Dodaj do ulubionych

kult grobu

17.02.04, 08:16
Tematy w sam raz na ostatki wink

Kilka lat temu powodowana uczuciem jakiegoś śmiesznego współczucia,
dałam się wrobić w pomoc starszej (ode mnie) osobie przy ubieraniu
zwłok jej zmarłego męża. Była sobota, zadzwoniła z płaczem okrutnym,
więc...Uff sad
Potem, z tym samym płaczem, poprosiła mnie (właściwie dziwna to była prośba,
bo nie zakładała odmowy) o towarzyszenie jej w Zakładzie Usług Pogrzebowych.
Tak, jak ona wybierała trumnę - nigdy nie zdarzyło mi się wybierać
żadnego mebla. Brała pod uwagę nawet to, jak będzie trumna prezentować się
z odległości kilku metrów - żeby odpowiednie osoby mogły zobaczyć to,
co miały zobaczyć. Postanowiłam sobie nigdy więcej...

Prawdę mówiąc jest mi wszystko jedno, co stanie się z moimi zwłokami
po śmierci, w jakim pudełku mnie pochowają, czy gdzie rozsypią.
Śmieszą mnie puste grobowce z gotowymi tablicami i tylko datą
śmierci do wypełnienia. Jakoś w inną drogę do nieśmiertelności wierzę.

B.
Obserwuj wątek
    • em_em Re: kult grobu 17.02.04, 08:23
      a co z istniejącymi cmentarzami ?
      może rzeczywiście zamiast przejmować się, że co chwilę ktoś coś kradnie,
      niszczy - przyorać, zasiać, a tabliczki na płot ?
      (to nie prowokacja - mam właśnie dokładnie taki dylemat)
      • ewelina10 Re: kult grobu 17.02.04, 08:54
        ....przyorać i zasiać istniejących to się chyba nie da.
        Jeśli miałabym wybór, to wolę gładki i strzyżony trawnik z jakąś tablicą
        informacyjną.
        Widziałam taki w Norwegii w otoczeniu małego kościółka. Pracownik-konserwator
        jeźdząc na traktorze-kosiarce równomiernie go przycinał.
    • rudakitka1 Re: kult grobu 17.02.04, 08:47
      Z tymi grobami to nie taka łatwa sprawa.Moja mama na przykład juz mówi,jak mamy poprawić grób taty, kiedy ja tam obok niego połozymy.Osoby starsze nie bardzo chcą być spalone,bo mają bardzo przykre wspomnienia,wiadomo wojna,piece.Po pogrzebie swojego bardzo dobrego kolegi, moja mama przyszła bardzo smutna,bo on był takim wysokim ,przystojnym facetem,a do takiego małego "wazoniku" go wsadzili.Mnie tam obojetnie,ale chyba bym wolała,zeby mnie spalili i rozsypali koło Rychwałda,takiej małej miejscowosci koło Żywca,bardzo bym tam chciała kiedys zamieszkać ,a jezeli się nie uda to niech chociać tam mnie rozsypią.
      • mysza63 Re: kult grobu 17.02.04, 09:01
        Też jestem za kremacją ale ... wiele lat temu dostałam histerii bo mój syn nie
        został pochowany, nie miałam mu nawet gdzie świeczki postawić ... wybrałam
        sobie opuszczoną dziecięcą mogiłkę i tam palę znicze za wszystkie dzieci, które
        odeszły ... i choć do dziś sporadycznie bywam na cmentarzu bo uważam, że zmarli
        żyją pozostając w naszej pamięci, to jestem w stanie zrozumieć tych, którym
        grób jest potrzebny
    • verbena1 Re: kult grobu 17.02.04, 12:49
      W Holandii jest tak: dziadka spalic i rozsypac, babcie do domu starcow, dzieci
      do internatu ,rodzice do psychanalityka. Wiem troche przesadzam ,ale tu jest
      tak sterylnie i bezuczuciowo. Chce byc tez spalona ,nie mam tu nikogo oprocz
      meza, corka w Australii, moze bedzie chciala wziac moja urne i postawic w
      ogrodku. W Polsce moja Mama chodzi czesto na cmentarz porozmawiac sobie z
      |Ojcem. Zostawmy starszym ludziom moznosc odwiedzania swoich bliskich na
      cmentarzch, sadzenia tam kwiatkow. Nie zmieniajmy za szybko naszych polskich
      tradycji, niech tak zostanie jeszcze troche ...a po nas chocby..........
      • marialudwika Re: kult grobu 17.02.04, 15:08
        Wlasnie to mialam na mysli Verbeno w watku "Co kraj.....",gdzie tylko Ty mnie
        zrozumialas!!!
        Bylam na kilku pogrzebach tutaj..a raczej na kremacjach.Uczucia mam
        mieszane,hm.Ta kawka i ciasteczka i ta muzyka,jaka nieboszczyk lubil/okropne
        slowo../.U mojej tesciwej corka "zaprogramowala" jakas skoczna muzyke..Okropnie
        sie "w tym" czulam.wlaszcza,ze starsza i zywotna pani zginela tragicznie a nikt
        nigdy z nia na te tematy,co i jak by chciala nie rozmawial...
        Pozdrawiam
        ml
    • foxal Re: kult przodkow naszych a nie grobu 17.02.04, 15:54
      Mnie sie wydaje, ze wszedzie na calym swiecie ludzie od zarania dziejow
      czcza "przodkow swoich" a nie groby, ktore czesto staja sie nieodlaczna czescia
      symbolu tej czci.

      Grob jest jak gdyby przedluzeniem "domu" w ktorym oni za zycia mieszkali i
      pozostaje na cmentarzu przez wieki podziwiany jak bardzo dana osoba
      byla "kochana" lub zamozna przez co zsluzyla sobie na taki bogaty grob.

      > Śmieszą mnie puste grobowce z gotowymi tablicami i tylko datą
      > śmierci do wypełnienia. Jakoś w inną drogę do nieśmiertelności wierzę.< bepeef

      Mnie tez takie mysli kiedy chodzily po glowie, bo w mlodym wieku czlowiek nie
      mysli o tym dniu swoijej smierci, bo jestesmy niezniszczalni. Ale czesto sie
      zdarza, ze umiera czlowiek i dowiadujemy sie, ze nie ma go kto pochowac, bo
      rodzine na to nie stac a pogrzeby sa dosc kosztowne. Przygotowanie chocby
      miejsca na cmentarzu dla siebie i ewentualnie dla rodziny jest zwykla
      zapobiegliwoscia madrej glowy rodziny. A brak funduszy a pogrzeb taty czy mamy
      wcale nie jest takim smiesznym zwlaszcza w takiej chwili.

      Mnie sie wydaje, ze te grobowce to nie "niesmiertelnosc" maja na uwadze a
      raczej kult przodkow swoich, jako ze smierc jest czescia naszego zycia, bo
      filozoficznie nie ma jednego bez drugiego.
      • foxal Re: kult przodkow naszych a nie grobu 17.02.04, 16:14
        Nie wiem jak kosztowny jest pogrzeb w Polsce, ale w Kanadzie jest to zabawa
        dosc kosztowna i moze wynosic od min. $ 3000.00 do kilkunastu 20 30 tys.

        Moj kuzyn zmarl nagla smiercia (samochod go przygniotl podczas wymiany oleju
        przed domem) to zona wyprawila mu taki pogrzeb, ze nawet krolowa angielska y
        sie nie powstydzila. Impreza kosztowala $19 tysiecy dolarow. Wg mnie to
        przesadzila, ale ponoc mial dobre ubezpieczenie na zycie a mlody byl 40 lat.

        W sytuacji naglej smierci glowy rodziny to brak jakiegokolwiek zabezpieczenia
        finasowego jest rowniez tragiczne jak sama smierc. I jak sie nie przewiduje
        wczesnie to problemy sie pietrza a samym placzem i zgrzytaniem zebow nic nie
        zalatwimy.

        Tu wiekszosc cmentarzy to sa takie duze trawniki z plytkami plaskimi w ziemi
        wstawionymi tak, aby trawe mozna bylo pielegnowac kosiarka. Oprocz takich
        robia "mauzolea" gdzie buduja krypty na wielkosc dla dwu osob i normalnej
        trumny, albo male krypty na urny rowniez dwie w jednej takiej krypcie. Taka
        zabawa kosztuje dosc duzo od $2,000 dla urny do &6,000 dla jednej trumny i w
        tym koszcie nie ma ceremonii pogrzebu lub kremacji, ktora kosztuje oklo $500,00

        A trumny to tu sa rowniez jak meble w Luwrze od $2 tys do $ 8 tys. oraz
        przygotowanie cisla i tp t raem jest impreza, na ktora nie kazdego stac jak
        chce sie zrobic zmarlemu wdzieczna przysluge.
      • em_em Re: kult przodkow naszych a nie grobu 17.02.04, 16:49
        foxal napisał:

        > Mnie sie wydaje, ze te grobowce to nie "niesmiertelnosc" maja na uwadze a
        > raczej kult przodkow swoich, jako ze smierc jest czescia naszego zycia, bo
        > filozoficznie nie ma jednego bez drugiego.

        spójrzmy na temat z zupełnie innej strony - lubię piękne, stare cmentarze,
        nawet te trochę zaniedbane, nawet te bardziej zaniedbane - nad głowami szumi
        cicho "memento mori" - na tablicach czytamy tylko o nieodżałowanych, niewiele
        jest lepszych miejsc do zamyślenia, zatrzymania się
        skąd wytrzasnąć ten nastrój na trawniku róniuteńko przyciętym kosiarką
        • marialudwika Re: kult przodkow naszych a nie grobu 17.02.04, 17:36
          Piekne sa Powazki..Okolice IV Bramy.
          ml
        • wedrowiec2 Re: kult przodkow naszych a nie grobu 17.02.04, 17:42
          Co innego stare cmentarze z ich pełnym melancholii nastrojem i pradzwimymi
          dziełami architektonicznymi, a co innego rzeczywistość. Można, mając dużą
          rodzinę, budować grobowce, wiedząc, że ktoś będzie pamiętał, dbał. Niestety nie
          zawsze tak jest...
      • ewelina10 Re: kult przodkow naszych a nie grobu 17.02.04, 18:28
        Oczywistą rzeczą jest, że czci się zmarłych, zaś groby są tylko symbolem
        naszego szacunku dla zmarłych.
        Najczęściej jednak "wystawny" grób nie jest odzwierciedleniem naszej miłości do
        zmarłego, ale przejawem miłości własnej i chęci pokazania się znajomym z
        zasobności portfela.
        Stare cmentarze są miejscem do zamyślenia, a niektóre z nich mają znaczenie
        zabytkowe.
        Są również i cmentarze zapuszczone. Obok grobów widać leżące śmiecie, czasami
        podpalane przez nieznanych sprawców, co powoduje wydzielanie się z nich
        gryzącego i śmierdzącego dymu, między grobami brakuje przejść, alejki tonące w
        błocie, zwiędłe kwiaty i stare wieńce z szarfami, zakupione z przeznaczeniem na
        pogrzeb, na których czas dokonał swojego "dzieła" ..... kochanemu....miesiącami
        leżące na grobach przez nikogo nie sprzątane, przewracające się pomniki, które
        czasami pojawiają się w gazetach w kronice wypadków jako przedmiot stanowiący
        zagrożenie dla odwiedzających....
        Równy teren i zasiany trawnik jest łatwiejszy do utrzymania porządku na takim
        cmentarzu. A przede wszystkim nie ma możliwości produkcji olbrzymiej ilości ton
        śmieci.
        -
    • omeri Re: kult grobu 17.02.04, 16:31
      Lepiej jednak samemu zawczasu zadbać i o to miejsce ostatniego spoczynku.
      Rozumiem te puste groby z tablicami tylko do uzupełnienia. Nie każdy ma dużą
      rodzinę.
      • wedrowiec2 Re: kult grobu 17.02.04, 16:40
        Każda osoba pracująca lub pobierająca świadczenia z ZUS, po smierci otrzymuje
        (a raczej jej potomkowie) tzw. zasiłek pogrzebowy w wysokości 4320 zł. Kwota ta
        starcza albo na normalny pogrzeb (nie mówię o dębowych trumnach z mosiężnymi
        okuciami) albo na kremację (która jest tańsza).
      • alfredka1 Re: kult grobu 17.02.04, 18:16
        Kochani, ten temat jest . niestety, zawsze na czasie.0 wszystkim przecież można
        rozmawiać z przyjaciółmi, a za takich Was uważamy, chociażby dlatego że
        przyjeliście nas do swego grona /do parlamentu europejskiego już nie chcieliby
        nas smile))/. Wracam do tematu: postanowiliśmy z Wodnikiem ,że gdy już się stanie
        co ma się stać /ładnie, co?/ to: kremacja, pożegnanie na Wiktorówkach, a potem
        rozsypać to co z nas zostanie po "wierskak". Uściski
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka