15.01.04, 16:53
Jak juz sobie podyskutujecie o sprawach waznych i powaznych (na które chyba specjalnie wpływu nie macie)to moze pochwalicie się co tam dzisiaj na obiadek u Was było.Ja miałam bardzo skromny i prosty(bo za długo siedziałam przed kompem i na większe zakupy czasu nie było),barszczyk zabielany z ziemniaczkami i naleśniczki(z dżemem,marmoladą lub powidłami).Wiem,ze bywaja bardziej wyrafinowane dania,czasami się wysilę ale przy tak ponurej pogodzie,to nie mam specjalnie konceptusmile.Pochwalcie sie ,to moze i innym w wymyslaniu pomozecie.A w końcu na to co na stole,wpływ mamy dużysmile)).
Obserwuj wątek
    • marialudwika Re: Obiadek 15.01.04, 17:05
      U nas zupa z cukinii,potrawka z kurczaka/na dwa dni/ dla mnie+ryz a
      dla "mzonka" menu:mikrofala-moussaka/nie znosi potrawki,nie wie co dobre,he,he.
      Psy sucha karma raz i ryz zjarzynami +odrobinka miesa/obiad/.A karma sucha
      amerykanska/kiedys bylam "za to" zaatakowana na 40+,ale teraz sie "wyluzowalam"/
      Pozdro
      ml
    • ewelina10 Re: Obiadek 15.01.04, 17:12
      Rudakitko - Twój obiadek mniam mniam, ale ja Ciebie bardziej zaskoczę smile
      Dzisiaj na obiadek były:
      - grzybeczki wyjęte z zamrażalnika, rozmrożone i usmażone na masełku, właśnie
      te, którym poświęciłyśmy jesienią razem z Wywrot cały dzień na ich
      czyszczenie i przetwarzanie smile
      - plus gruboziarnista kasza (pęczak), która dla jednego z domowników jest
      beeeee
      - plus klopsik mielony z indyka
      - plus maślaneczka.

      plus ciasteczko.... a kysz, ciasteczka nie było. smile
      • wedrowiec2 Re: Obiadek 15.01.04, 17:17
        Pierwszy raz przerwałam czytanie czyjegoś postu w połowie - te obiadowe grzybki
        tak mnie zbulwersowały, że pobiegłam do zamrażalnika zobaczyć w jakiej formie
        są moje grzybowe mrozonki. Na szczęscie są w dobrej - jutro zmniejszy sie ich
        zapas. A teraz idę przyrządzić pitę. Intensywne myślenie pozbawia mnie kalorii
        bardziej niż wysiłek fizycznysmile
        • em_em Re: Obiadek 15.01.04, 17:26
          wszystkie Was zakasuję wink - bułka bez obłożenia - bo nie zdążyłam wyjść z
          domu, a wczoraj zapomniałam kupić (dobrze, że była ta bułka smile)))
          • edeka5 Re: Obiadek 15.01.04, 17:30
            Grochówka z dużą ilością kiełbaski i bułeczka.
            • mammaja Re: Obiadek 15.01.04, 17:46
              Dzisiaj byl prawdziwy obiadek z 2 dan - co nie czesto sie zdaza w dni
              powszednie - pomidorowa ( zostal rosol z przedwczoraj + puszka zmiksowanych
              pomidorow ,tych calych ,bez skorki , na drugie ryz z mieskiem wczorajszym i
              cwikla - herbatka , kawka -do wyboru.
          • foxal Re: Obiadek - wczorajszy moze byc? 15.01.04, 17:37
            Wlasnie wczoraj odmrozilem tw paszteciki, ktore przyrzadzalem na wigilie i
            swieta. Cale szczescie, ze pare zostalo w zamrazalniku, bo glodna litw zjadla
            by w czasie swiat tak im smakowaly.

            Wiec obtoczylem w jaku i mielonej buleczce i odsmazalem na masle na srednim
            ogniu, zeby nie przypalic, obracajac co kilka minut. One tak ladnie wyrosly i
            byly tak pyszne, ze wlasciwie to przygotowalem po cztery na osobe, ale zmoglem
            tylko trzy plus kiech czerwonego wina. Na deser to bylo 1/2 grapfruita na
            osobe i herbata jakas taka + red rose zaparzane razem z wafelkie w czekoladzie.
            Po tych wafelkach to tylko opony rosna. Oh, byl zapomnial, ze wbrew instrukcjom
            zony zjadlem sobie kawalek chalwy po tym wszystkim. Ja lubie slodycze a ona
            raczej nie.

            Problem jest co bedzie dzis, bo wczoraj zapomnielismy wygrzebac cos z
            zamrazalnika. Cos tam wykombiuje, aby do maja.
            • bodzio49 Re: Obiadek - wczorajszy moze byc? 15.01.04, 19:13
              A ja miałem dzisiaj karę wink Wczoraj z synem trochę grymasiliśmy na jakiś
              egzotyczny gulasz o podejrzanym kolorze więc dzisiaj mama położyła na stole
              zamrożoną pizzę. Sym oczywiście zadowolony ale ja wolałem bułki. Za to na
              kolację sam zrobię banany w cieście. Mniam. Połówki bananów opieczone w cieście
              naleśnikowym z miodem i cynamonem. A co.
              • mammaja Re: Obiadek - wczorajszy moze byc? 15.01.04, 19:26
                Napisz koniecznie jak robisz! Jak opiekasz ! Tez chce!
              • jakbar2 Re: Obiadek - wczorajszy moze byc? 15.01.04, 19:34
                Ja miałam obiad bidę, ale dla mnie pycha. Kasza gryczana ze skwarkami i do tego
                kefir. Takie obiady mogę robić w ciągu tygodnia . W sobotę lub niedzielę
                przyjeżdzają do mnie synowie z przylegościami i wtedy jest porządny, z dwóch
                dań, a czasem trzech.Dobrze, że to się nie w każdy weekend zdarza.
    • olga55 Re: Obiadek 15.01.04, 19:33
      U mnie rodzinka jest przetresowana.Obiadek i to w wersji "coś na ząb" tylko w
      parzyste dni tygodnia i weekend.Dzisiaj np. cos z mrożonki (jakas mieszanka
      warzyw (bodaj "meksykańska"), wymieszana z ugotowanym al dente
      makaronem.Przyprawiona dość ostro!!(musiałam kombinować bo sos tobasco
      sie "wymydlił").Często gotuję-zwłaszcza zimą zupki-dwudniówki.Taki ogromny gar
      i wszystko znika,bo potrafia zjadać po 3 -4 talerze.(Ale wtedy często nie ma
      nic innego.Oj biedna ta moja rodzina.
      • bodzio49 Re: Obiadek - banany 15.01.04, 19:59
        Przecinamy obranego banana wzdłuż obtaczamy w naleśnikowym cieście i wrzucamy
        na patelnię na nagrzany olej. Oleju trochę więcej. Przyrumienione wyjmujemy.
        Smarujemy miodem i posypujemy cynamonem. Wszystko.
        Ale jeszcze coś specjalnego na lato.
        Jeśli robimy gdzieś grila to często kupujemy też banany i jakiś likierek. Mój
        ulubiony to miętowy, niektórzy wolą jajcowy. Banany pieczemy w skórkach do
        ciemnego-czarnego koloru na resztkach żaru. Potem gorące obieramy ze skóry,
        przecinamy wzdłuż (odlewamy nadmiar płynu) i polewamy likierkiem. Jemy na
        gorąco. Jeśli ktoś nie próbował to się zdziwi. Delicje.
        • ewelina10 Re: Obiadek - banany 15.01.04, 20:10
          Apetyczne smile
        • lablafox Re: Obiadek - banany 15.01.04, 20:10
          Mniam , ślinka leci, chyba kiedys się wproszę na te banany. Dziś na obiad
          nalesniki wykonywane własnoręcznie "ręcami" młodzieży. mamusia w pedzie
          jogurcik.
          Lx
          • glodn-y Re: Obiadek - banany 15.01.04, 20:42
            Właśnie wróciłem,młody coś szykuje ,obiado...tam
            A co, za 1/2h ,sie dowiecie,sam nie wiem co jadł będę
            ps
            Dzisiaj to tak:
            1 rano 6,30 kanapka (jedna z seram)
            2 6,45 kawa
            3 8,00 kawa
            4 10,00 kawa
            5 13,20 kanapka ze serem(żółtym)
            16,00 kawa
            7 18,30 kawa ze śmietanką
            No w między ...nikotynka + (nerwy,nerwy,nerwy ależ mają kalorii)
            PS 2
            Nie ma to jak ZDROWE ODRZYWIANIEsmile)
        • em_em Re: Obiadek - banany 15.01.04, 20:31
          bodzio49 napisał:

          > Smarujemy miodem i posypujemy cynamonem.

          młody przepada za smażonymi bananami, ale ponieważ na nasz smak same w sobie są
          już słodko-mdłe - wię my je spożywamy z borówkami lub żurawiną - idealny
          zestaw wink
      • marialudwika Re: Obiadek 15.01.04, 20:54
        To sa pewnie zupki "z wkladka" Olgo?
        ml
        • olga55 Re: Obiadek-do ml 16.01.04, 08:44
          Niestety-nie!Młodzi to wegetarianie i chociaz ja i mąż nie,to rownież
          zadawalamy sie zupami "na gwoździu".Ale sa zawsze dość gęste
          jarzynowo,przyprawione.Mmmmm,"niechwalęcy się" naprawde pycha.Moi znajomi jedzą
          np. mój żurek i jak mowię,ze bezmięsny, to nie mogą uwierzyć.Podstawa to moc
          wywaru jarzynowo-czosnkowo -cebulowo -grzybowego.No i zakwas-robię sama z
          żytniej mąki.
          Niestety z braku czasu i chyba trochę snobizmu na "niebycie kurą domową", nie
          robię zbyt wielu kulinarnych wygibasów.
          Za to pojeść różne pyszności - to i owszem!!Mam na szczęscie koleżanki,które
          wyżywaja się w "tym temacie",więc czasami się delektujemy.Kiedy one wymieniaja
          przepisy,ja taktownie milczęwink)
    • glodn-y Re: Obiadek 15.01.04, 21:13
      No ,to już..zjadłem
      Mlody podał ,biały barszczyk z jajeczkiem + b.kiełbaska(własnej..)
      i świeżutki chlebek. Dokłatka ino szybkosmile)
      • ewelina10 Re: Obiadek Glodny 15.01.04, 21:28
        glodn-y napisał:
        > No ,to już..zjadłem
        > Mlody podał ,biały barszczyk (....)

        Biały barszczyk, ktoś już go wcześniej zjadł na obiadek smile
        • glodn-y Re: Obiadek Glodny 15.01.04, 21:45
          To co? mam głodny iść spać?
          • ewelina10 Re: Obiadek Glodny 15.01.04, 21:50
            Oj tam zaraz głodny. Myślałam, że konsumowałeś obiad w miłym towarzystwie.
            Chociaż dostrzegłam niezgodności między białym a zabielanym barszczykiem, ale
            kto zwracałby uwagę na takie drobnostki smile
            • mammaja Re: Obiadek Glodny 15.01.04, 22:53
              A gdzie mzonka? Wyslales na Karaiby?
              • foxal Re: Obiadek Glodny? Nawet nie. 16.01.04, 03:16
                Moj dzisiejszy obiad byl byl czesciowo wyciagniety z frezera (zamrazalnika
                chyba) i dosc szybko przyrzadzany. Ja mialem labe, bo zona sie tym zajela i
                zrobila bialy barszcz - to chyba nazywa sie zurek - z takiego kupionego w
                sloiku zakwasu. Ugotowala go na takiej bialej kielbasie z dodatkiem zabka
                czosnku, potem dodala w kostke pokrojpne 2 sredniej wielkosci ziemniaki. Po ich
                ugotowaniu wyjela te kielbase i zalala tym zurem ze sloika kupionego w polskim
                sklepie i sprowadzonego z polski, to musi byc originalny. Po zagotowaniu tego
                wszytkiego dolozyla pokrojone kielbaski i kazdy juz na talezu dodawal sobie
                czystego utartego chrzanu ze sloika do wlasnego smaku. Najpierw mialem
                watpliwosci czy tym chrzanem ni epopsuke sobie tego barszczu, ale o dziwo nie
                tylko ze ni epopsulem to jeszcze smakowalo jak u mamy. Na dodatek jezszcze
                kawlek razowego chleba z niemieckiej piekarni i obiad byl smaczny i dosc
                szybki. Dzis deseru wielkiego juz nie bylo, oprocz herbaty z dwoama
                ciasteczkami jak nasze herbatniki, tylko zrobione z dodatkiem chyba otrab z
                rodzynkami. Te ciastka sa bardzo zdrowe, bo maja duzo wlokien (fibre)jakichs
                tam - musze to zbadac jak to si enazywa po naszemu.

                Ogolnie to musze powiedziec, ze my za malo czasu poswiecamy na wlasne zywienie
                sie. Inne zwierzaki na tej planecie to zywieniu poswiecaja cale swoje zycie,a
                my to probujemy sie jakos tak szybko wykpic. No moze lew nie traci czasu na
                przygotowaie swojego zarcia, bo robia to lwice - sprytna bestia.
                • lablafox Re: Obiadek Glodny? Nawet nie. 16.01.04, 10:34
                  To się po naszemu nazywa błonnik
                  Lx
                  • marialudwika Re: Obiadek Glodny? Nawet nie. 16.01.04, 11:05
                    Dziwne,ze na innych kontynentach mozna kupic zakwas "na" zurek i dobry chleb a
                    tu,gdzie ja mieszkam ani zakwasu ani dobrego chleba....uwazam,ze to
                    niesprawiedliwe.Pewnie wynika z konserwatyzmu Holendrow.Pozdro
                    ml
                    • foxal Re: Obiadek Glodny? Nawet nie. 16.01.04, 12:09
                      > Dziwne,ze na innych kontynentach mozna kupic zakwas "na" zurek i dobry chleb
                      a tu,gdzie ja mieszkam ani zakwasu ani dobrego chleba....uwazam,ze to
                      > niesprawiedliwe.Pewnie wynika z konserwatyzmu Holendrow.Pozdro< ml

                      MarioLudwiko,

                      Proponuje otworzyc piekarnie, to bedzie dobry interes. U nas najpierw
                      sprawadzali chleb z Montrealu (Niemcy) a potem otworzyli piekarnie i chleb taki
                      jest smaczny i kupuja nawet miejscowi, co cale zycie jedli ten "waciak".

                      Zurki i inne lakocie importuja z Polski - to sie nazywa dobry interes dla nas i
                      dla Polski, bo mamy nawet polska kiszona kapuste,ogorki slodycze jak u dawnego
                      Wedla.

                      Lablafox, dziekuje za slowo.

                      U mnie zimno jak cholera minus 30, a niebo pelne gwiazd, nawet nie chce sie
                      szukac tego Marsa, na ktorym juz wyladowal ten pojazd,ktory pokazywano wczoraj
                      jak zrobil swieze slady od kol na maskim piasku.
    • ewelina10 Re: Obiadek - Zurek z wkładką 16.01.04, 14:00
      A tą wkładką są "Dudki". czyli ugotowane płucka wieprzowe. Nie lubię ich, zaś
      pierogi lub krokiety z nich są mniam mniam pycha, palce lizać.
      • mammaja Re: Obiadek - Pierozki 16.01.04, 15:24
        Tym razem z kapusta i z grzybami ,palce lizac - ale taka pracowita to ja nie
        nestem! Malzon. kupil w zaprzyjaznionym sklepiku - wyprobowane!
        • marialudwika Re: Obiadek - Pierozki 16.01.04, 16:40
          U mnie dokonczenie wlasnorecznie ugotowanej zupki z cukinii.Dzis smakowala dwa
          razy lepiej niz przedwczoraj!!!Na "drugie" prawdziwa francuska bagietka z
          maslem i lososiem/niehodowanym a "dzikim"/ na deser banan albo jablko...
          Tym sposobem dzis nie musze gotowac.
          ml
          • ewelina10 Re: Obiadek - Pierozki 16.01.04, 17:00
            Czy wierzycie w szkodliwość rakotwórczą hodowlanych łososi ? Czy to jedna ze
            strategii marketingowej ?
            • wedrowiec2 Re: Obiadek - Pierozki 16.01.04, 17:11
              Strategia. Bardziej szkodliwe są ryby z Bałtyku, zawierające tak wiele
              zanieczyszczeń organicznych i mikrobiologicznych, że skandynawskie państwa
              nadbałtyckie zalecają spożywanie ryb z Bałtyku nie częściej niż dwa razy w
              tygodniu. Idę zrobić sobie kanapkę z pastą łososiową (mam nadzieję, że zwierz
              nie pływał w naszym pięknym morzu).
            • marialudwika Re: Obiadek - Pierozki 16.01.04, 17:12
              Nie wiem,czy wierze..ale jak mi moj pasierb opowiadal o hodowli wegorzy
              stracilam na nie ochote....Natomiast na wiosne sa mlode wegorki do kupienia
              prosto po wylowieniu z zatoki-pycha!Pytanie jest ,czy ten losos naprawde
              jest "dziki",he,he.Kto to sprawdzi....Pozdro
              ml
              • glodn-y Re: Obiadek - Pierozki 16.01.04, 20:27
                Ziemniaczki + ozorek w sosiku chrzanowym(cielęcy)+ buraczki zasmażane.

                -Mammajko podaj namiary na ten sklepik(pierożki)
                -Ewelimko dudki cielęce (barszczyk) pychotka
                -Mario L banan na obiad? ..wracamy do początkusmile))
                • mammaja Re: Obiadek - Pierozki - do Glodnego 16.01.04, 20:49
                  Najlepiej w "Kurczaku" przy bazarku w F., ale nie z miesem.Za duzo dodaja
                  kurczaka !Ale inne - ruskie, z kapusta ,w porzo. Jak i wszedzie dostaniesz
                  firmy "korona" znanej na tym terenie - troche duze ,ale z kapusta i grzybami
                  smaczne , jak i ruskie. Ja kupuje w Serku . A najlepsze robi jedna pani na
                  zamoeinie telefoniczne,jeszcze przywozi do domu.Ale nie moge niestety dac na
                  nia namiarow!
                  • mammaja Re: Obiadek - Pierozki - do Glodnego 16.01.04, 20:50
                    Skad wziales ozorek cielecy! wieki nie jadlam!
                    • glodn-y Re: Obiadek - Pierozki - do Glodnego 16.01.04, 21:00
                      Jakoś tak do makro zajżalem i bach..a tu ozorkismile
                      A pierożki z mięsem,kapustą,ruskich nie znoszę(pierogów),też w
                      "kurczaczku" ale nie przy bazarku,lecz tam gzie kaczuszki.
                    • lablafox Re: Obiadek - Pierozki - do Glodnego 16.01.04, 21:03
                      Niestety żeby zjeść ozorek cielęcy to, albo trzeba zabić cielaczka , albo mu
                      wyrwać ozorek na żywaca. Zabić chyba mimo wszystko bardziej humanitarnie, Coś
                      mi się wydaje ,że u głodnego było jakieś "świniobicie"
                      Lx
                      • glodn-y Re: Obiadek - Pierozki - do Glodnego 16.01.04, 21:15
                        Wiem,wiem Lx.
                        Ale jak sama nazwa wskazuje ,mięsożerny jstem.
                        ""cielęciobicie""to nie ja,ja tylko w na półce w h....
                        dostrzegłem tackę ,na niej (tacce) napis o..... c......)
                        no to se pomyślałem,biorę,bo jeszcze jakiś kanibal się skusi i co???
                        • glodn-y Re: Obiadek na jutro 16.01.04, 21:27
                          Zamówiłem cosik od "Chińczyka".
                          Mlody ma dostarczyć,jak "wykend" to wolne ,od garów też.
                      • marialudwika Re: Obiadek - Pierozki - do Glodnego 16.01.04, 21:39
                        Boze,wyrwac jezyk?Co za horror!Wiem,jak cierpia cielaki i staram sie jak
                        najmniej jesc cieleciny...Ozorki to dobra rzecz..U nas najlepsze tego
                        typu "rzeczy" kupuje sie u islamskich rzeznikow/nie pochodza z "fabryk miesa"/!!
                        Do tego obsluga jest bardzo sympatyczna.Najlepsze jarzyny u tzw. Turka/tez
                        islamska zieleniarnia/..Pozdro
                        ml
                  • edeka5 Re: Obiadek - Pierozki - do Mammaji 17.01.04, 11:22
                    Świetne pierogi można kupić w sklepie garmażeryjnym w hali na bazarku na
                    pl.Szembeka. Moja rodzina zakceptowała "ruskie". Musimy jeszcze sprawdzić inne
                    rodzaje, ale ciasto jest dobre.
    • wedrowiec2 Moja kompromitacja:( 17.01.04, 14:53
      Dzisiejszy obiad - patrz tytuł. Zaplanowany był pieczony kurczak z pieczonymi
      ziemniakami. Od wczoraj zwierzę leżało namaszczone pieprzem, majerankiem i
      papryką. Godzinę przed planowanym obiadem włozyłam go do piekarnika, obok
      umieściłam pokojone ziemniaczki; polewałam tłuszczem i skrapiałam wodą. Ciepło
      na całość patrzyłam i liczyłam na wzajemność. Nie doczekałam się. Kurczę
      pieczone nie przyjęło żadnych przypraw, ba nawet soli. Było nijakie. Część
      ziemniaków nasączyła się oliwą, ale za to druga zgrzytała w zębach. Pieczarki
      smażone niezależnie były mało słone. Dobrze, że na obiedzie byli tylko rodzice.
      • marialudwika Re: Moja kompromitacja:( 17.01.04, 15:23
        Njwazniejsze Wedrowcze,ze zrobilas obiadek!!Pewnie postawilas sobie za wysoko
        poprzeczke,opis przygotowan byl juz smakowity!!!U nas dzis beda na obiad/tu sa
        idiotyczne godziny posilkow,hm/ befsztyki z poledwicy i kartofelki odsmazane
        +salata.Nie jest latwo je usmazyc nie na gazie/w naszym osiedlu go nie
        ma,niestety/.Pozdrowka
        ml
        • ewelina10 Elektryczna gorsza od gazowej ? do ML 17.01.04, 15:38
          marialudwika napisała:
          > Nie jest latwo je usmazyc nie na gazie/w naszym osiedlu go nie
          > ma,niestety/.Pozdrowka
          > ml

          Dlaczego ?
          Remont przeprowadziłam 4 lata temu i zamieniłam kuchenkę gazową na elektryczną
          płytę szklano-ceramiczną. Jestem bardzo z niej zadowolona.
          Od głośnej kilka lat temu katastrofy wybuchu gazu w Gdańsku, zaostrzono
          przepisy budowlane odnośnie zakładania instalacji gazowej w budynkach
          wielokondygnacyjnych.
          • marialudwika Re: Elektryczna gorsza od gazowej ? do ML 17.01.04, 16:07
            Moja tez jest ceramiczna.Nie przecze,ze ma wiele plusow i nie grozi wybuch gazu.
            Tym niemniej akurat befsztyki jest na niej trudno usmazyc i inne dania
            wymagajace tzw. ostrego ognia/np. dania z woka/.To nie sa moje widzimisie
            poniewaz sasiad mistzr kucharski tez to potwierdza,zreszta zalozyl sobie do
            swoich potrzeb domowych dodatkowa kuchnie na gaz z butli.Pozdro
            ml
            • ewelina10 Re: Elektryczna gorsza od gazowej ? ogólnie 17.01.04, 16:26
              marialudwika napisała:

              > (......) wymagajace tzw. ostrego ognia/np. dania z woka/ (..........)> ml

              Co do woka masz racje. Nie dotyczy to chyba temperatury, lecz tego, że ma
              kształt głębokiego rondla, zaś garnki stosowane do gotowaniu na tej kuchni mają
              wymów dna płaskiego. Mam na dole przy pralni kuchenkę gazową, ale nie
              korzystam. Kiedy mnie sprawy pochłoną, to zapominam o gotowaniu.

              Do M-jki - co z tym zabiciem ?
              Do wedrowca - oskubałam, o masz Ci los. Jakaż to ciężka robota smile))
              • wedrowiec2 Re: Elektryczna gorsza od gazowej ? ogólnie 17.01.04, 16:29
                ewelina10 napisała:

                > Do wedrowca - oskubałam, o masz Ci los. Jakaż to ciężka robota smile))

                Gdzieś słyszałam o panience, która obficie polewała wrzątkiem ubitego zająca i
                skubała go z sierścismile
              • mammaja Re: - do Eweliny 17.01.04, 22:29
                Wlozylam potwornie sliskie buty - i poszlam na spacer - a tu lod. (te buty sa
                swietne do spacerow - ale nie po lodzie.Omal nie wrocilam w skarpetkach!)
          • mammaja Re: Elektryczna gorsza od gazowej ? do ML 17.01.04, 16:08
            Kupujac ostatnio kuchenke wybralam jednak gazowo - elektryczna. Plytka
            ceramiczna ma zalety,ale m,a tez i wady,o ktorych dokladnier opowiedziala mi
            kuzynka.Zreszta zalezy co i kto gotuje. Poniewaz dziele z malzonkiem gotowanie -
            on dla zwierzat,ja dla ludzi - nowosci byly nie wskazane.
            Wedrowcze - z kurczakami tak juz jest - raz sie trafi lepszy ,raz gorszy - i
            nic nie poradzisz.Jak cos jest niedosolone to zawsze mowie ,ze to naumyslnie -
            z szacunku do osobistych gustow stolownikow.Z przesolonym juz sie nie da nic
            zrobic. Mysle ,ze mila atmosfera byla podstawa tego obiadu!
            A u mnie - kartoflaneczka z jarzynkami - duzy gar ,na conajmniej 2 dni.
            Ta sama pieczen co przedwczoraj (pieke cala szynke i mam na kilka obiadow),
            tyma razem z kasza na sypko,brokulami i salata. Bardzo dobre - po spacerku, na
            ktorym omal sie nie zabilam.
            • wedrowiec2 Re: Elektryczna gorsza od gazowej ? do ML 17.01.04, 16:13
              Wiem dlaczego wszystko było mało słone - kupiłam nową sól. Ostatnio używałam
              warzoną, a ta jest kamienna. Oskubałam zwierzę z resztek mięsa i jutro coś
              zrobię z nimi dobrego. Obiady też robimy dwudniowe (w porywach trzydniowe).
              Do kartoflanki z jarzynami dodajemy często grzyby - wystarczy odrąbac kawałek z
              zamrozonych i juz jest nowa zupasmile
              • edeka5 sól kamienna 17.01.04, 16:33
                U mnie w domu używamy prawie wyłącznie soli kamiennej (mikroelementy). Tylko
                trzeba pamiętać, że ma "mniej soli w soli". Warzona jest tylko do solniczki.
                Zgadzam się z Mammają, że lepiej niech każdy dosoli sobie na talerzu, bo na
                przesolone nic nie pomoże i na dodatek nie zdrowe.
              • marialudwika Re: Elektryczna gorsza od gazowej ? do ML 17.01.04, 16:35
                A czyte "odrabane" grzyby musza byc "lesne"? Czy mozna zamiast uzyc pieczarki?
                Albo kurki/chyba one sa tez "hodowane"/Pozdrowka
                ml
                P.S.Nie wiem jak u Was ,ale u nas jest jeszcze zupelnie widno!!!Malo
                tego "powylazily" juz troche narcyzy z ziemi..moze wiosna?
      • instant Re: Moja kompromitacja:( 17.01.04, 23:06
        Jeśli moge coś doradzić, Wędrowcze: kurczak zawsze Ci się upiecze cudownie,
        tak , że w srodku będzie miękki i soczysty, a z wierzchu pysznie
        przyrumieniony, jeśli przed pieczeniem włozysz mu do "pupy" nieobraną ze
        skórki, tylko dobrze wymytą całą cytrynę. Z wierzchu posyp ulubionymi
        przyprawami (polecam "Grill" firmy Ducros, który zapieka się tworząc apetyczną
        skórkę) i wcale nie musisz go marynować godzinami, wystarczy parę miniut przed
        pieczeniem. Po upieczeniu (sprawdzasz widelcem, czy wyciekający sok jest już
        biało-przejrzysty, czy jeszcze różowy), cytrynę wywalasz do śmieci, bo już do
        żadnej dalszej utylizacji się nie nadaje. A ziemniaczki - podgotwać na
        półtwardo i dopiero zapiec w osobnym naczynku, posypane jakimis ziółkami. Taki
        właśnie był mój dzisiejszy obiadek + surówka z pora, ogórka kiszonego i
        jabłka...mniam smile
        • wedrowiec2 Re: Moja kompromitacja:( 17.01.04, 23:18
          Tak jest! Następny kurczak tak własnie będzie pieczonysmile
    • wedrowiec2 Re: Obiadek 17.01.04, 16:42
      Sól jest groźnasmile Im mniej jej będziemy jeść tym lepiej. Kamienna zawiera też
      mikroelementy ważne dla zdrowia. Jeśłi kupuje warzoną, to tylko taką, która ma
      dodatek (ok. 20%) chlorku potasu. Czsami jednak chwytam to, co pod ręką.
      Grzyby rąbane pochodzą z lasu. Zostały kupione, umyte, krótko obgotowane i
      zamrożone. Jeśli dodasz pieczarki, to będzie zupa prawie pieczarkowa, a jeśli
      kurki - to niebo w gębie. Są one najbardziej aromatycznymi grzybami, nawet
      jeden okaz znakomicie uszlachetna każda potrawę. Ale nie mam zamrożonych kureksad
      • mammaja Re: Obiadek 17.01.04, 17:11
        I chyba nie ma kurek " hodowlanych" - w kazdym razie ja nie spotkalam!
        • marialudwika Re: Obiadek 17.01.04, 17:25
          Moze masz racje..ale te tutaj kupowane kurki jakos nie smakuja jak kurki!!!!
          Maja taki sam smak i aromat jaki maja a raczej jakiego nie maja
          pomidory,truskawki..wogole wszystkie owoce i warzywa..kazda kurak taka
          sama ,jak spod sztancy..Mam polskie grzyby suszone i one najlepiej smakuja w
          kartoflance...Pozdrowka
          ml
        • glodn-y Re: Obiadek 17.01.04, 17:28
          mammaja napisała:

          > I chyba nie ma kurek " hodowlanych" - w kazdym razie ja nie spotkalam!

          Nie spotkałaś ,bo nie da się wychodować kurek,podobnie jak z węgozami.
          Zająca ,można skubać,ale po co?Lepiej skóre zciągnąć.
          A z kuchniami,ele.czy gaz ,to ???
          Pewnych potraw (wymagających d.temp.szybko)nie da się przygotować na blacie
          ceramicznym,chodzi tu o bezwładność cieplną.
          Elaktryczny blacik ,idealny do gotowania rosołu,pyr..pyk...pyr...pyk
          • lablafox Re: Obiadek 17.01.04, 18:33
            Domownicy robili sobie tradycyjnego schabowego z ziemniakami i kapustą.
            Ja zostałam zaproszona na obiad do dorosłych dzieci- poznańskie pyzy ,
            polędwiczki duszone i kiszony ogórek . Pycha z podwójnego powodu - obiad był
            smakowity no i podany pod nos.
            Lx
          • marialudwika Re: Obiadek 17.01.04, 20:20
            Jeden Glodny,ktory zrozumial o co mi chodzilo...wlasnie to pyp-pyk..ale
            befsztyki sie super udaly,opanowalam sztuke pokonywania bezwladnosci
            cieplnej,he,he..aby sie nie spalily trzeba dac na maksimum a potem
            odstawic...Wegorze w Holadii hoduje sie i owszem!!!!!!!!!!!!!!!! A kurki
            mysle,ze tez.Radze kiedys sprobowac,jak smakuja...Pozdro
            ml
            • glodn-y Re: Obiadek 17.01.04, 20:45
              M.L.
              Hodować można coś ,ew.kogoś od "wylęgnięcia"
              węgorzy się nie da,rozmnażają się tylko w morzu Saragossowym,(albo jakoś tak)
              Ewentualnie można tuczyć narybek,ale rozmnażać jak karpia ,pstrąga się
              nie da ,no chyba ,że nieuk ze mnie ,i czegoś nie doczytałem
              • mammaja Re: Obiadek 18.01.04, 15:31
                No i juz po (obiadku).
                • bepeef Re: Obiadek 18.01.04, 15:49
                  mammaja napisała:

                  > No i juz po (obiadku).

                  A u mnie dopiero "dochodzi" bo śniadanie było...no, powiedzmy, troszkę
                  później, niż zwykle wink.
                  Dzisiaj mam lazanię - według mojego własnego przepisu z "wariacjami
                  na temat" autorstwa mojego syna smile Na obiadek czeka jeszcze jedna
                  głodna dusza, więc biegnę wink

                  B.
                  • marialudwika Re: Obiadek 22.01.04, 15:18
                    Cisza "na obiadkach"!!!!Musze ja przerwac! Mam w menu dzisiaj zurek + jajeczka
                    na twardo.Zurek niestety z torebki,ale dosmaczam go po swojemu doodajac pyszne
                    skawareczki wlasnej roboty,czosnek,koperek,natka,majeranek i oregano.Na drugie
                    Tortelloni Ricotta e Spinaci z tapenada peperoni i tomato,posypane parmezanem a
                    na deser pyszna herbatka z Truffino z czarnej czekolady -blogosc w "gebie".
                    Pozdrowka
                    ml
                    P.S. Od samego pisania juz skrecam sie z glodu
                    • mammaja Re: Obiadek 22.01.04, 23:47
                      Niestety nawet czytac nie moge tak mnie juz jesc sie chce.A mezowi nagotowalam
                      dzis gar pysznej grochowki z luskanego grochu z wkladka miesna.Bedzie jadl do
                      niedzieli!
                      • marialudwika Re: Obiadek 23.01.04, 21:50
                        Czy dzis nikt nie je obiadku? Czy wszyscy na glodzie??Poki co napisze,jakie
                        danie u mnie.Bylo nasi,jest to danie indonezyjskie-mieszanina ryzu,jarzyn z
                        woka a w nich marchewka,seler,por,kapusta pekinska,ostra papryka etc +
                        kawaleczki kurczaka tez z woka i jajeczniczka.Bardzo dobre i zdrowe i niedrogie
                        i kolorowe.Jeden minus,ze po klku godzinach skrecam sie z glodu i wlasnie jem
                        quiche ser-broccoli i zurek....Na deser byl mus jablkowo-bananowy.Pozdro
                        ml
                        • omeri Re: Obiadek 23.01.04, 21:51
                          A ja liżę łapę.
                          • mammaja Re: Obiadek 23.01.04, 22:01
                            Omeri? Dlaczego ?
                            • jakbar2 Re: Obiadek 23.01.04, 22:07
                              A ta łapa to czysta? Czy tylko tłusta?
                              • omeri Re: Obiadek 23.01.04, 22:09
                                Dlatego,że odchudzam się, poza tym nie mam czasu zrobić zakupy. Łapa
                                oczywiście nie jest tłusta tylko wielce seksowna, uwielbiam ładne dłonie u
                                mężczyzn.
                                • jakbar2 Re: Obiadek 23.01.04, 22:16
                                  Ojej, dasz mi polizać?
                                  • omeri Re: Obiadek 23.01.04, 22:18
                                    Jasne!
                              • jakbar2 Re: Obiadek 23.01.04, 22:13
                                Ja dzisiaj zrobiłam paszteciki z mięsem, które zostało mi z rosołu. Wbrew
                                pozorom robi się to szybko, jeżeli mąż zmieli mięcho.
                                • marialudwika Re: Obiadek 23.01.04, 23:22
                                  Pyszne danko,mniam,mniam ,zwlaszcza z barszczykiem!!!Ale i bez tez bym zjadla!
                                  ml
                                  • mammaja Re: Obiadek 24.01.04, 14:28
                                    Wiec u nas panowi beda nadal jedli pyszna grochoweczke ,a na drugie bitki z
                                    poledwiczki z ryzem i surowka. A panie maja piersi z kurczaka uduszone w
                                    jarzynkach - na dwa dni i pomidorka. Ciekawe jak mi pojdzie dalej ta podwojna
                                    kuchnia !
                                    • marialudwika Re: Obiadek 24.01.04, 15:14
                                      Znam "ten bol" bo gdy jem potrawke to robie litosciwie dla "mzonka" kurcze
                                      duszone.Qrcze pieczone,rozpuszczam go!!!Ale jak mi "podpadnie" to musi sie
                                      zadowolic mikrofalowka!!!!!I mowie mu,ze na dobra sprawe moglby dwa dni wogole
                                      nie jesc,hi,hi.Bo to dore na linie...Dzis oboje jemy tzw. obiad dla leniwych,w
                                      sobote nie gotuje/pod tym jedynym wzgledem "sholendrzalam/.Beda gambas +whisky
                                      sosem+bagietka.A pieski dostana obiadek gotowany,odgrzany..Pozdro
                                      ml
                                      • marialudwika Re: Obiadek 25.01.04, 16:08
                                        Nikt nie pisze,co jadl,je,albo bedzie jadl!!!Szkoda bo moje "pomysly obiadowe"
                                        jakos sie wyczerpaly,hm.Dzis po prostu befsztyk,lisc salaty i kawalek bulki lub
                                        chleba,jak kto lubi..Gary i inne prozy zycia zostawiam na jutro...a
                                        przy "swietej niedzieli" to wiecej dla ducha a mniej dla ciala!Pozdro
                                        ml
                                        • wedrowiec2 Re: Obiadek 25.01.04, 16:25
                                          Dziś na obiad była gotowana (ale nie wygotowana) wołowina z ryżem i gotowanymi
                                          jarzynami oraz sos beszamelowy z ziołami prowansalskimi. Do popicia, w
                                          filizankach, bulion powstały po gotowaniu mięsiwa. Jak mozna domyślec się jutro
                                          bulion przyjmie postać zupy pomidorowejsmile
                                          • mammaja Re: Obiadek 25.01.04, 19:41
                                            U mnie znowu dietetyczny kurczak w jarzynkach - dla panow wersja bardziej
                                            przyprawiona ,oraz buraczki i brokuly . Nie wiem co wymysle na jutro? Moze
                                            upieke jakies chude mieso w folii,albo rybe?
                                            • marialudwika Re: Obiadek 25.01.04, 19:45
                                              Planuje pieczarki "kasztanowe" i grzybki shi-taki/nie recze za pisownie/ udusic
                                              z cebulka a do nich kartofelki i pomidorek +lisc salaty.Pojecia nie mam czym te
                                              grzybki dosmaczyc,hm.Ostrego nic nie moge,jakies ziola,ale jakie???Pozdro
                                              ml
                                              • wedrowiec2 Re: Obiadek 25.01.04, 19:46
                                                Może zioła prowansalskie (sypię je prawie wszędzie) albo polski pieprz ziołowy.
                                                Łagodne, ale smaku dodają.
                                                • glodn-y Re: Obiadek 25.01.04, 19:53
                                                  Zapachu narobiłyście,że..
                                                  Chyba zleze z tego wyra?
                                                  Bale fajna rzecz,ale latka już nie...,a końcowe tango ,wykończyło
                                                  • marialudwika Re: Obiadek 31.01.04, 14:29
                                                    Szkoda,ze nikt tutaj nie pisuje...Mimo tro nie zniechecam sie!!!Wczoraj na
                                                    obiadek jadlam mihoen wegetarianski/jest to bardzo cieniutki makaron/ byly w
                                                    nim przerozne jarzynki,jajko i grzybya i bambus/ale to chyba jarzyna/.
                                                    Dzis obiadek dla leniwych-sledz z cebulka +kartofeklki w mundurkach z maselkiem
                                                    i sola.Jutro pizza.A co u Was?Pozdro
                                                    ml
                                                  • mammaja Re: Obiadek 31.01.04, 14:34
                                                    Chyba bylby na gwozdziu,bo z tego wszystkiego nie zrobilam wczoraj zakupow.Ale
                                                    wlasnie corka wrocila ze swoja sympatia z balu karnawalowego i przyniesli
                                                    kurczaka pieczonego,frytki, salatke i mamie na pocieche ...kasztany,do
                                                    zrobienia w mikrofali.(Oczywiscie nie przyniesli tego z baliku,tylko ze
                                                    sklepu).W kazdym razie obiad mam z glowy!
                                                  • wedrowiec2 Re: Obiadek 31.01.04, 14:37
                                                    Wróciłam od rodziców z obiadu. Dziś (wczoraj też) mieliśmy duszone piersi
                                                    kurzego dziecięcia, ryż i duszoną paprykę (trzy rodzaje kolorystyczne) z
                                                    cukinią i cebulką. Na deser ciasto cytrynowe (Oetker) i kawa lub herbata.
                                                  • ewelina10 Re: Obiadek 31.01.04, 14:53
                                                    Dzisiaj sprawy załatwiałam w terenie i zaproszono mnie do pizzerii. Zjadłam
                                                    warzywa gotowane zawinięte w placek plus salaterkę wybranych warzyw.
                                                    Wstępem zaś było pieczywko czosnkowe.
                                                    Jutro, spróbuję zrobić "twister" na obiad. Robiłam już w cieście naleśnikowym.
                                                    domownicy zajadali się. Teraz przetestuję placek, wymagający "walcowania".
                                                    Zobaczymy jaki będzie efekt. smile Z "kucharzeniem" wzajemnie tolerujemy się, ale
                                                    zbytniej przyjaźni nie widać crying Jak się uda, to zadzwonię po Bąblów". Bąbel
                                                    domowy i tak musi jeść to co mi wyjdzie. Spróbowałby pomarudzić smile
                                                  • dan8 Re: Obiadek 31.01.04, 14:59
                                                    A u mnie pieczone ziemniaczki,takie pokrojone w kostke ,ryba i slatka z
                                                    pomidorow,papryki,ogorka,rzodkiewki i szczypiorku,a na deser zielona herbatka
                                                    jasminowa i domowy piernik.
                                                  • mammaja Re: Obiadek 31.01.04, 15:02
                                                    Ewelino,oswiec mnie co to jest "twister" ?
                                                  • ewelina10 Re: Obiadek 31.01.04, 15:11
                                                    "Twister" jest to nazwa wzięta z KFC. Ciasto - placek, ale cieniuteńki (gruby
                                                    wykluczony - nie lubię) w który wkładasz swój "gust". W KFC farszem jest:
                                                    listek sałaty, kawałki pieczonego w panierce kurczaka plus pikantny sos. Jutro
                                                    chcę zrobić "twister" z nadzieniem różnych warzyw. Ostatnio jest moim
                                                    przysmakiem. Wszelkie ozdoby to już własna inwecja twórcza.
                                                  • marialudwika Re: Obiadek 31.01.04, 17:10
                                                    Bardzo smakowite te obiadki!!Zainteresowalo mnie najbardziej dziecko kurze z
                                                    paparyka!!Wreszcie mialabym jakas alternatywe dla potrawki..ale jak toto sie
                                                    robi?Usmiecham sie w podziece za ew.przepis!!A za Wszystkich zdrowko wypije
                                                    kieliszeczek Wyborowej/do sledzika-w celu zdrowotnym!!!/
                                                    ml
                                                  • bepeef Re: Obiadek 31.01.04, 17:14
                                                    A u mnie dzisiaj był ryż i pierś kurczaka po meksykańsku.
                                                    Nawet niezłe wyszło, i dosyć szybko. Pierś za późno wyjęłam z zamrażalnika,
                                                    więc podziabałam nożem na cienkie kawałki, rzuciłam na olej i szybko
                                                    obsmażyłam. Potem do rondla, do tego wody zimnej szklanka, 2 łyżki przyprawy
                                                    meksykańskiej. Gdy się pryczyło - podsmażyłam cebulkę, trochę przecieru
                                                    pomidorowego (powinna być jeszcze świeża papryka, ale nie miałam), wszystko
                                                    razem do sosu, do tego czerwoną fasolę (z puszki, ale można - i chyba lepsza-
                                                    namoczona
                                                    w przeddzień i ugotowana własnoręcznie).Ryż gdzieś w połowie gotowości sosu.
                                                    Wszystko trwało niecałą godzinę smile A najważniejsze, że smakowało.

                                                    Na jutro jeszcze nie mam pomysłu smile

                                                    B.
                                                  • jakbar2 Re: Obiadek 31.01.04, 17:35
                                                    Co wy wszyscy z tymi kurczakami?Czy nie lepiej ugotować swojego własnego męża,
                                                    kota , psa? Ja ugotowałam ostatnio kaszę gryczaną ze słoninką i mialam ochotę
                                                    dodaćdo tego kota.Nie zgodził sięsad(
                                                  • bepeef Re: Obiadek 31.01.04, 17:38
                                                    jakbar2 napisała:

                                                    > Co wy wszyscy z tymi kurczakami?Czy nie lepiej ugotować swojego własnego męża,
                                                    > kota , psa? Ja ugotowałam ostatnio kaszę gryczaną ze słoninką i mialam ochotę
                                                    > dodaćdo tego kota.Nie zgodził sięsad(

                                                    Ja robię to, co wyciągnę - więc to los zadecydował, że akurat kurczak wink

                                                    B.
                                                  • mammaja Re: Obiadek 31.01.04, 17:40
                                                    No wlasnie pojechalam na jakies zakupy po linii najmniejszego oporu kupilam
                                                    schabowe,bo ciagle jemy drob.A teraz jak je przyrzadzic,zeby nie w panierce i
                                                    nie na tluszczu? (moze byc szybko na oliwie) Robiliscie tak schab?
                                                  • wedrowiec2 Re: Obiadek 31.01.04, 17:47
                                                    Oczywiście! Kotlety rozbic na średnio cienkie plasterki, osolic, posypac
                                                    pieprzem. Osobno roztrzepać jajko. Rozgrzać tłuszcz (my stosujemy tylko oliwę z
                                                    oliwek) i kłaść po jednym kotlecie podlewając go jajkiem; obok następny kotlet
                                                    tez polany itd. Jajka trzeba wlać tyle, by wypełnił przestrzeń pod mięsem
                                                    (pojedynczym). W czasie przewracania na drugą stronę znów podlewamy jajkiem.
                                                    Wytwarza się jajowa otulina wokół kotletów. Smaży się szybko i nie wymaga dużej
                                                    ilości tłuszczu.
                                                  • jamajka10 Re: Obiadek 31.01.04, 18:03
                                                    Czy mogłabym prosić coś więcej o kasztanach z mikrofali?
                                                    Pozdrówka,Jamajka
                                                  • mammaja Re: Obiadek 31.01.04, 19:01
                                                    Kasztany - na opakowaniu napis w 3 jezykach - kasztany gotowane -wyprodukowane
                                                    w eFrancji ,firma nazywa sie Ponthier , gotowe do spozycia. Do zagrzania w
                                                    mikrofalowce lub piecyku. Prawde mowiac - takie sobie. Nie maja tego smaku
                                                    swiezo pieczonych kasztanow ani tej sypkosci. Jako dodatkowa atrakcja
                                                    ostatecznie moga byc.W opakowaniu 500 gr - dwie porcje zalane zgrzewka
                                                    plastikowa.Po usunieciu zagrzac. Jeszcze byly inne przepisy,ale nie wiem gdzie
                                                    sa. NIe wiem ile kosztowaly ,bo dostalam.
                                                  • jamajka10 Re: Obiadek 31.01.04, 23:24
                                                    Dziękuję bardzo.Zainteresowalam się głównie ze względu na mikrofalę.Kiedy
                                                    czasem rytualnie i towarzysko wypada tzw wieczór filmowy,wtedy bardzo na
                                                    miejscu jest np.kukurydza z mikrofali(sama się robi)-może niezła byłaby zmiana?
                                                    pozdrówka,Jamajka
                                                  • mammaja Re: Obiadek 31.01.04, 23:49
                                                    Nie nadaja sie. Jest ich zamalo i zdecydowanie powinny byc dodatkiem do
                                                    cieplego dania.Pozdrowka nawzajem!Maja za malo wyrazisty smak i konsystencje .
    • ewelina10 Re: Obiadek 31.01.04, 19:12
      Czasami kładę na usmażony już kotlet schabowy plasterek żółtego sera -
      mozzarellę, pizzarelle, goudę ...i w mikrofali trzymać do momentu roztopienia
      się sera.
      Jeśli ktoś lubi czosnek, to można dodać drobno posiekany pod żółty serek.
      • bepeef Re: Obiadek 31.01.04, 19:20
        ewelina10 napisała:

        > Czasami kładę na usmażony już kotlet schabowy plasterek żółtego sera -

        Dobre są też tzw "mieszki" - między dwa cieniutko rozbite kotlety schabowe (lub
        z piersi kurczaka) włożyć plasterek żółtego sera i wszystko razem opanierowane
        smażyć
        na oleju.

        B.
    • ewelina10 Parówka, której nie lubię... 31.01.04, 19:20
      ...... parówkę, której nie lubię przekrawam wzdłuż, wkładam pasek żółtego sera,
      owijam dokoła plasterkiem boczku wędzonego i spinam ją patyczkami, dla
      beżpieczeństwa przed wypadnięciem zawartości z jej środka. Piec w mikrofali z
      funkcją na "grilla" ok. 12 minut.
      Podać z oliwkami i papryką. Można polać keczupem, jak ktoś lubi.
      Koniec z pisaniem i myśleniem o jedzeniu wink
      • mammaja Re: Parówka, której nie lubię... 31.01.04, 19:46
        A jednak ten temat jest bardzo przyjemny i posto - tworczy. Za chwile bedzie
        trzeba otworzyc nowy watek - przepis na parowke z serkiem kiedys ztosowalam -
        dzieki za przypomnienie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka