Dodaj do ulubionych

a intuicja?...

09.09.03, 22:15
Jest tutaj watek "serce czy rozum".

----> Przy okazji - Betty, nie moge ci nic doradzic, bo dzisiaj mi nic nie
wychodzi (poza zadawaniem pytan). Ale trzymam kciuki za ciebie.

Tak sie zastanawiam...
Czy intuicja to bardziej serce czy rozum? Czy zupelnie niezalezna rzecz?
Ktos wie?
Ja wiem jedno - zawsze mi dobrze podpowiadala, tylko nie zawsze chcialam jej
sluchac.

Pozdrawiam,
Dorotka
--------
Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
Obserwuj wątek
    • anahella Re: a intuicja?... 09.09.03, 22:16
      Intuicja sie wyraza harmonijnymi aspektami Merkurego do Neptuna;)
      • dorotka1970 Re: a intuicja?... 09.09.03, 22:17
        anahella napisała:

        > Intuicja sie wyraza harmonijnymi aspektami Merkurego do Neptuna;)

        Intuicyjnie czuje, ze to skomplikowane :-)

        --------
        Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
    • koaa Re: a intuicja?... 09.09.03, 22:17
      Kazdy z nas zdobywa bardzo dużo info podczas swojego życia ale nie wszystko
      jest świadomie przetworzone- i to właśnie według mnie jest intuicja-i należy z
      niej korzystać
      • dorotka1970 Re: a intuicja?... 09.09.03, 22:18
        Czyli, ze to taki rozum w czapce-niewidce?

        --------
        Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
        • koaa Re: a intuicja?... 09.09.03, 22:21
          tak. Ale po pewnum czasie krystalizuje się to w pewien model a czapka znów
          zostaje zapełniana przez nowe info
    • czarna33 Re: a intuicja?... 09.09.03, 22:20
      Zawsze serce.Zero rozumu:))
      • julla Re: a intuicja?... 09.09.03, 22:24
        Zawsze rozum, zero serca;-)

    • summa Re: a intuicja?... 09.09.03, 22:26
      dorotka1970 napisała:

      > Czy intuicja to bardziej serce czy rozum? Czy zupelnie niezalezna rzecz?

      za rozumem zdecydowanie nie jestem.
      Wg mnie to trzecia droga.
      • julla Re: a intuicja?... 09.09.03, 22:35
        Czemu nie doceniacie rozumu? Moim zdaniem z ciemności na swiatło można wydobyć
        się tylko za pomocą rozumu. Emocjami nie rozwikłasz zagadki drugiego człowieka,
        tu potrzebna jest dogłębna analiza, nie wspominając o wiedzy...
        Emocje wyprowadzają na manowce, bywają strasznie zwodnicze choć piękne i należy
        je pielęgnować.
        Jednak, gdy chce się zrobić krok naprzód, trzeba włączyć rozum na najwyższych
        obrotach.
        • koaa Re: a intuicja?... 09.09.03, 22:38
          na najwyzszych to nie bo wtedy sie laduje w psuchiatryku :(((
          jesteśmy tak skonstruowani że na zawalenie nie mozemy sobie poizwolić bo wtedy
          nastepuje całkowita dezintegracja- a prawdziwych szamanów poza laponia chyba
          juz nie ma
          • koaa Re: a intuicja?... 09.09.03, 22:46
            korekta
            na duże zmiany - a nie na zawalenie
          • julla Re: a intuicja?... 09.09.03, 23:28
            Zdezintegrować (nie wiem czy dobrze napisałam?) się można poprzez nadmierne
            wsłuchiwanie w swoje emocje:))
            Cała współczesna psychiatria opiera się ogólnie na racjonalizowaniu, szukaniu
            logicznych tłumaczeń dla pokrętności emocjonalnej.
            Obserwuję również, że ludzie bezpieczniej się czują, gdy rozumieją swoje
            uczucia, a to się osiąga poprzez rozumową kontemplację:))

        • dorotka1970 Re: a intuicja?... 09.09.03, 22:40
          julla napisała:

          > Czemu nie doceniacie rozumu? Moim zdaniem z ciemności na swiatło można
          wydobyć się tylko za pomocą rozumu. Emocjami nie rozwikłasz zagadki drugiego
          człowieka, tu potrzebna jest dogłębna analiza, nie wspominając o wiedzy...

          Ale moze ta analiza dokonuje sie bez twego udzialu i wtedy to jest wlasnie
          intuicja? W odroznieniu od rozumu.
          Powiedzmy, ze poznajesz kogos w kawiarni - intuicja mowi ci "spadaj stad
          dziewczyno, nic dobrego z tego nie wyniknie". Nie masz wystarczajaco duzo
          danych, zeby zanalizowac faceta "rozumowo". Czy to sa w takim razie emocje?...
          Chyba jednak nie...

          Skad mamy ten "przekaz" czy tez "instrukcje" jak postapic?
          --------
          Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
          • julla Re: a intuicja?... 09.09.03, 23:20
            dorotka1970 napisała:

            >
            > Powiedzmy, ze poznajesz kogos w kawiarni - intuicja mowi ci "spadaj stad
            > dziewczyno, nic dobrego z tego nie wyniknie". Nie masz wystarczajaco duzo
            > danych, zeby zanalizowac faceta "rozumowo". Czy to sa w takim razie emocje?...
            > Chyba jednak nie...
            ***
            Właśnie: mnie się wydaje, ze wtedy włącza się rozum. Odbierasz sygnały, jakie
            nieświadomie wysyła ten gość i zaczynasz przetwarzać. Po czym
            rozum "podpowiada" Ci nastawienie emocjonalne i red alarm:))
            Gdybys zaczęła się "kierować sercem", to raczej byś się tylko zamotała. Tak
            myślę.



        • summa Re: a intuicja?... 09.09.03, 22:41
          julla napisała:

          > Czemu nie doceniacie rozumu? Moim zdaniem z ciemności na swiatło można
          wydobyć
          > się tylko za pomocą rozumu. Emocjami nie rozwikłasz zagadki drugiego
          człowieka,
          >
          > tu potrzebna jest dogłębna analiza, nie wspominając o wiedzy...
          > Emocje wyprowadzają na manowce, bywają strasznie zwodnicze choć piękne i
          należy
          >
          > je pielęgnować.
          > Jednak, gdy chce się zrobić krok naprzód, trzeba włączyć rozum na najwyższych
          > obrotach.

          Julla, ogólnie masz rację, ale pytanie dorotki chyba jest postawione w
          oderwaniu od konkretnego problemu.
          Po prostu jest pytanie: czym jest intuicja - czy rozumem, czy emocjami, czy
          jeszcze czymś innym.
    • gal_ja Re: a intuicja?... 09.09.03, 22:40
      dorotka1970 napisała:

      >
      > Tak sie zastanawiam...
      > Czy intuicja to bardziej serce czy rozum? Czy zupelnie niezalezna rzecz?

      Nie wiem, czy to dobry przykład na to forum (chyba tylko Sherlock mnie
      zrozumie):), ale spróbuję:

      Dawno temu, zachodziłem w głowę, jak odróżniam w nocy zbliżającego się PF 125
      od Poloneza. W nocy, praktycznie widać tylko światła, a oba miały identyczne
      pary reflektorów, praktycznie na tej samej wysokości, ponadto słupkowe,
      zespolone z kierunkowskazami światła postojowe po bokach... a jednak zawsze
      wiedziałem, czy nadjeżdża Polonez czy kanciak - więc czysta intuicja.
      Ponieważ problem ten zaczął mnie już męczyć, któregoś dnia wziąłem pod lupę
      oba pojazdy... i stwierdziłem, że ich światła są identyczne... prawie. Jeden
      miał światło postojowe na górze słupka, powyżej kierunkowskazu, a drugi
      odwrotnie. W konsekwencji powodowało to, że w nocy te postojowe widoczne były
      w dolnym kwadrancie świateł mijania - w jednym, a w górnym kwadrancie - w
      drugim pojeździe. Tyle, że w nocy za cholerę sobie tej różnicy nie mogłem
      uświadomić, ale wiedzę płynącą z niej - znałem.

      Intuicja - to nasze nieuświadomione doświadczenie.

      Pzdr.
      Gal
      • anahella Re: a intuicja?... 09.09.03, 22:44
        gal_ja napisał:

        > Intuicja - to nasze nieuświadomione doświadczenie.

        Ok, ja zachodzilam w glowe skad moja kolezanka wie, ze zaraz do domofonu
        zadzwoni jej mama. Potem sie wyjasnilo: slyszala jej samochod.

        No to wyjasnij mi w takim razie czemu ludzi, ktorzy robia mi w zyciu kuku od
        poczatku wydaja mi sie podejrzani.
        • gal_ja Re: a intuicja?... 09.09.03, 22:56
          anahella napisała:

          > No to wyjasnij mi w takim razie czemu ludzi, ktorzy robia mi w zyciu kuku od
          > poczatku wydaja mi sie podejrzani.
          >

          Bo ludzie są różni (głęboka myśl). Mają różne cechy, które często tworzą
          pewne "agregaty". Poznajesz ludzi jako taki właśnie "zespół cech". Wiesz,
          którzy Cię skrzywdzili. Znajdujesz cechy wspólne. Wszystko to dzieje się na
          poły tylko świadomie, ale wytwarzasz w sobie (w myśli) pewien
          standardowy "agregat" cech, które charakteryzują ludzi reagujących na Ciebie
          źle.

          A później wystarczy zauważyć jedną-dwie cechy takiego agregatu (co nie znaczy -
          uświadomić), żeby dośpiewać sobie resztę i wiedzieć co będzie.

          Taka podświadoma stereotypizacja. Zazwyczaj trafna.

          Pzdr.
          Gal
          • dekameron Re: a intuicja?... 09.09.03, 23:22
            no prosze, Ty to nieglupi chlopak jestes!
            • anahella zapomnialam sie przelogowac:) n/t 09.09.03, 23:23

      • summa Re: a intuicja?... 09.09.03, 22:51
        Czasami (rzadko, przyznaję) wiem kto dzwoni zanim podniosę słuchawkę. I nie
        oznacza to, ze czekam poł dnia na ten telefon! Wiem na chwilke przed
        podniesieniem słuchawki. Jakie doświadczenie mi to mówi?
        • anahella Re: a intuicja?... 09.09.03, 22:53
          summa napisała:

          > Czasami (rzadko, przyznaję) wiem kto dzwoni zanim podniosę słuchawkę. I nie
          > oznacza to, ze czekam poł dnia na ten telefon! Wiem na chwilke przed
          > podniesieniem słuchawki. Jakie doświadczenie mi to mówi?

          A wiesz ze mam to samo? I mowie oczywiscie o stacjonarce nie o komorce.
        • daffne Re: a intuicja?... 09.09.03, 22:56
          summa napisała:

          > Czasami (rzadko, przyznaję) wiem kto dzwoni zanim podniosę słuchawkę. I nie
          > oznacza to, ze czekam poł dnia na ten telefon! Wiem na chwilke przed
          > podniesieniem słuchawki. Jakie doświadczenie mi to mówi?

          Tez mam identycznie.Albo slucham radio i pomysle sobie o jakims starym kawalku i za chwile slysze go tak jakby puszczali mi na zyczenie .A jak to nazwac ? Tez intuicja ? :)
          • gal_ja Re: a intuicja?... 09.09.03, 22:58
            To już cuda. Na tym się nie znam.

            :)

            Gal
            • daffne Re: a intuicja?... 09.09.03, 23:00
              gal_ja napisał:

              > To już cuda. Na tym się nie znam.
              >
              No to teraz mam do myslenia :)))
            • summa Re: a intuicja?... 09.09.03, 23:08
              gal_ja napisał:

              > To już cuda. Na tym się nie znam.

              ee tam, cuda. Intuicja właśnie! :))

              Ja bym rozróżniła tutaj różne rodzaje intuicji. Na pewno jest taka, która
              wynika z przetwarzania danych przez nasza podswiadomość - tutaj podpada Twój
              przypadek o światłach, czy nawet te o nowo poznanych ludziach do których się
              uprzedzamy. Ale bywaja tez rzeczy na niebie i ziemi, o których sie nie śniło
              waszym filozofom! (że zacytuję)
        • dorotka1970 Re: a intuicja?... 09.09.03, 22:59
          Genialne! Super przyklad. Tez tak mam :-)
        • dorotka1970 Po zastanowieniu... 09.09.03, 23:01
          Moze to telepatia?...
          A moze intuicja i telepatia to to samo, tylko na razie nie wiemy jak ten
          mechanizm "wlaczyc" w sposob kontrolowany?...

          --------
          Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
          • anahella Re: Po zastanowieniu... 09.09.03, 23:25
            dorotka1970 napisała:

            > Moze to telepatia?...

            Raczej wlasnie telepatia. Czesto mi sie zdarza, ze mysle intensywnie o kims, a
            potem ta osoba do mnie dzwoni, czasem po wielu miesiacach nieslyszenia.
            • julla Re: Po zastanowieniu... 09.09.03, 23:32
              anahella napisała:

              >
              Czesto mi sie zdarza, ze mysle intensywnie o kims, a
              > potem ta osoba do mnie dzwoni, czasem po wielu miesiacach nieslyszenia.
              ***
              Kurde blaszka, jak ja bym chciała tak ludzi wywoływać, naprawdę!
              Czasem myślę o kimś pięć lat bez przerwy, a tu ani widu ani słychu;))
              Dużo ludzi poznikało mi z pola widzenia i za diabła nie wiem, jak
              ich "przyciągnąć"...



              • anahella Re: Po zastanowieniu... 09.09.03, 23:46
                julla napisała:


                > Kurde blaszka, jak ja bym chciała tak ludzi wywoływać, naprawdę!

                Ja w ten sposob umiem wywolac tylko kilka osob:)
    • betty-bt dorotka... 09.09.03, 22:59
      czytam to wszystko z doskoku i zaraz sie wypowiem na temat mojej intuicji :)))
    • betty-bt Re: a intuicja?... 09.09.03, 23:10
      dorotka1970 napisała:

      > Jest tutaj watek "serce czy rozum".
      >
      > ----> Przy okazji - Betty, nie moge ci nic doradzic, bo dzisiaj mi nic nie
      > wychodzi (poza zadawaniem pytan). Ale trzymam kciuki za ciebie.

      dzieki :-)


      > Tak sie zastanawiam...
      > Czy intuicja to bardziej serce czy rozum? Czy zupelnie niezalezna rzecz?
      > Ktos wie?
      > Ja wiem jedno - zawsze mi dobrze podpowiadala, tylko nie zawsze chcialam jej
      > sluchac.

      intuicja nie oznacza jasnowidziec i przepowiedziec sobie prognoze na przyszlosc.
      wydaje mi sie, ze mam dosyc wyostrzona intuicje i dlatego jest to dla mnie
      problemem. booooooo intuicja podpowiada mi, ze to jest wlasnie TEN FACET! ten
      jedyny, ktorego spotyka sie raz. no moze przesadzilam, ale napewno jest dla
      mnie odpowiedni.
      • summa Re: a intuicja?... 09.09.03, 23:17
        betty-bt napisała:

        > wydaje mi sie, ze mam dosyc wyostrzona intuicje i dlatego jest to dla mnie
        > problemem. booooooo intuicja podpowiada mi, ze to jest wlasnie TEN FACET! ten
        > jedyny, ktorego spotyka sie raz. no moze przesadzilam, ale napewno jest dla
        > mnie odpowiedni.

        Betty, to nad czym sie zastanawiasz? W takim przypadku ewidentnie trzeba zaufać
        intuicji!!
        • dorotka1970 Re: a intuicja?... 09.09.03, 23:27
          summa napisała:

          > betty-bt napisała:
          >
          > > wydaje mi sie, ze mam dosyc wyostrzona intuicje i dlatego jest to dla mnie
          >
          > > problemem. booooooo intuicja podpowiada mi, ze to jest wlasnie TEN FACET!
          > ten
          > > jedyny, ktorego spotyka sie raz. no moze przesadzilam, ale napewno jest dl
          > a
          > > mnie odpowiedni.
          >
          > Betty, to nad czym sie zastanawiasz? W takim przypadku ewidentnie trzeba
          zaufać
          >
          > intuicji!!

          Podpisuje sie pod Summa obiema, a nawet czterema (bo juz padam na nos :-)
          W kazdym razie mnie intuicja nigdy nie zawiodla...

          I ide sie rozwalic sama w naszym wielkim, opuszczonym wyrku. Smutno tam
          samemu, ale jak zasne to zaraz bedzie jutro...

          Dobranoc!
          --------
          Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
        • betty-bt Re: a intuicja?... 09.09.03, 23:30
          summa napisała:


          > Betty, to nad czym sie zastanawiasz? W takim przypadku ewidentnie trzeba
          zaufać
          >
          > intuicji!!

          oj, ale bylo to wszystko wczesniej.. duzo lez i cierpienia :((( tego sie boje,
          bo troszke sie odbilam od dna niedawno dopiero!
          przerobki tego samego ponownie bym nie przezyla. zabiloby mnie to :(((
          bylo okropnie. a juz nieraz wracalismy do siebie. choc nie po takich dlugasnych
          przerwach.
      • anahella Re: a intuicja?... 09.09.03, 23:26
        betty-bt napisała:

        > TEN FACET! ten
        > jedyny, ktorego spotyka sie raz.

        Facet na jedna randke?)
        • betty-bt Re: a intuicja?... 09.09.03, 23:32
          anahella napisała:

          > Facet na jedna randke?)

          tez o tym myslalam, zeby go pod pretekstem godzenia wyciagnac i zrobic to raz i
          porzadnie i znowu uciekac :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka