fedorczyk4
08.11.09, 15:35
Jest nim Toni Musulin, który w zeszły czwartek, w Lyonie, po prostu
oddalił sie z miejsca pracy służbowym samochodem. Tyle że samochód
był pancernym furgonem do przewozu pieniędzy bankowych, a Toni jego
kierowcą. W furgonie było 11 milionów Euro. Toni pracował w firmie,
od 10 lat, był wzorowym pracownikiem i nikomu do głowy nie przyszło
że nie został porwany, sterroryzowany etc, tylko zwyczajnie
pogłówkował i rąbnął bankowi pieniądze. Dopiero po wizycie policji,
w miejscu zamieszkania, okazało sie, że Toni zniknął jak sen nocy
letniej. Nie pozostał po nim najmniejszy ślad. Nawet swoje konto
bankowe grzecznie zamknął. A to co najbardziej zachwyca Francuzów,
poza faktem że okradziony został bank, czyli gnebiciel ludu, to fakt
że według prawa, za kradzież popełnioną w miejscu pracy, bez użycia
siły, broni, gróźb i tym podobnych, grozi mu maksymalnie kara do
3 lat więzienia.
W Necie można juz kupić tee schirty z portretem
Toniego i napisem "NAJLEPSZY KIEROWCA ROKU 2009
www.abrutishirt.com/mag/fr/product-1451410.htm