Dodaj do ulubionych

fejsbukowa strona autorska

23.02.14, 14:47
Witam,
Autorzy często zakładają strony fejsbuka dla siebie i swojej książki.
Czy uważacie, że jest to istotny element promocji?
Czy książka, która nie ma założonej takiej strony znacząco traci na popularności?
Będę wdzięczna za opnie.
pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • marek.zak1 Re: fejsbukowa strona autorska 23.02.14, 22:21
      To jest niskokosztowa wersja ijesli nie mozna miec innej, trzeba od czegoś zacząć. Niemniej jednak strona www jest wizytówką piszącego i powinna zostac przygotowana profesjonalnie.
      Pozdrawiam. MZ
    • nobullshit Re: fejsbukowa strona autorska 26.02.14, 00:04
      Z punktu widzenia osoby, która z FB nie korzysta.
      Nie wiem, co trzeba lub nie trzeba zakładać dla jednej książki. Ale autor "jako taki" moim zdaniem powinien mieć oprócz strony na FB także stronę "normalną". Nie mówię, że przestanę czytać dzieła autorów, którzy ich nie mają - zasadniczo czytam książki, nie strony :) Ale byłoby miło i elegancko.

      Dodam, że nie chodzę do restauracji, które mają wyłącznie strony na FB i muszę się zalogować - a nie mogę - żeby zobaczyć menu. I nie jest to porównanie całkiem od czapy. Wbrew pozorom istnieje świat poza FB :)
      • marek.zak1 Re: fejsbukowa strona autorska 26.02.14, 08:06
        Dokładnie tak.

        www.marekzak.pl
    • skajstop Re: fejsbukowa strona autorska 26.02.14, 09:17
      Siła FB jest mocno przeceniana. Owszem, to dodatkowy kanał promocji, często jedyny, kiedy zawodzą słabi wydawcy i brak reklamy innego typu. Jednak - jak napisała Nobullshit - istnieje życie poza FB, a ja bym dodał, że na nic te tysiące znajomych na Fejsie, tysiące lajków, kiedy książki nie ma w księgarniach.
      A kiedy jest, to właśnie FB pozwala zdobyć może trochę dodatkowych czytelników, ale pytanie ilu? Według mnie, obecność autora na FB zwiększy sprzedaż o kilkadziesiąt, może to, może dwieście egzemplarzy, ale bardzo rzadko więcej - tylko w takich przypadkach, kiedy autor ma talent i wiedzę marketingową (znam takie przypadki).
      Rzecz po prostu w tym, że nic nie kosztuje kliknięcie przez "czytelnika" na FB, natomiast nie zawsze przekłada się to na realne kupienie książki za kilkadziesiąt złotych. I warto o tym pamiętać :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka