25.03.04, 10:25
Często jest mowa o kobiecej intuicji. A ja zapytam się o telepatię.
Bardzo często mi się zdarza, że żona dokładnie czyta moje myśli i odwrotnie.
Czasami podchodzę do telefonu chcąc zadzwonić, a w tym momencie on już dzwoni
i zgadnijcie kto jest po drugiej stronie?. Nie są to oczywiście jedyne
przypadki, czasami odpowiadam na pytanie zanim ono jeszcze głośno padnie.
Czy wy też macie podobne zdarzenia?
Obserwuj wątek
    • edeka5 Re: Telepatia 25.03.04, 10:41
      Mi się zdarza, że nucąc sobie coś w głowie słyszę za chwilę to w wykonaniu
      mojego męża.
      • lablafox Re: Telepatia 25.03.04, 10:49
        Mamy , mamy , i już to kiedyś omawialiśmy , co nie znaczy ,że nie powinniśmy to
        tego zjawiska powracać.
        Lx
      • marialudwika Re: Telepatia 25.03.04, 10:50
        Telepatia istnieje,czesto ,zanim podniose sluchawke ,wiem kto dzwoni.Albo,gdy o
        kims mysle-dzwoni.Wiem,co kogos gnebi etc.,etc.Pozdro
        ml
        • kanoka Re: Telepatia 25.03.04, 11:37
          Nie wierzę w telepatię, chociaż jednocześnie jestem zafascynowana całą
          metafizyką, do której należy przecież i telepatia.
          To co odbieramy, jako kontakt telepatyczny, jest wg mnie częstym, wzajemnym
          myśleniem o sobie ludzi sobie bliskich, podobieństwem myśli i zachowań, oraz
          upodobań wynikających z razem przeżytych lat. Z tego co czytałam, nie udało się
          naukowo udowodnić kontaktu telepatycznego, chociaż były tym zainteresowane
          służby wywiadowcze ZSRR i USA. Na badania w tej dziedzinie oba państwa wydały
          kupę szmalu z zerowym rezultatem.
          pozdrawiam
          knk
          • liloom tak, to ciekawe... 25.03.04, 12:20
            Mnie tez to strasznie interesuje i tez zauwazylam, ze czasem wiem kto dzwoni,
            jesli jest to ktos bliski, lub ze myslimy to samo – nawet nie tylko z kims
            pokrewnym „krwia“ (mama, corka), ale takze maz. Mowie, ze to telepatia, ale tak
            naprawde przeciez „wychowujemy sie“ na taki sam sposob myslenia. Jesli jest to
            z mezem to tym lepiejJ
            W ramach rodziny zdarza sie podobno czesto. Mamy przypadki snow o drugiej
            osobie, jakby w ramach przekazywania informacji, ze cos sie dzieje. Wam napewno
            tez sie to zdarzalo. Nawet taki przypadek, ze ktos umiera i sie o tym wie. A
            raczej czuje. Mialam tak w styczniu tego roku, kiedy ktos mi wyslal smsa o
            smierci bliskiej osoby, sms nie dotarl, ale ja i tak „wiedzialam“ bo snila mi
            sie ta osoba w taki przedziwny i specyficzny sposob, ze gdy obudzilam sie bylo
            to dla mnie ewidentne, ze cos sie stalo.
            Czasem wiem co ktos powie, tak jakbym juz to przezyla (deja vu czy telepatia?),
            ale to juz powoli inny temat.
            Ale prawdziwa telepatia to chyba jeszcze cos innego. Kto wie o czym teraz
            mysle???wink
            • lablafox do liloom 25.03.04, 12:50
              O ciastku i kawie - takie coś mi się pomyslało gdy skończyłam czytać twój post.
              Telepatia nie wystepuje często między osobami obcymi,tak więc byłoby to bardzo
              trudne doswiadczenie - Ty i my - poprzez kontakt forumowy , po tak krótkiej
              znajomości.
              Lx
            • marialudwika Re: tak, to ciekawe... 25.03.04, 13:58
              Mialam sen o pewnej znajomej,z Warszawy tutaj w A.Wiedzialam,ze cos z nia sie
              stalo.Nastepnego dnia rano dostalam wiadomosc,ze umarla.POzdro
              ml
              P.S.Sa rzeczy,ktorych nie mozna udowodnic a jednak istnieja.
