Dodaj do ulubionych

Herbata - moja miłość. Część IV

03.02.04, 14:56
Na deszczowe dni najlepsza jest herbata pita w miłym towarzystwie. Zapraszam
do zjęcia miejsc w fotelach. Na stoliku czekają egzotyczne, kandyzowane owoce
i rodzime konfitury wiśniowe.
Radujmy się wiadomościami od syna Mammajki - zszedł z lodowca El Calafate i
gotowy jest do zaokrętowania. Stopy wody pod kilem!
Obserwuj wątek
    • marialudwika Re: Herbata - moja miłość. Część IV 03.02.04, 16:18
      Wlasnie nalam sobie szklanke/z cienkiego szkla/ goracej przedobiedniej herbatki
      i czyytam,co i kto napisal..Pozdrowka
      ml
    • andulka7 Re: Herbata - moja miłość. Część IV 03.02.04, 16:34
      Kawa jest mi obojętna. A nawet nie lubię. Na pytanie: "Kawę czy herbatę?"
      niezmiennie odpowiadam:"Za kawę dziękuję, już piłam w tym roku". big_grin

      Zawsze herbata, chętnie z odrobiną mleka smile
      • mammaja Re: Herbata - moja miłość. Część IV 03.02.04, 19:33
        Bardzo sie ciesze ,ze juz herbatka - po nienajlepszym obiedzie herbatka bedzie
        ukojeniem - poprosze moj tradycyjny yunan z odrobina elgrey'a .I troszeczke
        konfitury - moze byc pomaranczowa.Tak,Wedrowcze,jestes niezastapiona - dzieki.
    • wedrowiec2 Re: Herbata - moja miłość. Część IV 06.02.04, 22:10
      Z kubkie gorącej herbaty i książką "Surebaba" znikam z Forumsmile Dla głodych
      czekają kanapki z łososiem (sok z cytryny w lodówce) i pieczonym dziecięciem
      kury.
      • marialudwika Re: Herbata - moja miłość. Część IV 06.02.04, 22:16
        Wspanialy poczestunek!!!!Zaraz sobie robie goraca herbatke!!
        ml
        • mammaja Re: Herbata - moja miłość. Część IV 06.02.04, 23:07
          Zdajsie ,ze nim nadeszlam wszystko zjedzono i wypito!
          • marialudwika Re: Herbata - moja miłość. Część IV 06.02.04, 23:46
            Nie tylko zjedzono i wypito,ale i usnieto....
            ml
            • marialudwika Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 21:36
              Dawno nikt nie zapraszal na herbatke!!!!Pije ja narazie samotnie,bardzo goraca
              i bez niczego bo pomyslow na prikuski brak....Pozdro
              ml
              • wedrowiec2 Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 21:43
                Dla ML sernik wiedeński z czekoladą
                Dla Mammai lekkie ciasto biszkoptowe z malinami
                Dla Lx ptysie z bitą śmietaną
                Hej, hej jest ktoś jeszcze?
                • mammaja Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 21:48
                  Wedrowcze - malinami uroczylas mnie nad wyraz.Uwielbiam wszystko ,co
                  malinowe.Kiedy bylam mala,pewna znajoma mamy piekla dla mnie na imieniny
                  malinowe ciasteczka.Byyly to dwa krazki kruchego ciasta ,posmarowane dzemem
                  malinowym,zlozone i oblane rozowym lukrem.Nikt nigdy juz nie upiekl dla mnie
                  tak pieknych ciasteczek.Moze dlatego tak polubilam maliny - a moze to te
                  maliniska miedzy Roztoka a Wanta ,kiedy mozna bylo tam swobodnie zrywac.....
                  • lablafox Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 21:54
                    Dziekuje za ptysie ze smietaną , ukoją moje skołatane serce i nerwy , ale jak
                    zwykle zażerając stres znów utyję.
                    Lx
                    • mammaja Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 21:55
                      Lbx - to bardzo leciutkie ptysie,smietanka niskoprocentowa,ciasto
                      beztluszczowe,cukier z trzciny , a jak dobrze na sercu!
                  • marialudwika Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 21:55
                    Ale pysznosci!!Po opowiesci MM przypomniala mi sie pewna starsza pani,80-latka-
                    z mojego dziecinstwa.Pochodzila z Wilna i piekla przepyszne litewskie
                    smakolyki,rozne ciasteczka,sucharki etc.Nie pamietam ich nazw bo to
                    zamierzchle czasy,ale pamietam ich smak!!!Pozdro
                    ml
                    • mammaja Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 21:59
                      I jeszcze jedna rzecz zapamietana z dziecinstwa - gdyby ktos mial przepis....
                      Byly to "gomulki z sera"- na bazie bialego sera z kminkiem ,ale ich tajemnica
                      polegala na tym,ze robilo sie dla nich z bialego papieru jakby czapeczki ,pod
                      ktorymi dojrzewaly. Rozplywaly sie potem w ustach. Niestety pani,ktora je
                      robila nie nauczyla mnie - pozostalo tylko wspomnienie. Czy ktos to znal?
                      • marialudwika Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 22:01
                        A moja babunia robila mi kakao z koglem -moglem i pianka,pycha to byla!!!
                        ml
    • wedrowiec2 Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 22:08
      Podaje dalej:
      Dla Eweliny - ciasto orzchowe, ozdobione połówkami orzechów włoskich w
      cukrzanej polewie
      Dla Warum - ciasto jogurtowe z bakaliami
      ps. reklamacje przyjmuję
      • marialudwika Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 22:09
        Ciasto orzechowe to i ja lubie!!!!Pyszny jest tez tort orzechowy z kremem!!
        Mniam-mniam
        ml
      • ewelina10 Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 22:13
        Dzięki za orzeszki, utrafiłaś smile
        • lablafox Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 22:27
          Moja Ciocia-Babcia piekła rewelacyjne torty, a tory orzechowe z kawowym
          kremem w szczególności .Zadna z kobiet z naszej rodziny nie potrafi takich
          robić i od śmierci Cioteczki nigdy już , zgodnie tak wszyscy twierdzimy ,
          takiego tortu nie jedliśmy.Na każdym spotkaniu rodzinnym Ciocia Marysia i jej
          tort orzechowy krąży we wspomnieniach między biesiadnikami.
          Lx
          • mammaja Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 22:32
            tak ,wydaje mi sie ze pewne doskonalosci mijaja - moja ciocia tez robila
            niebotyczny tort orzechowy.Z masa czekoladowa. Mam przepis ,ale nigdy sie nie
            odwazylam......
            • marialudwika Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 22:35
              A moze poza smakiem toosoba,ktora cos przyrzdzala jest wazna?
              Np. nikt nie zrobi takich powidel sliwkowych,jak moja babunia..sama tez
              robie,ale jej mi brak!!!!A moze sliwki nie te?I nie to slonce..i wszystko nie
              TO!!!!
              ml
    • mammaja Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 22:34
      A co powiecie na to:
      serwisy.gazeta.pl/czasopisma/1786092,52424,1880153.html?x=4
      • mammaja Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 22:35
        Bo ja dzis dostalam od Wedrowca :
        serwisy.gazeta.pl/czasopisma/1786092,52424,1880153.html?x=3
        • marialudwika Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 22:39
          Chetnie bym ich poprobowala,Mm czy czeka Ciebieslub w rodzinie????
          ml-ciekawska!
        • em_em Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 22:39
          znęcacie się sad((
          • wedrowiec2 Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 22:44
            Nikt nad Toba nie znęca się. Specjalna dostawa - do wyboru, do koloru:
            www.stare-miasto.com/stykowscy/cukiernia_stykowscy-torty.html
            • lablafox Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 22:46
              wedrowiec2 napisała:

              > Nikt nad Toba nie znęca się. Specjalna dostawa - do wyboru, do koloru:
              > www.stare-miasto.com/stykowscy/cukiernia_stykowscy-torty.html

              Częstuję się śmietankowym , cieszy oko .
              Lx
        • glodn-y Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 22:40
          To jestb to
          serwisy.gazeta.pl/czasopisma/1786092,52424,1880153.html?x=2
          • lablafox Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 22:48
            glodn-y napisał:

            > To jestb to
            > serwisy.gazeta.pl/czasopisma/1786092,52424,1880153.html?x=2

            Ten też optycznie , dla mnie jest bardzo smakowity. Pomysł ciekawy.
            Lx
        • lablafox Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 22:45
          Bardziej mi się podoba ten 1 stylizowany na suknie ślubną , ale tort o smaku
          keksowym , nie wiem czy byłby smaczny.
          Lx
      • glodn-y Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 22:38
        A????
        serwisy.gazeta.pl/czasopisma/1786092,52424,1880153.html?x=7
        • mammaja Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 22:42
          No wlasnie ten Dama Pik - mialam ci dedykowac ,glodniaczku !
        • marialudwika Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 22:42
          Dam Pik jest o moja faworytka,zwlaszcza ten rum!!!
          ml
          • mammaja Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 22:43
            Co do slubu w rodzinie ,to nie mam narazie zadnych danych - ale zawsze moze
            sie zdarzyc! Torty ogladam przy okazji kwiatow!
        • lablafox Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 22:49
          glodn-y napisał:

          > A????
          > serwisy.gazeta.pl/czasopisma/1786092,52424,1880153.html?x=7

          Głodny , ty sadysto !!!!!!!!!!!
          Lx
          • em_em Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 22:52
            lablafox napisała:

            > Głodny , ty sadysto !!!!!!!!!!!

            a mówiłam że się znęcają
    • wedrowiec2 Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 22:48
      I pomysleć, że na kolację, do herbaty miałam smażoną cukinięsmile)
      • marialudwika Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 22:52
        A ja sucharek biszkoptowy z miodemsmile))).Teraz jednak wyobraznia mi pracuje...
        ml
        • mammaja Re: Herbata - moja miłość. Część IV 09.02.04, 22:53
          A ja pogryzam sliwki suszone ! I marze o tym biszkoptowym z malinami ,chocby!
          • marialudwika Re: Herbata - moja miłość. Część IV 11.02.04, 21:54
            Pije samotnie sad((( moja goraca herbatke plus biszkopcik a chetnie jakies tez
            ja pijace osoby tu spotkala.Wedrowiec zajeta,Omeri zdaje sie w
            Ciechocinku...Mamajka niewidoczna...Pozdro
            ml
            • wedrowiec2 Re: Herbata - moja miłość. Część IV 11.02.04, 22:01
              Z przyjemnością zjem kawałek biszkoptu. Oczywiście popijając gorąca herbatą.
              • mammaja Re: Herbata - moja miłość. Część IV 11.02.04, 22:15
                Wlasnie przyszlam tu ze swoja herbata z rozy ,specjalnie zaparzona w ogrzanym
                czajniczku.Ale mam tylko jedno ucho przy okularach,wiec chyba pojde niedlugo do
                lozeczka.Tylko skubne tego biszkopta. Znowu zapowiadaja mrozy. W poniedzialek
                musze pojechac do Gizycka ,mam nadzieje ze nie bedzie sypalo!
                • marialudwika Re: Herbata - moja miłość. Część IV 11.02.04, 22:17
                  A biszkopcik jest nader dietetyczny,ale smaczny!!!Bardzo go lubie do herbatki!!
                  Ta z rozy ma piekny kolor.Biszkopty sa sprzedawane w paczkach i moga je jesc
                  nawet dzieci,nie maja /teoretycznie/ konserwantow,barwnikow etc.
                  ml
                  • marialudwika Re: Herbata - moja miłość. Część IV 12.02.04, 22:14
                    Smutno jakos dzis na forum,moze sie chociaz herbatki ktosik ze mna napije?Jest
                    goraca a do niej grzaneczki z miodem!!!Pozdro
                    ml
                    • wedrowiec2 Re: Herbata - moja miłość. Część IV 12.02.04, 22:17
                      Zapach parzonej herbaty zawsze przyciąga mnie na forum. Grzanki z miodem też sa
                      smaczne. Może rozgrzeję się po zimnym koktajlu truskawkowymsmile
                      • mammaja Re: Herbata - moja miłość. Część IV 12.02.04, 22:24
                        Dopiero przyszlam ,bo od godziny szukam rachunkow ,ale to juz zupelnie inna
                        historia.Poprosze herbatke! I co tu sie dzieje ?
                        • wedrowiec2 Re: Herbata - moja miłość. Część IV 12.02.04, 22:29
                          Herbatka z rumem - dla Mammajki. Pomoże zapomniec o rachunkach. Ja też dziś
                          całe popołudnie w rachunkach - robię sprawozdanie z wykorzystanych finansów za
                          ubiegły rok. Niedługo kończę.
                          • mammaja Re: Herbata - moja miłość. Część IV 12.02.04, 22:38
                            TPSA chce odemnie trzeci raz pieniedzy za ten sam rachunek. A u nas w domu w
                            grudniu zgunela teczka z rachunkami (zaplaconymi).Ja musze po przelewach
                            bankowych dochodzic swojego,w ogole jestem potwornie zla jeszcze mi ciagle
                            naliczaja rachunek za dwa lacza - SDI i Neostrade - a jak dzwonie ,to mowia
                            zeby placic za jedno - paranoja!
                            • wedrowiec2 Re: Herbata - moja miłość. Część IV 12.02.04, 22:43
                              W zeszłym roku tez miałam kłopoty z TP SA. Powinnyśmy ponoć przechowywać
                              rachunki (wszystkie!) przez trzy lata. Zastanawiam się co będzie z rachunkami
                              drukowanymi na papierze termoczułym. Już po niecałych dwóch latach zaczynają
                              one blaknąć i znikaja cyferkisad
                              • mammaja Re: Herbata - moja miłość. Część IV 12.02.04, 22:55
                                Ja wlasnie przechowuje i akurat zdarzyl sie "wypadek" - to tez niestety bywa.Bo
                                raz wynioslam od siebie z pokoju do ogolnej dyskusji! Poprostu wlosy sobie
                                mozna wyrwac z glowy! Nienawidze tepsy!
                                • bodzio49 Re: Herbata - moja miłość. Część IV 12.02.04, 23:03
                                  Nie rób tego Mamajko. Facet bez włosów jeszcze jeszcze ale babeczka???
                                  • marialudwika Re: Herbata - moja miłość. Część IV 13.02.04, 20:07
                                    Pije,znow,samotnie herbatke,bardzo goraca i krolelki mietowe..Jakos dzisiejszy
                                    obiadek nie nalezal do lekkostrawnych,hm.Chyba ten wol,z ktorego "poledwicy"
                                    byly befsztyki byl bardzo starym wolem..albo sie "posmiertnie" zemscil.Na
                                    szczescie herbatka jest dobra na wszystko!!!Pozdrowka
                                    ml
                                    • wedrowiec2 Re: Herbata - moja miłość. Część IV 13.02.04, 20:16
                                      Wszystkich zmęczonych piątkowymi porządkami zapraszam na pożywną kolację.
                                      Bułeczki z pełnoziarnistej mąki obtoczone przezd pieczeniem w ziarnie
                                      słonecznikowym. Do nich wędzona polędwica i powidła śliwkowe. I oczywiście
                                      mocna, gorąca herbata - dziś yunan.
                                      • wedrowiec2 Re: Herbata - moja miłość. Część IV 13.02.04, 20:20
                                        O mały włos nie doszłoby do forumowej kompromitacji. Po przeczytaniu "herbatki"
                                        od ML zaczęłam pisać post. Napisałąm co jest wyżej widoczne i dodałam "od ML do
                                        herbatki kroleleki miętowe". Zaczęłam się zastanawiać co to może być za
                                        holenderski przysmak. Dopiero lektura dalszej części mariiludwikowego wpisu
                                        uświadomiła mi, że to są kropelki miętowe konieczne po obiedzie ze starego
                                        wołu. Cały czas śmieję się z siebie i swojego rozumienia tekstusmile
                                        • marialudwika Re: Herbata - moja miłość. Część IV 13.02.04, 20:54
                                          Tez sie"zesmialam",mimo bolu brzuchasmile))))).Pozdrowka
                                          ml
                                          • mammaja Re: Herbata - moja miłość. Część IV 13.02.04, 21:25
                                            Hej,to dobrze ,ze nie uraczylas mnie ta mieta, raczej nie przepadam - choc
                                            przyznaje pomagaja na zoladek. Przeczytalam o "straszeniu" e Szczecinie.No coz -
                                            sa sprawy o ktorych sie filozofom nie snilo!
                                            • wedrowiec2 Re: Herbata - moja miłość. Część IV 13.02.04, 21:33
                                              "Życie jest formą istnienia białka, tylko w kominie czasem coś załka"
                                              A.Ognieszka
                                              • marialudwika Re: Herbata - moja miłość. Część IV 13.02.04, 21:41
                                                To Wy nie wierzycie w duchy????
                                                ml
                                                • wedrowiec2 Re: Herbata - moja miłość. Część IV 13.02.04, 21:50
                                                  Oczywiście, że wierzę. I w duchy i w przeczucia.
                                                  • mammaja Re: Herbata - moja miłość. Część IV 14.02.04, 22:49
                                                    W samotnosci wypilam zielona herbate ! Gdize sie wszyscy podziali?
    • omeri Re: Herbata - moja miłość. Część IV 15.02.04, 16:27
      Witam z wiśnióweczką i czekam na dobrą herbatę w milym towarzystwie.
      • omeri Re: Herbata - moja miłość. Część IV 15.02.04, 17:30
        Jak na razie sie nie oczekałam i wypiłam herbatę w swoim własnym towarzystwie
      • omeri Re: Herbata - moja miłość. Część IV 15.02.04, 17:30
        Jak na razie sie nie doczekałam i wypiłam herbatę w swoim własnym towarzystwie
        • wedrowiec2 Re: Herbata - moja miłość. Część IV 15.02.04, 17:43
          I czkawkę Omeri dostała z tego samotnego picia herbatysmile Na forum występuje
          brak koordynacji czasowej przy spożywaniu posiłkówsad
          Wiśniówka czeka, niedzielne ciasto jogurtowe z malinami też. Herbata zaparzona.
          • omeri Re: Herbata - moja miłość. Część IV 15.02.04, 18:04
            Jak ja lubię Twoje poczucie humoru. Czkawke mam nadal, ale mysle,że zaraz minie.
      • edeka5 Re: Herbata - moja miłość. Część IV 15.02.04, 17:40
        Herbatka z wiśnióweczką ? Z przyjemnością !
        • wedrowiec2 Re: Herbata - moja miłość. Część IV 15.02.04, 17:45
          Edeka - mam pytanie - czy określenie "pierne" pochodzi z Chmielewskiej?
          • edeka5 Re: Herbata - moja miłość. Część IV 15.02.04, 18:08
            Jak najbardziej. "Boczne drogi"
            • wedrowiec2 Re: Herbata - moja miłość. Część IV 15.02.04, 18:17
              Też weszło do stałego językasmile
              • edeka5 Re: Herbata - moja miłość. Część IV 15.02.04, 18:29
                Świetne określenie, jak i wiele innych. W tym, że nie wszystkie są autorstwa
                Chmielewskiej. Ona sama na spotkaniu mówiła, że zastosowała wiele powiedzonek
                już znanych. Tylko spopularyzowała je poprzez swoje książki.
                • marialudwika Re: Herbata - moja miłość. Część IV 15.02.04, 18:38
                  A co to slowo oznacza????Pytam pijac samotnie poobiednia goraca herbatke.
                  ml
                  • edeka5 Re: Herbata - moja miłość. Część IV 15.02.04, 18:45
                    Pierne czyli dobre do prania. Nie niszczące się podczas prania, nie wymagające
                    prasowania po upraniu.
                    • marialudwika Re: Herbata - moja miłość. Część IV 15.02.04, 18:50
                      Fajne!!!Tez wprowadze!
                      ml
                      • marialudwika Re: Herbata - moja miłość. Część IV 17.02.04, 18:23
                        Pora herbatki a nie widac nikogo!!!Pije ja wiec samotnie i bez niczego,ale
                        swiezo parzona i goraca..Pozdro
                        ml
                        • wedrowiec2 Re: Herbata - moja miłość. Część IV 17.02.04, 18:26
                          Ja jestem!!! Już myslę co podać? Może na szybko grzanki zapiekane z oscypkiem?
                          • marialudwika Re: Herbata - moja miłość. Część IV 17.02.04, 18:50
                            Och,to zjem,mimo przesytu obiadkiem.Dziecko kury bylo nieco mdle...A bryndza
                            bylaby tez dobra.Nie jadlam jej 100 lat.Moze przyjdzie tutaj z unia?
                            ml
                            • omeri Re: Herbata - moja miłość. Część IV 17.02.04, 18:52
                              Bryndza - pycha i o tego herbata górska. To jest to, już jestem.
    • wedrowiec2 Tłusty czwartek 19.02.04, 12:45
      Zapraszam wszystkich na słodkości tłustoczwartkowe.
      Na stole i stolikach mamy
      pączki klasycznie nadziewane różą
      www.zeelandia.pl/pl/receptury/img/b2000_paczki.jpg
      faworki leciutkie jak piórko, posypane cukrem pudrem
      www.rysch.com/favorki_k_0098.jpg
      i zgrabne róże karnawałowe - innych nie było - niech działa wyobraźnia:
      klub.chip.pl/irex/ogrodnr33/roze/images/roza06.jpg
      W czajniczku jest swieżo zaparzona esencja, a wrzątek czeka wrząc
      Cukru nie ma, dziś herbata gorzka
      Rozgoście się, wracam wieczorem.
      • wedrowiec2 Re: Tłusty czwartek 19.02.04, 19:45
        Herbata zimna, pączki wysuszone na wiór, z faworków przeciągi hulające po
        pustej herbaciarni zdmuchnęły pudersad Idę zjeść coś w realnym świecie.
        • edeka5 Re: Tłusty czwartek 19.02.04, 22:05
          Ja w tzw. międzyczasie poczęstowałam w Twoim imieniu pączkami i faworkami Forum
          Chmielewskiej. Spożywane w większym towarzystwie mniej tuczą !!!
          • wedrowiec2 Re: Tłusty czwartek 19.02.04, 22:18
            Dziękuję, też szybko tam pobiegłam zachęcić do jedzenia.
        • marialudwika Re: Tłusty czwartek 19.02.04, 22:16
          Marze o paczkach w realu!!!!!!!!!sad((((
          ml
          • marialudwika Re: Tłusty Piatek... 20.02.04, 18:28
            Po obiadku rozkoszuje sie,niestety samotnie,pyszna bardzo goraca herbatka!!!
            Bami bylo nader sycace,chyba mialo sporo kalorii bo i lody mnie nie
            neca..raczej siesta.Przy Faktach,bo bez Lisa sa nudne.
            ml
            • lablafox Herbatka 20.02.04, 18:39
              Ostatnio z przyjemnością wielką pijam Earl Grey Strong firmy Tetley.
              Bardzo ładnie gasi pragnienie i smak ma , jak na mój gust, przedni.
              Zapach też .Zawiera ona wiecej aromatu bergamotki.
              Lx
              • omeri Re: Herbatka 20.02.04, 19:44
                Już jestem na herbatce, tym razej zielonej z herbatnikiem. Zapraszam.
                • mammaja Re: Herbatka 20.02.04, 21:39
                  Ja dzisiaj pije yunan,o lekko przydymionym smaku,ale z cytryma - cos
                  oziembienie nie idzie mi na dobre. I ciagly pospiech!
                  • marialudwika Re: Herbatka 20.02.04, 21:44
                    Moja mieszanka, earl grey dominujaca, a do tedgo pyszny niemiecki
                    chlebus/przypomina dawny polski!!!!/ oberlander z kielbaska z indyka!!!Mniam-
                    mniam.Ale toto pyszne.Zapraszam.Na slodko szwajcarskie ciasteczka migdalowo-
                    czekoladowe,chrupkie i pachnace dobra czekolada ....niebo w gebie!!!
                    ml
                    • wedrowiec2 Re: Herbatka 20.02.04, 21:53
                      Hebatę ma yunann, a do niego kanapki z kiełbasą krakowska (w zasadzie nie jem
                      kiełbas, ale ta wygladała zachęcająco chudo) i łososiowa pastą
                      Muszę jutro poszukac wzmocnionego earl greya. Bardzo lubie zapach bergamotowysmile
    • rudakitka1 Re: Herbata - moja miłość. Część IV 20.02.04, 21:54
      A ja sobie zrobie gorącą herbatke Tetley z cytrynką i "prądem" ,najlepsza na takie mrozysmile.Wczoraj usnęłam zaraz po wypiciu takowej i spałam bez przerwy do 5,00 co mi się rzadko zdarza,normalnie od 3,00 z boku na bok.Czy Wy tez tak macie,że czym bardziej jestescie zmęczeni tym gorzej ze spaniem?
      • wedrowiec2 Re: Herbata - moja miłość. Część IV 20.02.04, 22:04
        Jeśli jestem zmęczona lub bardzo zmęczona to spię bez kłopotów.
        Nie moge natomiast spać po 48 godzinach pracy bez snu (zdarzało się...) i po
        bardzo duzym wysiłku fizycznym, szczególnie gdy ma miejsce późnym popołudniem.
        Czasami po bardzo długiej, forsownej wędrówce górskiej nie mogłam zasnąć.
        Po wielogodzinnej pracy bywałam tak naładowana adrenaliną, że mogłabym chyba
        góry przenosic. Najgorzej było następnego dnia po juz przespanej nocy.
        Chodziłam prawie na czworakach, a o stanie szarej komórki lepiej nie mówicsad
        • marialudwika Re: Herbata - moja miłość. Część IV 22.02.04, 21:26
          Znow samotna herbatka,dzis wszyscy pochlonieci dostawaniem sie do
          albumu,czekaniem na kluczyki i sprawami rodzinnymi.Pjr earl grey+ceylon i
          rozgrzewam sie rozkosznie bo pogoda jest niedrowa/grad,wicher i przenikliwy
          ziab/.Pozdro
          ml
          • wedrowiec2 Re: Herbata - moja miłość. Część IV 22.02.04, 21:58
            Jeśli herbatka samotna, to posłuchaj muzyki i pooglądaj herbaciane strony:
            www.geocities.com/NapaValley/Kitchen/3092/page2.html
            • edeka5 Re: Herbata - moja miłość. Część IV 22.02.04, 22:47
              Ja też poproszę o filiżaneczkę mocnej herbaty. Głowa mnie boli sad
              • marialudwika Re: Herbata - moja miłość. Część IV 22.02.04, 22:48
                Edeko to nas obie boli,pijmy wiec herbatke i moze minie???Pozdro
                ml
                • edeka5 Re: Herbata - moja miłość. Część IV 22.02.04, 23:17
                  Dziękuję, MarioLudwiko smile
                  • mammaja Re: Herbata - moja miłość. Część IV 26.02.04, 21:41
                    Wedrowiec przypomniala o herbacie - patrze ,pozostala w tyle przez bal i inne
                    sprawy. A ja wlasnie kupilam kubeczek z wkladka i popijam herbate ,ktora
                    kupilam na wage - nazywa sie malinowy chrustnik.Pachnie latem i poezja!
                    • wedrowiec2 Re: Herbata - moja miłość. Część IV 26.02.04, 21:43
                      Nazwa zachęcająca - czy też jest do picia we dwoje?
                      • marialudwika Re: Herbata - moja miłość. Część IV 26.02.04, 21:55
                        A moze wypijemy ja w trojke?Pozdro
                        ml
                        • omeri Re: Herbata - moja miłość. Część IV 26.02.04, 22:00
                          A może we cztery?
                        • mammaja Re: Herbata - moja miłość. Część IV 26.02.04, 22:00
                          hmm... wypic mozemy we troje, ale rozumiem intencje Wedrowca i w sprawach
                          chrustniaka jednak jestem tradycjonalistka!
                          • mammaja Re: Herbata - moja miłość. Część IV 26.02.04, 22:08
                            Najwyzsza pora,Wedrowcze,zalozyc nowy watek!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka