daisy5
15.10.04, 09:48
Witam,
W związku z tym, iż jestem po raz pierwszy oficjalnie na forum „Migrena”,
chciałabym wszystkich serdecznie przywitać. Nieoficjalnie już od dłuższego
czasu przeglądam to forum, które ze względu na swoją tematykę jest mi
niestety bardzo bliskie.
Z migreną walczę mniej lub bardziej skutecznie już około 15 lat. Wypróbowałam
już chyba większość lekarstw, bez rezultatu. Przeciwbólowo pomaga mi jedynie
imigran, choć nienawidzę go brać, bo czuję się później po nim fatalnie.
Dzisiaj jest czwarty dzień mojej migreny. Wczoraj wieczorem było fatalnie,
ból był nie do zniesienia. Musiałam odwiedzić pogotowie, bo skończyły mi się
zapasy imigranu, a bez recepty w aptece nie chciano mi go sprzedać. Co gorsza
potraktowano mnie co najmniej jak jakiegoś narkomana, który przyszedł „na
głodzie” wyłudzić jakieś lekarstwo. Koszmar. To tyle na razie. Wyżaliłam się
Wam trochę i od razu mi lepiej. Jednak nie ma to jak trochę zroumienia ….
Pozdrawiam wszystkich :)