              • petromin Re: tak, to ciekawe... 25.03.04, 14:08
                Ja przed maturą (7 miesięcy) miałem sen, w czasie którego widziałem dokładnie
                pytania i co także ważne ocenę z polskiego. Myślę, że wówczas jeszcze nikt tych
                pytań nie ustalił, a pojawiły się dokładnie takie. I tu myśl mogła wyprzedzić
                swój czas. Potem prawie dokładnie sytuacja powtórzyła się z egzaminami
                wstępnymi. Takie sytuacje chyba jeszcze trudniej jest udowodnic naukowo a
                zaistniały w rzeczywistości.
                Sam teraz pracuję naukowo i wiem jak muszę wszystko udokumentować, ale to na
                szczęście inna dziedzina.
    • oqo Re: Telepatia 25.03.04, 14:24
      chętnie wezmę udział w ewentualnym eksperymencie ....( brak potwierdzenia nie
      jest dowodem nieistnienia)....zaryzykuję teścik : ( ) jaka cyferka od
      0 do 9 znajduje się w nawiasie? .proszę nie podawać odpowiedzi tylko gdzieś
      sobie zapisać.ja ją podam około 21. proszę nie pękać ze śmiechu - porażkę
      zniosę dzielnie.
      • kanoka Re: Telepatia 25.03.04, 15:01
        Masz rację - grunt to naukowe podejście do sprawywink).
        Proponuję osobno obliczyć statystykę dla wyników osób które znasz dobrze i dla
        tych, które znasz słabo. Ja zgłaszam się jako osoba mało Ci znana, bo nowa.
        Teraz sie WCZUWAM........
        I już mam ()
        Zapisuję na kartce i czekam na 21.
        Ale jeszcze wydaje mi się, że eksperyment powinnien być poprzedzony "próbą
        zerową", bo może jako jakś tam populacja, na pytanie; "pomyśl sobie jakąś
        liczbę" 70% pytanych osób poda tą szmą liczbę X?
        Czy pomyślałeś o tym?
        pozdrawiam
        knk
        • em_em Re: Telepatia 25.03.04, 16:13
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12248&w=7967409
          nie żeby "wytykać" wink - ale chciałam jeszcze raz opowiedzieć swoją przygodę z
          telepatią(?) - to było naprawdę niesamowite przeżycie
          • marialudwika Re: Telepatia do em_em 25.03.04, 16:47
            • instant Re: Telepatia 25.03.04, 18:44
              Trzy zdarzenia, ktorych nie potrafie do dzis racjonalnie wytlumaczyc:
              1. Poczatek lat '90, pracowalam wowczas w pewnej redakcji z kolezanka, nazwijmy
              ją Ewa. Wiedziałam , ze jej ojciec choruje na raka, jednak wlasnie wyszedl ze
              szpitala, gdzie stan jego ulegl znacznej poprawie. Ktoregos dnia obudzilam sie
              wczesniej, niz musialam i pierwsza, natretna mysl: "Ojciec Ewy nie zyje".
              Poszlam do pracy, jej jeszcze nie bylo, ale zawsze przychodzila dosc pozno,
              wiec nikt nie zwrocil na to uwagi. W koncu, kolo poludnia przyszla do mnie p.
              dyrektor z pytaniem, dlaczego jeszcze nie ma Ewy. Bylam pochlonieta jakas
              pisanina i nagle, jakby bez udzialu mojej swiadomosci wypowiedzialam
              zdanie: "Ojciec jej zmarl dzis w nocy, wiec pewnie nie przyjdzie". Za chwile
              zadzwonila ona sama z taka wiadomoscia.
              2. W poprzednim miejscu zamieszkania mialam na pietrze dwie, dosc
              zaprzyjaznione sasiadki. Jedna z nich (pani M.), byla zwawa 70 latka. Po
              wyprowadzce nie utrzymywalysmy ze soba kontaktu, poza przypadkowymi spotkaniami
              w jakims sklepie, czy na ulicy. I oto 3 lata po zmianie mieszkania, ogladajac
              cos w telewizji, nagle mysl pobiegla do niej. Zadzwonilam do tej drugiej
              sasiadki, jakby nigdy nic, z pytaniem "co slychac". Jej pierwsze slowa
              brzmialy: "a skad sie dowiedzialas, ze pani M. dzis umarla?"
              3. Z matka mojego ex meza nigdy nie mialam dobrego kontaktu, wlasciwie byla
              calkiem dla mnie obca osoba, zreszta dla niego raczej tez. BYla wowczas w
              szpitalu, jej stan byl dosc kiepski, ale nie krytyczny. Tej nocy do pozna
              czytalam w lozku, maz juz zasnal. Nagle "cos" kazalo mi odlozyc ksiazke i
              pogladzic go po rece ze slowami :'Biedna sierotka". Przebudzil sie na chwile,
              bo uslyszal to przez sen, ale go uspokoilam, ze gadam do siebie, wiec spal
              dalej. Spojrzalam na zegarek. Wczesnie rano zadzwonil tesc w wiadomoscia, ze
              wlasnie o tej porze umarla.
              P.S. Nigdy nie zdarzylo mi sie doznac podobnego "objawienia" w przypadku osob
              bliskich, ktore kochalam, czy z ktorymi bylam zwiazana emocjonalnie, ani w
              przypadku smierci naglej, ani takiej, ktora wczesniej, czy pozniej musiala
              nastapic, np. po dlugotrwalej chorobie, czy z racji sędziwego wieku.
      • omeri Re: Telepatia 25.03.04, 18:36
        Zapisałam mój typ i czekam zniecierpliwościa 21ej.
        • marialudwika Re: Telepatia 25.03.04, 18:38
          I ja zapisalam.Pozdro
          ml
          • kanoka Re: Telepatia 25.03.04, 19:03
            Ja zapisałam dwie cyfry :
            -pierwszą, która mi "odruchowo" przyszła do głowy, ale może to jest ta, co ją
            każdy pomyśli na hasło "pomyśl sobie jakąś cyfrę"
            - drugą po "Wmyśleniu" - ciekawa jestem, co wyjdziesmile)).
            knk
            • bodzio49 Re: Telepatia 25.03.04, 19:15
              Coś w tym jest z pewnością. Głodny, niby nieznajomy a 2 razy przypominał mi o
              ciepłych skarpetach. Skąd on wiedział, że ja nie znoszę skarpet? W dzieciństwie
              dostawałem gęsiej skórki jak wkładałem. Wciąż była o to wojna smile
              • wedrowiec2 Re: Telepatia 25.03.04, 19:58
                Em-em przypomniała,że juz był taki wątek, ale jest to temat rzeka, więc wkleję
                swoje poprzednie opowieści i zaraz przystąpię do następnychsmile
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12248&w=7967409&a=7974368
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12248&w=7967409&a=7972849
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12248&w=7967409&a=7975092
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12248&w=7967409&a=7975365
                Często wiem, czuję i widzę więcej niż inny, normalni ludzie. Nie zawsze jest to
                przyjemne.
                • em_em Re: Telepatia 25.03.04, 20:33
                  wedrowiec2 napisała:

                  > ...wkleję swoje poprzednie opowieści i zaraz przystąpię do następnychsmile

                  bardzo Cię przepraszam - czemu każdy z czterech linków otwiera mi dokładnie to
                  samo ?
                  • wedrowiec2 Re: Telepatia 25.03.04, 20:47
                    Nie wiem, moja moc jasnowidzenia nie objęła jeszcze Twojego komputera. U mnie
                    otwierają się cztery różne opowieści.
                    Opowieść piąta. Wiosną, dwadzieścia lat temu, stałam się nagle niespokojna,
                    zniecierpliwiona, pracy nie mogłam sobie znaleźc miejsca. Akurat miałam dyżur w
                    szpitalu, zachowywałam się jakbym czekała na pzyjazd ofiar wybuchu, wypadku,
                    podrywałam się na przyjazd każdej karetki. Trwało to trzy dni i nagle minęło.
                    Po kolejnych dwóch dniach telefon - dzwoni mój tata, który według wszelkiego
                    prawdopodobieństwa powinien być gdzieś na Atlantyku. Okazuje się, że na morzu
                    dostał ciężkiego ataku wyrostka robaczkowego, stan był bardzo ciężki. Do
                    najbliższego portu prawie cztery dni drogi, a statkowy lekarz był pediatrą
                    (albo laryngologiemsmile). Kanaryjska słuzba zdrowia trzymała w gotowości
                    helikopter, ale wyduszono wszystkie siły z maszyny i dowieźli tatę do Las
                    Palmas. Natychmiastowa operacja uratowała mu życie.
                    To były oczywiście te dni, gdy ja nie wiedziałam co ze soba zrobić.
                • mammaja Re: Telepatia 25.03.04, 20:34
                  Wlasciwie we wresniu nie chcialam pisac o tym,ale temat wrocil.Otoz ja mam
                  nardzo silne wrazenia "deja vu". Otoz ja snie sytuacje,ktore wydarzja sie
                  czasem za kilka lat. Ostatnio mialam tak silne przezycie,ze ja juz drugi raz
                  przerabiam sytuacje w ktorej uczestniczylo zreszta kilka osob. Bardzo trudno
                  jest to komukolwiek wytlumaczyc i przekazac co sie wtedy odczuwa.
                  Natomiast moja corka jest czarownica albo medium i wie co sie stanie za
                  chwile,albo co ktos powie. Tez tego nie rozumiem. Natomiast mialam takie
                  niesamowite przezycie - w nocy obudzil mnie bardzo wysoki
                  dzwiek,jednostajny,jakby wydawany przez jakies urzadzenia.Dzwiek byl wszedzie i
                  nie moglam zlokalizowac zrodla.Myslalam ,ze moze cos sie dzieje z piecem
                  c.o.,zeszlam do piwnicy, otwieralam okna zeby sprawdzic czy to z zewnatrz -
                  dzwiek nadal byl o rownym natezeniu , dosc cichy ,ale sidrujacy w uszach.Po
                  okolo pol godzinie zniknal. Nazajutrz dowiedzialam sie ze ktos bardzo mi bliski
                  mial w tym czasie powazny wypadek,ktory omal nie skonczyl sie tragicznie.
                  • ewelina10 Re: Telepatia 25.03.04, 20:41
                    Trochę się zaczęłam bać....
                    Czytam sobie Was i trochę zazdroszczę, nigdy nie miałam takich doznań w życiu.
                    Nie oznacza, że nie ogarniają mnie przeczucia. Raz się sprawdząją innym razem
                    nie, raczej traktuję to jako zbieg okoliczności.
                    Po tym, co tutaj czytam, dostaję trochę gęsiej skórki...
                    • wedrowiec2 Re: Telepatia 25.03.04, 20:49
                      Nie zazdrość Ewelino, czasami lepiej jest żyć w nieświadomościsad
                      • oqo Re: Telepatia 25.03.04, 21:04
                        w nawiasie zamknąłem cyferkę 8 .
                        • wedrowiec2 Re: Telepatia 25.03.04, 21:07
                          Niewiele pomyliłam się 7+1=8smile
                          • kanoka Re: Telepatia 25.03.04, 21:11
                            U mnie podwójne pudło!
                            Częsta cyfra, która pierwsza przyszła do głowy = 3
                            Pomyślana/wczuta = 2
                            Nie nadaję się na telepatkę - może dlatego, że nie wierzę w telepatię wink).
                            knk
                            • bodzio49 Re: Telepatia 25.03.04, 21:22
                              U mnie też podwójne pudło. Najpierw pomyślałem o 4 poptem, myśląc o
                              tym "chodziła" za mną 11. A już myślałem, że ukręcimy jakiegoś totka he, he.
                              Ale słyszałem, że inensywne myślenie w grupie w jakiejś intencji daje
                              niesamowite wynki.
                              A może byśmy tak skupili się wszyscy na tym żeby wspomóc np: em-emkę albo
                              Mammaję w celu przewidzenia, skreślenia tych 6 cyferek, hę? W jakiś wybrany
                              dzień o określonej godzinie. Co wy na to?
                            • oqo Re: Telepatia 25.03.04, 21:24
                              jestem załamany , idę sobie strzelić w łeb ( z torebki po cukrze).
                              • bodzio49 Re: Telepatia 25.03.04, 21:33
                                Nie załamuj się. Pozory mylą, powiedział jeż złażąc ze szczotki ryżowej.
                              • kanoka Re: Telepatia 25.03.04, 21:34
                                Nie załamuj się!
                                Po pierwsze - to nie Ty źle nadajesz, ale my źle odbieramywink)
                                po drugie - poczekaj na resztę wyników
                                po trzecie - szkoda torebki....
                                knk
      • bepeef Re: Telepatia 25.03.04, 22:34
        oqo napisał:

        > zaryzykuję teścik : ( ) jaka cyferka od
        > 0 do 9 znajduje się w nawiasie? .

        Pomyślałam "1" wink.
        Telepatia przez szybkę komputera przywodzi mi na myśl tego radzieckiego
        "magika" Kaszpirowskiego wink

        Ludzie na razie przekazują sobie (niektóre) myśli przy pomocy słów. Ale
        przecież mózg człowieka nie jest poznany do końca - więc może są tam jakieś
        odbiorniki bezpośrednie?
        U jednych się uaktywniają, u innych nie...Ciekawe, czy w dalszym procesie
        ewolucji człowieka zdolności telepatyczne przetrwają/rozwiną się , czy raczej
        będą one ulegać zanikowi? Oczywiście - rzecz nie do sprawdzenia, ale...
        Osobiście nie jestem pewna, czy chciałabym, żeby możliwe było "czytanie"
        w myślach, nawet, jeśli jest wiele dobrych tego stron wink
        Chyba nie jestem "medium" - umiem tylko czytać między wierszami i z oczu smile

        B.
    • ewelina10 Re: Telepatia 25.03.04, 21:34
      ... może następnym razem będzie ten "zbieg Okliczności", albo, jak kto woli
      zadziała telepatia. A może, tak jak Wedrowiec stwierdziła, że nie ma czego
      zazdrościć. Przeczucie, niepokoje...to straszna udręka wink
      • omeri Re: Telepatia 25.03.04, 21:40
        Ja odebrałam 7.
        • ada296 Re: Telepatia 25.03.04, 21:49
          ja też siedem smile)
        • ada296 Re: Telepatia 25.03.04, 21:53
          żyje sobie gdzieś spokojnie Mężczyzna Mojego Życia
          spędziliśmy ze sobą przepiękne chwile
          potem nie dbaliśmy o siebie i uczucie gdzieś poszło
          ale sporadyczne kontakty utrzymujemy do dzisiaj
          i świetnie wiemy, kiedy jednemu z nas dzieje się krzywda
          pewnie dlatego, że gdy jest mi źle wołam go w myślach
          on pewnie woła mnie
          to jest szalenie budujące
          taka świadomość, że coś się dzieje źle ale zaraz zadzwoni on i chociaż rzuci mi
          dobre słowo

          pozdrawiam
        • marialudwika Re: Telepatia 25.03.04, 22:44
          I ja "obstawialam" 7!!!
          ml
      • instant Re: Telepatia 25.03.04, 21:45
        Pomyslalam o ósemce. Ale pewnie i tak mi nie uwierzycie wink
        Masz rację, Ewelino, nie ma czego zazdrościc, bo niestety dobre przeczucia
        nader rzadko sie zdarzaja.
        • wedrowiec2 Re: Telepatia 25.03.04, 21:55
          Mamy demokrację! Większość ma rację!
          Skoro trzy osoby pomyślały o liczbie 7, to znaczy, że oqo pomylił się z tą 8.
          Miało być 7.
          • ada296 Re: Telepatia 25.03.04, 22:45
            więc było siedem
            hurrra
            (Oqo pewnie sobie nie radzi z zakresie liczb 1-9)
            smile)))
            • instant Re: Telepatia 25.03.04, 22:49
              To ja ide szukac papierowej torebki smile
          • em_em Re: Telepatia 26.03.04, 06:56
            wedrowiec2 napisała:

            > Mamy demokrację! Większość ma rację!
            > Skoro trzy osoby pomyślały o liczbie 7, to znaczy, że oqo pomylił się z tą 8.
            > Miało być 7.

            cztery - ja też 7 (ale raczej na tej zasadzie o której pisała Kanoka - jest to
            cyfra na którą zawsze stawiam w pierwszej kolejności - natomiast "wczuwając się
            w Oqo - myślałam o 9 - stąd wynika że statystycznie trafiłam tongue_out
    • terem Re: Telepatia 25.03.04, 22:59
      Oj , mamy, pewnie, że tak. O ile odczytywanie moich myśli przez męża mogę
      sobie tłumaczyć długim i intensywnym "współprzebywaniem", to doprawdy nie wiem,
      jak wytłumaczyć moją granitową pewność, że ten dzwonek telefonu zwiastuje tę a
      nie inną osobę. Niby co; inaczej dzwoni? a jednak...
      Że nie wspomnę o sytuacjach, nazwijmy to, kryzysowych, gdy dzwoni ktos bliski i
      pyta, czy wszystko w porządku.
      Mam to też i w drugą stronę, gdy to ja nagabuję bliskich i okazuje się ,że nie
      bez powodu.
      Taaak, to sie zdarza, tylko nie wiem, czy jest to telepatia.
    • bercikowa Re: Telepatia 25.03.04, 23:04
      Właśnie weszłam na to forum, przeczytałam ten wątek i również obstawiłam
      siódemkę
      Pozdrawiam
      • ada296 Re: Telepatia 25.03.04, 23:11
        w siódemkach jest to cóś smile))
        • wedrowiec2 Re: Telepatia 25.03.04, 23:12
          Dlatego pijemy siódmą setkę herbat forumowych.
          • marialudwika Re: Telepatia 25.03.04, 23:22
            Moze powinnismy zajac sie numerologia?To tez ciekawe!!Pozdro
            ml
          • bet-ka Re: Telepatia 25.03.04, 23:23
            Spóźniłam się!
            Taka byłam ciekawa czy wam się uda, że zapomniałam obstawić i przeczytałam do
            końca. Ale w sumie mała strata, bo nawet przeczuć nie mam. Chodzę sobie, takie
            naiwne cielątko, po tym pięknym świecie i nic. Zero. Człowiek ubogi jest, no
            trudno.
      • verbena1 Re: Telepatia 25.03.04, 23:26
        Pomyslalam o osemce!
        Nie mam zdolnosci telepatycznych ale mam niezwykle sny.To sa
        miasta,ulice ,domy ,do ktorych ciagle powracam w snach,mieszkam tam i zyje
        jakby drugim zyciem. Przydarzaja mi sie tam rozne rzeczy,jezdze
        pociagiem,autobusem,sa tam zawsze ci sami ludzie.
        Rano,kiedy sie budze ,potrzebuje dluzszej chwili ,zeby przestawic sie do tego
        realnego swiata, musze sobie powoli przypominac gdzie jestem.
        Czasem boje sie ,ze tam juz zostane.
        a moze teraz snie a tam jest swiat prawdziwy ?
        • ada296 Verbena 25.03.04, 23:31
          mój przyjaciel miał podobnie
          swój świat, który otwierał się przed nim przed zasnięciem
          i nie śnił tak po prostu
          śnił ten swój świat
          czasami opowiadał mi treść tych swoich wizji (nie wiem jak to nazwać)
          pięknie opowiadał smile)
    • liloom Lx i inni 26.03.04, 06:41
      smile
      Nie wiem czy myslalam o kawie i ciastku, ale wydaje mi sie przekazanie mysli
      przez internet jest o tyle utrudnione, ze przeciez nie "cwiczymy" w jednym
      czasie (!)
      • lablafox Re: Lx i inni 26.03.04, 07:10
        A o czym myślałaś? Jeśli to nie tajemnica.
        Lx
        • petromin telepatia i zjawiaka pozazmysłowe 26.03.04, 08:10
          Nie moglem bezpośrednio uczestniczyć w eksperymencie (brak internetu w domu)
          ale gdzieś kolo 22 pomyślałem sobie o 7 i jak widzę wiekszość też, co oczywiści
          może również nic nie znaczyć.
          Moje sny (dziwne? - prorocze?) miały miejsce głównie przed 20 laty. Teraz to
          już obecne sny traktuję jak filmy fabularne, których czasami jestem też
          reżyserem i bohaterem zarazem.
          Dziękuję za przypomnienie archiwalnego wątku - szukałem w wyszkiwarce ale nie
          pod takim hasłem
          • lablafox Re: telepatia i zjawiaka pozazmysłowe 26.03.04, 09:05
            Tez pomyślałam o 7 . Jeżeli tak duzo siódemek sie pojawiło to moze pierwsza
            myślą oqo była właśnie ona?
            Sny z powracającym miejscem miewałam bardzo często do momentu "rozpoznania "
            tego miejsca. O tym jednak później. Teraz nie mam czasu.
            Lx
            • marialudwika Re: telepatia i zjawiaka pozazmysłowe 26.03.04, 09:48
              Ta siodemka,o ktorej tyle osob pomyslalo to moze tez telepatia?Pozdro
              ml
            • instant Re: telepatia i zjawiaka pozazmysłowe 26.03.04, 15:52
              A moze ktos z Was byl po prostu silniejszym medium nadawaczym, niz oqo i to
              on/ona "wyslal/a" do Was tę siódemke?
        • liloom Re: Lx i inni 26.03.04, 11:24
          lablafox napisała:

          > A o czym myślałaś? Jeśli to nie tajemnica.
          > Lx

          Nie tajemnica ale nie pamietamsmile)))))))
        • liloom no zobaczcie:) 26.03.04, 11:25
          Wlasnie wyslalam mojej mamie (przyjezdza do mnie) smsa, ze odbiore ja z pociagu
          z dzieckiem, a ona na to ze jej sie to snilo!
    • pompompom Re: Telepatia 14.07.05, 23:14
      Bardzo ciekawy wątek smile. Miewam czasami dziwne przebłyski "geniuszu"
      jasnowidzenia. To jest jak błysk flesza, krótka myśl. Parę lat temu spotkałam
      kolegę z którym pod koniec podstawówki siedziałam w jednej ławce. Potem każde
      poszło w swoją stronę. Spotkaliśmy się, gadamy siedząc na podwórkowym trzepaku
      i nagła myśl, właśnie jak błysk flesza: on nie umrze śmiercią naturalną, jakiś
      wypadek. Rozstaliśmy się. Minęło od tego momentu kilka lat. Nie myślałam o nim.
      Pewnej nocy śniła mi się szkoła podstawowa. Wchodzę do jakiegoś pomieszczenia,
      a tam na łóżku, które stało po środku, na jego drugim końcu siedzi odwrócona
      tyłem kobiecina w chustce na głowie. Odwraca się i widzę, że zamiast twarzy ma
      trupią czaszkę. Budzę się. Tego dnia dostałam wiadomość, że ten mój kolega
      zginął w wypadku.
      Jest luty, dziadek po zawale leży w szpitalu. Ja w Warszawie, on w Lublinie.
      Moja matka pojechała tam oczywiście. Ja sama w domu, niby już jestem dorosła
      (kilka miesięcy wcześniej skończyłam 18 lat) i bycie samej w domu nie robi na
      mnie wrażenia. Jest 3 rano. Budzę się, choć nic mi się nie śni. Budzi mnie
      jakiś strach, ale tak ogromny, że czuję jak wszystkie włosy stanęły mi dęba.
      Muszę natychmiast zapalić wszystkie światła w całym mieszkaniu. Zapalam. Po
      chwili wszystko się uspokaja. Następnego dnia, o tej godzinie dziadek oddał
      ducha Panu Bogu.
      Od jakiegoś czasu śni mi się mój były chłopak. Dzwiło mnie to, bo nie miałam z
      nim żadnego kontaktu, nie myślałam o nim. We śnie przychodzi do mojego biura, w
      którym nigdy nie był i nawet nie wiedział, że tam pracuję. Widzę go, ale tak
      jakby przez szybę. To znaczy ja go widzę, a on choć patrzy w moją stronę, nie
      widzi mnie. Coś w rodzaju weneckiego lustra. Przy tym ubrany jest w czarny
      garnitur, ma smutną minę i wyraźnie usiłuje mi coś powiedzieć. Ten sen, o tym,
      że chce mi coś przekazać powtarzał i za każdym razem sytuacja nie pozwalał na
      to.
      Po pewnym czasie spotykam jego bratanka, od którego dowiaduję się, że w wypadku
      zginęli rodzice tego chłopca. Matka chłopca była ukochaną ciocią mojego byłego.
      Ja też bardzo ją lubiłam, a w tym czasie jakoś urwał się nam kontakt. Myślę, że
      on przez ten sen chciał mi właśnie o tym powiedzieć. Nie mógł na jawie, bo
      zmieniłam miejsce zamieszkania, a on miał tylko stary numer telefonu. Nowi
      lokatorzy nie znali mojego aktualnego numeru. Stąd to usiłownie powiedzenia mi
      o czymś.
      Jest wrzesień 1997, pierwszy dzień mojego urlopu. Grecja. Pierwsza noc w
      hotelowym łóżku. Śni mi się ni mniej ni więcej tylko uczucie ogromnej prędkość.
      Wiecie jak to jest jak jedzie się samochodem z dużą prędkością. Wszystko co po
      drodze umyka w tył w tempie błyskawicznym. Nie śnił mi się samochód jadący z
      dużą prędkościa, tylko własnie to wrażenie mijanych obiektów i uczucie, że to
      wszystko dzieje się w tunelu. Na koniec słyszę wybuc i widzę oślepiający błysk.
      Budzę się. Na plaży dowiaduję się, że poprzedniego dnia wieczorem w wypadku
      zginęła Księżna Diana.
      Reszta później. Pa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka