Dodaj do ulubionych

Ile za pisanie - stawki, umowa (PILNE!!!!)

29.04.10, 13:54
Kochani! Doświadczeni autorzy i wydawcy!
Mam świadomość, że moje pytania są na poziomie zerówki, ale cóż...
Nie jestem początkującą autorką, jednak jestem mocno poczatkującą
negocjatorką, która nie chce już za jednorazowy bezcen puszczać
efektów swojej twórczości w świat. I nadarza się po temu okazja.
Oczywiście, wydawca pyta mnie o moją cenę, a ja... zielona jak
niedojrzały ogórek (do tej pory brałam, ile dawali).
Podsumowując: chodzi o teksty dla dzieci (różnego rodzaju: i proza,
i poezja), a ja nie chcę już(jak to wielokrotnie wcześniej robiłam
niestety) sprzedać ich i już nie mieć na nic wpływu, tylko uczciwie
mieć w umowie zapewniony jakiś procent od sprzedaży. Czy jest w
ogóle szansa na wywalczenie w umowie licencji (np. na 3 lata)? I
pytanie dość zasadnicze, czy jest jakaś zasada wyliczania
podstawowej stawki za przeniesienie praw majątkowych (od liczby
znaków, stron etc.)? W oparciu o co w ogóle podaje się wyjściową
kwotę za książkę na przykład?
Będę wdzięczna ze wszelkie wskazówki (nawet wychodzące poza moje
pytania), a także za namiary na ew. dokumenty, akty prawne etc.,
które mogłyby być pomocne.
Obserwuj wątek
    • tetryczka Re: Ile za pisanie - stawki, umowa (PILNE!!!!) 29.04.10, 15:44
      Naprawdę wszyscy, którzy mogliby coś doradzić są nieobecni...? :-(
      Pięknie proszę :-)
    • tetryczka Re: Ile za pisanie - stawki, umowa (PILNE!!!!) 03.05.10, 15:05
      Echhhhhh...
      Przyznam się Wam, że jak wspomniałam, że chcę zadać to pytanie na
      forum, ktoś znajomy powiedział, żebym nie traciła czasu... Kiedy
      szeroko otworzyłam oczy, dodał: "Jak uznają, że można się do czegoś
      przyczepić albo Cię zjadliwie pouczyć, na pewno ktoś się odezwie,
      ale żeby bezinteresownie pomóc... raczej na to nie licz. Nie bywam
      tam już od ponad roku właśnie dlatego". Nie uwierzyłam... Wciąż nie
      wiem, czy uwierzę, ale jednak jakiś smutek czuję...
      • nobullshit Re: Ile za pisanie - stawki, umowa (PILNE!!!!) 03.05.10, 21:34
        (Zgrzytając zębami.)
        To jest forum internetowe. Fajne, ale prywatne i małe. To nie telefon zaufania
        dla ofiar przemocy domowej ani infolinia dostawcy telefonii komórkowej. Nie mamy
        dyżurów weekendowych (zwłaszcza w długie weekendy i święta narodowe) i nie
        gwarantujemy stałej obecności przy komputerze specjalistów od wszystkich
        możliwych dziedzin. Duże litery i wykrzykniki nie pomogą.

        Niestety, ja nie czuję "jakiegoś smutku", tylko się cokolwiek - jako
        moderatorka forum - wkurzyłam.
        PRZEPRASZAMY, WSZYSCY NASI KONSULTANCI SĄ ZAJĘCI!


        I can take or leave it if I please
        • nomina Re: Ile za pisanie - stawki, umowa (PILNE!!!!) 03.05.10, 22:00
          A szanowna Tetryczka - ilu osobom na WiiO pomogła przez ten weekend? Żadnej?
          Jakie to smutne...

          To jest, droga, niecierpliwa koleżanko, forum - tu się dostaje pomoc i udziela
          pomocy innym. Od konsultacji na życzenie jest adwokat - cena od 200 zł + VAT. W
          święta zapewne dwa razy drożej.
    • skajstop Ad Iritium i ad meritum, potem 03.05.10, 22:12
      Po pierwsze primo, i ja chciałbym wtrącić swoje trzy grosze. Bo tak:
      - jak już zostało powiedziane, to jest małe forum. Ale za to to,
      droga niecierpliwa forumowiczko, to jest forum dla ludzi dorosłych,
      czasem zajętych. Tu nie pisują dzieciaki w typie "Jeja, napisałam
      trzy akapity powieści. Mam dwanaście lat".
      - Dorośli ludzie powinni posiąść cechę zwaną cierpliwością. Dorośli
      ludzie piszący - powinni ją posiąść w dwójnasób. Powiedz znajomemu,
      że wskażemy mu tu bez trudu sporo osób, ktorym to forum pomogło.
      Choć nie w trybie "odpowiedź na wczoraj". Nie wierzysz? Poczytaj
      podforum "Mamrotek..." :)
      - Poza tym, co piszę jako Skaj prywatny, nie współadmin, ja wiem, że
      są lepsze fora. Może, jak to nie odpowiada, trzeba poszukać
      szczęścia gdzie indziej? :-)

      A teraz ad meritum.
      - ceny są do uzgodnienia, ale lepsze są tantiemy. Gdybyś, zamiast
      przywołując znajomego (koleżanka chciala zapytać, nasuwa mi się
      natychmiast), przeszukala to forum, znalazłabyś odpowiedź: uczciwa
      stawka to ok. 7-10 procent ceny okładkowej lub 16-20 ceny zbytu.
      - Licencje rzecz jasna można i należy mieć, wydawcy chcą na lat
      pięć, czasem warto się potargfować i mieć na trzy, ale... to zależy
      od charakteru tekstu i wydawcy, jak chcesz się z nim związać. Czasem
      nie warto.
      - Co do wyliczania czegoś tam, zdecydowana rzadkość, raczej umawiasz
      się przy twórczości własnej na procent, patrz wyżej.

      A teraz my, Skaj, przestajemy pomagać i idziemy wypić kawusię.
      PS. Pozdrów koniecznie znajomego :)
      • benetowna1 Re: Ad Iritium i ad meritum, potem 04.05.10, 10:30
        A mnie Forumowicze pomogli- zgłaszam się jako corpus delicti, w
        pewnym sensie :):):) Bo na adwokata się nie nadaję, ani na radcę
        prawnego...
        • bibliodrom Re: Ad Iritium i ad meritum, potem 07.05.10, 11:06
          benetowna1 napisała:

          > A mnie Forumowicze pomogli- zgłaszam się jako corpus delicti, w
          > pewnym sensie :):):) Bo na adwokata się nie nadaję, ani na radcę
          > prawnego...

          Podpisuję się pod tą wypowiedzią. Ja podobnie zawdzięczam Forumowiczom dużą pomoc, którą chętnie ofiarowali nowicjuszowi, chociaż na razie pod względem doświadczenia itp. do pięt im nie dorastam...;) Czekam na publikację pierwszej książki, która jest niby po umowie, ale przesuwana w czasie przez wydawcę. Dlatego moja rada ze skromnego doświadczenia jest taka, aby poza stawką w negocjacjach domagać się określenia jakiejś konkretnej daty opublikowania (np. widełek w granicach kilku miesięcy?). Tylko nie wiem, jak to praktycznie miałoby zostać przeprowadzone przez autora (może jakiś zapis w umowie?) i tym bardziej jak potem egzekwowane. Debiutant boi się stracić jedynego wydawcę, który go zechciał;) Ale dla kogoś, kto już ma za sobą wydane publikacje, pewnie będzie to łatwiejsze.
          • nomina Re: Ad Iritium i ad meritum, potem 07.05.10, 11:13
            Zgodnie z prawem autorskim wydawca ma obowiązek wydać książkę w określonym
            czasie od podpisania umowy (bodaj dwa lata, ale nie pamiętam), potem umowa
            zostaje rozwiązana. Autorowi przysługuje nie tylko zachowanie zaliczki, lecz
            także kwota odszkodowania za tę opieszałość.
          • fastcar Re: Ad Iritium i ad meritum, potem 10.05.10, 19:41
            Mnie też pomogli - można sprawdzić w wyszukiwarce forumowej :)
      • tetryczka Re: Ad Iritium i ad meritum, potem 04.05.10, 18:58
        Dziękuję.



    • pisam Vademecum Autora 04.05.10, 12:49
      Przyznam szczerze, że chciałem odpisać, ale... stwierdziłem, że po raz kolejny
      ktoś idzie na łatwiznę i chce dostać do ręki to, co już wielokrotnie było tu
      opisywane i szkoda mojego czasu aby po raz "enty" tłumaczyć: co, jak i dlaczego.
      Ale z drugiej strony, może rzeczywiście jest sens założenia "Vademecum autora",
      gdzie byłyby zawarte główne zasady i "stawki". Problem zaczyna się przy tym, że
      nie może to być temat do dyskusji tylko sentencja najważniejszych spraw, czyli
      (według mnie): wzór umowy, stawki, itd, itd.
      Kłopot zaczyna się w tym, że każdy z nas ma inne zapatrywania, doświadczenia i
      odczucia, co spowoduje, że zacznie się mała awantura w szklance wody, a aby to
      wszystko opisać jest potrzeba sporo czasu - którego mi osobiście żal, bo mogę go
      zużyć pisząc coś nowego.
      Sorry, że wtrącenie swoich trzech groszy, ale tak naprawdę wszystko to już było
      dyskutowane, trzeba tylko stracić trochę swojego czasu i poszukać na TYM Forum,
      lub gdzie indziej.
      • nobullshit Re: Vademecum Autora 04.05.10, 13:26
        pisam napisał:

        > Przyznam szczerze, że chciałem odpisać, ale... stwierdziłem, że po > raz
        kolejny ktoś idzie na łatwiznę i chce dostać do ręki to, co już wielokrotnie
        było tu opisywane i szkoda mojego czasu aby po raz > "enty" tłumaczyć: co, jak i
        dlaczego
        No właśnie. Wiele kwestii - nie tylko tych, o które pyta Tetryczka - było już
        wałkowanych na wszystkie strony. Choćby Pisam publikował długie teksty, niemal z
        instrukcjami krok po kroku.
        Nie raz myślałam o tym, żeby tę wiedzę zebrać, ale - właśnie - jest to
        czasochłonne i nie takie proste.

        > Ale z drugiej strony, może rzeczywiście jest sens założenia >"Vademecum
        autora", gdzie byłyby zawarte główne zasady i "stawki".
        Wątek mogę założyć. Zobaczymy, co z tego wyjdzie :)

        >Problem zaczyna się przy tym, że nie może to być temat do dyskusji > tylko
        sentencja najważniejszych spraw, czyli
        > (według mnie): wzór umowy, stawki, itd, itd.
        Zgadzam się.

        > Kłopot zaczyna się w tym, że każdy z nas ma inne zapatrywania,
        > doświadczenia i odczucia, co spowoduje, że zacznie się mała
        > awantura w szklance wody.
        E, chyba nie. Ja widzę inny kłopot - raczej nie lubimy rozmawiać o pieniądzach i
        mało kto powie, ile naprawdę zarabia. O co w sumie trudno mieć żal. A czasem
        jesteśmy zobowiązani umową do nieujawniania stawek.
        • tetryczka Re: Vademecum Autora 04.05.10, 19:17
          Bardzo dziękuję za uruchomienie wątku "Vademecum autora".
          Świetny pomysł.
          • nobullshit Re: Vademecum Autora 04.05.10, 20:36
            tetryczka napisała:
            > Bardzo dziękuję za uruchomienie wątku "Vademecum autora".
            > Świetny pomysł.

            Zobaczymy, co z niego wyjdzie...
            Fajnie, że nas zrozumiałaś i nie obraziłaś się na śmierć :))
      • bandism Re: Vademecum Autora 04.05.10, 19:44
        Z drugiej strony nie przypominam sobie, żeby ktoś z forumowiczów napisał jasno,
        jakie wynagrodzenie otrzymał np. za tekst o n znakach, wiersz o n wersach,
        książkę o n stronach. A chyba o to najczęściej chodzi pytającym. Żeby porównać
        sobie swoją stawkę z innymi. Albo mieć jakiś punkt odniesienia w negocjacjach z
        wydawnictwem.
        • nobullshit Re: Vademecum Autora 04.05.10, 20:34
          bandism napisała:
          > Z drugiej strony nie przypominam sobie, żeby ktoś z forumowiczów
          > napisał jasno,jakie wynagrodzenie otrzymał np. za tekst o n
          > znakach, wiersz o n wersach, książkę o n stronach.

          Nie napisał i pewnie nie napisze :) Podajemy widełki. Czytałaś mój post wyżej?
          Część z nas ma w umowach klauzulę tajności. Albo zwyczajnie obiecało, że nie
          powie. A nie jest specjalnie trudno sprawdzić, kim, na przykład, jest Nobullshit
          i dla jakiego tłumaczy wydawnictwa, albo kim jest Skaj i u kogo wydaje.
          I w ogóle, solidarność zawodowa swoją szosą, ale w konta bankowe raczej sobie
          zajrzeć nie damy. Nie zupełnie obcym osobom.
          Imho widełki wystarczają w zupełności. Na logikę - debiutant nie może liczyć na
          ich górną granicę. Ale przynajmniej się dowie, jaka stawka jest rozbojem na
          prostej drodze, i na co może liczyć w przyszłości.
          • bandism Re: Vademecum Autora 04.05.10, 21:07
            Zbyt wielu widełek też sobie nie przypominam:)
            A co do klauzuli tajności... słowa są przecież naszym żywiołem:)
            Np. moja znajoma napisała adaptacje znanych baśni. Taki wypełniacz tekstowy
            kolorowanek. 15 x strona A-4 (czcionka 12) za 2000 zł :) Z przekazaniem praw
            majątkowych.
            Czy tajne warunki umowy zostały złamane:)?
            • tetryczka Re: Vademecum Autora 05.05.10, 08:34
              bandism napisała:

              > Zbyt wielu widełek też sobie nie przypominam:)
              >
              no właśnie ja też jakoś tych widełek się dopatrzyć nie mogę...
              możem gapa, poproszę o podpowiedź albo powtórkę :-)
        • tetryczka Re: Vademecum Autora 05.05.10, 08:31
          ano, ano :-)

          przede wszystkim o jakieś odniesienie chodzi, żeby wiedzieć, z czym
          do ludzi (a nie o wyciąganie od kogokolwiek jego zarobków)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka