mika_1
05.10.06, 12:39
Pytam tak, bo widuję Venus na forum o perfumach.
Myślałam, że tylko ja jestem taką stukniętą migreniczką, która z uporem
maniaka próbuje zmusić perfumy do współpracy;)
Kocham perfumy, zawsze kochałam. Poznaję wciąż nowe zapachy, odkrywam wciąż
nowe fascynacje. Kolekcja rośnie, a ja średnio mam kiedy się nimi
rzeczywiście nacieszyć, tzn. zlać się nimi do pępka:)
Całymi dniami czekam na moment, kiedy przestanie mnie boleć głowa i będę
mogła pocieszyć sie nowym nabytkiem.
Oczywiście nie używam ich w czasie ataku, bo to potęguje dolegliwości,
szczególnie mdłości i próba polania się czymś, kończy się na tym, że nawet
najbardziej ukochane perfumy zostają znienawidzone forever.
No i kiedy już wreszcie przychodzi dzień bez bólu - jestem po prostu
szczęśliwa i sobie używam! Tak jak dziś:)))
A jak jest z Wami?