gram.w.zielone
31.10.08, 22:09
Kryzys wlasnie dotknal mnie bezposrednio. Wczoraj rano zostalam
zwolniona z pracy z powodu redukcji etatow w mojej firmie. Rano
przyszedl do mnie jeden z glownych dyrektorow i zaprosil do pokoju
konferencyjnego... Dostalam wypowiedzenie. Pozwolono mi zabrac
rzeczy osobiste z biurka i wyeskortowano z budynku. Nawet nie moglam
sie pozegnac z zespolem. Pracowalam tam dokladnie rok, przez
ostatnie kilka miesiecy po 10-12 godzin dziennie (bo kryzys) a
dyrektor nawet nie wyksztusil glupiego "dziekuje".
Tak mi teraz lyso...