donetta
26.06.07, 08:59
Tak zastanawiam się nad paroma sprawami. Od jakiegoś czasu staram się wydać
moją powieść. Ksiązka była u wielu wydawców, i nie zebrała złych opinii,
przeciwnie, były wydawnictwa, które chętnie by wydały, gdybym wsparła
inicjatywę finansowo, były i takie, które nie stawiały takich warunków, ale w
różnych fazach rozmów wycofały się, tylko dlatego,że bały się wysokich
kosztów i ryzyka wydania debiutanta, albo stawiały warunki nie do przyjęcia
dla żadnego autora. Wszystko to dla mnie niespójne, nielogiczne, bo gdyby
wydawca tak podchodził do tych spraw, to nie powinien zakładać wydawnictwa,
które już z założenia jest ryzykownym przedsięwzięciem. Podaję więc wydawcy
świetny temat, który przy odpowiedniej strategii mógłby zarobić na siebie,
więcej, bazując na tym, że powieść historyczna jest bardzo popularna w
Niemczech, wydanie mojej powieści w Polsce otworzyłoby możliwość wprowadzenia
jej na rynek zachodni. Im bardziej walczę o wydanie tej książki, tym bardziej
odnoszę wrażenie, że tu, w Polsce głową muru nie przebiję. Tak więc napisanie
dobrej, czy nawet świetnej książki gwarantuje jej autorowi tylko jedno, że
trafi ona do szuflady.