Dodaj do ulubionych

CZAS I PUNKTUALNOSC

07.03.04, 16:35
Mamy temat LUSTRO, ktore od praktycznej niezbednosci dla jednych, przechodzi
w nadmierna proznosc przegladania sie dla drugich. Jak by na to nie patrzyl
(w niego nie patrzyl) to jest potrzebne, bo mozemy sami siebie zobaczyc - ale
czy tak naprawde widzimy siebie jakimi jestesmy? Oto jest pytanie.

Do podobnych tematow jest CZAS i nasza punktualnosc - czy zawsze zdazacie ze
swoimi zobowiazaniami wobec innych, w rodzinie czy w pracy? Czy nieustannie
zle szacujecie niezbedny czas na wykonanie swoich zobowiazan i jestescie
ciagle do tylu.

Czy przychodzicie punktulanie na umowione spotkania towarzyskie, czy
zawodowe, czy tez zawsze macie poslizg. Jesli macie poslizgi, to jakie
usprawiedliwienia wam wychodza - tzn ludzie je kupuja, bez ironicznego
usmieszku na twarzy?

Ja np. nigdy sie nie lubilem spozniac i bardzo rzadko mi sie to zdarza, zebym
nie zdazyl na czas, nawet jak to wymaga wielogodzinnej podrozy samochodem. W
ten sposob odpada mi tlumaczenie sie dlaczego tak sie stalo.
Moja zona natomiast to jeszcze nigdy nie zdazyla na umowiaona godzine i ja
zawsze czekam, az sie, jak ja to mowie "wypindruje" i powie : no to jestem
juz gotowa i mozemy jechac. Jak juz wyjdziemy z domu to zawsze sie oglada,
czy zamknelismy drzwi. Czasami to nie wierzy sobie i wraca sie, zeby
sprawdzic. Natomiast jest bardzo nietorencyjna jak sama musi na cos lub kogos
poczekac.
Obserwuj wątek
    • warum Re: CZAS I PUNKTUALNOSC 07.03.04, 17:24
      Tez naleze do klubu solidnych. Nie spozniam sie, przewiduje / z
      uwzglednieniem "nieprzewidzianych okolicznosci"/ czas potrzebny na dotarcie i
      nie zdarza mi sie nie dotrzec na umowiona pore. Szanuje czas swoj i innych.
      Wkurza mnie u kogos zwlekanie do ostatniej chwili z wyjsciem / ja nawet wole
      chwile byc "przed" / a jeszcze bardziej zlosci mnie , gdy ludzie spozniaja sie
      na spotkanie celowo. Bo... mysla,ze wtedy maja odpowiednie wejscie / albo nie
      chca byc pierwsi/. Takich spisuje na straty.
      • ada296 Re: CZAS I PUNKTUALNOSC 07.03.04, 17:34
        nie umiem się spóźniać
        raczej będę czekać akademicki kwadrans przed spotkaniem niż przyjdę za późno
        złoszczę się gdy ktoś się spóznia
        zwłaszcza w dobie telefonów komórkowych
        rozumiem, że można utknąć w korku ale wtedy trzeba zadzwonić
        jak napisała Warum - szanuję czas swój i innych
        ale mam bliską osobę, dla której "będę o 15" oznacza "będę o 17"
        powinnam się już do tego przyzwyczaić ale za każdym razem wściekam się po prostu

        pozdrawiam

        Ada
      • instant Re: CZAS I PUNKTUALNOSC 07.03.04, 17:40
        Może zabrzmi to paradoksalnie, ale juz parę razy obiecałam sobie, ze zaczne
        walczy ze swoja...punktualnoscia. Wynioslam ją z domu, tak mnie wychowano, by
        szanować czas innych ludzi, ale niestety, coraz cześciej sie zdarza, że ludzie
        nie szanują mojego czasu. Zawsze, a zwłaszcza, gdy mam dojechać na jakieś
        spotkanie komunikacją miejską, czy samochodem w godzinach szczytu, wychodzę z
        domu z kilkunastominutowym zapasem. Jak autobus mi sie spożni inwestuję w
        taksówkę, żeby tylko dojachać na czas, żeby nikt na mnie nie musiał czekać. I
        co? W większości wypadków to i tak ja muszę czekać, nawet, jak dotrę spóźniona
        o 5-10 minut, nawet jak ktoś ma bliższy, czy wygodniejszy dojazd.A najgorsze
        jest to, że juz chyba nikt sie tym nie przejmuje, rzuci niedbałe "przepraszam"
        i przechodzi nad tym do porządku dziennego.
        Albo inny, równie wnerwiający obyczaj, ostatnio dośc powszechny:
        Dzwoni do mnie człowiek z jakąś sprawą, zwykle w swoim własnym interesie, nagle
        musi przerwać rozmowę, bo zadzwonila komórka, telefon na drugiej linii, czy coś
        innego, ważniejszego od sprawy, jaką do mnie ma oderwało go od rozmowy. Zwykle
        pada wtedy hasło "oddzwonię za chwilę, czy za pare minut". I zwykle nie
        oddzwania, a ja nie wiem, czy mam warowac przy telefonie, czy poczekać z
        wyjsciem z domu, czy zabrac telefon ze soba do wanny, czy kłaść się spać,
        ryzykując, ze za chwilę mnie obudzi, bo jakoś nie potrafię tak zwyczajnie
        tego "olac". Znacie to?
        • ada296 Instant 07.03.04, 17:45
          miałam kiedyś podobne dylematy
          ale doszłam do wniosku, że nie mam do spełnienia misji czynienia dla wszystkich
          dobra
          jeśli ktoś ma interes do mnie na pewno mnie znajdzie
          staram się wiec nie przejmować takimi sytuacjami i je olewam
          • instant Re: Instant 07.03.04, 17:56
            No widzisz, to jestes o jeden etap wyżej smile. Ja dopiero sie uczę asertywności
            w takich przypadkach i prawdę mówiąc nigdy nie była ona moją mocną stroną. Nie
            jest to jednak u mnie poczucie misji, tylko raczej pewne odruchy zakodowane we
            mnie przez rodzicow we wczesnym dziecinstwie. Do dzis z niektorymi nie moge
            sobie dac rady, chociaz calkiem nie przystają do świata, w jakim zyję.
        • ewelina10 Re: CZAS I PUNKTUALNOSC 07.03.04, 18:14
          instant napisała:
          >(.....) musi przerwać rozmowę, bo zadzwonila komórka, telefon na drugiej
          linii, czy.....
          Wyznaję zasadę - Ty masz interes do mnie, więc to Twój problem, jak mnie
          znajdziesz wink
          Trudniej jest, kiedy ja inicjuję rozmowę. W tej sytuacji oceniam, na ile jest
          ona dla mnie ważna wink

          Foxal pisząc o swojej żonie przypomniał mi kilka faktów przezorności.
          Moja mama przed wyjściem z domu musi sprawdzić przezornie wszystkie urządzenia,
          które mogą spowodować ewentualną katastrofę: kurki gazowe, gniazdka sieciowe,
          krany, a po zamknięciu drzwi na klucz obowiązkowo musi jeszcze kilka razy
          pociągnąć klamkę wink
          Wczoraj towarzyszyła mi młoda dziewczyna. Kiedy zdalnie zamknęłam zamek drzwi
          swojego samochodu, ona musiała jeszcze pociągnąć za klamkę, aby upewnić się,
          czy aby.... wink
    • omeri Re: CZAS I PUNKTUALNOSC 07.03.04, 19:59
      Cenię swój czas i czas innych. Nie umiem się spóznić i nie toleruję tego u
      innych, jesli chodzi o sprawy zawodowe, prywatnie dopuszczam kwadrans
      akademicki.
    • witekjs Re: CZAS I PUNKTUALNOSC 07.03.04, 20:07
      Dobrze, że się z Wami nie umawiam na randki, bo niestety nie jestem taki
      idealny...
      Bardzo pilnuję się, ale "nobody`s perfect" crying

      Pozdrawiam mimo to, bardzo ciepło. Witek
      • bodzio49 Re: CZAS I PUNKTUALNOSC 07.03.04, 20:32
        Wiedziałem, że jesteście dziewczyny wyjątkowe ale, że aż tak??? Tyle wyjątków
        naraz w jednym miejscu wink
        • wedrowiec2 Re: CZAS I PUNKTUALNOSC 07.03.04, 20:38
          To już nie wyjątek, a reguła - ja tez jestem punktualna. Mam to wyniesione z
          domu, a poza tym praca wymaga ode mnie szacunku dla czasu innych ludzi. Wiedząc
          czym zajmują się współpracownicy zdaję sobie sprawę, że ważne powody mogą ich
          zatrzymać i zawsze taki wariant biorę pod uwagę w planach. Spóźniania się w
          życiu prywatnym nietoleruję.
          • witekjs Re: CZAS I PUNKTUALNOSC 07.03.04, 20:45
            wedrowiec2 napisała:

            > To już nie wyjątek, a reguła - ja tez jestem punktualna. Mam to wyniesione z
            > domu, a poza tym praca wymaga ode mnie szacunku dla czasu innych ludzi.
            Wiedząc
            >
            > czym zajmują się współpracownicy zdaję sobie sprawę, że ważne powody mogą ich
            > zatrzymać i zawsze taki wariant biorę pod uwagę w planach. Spóźniania się w
            > życiu prywatnym nietoleruję.

            Czy palenia też nietolerujesz ??
            Coś sie obawiam, że mnie wkrótce wysiedlicie do ryczacych czterdziestek, albo
            jescze dalej sad(

            Witek {:-{(=
            • wedrowiec2 Re: CZAS I PUNKTUALNOSC 07.03.04, 20:49
              witekjs napisał:

              > Czy palenia też nietolerujesz ??
              > Coś sie obawiam, że mnie wkrótce wysiedlicie do ryczacych czterdziestek, albo
              > jescze dalej sad(
              >
              > Witek {:-{(=

              Bądź spokojny, nigdzie nie zostaniesz deportowanysmile Nie palę, nie toleruję,
              ale też nie nalegam na rzucenie palenia przez osoby palące.
              Ryczące Czterdziestki, te prawdziwe są bardzo atrakcyjne. Syn jednej z naszych
              współforumowiczek własnie wrócił z wyprawy w tamte regiony.
          • marialudwika Re: CZAS I PUNKTUALNOSC 07.03.04, 20:47
            Bylam i jestem chorobliwie punktualna,u innych toleruje przyslowiowy kwadrans
            akademicki.Pozdro
            ml
            • mammaja Re: CZAS I PUNKTUALNOSC 07.03.04, 20:58
              Ja tez bylam wychowana ,ze nie nalezy sie spoznic.W harcerstwie umawialam sie
              z moimi dziewczynkami np. 3 minuty po godz. i milo bylo jak 2 po osoby zblizaly
              sie do siebie. Potem nadszedl taki okres,ze mialam na glowie male dzieci i
              chora starsza osobe, ktora moze podswiadomie opozniala moje wyjscia z domu,w
              kazdym razie czesto tuz przed wyjsciem wydarzalo sie cos,co mnie zatrzymywalo.
              Przezywalam upokorzenia spozniajac sie nie ze swojej winy.Dlatego zrobilam sie
              ciut bardziej wyrozumiala - ale jezeli jest spotkanie kilku osob i czekaja na
              kolejna osobe 10 minut ,to zawsze mowie czekamy tu np.50 minut (5 x 10).Polacy
              sa nie punktualni,a koszmarem wszystkich zbiorowych wyjazdow wycieczkowych jest
              czekanie na osoby ,ktore zawsze sie spozniaja. Wiadomo,ze autokar raczej nie
              odjedzie,ale jest to bardzo niemile. Na koncu dodam,ze dziwnie mi sie wydluza
              czas samoorganizacji. Ale to juz jest moj problem i podobno bedzie jeszcze
              gorzej przy 70+.
    • dado11 Re: CZAS I PUNKTUALNOSC 07.03.04, 21:24
      Kiedys bylam ortodoksyjnie punktualna i irytowalo mnie spoznialstwo innych. Teraz, mowiac
      oglednie, zaczelo mi to wisiec. I tak ta moja punktualnosc nikomu nie byla potrzebna, a czasem
      nawet bywala krepujaca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka