Dodaj do ulubionych

Dzieci migreników

17.03.06, 14:08
A co wy myślicie, jak wy sie czujecie, kiedy waszych rodziców boli głowa? może
to nie jest forum dla dzieci, ale właśiwie-czemu nie?!
Obserwuj wątek
    • czapelka91 Re: Dzieci migreników 17.03.06, 14:12
      Ja naprzykład kocham swoją Mame i nigdy nie przyszło by mi do głowy, żeby sie na
      Nia gniewać. Zawsze może w nas (ja i tata) znaleźć poparcie, bo bardzo ją
      kochamy. Może o tym nie wie i nie lubie gdy jeśli nie możemy np gdzieś iśc, to
      zwala winę n swoją głowę. Bardzo tego nie lubię i ja i tata, bo czemu ona jest
      winna?! Czasami Mama myśli, że psuje nam np. weekend, a to nie prawda. Nikt nie
      ma, nie miał i nie będzie miał jej tego za złe!!!
      • nimmka Re: Dzieci migreników 17.03.06, 17:26
        Witaj czapelko!!
        Milo Cie poznac. Przykro mi, ze Twoja mama cierpi, ale najwazniejsze jest, ze ma
        kochajaca rodzine no i wspaniala corke. Jestes w tym samym wieku co moj syn.
        On jest tez swietnym gosciem.
        Niestety sam juz mial okazje przekonac sie na wlasnej skorze / czyt.glowie/ co
        znaczy migrena /ach te geny/. Wpadaj do nas jak tylko bedziesz potrzebowala
        pogadac albo cos tam.
        Buziaki :):):):)
        nimmka mama tomka
        • czapelka91 Re: Dzieci migreników 17.03.06, 21:10
          Dziękuję bardzo. Ja właśnie też ostatnio coraz częściej odczuwam bole glowy, ale
          na szczęście nie takie mocne. Nawet gdybym miała takie w przyszłości jak moja
          mama to nigdy jej nie będę za to obwiniac. A tymczasem nie szukam dziury w całym
          i nie martwię się tym, czy będę coś takiego mieć, czy nie-po co mam mysleć o tym
          co będzie?! Nie ma na to czasu aby sie nad tym zastanawiać?! Nie chcę. (niedługo
          dojdzie do tego, że jak sie człowiek bedzie zastanawiał, co sie bedzie działo,
          to na dwór nie wyjdzie bo moze go samochód przejechać, wiec lepiej siedzieć w
          domu, ehh...)Najgorzej jest jak właśnie Mama, albo Tata sie zastanawiają, albo
          mówią-"Żebyś ty tylko ni miała czegos takiego jak ja/mama". Pani także pewnie o
          tym myślała kiedyś i rozumiem właściwie to, że sie tak myśli, ale wyrzuty
          sumienia są na prawde nie potrzebne, bo to nie jest niczyja wina, że ma
          migrenę,a rozmyślanie i martwienie sie na pewno w niczym nie pomoże- wręcz
          przeciwnie_moze to być kolejny powód do bólu głowy> i po co? Pani syn na pewno
          także nie chciałby, aby sie pani tym denerwowała, tak jak ja nie chcę, aby
          robili to moi rodzice :) Mimo, że czasami mi np. przejdzie taka myśl przez
          głowę, ze nie chce mieć czegoś takiego jak mama, ale to nie żadne obwinianie,
          ani martwienie się, tylko poprostu takie hmmm.... przemyślenie, nie wiem jak to
          nazwać. Dziękuję, że pani odpisała, proszę pozrowić Tomka. papa
          • nimmka Re: Dzieci migreników 18.03.06, 00:52
            Droga czapelko.
            Jasne, ze nie ma mowy o winie. Ja musalabym pretensje miec do swojej pra pra pra
            babki, do pra pra babki do pra babki do dziadka no i do mamy. /fajny lancuszek/
            Coz musze sie przyznac do rzeczy niezbyt dla mnie chwalebnej, poniewaz ja nie
            bylam tak wyrozumiala dla swojej mamy migrene potraktowalam swego czasu jak
            swoista pokute. Troche minelo zanim sie z tym ulozylam. Prawda jest tez
            oczywista, ze nie ma sensu tworzyc swiatow i kreowac przyszlosci w takich
            kolorkach. Zwazajac na teorie pozytywnego myslania byloby to dosc masohistyczne
            posuniecie :)
            Optymizm i nie skupianie sie na tym co bylo i na tym co bedzie jest doskonalym
            sposobem na przezycie terazniejszosci w tzw. pelnym wymiarze.
            Czego oczywiscie z calego serca Ci czapelko zycze.
            pozdraiam nimmka
            Tomek dziekuje za pozdrowienia i pozdrawia zwrotnie :)


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka