20.11.04, 10:40
Często tu zagladam,czasem coś pisze, odpowiadam na posty i tak się
zastanawiam, że znowu coś napisze. Ja też mam H. z tym, że trochę inne objawy
(chyba nie tylko ja) Bo ja np: mam włosy wszędzie i to nie są włosy długie i
czarne,a szare i bardzo krótkie.Na całej długoście pleców, z tym że na dole
są troszkę mocniejsze, wokół piersi nie mam tylko na całych piersiach, całym
dekolcie, brzuchu,na udach praktycznie nie mam,chociaż je gole przez dłuższy
czas nie odrastają. Na twarzy, mam meszek, wąsa jako takiego czarnego nie mam
ani brody! Dłużesze włosy postaci męskiej mam między pośladkami i na nich!
Nie mam też problemów dużych z cerą, jedynie koło okresu pojawia sie z 4
krostki ale to nie trądzik! Włosy na głowie ciemne, bardzo gęste, czasem
wypadają, ale to po różnego rodzaju kosmetykach.

Ja tego nie leczę, rozjaśniam co jakiś czas, czasem wpadam w depresję, czemu
ja???!!! Ale szybko się podnoszę, chcę żyć, mimo, że nie mogę być pełno
wartościową kobietą (tak się czuję).

Będąc już dawno u lekarza, po rozmowie, ogladnięciu mnie stwierdził, że to
pewnie taka moja uroda, w rodzinie tak nie które kobiety miały. Za nie długo
mam zamiar iść do end. zrobić badania, ale tylko po to by wiedzieć, czy H.
nie przeszkodzi mi w staraniu się o dziecko, jeśli by się okazało, że tak, to
tylko pod takim warunkiem zaczne brać leki,ale to już inna sprawa...

Ale się rozpisałam. Pozdrawiam :)
Obserwuj wątek
    • wertepka Re: Objawy... 20.11.04, 14:39
      No to i ja coś napiszę :)
      U mnie jest tak samo jak u panienki, też co jakiś czas mini-depresja, chyba
      teraz nawet mnie trochę dół złapał, bo mi się włoski na twarzy robią coraz
      bardziej widoczne - a może mi się tak wydaje??
      Wczoraj kupiłam Castagnus, to tylko zioła, już dawno mi lekarka polecała, ale
      jako że jestem z zasady przeciwna lekom, nic nie brałam... ale castagnus
      spróbuje, podobno zupełnie nieszkodliwe.
      W sumie też prblem ten nie spędza mi snu z powiek (no może ostatnio troszkę),
      czuję się mimo wszystko ładna, uśmiechnięta... Wydaje mi się, że dużo ludzi ma
      różne problemy, które dla nich wydają sięstraszne, a inni nawet sobie tego nie
      uświadamiają - np. blizny, plamy, oparzenia... Przecież nie oceniamy ludzi
      tylko po wyglądzie??
      Nie unikam kontaktu z ludźmi, chodzę na basen, tylko na plaży mam małe opory
      przed bikini... Ale w sumie chodzę na plażę tylko z chlopakiem, on zna mój
      problem, więc nie obawiam się reakcji "co ludzie powiedza"
      • oleee Re: Objawy... 20.11.04, 17:10
        Wydaje mi się, panienko, że nie masz hirsutyzmu. Ja też mam włosy na całym
        ciele, od zawsze, jasne, niezbyt widoczne. I uważam, że to nie jest hirsutyzm.
        Tez czasem dopada mnie załamka, ale głównie przez to, że mam fatalne światło w
        łazience i zawsze wieczorem widzę, że mam zarośniętą twarz :-( w dzień, czy na
        słońcu i w każdym innym miejscu nic a nic nie widać (wiem, bo kiedyś się tym
        gryzłam i w końcu zwierzyłam się chlopakowi - wyśmiał mnie, że sobie
        wymyśliłam, że mam brodę, ale to już nie na temat.) A jeszcze słowo do tego co
        napisala wertepka:
        >Wydaje mi się, że dużo ludzi ma
        > różne problemy, które dla nich wydają się straszne, a inni nawet sobie tego
        nie
        > uświadamiają - np. blizny, plamy, oparzenia... Przecież nie oceniamy ludzi
        > tylko po wyglądzie??
        Tak, tylko, że mając taki problem jakim jest hirsutyzm (zwłaszcza taki już
        glęboki) kobieta jest wyśmiewana i zawstydzana. Poważnie choremu człowiekowi
        się współczuje, nawet się z nim solidaryzuje. A przecież hirsutyzm może także
        towarzyszyć ciężkiej chorobie (ewentualnie być skutkiem brania jakiś leków, bez
        których nie można się obejść). Bo jak ktoś nie ma włosów na głowie to się
        myśli "biedny człowiek, pewnie ma raka, współczuję itp. ", jak kobieta ma włosy
        na twarzy " ale ma wąsa i inne takie teksty", nikt nie myśli jaka może być tego
        przyczyna, oczywiście ja tutaj nie chcę broń boże zostać zrozumiana tak, że
        lepiej mieć raka, niż hirsutyzm.
        Panienko nie zamartwiaj się, wszystko z Tobą jest OK. pozdrawiam.
        • mika261 Re: Objawy... 20.11.04, 17:36
          Ja mam największy hirustyzm na świecie a i tak lekarze uznali ze to nie hirustyzm dopiero jak zaczełam miec kłopoty z cerą przepisano mi Androcur...Acha hirustyzm moze powiększać sie z wiekiem zwłaszcza jeśli jest on spowodowany tetosteronem.Wiem z autopsji.Aczkolwiek nie musi-odpowiednia dieta, spokojny tryb życia,nie narazanie sie na większy wysiłek fizyczny dobrze wpływa na to ze testosteron jest uspiony.U mnie ostatnie 5 lat tak nie było(mieszkałąm sama za granicą)no i testosteron oszalał.teraz przede mną długa kuracja aby testosteron przeklety wrócił do normy.
        • panienka22 Re: Objawy... 20.11.04, 18:10
          Kiedyś lekarz stwierdził "taka moja uroda - defekt kosmetyczny" !!! Bez badań
          tych dokładnych nie wiem może mam za wysoki np: testosteron? Miałam
          robione "zwykłe" b. hormonalne, były w normie- tak powiedziała mi lekarka
          rodzinna. Chciałabym zrobić wszystkie badania, nawet tu z forum spisałam jakie.

          Moje włoski są widoczne: szare, ciemne, ale cienkie, króciótkie więc je
          rozjaśniam, nie depiluje,bo nawet wosk w plastrach by ich nie uchwycił! A jak
          pomyślę, ze po depilacji by mogło ich przybyć, łeee, wolę już te, mam je od
          zawsze, więc się przyzwyczaiłam. No może tylko nie do tego, że nie mogę tak
          swobodnie się rozebrać, przebrać, ale to juz inna sprawa.


          Dzięki za odpowiedzi. Pozdrawiam :)
      • paka1 Re: Objawy... 27.12.04, 19:27
        co to są za zioła Castagnus. zazdroszczę ci, że tak podchodzisz do tego
        problemu, że powiedziałaś chłopakowi i jest Ci łatwiej
        • wertepka Re: Objawy... do Paki1 27.12.04, 23:30
          Pako1!
          po kolei: castagnus jest ogolnie na nieregularne miesiaczki i na wyregulowanie
          hormonów tak ogólnie. obniża też prolaktynę, a to wlasnie skoki prolaktyny sa
          odpowiedzialne za nasilenie owłosienia. Ale wiesz jak jest pewnie, roznie to
          bywa, i trudno wyczuc czy to cos pomoze, czy nie.
          Ja juz biore miesiac, nic nie pomoglo ;) a nawet mi sie trochę nasila :(

          a co do tego jak podchodze do problemu... po prostu nie ma innego dobrego
          wyjscia. nie można sie tak strasznie tym przejmować, jest naprawde tyle innych
          fajnych spraw, ktorymi mozna sie zająć. a powiem tak - problem sie u mnie
          stopniowo nasila, a ja naprawde przez to ani nie trace przyjaciol, ani nie jest
          tak, ze ludzie sie odemnie odwracaja, ani chlopak sie mnie nie brzydzi. mysle
          ze to w duzej mierze jest nasze nastawienie do samych siebie. Spojrz wokół
          siebie - jest tyle ludzi dotknietych naprawde duzymi prbolemami, albo
          problemami, ktore same ich przerastaja. Wiesz, ja mysle że jest np baardzo duzo
          dziewczyn, dla ktorych OGROMNYM problemem jest tusza, lub maly biust, lub nie
          wiem jeszcze co... albo łysi faceci, tez maja problem, ktory dla nas w ogole
          nie istnieje. krotko mowiac: "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia".
          TRZYMAJ SIE, w razie czego pisz na forum, a Cie razem pocieszymy :)
          > co to są za zioła Castagnus. zazdroszczę ci, że tak podchodzisz do tego
          > problemu, że powiedziałaś chłopakowi i jest Ci łatwiej
      • paka1 Re: Objawy... 27.12.04, 19:30
        moja wypowiedz dotyczyła podejścia do tych spraw wertepki. gratuluje Ci

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka