08.05.13, 14:03
Pisam, mam nadal trzymać te kciuki, hę?
Obserwuj wątek
    • pisam Re: Amazon 08.05.13, 14:05
      Trzymaj, trzymaj od wczoraj tam jestem ;-)
      Leńczyk rusza w świat! Pierwsza część jest już dostępna w języku angielskim:
      amzn.to/ZNudDy (US)
      amzn.to/YEt6ay (UK)
      oraz w pozostałych sklepach Amazona (m.in. w Japonii i Brazylii).
      • immanuela Re: Amazon 08.05.13, 14:08
        Ha! Moje kciuki są na wagę złota! ;-)
        a tak na serio to serdecznie Ci gratuluję :-)
        • immanuela Re: Amazon 08.05.13, 14:17
          i powiem Ci, jestem pod wrażeniem. Te "Misadventures...", no, no ;-)
      • kazze Re: Amazon 08.05.13, 23:57
        Też trzymam kciuki i podziwiam, bo być może przecierasz szlaki innym :)
      • owczarka18 Re: Amazon 09.05.13, 10:04
        Gratulacje! Super sprawa!
        Tylko nazwiska tłumacza jakoś nie widzę...;/
        • pisam Re: Amazon 09.05.13, 11:00
          Jest na drugiej stronie - tak chciał...
    • nobullshit Re: Amazon 08.05.13, 23:35
      Za chwilę Skaj każe Wam pójść do motelu. Tzn. na Mamrotka. :)
      I będzie miał rację - tam się chwalimy, gratulujemy itd.

      Ale tymczasem po cichutku - Pisam, gratulacje. Dla Twojego tłumacza też - jeśli dobrze wywiązał się z zadania, musi być świetny.

      • nomina Re: Amazon 09.05.13, 14:48
        Pisam, gratuluję :). Fajna okładka. Nie ma możliwości przeczytania fragmentu?
        • pisam Re: Amazon 09.05.13, 15:45
          Po polsku, czy po angielsku? Jakby co napisz do mnie na priv...
          • jo.nka Re: Amazon 10.05.13, 02:47
            Gratuluję i życzę ogromnej ilości sprzedanych, zachwytu i uwielbienia.
            I jednocześnie mam pytanie. W tym momencie moja książka jest tłumaczona na 3 języki obce, teoretycznie na niemiecki mogłabym przetłumaczyć ją sama, ale wydawnictwo zdecydowało się zrobić wszystko profesjonalnie i dało moją książkę do przetłumaczenia zawodowcowi. I mam to tłumaczenie w dłoni i czyta się je niestety jak tłumaczenie. Wszystko jest absolutnie poprawne, lecz nieco sztywne, sporo zwrotów słownikowych, brak płynności i konsekwencji słownej. Mój partner jest niemcem więc wiem o czym mówię. Jak proadziłeś sobie z tym problemem? W przypadku niemieckiego, czy angielskiego jestem w stanie to wyłapać, ale co z językami których nie znam? Czy zatrudniałeś do redakcji książki nativa?
            • pisam Re: Amazon 10.05.13, 16:45
              To jest problem... Ponieważ mało kto z piszących jest w stanie ocenić poziomu tłumaczenia tekstu na język obcy - w każdym razie tak jest u mnie - jeszcze przed przystąpieniem tłumacza do pracy długo z nim rozmawiam i tłumaczę, że absolutnie nie jestem niewolnikiem swoich słów i nie wymagam aby tłumacz tłumaczył mój tekst dosłownie. Jestem zwolennikiem frakcji która mówi, że najważniejsze jest zachowanie atmosfery i stylu książki a nie niewolnicze jej kopiowanie. Wiem, że to nie jest zbyt dobrze przyjmowane przez większość autorów, ale ja akurat uważam, że dobry tłumacz jest takim samym artystą jak piszący i jeśli w operowaniu w obcym ( dla mnie ) języku jest w stanie lepiej coś oddać mniejszą lub większą porcją słów, to ma ode mnie pełnomocnictwo. W moim przypadku jest jeszcze to, że mnie nic nie goni, nie śpieszę się, więc daję tłumaczom czas na przetłumaczenie, korekty, wprowadzanie zmian, a gdy w pewnym momencie otrzymuję przetłumaczony tekst, to daję go do oceny - przeczytania osobie która doskonale operuje danym językiem. Oczywiście tłumacz o tym wie wcześniej i jeśli czytająca osoba ma jakieś wątpliwości, czy zastrzeżenie, to przekazuję je do tłumacza aby się zastanowił czy nie jest to zasadne. Często jest także tak, że tłumacz nie ma styczności z określeniami slangowymi, więc takie sprawdzenie pozwala mu na naukę. Mam także zasadę, że wierzę tłumaczowi iż zrobił wszystko co mógł i co umiał. A co do innego native - naprawdę nie mamy żadnej pewności który z nich będzie bardziej profesjonalny. Ważne aby to się dobrze czytało a co ma być to będzie.
              • jo.nka Re: Amazon 11.05.13, 01:38
                Uważan dokładnie jak Ty. Zdaje się że Wolter powiedział, że tłumaczenia są jak kobiety albo piękne albo wierne. Ja wołę alb moje tłumaczenie było piękne, przekalkować słowo w słowo to mi może google translate. Dokładne tłumaczenie jest niczym innym tylko kastracją treści.
                Dziękuję i jeszcze raz powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka