Dodaj do ulubionych

mamuska...

02.07.10, 09:12
Od kilku miesięcy spotykam się z 42 letnim facetem. Dobrze mi z Nim.
Chcieliśmy pojechać na parę dni na wakacje. Ale Jego mamuśka
(moherowy beret) miała wczoraj operację (nic wielkiego!) i niestety
plany legły w gruzach. Mam wrażenie, że ona by wszystko zrobiła,
żeby nie puścić synka na te parę dni ze mną. Zastanawiam się, co z
tym fantem począć. Może Wy macie jakieś pomysły...
Obserwuj wątek
    • mammaja Re: mamuska... 02.07.10, 11:36
      No, niestety facet musi sie przełamać i czasami stawic odpor
      mamusce. Inaczej zostanie sam ,kiedy mamska odejdzie. Mam taki
      przypadek w rodzinie - drapieznego pilnowania synka. mamuska wliala
      teksty typu " To pani tez nalezy do adoratorek mojego syna?" Do
      sympatycznej pani, ktora przyszla w odwiedziny. Albo nagle zmieniala
      plany wyjscia z domu, chociaz byla juz w plaszczu, kiedy wpadlam z
      sympatyczna przyjaciolka smile
      Zastanow sie czy potrafisz to przetrzymac!
    • loczek62 Re: mamuska... 02.07.10, 12:02
      IMHO w Twoim przypadku jak i w każdym podobnym jest tylko jedna opcja. Przeciąć
      pępowinę teraz i gwałtownie. Jeśli tego nie zrobisz teraz to później będzie już
      tylko gorzej....
    • sarna381 Re: mamuska... 02.07.10, 14:03
      dziękuję za odpowiedzi! Wiecie, ona w czasie odwiedzin powiedziala,
      mu, że ma jechać i to jest OK. Ale on do mnie zadzwonił i zapytał,
      co robimy... jakby nie umiał sam powziąć decyzji, trochę mnie to
      załamuje, ale może to ja szukam dziury w całym. Ustaliliśmy już nowy
      termin... Dziękuję za odpowiedzi!
      • mammaja Re: mamuska... 02.07.10, 14:19
        Zapraszamy do bywania na forum smile
    • ewelina10 Re: mamuska... 02.07.10, 16:25
      No cóż, okazało się, że to nie winna mamuśka. Może partner nie ma ochoty na wyjazd, ot co.
      • en.ej Re: mamuska... 02.07.10, 21:20
        Mamuśka zawsze mówi tak, żeby nie było na nią.
        Mojego grubego przeniosła na drugi koniec Polski,żeby go uchronić przed
        mezaliansem, który po zapoznaniu się trochę z historią rodu to ja popełniłam smile
    • monia.i Re: mamuska... 03.07.10, 01:10
      A czy mamuśki operacja nie była jakoś wcześniej zaplanowana? No i w
      sumie może niewielka - ale jeśli z narkozą i tak dalej...ja chyba
      też wolałabym być na miejscu, gdyby to o moją chodziło. Być może
      również nie jestem odpępniona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka