madau
04.12.12, 12:32
Czuje ze niedobre czasy ida. Coraz bardziej mnie rozklada, spie po 12 godzin, dzis zapsalam na zajecia w szpitalu dziennym. Nie moge sie dobudzic i snia mi sie koszmary. Nie mam psychoz i patrze bardzo racjonalnie na zycie i dlatego boje sie ze jak juz sie tak rozloze do konca to bede miala omamy. Znow z niesmialoscia wschodze pod prysznic, z zamknietymi oczami zeby krwi nie zobaczyc. Zamykam sie w domu. Wczoraj idac na zakupy spotkalam zupelnie przypadkowo znajomego Polaka, fajnego faceta. zaproponowal ze do mnie wpadnie, co bym tak sama nie byla ale ja sie przestraszylam i powiedzialam nie.
Do tego dopadla mnie bulimia. tak bardzo chce schudnac przed przyjazdem do polski ze jem i wymiotuje. Odpuchlam na buzi ale przeciez to nie jest wyjscie. Chyba te przyjazd do Polski mnie tak dziwnie do zycia nastawia. Boje sie, tylko czego?
Musialam sie wypisac, ulzylo mi :)