tiny
11.01.04, 12:00
no i znowu...
szukam chętnego, który byłby łaskaw mnie dobić ;)
wczoraj na chwilę straciłam przytomnosć (hehe, przyszli jacyś domokrązcy i
niemal rąbnęłam obok drzwi w trakcie wykładu o cudownej paście do zębów) i od
tej pory głowę mi urywa. plus oczywiscie mdłości. a na to wszystko siedzę
dzis w pracy (a raczej biegam w pracy, bo tyle roboty)...
tak piszę, żeby się pożalić...
pozdrawiam - tiny z urwaną niemal głową..