11.03.04, 10:52
Długo się broniłam przed oficjalnym ujawnieniem, udając, że jak sie z wami
nie przywitam to problem zniknie.
Nie znika. Jest coraz gorzej.
Gdybym miała od czasu do czasu atak, to może jeszcze bym sobie poradziła.
Ale boli non stop, juz jakos od 2 tygodni. dobrze jest jak wstaje rano i jest
OK a zaczyna się około południa. Ale dzisja zbudziłam sie z bólem o 5 rano. I
już nie mogę. Siedzę w pracy przy biurku, trzęsę sie z zimna, łzy mi kapią
same z oczu. umówiłam sie do neurologa na popołudniu, jak zwykle rozłoży ręce.
Co dalej? Jak długo można tak żyć? I czy jest sens w taki sposób?
Przecież nie mogę brać ciągle zwolnienia na ból głowy, bo w końcu wywalą mnie
z pracy. Zresztą leżenie w domu też nie pomaga. Leki przeciw migrenowe nie
działają. @ lata temu pomogla mi na rok akupunktura. chodze teraz i nic.
Może ta praca na 22 piętrze na coś sie przyda... jak wyskocze za okno to
napewno nie będzie już czego zbierac.
Obserwuj wątek
    • nessq Re: Co dalej? 11.03.04, 11:31
      Coz mozna napisac w chwilach, kiedy nic nie pomaga...Wspolczuje, ogromnie wspolczuje, bo znam to dokladnie. Kochana, moze tym razem lekarz bedzie pomocny, moze zapisze cos, co bedzie potrafilo usmierzyc bol? A tymczasem? Miwalam w zeszlym roku przez kilka tygodni,dzien w dzien potworne bole glowy. Wszystko zaczynalo sie okolo poludnia. Oczy mi lzawily, bol byl nie do zniesienia, mdlosci i cala masa innych "przyjemnosci". Pomysl, moze to wina wpatrywania sie w monitor? Moze on jest czynnikiem wywolujacym? Czasami pomaga filtr na monitor. Czasami kilkuminutowe przerwy, zanim jeszcze glowa rozboli... Sprobuj moze wziac cos na uspokojenie, chocby kalms, lub wrecz przeciwnie, napij sie kawy. Moze cos pomoze Ci dotrwac do poludnia, do tej wizyty u lekarza.
      Nie trac nadziei, kiedys sie uda pozbyc natretnego bolu.
      Trzymaj sie cieplo.
      • marialudwika Re: Co dalej? 11.03.04, 11:53
        Myslalam,ze tylko ja miewam ochote wyskoczyc,ale to tylko w czasie migreny a
        miewam ja niestety czesto.Dobrze,ze sie ujawnilas,tu mozna sobie "poojojkac" do
        tych,ktorzy Ciebie zrozumieja,moze cos doradza!!!To nie do wiary,ale przynosi
        wielka ulge!!!Pozdrawiam i trzymja sie
        ml-tez zbolala od ponad 10 dni
    • lek.med.piotrp Re: Co dalej? 11.03.04, 17:32
      Chcialbym sie dowiedziec na jakiej podstawie zdiagnozowano migrene???Czy mialas
      jakies badania dodatkowe,moze eeg,jakis tomograf,moze rezonans.Z jakich grup
      leki bralas????Jaki charakter ma bol????No i jak wyglada Twoj normalny dzien???
      Jakies stresy moze,problemy???
      • venus22 Re: Co dalej? 11.03.04, 19:00
        A ja jesli moge spytac, ile masz lat.
        Piszesz ze jest coraz gorzej.
        Przewaznie migrena pogarsza sie najbardziej miedzy 20 a 30-40 lat, wtedy jest
        ten szczyt, to moze byc jedna z przyczyn.
        drugie, czy znasz swoje bodzce, ktory jest najsilniejszy?
        Stuczne swiatlo w budynku gdzie pracujesz, blask z monitora, sa to bodzce
        wzrokowe.
        Poza tym jaka jakosc powietrza jest tam gdzie pracujesz- ktos sie perfumuje,
        pali papierosy? Moze mozesz poprosic o nie uzywanie perfum i niepalenie, a
        jesli nie to kupic taki filtr na powietrze i postawic sobie na biurku (jesli
        takowe sa, bo tu sa).
        Jeszcze inny powod- hormony? Przewaznie u mnie jest tak ze jak tylko dostane
        okres to glowa boli dzien w dzien tez dwa tygodnie.
        Pomaga mi Zomig i paracetamol z kodeina ale i tak meczy mnie to strasznie.
        (Ja w ogole jestem z powodu migreny na rencie..)
        Powinnas miec okreslona jaka masz migrene- z aura, bez aury, jesli najczesciej
        wystepuje przy owulacji i okresie to jeszcze dochodzi hormonalna i w zaleznosci
        od tego powinnas dostac odpowiednie srodki zapobiegajace migrenom.
        Niestety nie mysle ze lekarz da ci porzadny srodek p/bolowy, standard tutaj to
        by byl Fiorinal C1/2 zawiera on

        ACETYLSALICYLIC ACID 330 MG / CAP (aspiryna)
        BUTALBITAL 50 MG / CAP
        CAFFEINE 40 MG / CAP
        CODEINE PHOSPHATE 30 MG / CAP

        jest to srodek dosyc mocny ale nie na naprawde ciezkie migreny.
        Musze tu zaznaczyc ze kazdy reaguje na leki inaczej, co pomoze jednemu
        niekoniecznie drugiemu i vice versa.

        W ciezszych wypadkach Lortab, Oxycontin, Percocet ale sa to leki nieraz silnie
        uzalezniajace i osoba je bioraca musi byc odpowiedzialna.


        Mnie od pewnego czasu pomaga mieszanka Zomig i paracetamol z kodeina wziete
        jednoczesnie. Staram sie tego unikac bo jak to nie pomoze, to nie ma nic...

        Zomig jako triptan zweza naczynia krwionosne, p/k dziala przeciwbolowo.

        ~osobiscie nie uzywam bo jak Zomig pomoze to i mdlosci przechodza, ale
        przewaznie z lekami p/bolowymi bierze sie tez cos na wymioty, np Phenergan -
        promethazine HCl.
        Ma nadzieje ze dr Piotr bedzie znal odpowiedniki tych lekow w Polsce i moze
        cos doradzi.

        Ostatnia rzecz, bole z odbicia, lub inaczej bledne kolo, po ang. rebound..

        jezeli bierzesz codziennie leki typu paracetamol, a jeszcze zawieraja kofeine,
        byc moze to jest przyczyna ze bole sa codziennie. Po pewnym czasie bowiem
        organizm reaguje na brak leku w organizmie wlasnie bolem glowy.
        Chociaz moim zdaniem u ciebie nie wskazuje na to.

        Nie kazdy neurolog zna sie na migrenach, moze twoj tez nie bardzo.

        pan dr Piotr jak na razie wydaje sie byc pod tym wzgledem wyjatkiem :)
        Venus
        • magnolia59 Re: Co dalej? 12.03.04, 09:02
          Venus- mam nadzieję,ze na cześc Twoich pytań odpowiedziałam w następnych
          postach.
          Tu dopiszę,ze leków zwykłych typu paracetamol nie biorę wogóle bo to bez sensu-
          i tak nie pomoga a o tym efekcie bółu pok\lekowego tez wiem. to z tym pierwszym
          neurologiem wyjaśniliśmy.
          Może moim błedem było odpuszczenie sobie leczenia po akupunkturze, jak mi
          przeszło. Wtedy myślałam,że tojuż na zawsze.....
      • magnolia59 Re: Co dalej? 12.03.04, 08:55
        No więc byłam wczoraj u neurologa. Mam to szczęście, ze moja firma funduje mi
        opiekę lekarska w Lux- medzie, wiec nie ma mowy o nieprzyjęciu przez lekarza
        czy coś takiego. Niestety nie było wczoraj lekarki, która mnie zna i trafiłam
        na inną, ale tez przemiłą, która potraktowała mnie strasznie poważnie. Na
        początek dostałam zastrzyk z ketonalu i zdecydowanie moja wizja świata się
        rozjaśniła (dzisiaj mnie po tym wprawdzie co innego boli, ale to szczegół).
        Poza tym się wyspowiadałam i pokazałam tomografie- a na CT mam napisane, że
        prawidłowo, ale nie da się zdiagnozować ewentualnych nieprawidłowości w budowie
        naczyń. A z tym opisem idzie skierowanie na angio- MR. To stąd, że moja mama ma
        zdiagnozowanego i zaciśniętego tętniaka i jakaś tam wadę tętnic mózgowych. Wiec
        to mnie obciążą. No wiec pani doktor się przestraszyła i powiedziała, że ona mi
        nic nie da tylko skierowanie do szpitala. Wysłała mnie do Instytutu Psychiatrii
        i neurologii. Jej intencją było, żeby mi zrobili to badanie i będzie
        przynajmniej coś wiadomo. Ja nie byłam w stanie przeczytać, co jest napisane na
        skierowaniu. W Instytucie jak to oddałam to 2 lekarzy stanęło na baczność,
        mnie na łóżeczko i delikatnie. Mój mąż o mało zawału nie dostał. Przebadali
        mnie na amen, spowiadałam się przez 2 godziny. W końcu się okazało, że pani
        doktor wpisała w tym skierowaniu podejrzenie tętniaka we wskazaniem na
        operacje. Wie się już nie dziwie, ze tak to wyszło.
        Ja po tym ketonalu czułam się już całkiem nieźle, tylko spać mi się chciało.
        Zalecenia lekarza z Instytutu- angio zrobić, ale w warunkach laboratoryjnych,
        żeby mieć spokój ducha. Dał mi skierowanie do ich poradni specjalistycznej i
        przepisał na początek lek „Migea”. Poza tym proponuje odstawić antykoncepcje
        hormonalną. No i szukać z lekarzem czegoś, co będzie działać.
        Dzisiaj jestem w zdecydowanie lepszym humorze. Lekko otępiała i obolała, ale to
        nic w porównaniu z wczorajszym.
        Dzięki za wszystkie słowa otuchy.
      • magnolia59 Re: Co dalej? 12.03.04, 08:58
        Piotrze- mam 30 lat, ja się leczę już 5 lat- pierwsze 3 lata u neurologa z
        wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej, teraz w tym Lux- medzie. EEG mam
        całkiem prawidłowe, tomograf też. Muszę to angio jakoś zrobić.
        Brałam z „profilaktyki”: (jak przekręcę to wybacz J) divascan, flunazirine,
        pramolan, depakine chrono, amytiptyline- efektu nie było a paskudne skutki
        uboczne- głównie żołądek i totalna senność. Z przeciwbólowych mialam cataflam,
        dienegotiaminę (?), sumamigram i koktail- apo-naproxen z coffe- conforte (?).
        To ostatnie jakoś trochę niedawno pomagało, ale już przestało. Poza tym 2 lata
        temu poszłam na pierwszą serię akupunktury- i rewelacja- był spokój na rok.
        Teraz poszłam w lutym na drugą i niestety nie bardzo działa.
        Pracę ma teraz Ok. Poprzednia była paskudna- informatyk z pracą 24/7. Jak nie
        byłam normalnie w biurze to zawsze pod telefonem z laptopem. W środku nocy też.
        To między innymi spowodowało, ze w końcu wyładowałam z depresją u psychiatry.
        Leczyłam się cały zeszły rok- ale to był ten rok kiedy głowa mnie nie bolała. W
        listopadzie zmieniłam prace i powód depresji się skończył. Leki przestałam brać
        w grudniu. Na wszelki wypadek idę na konsultacje do psychiatry w przyszłym
        tygodniu.
        Głowa jak wejdę w fazę to boli właściwie ciągle- spokój jest jakieś 2 godziny
        po wstaniu. Ostatnio bez przerwy 2 tygodnie. No i większe prawdopodobieństwo że
        będzie lepiej jak się wyśpię. Tylko, że to nierealne bo trzeba jednak pracować.
        Boli chyba niezależnie od pogody, cyklu, zapachów. Pracuje teraz przy normalnym
        świetle, zresztą przy innym jak jest dobrze to jest a jak boli to boli.
        Supermarketu w przeciwieństwie do Was nic mi złego nie robia
        • birdmadgirl Re: Co dalej? 12.03.04, 10:23
          Za kazdym razem przegladam zestaw lekow, ktore biora forowicze. Widze, ze brakas
          divascan - ja rowniez mialam z niego kuracje i skutkowala bardzo dobrze, ale za
          to po krotkim czasie po przerwaniu migreny powrocily.

          Co do snu i pracy to rzeczywiscie jest kiepsko, bo trzeba prowadzic unormowany
          tryb zycia, chodzic o stalych porach spac i wstawac tez o stalych godzinach. Z
          autopsji wiem, ze nie moge leniuchowac i "przesypiac" , bo wtedy juz budze sie z
          uciskiem na glowe, ktory zmienia sie szybko w potworny bol.

          • magnolia59 Re: Co dalej? 13.03.04, 08:52
            Ja sie bardzo staram i mam unormowany tryb życia. Specjalnie po to zmieniam
            pracę, co łatwe oczywiście nie było. Tylko niestey teraz pracuje na barbarzyńską
            godzine 7.45 czyli muszę wstać o 6. to jet sprzeczne z moim zegorem
            biologicznym, bo żyje dopiero od najwcześniej 7. W weekendy odsypiam, inaczej
            nie przeżyłabym kolejnego tygodnia
        • lek.med.piotrp Re: Co dalej? 13.03.04, 13:33
          No niestety nie zawsze w badaniach da sie wykazac cokolwiek zlego.Opis ktory
          przedstawilas daje watpliwosci czy cierpisz faktycznie na migrene.Powiem Tobie
          jak to dziala.Przychodzi pacjentka,mowi ze boli ja glowa.Pierwsze pytanie
          lekarza-czy ktos w rodzinie ma podobne dolegliwosci???Nastepnie lekarz robi
          standardowe badanie neurologiczne.Sprawdzane jest czy sa objawy oponowe,czy nie
          ma patologicznych odruchow,wygorowania badz zniesienia.Nastepnie mowi sie -
          migrena.Bo zwyklo sie sadzic,ze szczegolnie u kobiet jest to najczesciej
          wystepujaca dolegliwosc.Jak widze sporo juz lekow bralas.Divascan-typowy lek na
          migrene,hamuje serotonine,Pramolan-inhibitor zwrotnego wychwytu serotoniny,lek
          przecidepresyjny stosowany w napieciowych bolach glowy glownie,Depakine chrono-
          terapia migreny jak rowniez napieciowego bolu,generalnie leki migrenowo-
          napieciowe.Przeciwbolowych tez calkiem spora ilosc.Czytam,ze tez nie bardzo
          dzialaly.Chce Tobie powiedziec,ze migrena malo mnie przekonuje w Twoim
          przypadku.To wyglada na przewlekly napieciowy bol glowy.Mechanizm czesto
          podobny do migreny,skurcz-rozkurcz naczyn,ewentualnie napinanie miesni
          pokrywajacych czaszke.@ glowne przyczyny.Gdzie bol jest umiejscowiony???To
          wazna kwestia.Widze,ze Twoja praca na pewno nie ejst sprzymierzencem jezeli
          chodzi o bol glowy.Mysle,ze psychiatra nie ejst od razu potrzebny.Polecalbym
          psychologa,jakas forme psychoterapii.Tego typu bole ciezko leczy sie
          farmakologicznie,bardzo charakterystyczna cecha ejst brak odpwoeidzi na
          leczenie farmakologiczne.Stad stosuje sie psychoterapie,czesto robi sie testy
          psychologiczne,aby wylonic problem.Czasem nie wiadomo czemu bol znika,czasem
          sie pojawia znow,czasem trwa codziennie.To jest typowa cecha bolow
          napieciowych,nerwicowych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka