Dodaj do ulubionych

Oznaczanie dialogu.

05.02.09, 09:53
Czy istnieją jakieś wymogi wydawnictw odnośnie symboliki oznaczającej dialog.
Sam myślnik w Wordzie nie wygląda imponująco, zamieniłem go na wstawiany
symbol, ale to wstawianie robi się "upierdliwe".
Przepisuję rękopis i robi się tego coraz więcej. Nie chciałbym zwlekać
z przeróbką.
Proszę o info jak Wy sobie z tym radzicie?
Obserwuj wątek
    • skajstop Re: Oznaczanie dialogu. 05.02.09, 10:32
      Ja się nie spotkałem ze specjalnymi wymogami. Oznaczam zwykłym myślnikiem z
      klawiatury.
      Tym bardziej nie ma się co przejmować w komputeropisie, że:
      a) to nie skład książki, tylko surowiec
      b) i tak coraz więcej wydawnictw w składzie używa krótkiej kreski, a nie
      prawdziwego myślnika.
    • yanga Re: Oznaczanie dialogu. 05.02.09, 11:28
      Dialog oznacza się tak:
      - Cześć - powiedziała yanga.
      Koniecznie radzę tego przestrzegać, bo inaczej redaktorzy będą
      musieli poprawiać sami, a znam takich, którzy potrafią z tego powodu
      zdyskwalifikować autora. Zwłaszcza w dużych wydawnictwach, które są
      zasypywane tekstami. I pamiętać o spacjach po kresce.
      • skajstop Akapity też są ważne :) 05.02.09, 12:16
        Kurczę, co to się porobiło, że trzeba o tych spacjach przypominać... :)

        Ważne też są akapity. Najlepiej dać wcięcie, żeby było widać, gdzie się zaczyna,
        bo z końca poprzedniego nie zawsze to widać.
    • nobullshit Re: Oznaczanie dialogu. 05.02.09, 11:30
      Przecież ten klawiaturowy myślnik sam się wydłuża, jeżeli się coś po nim
      napisze. Pod warunkiem, że nie jest pierwszym znakiem w nowym akapicie. Zaczynaj
      nowy dialog "ciurkiem", a enteruj potem.
      • skajstop Re: Oznaczanie dialogu. 05.02.09, 12:18
        nobullshit napisała:

        > Przecież ten klawiaturowy myślnik sam się wydłuża, jeżeli się coś
        > po nim napisze. Pod warunkiem, że nie jest pierwszym znakiem w
        > nowym akapicie.

        Pod warunkiem, że piszesz w Wordzie z tak ustawioną opcją.

        > Zaczynaj nowy dialog "ciurkiem", a enteruj potem.

        Niepraktyczne. Jeśli planuje się pisać dużo, lepiej wyrobić w sobie automatyzm i
        od razu pisać poprawnie.
        • nobullshit Re: Oznaczanie dialogu. 05.02.09, 12:30
          skajstop napisał:
          > nobullshit napisała:
          > > Przecież ten klawiaturowy myślnik sam się wydłuża, jeżeli się coś
          > > po nim napisze.
          > Pod warunkiem, że piszesz w Wordzie z tak ustawioną opcją.
          Tak w moim Wordzie było. Sama ustawić niczego nie potrafię. :)

          > > Zaczynaj nowy dialog "ciurkiem", a enteruj potem.
          > Niepraktyczne. Jeśli planuje się pisać dużo, lepiej wyrobić w sobie > automatyzm
          Ale jeśli zaczniesz od nowego akapitu, myślnik się nie wydłuży. Można jeszcze
          wstawić jakąś literę, dać myślnik, po nim coś napisać, i wtedy tę literę z
          początku usunąć, ale jest to up...iwe.

          Z tym że nie wiem, jak to wygląda w Wordzie w nowym Offisie.
          No i w ogóle, powinno być jakieś prostsze rozwiązanie.
    • alunia156 Re: Oznaczanie dialogu. 05.02.09, 12:18
      Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, będę musiał moje symbole przerobić na zwykłe
      myślniki. W nowych fragmentach potrenuję z tym "ciurkiem" i "enterowaniem".
    • nobullshit Wracając do dialogów 05.02.09, 12:33
      Jest zasada, że to, co się po dialogu dzieje, zaczynamy od nowego akapitu.
      Nie można napisać:
      - Cześć - powiedziała Nobull. Wzięła papierosa i zaciągnęła się po pięty.

      Trzeba tak:
      - Cześć - powiedziała Nobull.
      Wzięła papierosa i zaciągnęła się po pięty.
      • alunia156 Re: Wracając do dialogów 05.02.09, 12:45
        A nie tak?

        Dziewczyna mimo dość młodego wieku paliła jak najęta.
        - Cześć - powiedziała Nobull.
        Wzięła papierosa i zaciągnęła się po pięty.
        • alunia156 Re: Wracając do dialogów 05.02.09, 12:47
          W poprzednim wpisie wycięło mi spację przed myślnikiem.
      • skajstop Re: Wracając do dialogów 05.02.09, 12:58
        nobullshit napisała:

        > Jest zasada, że to, co się po dialogu dzieje, zaczynamy od nowego akapitu.

        Ja się z tym nie zgadzam. Bardzo często w książkach masz po dialogu opis
        sytuacyjny, powiązany z osobąi/lub treścią kwestii dialogowej.
        • alunia156 Re: Wracając do dialogów 05.02.09, 13:07
          Też mi się wydaje, że w przytoczonym przykładzie dalszy fragment mógłby się
          zacząć po kropce.
        • jacek1f tak, Skaj ma rację. n/t 05.02.09, 13:12
        • nobullshit Re: Wracając do dialogów 05.02.09, 14:14
          skajstop napisał:
          > nobullshit napisała:
          > > Jest zasada, że to, co się po dialogu dzieje, zaczynamy od nowego akapitu.
          > Ja się z tym nie zgadzam. Bardzo często w książkach masz po dialogu opis
          sytuacyjny, powiązany z osobąi/lub treścią kwestii dialogowej.

          - Nie zgadzam się za Skajem - powiedziała Nobull, wydmuchując dym. Kot,
          niezadowolony, uciekł z biurka. - Po przecinku, owszem. Po kropce nie. W każdym
          razie, tak mnie uczono.
          Poszła do kuchni dolać sobie kawy. Przy okazji zajrzała do kuwety. Było w nie
          pełno. Znowu.
          - Rany, to lejki, nie koty - westchnęła.

          [Oczywiście każdy akapit i dialog z wcięciem, tylko tu się nie da.]
          • alunia156 Re: Wracając do dialogów 05.02.09, 14:23
            Kot od akapitu.
            • nobullshit Re: Wracając do dialogów 05.02.09, 14:37
              alunia156 napisał:
              > Kot od akapitu.

              No właśnie nie. Wyjaśnił to niżej Jacek. Gdyby było tam potem pół metra tekstu o
              tym, co robił kot, wtedy tak. I pewnie trzeba by napisać
              - Bla bla bla - PODJĘŁA (albo inny czasownik) Nobull.
              Żeby było wiadomo, że mówi to ona, a nie Skaj albo Jacek.
              • skajstop Re: Wracając do dialogów 05.02.09, 15:04
                Bardzo mi się podoba ta dyskusja warsztatowa :)

                Istnieje, moim zdaniem, pewna dowolność w konstruowaniu dialogu i okolic.
                Dotyczy to zwłaszcza owych "opisów dodatkowych", które można przesunąć do nowego
                akapitu albo (jeśli są związane treścią), traktować jako dopełnienie dialogu.
                Po części odzwierciedla to charakterystyczny dla danego autora/autorki styl.
          • jacek1f Grisham Wielki Gracz: 05.02.09, 14:30
            - Jak tam nasz chłoptas? - spytał Amerykanin.

            - Świetnie - odparł Włoch. Zapalił silnik i ruszył. - Pilnie sie
            uczy. Właściwie nie ma nic wiecej do roboty.

            /////////////////////

            - To najlepsze miejsce - rzekł Franco, wzdychajac. - Nasze antipasti
            są wysmienite - dodał nieskromnie. - Jednak moim ulubionym daniem
            jest sałatka z grzybów. Nasz kucharz... - urwał, całujac sie
            wczubki trzech palców.

            /////////////////////////


            Zależnie od jedności osoby i akcji w dialogu w odrębnym akapicie
            spokojnie mozna kontynuować. Nie często sięzdarza, obecnie obserwuje
            sie dzielienie na siłe, by wydłuzac zapis dialogowy..:( Często dziła
            to na niekorzysc czytelnika - łatwiej mu sie zgubić kto co i do
            kogo....
    • autumna Re: Oznaczanie dialogu. 05.02.09, 17:00
      Ctrl + minus z klawiatury numerycznej daje myślnik. To coś krótkiego, to jest łącznik, którego powinno się uzywać wylącznie w połączeniach typu czarno-biały czy podwójnych nazwiskach (Sledzińska-Katarasińska).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka