Dodaj do ulubionych

coraz bardziej mnie rozklada

04.12.12, 12:32
Czuje ze niedobre czasy ida. Coraz bardziej mnie rozklada, spie po 12 godzin, dzis zapsalam na zajecia w szpitalu dziennym. Nie moge sie dobudzic i snia mi sie koszmary. Nie mam psychoz i patrze bardzo racjonalnie na zycie i dlatego boje sie ze jak juz sie tak rozloze do konca to bede miala omamy. Znow z niesmialoscia wschodze pod prysznic, z zamknietymi oczami zeby krwi nie zobaczyc. Zamykam sie w domu. Wczoraj idac na zakupy spotkalam zupelnie przypadkowo znajomego Polaka, fajnego faceta. zaproponowal ze do mnie wpadnie, co bym tak sama nie byla ale ja sie przestraszylam i powiedzialam nie.
Do tego dopadla mnie bulimia. tak bardzo chce schudnac przed przyjazdem do polski ze jem i wymiotuje. Odpuchlam na buzi ale przeciez to nie jest wyjscie. Chyba te przyjazd do Polski mnie tak dziwnie do zycia nastawia. Boje sie, tylko czego?
Musialam sie wypisac, ulzylo mi :)
Obserwuj wątek
    • uwierz_w_to Re: coraz bardziej mnie rozklada 04.12.12, 12:42
      A może madu może powinnaś porozmawiać z lekarzem i włączyć sobie antydepresanty ,może by cos dało.
      • madau Re: coraz bardziej mnie rozklada 04.12.12, 12:48
        no wlasnie. jestem na samej kwetiapinie bez antydepresera bo dobrze sie czulam. Wizyte u lekarza mialam miec dzisiaj ale "zaspalam". dzwonilam tam, bede miala wizyte osmego grudnia. W domu mam cymbalte i mam dylemat czy nie wlaczyc sama z siebie. Nawet taka malutka dawke. A przeciez bylo tak dobrze, bylam wesola, lazilam za prezentami, tylko wieczorem bylo mi jakos markotno. A dzis wstaje i szarosc widze mimo ze za oknem slonce. Ciagnie mnie tylko na spanie, spalabym caly dzien
    • mifredo Re: coraz bardziej mnie rozklada 04.12.12, 12:45
      I tu właśnie wkracza ten sławetny, nieuzasadniony lęk.
      Ja mam podobnie przed każdym wyjazdem,
      przed każdym nawet spotkaniem z rodziną.
      Wszystko będzie dobrze.
      Trzymaj się.

      • madau Re: coraz bardziej mnie rozklada 04.12.12, 12:52
        dziekuje Mifredo. Niewykluczone ze to strach przed rodzina i zachowaniami typu: " nie pij, nie pal, nie jedz tak duzo" i przygrywkami typu: " jezu ale ty jestes gruba", "ja przytylam dopiero po 40stce i po dwoch ciazach" - takie stwierdzenia padaja i sa bardzo przykre. A co to moja wina ze leki powoduja tycie? jem naprawde malo, ograniczam chleb, ziemniaki, tluste sery. Chodze do sklepu dosc oddalonego gdzie mam pod gorke i dysze ze zmeczenia. Ale z dnia na dzien troche mniej. Chyba poprawiam sobie kondycje ale waga ani drgnie.
        • uwierz_w_to Re: coraz bardziej mnie rozklada 04.12.12, 13:00
          madu ty masz dwójkę dzieci?
          • madau Re: coraz bardziej mnie rozklada 04.12.12, 13:12
            nie, Uwierzu, nie mam dzieci bo nie moge ich miec. Zle sie wyrazilam to moja ciotka ( bardzo otyla) rzucila mi takim tekstem ze ona przytyla dopiero po 40 stce ( a ja mam 36 lat)
            Mam pasierbice, Amelie, ktora traktuje jak corke i jestem babcie dwuletniej Emmy :)
            • marian_poryp Re: coraz bardziej mnie rozklada 04.12.12, 13:37
              To smutne Madau
              ze nie mozesz miec dzieci
              napisze Ci wiersz
              pcieszajacy
              Dobrze ze masz ta pasierbice
              ja sam niewiem
              czy bede mial dzieci czy nie
              trzeba by sobie najpierw zone sprawic
              ale brzydze sie szelesciar
              a takie normalne dziewczyny
              do mnie nie podchodza
              bo ja taki misior, otyly
              z wypadajacymi wlosami
              dziewczyny mi mowi atylko
              ze maja mnie za przyjaciela
              A na coz mi taka przyjazn?
            • marian_poryp Re: coraz bardziej mnie rozklada 04.12.12, 13:39
              gdzie wcielo mojego posta?
            • ditta12 Re: coraz bardziej mnie rozklada 04.12.12, 13:45
              Madau.Też nie lubię zjazdów rodzinnych,odczuwam lęk podobnie jak Ty.
              Bardzo chciałabym Ci coś poradzić ale nie potrafię nic sensownego wymyślić.
              Dlaczego nas oceniają?Nie wiem.Ja słyszę zawsze że jestem za chuda a czy to moja wina że po trzustce nie mogę przytyć.
              Przecież my nic nikomu nie mówimy jak trzeba wyglądać,ile jeść itd.
              Może by trzeba być czepliwym to przestaną ;)
              • madau Re: coraz bardziej mnie rozklada 04.12.12, 16:19
                Marian, ja widze Twojego posta. Dziekuje za wsparcie.
                Dittus ja sie wlasnie co obudzilam. Potrafie caly dzien przesypiac i budzi mnie tylko moja kotka bo chce jesc. A ona boi sie wejsc na antresolke wiec mialczy przerazliwie na dole. Przydalo by sie chate ogarnac, paczki po papierosach i kubki po kawie stoja wszedzie. Musze sie jakos zebrac, posprzatac w posprzatanym domu lepiej :)
                • ditta12 Re: coraz bardziej mnie rozklada 04.12.12, 16:47
                  Mam dokładnie tak jak Ty.Przekładam się z miejsca na miejsce,bez siły.Pozmywałam rano ale nie chce mi się nic.Życie ze mnie uszło i czekam cierpliwie kiedy coś się odmieni.
                  • madau Re: coraz bardziej mnie rozklada 04.12.12, 16:51
                    No... straszne to taka niemoc i do tego poczucie winy u mnie ze mam takie male mieszkanie a nie umiem w nim posprzatac :(
                  • ditta12 Re: coraz bardziej mnie rozklada 04.12.12, 16:51
                    Taki stan w jakim jestem jest bezpieczniejszy bo psychoza nie wystąpi jak w po hipomanii ale jak długo można tak się snuć bez chęci do życia.
                    • ditta12 Re: coraz bardziej mnie rozklada 04.12.12, 16:54
                      <do tego poczucie winy u mnie ze mam takie male mieszkanie a nie umiem w nim posprzatac :(>
                      Wiesz co Madau.Wyzbądźmy się ciągłego poczucia winy.To nasze życie i nasze kubki porozstawiane po całym mieszkaniu.A niech tam sobie postoją do czasu aż nabierzemy werwy.
                      Co Ty na to?
                      • madau Re: coraz bardziej mnie rozklada 04.12.12, 16:56
                        dobrze. Kubki z kawa (wypita) zostawie. nie mam sil na mycie szafek, okien i podlog. Zreszta nie trzeba, czyste sa. A kubki niech sobie stoja, w koncu nie czekam na gosci :). damy rade :)
                        • ditta12 Re: coraz bardziej mnie rozklada 04.12.12, 17:18
                          Jasne że damy radę.Ważne że możemy sobie pisać do woli.Reszta to tylko rzeczy które sobie nagromadziłyśmy w swoich małych królestwach.
                          Przypomniałam sobie jak szyłam po nocach patchwork z kawałków pociętych koszulek.Szyłam ściegiem łańcuszkowym i dawałam z siebie wszystko gdy nie mogłam zasnąć kilka nocy.
                          Każdy wszyty element miał swój utajniony sens bo to było w manii i wszystko co robiłam miało swoje ukryte przesłanie.
                          Teraz ta narzuta jest u P bo tak mu się spodobała że musiałam mu ją podarować.
                          • madau Re: coraz bardziej mnie rozklada 04.12.12, 18:07
                            O jak milo. :)
                            ja w psychozach jak nie jest to jeszcze psychoza gleboka z ktorej nic nie pamietam, rysuje postacie z bajek, z wlasnego stylu, bardzo sie przykladam do detali i tez ma to dla mnie jakies mistyczne znaczenie. Czesto po psychozie niszcze te rysunki ale kilka mi sie ostalo. Nie widze w nich teraz zupelnie nic mistycznego :D
                            • uwierz_w_to Re: coraz bardziej mnie rozklada 04.12.12, 18:11
                              Można arabskimi dolarami płacić w super matrketach?:D
                                • ditta12 Re: madu 04.12.12, 18:40
                                  :D
                                  No właśnie Madau.
                                  Ja też później po wyjściu z psychozy nie widzę nic mistycznego w moich zapiskach ani w ułożeniu łatek na narzucie tak ze nie wiem skąd się bierze to wcześniejsze widzenie.
                                  • madau Re: madu 04.12.12, 19:36
                                    Motylek jest zajebiaszczy. bardzo mi sie podoba, tresc juz wczesniej slyszalam ale za kazdym razem sie smieje.
                                    No bo tak, wszystko mam w d... i sprzatanie i gotowanie, dbam tylko o moja kotke zmieniam jej kuwete daje przysmaki. Nawet sobie nie wyobrazacie jak to cudownie miec tulacego sie kota w 15 m kw. caly czas chce byc glaskana,lasi sie.
                                    Wlasnie wzielam kwetiapine. mam przed soba jakies 3, 4 godziny zanim mnie zmorzy :)

                                    A propos zapiskow Ditto to ja tez nie wiem skad mi sie biora ciagi, wektory i inne matematyczne cuda ale je rozwiazuje. ja, taki matol z matmy! Niesamowite
                                    • Gość: gość Re: madu IP: *.dynamic.chello.pl 04.12.12, 20:46
                                      Hej dziewczyny,

                                      poczytałam ten wątek
                                      i czuję się dzisiaj tak jak wy,
                                      cały dzien snułam się po domu i nawet kwiatków nie byłam w stanie podlać,
                                      jak połozyłam się w południe, bo mnie zmogło to śnił mi się jeden kwiatek - aloes - więc wytrzymały, że błaga mnie o litość żebym go wreszczie podlała, on łamał się , taki był już uschnięty w tym moim śnie. Zeszło mi 3 godziny zanim zdecydowałam się, że muszę wreszcie podlać kwiatki. Już 2 tygodnie ich nie podlweałam. Ciekawe dlaczego mi się przyśnił ten aloe? Może kwiaty mają duszę, albo to tylko moje wyrzuty sumienia?
                                      Ja siedzę już 3 tygodnie na zwolnieniu bo złapałam zapalenie oskrzeli, normalnie to pracuję, muszę wstawać wcześnie rano i 10 godzin zanim wrócę do domu. WWtedy nie mam siły na nic. Ogarniam tylko najważniejsze rzeczy. W kuchni to sprzątam, bo nie znoszę sterty brudnych garów i innych, ale reszta, szkoda gadać.
                                      Mam taką jedna wielką szufladę w komadzie, gdzie napakowałam różne rzeczy, dokumenty, gazety, książki, jakieś bibeloty. Teraz to boję się ją otworzyć, bo sama nie wiem co tam jest. A jak nie wiem, to mozna by wszystko wywalić bez przeglądania. Tak już trwa ze 2 lata i nie mogę zabrać się za tą szufladę. Tak jak by tam coś złego siedziało.
                                      Madau nie dziwię się Ci, że jesteś zamulona, jak zażywasz kwetapinę.
                                      Ja w piatek dostałam od mojedo psych. dodatkowo ketrel. Jak poczytałam w internecie, że ludzie "padają' po niej to nie zażywałam. Ale ostatnio nie mogę spać. Tzn chodzę spać ok. 1, 2 w nocy, bo nie muszę wstawać do pracy, więc stwierdziłam wczoraj że zjem 1 tabletkę tego ketrelu i zobaczę - dawka 25 mg - po 1/2 h byłam tak zamulona, że bez mycia się walnełam się w kimono. A dzisiaj prawie cały dzień tłukłam się po domu nieprzytomna. Nie będę zażywała tego syfa.
                                      W czwartek wracam do pracy, więc sen mi się unormuje.
                                      WY i tak macie fajnie, bo chyba nie musicie chodzić do pracy, więc można sobie stworzyć własny rytm dnia i nocy.
                                      U mnie ładnie pada śnieg, a ja lubię zimę wiec fajnie jest.

                                      MAdau, faktycznie, Ty chyba boisz się spotkania z rodziną w Święta, pewnie dawno ich nie widziałaś, więc stąd ten smętny nastrój.
                                      Ja mam podobnie, bo rodzinne świąteczne spotkania strasznie mnie stresują.
                                      Tak wogóle chciałabym, żeby zlikwidowali święta ;-)
                                      • corndelia Re: madu 04.12.12, 21:20
                                        >Mam taką jedna wielką szufladę w komadzie, ... Teraz to boję się ją otworzyć, bo sama nie wiem co tam jest.

                                        Takich szuflad mam kilka i dwa pomieszczenia i taki sam przeżywam horror.
                                        • monte_we_mgle Re: madu 04.12.12, 21:57
                                          Macie trupy w szufladach :D
                                          • Gość: gość Re: madu IP: *.dynamic.chello.pl 04.12.12, 22:02
                                            Monte,
                                            jako facet nie zrozumiesz tego,
                                            JA w tej szufladze mam historię połowy mojego zycia,
                                            pewnie kilka trupów tam leży,
                                            nie wiem skad we mnie ten wstrtęt do tej szuflady,
                                            wyciągam z niej tylko ładowarke do telefonu - bo lezy na wierzchu

                                            Fajni jesteście,
                                            jutro zrobie sobie profil i nie będę już "gościówą"
                                            :-)
                                            • monte_we_mgle Re: madu 04.12.12, 22:08
                                              No to trzeba pochować i przyklepać szpadlem :-)))
                                              Wymadrzam się, ale mam w domu bilety i plany metra z różnych miast, bilety do muzeów, sterty starych gazet i inne takie...
    • mskaiq Re: coraz bardziej mnie rozklada 04.12.12, 23:09
      Mam cały czas głosy, w nocy śnią mi sie koszmary, budzę się wielokrotnie w
      ciągu nocy czasem budzę się z przerażającymi myślami i uczuciami.
      Mimo tego jestem bardzo aktywny, studiuję, bardzo wiele pracuję, jest we mnie
      pełno radości.
      Gdybym odpuścił sobie natychmiast intensyfikują się głosy i budzi się piekło,
      którego nie mozna znieść.
      Nie mogę pozwolić sobie na to aby głosy rozłożyły mnie, musze zachować
      dyscypline bo kiedy jej brak wtedy naprawde bardzo źle.
      Dużo musiałem się nauczyć aby sobie z tym wszystkim radzić i radzę sobie.
      Od prawie 12 lat nigdy nie miałem remisji i wiem, że nie bedę jej miał, ale
      nie martwi mnie to. Moje życie jest o wiele ciekawsze niż wtedy gdy nie było
      głosów i nieustannych ataków psychozy. Im wiecej jest w moim zyciu, sensu
      radości i miłości tym łatwiej bronię się przed głosami, które nieustannie
      próbuja wywołać we mnie złość, nienawiść, żal, wrogość, lęk, poczucie winy,
      itp.
      U Ciebie są remisje. Czesto remisje mogą być bardzo długie a nawet może nie być
      powrotu choroby. Nie możesz tylko pozwolić na rozłożenie się, musisz być na
      zajęciach w szpitalu dziennym.
      Nie mozesz również bać się pod prysznicem, że znów zobaczysz krew. To nie jest
      krew a tylko woda, którą widzisz na czerwono.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • ditta12 Re: coraz bardziej mnie rozklada 04.12.12, 23:38
        Myślę że Madau jest bardzo dzielna.Pracuje jako wolontariuszka w bibliotece,prowadzi zajęcia z dziećmi,wychodzi z domu,robi zakupy,biega,urządza mieszkanie no i oczywiście pisze z nami na forum a do tego jak wspomniała zapisała się na zajęcia w grupie terapeutycznej.
        To bardzo dużo.
        Ma obawy przed spotkaniem z rodziną i dlatego odzywają się omamy.Gdy ja się czegoś obawiam to wymyślam sobie scenariusz i nic nie znacząca sprawa urasta do problemu którego nie można pokonać.

        > Mimo tego jestem bardzo aktywny, studiuję, bardzo wiele pracuję, jest we mnie
        > pełno radości. >

        To prawda.Dopisałabym jeszcze że jest w Tobie wiele spokoju który udziela się innym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka