Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 308 - pazdziernikowe, juz zloto-czerwone

01.10.09, 23:23
Mam jeszcze w oczach rdzewiejace trwawki i jaskrawe jarzebiny
tatrzanskie, pieknie w gorach, chociaz Zakopane zobrzydliwione,
zabudowane do szczetu - nie ma juz ani kawalka ziemi - wszystko
idzie pod zabudowe. Pozdrawiam was serdecznie - a pisac bede jutro,
bo podroz powrotna zmeczyla mnie okrutnie!
Obserwuj wątek
    • verbena1 Re: Dzisiejki 308 - pazdziernikowe, juz zloto-cze 02.10.09, 07:25
      Mammajko dobrze ,ze wrocilas bo pisalismy juz na marginesach
      dziesiejeksmile
      Pare dni odskoczni od codziennosci dobrze robi na dusze i cialo,
      odpocznij po podrozy i opowiedz jak bylo.
      Chyba jest pelnia ksiezyca bo nie moglam spac tej nocy, potem ,kiedy
      juz zasnelam budzik rozdarl sie na calego a za oknem jeszcze
      ciemno,brr.
      Nic wiecej nie bede pisac bo jestem jeszcze w letargu, powiem
      tylko ,dzien dobry wszystkim i zaczne powoli budzic moje szare
      komorki do zyciasmile
    • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 308 - pazdziernikowe, juz zloto-cze 02.10.09, 10:13
      Biedna Verbenka, ja spałam jak suseł. Ale że mam dzisiaj dużo gości
      w perspektywie kolacyjnej, to się zwijam kuchennie jak w ukropie i
      porzucam Was ściskając serdeczniesmile
      • flisy Re: Dzisiejki 308 - pazdziernikowe, juz zloto-cze 02.10.09, 11:05
        Bo ja wiem czy już żółto-czerwona,,,u mnie jeszcze i trawa i drzewa w
        zieli,wprawdzie bardzo ciemnej,ale zielone smile
    • luiza-w-ogrodzie Zaczal sie dlugi weekend i wiosenne wakacje 02.10.09, 12:23
      Chyba to perspektywa dlugiego weekendu wyciagnela mnie z ogolnego dola, w jakim
      tkwie od tygodnia. Dol wzial sie nie wiadomo skad - moze z powodu kurzu, albo z
      depresyjnego widoku kroliczki ktora jakos nie moze sie wyprostowac...
      A tymczasem zapowiada sie ogrodowy weekend a w niedziele pelnia Ksiezyca.
      Wlasnie przyszly burze z lekkim deszczem, w nocy maja nadejsc ulewy, jutro
      bedzie caly dzien lalo a potem przez kilka dni maja byc przelotne deszcze. W
      takim ukladzie lazenie po buszu odpada, ale sadzenie jest stosowne jak
      najbardziej. Zobaczywszy owa prognoze zamowilam dzis rano metr szescienny
      kompostu i rozrzucilam go na frontowym trawniku, zeby wsiakl z deszczem. Bola
      mnie ramiona i kark, ale jest zrobione!
      Po weekendzie czeka mnie krotki tydzien pracy - cztery dni i w dodatku bez
      szefowej (ktora pojechala na tygodniowy urlop), a potem tydzien urlopu dla mnie,
      wiec w sumie czuje sie jakbym miala dwa tygodnie wolnego ;o)
      Teraz siedze przed kompem i sprawdzam kursy ogrodnicze w pobliskim koledzu,
      chyba na poczatek zapisze sie na permakulturowy...
      Pozdrawiam znad stolu zaslanego opakowaniami nasion i magazynami ogrodniczymi -
      milego weekendu wszystkim!
      PS Mammaju, ta "zloto-czerwona" pogoda skojarzyla mi sie z burza piaskowa z
      zeszlego tygodnia ;o)
      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń
      się. Całe życie? Załóż ogród...
      • mammaja Re: Zaczal sie dlugi weekend i wiosenne wakacje 02.10.09, 12:42
        Jeszcze rzeczywiscie duzo jest zieleni - z okna w Zakopanym mialam
        piekne widoki smile Ksiezyc byl akurat w polowie do pelni:
        http://thumb12.webshots.net/t/68/468/5/66/18/2529566180012845432LhxcJ
p_th.jpg Ale tu bedzie malutki smile
        • mammaja Re: Zaczal sie dlugi weekend i wiosenne wakacje 02.10.09, 12:44
          Musze powklejac w wiekszym formacie, narazie spiesze do miasta
          przed korkami. Rozleniwilam sie okrutnie, tym, ze trzy razy dziennie
          podawano mi gotowe posilki. A tu znowu trzeba myslec o karmieniu
          stada sad Sciskam smile
          • monia.i Re: Zaczal sie dlugi weekend i wiosenne wakacje 02.10.09, 22:42
            Dobrze, że już piątek i weekend przede mną - przez te wszystkie
            wyjazdy i inne historie chałupa zaczęła pajęczyną się powlekać -
            trzeba troszku się pokrzątać. Ale to jutro - dziś jeszcze trochę
            lenistwa - po pracy odreagowałam stresy przy towarzyskiej kawie na
            mieście a teraz kontynuuję odreagowywanie podczytując to i owo
            netowo i pokrzepiając się czerwońcem. A jutro się wyyyśpię, jak
            cudnie - tydzień temu musieliśmy wstać o 4 nad ranem, żeby zdążyć na
            zawody w Malborku smile
            Pozdrowionka dla wszystkich!
            • monia.i Re: Zaczal sie dlugi weekend i wiosenne wakacje 03.10.09, 01:51
              Mammaju - całuję Cię mocno-mocno kiss
              • mammaja Re: Zaczal sie dlugi weekend i wiosenne wakacje 03.10.09, 10:38
                Dziekuje, Moniu za serdeczne calusy!
                Slonecznie za oknem, a ja malo mam napedu do koniecznych zajec.
                Tylko tak gapic sie na liscie winopgron, ktore wlazly wysoko na
                swierk i demonstruja swoje rozmaite kolorki. Jednak juz czerwone smile
                Milej soboty, koniecznie!
                • monia.i Re: Zaczal sie dlugi weekend i wiosenne wakacje 04.10.09, 00:43
                  Nie dodałam, ale w komplecie z całusem było mnóstwo gorących
                  życzeń smile
                  Widzę, że cisza na forum - to znak, że weekend wszyscy spędzają
                  aktywnie smile Ja trochę ponadrabiałam okołodomowe zaległości,
                  posprzątałam, pogotowałam - żeby już po południu na spokojnie
                  pooglądać zmagania naszych dziewcząt z Holandią - no ale tak całkiem
                  na spokojnie się nie dało, walczyły ale to chyba nie był ich dzień.
                  Nic to - jutro powalczą o brąz.A wieczorem skoczyliśmy na małego
                  drineczka do smoczej siostry, żeby oplotkować bieżące wydarzenia. I
                  tak minął dzień smile
                  • verbena1 Re: Zaczal sie dlugi weekend i wiosenne wakacje 04.10.09, 08:32
                    Moniu, oswiecilas mnie w temacie, trochge dlugo to trwalo zanim
                    zalapalamsmile
                    Mammajko, gorace calusy z holenderskiej niziny, z bukietem
                    jesiennych wrzosow i kolorowych liscismile))
                    Wczoraj rozmawialam na Skype z siostra, ktora miala wczoraj imieniny
                    i do glowy mi nie przyszlo ,ze ona jest Teresa, amnezja calkowita.
                    Powinno sie mnie wystawic gdzies na wzgorzu na pozarcie sepom, tak
                    jak to robili Indianie z niedoleznymi staruszkami.

                    Zaraz wyruszam na nastepny kiermasz malarski, tym razem w
                    szklarniach z kwiatami i roslinami doniczkowymi. Bedzie wielki
                    festyn z muzyka ,tancami i atrystami cyrkowymi. Ciekawa jestem
                    tego ,nigdy tam jeszcze nie bylam.
                    Opowiem jak wroce.
                    Milej niedzielismile
                    • mammaja Juz niedziela 04.10.09, 09:18
                      Dzieki Verbeno, juz wyobrazam sobie ten kiermasz - napewno ciekawy,
                      moze jakies fotki wrzucisz ?
                      Poranek mglisty, wieczorem przychodzi grupa przyjaciol - trzeba
                      jeszcze to i owo przygotowac. Tymczasem mamy problem z ciezko chora
                      kuzynka meza - - wczoraj na cito szukalismy jej miejsca w domu
                      opieki. Udalo sie, pewno w poniedzialek wypisza ja ze szpitala, a do
                      domu w ktorym mieszka sama nie moze juz wrocic. Wiecie jakie to
                      przygnebiajace, takie ubezwlasnowolnienie w gruncie rzeczy - ale bez
                      calodziennej opieki pielegniarskiej nie moze egzystowac. A jedyna
                      coreczka przyleciala z USA na dwa dni i odleciala, ot co.
                      Zostawiajac wszystko na glowie dalszym krewnym. Nie jest to mily
                      temat na niedzielny ranek. Sorki.
                      • fedorczyk4 Re: Juz niedziela 04.10.09, 11:48
                        MM, późnione, ale za to najserdeczniejsze i naj, naj, naj szczersze
                        życzenia od zkacowanejsmile
                        • fedorczyk4 Zakacowanej:-)) 04.10.09, 11:49

                          • fedorczyk4 Dościa chwilami dostaję 04.10.09, 17:27
                            Wkurwienia moje codzienne. A wśród nich wielokrotnie opisywana
                            sytuacja przyjaciół z Francji. Właśnie machnełam zeznanie. Pewnie
                            będę musiała jechać zaświadczać, ale oczywiście to nie jest problem
                            sam w sobie ani też podstawowy. Problemem jak zwykle jest
                            sukurwysyństwo ludzkie które potrafi nie mieć granic. Jak mawia
                            Alutka: fascynujące! . Właściwie chyba bardzo bym nawet chciała
                            zostać wezwana przed sąd. Ja tych pieprz... oskażycieli znam prawie
                            równie dobrze jak oskarżonych, bywało to,to, u mnie w domu i żarło
                            moją staranna sztuke kullinarną, tfu, a taka miałam okazję żeby
                            podtruć! To ja, na własnym moim weselu przedstawiłam im aktualna
                            wspólskarżoną z zarzutem próby zabójstwa. Żona mojego, a właściwie
                            mojego le Mężą, kumpla, głowna mątwa w sprawie, była wraz ze mna
                            świadkową na ślubie oskarżonych. Znowu rosną mi kły. Zaraz zacznę
                            rysować nimi podłogę.
                            Ogarnia mnie najbardziej przeze mnie znielubiane uczucie. Bezsilnej,
                            bulgoczącej nienawiścisad
                            • mammaja Re: Dościa chwilami dostaję 04.10.09, 22:23
                              Fedorczyk, twoje kolejne posty tak roznia sie nastrojami, ze prawie
                              nie nadazam! Nie mniej dziekuje za dobrozyczenia jak rowniez Jutce!
                              Wlasnie poszli przyjaciele nakarmieni dwoma pieczeniami z sarniny,
                              co to je we wczesnym wrzesniu juz przygotowalam i teraz odniosly
                              wielki sukces! Moje dwie mlode corka i synowa dzielnie sie spisaly w
                              sprawie ciast, tak ze mam do przodu na caly rok smile
                              Zdjecia cudo!
                              • fedorczyk4 Re: Dościa chwilami dostaję 04.10.09, 22:26
                                mammaja napisała:

                                > Fedorczyk, twoje kolejne posty tak roznia sie nastrojami, ze
                                prawie
                                > nie nadazam!

                                Bo ja jestem cyklofreniczną cyklotymiczkąsmile)))
                                • fedorczyk4 Poniedziałek i ciąg dalszy 05.10.09, 09:18
                                  Dzisiaj Śyn Środkowy ma 21 urodziny i ponieważ Tata był w rozjazdach
                                  i wraca dopiero dzisiaj, więc rodzinne obchody moich i Syna urodzin
                                  będą właśnie dzisiaj. Konfitura z szalotki i pieczeń. A na wstęp i
                                  deser jeszcze nie wiem co, ale wykompinuje (ort zam).
                                  Miłego tygodnia życzę Wszystkim
                                  • joujou Re: Poniedziałek pod napięciem. 05.10.09, 13:01
                                    Siedzę jak na szpilkach i czekam w chmurze dymu.
                                    • joujou Re: Poniedziałek pod napięciem. 05.10.09, 16:59
                                      Napięcie ze mnie powoli uchodzi.Sprawa się rozwikłała.
                                      Niby nic wielkiego,a kosztowało nas to sporo nerwów.
                                      Teraz może być już tylko lepiej,chociaż powinnam mżonkowi
                                      nakopać za niemyślenie.
                                      Dobrze,że mam wolne,bo nie dało się dzisiaj odespać zaległej
                                      nocki.Zdrzemnęłam się godzinkę rano i trzeba się było jakoś
                                      wywlec z łóżka,szybki prysznic i do lekarza,bo miałam
                                      wizytę kontrolną u endokrynologa.Poplotkowałam z panią doktor,bo
                                      wyniki mam świetne więc my raczej o 'dupiemaryni'.
                                      Po powrocie znowu przyłożyłam ucho,to zadzwoniła przyjacióła
                                      z radosną nowiną iż udało jej się cudem załatwić bilety na
                                      koncert noworoczny he,he tak to jest na prowincji,że dwa
                                      dni i po biletach,a gdzie tu do stycznia? Kupuje się w
                                      ciemno,nawet dokładnie jeszcze nie wiem na kiedy i na co,ale
                                      te koncerty zawsze są oblegane przez publiczność więc zamówiła
                                      skromnie 14 biletów smile)
                                      Potem kolejna nowina i po spaniu.
                                      • mammaja Re: Poniedziałek pod napięciem. 05.10.09, 18:07
                                        Joujou, tez mi fotosik przyblokowal fotki, wplacilam wiec cale 19
                                        zet rocznego abonementu i zaraz wyprobuje czy dziala. Potem bede
                                        pisac dalej smile
                                        http://images42.fotosik.pl/122/ef0e786b864f7e85med.jpg

                                        Taki widoczek z okna mialam przez pare dni smile
                                        • mammaja Re: Poniedziałek pod napięciem. 05.10.09, 18:15
                                          no to jeszcze dwie fotki mojej corki (za pozwoleniem !)

                                          http://images40.fotosik.pl/206/fe5f0c786eb0fe74med.jpg

                                          http://images39.fotosik.pl/206/5d7bab5fdd4372dcmed.jpg
                                          • mammaja Re: Poniedziałek pod napięciem. 05.10.09, 18:24
                                            Tak wiec w Tatrach bylo pieknie, chociaz pracowicie. Ale nie dla
                                            wszystkich. Pewna czesc osob ( razem bylo 90) olewala zupelnie fakt,
                                            ze "ktos " wyslal je na szkolenie i konferencje w jakims konkretnym
                                            celu. "Ktos" zaplacil za udzial kilka stoweczek albo lepiej. Coz z
                                            tego, kiedy szkolenie w Zakopcu - trzeba wiec skorzystac, a nie
                                            siedziac w salach wykladowych. I fru od rana w gory. A potem
                                            oczywiscie "certyfikaty ukonczenia" i tru tru, jakie
                                            podpieczetowane, jakie podpisane, pozabierali. I wiecie co ? Ja
                                            chyba jestem glupio i staro ( zam.), bo mnie chocby przyzwoitosc
                                            nakazywala uczestniczyc w wiekszosci programu. Ktory byl fajny i
                                            ciekawy. Uwazam, ze to normalne oszustwo. A wolne i tak bylo
                                            popoludniu ze dwa razy! Poza tym kwitlo zycie nocne, ale to juz inna
                                            bajka smile

                                            Fed, jezeli nie zlozylam ci jakichs zyczen, to wiesz, ze i tak
                                            zycze ci nieustajaco !
                                            • joujou Re: Poniedziałek pod napięciem. 05.10.09, 20:10
                                              Piękne widoki i fajne fotki-jak to w górach!
                                              • joujou Re: Mam prośbę całkiem prywatną 05.10.09, 20:28
                                                Dowiedziałam się właśnie,że mój bratanek i chrześniak
                                                zarazem zamierza się żenić w okolicach czerwca.
                                                Niby jest jeszcze parę m-cy,ale młodzi biegają za salą i
                                                zespołem muz.-jest z tym ogromny problem,bo tak właściwie to
                                                trzeba o tym myśleć jakieś dwa lata wcześniej.
                                                Termin nie jest jeszcze ściśle ustalony,bo co prawda nic ich
                                                nie goni,ale są już na tyle dorośli i samodzielni,że podjęli
                                                decyzję.Wesele ma być duże,jeżeli wszyscy dopiszą to
                                                na 150,a nawet więcej osób.
                                                Dziewczyny,może któraś z Was zna jakieś odpowiednie miejsce
                                                lub osiągalny zespół,godny polecenia w Warszawie lub okolicach?
                                                Głównie chodzi o okolice Wiązowni,Falenicy,Wielki Otwock,no
                                                w każdym razie njlepiej ten kierunek.
                                                Za obie rodziny zaręczam,dziadostwa nie będzie,jakby co smile)

                                                Sprawa dość pilna,bo trzeba coś ustalić,a dotychczasowe lokale
                                                proponują wesele w piątek-wiadomo,że sobota wszystkim bardziej
                                                odpowiada.

                                                Jakby co,to bardzo proszę o informacje na pocztę gazetową.
                                                • mammaja Re: Mam prośbę całkiem prywatną 05.10.09, 20:36
                                                  W taj okolicy mnostwo "sal weselnych" - zalezy na jaka kieszen.
                                                  Napisze ci, ale raczej jutro. Na swietnym weselu bylam w zeszlym
                                                  roku u celnikow w Jozefowie, musialabym wziac namiary na kontakt.
                                                  • joujou Re: Mam prośbę całkiem prywatną 05.10.09, 20:40
                                                    Mammaju będę wdzięczna.Kieszeń raczej nie uboga,ale no,żeby
                                                    nie było przesady smile)
                                                  • fedorczyk4 Re: Mam prośbę całkiem prywatną 06.10.09, 09:38
                                                    Jou, cieszę sie ze wybrneliście z problemów. W sprawach weselnych
                                                    nie mam doświadczenia, więc Ci nie pomogę, a Syn Podstawowy
                                                    niestety "zamkł" swoja knajpę. Nie zeby ogłosił plajtę, ale pogryzł
                                                    sie z właścicielem murów.
                                                    Mm, cicho wiemsmile I dodam jeszcze że mam dokładnie takie samo
                                                    podejście do szkoleń i innych "darmowych" rzeczy. Musi tez jestem
                                                    stara. Wku... mnie do spodu ze u nas ciągle funkcjonuje mentalność
                                                    PRLowska, urzędowe to niczyje. Dają to brać, bija to uciekać, a w
                                                    ogóle i w szczególe to mi sie należy za sam fakt że żyję i basta.
                                                    Wczoraj dostałam prezent rodzinny. Komórkę full wypas z fontanną. I
                                                    aparat i kamera i radio i walkman i internet i multimedia i gry
                                                    wszelakie. No to mam za swoje i dzisiejszy dzień pewnie spędzę
                                                    rozgryzajac bydle.
                                                    A na razie tradycyjnie oddalam sie z Krowisią na Wisłę.
                                                    Pucio, pucio.
                                                    Wasz Fedorczyk
                                                  • mammaja Re: Mam prośbę całkiem prywatną 06.10.09, 10:01
                                                    Udalo sie i kuzynke meza przewieziono ze szpitala do domu opieki w
                                                    Aninie. Takie jedno krotkie zdanie. A za nim stoja cholerne emocje,
                                                    bo to jest zadecydowanie o losie czlowieka - gdyby nie nagly atak
                                                    choroby zylaby sobie kobieta w swoim pieknym mieszkaniu. A coreczka
                                                    z Ameryki przyjedzie dopiero w listopadzie, bo nie ma wczesniej
                                                    urlopu. Przyslala mi maila z podziekowaniem. C'est la vie, kurdemol!
                                                    Fed, ja to sie boje tych wielofunkcyjnych wypasionych komorek, ale
                                                    napewno bedziesz umiala zrobic z tego uzytek - nakrecisz film,
                                                    sfotografujesz caly swiat, a czesm zadzwonisz! Prosze umiescic moj
                                                    numer w pamieci telefonu!
                                                    Zaraz jade do naszego nowego sekretariatu na dyzur.
                                                    Przynajmniej "to" dziala dobrze - a tyle sie zalatwialo! Pogoda
                                                    sloneczna, moze jakis spacer uda sie zaliczyc. Milego dnia!
                                  • monia.i Re: Poniedziałek i ciąg dalszy 05.10.09, 13:11
                                    Fedo - to jeszcze pourodzinowo Cię wycmokam - cmok! cmok! I najlepsiejszego
                                    pożyczę smile
                                    Zimno sad
                                    • joujou Re: A na Fotosiku 05.10.09, 13:14
                                      Limit zdjęć dla Twojego konta to 100 zdjęć
                                      Możesz dodać jeszcze 0 zdjęć.


                                      sad
                                      • jan.kran Re: Fed:) 05.10.09, 13:48
                                        Tak się zaczytałam o Twoich wyczynach kulinarno - rozrywkowych że o
                                        życzeniach zapomniałam...
                                        Ja mam handicap bo nie mam pamięci do dat...
                                        Składam Ci niniejszym najserdeczniejsze życzenia , oby Ci się
                                        wiodło !!!
                                        Kran
                                        • joujou Re: Fed:) 05.10.09, 16:22
                                          Kwiaty cudne,a sąsiadów,żeby co? No wiadomo,żeby ich obesrało smile)
                                          • fedorczyk4 Re: Fed:) 05.10.09, 16:47
                                            A pewnie. Dzisiaj dostaną druga porcję, na 11 osób.
                                            A dla Was chwila uśmiechu.

                                            www.youtube.com/watch?v=p6EJfM59ZO4&feature=player_embedded#
                    • mammaja Re: Zaczal sie dlugi weekend i wiosenne wakacje 04.10.09, 09:20
                      No i dlaczego wcielo mi posta ? A niech to licho. Pozdrawiam
                      Verbeno! Byl dlugi i nagle zniknal!
                      • jutka1 Re: Zaczal sie dlugi weekend i wiosenne wakacje 04.10.09, 09:40
                        Nie wcięło, nie wcięło smile))
                        Mammajko, też wczoraj przegapiłam, przepraszam - wszystkiego najlepszego!!! big_grin
                        • fedorczyk4 Re: Zaczal sie dlugi weekend i wiosenne wakacje 04.10.09, 11:47
                          Dołączam, reszcie do gremium. U nas w kwestii pogody, całkiem
                          całkiem, przyzwoicie.
                          Wreszcie podleczyłam popięćdziesiątkowego katza i ruszam do życia,
                          bo wczoraj poza posprzątaniem robiłam wielkie nic. Ale impreza udała
                          się nad podziw.
                          Było 16 osób, atmosfera przedszkolnie radosna, nawet najpoważniejsze
                          tematy kończyły się rykiem śmiechu. Ochrona wezwana przez moich
                          ulubionych sąsiadów interweniowała o 22.20. Odmówiłam kategorycznie
                          zmiany skali decybeli naszych rechotów. Zapytana co mają powiedzieć
                          skarżepytom, poradziłam wezwanie policji. Niestety nie zrobili tego,
                          a szkoda bo wśród gości była dwójka adwokatów, prywatnie cudownych
                          ludzi, zawodowo bitt bulli z trismusem, oraz sędzia Wojskowego
                          Trybunału Najwyższego w randze generała. Szkoda naprawdę wielkasmile))
                          Ostatni gście wyszli, na paluszkach, o 4 rano. Suka nikogo nie
                          zeżarła i nawet bohatersko zamiast odgryźć twarz, co było jej
                          pierwszym odruchem, umkneła przed Kuzynką, która postanowiła
                          bydlątku zrobić krokodylkasmile
                          Równie dzielnie trzymała się Czołowa (jedna z) Feministka
                          Rezczpospolitej, pomimo podpuch nie dała sie i nikogo nie zabiła,
                          tylko przeszła na najradykalniejsze pozycje w dyskusji. I jako
                          feministka i jako prowo/komunistka. Cudnie było.
                          Przyjaciółka która jest drobną blondynką na niebotycznych obcasach,
                          zawsze zrobiona od A do Z i która wygląda na wszystko tylko nie na
                          to czym jest. Politechnicznym inżynierem ciepłownikiem, z kilkoma
                          dodatkowymi specjalizacjami i genialnym człowiekiem, raczyła nas
                          swoim niewiarygodnym śmiechem. Śmieje sie bowiem najbardziej
                          tubalnym basem z jakim było mi dane spotkać się nawet w męskim
                          wykonaniu. Jej mąż 195 cm wzrostu, niezwykle sprawny biznesmen, o
                          naturze słodkiego niemowlęcia, wygladzie buldoga i bardzo dużej
                          wiedzy, jak zwykle przysiadł Małą Czarną, moją łagodną malutką i
                          okrąglutką przyjaciółkę, doktora Nauk Humanistycznych
                          wyspecjalizowaną w sztuce i problematyce żydowskiej i jak zawsze
                          został przez nią zimno i merytorycznie spuszczony ze schodówsmile
                          Ach cóż to była za balsmile))))
                          Dostałam nieoprzyzwoitą ilość kwiecia którym poniżej się chwalę. A
                          na obiadkach sprzedam przepis na zraziki cielęce z szynką
                          dorzewającą, w sosie winnym.

                          http://images8.fotosik.pl/102/99de06a963622ae6.jpg

                          http://images8.fotosik.pl/102/12dedbf2d484c368.jpg

                          http://images6.fotosik.pl/543/43364af89581d50a.jpg

                          http://images6.fotosik.pl/543/ed13c4b19854697a.jpg

                          http://images8.fotosik.pl/102/b20bd2132a303baa.jpg
    • joujou Re: Dzisiejki 308 - pazdziernikowe,Fed kobieto 05.10.09, 12:51
      kochana,pięćdziesiąt buziaków ode mnie i wszystkiego
      najnajnajlepszego!!!

      Nie miałam ostatnio czasu no i przegapiłam sad

      Dla synusiowi również przekaż życzonka-niech mu się
      spełniają wszystkie plany i marzenia-ciutek młodszy od mojego,bo
      mój W. z lipca smile
      • joujou Re: Dzisiejki 308 - pazdziernikowe,Mammaju 05.10.09, 12:54
        również spóżnione,ale serdeczne całuski Imieninowe smile)
        • foxie777 Re: Dzisiejki 308 - pazdziernikowe,Mammaju 06.10.09, 19:55
          No i wrocilam.Oczywiscie tez sie dolaczam do zyczen.
          Bylo wspaniale i napatrzylam sie na ta cudna jesien w New England.
          Wesele udalo sie swietnie,a pobyt w domu u mojej Przyjaciolki
          w gorach byl swietny..Pogoda jak marzenie dla mnie.10 do 18 C
          Postanowilismy ,ze musimy tam wracac co roku o tej porze, tym
          bardziej ze dom jest dla nas zawsze otwarty.
          Teraz pracuje,ale moze w weekend wezme sie za te zdjecia wreszcie.
          Mam kupe spraw na glowie i kilka towarzyskich spotkan ,ale
          zobacze czy uda mi sie zorganizowac z Jutka.
          Pozdrowienia tropikalne dla wszystkich
          • verbena1 Wtorkowo 06.10.09, 20:48
            Fed, witaj w klubie piecdziesiatek! Druga polowa zycia przed Toba,
            gratuluje serdeczniesmile

            Niedzielny kiermasz w szklarni uplynal ciekawie, byla muzyczka na
            zywo, cyrk dzieciecy, tlumy ludzi i bardzo ,bardzo goraco. Naokolo
            zielen ,setki doniczek z roslinka pokojowa o nazwie zamioculkas,
            szklarnia ogromna, ciagnaca sie chyba z pol kilometra i tylko ten
            zamioculkas.
            Chcialam wrzucic pare fotek ale Fotosik zada zaplaty, zobacze czy
            przyjmie moja karte.
            Poza tym mgliscie i deszczowo, czyli byle jak.
            • dado11 Re: Wtorkowo 06.10.09, 22:03
              Wygląda na to, że ostatnie miesiące wyssały ze mnie całą witalność, a po ślubie
              dziecięcia poczułam się jak zdechły pies... na dodatek teraz nadchodzi jesień,
              choć na ogół piękna w kolorach i świetle, to jednak przygnębiająca coraz
              krótszymi dniami, szarością, a ta tegoroczna jeszcze sucha i bez grzybkówsad
              niemniej, choć myśli mgliste, to jednak życie gna jak wariat i chciał nie
              chciał, trzeba je trzymać za szaloną uprząż... moja macierz wymyśliła podróż
              nostalgiczną w swoje rodzinne strony, więc jadę z nią na kilka dni na Pomorze,
              potem każdy weekend z wesołymi hordami gości, takie pokłosie faktu, że zostałam
              teściową... no a potem już zaraz święta i zacznie dnia przybywać, i znów
              będziemy starsi o kolejny rok... no ale przyjdzie wiosnasmile
              zatem sinusoida! ale lepsze to niż jasna prosta linia na szpitalnym monitorze...
              ok. chyba zeszło ze mnie powietrzesad
              dostałam od córeczki trochę zdjęć, więc postaram się wkleić trochę do albumu.
              Dawno tego nie robiłam, więc proszę o cierpliwość.
              Piękne zdjęcia Mm (przy okazji wszystkiego naj, naj!!!), piękne zdjęcia Fed!,
              pozdrawiam was wszystkie serdecznie, d.
              • mammaja Re: Wtorkowo 06.10.09, 22:10
                Rozumiem cie Dado doskonale, wszak dokonala sie zmiana w waszym
                zyciu, mozna rzec - milowa smile Dalsze jeszcze nadejda smile
                Dzisiaj moj syn mial niewielka operacje, niewielka ale dosyc
                niebezpieczna. Wszystko jest OK, popoludnie spedzilam z Frankiem, a
                synowa w szpitalu. Dlatego nie mam juz sily na pisanie, ani o
                weselach ani o niczym. Ale jestem bardzo ucieszona, ze to juz za
                nami.
                Wybacz Joujou, ze nie mialam czasu na domy weselne. Poprawie sie!
                • fedorczyk4 Środa 07.10.09, 11:16
                  Deszcz pada od rana, a mnie znowu dopadło pod kolor pogody. Kicham
                  na potręgę, nos i oczy mam płynace. Koszmar. Chyba się jednak złamię
                  i pójdę do alergologa li pneumologasad
                  Komórkę juz opanowałam. Jeszcze tylko muszę sobie wgrać muzyczkę na
                  odtwarzacz. Pół dnia się wczoraj nią bawiłam. Z dużą radościąsmile
                  A podadto nic na działkach sie nie dzieje.
                  Foty w albumie obejrzałam z dużą przyjemnością. Trzeci juz raz
                  powtarzam że Panna i Teściowa, łoda były zjawiskowe. Moje płatki też
                  bardzo efektownie wyszływink)
                • fedorczyk4 Re: Wtorkowo 07.10.09, 11:18
                  mammaja napisała:

                  > Dzisiaj moj syn mial niewielka operacje, niewielka ale dosyc
                  > niebezpieczna.

                  Dobrze że jest już OK. Łosobiście bardzo boję sie "małych, ale
                  niebezpiecznych" wykonywanych na mojej rodzinie.
                  • mammaja Re: Wtorkowo 07.10.09, 11:42
                    Slubne foty urzekajace smile bardzo piekni panstwo mlodzi, a Dado jak
                    druchenka smile
                    Przedpoludnie jesienne, zostaje na dyzurze z F. - jego mama jedzie
                    do szpitala, musimy dowiedziec sie czegos wiecej o pacjencie smile
                    • foxie777 Re: Wtorkowo 07.10.09, 19:26
                      Jutko,moze mi jeszcze raz przypomnisz co mam zrobic z tymi
                      zdjeciami.Zajme sie tym w ten weekend.
                      To za fotosik teraz trzeba placic?Nic nie rozumiem.Dziewczyny
                      wyjasnijcie.
                      U nas dalej upal,ale juz czuje ze niedlugo.Cale szczescie.
                      Fed,nie ociagaj sie z wizyta u lekarza,bo zawsze lepiej jest
                      zapobiegac niz leczyc.
                      Szykuje mi sie duzo zajec,ale to jest dla mnie normalka.
                      pozdrawiam tropikalnie
                      • mammaja Jednak środa 07.10.09, 19:43

                        Poczytalam te wtorekowe re i nie moglam sie polapac jaki dzien
                        tygodnia! Jednak sroda smile
                        Foxie, Fotosik zarzadal oplat! Kwota 19 zl rocznie nie jest
                        porazajaca, wiec wplacilam i moge dalej robic sobie albumy. W
                        albumie "wlkeja sie" podobnie. Ciagle czekamy!
                        Po dzisiejszym dniu jestem jeszcze z wiekszym uznaniem dla mojej
                        synowej. Zajmowanie sie Frankiem przez kilka godzin jest przemile,
                        ale meczace. Nie mniej spisalam sie dobrze. Ona tymczasem zjamowala
                        sie moim synkiem w szpitalu smile Jednak slusznym jest, ze dzieci ma
                        sie w pelni sil smile poza tym pogoda dzisiaj jakas totalnie
                        zwariowana, parno mimo deszczu.
                        • monia.i Re: Jednak środa 07.10.09, 22:29
                          Pogoda oszalała - w poniedziałek ziąb, wczoraj przejściówka, dziś z
                          rańca opady marcowe a po południu niemal upał.
                          Myślałam, że z tego wszystkiego wykluje się przeziębienie - no cóż -
                          na razie wykluł się dół. Nie, żeby tak całkiem bez powodu - ale
                          przed momentem odebrany telefon po prostu mnie dobił. Nie potężny,
                          ale rączki, nóżki i wszystko mi opadło i pomyślałam sobie, że
                          przewrotne, przytaczane przez Smoka czasem powiedzenie:"Każdy dobry
                          uczynek musi zostać ukarany" ma chyba jakiś głębszy sens. Nużące są
                          takie namolne szczypasy, nie kaleczące, ale bolesne, rozdawane przez
                          los. Bardzo bym chciała, tak dla odmiany, otrzymać jakąś radosną
                          wiadomość sad Dobra, przestaję marudzić.
                          Dado, zdjęcia super, wyglądacie prześlicznie smile
                          Foxie - z tego, co wiem, musisz założyć sobie konto na yahoo, na to
                          konto Jutylda wyśle Ci kluczyk. Wklejanie do albumu musi być
                          banalne, skoro i ja to potrafię.
                          Mammajko - cieszę się, że z syneczkiem wszystko ok.
                          Wszystkich ściskam kiss
                      • jutka1 Re: Wtorkowo 07.10.09, 22:18
                        Załóż konto na yahoo.com, i napisza mi maila na adres gazetowy z nickeim z
                        yahoo. Wyślę Ci na adres yahoo zaproszenie do albumu.
                        • monia.i Re: Wtorkowo 07.10.09, 22:34
                          o - sorki, Tyldziu, chyba pisałyśmy równolegle, tyle, że ja musiałam
                          jakieś swoje gorzkie żale odśpiewać - i nie wiedziałam, że juz
                          odpowiedziałaś.
                          • jutka1 Re: Wtorkowo 07.10.09, 23:08
                            Pisałyśmy w tym samym czasie Moniek. smile
                            • mammaja Czwartek 08.10.09, 02:08
                              Moniu, naprawde przyjdzie dobra wiadomosc! Gwarantuje! Sciskam
                              zwiedle lapki smile
                              • fedorczyk4 Re: Czwartek 08.10.09, 10:36
                                Moniu, czasem słońce czasem deszcz. W zyciu jest kilka pewnych
                                rzeczy, między innymi ta że nic nie trwa wiecznie. Nawet zła passa!!!
                                Mam nadzieję że nic Ci sie więcej nie wykluło. A co do tego słynnego
                                i jakże mądrego powiedzonka, to pamiętaj że są jeszcze inne np: Pan
                                Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy oraz że dobre uczynki zawsze do
                                nas wracająsmile Podbijam moją pieczątką Mammajkową gwarancję i też
                                Cię mocno ściskam.

                                Sama czynię to na leżąco bo jednak jakś franca mnie przydepneła (nie
                                chodzi mi wyjatkowo o moją rodzinę). Zdałam Krowaisię le Mężowi i
                                zalegam z bólem krzyża i letkom gorączkom, słuchając płyty dostanej
                                od Dado. . Nigel Kennedy and the Kroke Band.
                                Miałam jutro iść na pogrzeb Marka Edelmana, ale obawiam się że
                                jednak pozostanę w domowym zaciszu i Maćma sama odbierze zamówione
                                naręcza żółtych tulipanów i spełni w naszym imieniu ostatnią posługę.
                                • mammaja Re: Czwartek 08.10.09, 11:31
                                  Biedny Fedorczyku, kuruj sie skutecznie! Znowu dziwna ciepla aura,
                                  dzisiaj inugurujemy 6 rok akademicki UTW, troszke przy tym pracy,
                                  jak zwykle. A jeszcze dyzur przy Franku, jednym slowem - biegusiem!
                                  Totez do wieczora!
                                  • mammaja Re: Czwartek 08.10.09, 22:44
                                    Ale sie naczytalam na forum! Nie ma cosmile No to napisze, ze wyklad
                                    inauguracyjny byl rewelacyjny - jak zawsze kiedy o astronomii mowi
                                    dr Krzysztof Ziolkowski - uczony i pasjonat - brawom nie bylo konca.
                                    Ale najpierw jak zawsze mnostwo drobnych klopotow, to z glosnikiem,
                                    to z Gaudeamusem, ale udalo sie bardzo i teraz pije wino na czesc
                                    wlasna smile
    • jutka1 Re: Dzisiejki 308 - pazdziernikowe, juz zloto-cze 09.10.09, 07:41
      Miałam tydzień z piekła rodem, więc mało mnie było.
      Modlę się, żeby już dziś był koniec tego koszmaru.

      Pozdrawiam i miłego dnia smile
      • verbena1 to juz piatek? 09.10.09, 08:11
        Kiedys narzekalam ,ze mam za duzo wolnego czasu i zazdroscilam co
        poniektorym ogromu zajec. No i wykrakalamsmile Teraz tyle sie
        dzieje ,ze dni leca jak oszalale. Dzis juz piatek i moje najlepsze
        zajecia ,czyli lekcje malowania. Najpierw trzeba troche poracowac
        aby na nie zarobicsmile
        Weekend zapowiada sie obiecujaca. Kupilam los na jutrzejsza loterie
        panstwowa i jesli wygram pare milionow robimy w Polsce wielka
        imprezesmile
        Jutko, zycze zasluzonego odpoczynku, oszczedzaj sie dziewczyno.
        Pozostalych chorych i zdrowych sciskam mocnosmile
        • mammaja Re: to juz piatek? 09.10.09, 11:40
          Sloneczny piatek, syn juz wraca do domu ze szpitala, dzien na
          luzie, jak to dobrze! Verbeno, maluj pieknie, zrobimy ci wystawe w
          Warszawie smile
          • monia.i Re: to juz piatek? 09.10.09, 22:02
            Dzięki za pokrzepiające słowa, mam nadzieję że nie marudzę Wam
            nadmiernie, w każdym razie naprawdę się staram - no, ale czasem mi
            się nadmiar smętku uleje wink To fajnie, że ma gdzie się ulać i
            spotyka się to pojękiwanie z ciepłem i zrozumieniem smile
            Fedo - mam nadzieję, że doszłaś już do siebie i o poranku, jak
            zwykle, Krowisia wyprowadzi Cię na spacer smile
            Jutyldo - spokoju, spokoju, spokoju życzę smile Żadnych trzęsień.
            Wszystkim miłego weekendu smile
            Jak ja lubię piątki - po południu miłe ploty w zaprzyjaźnionym
            gronie "na mieście", szybka przebieżka przez sklep w Centrum - po
            raz kolejny stwierdziłam, że z moim gustem jest coś nie teges, bo
            nic mi się nie podobało..A teraz się relaksuję i rozplanowuję
            sobotnie przedpołudnie - po południu jedziemy na imprezę powitalną
            siostrzenicy najstarszejsmile
            A na niedzielę zaplanowałam obiadek u nas i upranie znajdki.
            • jutka1 Re: to juz piatek? 10.10.09, 09:17
              A marudź sobie, marudź Monieczku, ile dusza zpragnie. smile
              Ja też ostatnio marudna jestem smile
              • mammaja Sobotnio 10.10.09, 12:10
                Malo sie dzieje na dzialkach - jak widac.
                U mnie tez - codziennosc, przyszly chlody, czas prac ogrodowych.
                Nie wiem juz co zrobić z kwiatami, ktore przedtem mieszkaly zima na
                IIp. Poszukuje zimowiska dla kilku pieknych kliwii smile
                Pozdrawiam sobotnio.
                • foxie777 Re: Sobotnio 10.10.09, 16:16
                  Moniu,zalozylam to konto zdjeciowe i czekam na kluczyk od Jutki.
                  Jak juz mowimy o klopotach to wczoraj myslalam, ze mnie krew zaleje.
                  Rozmawialam z Bratem ktory powiedzial ,ze przyszlo "pismo" z Sadu w
                  ktorym zawiadamiaja,ze do uznania rozwodu z moim ex mezem Sedzia
                  potrzebuje jego tzn exa poswiadczenia.Myslalam,ze padne.
                  Przeciez kopie podsteplowana mojego rozwodu i tlumacza
                  przysieglego maja.O co tu chodzi.Ja nie mam kontaktu z exem
                  od 25 lat.Wyslalam Brata do kierownika kancelarji w ktorej
                  zalatwialam te sprawy.Mam straszna wkurwieline teraz.
                  800 zl wzieli i za co.No nic ,temat na razie skonczony.
                  Czy mam sobie glowe zalatwiac z tym fotosikiem,czy po prostu wysylac
                  wam zdjecia do albumu? Co myslicie?.
                  U nas dalej upal,a dzisiaj robie obiad dla Rodziny.
                  Baraninka,z kartofelkami i salatka z avocado i pomidorami no
                  i oczywiscie dobry merlocik.
                  pozdrawiam tropikalnie,ale mam burze w glowie
                  • jutka1 Foxie 10.10.09, 16:37
                    Foxie, nie chodzi o założenie konta zdjęciowego, tylko konta (adresu)
                    mailowego na yahoo.com
                    Następnie piszesz mi mailem, jaki jest ten adres mailowy na yahoo, i ja na adres
                    na yahoo wysyłam kluczyk.
                    • mammaja Re: Foxie 10.10.09, 20:04
                      W prezencie na nadchodzace imieniny meza kupilam bilety na "Upiora
                      w Operze" do Romy. Oczywiscie sama chcialam pojscsmile Nie wiecie czy
                      warto?
                      • foxie777 Re: Foxie 10.10.09, 21:22
                        Jutko,zaraz sie za to wezme
                        pozdr
                        • fedorczyk4 Niedziela 11.10.09, 09:44
                          Zamazane deszczem okna. Nudne długie tłumaczenie, powazna rozmowa z
                          synem, takaż z Maćmą, w perspektywie. Bueeee i koniec. Ale za to we
                          wtorek idę na Boską do Polonii. Od bardzo dawna miałam ochotę
                          zobaczyć. Wprawdzie bilety mam na popołudniówkę (Maćma pogardliwie
                          zignorowała) ale ja siem i tak cieszem. Mam jak kiedyś ślicznie
                          napisała Mammajka "nasrój" więc jak zawsze uciekam przed
                          rzeczywistością w fikcję literacką. Pochłaniam z płonacymi
                          uszami "Sezonową miłość" Zapolskiej. Kocham tę kobietę!
                          Przedtem pochłonełam cosik o Rembrancie i historyczną o Dymitrze
                          Samozwańcu i Marynie Mniszkównie i jakąś niezliczona ilość dziwnych
                          kryminałów. Dziwnych bo wynajdowanych na półkach z literaturą
                          narodową, a nie z ktyminałami. Np. kryminały lapońskie, islandzkie,
                          izraelkie... Niektóre to po prostu cycuś i cukierek.
                          Foxie nie ustawaj w wysiłkachsmile
                          Moniu, a gdzie ma Ci sie ulewć jak nie tu?
                          Jutyldo ryjem do przodu!
                          Mm, a może ciut relaksu w tym szleństwiesmile
                          A w ogóle to znowu zrobiło sie u nas pustawo. Lx, Luiza, Ewelina,
                          Gaudia... poznikało nam towarzystwo w prozie zycia.
                          No i po co? (Tak zareagował przyjaciel moich rodziców na wieść ze
                          właśnie ukończyłam pięćdziesiątkę)
                          • kan_z_oz Re: Niedziela 11.10.09, 10:31
                            Wrocilam wczoraj z wakacji. Bylismy z mezem na pustyni
                            australijskiej przez ostanie dwa tygodnie...
                            Moje spojreznie na tzw 'problemy swiata' jest wiec nieco
                            przestawione - koorwa, jakie problemy???
                            Nie ma zadnych problemow - problemem jest brak wody, gdy deszcz nie
                            pada od stycznia tego roku...
                            Problemem jest gdy, nalezy kupowac wode z pobliskich 'stacji',
                            ktorego maja studnie artezyjskie...

                            Problemem jest dojazd 600km przez nieutwardzona pustynie do pipidowy
                            aby dokonac zaopatrzenia...

                            I w tym wszystkiem - nic nie jest problemem...woda, podstawowe
                            jedzenie, spanie - wschody slonca lub ksiezyca - niesamowite - cala
                            reszta to cywilizacyjny nowotwor.

                            Kan
                            • fedorczyk4 Re: Niedziela 11.10.09, 11:01
                              Słusznie prawisz Kanie, tylko że nasze codzienne życie składa sie z
                              małych problemików cywilizacyjno niefilozoficznych, a nie globalnego
                              spojrzenia na światsmileAcz nie da sie ukryć, że przypomnienie nam raz
                              na jakiś czas o małości rzeczy przyziemnych, dobrze robi na tak
                              zwany ogląd życia ogólny. Potrafi przywrócić tę, no, tak zwaną
                              hierarhię.
                              Mam nadzieję że wakacje były ekstraordynaryjne!
                              • mammaja Re: Niedziela 11.10.09, 14:22
                                Tak, dobrze przeczytac o hierarchi wartosci bezwzglednych, coz,
                                kiedy my majac pod dostatkiem wody i chleba tkwimy w innych
                                zaleznosciach. Ot, dzisiaj niezapowiedziana wizyta zburzyla porzadek
                                dnia i juz nie moge wyrobic sie a obiadem ( czesciowo zjedzonym
                                przez przyjezdnychsmile Fed, jak przeczytasz naprawde fajny kryminal
                                zapodaj w watku - czesto staje bezradna wobec wyboru.
                                A w ogole to leje i jest ponuro, jakies mnie zaziebienia trzyma z
                                powodu nieustannego wietrzenia pokoju (dym bardzo niemile widziany,
                                wiec pale i tak tylko u siebie). Ale, kurna, ile mozna wietrzyc?
                                Milej niedzieli, do konca jej nie zostalo tak wiele.
                                • foxie777 Re: Niedziela 11.10.09, 17:48
                                  Fed,ja mialam nadzieje,ze tu Ktos ma jakies zrozumienie spraw
                                  sadowych w Polsce.No bo jak mozna wytlumaczyc ostatnie "pismo"
                                  w ktorym podaja do wiadomosci, ze potrzebuja poswiadczenia rozwodu
                                  od mojego ex z ktorym nie utrzymuje kontaktow od lat.O co tu
                                  chodzi?.Oni po prosu mnie o tym zawiadamiaja.Rozmawialam z Mama
                                  i Ona uwaza,.ze moze w ten sposob chca udokumentowac dlaczego
                                  musialam im zaplacic 800 zl.Paranoja.
                                  Teraz nie wiem jak zareagowac.Rozprawa w tej sprawie ma sie odbyc w
                                  lutym.
                                  Pisze do Was o tym bo znacie sytuacje i moze ktos bedzie mial jakis
                                  pomysl.
                                  U nas upal i slonecznie.Jak dostane ten kluczyk to wysle zdjecia
                                  z Naszego spotkania jak i z mojej podrozy do New England.
                                  pozdrawiam tropikalnie
                                  • jutka1 Kluczyk 11.10.09, 18:02
                                    Kluczyk wysłałam wczoraj, a instrukcję obsługi przed południem.
                                    • jutka1 Re: Kluczyk erratum 11.10.09, 18:03
                                      Obie rzeczy wysłałam dzisiaj przed południem.
                                  • mammaja Re: Niedziela 11.10.09, 18:06
                                    Foxie, na sądy nie ma mądrych. Przy przeprowadzaniu postepowania
                                    spadkowego po siostrze meza zadali coraz nowych papierkow od
                                    siostrzenicy ( z drugiej siostry) mieszkajacej stale w Hiszpanii,
                                    mimo notarioalnie poswiadczonych tlumaczen itd. Obawiam sie, ze to
                                    nie jest wina kancelarii, nasza adwokatka toczyla piane z
                                    wscieklosci i tez nic nie mogla poradzic. jednakze chyba troche
                                    przesadzila ta ( ten) sedzia w twoim wypadku. Zapytam kogos, ale
                                    wiem, ze z sadem nie wygrasz sad
                                  • foxie777 Re: Niedziela 11.10.09, 18:07
                                    No i sie wlaczylam ,ale nie wiem jak zdjecia wklejic i np widze
                                    album Dado pt targ,a slubu nie widze.
                                    Potrzebuje wiecej lopatologi.
                                    pozdr
                                  • fedorczyk4 Re: Niedziela 11.10.09, 18:08
                                    Foxi, kompletnie nie rozumiem jaka rozprawa. Skoro rozwiodłaś się z
                                    facetem, jak rozumiem poza granicami Polski, również poza granicami,
                                    ponownie pobrałaś, to co za rozprawa i dlaczego w Polsce. A jeśli
                                    już, to faktycznie nie rozumiem jak sąd może wymagac takiej bzdury.
                                    Nie ma takiego prawa które zobowiazywałoby do jakichkolwiek
                                    kontaktów z kimkolwiek, nawet bywszym męzem. To jakaś paranoja. I
                                    kto tak naprawdę tego chce, bo jak chce to nich powie na jakiej
                                    podstawie.
                                • fedorczyk4 Re: Niedziela 11.10.09, 22:15
                                  Mm, niedawno przeczytałam po latach, uroczy fantsmakryminałek Antala
                                  Szerba "Legenda Pendragonów". Naprawdę cacuszko w swoim rodzaju.
                                  Szerb był świetnym pisarzem i musiał się znakomicie bawić pisząc tę
                                  ksiązkęsmile
                                  Maćma ostatnio zaczytuje sie w weneckim cyklu Donny Leon. Ja jestem
                                  niestety strasznie zblazowana i mało co mi sie naprawdę podobasad
                      • ewelina10 Mammajko 11.10.09, 18:01
                        Mammaja: W prezencie na nadchodzace imieniny meza kupilam bilety na "Upiora w Operze" do Romy /.../

                        Kiedyś kupiłam bilety i to w pierwszym rzędzie, ale nic z tego nie wyszło, bo moja Połowa stwierdziła, że dla niego fabuła jest "kobieca", zaś mnie samej jakoś trudno było wtedy skłonić się do wyjścia wieczornego z mojego domu nad "rozlewiskiem". Syn poszedł z dziewczyną i oto co mi na temat napisał:
                        Bardzo warto iść - ciekawe stroje, zwroty akcji, zaskakujące efekty
                        pirotechniczne, szczególnie z mega żyrandolem wiszącym na wyciągnięcie
                        ręki niemalże, ładne i przyzwoite czasowowink pieśni, dobra gra aktorska
                        - nam się bardzo podobało, naprawdę warto. Nie widzieliśmy żadnych
                        negatywów z P., a K. od korepetycji tak się podobało, że była
                        już 3 razy. Więc w skrócie - warto iść, naprawdę dopracowana sztuka.

                        Nie wiem czy jeszcze grają, ale jak tak to super.

                        Pozdr. cieplutko smile
                        • foxie777 Re: Mammajko 11.10.09, 18:30
                          Mammajo i Fed,dzieki za odpowiedz w tej sprawie.Wszystkie papiery
                          byly zlozone.Ja nie rozumiem o co Sedziemu chodzi.To wyglada jakby
                          podwazali autentycznosc moich dokumentow,ale wtedy do mnie powinni
                          sie zwrocic.Co ma Moj ex do tego nie rozumiem>Zreszta on nigdy by mi
                          nie pomogl w zadnej sprawie.Wyjechalam legalnie,NIGDY nie zrzeklam
                          sie
                          obywatelstwa polskiego.Dlaczego tak mi to utrudniaja.To przeciez
                          prosta sprawa.
                          Jutko dzieki,juz moge ogladac wszystkie albumy ale nie wiem jak
                          wkleic zdjecia.Jak wiesz komputerowcem nie jestem.
                          pozdrawiam tropikalnie
                          • fedorczyk4 Re: Mammajko 11.10.09, 18:40
                            Niech się kancelaria, która zajmuje sie Twoją sprawą, zwróci do
                            sędziego (inmiennie, tego który żąda), lub tego kawałka sądu który
                            to żądanie wystosował, o przedstawienie wykładni prawnej
                            uzasadniającej takowe. Mm, to nie jest dokladnie tak, że z sadem nie
                            wygrasz. Wygrasz, tylko to bardzo pracochłonne i kosztowne;-0
                          • foxie777 Re: Mammajko 11.10.09, 18:42
                            Fed,zapomnialam Ci odpowiedziec ze to chodzi o umiejscowienie
                            mojego rozwodu z ex w Polsce,a potem umiejscowienie slubu z obecnym
                            mezem.To wszystko aby dostac polski paszport.
                            Zobaczcie czy mi sie udalo wklejanie.
                            pozdrawiam tropikalnie
                            • fedorczyk4 Re: Mammajko 11.10.09, 19:03
                              Robiłam to samo!!!!
                              Rozwiodłam sie w Polsce, wyszłam za mąz we Francji, ale z
                              panieńskiego nazwiska, do którego, o czym nie wiedziałam nie miałam
                              prawa, bo nie przeprowadziłam postępowania sądowego w Polsce. W
                              związku z tym były poważne szanse, że mi nie uznaja stanu
                              francuskiego cywilnego. Spieszyło mi się nieludzko z tym
                              potwierdzaniem, bo chodziło głównie o uzyskanie dowodu osobistego,
                              czyki oficjalnego potwierdzenia obywatelstwa, żeby przeprowadzka z
                              Fr do Pl mogła byc przprowadzona na moje nazwisko jako mienie
                              przesiedleńcze. Zaczełam załatwiać na miejscu w kwietniu,
                              kontunuowałam z Francji, skończyłam w lipcu, też na miejscu. Z
                              wrzodem żołądka, ale i sukcesem!
                              • mammaja Re:Ewelinko 11.10.09, 22:14
                                Dzieki za recenzje, chyba graja jak sprzedaja bilety smile mam
                                pierwszy rzad balkonu, bo nie lubie za blisko smile
                                • foxie777 Re:Ewelinko 12.10.09, 03:59
                                  Fed,mam nadzieje ze wrzodu nie dostane choc kurwielina mnie
                                  dopada czesto.
                                  Na razie ogladam sobie powolutku albumy i mam good time.
                                  Moze sie naucze jak wam pokazac moje zdjecia.
                                  U nas upal i chyba wybiore sie w srode nad ocean ,temperatura w
                                  wodzie chyba ze 27C.
                                  Dzisiaj zrobilam porzadek ze swoim balaganem w sypialni i maz
                                  az oczy
                                  otworzyl "jak tu ladnie".Koncze dzien z poczuciem wykonania
                                  dobrej roboty.
                                  Na dokladke sprobowalam mojej tropikalnej nalewki,z ananasem,
                                  melonem ,mango.Wyszla cudownie.Ciekawe co by na to powiedzial
                                  Malzonek Dado.
                                  Pozdrawiam tropikalnie
                                  • fedorczyk4 Poniedziałek 12.10.09, 09:23
                                    Ech Ewelino, znowu wpadłaś i wypadłaśsad
                                    W Warszawie jest zdecydowanie jesiennie. W@czoraj oddałam się
                                    jednemu z moich cichych nałogów i spędziłam kilka godzin w
                                    ogłszeniach mieszkaniowych. Rynek nieruchomości pasjonuje mnie od
                                    zawsze i gdybym miała co, to tylko w niego bym inwestowała.
                                    Kwiatkiem, który znalazłam wczoraj jest penthaus na Czerniowieckiej
                                    za 12 milionów. 40 tysięcy za metr. Wnętrze jak na mój gust ochydy
                                    wybitnej, ale bogato i modnie. Wspaniały ogród na tarasie i widok
                                    zapierajacy dech. Robiąc zdjęcia widoku musieli nieźle się
                                    nagłówkowac żeby im nie wszedł w kadr szkielet skoczni. Skocznia już
                                    od dawna wygląda jak na wpół zjedzony przez mrówki dinozaur.
                                    • ewelina10 Re: Poniedziałek 12.10.09, 10:47
                                      Fedzik, tak jakoś z tym bywaniem na forum nie wychodzi, ale parę razy z mżonkiem przecieraliśmy ścieżkę rowerową w twojej okolicy i okolicy brzegów Wisły spacerów Krowisi smile Nieruchomości mogą być nałogiem, ale koszty szybko sprowadzą na "parter" i nie pozwolą tkwić w tych szponach smile


                                      Mmko robicie wspaniałe rzeczy na UTW. W zeszłym tygodniu też miałam inaugurację. he he jestem słuchaczką na swojej uczelni. Pytają mnie, czemu tak daleko wybrałam, ale tylko ja wiem, że stare "kąty" mogą być dla mnie dodatkową mobilizacją smile

                                      Co mnie najbardziej ostatnio zaskoczyło ? W przedszkolu u Tuptusia dali rodzicom do podpisania oświadczenie, czy wyrażają zgodę na przytulanie dziecka.
                                      • mammaja Re: Poniedziałek 12.10.09, 12:02
                                        W taki ponury, wilgotny dzien forum poprawia humor - kiedy jest co
                                        poczytac. Fed, uwielbiam ogloszenia o domach na wsi, moge godzinami
                                        czytac, z poczuciem niespelnienia. Ewelino, dzieki za dobre slowo.
                                        Wyklady w tym roku mamy naprwde super. nawet moj syn zapytal czy
                                        moze przychodzic smile Powialo upalem od Foxie, dobrze ze juz jestes w
                                        albumie. A co z nasza Luiza?
                                        Dzisiaj mam na obiedzie rodzine synowej, potem zarzad UTW, a mnie
                                        sie chce pospac! Oby caly tydzien nie byl taki spiacy,
                                        Fed, dzieki za podpowiedzi - zapisze sobie!
                                        • foxie777 Re: Poniedziałek 12.10.09, 20:02
                                          Czy to znaczy,ze album wkleilam?.Troche musialam podumac.
                                          W sumie to bardzo fajnie,bo bede mogla "poznac" bardziej osobiscie
                                          niektore osoby np Fed.Czy Moge zobaczyc jakis Twoj album z Toba?.
                                          Dzisiaj pracuje,wiec jestem w pedzie.
                                          Wczoraj zaskoczylam zbyga w dosc seksualnej pozie na Katani,ktora
                                          nawet nie miala pojecia o co chodzi.Idziemy do Veta w srode.
                                          Dalej upal,ale juz chyba niedlugo
                                          pozdrawiam tropikalnie
                                        • fedorczyk4 Mammajko 12.10.09, 20:05
                                          Sprawdziłam w Necie i na pewno co najmniej 2 kryminały
                                          nowozelandzkiej pisarki Ngaio Marsh, zostały przetłumaczone na
                                          polski. Szampańskie Morderstwo i Mistrzowie zbrodni. Nie miałam
                                          czasu sznupać dalej, ale serdecznie radzę Ci poszukać jej książek.
                                          Pomimo pochodzenia autorki, są so britishsmile
                                          Oczywiście nie mam pewności że polski przekład jest dobry, ale
                                          czytane w języku bla bla były pysznością.
                                          • fedorczyk4 I zupelnie 12.10.09, 20:08
                                            zapomniałabym o mojej ulubionej Fred Vargas. Wszystko co napisała
                                            jest warte grzechusmile
    • dado11 Re: Dzisiejki 308 - pazdziernikowe, juz zloto-cze 12.10.09, 22:58
      za mną dwudniowa, 1000 kilometrowa, sentymentalna podróż mojej Mamy, w jej
      rodzinne strony, i przy okazji poznawanie zupełnie nieznanego obszaru mojej
      własnej historii, odkrywanie "korzeni", umiejscawianie samej siebie w
      przestrzeni społecznej... przedziwne...
      okazało się, że jestem w 1/4 Kaszubką, 1/4 Prusaczką, i w 1/2 warszawianką. Nie
      miałam pojęcia, że mam tak nieprawdopodobnie liczną rodzinę, gromadę wujków i
      cioć, nie wspominając o ich potomstwie. Na dodatek, ta cała liczna rodzina,
      traktuje mnie jak "swój kawałek", choć widziała mnie po raz pierwszy w życiu.
      Jestem kompletnie pogubiona, ale też radośnie zaskoczonasmile niesamowite
      odkryciesmile poza tym, rozkosznie piękne lasy Borów Tucholskich, ozłocone
      jesienią, zamglone puste pola, wierzby rosochate na czarnoziemiu Żuław, to
      wszystko szarpnęło moją pięknie skundloną polską duszą.... mam głowę pełną
      obrazów, ale też i zachwytu nad odradzającą się, podniesioną z zaniedbania,
      wysprzątaną urodą naszego ślicznego krajusmile)))) o rany...
      muszę to sobie wszystko poukładać, niemniej przywiozłam odkrycia ze stron
      rodzinnych w postaci "nuteli", czyli powideł z czekoladą (BOSKIE!!!), pasztetów
      cioci Kornelki, zupy grzybowej i innych...
      no i to niezwykle ciepłe miejsce na ziemi... hmmmmsmile
      pozdrawiam Was ciepło, d.
      • mammaja Re: Dzisiejki 308 - pazdziernikowe, juz zloto-cze 12.10.09, 23:36
        Dado, to poruszajace co napisalas - juz widze cie w pieknych Borach
        Tucholskich, niesmialo zapytam - czemu dopiero teraz? Gdybym miala
        taka rodzine jezdzilabym tam co roku, albo przynajmniej co pare
        lat smile Podobne odczucie mialam, ale niestety - na Manhatanie, a to
        strasznie daleko smile
        Fed, dzieki, spisalam nazwiska i tytuly i smialo popedze do
        bibilioteki lub ksiegarni smile
        A wogole dzien byl ponury i mglisty, dobrze ze sie konczy, chociaz
        wiadomo juz ze nastepne beda pogodowo nie lepsze!
        Wlasnie skonczylam ogladac rewelacyjne kreacje Wilhelmiego i Gajosa
        w teatrze TV. Bylo na co popatrzec!
        • foxie777 Re: Dzisiejki 308 - pazdziernikowe, juz zloto-cze 13.10.09, 05:17
          Nic nie piszecie czy Wam sie zdjecia podobaly.Ja sie porzadnie
          narobilam aby je wkleic.Czekam na wrazenia.
          Teraz juz wiem jak wyglada Jutka,Verbena,Fed,Luiza,zdjecia super.
          Fakt, ze wyobrazenia bardzo sie roznia od rzeczywistosci jak
          byla okazja sie przekonac na ostatnim spotkaniu.
          Moze kiedys zorganizujemy cos "wiekszego"
          Dado,Twoja wycieczka brzmi bardzo interesujaco.Fajnie.
          Ja mam niestety bardzo mala Rodzina.
          To u Was juz tylko 6C.?Juz sie nie moge doczekac mojej zimy.
          pozdrawiam tropikalnie
          • jutka1 Re: Dzisiejki 308 - pazdziernikowe, juz zloto-cze 13.10.09, 07:29
            Foxie, nie pisałam, bo byłam zarobiona. smile
            Też sobie Ciebie inaczej wyobrażałam, ale tylko trochę. smile
            Ta kolejka w Nowej Anglii to co to takiego?
    • jutka1 Wtorek jesienny 13.10.09, 08:06
      Za oknem ciągle ciemno. Jesień.
      Ciągle, niestety, jestem zarobiona. Nie chcę krakać, ale zapowiada się, że do
      Świąt nie odpuści.
      Nic nowego jednym słowem smile
      Miłego dnia życzę smile
      • fedorczyk4 Re: Wtorek jesienny 13.10.09, 09:39
        Oj tak, biedna zarobiona Jutko, oj tak. Jesień i zimnica. W naszym
        budynku włączyło sie ogrzewanie. Ono działa automatycznie na czujnik
        temperatury. Mamy nawet własna kotłownię! No i dzisiaj rano po raz
        pierwszy złamałam sie lekko i odkręciłam jeden kaloryfer.
        Przyzwyczaiłam le Męża do zimna w domu. Raz ze względu na Krowisię
        której nie służą wysokie temperatura, dwa na mnie, bo mi też nie,
        ale jednak nie zamierzam przekształcić całej przestrzeni w mega
        lodówkęwink
        Czegoś rozlazła jestem od kilku dni. Wychowywanie teoretycznie
        dorosłego człowieka (syneczka psiakrew)doprowadza mnie do obłędu i
        męczy mnie niewymownie. Muszę sie wziąć w garść!
        I ja życzę miłego dnia i tradycyjnie oddalam sie w kierunku Wisły.
        • foxie777 Re: Wtorek jesienny 13.10.09, 18:53
          Jutko,ta kolejka zawiozla nas na szczyt M.Washington w NH.
          Nawet jest zdjecie moje i Malzonka z Synkiem.28F brrrr
          Moj pobyt w New England udal sie wspaniale i bede tam jezdiz jak
          pisalam co rok.Kolory jesieni cudowne.
          Czy Ty masz teraz wlosy krotkie czy dlugie?.Kocia sa przepiekne.
          Ja jutro mam wonly dzien i jade na plaze.
          To dla mnie najlepszy wypoczynek.
          pozdrawiam tropikalnie

          • fedorczyk4 Re: Wtorek jesienny 13.10.09, 19:10
            Foxie, ja Cię chyba znienawidzę za to jeżdżine na plażęwink
            Ostatni raz byłam na plaży prawie 6 lat temusad
            • verbena1 Re: Wtorek jesienny 13.10.09, 19:46
              Wpisuje sie jako ostatnia i oznajmiam ,ze dzis mam wieczor
              inernetowy, prosze o nastepne tematy do dyskusjismile
          • jutka1 Re: Wtorek jesienny 13.10.09, 20:24
            Foxie, teraz są za długie: 10 cm powyżej pasa. Właśnie dzisiaj postanowiłam
            podciąć do ramion smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka