzucania swoich rzeczy osobistych po całym mieszkaniu:) A prysznic bierze dwa razy dziennie - jeden do biura a jeden dla mnie :) Co nie zmienia faktu, ze Amerykanie maja straszny balagan w samochodach, podlogi w restauracjach lepia sie od brudu - na sufit to lepiej czasem nie patrzec, rzadkoscia sa czyste lazienki bez porozrzucanego papieru toaletowego po calej podlodze, nie wspominajac juz o prywatnych domach z karaluchami i hotelach, ktorych korytarze wolaja o pomste do nieba itd. itp... I podobno - jak twierdzi moja amerykanska znajoma - Virginia to jeden z czystszych stanow. Strach sie bac :O Odpowiedz Link
damiri Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 28.08.08, 15:05 Mi sie najbardziej spodobala logika w zdaniu o roszczeniowej postawie Amerykanow, ktora najlepiej widac na przykladzie... imigrantow! Odpowiedz Link
godiva1 Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 28.08.08, 15:15 Caly artykul na podstawie wypowiedzi pana Marka, ktory tu byl 5 lat? Pelen generalizowania. Za to co do tych weteranow, to rzeczywiscie skandal. Odpowiedz Link
reninka72 Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 28.08.08, 15:51 Zgadzam sie z godiva. Artykul pelen stereotypow i wyraznie napisany przez kogos kto patrzy z zewnatrz i nie rozumie tego kraju. Brudno? Ja zawsze jestem zaszkowana jak wracam do Polski i widze smieci na ulicach. A moj amerykanski maz chodzi za mna i sprzata - fogito, mialas po prostu pecha. Co do wiadomosci - Stany to ogromny kraj, polowa kontynentu, 300 milionow ludzi. Zawsze mnie smieszy jak ludzie mowia, ze nie ma wiadomosci ze swiata. Popatrzcie na Polske - prawie wszystkie zagraniczne wiadomosci sa z Europy. Ile naprawde jest wiadomosci ze swiata? Odpowiedz Link
fogito Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 28.08.08, 17:44 no ladnie reninka! Wyjdzie na to, ze Polacy balaganiarze! A co do pecha to nie jest tak zle ;) bo maz szybko sie nauczyl, ze tutaj nie ma sluzacej, ktora chodzi za nim i zbiera. A jak przychodzila pani do sprzatania, to zeby obciachu nie robic sprzatal swoje 'smieci'. Jednak mnie zawsze razi brud w hotelach i restauracjach w Stanach i mysle tu np. o Waszyngtonie i kurortach nad Atlantykiem. Niby takie wypasione hotele a brudno - jak dla mnie wstyd i porazka. Hotele i restauracje w Polsce porownujac ten sam poziom sa zdecydowanie czystsze. Nawet polskie McDonaldsy sa czystsze niz jakikolwiek ich odpowiednik w Stanach. A co do wiadomosci ze swiata to na pewno mamy mnostwo z Iraku i Afganistanu i bez przerwy z Rosji i okolic. Wydaje mi sie tez, ze jest jednak wiecej tych swiatowych niz w USA. Np. CNN nadawane z Londynu jest bardziej bogate w newsy ze swiata niz jego amerykanskie odpowiedniki. Odpowiedz Link
ladybug Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 28.08.08, 16:31 W dobie powszechnosci internetu kazdy moze sobie belkotac pod nosem co mu sie zywnie podoba. Zastanawia tylko dlaczego trafia to pozniej do dzialu "wiadomosci"? Odpowiedz Link
edytais Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 28.08.08, 17:44 Ciekawy ten brud w mieszkaniach. W jakich kregach ten osobnik przebywal? Ja jeszcze nie bylam w domu gdzie byl taki brud, ze nie chcialabym nawet wejsc do toalety. Jak byla niespodziewana wizyta to zdarzylo sie, ze byly niektore rzeczy porozrzucane tu i tam i w 5 minut mozna bylo szybko pozbierac, ale nie brud! Odpowiedz Link
inletka Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 28.08.08, 17:54 Nastepne szufladkowanie ludzi a ja widzialam brud i blysk zarowno u amerykanow jak i u Polakow. Faktem jest ze u Polek (bo mezczyzni najczesciej tylko kibicuja) to u wiekszosci jest taki blysk ze czlowiek i w czystych skarpetkach czuje sie jakby brudzil ich idealna podloge. Natomiast swiadkiem najwiekszego brudu, pajeczyn itd. bylam u mojej kolezanki amerykanki polskiego pochodzenia (jej rodzice to rodowici Polacy). Czyli pod co ja podciagnac? Odpowiedz Link
artremi Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 28.08.08, 18:08 Uwazam ze Amerykanie sami sa bardziej czysci niz Polacy, bo czesciej sie myja i zmieniaja ubrania. Natomiast do brudu/balaganu w domu to mysle ze Amerykanie przoduja. Czesto ludzie maja w domu "carpety" gdzie sie gromadzi tona zarazkow i miesiacami nie otwieraja okien. Do tego maja duzo zwierzat, ktore siedza na meblach i ogolnie mowiac robia z domu "psia bude". Juz nie wspomne o myciu zwierzecych naczyn razem z ludzkimi... :-) Odpowiedz Link
ladybug Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 28.08.08, 18:55 artremi napisała: > Juz nie wspomne o myciu zwierzecych naczyn > razem z ludzkimi... :-) No tak to juz jest karygodny przyklad pogwalcenia wszelkich zasad higieny...Rozumiem, ze te psio-kocie zarazki maja wg. Ciebie szanse przeczolgac sie w zmywarce na "ludzkie" talerze i pozostana na nich na zawsze, zwiekszajac nasze szanse na zarazenie sie toksoplazmoza, etc., huh? Odpowiedz Link
artremi Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 28.08.08, 19:01 Juz byla tu kiedys dyskusja na ten temat. Ja nie jestem fanka jedzenia z tych samych naczyn co zwierzeta, mycia ich razem, spania ze zwierzetami lub "calowania" sie ze zwierzetami. Odpowiedz Link
fogito Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 28.08.08, 21:31 co do mycia... to wiekszosc znanych mi Amerykanow bierze prysznic tylko rano przed wyjsciem do pracy a do lozka ida 'brudni'. Moj maz na poczatku naszej historii tez myslal, ze ten numer przejdzie. Ja nie wyobrazam sobie pojscia spac bez kapieli albo prysznica. Znam tez wiele Amerykanek, ktore dzieci kapia raz w tygodniu. Ja nie wiem jak to jest mozliwe, bo moje dziecko po powrocie z parku jest czarne od brudu i nie da sie go nie umyc. A co do wykladzin w amerykanskich domach - szarych od brudu i psich klakow - to tez uwazam to za obrzydliwe. Podobnie jest w hotelach - brudne wykladziny, ktorych nie da sie doczyscic :( Pomine milczeniem mycie psiej miski w zmywarce, bo chyba bym puscila pawia gdybym to zobaczyla :/ Odpowiedz Link
magdamajewski Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 28.08.08, 21:53 ja nie wiem w jakim wy sie towarzystwie obracacie, jakos nie zauwazylam tych brudnych dywanow i tej calej reszty Odpowiedz Link
fogito Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 28.08.08, 22:13 ja sie obracam w towarzystwie klasy średniej :) ktora posiada 'wypasione domy' a w tych domach niesmiertelne wykladziny, po ktorych chodzi sie w butach, biegaja psy albo koty i rzadko sie je odkurza. W efekcie po kilku latach uzytkowania nie ma zmiluj i wykladzina wyglada okropnie, bo wymiana jej to niezle logistyczne przedsiewziecie. No i na pewno mialas okazje byc w jakims amerykanskim hotelu lub restauracji z wykladzina do ktorej mozna sie przylepic. I mysle tutaj o hotelach z gornej polki a nie przydroznych motelach. Odpowiedz Link
magdamajewski Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 28.08.08, 22:43 widac ze mam szczescie do hoteli bo na takie hotel jak ty opisujesz jeszcze sie nie natknelam, a dodam ze podrozujemy duzo. widac ze ja mam znajomych ktorzy jednak dbaja o domy, ot co. strasznie plujesz na ta biedna Hameryke... coz punkt widzenie zalezy od punktu siedzenia, w tym przypadku miejsca pobytu. Odpowiedz Link
fogito Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 28.08.08, 23:11 moze sie po prostu przyzwyczailas i nie zauwazasz. A moze dlatego, ze twoi znajomi sa Polakami :) Dopiero co wrocilam z 'biednej Hameryki' i mam swiezo w pamieci nieszczesne 'zaplute' wykladziny w pieciogwiazdkowych hotelach. ps. na kochana Polske tez 'pluje czasami' zwlaszcza w watkach o biciu dzieci. Odpowiedz Link
edytkus Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 28.08.08, 23:08 fogito napisała: I mysle tutaj o hotelach z gornej polki a nie > przydroznych motelach. No cos Ty, w Plaza nigdy nie bylas? Taka swiatowa dama jak Ty nie wie ze te "z gornej polki" maja marmury, dab i inne takie na podlogach a wykladzine moga zmienic na zadanie? > ja sie obracam w towarzystwie klasy średniej :) ktora > posiada 'wypasione domy' obawiam sie ze ktos wprowadzil Cie w blad, menelstwo to nie klasa srednia. Ci ktorzy maja wypasione domy zatrudniaja ludzi do ich sprzatania i sila rzeczy nie moze byc w nich brudno (w koncu nie placi sie za nic). Mamy roznych znajomych, od takich na welfare po milionerow, u jednhych jest porzadniej u innych mniej, ale syfu nie ma nikt. Ba, tutaj porzadki robione co 1-2 tygodnie przypominaja te w Polsce robione tylko z okazji swiat :O Owszem, widzialam w TV mieszkania-meliny do ktorych strach wejsc, taki tam brud i bajzel, ale w TV mozna nawet zyrafe na wolnosci obejrzec. Co do czystosci w samochodach to mam swoj, z cudzych nie korzystam i nie interesuje mnei co ludzie w nich woza ani jak o nie dbaja. Amerykanie sa o tyle madrzy ze zamiast sprzatac na przyjscie gosci sprzataja po imprezie. Dlaczego ja tak nie potrafie? latam od rana ze szmata a po imprezie w weekend bede sprzatac ponownie. A przed sama impreza jeszcze raz kurze powycieram i krzesla pod linijke poustawiam, jeju, jakie to uciazliwe :( Zeby jeszcze u mnie bylo tak pedantycznie jakby sie wydawalo z powyzszego, niestety troje dzieci swoje zrobic potrafi. Moj maz mowi ze sprzatam bo nie mam nic innego do roboty, a ja nie moge sie na innej pracy skoncentrowac dopoki np. nie umyje szkla na biurku. Ma ktos na to lekarstwo? Odpowiedz Link
artremi Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 28.08.08, 23:18 Ja nie rozumiem tej mody na wykladziny podlogowe. Niby jest to tansze niz normalne podlogi, ale przeciez placi sie to wlasnym zdrowiem. Taka wykladzina to zbiorowisko micro-organizmow ktorych odkurzeczzem nie usluniesz. Moja znajoma powiedziala ze nigdy nie otwiera okien w domu, i ja jej odpowiedzialam ze dziwne ze nie maja alergii. Ona na to, ze nie otwiera okien wlasnie dlatego ze jej dziecko ma alergie. :-) Odpowiedz Link
fogito Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 28.08.08, 23:27 moj syn tez ma alergie wziewna i dlatego ja chodze jak szpieg i sprawdzam czystosc wykladzin. Niestety psia siersc i brud zwlaszcza w miejscach 'niedostepnych' to norma. Znam tez faceta z domu obok, ktory nigdy okien nie otwiera. Ja mam fiola na tym punkcie i zaraz po przyjezdzie rzucam sie na otwieranie okien i wietrzenie. Odpowiedz Link
edytkus Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 08:02 fogito napisała: >chodze jak szpieg i > sprawdzam czystosc wykladzin. niesamowite, czolgasz sie w hotelach? Odpowiedz Link
fogito Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 09:27 nie :P wystarczy miec otwarte oczy Odpowiedz Link
fogito Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 28.08.08, 23:22 zabawna jestes :)) Hotele z gornej polki maja jasne wykladziny w pokojach o grubosci kilku centymetrow do ktorych pieknie brud wlazi. Na oko wygladaja na czyste, ale przy blizszym przyjrzeniu ... :/ A znajomi owszem zatrudniaja ludzi do sprzatania, ale to nie zmienia faktu, ze nadal jest brudno. Tych wykladzin po prostu nie da sie do konca wyczyscic i trzeba by je prac co drugi dzien chyba. Ja na pewno bym tak robila, chociaz zapewne wymienilabym wszystkie podlogi na drewniane. I uwierz - placa za nic wedlug moich kategorii czystosci :) Moze Polacy lepiej sprzataja ale juz prace niektorych nacji - bez wytykania palcami - pozostawie bez komentarza. Odpowiedz Link
fogito Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 28.08.08, 23:29 ps. wszyscy znani mi Amerykanie zamawiaja sprzatanie przed impreza i po imprezie Odpowiedz Link
majenkir Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 00:29 fogito napisała: > Pomine milczeniem mycie psiej miski w zmywarce, bo chyba bym puscila pawia gdybym to zobaczyla :/ No to do siebie NIE zapraszam..... Czy w jakimkolwiek kraju widzialas ludzi, ktorzy maja oddzielne zmywarki do psich/kocich misek??? Hahaha :)))) Odpowiedz Link
artremi Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 00:39 Jak mialam psa, to mylam jego naczynia recznie w rekawicach. Nie mial biedak zmywarki, ale byly to czasy PRL-u. :-) Dla mnie bylo szokiem gdy zobaczylam znajoma ktora wlozyla kocie miski do zmywarki wraz z innymi naczyniami. Jeszcze wieszky szok przezylam na tym forum, gdy inne osoby pisaly ze tak robia. Odpowiedz Link
majenkir Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 00:57 Dlaczego "w rekawicach"? brzydzilas sie swojego psa? to po w ogole go mialas??? Odpowiedz Link
artremi Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 01:03 Swoje naczynia tez mylam w rekawicach. Z tym ze byly inne od tych psich rekawic. :-) Odpowiedz Link
reninka72 Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 02:45 szczerze mowiac, nie rozumiem o co chodzi z tym myciem psich misek. dobytku co prawda zadnego nie posiadam, ale jakbym posiadala tez pewnie mylabym kocie czy psie naczynia w zmywarce. przeciez w zmywarkach jest taka temperatura, ze z pewnoscia zalatwi wszystkie zarazki, wiec o co chodzi? a mikroorganizmy i kurz naprawde nie sa dla ludzkiego organizmu szkodliwe. zostalismy tak skonstruowani zeby z ta natura wspolistniec. to szalenstwo na punkie bleach i usuwania wszystkich mikroorganizmow prowadzi do problemow oddechowych i produkcji superzarazkow. dla wyjasnienia, nie mam w domu jakiegos chlewiku ale nie mam tez sterylnych warunkow. a zreszta po co? Odpowiedz Link
jaga_nj Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 01:09 Na BBC America leci program How clean is your house i to z samej GB. Nie tylko w Ameryce jest brudno. A w wypasionych hotelach carpet jest zmieniany przynajmniej raz na piec lat. Mam kuzyna ktory pracuje w firmie gdzie hotele zamawiaja dywany, zaluzje i meble(te wypasione, bo o innych to nie wiem;). A co do psiego pyska to niejeden jest znacznie milej pachnacy niz ludzka paszcza. Odpowiedz Link
artremi Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 01:24 No tak, ale ludzkie paszcze maja te same zarazki. Natomiast psy oblizuja rozne mniej lub bardziej mile czesci innych psow, rozny szajs na ziemi, itp. W zwiazku z tym ich paszcza ma rozne obce dla nas organizmy i mily zapach moze byc bardzo zdradliwy. :-) Odpowiedz Link
jaga_nj Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 01:41 No tak, ale nie slyszalam aby ktos umarl od psiego jezora.A co do oblizywania roznych rzeczy...hmmm...podejrzewam ze wiekszosc ludzi niewiele rozni sie od psow;) Odpowiedz Link
foxie777 Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 02:47 Prosze, temat znowu o myciu i brudach. Ja mieszkam w Stanach bardzo dlugo i uwazam, ze ludzie w kazdym razie Ci z ktorymi obcuje sa bardzo czysci, maja zdrowe zeby i porzadek w mieszkaniu.Wyjatki sa wszedzie. Zastanawia mnie skad tu na tym forum jest tyle zlosci i krytyki do kraju w ktorym mieszkacie.Czy nie jest to przypadkiem spowodowane faktem, ze jednak nie potraficie sobie tu dobrze ulozyc zycia i tu zle i tam niedobrze. Zycze wszystkim niezadowolonym poprawy losu, ale pracowac trzeba. pozdr Odpowiedz Link
inletka Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 03:26 jaga_nj napisała: > No tak, ale nie slyszalam aby ktos umarl od psiego jezora.A co do > oblizywania roznych rzeczy... Moich znajomych pies gania za gesiami i zjada te ich odchody a kot ciagle cos upoluje i po zjedzeniu takiego ptaszka jeszcze widzialam krew na pysku i ty mi mowisz ze ja moglaby byc ich jezyczkiem polizana i nie umarla? Moze i nie ale wymiotowalabym dalej niz widze. hmmm...podejrzewam ze wiekszosc ludzi > niewiele rozni sie od psow;) Ja bardzo. I jestem z tego dumna. Odpowiedz Link
majenkir Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 14:29 artremi napisała: > No tak, ale ludzkie paszcze maja te same zarazki. Natomiast psy >oblizuja rozne mniej lub bardziej mile czesci innych psow, Nie chce Cie martwic, ale wielu naszych gosci rowniez oblizuje rozne czesci innych ludzi, a jednak korzystaja z naszych naczyn i sztuccow ;)) bleeeee :P. Odpowiedz Link
ladybug Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 20:43 majenkir napisała: > > > Nie chce Cie martwic, ale wielu naszych gosci rowniez oblizuje > rozne czesci innych ludzi, a jednak korzystaja z naszych naczyn i > sztuccow ;)) bleeeee :P. LOL! Moze nie takie bleee, skoro oblizuja...:) Odpowiedz Link
edytkus Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 07:59 majenkir napisała: > Dlaczego "w rekawicach"? brzydzilas sie swojego psa? to po w ogole > go mialas??? nie no Majenkir, ja nie mam psa, i kot nie zawsze u nas byl ale naczynia odkad pamietam ZAWSZE zmywalam w rekawicach, dbanie o dlonie nie ogranicza sie do pomalowania paznokci ;) Odpowiedz Link
ladybug Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 02:47 artremi napisała: > Jak mialam psa, to mylam jego naczynia recznie w rekawicach. Nie mial biedak > zmywarki, ale byly to czasy PRL-u. :-) Wszelkie interakcje ze zwierzakiem rowniez przeprowadzasz w rekawicach? Pytam o rzucanie pileczek i innych psich zabawek? Przeciez przy takiej zabawie psie zabawki obslinione sa niemozliwie. Albo glaskanie psiaka...Wszystko sterylnie? Odpowiedz Link
rhodeisland Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 02:50 Kolejny negatywny polski artykul o Stanach. Czy Polakow pisanie takich rzeczy dowartosciowuje? Jakos nie moge spotkac na Internecie, czy w prasie negatywanych opini Amerykanow o innych krajach. Jesli Amerykanie sa zapatrzeni w siebie, to ma to ta dobra strone, ze nie obdaduja mieszkancow innych krajow. Przydaloby sie Polakom podobne podejscie. Odpowiedz Link
rhodeisland przepraszam za literowki, mam nadzieje, ze nie 29.08.08, 02:51 uniemozliwily zrozumienia tego, co napisalam Odpowiedz Link
fogito Re: RI 29.08.08, 09:46 ...nie uwierze, ze nie slyszalas nigdy 'rodowitych' Amerykanow - jesli tacy wogole istnieja - obgadujacych i wysmiewajacych sie z tzw. swiezej imigracji - Polakow, Meksykanow, czarnych itp... Odpowiedz Link
rhodeisland fogito 30.08.08, 03:37 Na pewno sa tacy, ale ta niechec nie zatruwa im tak zycia jak niechec do Stanow widoczna na polskich forach. Znajdz mi choc jeden link do amerykanskiego forum gdzie byloby tyle niecheci wobec innych krajow. Odpowiedz Link
fogito Re: RI 30.08.08, 08:19 nie przegladam forow amerykanskich, wiec szukac nie bede. Poza tym na pewno Amerykanie sa ostrozniejsi w przypadku slowa pisanego i nie bluzgaja na lewo i prawo majac na uwadze ewentualne konsekwencje. Polacy w necie czuja sie bezkarni i dlatego niektore polskie fora przypominaja rynsztoki niezaleznie na jaki temat sa dyskusje. Ale z drugiej strony jak 'nikt nie slyszy' to czesto padaja niewybredne komentarze odnosnie tych gorzej ustawionych nacji. Ostatnio czesto slysze takie teksty o Meksykanach i czarnych. O Polakach nie, bo jak powiedzial moj szwagier 9 lat temu - juz nie moge opowiadac kawalow o Polakach, bo mam polska szwagierke :) Odpowiedz Link
parasol-ka Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 04:34 foxie777 napisała: > Zastanawia mnie skad tu na tym forum jest tyle zlosci i krytyki > do kraju w ktorym mieszkacie.Czy nie jest to przypadkiem spowodowane > faktem, ze jednak nie potraficie sobie tu dobrze ulozyc zycia i > tu zle i tam niedobrze. Najwiecej zlosci i krytyki przejawia jak zwykle fogito, ktora mieszka na stale w Warszawie... Odpowiedz Link
foxie777 Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 05:34 No a ja myslalam, ze to forum tylko dla nas tzn osob mieszkajacych w Stanach. Dlaczego osoba z Polski tutaj pisze?.Przeciez pojecia nie ma o zyciu tutaj. pozdr Odpowiedz Link
inka26 Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 06:38 > Dlaczego osoba z Polski tutaj pisze?.Przeciez pojecia nie ma > o zyciu tutaj. Fogito przez pewien czas mieszkala w Stanach i czesto je odwiedza... A tak wogole to uwazm twoj komentarz za zalosny... Odpowiedz Link
iamhotep Re: "Ameryka 29.08.08, 07:15 to potezne panstwo, ktore szuka wojen i spoleczenstwo, ktore coraz bardziej sie zamyka. Militaryzacja klasy politycznej. Ekspansjonizm biurokracji. Pasywnosc mas. Setki Lepperow rozpartych w fotelach w Waszyngtonie i tysice rozmodlonych nacjonalistow.... To wlasnie Ameryka pod rzadami Busha ..." Artykul Tomasza Tabako z ... 2003r. Co on jeszcze wtedy pisal ... "Im dluzej slucham Amerykanow przerazonych tempem zmian, tym wyrazniej widze, ze Stany Zjednoczone, jakich obrazu dostarczaja najwazniejsze polskie media, i Stany, w ktorych zyja Amerykanie, to dwa rozne kraje" To tylko tak by powrocic watek do tematu. P.S. Artykul nosil tytul "Brutalna geba Ameryki". Czytajac go w 2003 r. bylem zdania, ze gosc przesadzal. Teraz widze jakze prorocze byly jego slowa. A artykulu same sobie poszukajcie. Odpowiedz Link
fogito Re: foxie777 29.08.08, 09:43 Wyobraz sobie ze spedzam wystarczajaco czasu w Stanach od szeregu lat zeby miec juz wyrobione zdanie o zyciu w nich. Im jestem starsza tym podobaja mi sie coraz mniej a zaczelam jak wiekszosc Polakow od 'zachwytu'. Mysle, ze z czasem po prostu dostrzega sie wiecej rzeczy ktore nas irytuja. Ale uspokajam cie, rowniez sporo spraw mnie irytuje w Polsce i daje temu wyraz na 'polskich forach'. I poki mnie zalozycielka tego forum nie wyrzuci to bede pisac :) pozdrawiam Odpowiedz Link
fogito Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 09:30 bo jak sie czasami spojrzy na cos z dystansu to wiecej widac :) Odpowiedz Link
fogito Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 09:31 to bylo do parasol-ka, ale wskoczylo nizej fogito napisała: > bo jak sie czasami spojrzy na cos z dystansu to wiecej widac :) Odpowiedz Link
zyta2003 Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 15:37 Juz wiem, jak sobie radzisz fogito z wykladzinami, a jak z kupami psimi na chodnikach, trawnikach i gdziekolwiek indziej w Polsce? Tak mysle, ze dyskusja o psach dot. nie tyle higieny, ale tego kim jest dla nas pies. Jesli traktujemy go jako domownika to nie brzydzimy sie tym czy tamtym, a jesli brzydzimy, to lepiej oddac psa w "dobre rece". Polski klasyk - pies w budzie na lancuchu- to na pewno nie domownik. Co do slynnych bakterii i roztoczy, to juz od lat udowodniono, ze nadmierna higiena spowodowala ogromny wzrost uczuleniowcow. W kazdym razie w Ameryce, gdzie przestrzegaja przed wszystkim nie przestrzegaja przed zwierzetami w domu. Nigdzie nie udowodniono, ze dzieci chowane z nimi wiecej choruja. To o czym byl ten watek? Jak myc naczynia? Odpowiedz Link
inletka Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 15:44 > Co do slynnych bakterii i roztoczy, to juz od lat udowodniono, ze > nadmierna higiena spowodowala ogromny wzrost uczuleniowcow. W kazdym > razie w Ameryce, gdzie przestrzegaja przed wszystkim nie > przestrzegaja przed zwierzetami w domu. Nigdzie nie udowodniono, > ze dzieci chowane z nimi wiecej choruja. A co z tymi wszystkimi co sa uczuleni glownie na koty? Co, nie mowi sie o tym? Przeciez ciagle sie o tym mowi. Czyba bym naliczyla cwierc swoich znajomych ktorzy maja na to uczulenie. Tylko ze wszystko zwalamy na pylki i srodki chemiczne ale najczesciej oslabienie organizmu bierze sie wlasnie od zwierzat domowych. Odpowiedz Link
tamsin Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 17:35 najwieksze uczulenia sa jak pies/kot przestaje byc zabawka a staje sie obowiazkiem. Odpowiedz Link
inletka Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 20:20 tamsin napisała: > najwieksze uczulenia sa jak pies/kot przestaje byc zabawka a staje > sie obowiazkiem. Zgadza sie. Jak nagle okazuje sie ze mimo ciaglego sprzatania i odkurzania, nie ma sily, gdziekolwiek sie usiadzie zawsze jest sie oblepiony futrem a znalezienie wlosa zwierzaka w obiedzie to codziennosc i wtedy konczy sie fun. Zostaje tylko alergia. Odpowiedz Link
beatamc Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 22:11 > tamsin napisała: > > > najwieksze uczulenia sa jak pies/kot przestaje byc zabawka a > staje > > sie obowiazkiem. albo jak pojawia sie dziecko po wieloletnich, roznorakich staraniach. Kotek, czy piesek, ten dotychczasowy dzieciaczek traci swoja role i... time out. Odpowiedz Link
alicjamiodek Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 22:18 bo na zwierzeta powinien sie decydowac ten ktory je kocha. to nie fun, to nie jest zabawka, to nie jest przedmiot ktory jak sie znudzi, albo jak jest brudny to mozna go wywalic. to jest zywe stworzenie - tak jak czlowiek. tragedia jest to, ze wiele psow/kotow skazanych jest na zycie wsrod ludzi, ktorzy nigdy nie powinni ich miec. Odpowiedz Link
fogito Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 20:39 nie radze sobie z psimi kupami na trawnikach i dlatego walcze z tym jak moge opieprzajac wlascicieli psow :) Ja mieszkajac na wsi mialam psa przez 14 lat i mieszkal w domu na kanapie. Jednak jego miske mylam osobno. Nadmierna higiena nie jest najlepsza ale nadmierny brud rowniez szkodzi - zwlaszcza roztocza i plesnie w takich grubych wykladzinach podlogowych, ktorych nigdy sie nie doczysci. A ostatnie badania wykazuja, ze dzieci wychowujace sie od urodzenia wsrod psow nie maja alergii. Mnie psy w domu nie przeszkadzaja, ale trzeba sprzatac po psie i czesto odkurzac, zeby nie utonac w klakach. No i miske z zalozenia mylabym osobno. Odpowiedz Link
inletka Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 22:01 > A ostatnie badania wykazuja, ze dzieci wychowujace sie od urodzenia > wsrod psow nie maja alergii Pewnie badania byly robione przez milosnikow psow. Nie sledze badan ale z moich obserwacji rodzin z malymi dziecmi i z psami to akurat te dzieci mialy alergie. Ale to pewnie na pylki znowu. Odpowiedz Link
beatamc Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 22:06 ja i moja kuzynka nie mielismy zwierzat domowych, jako dzieci. Dywanow, kurzu, alergenow itp... tez nie bylo w nadmiernej ilosci, a bylysmy mega alergikami. Ja osobiscie winie chemie spozywana doustnie, dozylnie... (w tym leki i szczepionki...) Odpowiedz Link
inletka Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 22:09 Ja osobiscie winie chemie spozywana > doustnie, dozylnie... (w tym leki i szczepionki...) I pylki! Odpowiedz Link
fogito Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 22:23 Nie wiem, dostalam taki artykul do wgladu w przedszkolu. Sama psa nie mam, ale z tego co wyczytalam to najbardziej alergizuja papugi, pokarm rybi i swinki morskie. Potem sa chyba koty a na koncu dopiero psy. Moj syn ma alergie na pylki - podobno - bo lekarze nie sa zgodni a badania nic nie wykazuja. Odpowiedz Link
inletka Re: oni czyli my w zwyczajnym kraju 29.08.08, 22:36 beatamc napisała: > pylki? to mi lataja ... Wlasnie dlatego. Jakby usiadly i sie nie ruszaly to by problemu nie bylo. fogito napisała: to najbardziej alergizuja papugi, > pokarm rybi i swinki morskie. Potem sa chyba koty a na koncu dopiero > psy. Zgadzam sie z ta kolejnoscia ale jednak ten piesek jest tam na liscie. Odpowiedz Link
rhodeisland o alergiach 30.08.08, 03:40 Sprobujcie dwoch rzeczy: air purifier (najlepiej Orecka, mozna kupic refurbished za pol ceny na ich stronie) Calkowite wyeliminowanie nabialu z diety. Gwarantuje poprawe najpozniej po miesiacu. Uboczny fajny efekt rezygnacji z nabialu (ktorego czlowiek dorosly i tak nie potrzebuje), to utrata wagi. Zobaczcie na opakowaniu nawet chudego mleka ile w nim jest cukru. Odpowiedz Link
fogito Re: o alergiach 30.08.08, 08:13 U mmnie oczyszczacz powietrza na pewno by sie przydal, bo mieszkam przy ruchliwej ulicy w W-wie. Ale wtedy pewnie musialabym miec zawsze zamkiete okna a to jest niewykonalne, bo ja musze miec okna otwarte. W Stanach najgorzej jest przy klimatyzacji w lecie - wszelkie zarazki i kurz powoduja pogorszenie i ja chcociaz alergii nie mam zaraz zaczynam chorowac na gorne drogi oddechowe. Moj synek juz od ponad 1,5 roku ma wykluczony nabial z diety, ale to nie polepszylo sytuacji alergii na pylki. Ale fakt lekarze po obu stronach Atlantyku sa zgodni co do opcji wykluczania nabialu z diety u alergicznych dzieci i pewnie doroslych. Odpowiedz Link
foxie777 Re: o alergiach 30.08.08, 17:14 Fogito, moj komentarz nie byl zaadresowany do Ciebie bezposrednio, tylko to osob ktore mieszkaja w Polsce i naprawde male maja pojecie o zyciu w Stanach.Ja tu mieszkam baaardzo dlugo i o "wczesnych zachwytach" nie ma mowy. Uwazam tej Kraj za wspanialy.Problemy sa wszedzie,ale czasami irytuje mnie ciagla krytyka na tym wlasnie Forum.Jak pisalam powyzej wydaje mi sie, ze spowodowane jest to brakiem ustawienia sie w tym Kraju i frustracja z tym zwiazana. Rozumiem,ze mozna pisac o klopotach, ktoz ich nie ma ale zastanawia mnie zajadlosc niektorych komentarzy. pozdr Odpowiedz Link
fogito Re: o alergiach 30.08.08, 20:21 Nie ma sprawy. Dla mnie wspaniale w Ameryce sa krajobrazy i przestrzen, ktorej tak brakuje w Europie. Odpowiedz Link
rhodeisland fogito moze to Ci pomoze 31.08.08, 01:58 Nie wszystko oczywiscie dotyczy dzieci. Uwaga o stresie jest bardzo wazna. www.drweil.com/drw/u/QAA106632/seasonal-allergies Odpowiedz Link
fogito Re: fogito moze to Ci pomoze 31.08.08, 08:49 Dzieki poczytam, chociaz mok Maly do zestresowanych nie nalezy :) Odpowiedz Link