fedorczyk4
19.04.10, 21:22
Tematy tabu, słowa tabu. Wydaje mi się (podkreślam że być może tylko
tak mi sie wydaje)że dla mnie nie istnieją. Jedyna rzecz do której
bronię dostępu, ale to nie jest tabu, to moje własne "cierpienia".
Specjalnie użyłam cudzuysłowu (cudzysłowia?), bo to co dla mnie może
być cierpieniem, dla kogoś innego może być pestką, miętą z bubrem i
pewnie całkiem słusznie.
Bardzo nie lubię tego pojęcia i tego co za nim idzie (ciągnie się) w
naszej kulturze.
I dodam że znam etymologię pojęcia i nie o nią mi chodzi. Chodzi mi
o to co my zrobilismy z nim w naszej judeochrześcijańskiej kulturze.