Dodaj do ulubionych

Dylemat matematyczy

20.01.10, 15:24
Co sądzicie o takim zapisie w umowie (chodzi mi o przedział, a nie o
cyfry - są przykładowe): moje honorarium przy nakładzie od 1000 do
3000 egzemplarzy bedzie wynosiło 10% ceny zbytu książki, przy
nakładzie od 3000 do 5000 - 12%, od 5000 do 10000... itd. Załóżmy,
ze moją książke wydawca chce wydać w nakładzie 3000. To w jakim
przedziale płatniczym ja się mieszczę? Od, czy do? Odpowiedzcie
proszę, bo ja nie jestem co prawda matematykiem, ale trochę mi sie
to dziwne wydaje.
Obserwuj wątek
    • nobullshit Re: Dylemat matematyczy 20.01.10, 20:16
      Myślę, że "do", czyli włącznie, czyli mieścisz się w pierwszym przedziale.
      Dopiero od egzemplarza 3001 w drugim.
      Ale to, co myślę ja - czy ktokolwiek inny na forum - nie jest imho istotne.
      Powinnaś spytać wydawcę, jak to rozumie.
      • transliteratka Re: Dylemat matematyczy 21.01.10, 01:12
        Myślę, że powinnaś zadbać o to, żeby nakład liczono narastająco. tzn pierwszy 3000 i drugi 2000 daje ci przy drugim 12%, a nie 10 przy obu.
    • kub-ma Re: Dylemat matematyczy 21.01.10, 07:46
      Matematyka to moja dziedzina i oczywiście masz rację, że zapis nie
      jest oczywisty. Myślę, że przy nakładzie 3000 wydawca zapłaci 10%,
      ale warto to doprecyzować.
      • pisam Re: Dylemat matematyczy 21.01.10, 09:39
        Uważam że propozycja skokowa, czyli im więcej książek zostanie sprzedane, tym
        więcej zarobisz na niej jest jak najbardziej właściwa. Nie zgadzałbym się tylko
        na zapis "ceny sprzedaży i 10%" Wydawca musi to uściślić, czy chodzi mu o cenę
        netto, ( cenę hurtową), czy cenę książki netto (w detalu). Jeśli to pierwsze, to
        proponuje ci stawkę nie do przyjęcia, bo oferuje ci niecałe 5% od ceny książki,
        podczas gdy sensowne (nawet w przypadku debiutu! ) jest stawka 7- 8 %, czyli 14
        - 15% od ceny sprzedaży w wydawnictwie. Ważne jest też stwierdzenie czy
        sprzedaje książkę w swoim e-sklepie bo wtedy cena sprzedaży jest prawie
        dwukrotnie wyższa, itd.
        Mówiąc krótko: system jest dobry, stawki NIE.
        • jolea Re: Dylemat matematyczy 21.01.10, 11:30
          Dzięki za wszystkie odpowiedzi, ale chciałbym jeszcze raz
          podkreślić, że wielkość nakładów i procenty były w moim pytaniu
          przykładowe (nierzeczywiste) i to nie w nich tkwi mój problem.
          Chodziło mi o tę cyfrę graniczną, przedział np. od iluś tam do 3000
          i jednoczesnie od 3000 do iluś tam egzemplarzy książki. W końcu ta
          cyfra jest jednakowa w przypadku końca przedziału jednej wysokości
          wynagrodzenia i identyczna w przypadku początku wyższej stawki. Więc
          jeśli moja książka zostanie wydana w tej ilości (3000 - ale to
          pnadal przykład), to czy moje honorarium plasuje sie do jestej
          cyfry, czy od tej cyfry? Może to trochę niejasne, ale kojarzy mi
          się to z sytuacją, gdy mój syn będąc w podstawówce wziął udział w
          konkursie recytatorskim, gdzie przedziały wiekowe uczestników
          zostały oznaczone następujaco: klasy od I - III, klasy od III - V
          oraz klasy od V-VI... Chyba tu nie muszę wyjaśniać, co sie
          porobiło...
          • pisam Re: Dylemat matematyczy 21.01.10, 13:50
            Umowa obowiązuje określony czas. Jeśli wydawcy wyda twoją książkę w nakładzie
            np. 2 tys i szybko ją sprzeda, to widząc zapotrzebowanie zrobi szybki dodruk i
            kolejny. W ten sposób w przeciągu np. dwóch lat wyda twoją książkę w nakładzie
            np. 15 tys.
            Zgodnie z twoim przykładem za 3 tys. zapłaci ci 10 %, pomiędzy 3-5 = 12 %, a
            powyżej 5 już 14%... I jest cała filozofia. Wszystko zależy od podpisanej umowy
            i ona jest najważniejsza.
          • czepialska Re: Dylemat matematyczy 21.01.10, 15:00
            Zwykle odpowiedź mieści się w dwóch słowach: "do" i "powyżej".
            • jolea Re: Dylemat matematyczy 25.01.10, 10:44
              Gdyby w mojej umowie było "do" i "powyżej", to ja rozumiem. Ale
              jest "do" i "od". Moze nie mam racji, ale to chyba trochę zmienia
              postać rzeczy.
    • pszet Re: Dylemat matematyczy 23.01.10, 18:51
      Takie granice przedziałów nie mają sensu. Powinno być:
      od 1000 do 3000,
      od 3001 do 5000,
      od 5001 do 10 000
      itd.
    • paniejanie Re: Dylemat matematyczy 28.02.10, 21:37
      powinno być do 3000 i od 3001. Przy nakładzie 3000 nie ma szna na
      sprzedaż w tej wysokości, będzie mniejsza (egz. promocyjne itp.)
      przypuszczam, że w momencie gdy sprzedaż (a nie nakład) przekroczy
      3000 zaczniesz otrzymywać wyższą stawkę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka