Dodaj do ulubionych

Maly zez duzy problem + dr Zamlynska

21.06.06, 14:09
Witam, od dluzszego czasu zagladam na forum oczywiscie z powodu tego samego
PROBLEMU. Zeza mam od dziecinstwa + nadwzrocznosc (+4,5 i + 1,5). W
dziecinstwie zasalaniane slabsze oko + cwiczenia ortoptyczne, ktore chyba
daly jakis efekt bo mam widzenie obouoczne tzn jednoczesna precepcje i fuzje
(nistabilna bo prawe oko zawsze bylo slabsze) 8 lat temu mialam operacje
prawego oka na jednym miesniu (zdiagonozowano wtedy zez zbiezy prawego oka
+15 stopni). Po operacji wszystko bylo ok tzn. tak mi sie wtedy wydawalo bo
efekt kosmetyczny byl bardzo dobry a ja nie maialam zielonego pojecia o
istocie tej choroby i wogole o problemie zapomnialam. Dopiero teraz w
zasadzie nawet nie wiem dlaczego zaczelam sie interesowac istota choroby
zezowej i w zwiazku z tym baczniej przygladac sie moim oczom i niestety
odkrylam ze problem nie zniknal jednak do konca. Zaczal sie rajd po
lekarzach, zadreczanie najblizszych pytaniami czy robie zeza itd, itp. Sama
juz nie wiem co o tym wszystkim sadzic. Moj chlopak z ktorym jestem od 6 lat
nic nie widzi i wysyla mnie do psychiatry. Lekarze (w tym polecana na forum
dr Zamlynska u ktorej bylam 2 razy) twierdza ze oczy mam ustawione dobrze i
zadna operacja nie wchodzi w gre bo moze tylko sprawe pogorszyc (oko pojdzie
rozbieznie). Jezeli chodzi o pomiary to sprawa wyglada tak: bez korekcji: 3
stopnie w oku prawym, z korekcja (tej chwili ze wzgledu na duza roznice w
wadzie wzroku nosze soczewki kontaktowe)zaczyna lekko zezowac oko lewe.
Ogolnie dr Zamlynska powiedziala ze moj zez jest za maly do kolejnego zabiegu
i w dodatku jest niestaly (od 0 do 4 stopni) i zdecydowanie odradzila druga
operacje. Drugi lekarz dr Horodynska-Lawacz (operowala mi prawe oko) mowi ze
jak sie bardzo upre to mozna "ruszyc" o 2mm miesien w lewym oku ale tez
wyrazila obawe ze mozna "przedobrzyc" i pojdzie rozbieznie... W mojej glowie
zez stal sie znowu ogromny i mam obsesje na tym punkcie. Z drugiej strony
boje sie cos spaprac.
Blagam, poradzcie mi co robic bo moja rodzina i znajomi juz nie chca nic
slyszec na ten temat i twierdza ze potrzebuje psychiatry a nie okulisty.
Pozdrawiam wszystkich
Obserwuj wątek
    • elle841 Re: Maly zez duzy problem + dr Zamlynska 21.06.06, 16:02
      Witaj doskonale Cie rozumiem:(Tez mam nadwzrocznosc i zeza albo i juz nie bo
      jestem po zabiegu laserowymn:)Wiesz co jezeli chodzi o najblizszych mialam
      podobnie.Nikt mnie nie rozumial mowili ze sobie wmawiam rowniez kierowali mnie
      do psychiatry!!!!!I nawet bylam kiedys nic to nie dalo.Chlopak ciagle mi
      powtarzal ze sobie cos ubzduralam ze nie widzi tego zeza itd....Wlasciwie
      czesto sie zdarzalo ze to byl ciagle nasz glowny temat:(Zakonczylo sie to
      tragicznie ja osiagnelam prawie swoj cel a on nie wytrzymal i odszedl:(Walcz o
      swoje mimo wszystko naprawde warto nawet jezeli inni Cie nie rozumieja.Jeżeli
      nie posaidają takiego mankamentu cięzko im postawić się w naszej sytuacji.Mi
      teraz mama mowi ze zeza u mnie nie widac niestety ja go dalej lekko czuje w
      lewym oku.Dlatego mysle ze to nie koniec mojej walki....Tobie rowniez tego
      zycze:)
      • nowa1233 Re: Maly zez duzy problem (do elle841) 22.06.06, 16:50
        Hej, wiec jednak ktos mnie rozumie :) i nie zwariowalam :)) Wlasnie u mnie
        zaczyna to przybierac podobny kierunek. Wlasciwie nie ma dnia zebym nie
        wywolala tego tematu. Jak tylko facet przylapie mnie przed lusterm (a zagladam
        czesto zeby "sprawdzic zeza" :)))) to dostaje szalu ze znowu sie gapie w te
        oczy i wymyslam bzdury. Juz nawet troche mi sie smiac chce z calej tej
        sytuacji, bo to zaczyna przekraczac granice absurdu. Ale jak przyjdzie gorszy
        nastroj no to kaaaaaaaatstrofa.
        A jak Twoje oczka po lasiku? Mialas zabieg na obydwu oczach, udalo sie
        skorygowac wade do 0? Jezeli w okularach lub soczewkach oczy ustawialy sie
        prosto to powinno byc ok i moze juz jednak po bitwie i jest 1:0 dla Ciebie,
        czego oczywicie Ci zycze.
        Tez sie zastanawiam nad korekcja laserowa tego slabszego oka, ale lekarz
        powiedzial ze to moze nasilic zeza w drugim oku. No i kolko sie zamyka :(.
        Z drugiej strony to za jakies 15 lat dojedzie mi starczowzrocznosc i przy
        obecnej wadzie +4,5 do czytania na tym jednym oku bede pewnie musiala nosic
        +10 :(
        Ja chyba na razie dam spokoj okulistom w w-wie bo juz nie za bardzo mam gdzie
        chodzic. Jak bede miala troche wolnego w pracy to moze jescze w Katowicach
        sprobuje tam podobno operuja takie male zezy. Widzialam ze na forum wiele osob
        bardzo chwalilo dr Jochan.
        pozdrowienia
        • elle841 Re: Maly zez duzy problem (do elle841) 22.06.06, 20:02
          Po lasiku narazie spoko.Nie wiem czy jest idealnie do 0 ale widze rewelacyjnie
          (narazie).To sie jeszcze moze zmienic podobno.Sciagane mialam z +6.00 i 6.75
          +cylindry.Zeza nie bylo -prawie widac w soczewkach.Teraz jest podobnie ale
          apetyt rosnie w miare jedzenia i"prawie robi wielka roznice":)Teraz mnie to
          lewe oko denerwuje jest jakby lekko przymkniete i bardziej skierowane ku
          srodkowi,jak pisalam malozauwazalne(niezauwazalne) dla innych ale ja nie chce
          tego miec:(Wczesniej kat zeza wynosil 13-cie stopni a u gierkowej mi
          powiedzieli ze go nie widac.Teraz 7-go lipca mam wizyte ciekawe ile ten kat
          teraz wyniesie.W zaleznosci od tego podejme dalsze decyzje mysle ze bede sie
          leczyc w krakowie u dr wojcik ona mojego zeza widzi i mowila ze dobrze by bylo
          go zoperowac ale to bylo przed lasikiem.Po 7-mym przejade sie znowu do niej i
          zobacze co powie tym razem.Zycze powodzenia kolezanko z podobnym problemem i z
          nadwzrocznoscia na dodatek:(
          • gulczi Re: Maly zez duzy problem (do elle841) 10.07.06, 19:13
            Ile płaciłaś za laserową korekcję wady wzroku? Gdzie przeprowadziłas zabieg? W
            Katowicah na Ceglanej? Coś chyba wcześniej pisałaś, że właśnie tam zamierzasz
            sie udać...Będę wdzięczna za informację. Pozdrawiam.
            • elle841 DO GULCZI 08.08.06, 21:10
              Sorki ze tak pozno odpisuje nie zauwazylam Twojego pyt:(No zabieg kosztowal
              mnie sporo lacznie 5000zl:(2300 za oko i wizyty kontrolne+ jeszcze dojazdy bo
              jestem z sosnowca a zabieg robilam w Krakowie Intermedica na Zwierzynieckiej-
              ale bylo warto.Nie zdecydowalam sie na k-ce bo podejrzewam ze z moja wada
              odrazu by mi tam podziekowali.Ale slyszalam ze na ceglanej jest taniej. bylam
              tam na wizycie,ale w spr zeza.Nic konkretnego tam sie nie dowiedzialam.
    • iwa1414 Re: Maly zez duzy problem + dr Zamlynska 03.07.06, 22:13
      To i tak masz szczęscie że Horodyńska -Ławacz Ciebie uprzedziła o nastepstwie.
      U mnie powiedziała że wszystko bedzie swietnie. I tak to dziś muszę męczyć się
      z wiekszym zezem niz miałam, nigdy więcej nie pójdę do tej partaczki mniejsza o
      to ze skasowała 3.000 zł za spieprzony zabieg.
    • angelika_201 Re: Maly zez duzy problem + dr Zamlynska 07.08.06, 22:51
      Cześć! Chciałam Ci powiedzieć że zazdroszcze Ci tego ze rozmawiasz o zezie ze
      swoim chłopakiem. Też bym chciała ze swoim porozmawiac zwłaszcza że widzi że
      coś mnie dręczy ale ja mu mówie że wszystko jest ok (nigdy z nim o tym nie
      rozmawiałam). chce mieć operacje ale boje sie ze mnie nie zakwalifikują albo że
      będe miała zeza rozbieznego:(. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka