24.05.07, 08:51
Upały , burze, zmieniające się gwałtownie ciśnienie, klimatyzacja w sklepach
i biurach. To za dużo dla mojej głowy:(
Obserwuj wątek
    • venus22 Re: Upały... 24.05.07, 22:40
      klimatyzacja akurat mi nie szkodzi ale upaly owszem, tez,
      jak jest za goraco to glowa boli. o zmniennej pogodzie juz nawet nie wspomne :(
      no i to slonce - razi w oczy, mimo okularow.
      z drugiej strony - mi jest zawsze zimno wiec w lecie chociaz nie marzne..

      Venus

    • anna.2007 Re: Upały... 25.05.07, 08:30
      Od klimatyzacji dostaję kataru, z kataru zapalenia zatok no i boli....głowa
      oczywiście. Dlaczego moje wszystkie choroby objawiają się bólem głowy. Proszę
      moją głowę zostawić w spokoju!
    • anthonka Re: Upały... 25.05.07, 09:54
      Ja nienajlepiej znoszę ostre słońce świecące mi w oczy, a nie daj boże migające
      przez korony drzew podczas jazdy samochodem. Ale tutaj czapka z daszkiem +
      ciemne okulary załatwiają sprawę. Znowu rozważam zakup parasolki
      przeciwsłonecznej (nawet o tym mówiłyśmy w zeszłym sezonie, pamiętacie?)
      Poza tym rozwalają mnie nagłe zmiany temperatur, np. wchodzenie z upału do
      klimatyzowanego pomieszczenia i odwrotnie. Na to niestety nie znalazłam dobrej
      metody i to jest teraz główną przyczyną moich migren.
    • eni40 i nie ma sie na lepsze 26.05.07, 08:15
      wczoraj sluchalam prognoz na lato..ma byc szalenie upalne i suche z burzami,
      zadymami.. cięzki los nasz..ja tez zle znosze upaly..duszno mnie
      dobija..szczegolnie nocą...dlatego na cale lato spadam nad morze..tam jest
      inaczej mimo wszystko..no i klimat lagodniejszy..tam mniej boli mnie glowa..
      • venus22 Re: i nie ma sie na lepsze 26.05.07, 08:40
        a czy u was sa drogie klimatyzatory?
        bo ja sobie nie wyobrazam zycia bez. raz kupisz i masz na cale zycie.
        no prawie :)

        inaczej pozostaje spanie z glowa profilaktycznie oblozona workami z lodem.

        Venus
        • eni40 Re: i nie ma sie na lepsze 26.05.07, 14:04
          venus22 napisała:

          > a czy u was sa drogie klimatyzatory?
          > bo ja sobie nie wyobrazam zycia bez. raz kupisz i masz na cale zycie.
          > no prawie :)
          >
          > inaczej pozostaje spanie z glowa profilaktycznie oblozona workami z lodem.
          >
          > Venus

          ten klimatyzator ktory ja mam nie jest za specjalny bo chłodzi tylko
          salon..kosztowal 1500zl
          ale przymierzam sie do kupna zewnetrznej klimatyzacji.. z roku na rok
          tanieje..juz mozna kupic urzadzenie ktore wychłodzi 66m kw za okolo 1500-2000zł
          lata staja sie coraz bardziej upalne wiec trzeba pomyslec o takiej inwestycji
          • anna.2007 Re: i nie ma sie na lepsze 26.05.07, 14:40
            Myślę, że nie są specjalnie drogie ale ja nie lubię klimatyzacji. Nie wyobrażam
            sobie lata w zamkniętym domu. Walczę z mężem, który ma na klimę chętkę. Nie
            włączam nawet w samochodzie bo dostaję kataru i bólu gardła na skutek
            gwałtownych zmian temperatury. No chyba na długich trasach. W domu jest zresztą
            w porządku, jest w miarę chłodno nawet w upały. Najgorsze są konieczne spacery
            po mieście. Przez skrzyżowanie przechodzę jak przez linię frontu.
        • nessie-jp Re: i nie ma sie na lepsze 26.05.07, 14:51
          Venus, klimatyzatory nie są bardzo drogie, ale mało jest jeszcze mieszkań, które
          są przystosowane do zamontowania klimatyzacji. Np. u mnie okna są tak
          nieszczelne, że nie muszę otwierać, i tak jest przewiew... To samo dotyczy szpar
          między płytami w ścianach (mieszkam w bloku z tzw. wielkiej płyty, o ile wiesz,
          co to jest).

          W rezultacie ochładzanie takich pomieszczeń jest mało wydajne, trzeba kupować
          większe i droższe klimatyzatory, niż potrzeba wg metrażu, no i zużywa się bardzo
          dużo energii elektrycznej. Elektryczność JEST droga :(

          Co innego w nowych domkach - tam budowniczy dbają już chyba nawet o
          przygotowanie kanałów wentylacyjnych do AC.

          W temacie forum :) oczywiście ZNOWU jestem przeziębiona
          • venus22 Re: i nie ma sie na lepsze 26.05.07, 22:21
            no tak, to pewne trudnosci z montowaniem sa.
            moze wobec tego takie klimatyzatory pokojowe co to tylko rure wstawia sie w
            okno a cala krypa stoi na podlodze. sa to przenosne ktore mozna wystawiac i
            chowac w zaleznosci od potrzeb.

            a jesli chodzi o katary od klimatyzacji - no ja w sumie bardzo dobrze znosz
            upaly pod jednym wzgledem, ze nie jest mi latwo goraco i nie bardzo sie poce.
            wiec tez niespecjalnie lubie. tez dostaje kataru od zimna.

            ale czasem potrzebuje to mam wlasnie taki przenosny. w takich sciennych
            temperature mozna ustawiac- nie musi by bardzo zimno.
            w samochodzie jak jest upal to nie moge bez klimatyzacji- ustwiam temperature
            jak chce a nawiewy tak aby bezposrednio na mnie nie lecialo. i wtedy jest
            przyjemnie :)

            Venus
            • nessie-jp Re: i nie ma sie na lepsze 27.05.07, 16:19
              U nas nawet z tymi wolnostojącymi jest problem, bo mieszkanie jest tak
              nieszczelne, że całe 'zimno' zaraz by uciekło na zewnątrz... No, ale chyba w
              końcu trzeba będzie zainwestować!

              Do tej pory w Polsce po prostu nie było tak długich upałów. Owszem, zdarzały się
              gorące dni, ale nie tygodnie! A w nocy przychodziło ochłodzenie. Teraz się
              zrobiła Kalifornia albo inna Georgia ;)
              • mika_1 Re: i nie ma sie na lepsze 28.05.07, 12:13
                Wolnostojących raczej sie nie da zamontować do naszych okien - otwierają się na
                boki, a nie zjeżdżają w dół....
    • kajteczek Re: Upały... 28.05.07, 14:02
      Oj!
      Ja też jestem po ciężkiej 3-dniówce i myślę, że migrena spowodowana była
      burzami i upałami.
      Wzięłam dużo prochów od piątku i teraz jestem słabiutka.
      Czy Wy też tak macie, że po migrenie i po dużej ilości leków szybko się
      męczycie i je4st Wam słabo?
      Pozdrowienia
      Kajteczek
      • eni40 Re: Upały... 28.05.07, 18:36
        kajteczek napisała:

        > Oj!
        > Ja też jestem po ciężkiej 3-dniówce i myślę, że migrena spowodowana była
        > burzami i upałami.
        > Wzięłam dużo prochów od piątku i teraz jestem słabiutka.
        > Czy Wy też tak macie, że po migrenie i po dużej ilości leków szybko się
        > męczycie i je4st Wam słabo?
        > Pozdrowienia
        > Kajteczek

        ja zawsze po dlugim bólu i sporej ilosci srodkow przeciwbolowych jestem słaba,
        mecze sie szybko, nie mam apetytu..duzo spie.. to normalna reakcja obronna
        organizmu na zmeczenie wiec spie ile tylko mam ochote..moze ty tez sprobuj
        wiecej odpoczywać, wyspac sie..to pomaga
        • venus22 Re: Upały... 28.05.07, 22:40
          Nie zapominajcie ze koniec bolu to nie koniec migreny. zaczyna sie postdrom

          gdzie wiekoszosc z nas czuje sie wlasnie tak jak opisujecie. postdrom moze
          trwac do kilku dni.

          mniejszosc moze miec w tej fazie odwrotne objawy- przyplyw energii i/lub
          uczucie euforii.

          Venus
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka