Dodaj do ulubionych

propozycja

03.06.04, 15:32
sluchajcie, dziewczyny, moze ktoras z Was zna jakiegos sympatycznego
endokrynologa, ktory by chcial tu zagladac raz na jakis czas? nie, zeby robic
forum eksperckie, z setkami postow "do pani doktor", tylko po prstu do
wyjasnienia pewnych kwestii- np diety (zaczynam od dzis pic szalwie i
drozdze nota bene;)). poza tym lekarze powinni byc na biezaco co do leczenia,
wiec moze jakies nowinki...
co o tym myslicie?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • portret.doriana.graya Re: propozycja 03.06.04, 15:49
      Zaprzyjaźnionego endokrynologa to ja nie mam, ale pomysł uwazam za dobry. A z
      piciem szałwii to uważaj, nadmiar podobno może do epilepsji prowadzić, a w
      przypadku szałwii to nie wiele potrzeba żeby był nadmiar. W każdym razie
      uważnie czytaj na opakowaniu w jakich dawkach należy to spożywać.
      • oleee Re: propozycja 03.06.04, 17:12
        Z tą szałwią masz rację (pomimo, że to ja w wątku dieta przytoczyłam przykład
        picia szałwi, ale doczytałam). Cytując "Apteka natury" J.Górnickiej -
        "....Liście, kwiaty, olejek eteryczny stosowane w nadmiarze mogą być toksyczne
        dla układu nerwowego. Jest ona dwa razy bardziej toksyczna niż piołun. Dawki
        ustala lekarz". O selenie także można przeczytać "Optymalny ....poziom 0,1mcg -
        poniżej niedobór, powyżej nadmiar, dalej pisze, że bardzo poważne konsekwencje
        wiążą się z przedawkowaniem selenu, Nadmiar wywołuje objawy zatrucia,
        nadciśnienie tętnicze, złe krążenie krwi, arteriosklerozę..." Chyba
        najbezpieczniej jadać produkty sojowe (ale teraz to już nawet nie wiem czy
        soja nie zaszkodzi) pozdrawiam.
        • karusia4 o drożdżach 03.06.04, 17:20
          Ostanimi czasy pijałam pół kostki drożdży dziennie; na cerę, kondycję etc.
          Przygotowywalam je oczwiscie zalewając je wrzątkiem, żeby drozdze zabić, a
          zostawic witaminy.
          Po wizycie u gina okazało się, ze ma, niestety, przypdłosć dosć upierdliwą, a
          mianowiecie grzybicę.
          Nie wiem czy to ma jakis zwiazek z drożdżami, bo mogłam się tym zainfekować na
          tysiac innych sposobów, ale jednak...
          zawsze, niestety, jest ta druga strona medalu...
          • catherrine Re: o drożdżach 03.06.04, 22:04
            moi rodzice pija drozdze od poltora roku i wszystko jest cudownie... nie sadze
            zeby mialy cos wspolnego z Twoja grzybica


            pozdrawiam
        • nati85 Re: propozycja 03.06.04, 18:01
          Soja na pewno dobrze zrobi zarówno na cerę jak i na nadmiar włosków.
          Przedawkować jej się nie da np. w Azji soja jest praktycznie we wszystkim.
      • catherrine Re: propozycja 03.06.04, 22:02
        tak wiem :)) bede pic 2 tygodnie i potem przerwa na tydzien. i tak caly
        czas :))) dzieki za troske :)
        • oleee Re: propozycja 04.06.04, 16:38
          polecam do picia napój sojowy (popijam w celu uniknięcia podjadania zwłaszcza
          słodyczy pomiędzy gł. posiłkami :-)). Taki proszek do rozrobienia z wodą
          mineralną, kupuję w TESCO (smaki waniliowy, orzechowy, czekoladowy) ok. 7-8zł.
        • karusia4 Re: propozycja 04.06.04, 21:44
          A ja polecam kiełki sojowe; nasiona soi (tylko przeznaczone do kiełkowania, nie
          zaprawiane) namoczyć na 12 godz. Potem wypłukać wrzucić do słoika, słoik
          przwiązać gazą (np. małe gaziki opatrunkowe z apteki)i położyć. Raz - dwa razy
          dziennie płukać i po 2-3 dniach jeść pędy (trzymać raczej pod parapetem niż na -
          żeby nie było za dużo światła, bo chlorofil zżera fitohormony - tak to sobie
          tłumacze ;)
          Jest z tym trochę roboty (głównie iskania tych pędów z nasion), ale czego sie
          nie robi dla zdrowia i urody.
          Zawsze można kupić gotowe...

          Ostatnio zaprzestałam jedzenia tego, ale żeście mnie zmoblilizowały...:)
          Pozdrowionka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka