uwierz_w_to
18.01.13, 00:33
Coś lub ktoś uwolnił człowieka z łańcuchów.
Po czym rzekł do niego czyń co chcesz.
Człowiek na to: zgoda.
Pomyślał że może wszystko i się pyta: moge wszystko?
Ale nikt nie odpowiada.
Więc pomyslał.
Będę czynił co uznam za słuszne.
Niebo rozjaśniało.
Słońce blasku nabrało.
Droga zakwitła kwiatami.
I zostaliśmy na tym padole sami.