Dodaj do ulubionych

dowcipny wątek

    • ada296 Re: dowcipny wątek 14.05.04, 00:55
      Po wnikliwych obserwacjach i wielu skargach od pracowników, zarząd naszej
      firmy postanowił wprowadzić zakaz używania wulgarnego języka w czasie pracy.
      Od dzisiaj nie wolno używać w komunikacji wewnątrz firmy słów
      powszechnie uznawanych za obraźliwe czy wulgarne. Drodzy pracownicy, musicie
      zdawać sobie sprawę, że bardzo często macie do czynienia z osobami o wiele
      wrażliwszymi od siebie i używając
      dość swobodnego języka możecie kogoś urazić czy spowodować u niego
      nieodwracalne zmiany psychiczne.
      Ten typ języka nie będzie już tolerowany, a kto się nie zastosuje do
      tego zarządzenia poniesie surowe konsekwencje.
      Aby ułatwić wszystkim "przejście" na akceptowalny dla wrażliwych uszu
      język zarząd przygotował podręczną listę zwrotów zamiennych pod
      nazwą: "LEPIEJ POWIEDZ...".Zwroty zostały tak opracowane, że sprawna wymiana
      pomysłów i informacji będzie możliwa
      bez straty czasu i wysokiej efektywności komunikacji.
      A oto przygotowana na podstawie wnikliwych obserwacji rozmów
      pracowników lista:
      LEPIEJ POWIEDZ: Być może mógłbym dzisiaj zostać po godzinach.
      ZAMIAST: Czyś ty och**ał? Co ja k**wa domu nie mam czy co?

      LEPIEJ POWIEDZ: Myślę, że w ten sposób nie uda nam się tego zrobić.
      ZAMIAST: I tak k**wa do zaj***nia! Całe życie z kretynami!

      LEPIEJ POWIEDZ: Rzeczywiście???
      ZAMIAST: S****ś dzisiaj???

      LEPIEJ POWIEDZ: Może powinieneś jeszcze to sprawdzić...
      ZAMIAST: No i weź tu k***a tłumacz debilowi...

      LEPIEJ POWIEDZ: Nie uczestniczę w realizacji tego projektu.
      ZAMIAST: A c**j mnie to obchodzi!

      LEPIEJ POWIEDZ: Hmmm... To bardzo interesujące...
      ZAMIAST: Co ty pi*******sz?

      LEPIEJ POWIEDZ: Nie jestem do końca przekonany czy to będzie działać?
      ZAMIAST: To g***o nawet nie drygnie!

      LEPIEJ POWIEDZ: Spróbujemy to jakoś rozplanować...
      ZAMIAST: I k***a dopiero teraz mi o tym mówisz?

      LEPIEJ POWIEDZ: On nie jest zapoznany ze sprawą...
      ZAMIAST: Jak zwykle był zajęty trzymaniem głowy w czyjejś d***e!

      LEPIEJ POWIEDZ: Przepraszam Pana...
      ZAMIAST: I c***j ci w dupę...

      LEPIEJ POWIEDZ: Nie jesteś zadowolony z tego?
      ZAMIAST: Pocałuj mnie w...!

      LEPIEJ POWIEDZ: Jestem w tej chwili zawalony robotą...
      ZAMIAST: I co k***a jeszcze mam zrobić? Mam płacone na godzinę...

      LEPIEJ POWIEDZ: Sądzę że mnie nie rozumiesz...
      ZAMIAST: Wsadź sobie coś w odbyt!

      LEPIEJ POWIEDZ: Lubię wyzwania...
      ZAMIAST: Poszukaj sobie kogoś głupszego od siebie do czarnej roboty...

      LEPIEJ POWIEDZ: Nie za bardzo mogę ci w tej chwili pomóc.
      ZAMIAST: Po****ło cię? Frajera szukasz?

      LEPIEJ POWIEDZ: Ona jest agresywną i przebojową osobą.
      ZAMIAST: To s**a jakich mało!

      LEPIEJ POWIEDZ: Mógłbyś więcej poćwiczyć robienie tego.
      ZAMIAST: Przecież ty ku**a nia masz zielonego pojęcia jak to się robi!


      Z góry dziękujemy za zastosowanie się do powyższego zarządzenia i
      życzymy miłej atmosfery w komunikowaniu się ze współpracownikami, mając
      nadzieję że nasz drobny wkład w postaci przygotowanej listy przyczyni się do
      zwiększenia efektywności pracy i
      usprawnienia komunikacji.

      Jeszcze raz dziękujemy
      Departament Kadr
    • axsa Re: dowcipny wątek 18.05.04, 19:28
      Wchodzi do baru facet z siedzacym na ramieniu malym czlowieczkiem(tak ze 40cm),
      i zamawia:
      -prosze setke czystej, a dla kolegi piecdziesiatke barman polewa i pyta:
      -skad pan wytrzasnal takiego cudaka klient na to:
      -zrob pan kolejke to panu powiem barman szybko napelnil nastepna kolejke
      -to bylo na safari...idziemy z kolega przez dzungle, wychodzimy na polane na
      ktorej wokol ogniska pelno murzynow z dzidami a na srodku taki jeden z wielkim
      pioropuszem na glowie tanczyl jakies wygibasy w tym momencie przerywa opowiesc
      i zwraca sie do czlowieczka na ramieniu:
      - i jak ty mu wtedy Heniu powiedziales...ze jest d... nie czarownik?




      Byl sobie gosc, ktorego od jakiegos czasu strasznie bolala glowa. Na poczatku
      wytrzymywal, jechal na tabletkach, ale po jakims czasie juz nie mogl. Poszedl
      do lekarza. Ten go zbadal, obejrzal i mowi:
      - No coz, wiem jak pana wyleczyc, ale bedzie to wymagalo usuniecia jader. Ma
      pan bardzo rzadki przypadek naciskania jader w podstawe kregoslupa. Nacisk
      powoduje bol glowy. Jednym sposobem przyniesienia panu ulgi jest usuniecie
      jader. Co pan na to?
      Gosciu zbladl i mysli. Jak to bedzie bez jader no i w ogole. Jednak doszedl do
      wniosku, ze z takim bolem glowy to nie da rady zyc i postanowil "isc pod noz".
      Mija kilka dni, gosciu po zabiegu, glowka juz nie boli.
      Jednak czul ze bezpowortnie stracil cos waznego. Postanowil sobie to,
      przynajmniej tymczasowo, zrekompensowac nowym ciuchem. Wchodzi do sklepu i mowi:
      - Chce nowy garnitur!
      Sprzedawca zmierzyl go wzrokiem i mowi:
      - Rozmiar 44?
      - Tak, skad pan wiedzial?
      - To moja praca...
      Gosciu przymierzyl, pasuje idealnie!
      - Moze do tego nowa koszula?
      - Niech bedzie.
      - Rozmiar 37?
      - Tak, skad pan wiedzial?
      - To moja praca...
      Gosciu zalozyl koszule, lezy jak ulal.
      - To moze jeszcze nowe buty?
      - A niech beda i nowe buty.
      - Rozmiar 8,5?
      - Tak, skad pan wiedzil?
      - To moja praca...
      Gosciu przymierza buty, sa idealnie dopasowane.
      - No to moze nowe slipki?
      Chwila wahania...
      - Jasne, przeciez przydadza mi sie nowe slipki.
      - Rozmiar 36?
      - Ostatnio nosilem 34...
      - Nie mogl pan nosic 34. Powodowalyby ucisk jader w podstawe kregoslupa i
      mialby pan cholerny bol glowy...


      Mówi pies do psa:
      - Wiesz, ostatnio szczekalem.
      - A to dziwne - odpowiada mu drugi pies - bo ja moczem.


      4
    • ada296 facet :-) hmmm 19.05.04, 00:40
      Facet jest jak kawa:
      najlepszy jest silny, gorący, pełen subtelnego smaku i nie pozwoli ci zasnąć
      przez całą noc.

      Facet jest jak cement:
      po położeniu trzeba dużo czasu żeby stwardniał.

      Facet jest jak batonik czekoladowy:
      słodki i pierwsze co robi to dobiera ci się do bioder.

      Facet jest jak śrubowkręt:
      potrzebujesz, ale właściwie nie wiesz do czego.

      Facet jest jak torba turystyczna:
      zapakuj piwem i już możesz zabrać wszędzie.

      Facet jest jak ksero:
      służy do powielania, i nic poza tym.

      Facet jest jak lokówka:
      zawsze jak jest gorący to dobiera ci się do włosów.

      Facet jest jak obligacje rządowe:
      tak długo zajmuje żeby odpowiednio dojrzał.

      Facet jest jak horoskop:
      codziennie dyktuje ci co masz zrobić i zawsze się myli.

      Facet jest jak kosiarka:
      jak go osobiście nie popchniesz, to nic z jego funkcji.

      Facet jest jak strumyk:
      milo popatrzeć, ale trzeba pamiętać że nie każdy jest odpowiednio bystry.

      Facet jest jak Laxigen:
      zawsze irytuje cię od środka.

      Facet jest jak Mascara:
      znika na widok pierwszej łzy.

      Facet jest jak mini spódniczka:
      jak nie uważasz, zaraz odsłoni ci majtki.

      Faceci są jak miejsca na parkingu:
      najlepsi zawsze zajęci, wolni tylko "niepełnosprawni" lub najmniejsi.

      Faceci to hydraulicy:
      albo w sklepie z narzędziami, albo godzinami w łazience.

      Faceci są jak wino:
      satysfakcjonują cię, ale na krótko.

      Faceci są jak koty:
      pokazują się tylko wtedy, gdy na stole postawisz jedzenie.

      Faceci są jak burza śnieżna:
      nigdy nie wiesz kiedy przyjdą, ile będą mieli centymetrów i ile wytrzymają.

      Faceci są jak używane samochody:
      tanio można kupić, ale nie możesz na nich polegać.

      Faceci są jak wakacje:
      zwykle nie takiej długości jak byś chciała.

      FACECI SĄ JAK POGODA:
      TRZEBA ZAAKCEPTOWAĆ, BO NIC NIE MOŻESZ ZROBIĆ ABY ZMIENIĆ.
      • oqo Re: facet :-) hmmm 19.05.04, 00:55
        no....po ostatniej linijce będę spał bez koszmarków smile
        • ada296 Re: facet :-) hmmm 19.05.04, 01:09
          my KOBIETY bardzo tolerancyjne jednak jestesmy
          więc śpij spokojnie smile
          i snij sny piekne smile
          • oqo Re: facet :-) hmmm 19.05.04, 01:21
            pozdrawiam równiegrzeczniesmile
            • ada296 teściowa :-) hmmm 19.05.04, 23:05
              Ulicami miasta uciecha w popłochu starsza kobieta, a za nią biegnie
              mężczyzna i bije ją deska po plecach. Zatrzymuje go siłą przechodzień i
              krzyczy:
              - Co pan robi tej biednej kobiecie?!
              - To nie jest kobieta, to moja teściowa.
              - To kantem ją pan walnij, kantem!

              Odbywa się rozprawa w sadzie. Facet jest oskarzony o zamordowanie tesciowej.
              Sedzia pyta co oskarzony ma na obrone.
              - Wysoki Sadzie, jestem niewinny. To bylo tak: siedzialem sobie w kuchni i
              obieralem pomarancze, gdy w pewnym momencie wyslizgnela mi się z reki
              skorka, a potem wypadl mi noz i wlasnie wtedy do kuchni weszla tesciowa i
              poslizgnela się na skorce, i upadla na noz... i tak siedem razy.

              Rozmawia dwoch kolegow:
              - Podobno przestales pic?
              - To dzieki tesciowej, stale widzialem ja potrojnie!

              Mistrz w pchnieciu kula do trenera:
              - Dzis musze pokazac klase... na trybunie siedzi moja tesciowa.
              - E! nie dorzucisz...

              Spotyka się dwoch facetow, jeden mowi:
              - Kurcze, powiedz mi co mam zrobic, mam problem z tesciowa, wchrzania się do
              kazdej dyskusji, klocimy się, nie moge dojsc z nia do ladu.
              - Spoko, kup jej samochod, teraz jest duzo samochodow, wypadki, zabije się
              gdzies.
              - o.k.
              Spotykaja się po dwoch tygodniach:
              - Chryste, ales mi doradzil.
              - Co się stalo?
              - Posluchaj, nie dosc, ze stracilem kase na samochod, ona zyje i prowadzi
              jak szatan to jeszcze ma 3 kierowcow na sumieniu.
              - A jaki jej samochod kupiles????
              - No, syrenke.
              - Bos glupi, trzeba bylo jaguara, to by juz nie zyla.
              - o.k. teraz kupie jaguara.
              Spotykaja się po dwoch tygodniach:
              - Rany julek, jaki jestem szczesliwy!
              - Co, nie zyje? A nie mowilem?
              - Uffff, wreszcie nie zyje, a najbardziej mi się podobalo, jak jej glowe
              odgryzal.

              - Skad wracasz taki wesoly?
              - Z dworca, odprowadzalem tesciowa...
              - A dlaczego masz takie brudne rece?
              - Bo z radosci poklepalem lokomotywe!

              Za oknem wisi kobieta, trzyma się kurczowo parapetu i wrzeszczy! Mezczyzna
              stoi w mieszkaniu i wali ja mlotkiem po palcach.
              Przechodzien: Panie, czemu pan tak katuje te kobiete?!
              Mezczyzna: Jaka kobiete?! To moja tesciowa.
              Przechodzien: Ale się cholera trzyma!

              Rozmawia dziennikarz ze znanym rabusiem:
              - Jakie jest pana najwieksze marzenie?
              - Obrobic bank i zostawic odciski palcow tesciowej...

              Zamienie tesciowa na psa. Moze byl wsciekly.

              - Panie dyrektorze, czy moglbym otrzymac dzien urlopu, by pomoc tesciowej
              przy przeprowadzce?
              - Wykluczone!
              - Bardzo dziekuje, wiedzialem że moge na pana liczyc...

              - Kto powiedzial: "Ostroznosci nigdy za wiele!"?
              - Ziec zamykajac na klodke trumne z tesciowa.

              Idzie Masztalski z obita, sina buzka i taszczy duze walizki. Spotyka
              przyjaciela:
              - Co Ci się stalo Masztalski?
              - A, tesciowa nie pobila.
              - Jak by mnie tak tesciowa pobila to bym ja chyba pocwiartowal!
              - A ty myslisz, że co ja tu dzwigam w tych walizach?

              Na Dworcu Centralnym przy odkrytym automacie telefonicznym stoi facet,
              trzyma sluchawke przy uchu i milczy. Stoi dlugo, za nim zebrala się juz
              spora kolejka spragnionych telefonowania. Wreszcie jakas kobieta go
              szturcha:
              - Panie, niech pan juz zwolni ten automat! Przeciez pan juz pol godziny
              trzyma sluchawke i jeszcze ani slowa pan nie powiedzial!
              - Bo ja dzwonie do swojej tesciowej, prosze pani - odpowiada zaczepiony.

              hmmm
              gdy pomyślę, ze też będą wredną teściową .....
    • em_em Re: dowcipny wątek 20.05.04, 21:18
      długo szukałam odpowiedniego wątku do wklejenia - i nie wiem czy dobrze
      trafiłam, ale wkleić MUSZĘ wink

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2084647.html
      • ada296 Ememko dobre :-) n/t 20.05.04, 21:28

        • mammaja Re: Ememko dobre :-) n/t 20.05.04, 23:03
          Nawet bardzo. A ja posylam horoskop.Nietypowy.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=12798881
          • marialudwika Re: Ememko dobre :-) n/t 21.05.04, 09:28
            Postępowi rodzice podczas wakacji zabrali małego synka na plażę nudystów.
            Mama leży na kocyku, tata poszedł "się przejść", junior tapla się w
            grajdołku. Po chwili przybiega do mamy i woła:
            - Mamo! Widziałem panie, które miały cycuszki o wiele większe od twoich!
            Mama na to:
            - Im większe, tym głupsze!
            Dziecko poszło się bawić dalej. Po chwili wraca i melduje:
            - Mamo! Widziałem panów, którzy mieli siusiaki o wiele większe niż tata!
            Mama stanowczo:
            - Im większe, tym głupsi!
            Dziecko wraca do wiaderka i foremek. Po paru minutach jednak przybiega z
            kolejnym raportem:
            - Mamo! Mamo! A tata to dopiero co rozmawiał z najgłupszą panią, jaką w
            życiu widziałem... I im dłużej rozmawiał, tym bardziej głupiał...

    • wywrot53 Re: dowcipny wątek 22.05.04, 02:28
      Etapy upojenia alkoholowego

      Stan pod wpływem alkoholu możemy podzielić na 5 etapów:
      STADIUM PIERWSZE - MĄDRY
      - nagle stajesz się ekspertem z każdej dziedziny. Wiesz, że wiesz wszystko i
      chcesz przekazywać swą wiedzę każdemu, kto Cię wysłucha. W tym stadium MASZ
      zawsze RACJ. No i oczywiście osoba, z którą rozmawiasz, nigdy jej NIE MA.
      Rozmowa (kłótnia) jest bardziej interesująca, kiedy obie osoby są w stadium
      MĄDROŚCI.

      STADIUM DRUGIE - PRZYSTOJNY
      - wtedy zdajesz sobie sprawę, że jesteś najprzystojniejszą osobą w
      barze,wszystkim się podobasz i każdy chciałby z Tobą porozmawiać. Pamiętaj, że
      jesteś już MĄDRY, a więc możesz porozmawiać z każdym na każdy temat.

      STADIUM TRZECIE - BOGATY
      - nagle stajesz się najbogatszą osobą na świecie. Stawiasz drinki
      wszystkim w barze, ponieważ pod barem stoi twoja ciężarówka - pełna kasy. Na
      tym etapie również robisz zakłady, a ponieważ ciągle jesteś MĄDRY, to
      wygrywasz. Nieważne ile obstawiasz, ponieważ jesteś BOGATY... No i stawiasz
      drinki wszystkim, którym się podobasz - w końcu jesteś NAJPRZYSTOJNIEJSZĄ osobą
      na świecie.

      STADIUM CZWARTE - KULOODPORNY
      - w tym stadium jesteś gotów bić się z kimkolwiek, zwłaszcza z osobami, z
      którymi się zakładałeś lub kłóciłeś. A to dlatego, że nic nie może Cię zranić.
      No i nie boisz się przegranej, ponieważ jesteś MĄDRY, BOGATY no i PIKNIEJSZY
      niż cała ta hołota kiedykolwiek była!

      STADIUM PIĄTE - NIEWIDZIALNY
      - jest to ostatnie stadium pijaństwa. Możesz wtedy robić wszystko,ponieważ
      NIKT, CI NIE WIDZI. Tańczysz na stole, żeby zaimponować tym, którzy Ci się
      podobają, no a pozostali tego nie widzą. Jesteś też niewidzialny dla tych,
      którzy chcieliby się z Tobą bić. Możesz iść przez ulicę śpiewając ile sił,
      ponieważ NIKT cię NIE WIDZI i nie słyszy, a ty jesteś ciągle NAJMĄDRZEJSZY!
    • wywrot53 Re: Kłopoty z pakietem Mąż 26.05.04, 02:05
      Do Serwisu Technicznego:
      Około roku temu zmieniłam oprogramowanie na rzekomo lepsze. Do tej pory
      używałam pakietu Przyjaciel 5.0, a zamieniłam go na intensywnie promowany
      pakiet Mąż v 1.0. Niemal natychmiast po uruchomieniu nowego oprogramowania
      zauważyłam, że system pracuje dużo wolniej, szczególnie jeśli chodzi o
      aplikacje związane z kwiatami i biżuterią, które pod pakietem Przyjaciel 5.0
      działały błyskawicznie i bezbłędnie. Jakby tego było mało, instalacja pakietu
      Mąż 1.0 spowodowała automatyczne odinstalowanie tak wartościowych programów,
      jak Romantyczność 9.9, za to zainstalowanie istnego śmiecia informatycznego,
      jak Żużel 4.5 i Liga Polska 3.0. Nie chce przy tym działać program Rozmowy 8.0,
      a próba uruchomienia programu Sprzątanie & Porządki 2.6 powoduje zawieszenie
      całego systemu. Próbowałam ratować system uruchamiając Pretensje 5.3, ale bez
      widocznych rezultatów.

      Co robić?

      Odpowiedz z Serwisu Technicznego:

      Przede wszystkim proszę pamiętać, iż Przyjaciel 5.0 to pakiet rozrywkowy, a Mąż
      1.0 to profesjonalny system operacyjny. Radzę spróbować komendy: C:/JUZ MNIE
      NIE KOCHASZ po czym zainstalować Łzy 6.2. System Mąż 1.0 powinien wtedy
      automatycznie uruchomić aplikacje Poczucie Winy 3.0 i Kwiaty 7.0.
      Należy jednak uważać, gdyż nadużywanie aplikacji Łzy 6.2 może spowodować, że
      Mąż 1.0 zresetuje ustawienia na Milczenie 2.5, Hulaj Dusza 7.0 lub Gorzała 6.1.
      Ten ostatni jest szczególnie groźny, ponieważ powoduje wygenerowanie plików
      dźwiękowych Chrapanie.wav. POD ŻADNYM POZOREM nie wolno instalować pakietu
      Teściowa 1.0. ani próbować reinstalować nowej wersji pakietu Chłopak.
      Oprogramowania te spowodują definitywne zniszczenie systemu operacyjnego Mąż
      1.0.
      Podsumowując, system Mąż 2.0 to mimo wszystko wspaniałe oprogramowanie. Jedyne
      jego niedoskonałości to mała pamięć operacyjna i wolne instalowanie nowych
      aplikacji. Nieoficjalnie radzimy zastanowić się nad zakupem dodatkowego
      oprogramowania, poprawiającego działanie systemu Mąż 1.0 polecamy Sex Bielizna
      6.2 lub/i Sex Oralny 5.5.
      Jeśli nadal nie będzie pani zadowolona, proponujemy zakup pakietu Kochanek 3.0.
      Wiele użytkowniczek twierdzi, że z powodzeniem spełnia on te same funkcje, co
      Chłopak 1.0, jednak pod warunkiem, że nie znajdzie się na tym samym dysku co
      Mąż 1.0.
      • axsa Re: Kłopoty z pakietem Mąż 26.05.04, 15:31
        Przeczytam tylko jeszcze raz i lecę po zakupy. Oczywiście te programy mam na
        myśli.

        wink)) wink)) wink))
        • marialudwika DIARY PRREDSZKOLAKA 26.05.04, 16:40
          www.sheeva.webpark.pl/pamietnik.html
          • axsa Re: DIARY PRREDSZKOLAKA 26.05.04, 17:11
            Obśmiałam się nieźle.
            To prawie dorównuje Diecie odchudzajacej przedszkolaków.
            • marialudwika Re: DIARY PRREDSZKOLAKA 26.05.04, 17:15
              Znalazlam w blogu mojej wnunismile)Pozwala mi go podczytywac.
              ml
              • axsa Re: DIARY PRREDSZKOLAKA 26.05.04, 17:29
                A diete przedszkolakow znasz?
                • ada296 dieta 26.05.04, 17:54
                  kiedyś znałam dietę przedszkolaków
                  pamiętam, że były kredki
                  picie wylewało się na dywan
                  myślę, że o to chodzi smile

                  masz tę dietę Axsa ?
                  • axsa Re: dieta 26.05.04, 18:05
                    Mam - wklejam.

                    Nowa Dieta-Cud Zwana Dietą Przedszkolaków.

                    Prawdopodobnie zwróciłaś(-eś) uwagę na fakt, że większość dwulatków jest
                    szczupła. Teraz przepis na ich sukces w tej dziedzinie staje się dostępny
                    dla wszystkich w tej oto nowej diecie. Wskazana jest konsultacja z
                    lekarzem przed jej rozpoczęciem, w przeciwnym przypadku będziesz się
                    musiał(-a) z
                    nim zobaczyć po jej zakończeniu.
                    Tak czy inaczej powodzenia!

                    DZIEŃ PIERWSZY
                    Śniadanie: Jajecznica z jednego jajka, jedna grzanka z dżemem z winogron.
                    Zjedz dwa kęsy jajecznicy, przy pomocy palców, zrzuć resztę na
                    podłogę. Jeden raz ugryź grzankę, następnie rozsmaruj dżem po swojej
                    twarzy i obrusie.
                    Drugie Śniadanie: Cztery woskowe kredki (obojętnie jakiego koloru), garść
                    ziemniaczanych czipsow, i szklanka mleka (3 łyki tylko, resztę rozlej)
                    Obiad: Suchy patyk, dwie dwugroszówki i jednozłotówkę, cztery łyki
                    rozgazowanego Sprite.
                    Zagryzka przed snem: Rzuć grzankę na podłogę w kuchni.

                    DZIEŃ DRUGI
                    Śniadanie: Podnieś z podłogi wczorajsza, grzankę i zjedz ja. Wypij pół
                    butelki wyciągu z wanilii albo jedna buteleczkę farbki do kolorowania
                    jedzenia. Drugie Śniadanie: Polowe szminki w jaskrawym różowym kolorze i
                    garść suchego psiego jedzenia, jedna kostkę lodu, jeśli masz na to ochotę.
                    Popołudniową przekąska: Liż tak długo lizaka aż się zrobi klejący, zabierz
                    na dwór, upuść do piasku. Podnieś i liż tak długo aż zrobi się czysty.
                    Wtedy wnieś go z powrotem do domu i upuść na dywan.
                    Obiad: Mały kamyk, albo nie ugotowane ziarnko grochu, wepchnij do lewej
                    dziurki w nosie. Wylej sok z winogron na uklepane ziemniaki, zjedz
                    łyżeczką.


                    DZIEŃ TRZECI
                    Śniadanie: Dwa naleśniki z dużą ilością dżemu, zjedz jeden palcami,
                    wetrzyj dżem we włosy. Szklanka mleka, wypij polowe, włóż drugiego
                    naleśnika do
                    reszty mleka w szklance. Po śniadaniu podnieś wczorajszego lizaka z dywanu
                    i zliż włoski, połóż na siedzeniu najlepszego wyściełanego krzesła.
                    Drugie śniadanie: 3 zapałki, kanapka z masłem orzechowym i dżemem. Wypluj
                    kilka gryzów na podłogę. Wylej szklankę mleka na stół i wychłeptaj.
                    Obiad: Miseczka lodów, garść czipsow, trochę czerwonego ponczu. Spróbuj
                    wyśmiać trochę ponczu przez z nos, jeśli dasz rade.
                    OSTATNI DZIEŃ
                    Śniadanie: Ćwierć tubki pasty do zębów (jakiegokolwiek smaku), kawałek
                    mydła, oliwkę, szklankę mleka wrzuć do miseczki z płatkami kukurydzianymi,
                    dodaj pół szklanki cukru. Gdy płatki zmiękną, wypij mleko, a reszta nakarm
                    psa.
                    Drugie śniadanie: Zjedz okruszki chleba z podłogi w kuchni i dywanu w
                    pokoju gościnnym. Znajdź lizaka i zjedz go do końca.
                    Obiad: Połóż spaghetti na grzbiecie psa, włóż klopsy mięsne do uszu. Włóż
                    budyń do soku i wyssij przez słomkę.
                    POWTÓRZ DIETĘ JEŚLI POTRZEBA !

                • marialudwika Re: DIARY PRREDSZKOLAKA 26.05.04, 18:06
                  NIEwink))))).Ale b.chetnie poznam!!!!
                  ml
                  • ada296 DIETA PRREDSZKOLAKA 26.05.04, 18:12
                    od jutra zaczynam tę dietę
                    jest boska smile
                    dzięki Axsa smile
                  • axsa Re: DIARY PRREDSZKOLAKA 26.05.04, 18:54
                    Już jest. Wstawiłam ją powyżej.
    • ada296 łańcuszek :-) 26.05.04, 23:47
      To jest idiotyczny łańcuszek SRANIA NA ŁANCUSZKI. Jeśli srasz
      na łańcuszki szczęścia, wyślij ten łańcuszek wszystkim (łącznie
      ze mną). Jeśli wyślesz to : 5 osobom - nic się nie stanie 10
      osobom - nic się nie stanie 15 osobom - też pewnie nic się nie
      stanie 20 osobom - zgadnij co się stanie 666 osobom - też się
      ku**a nic nie stanie Otóż to: Nic się ku**a nie stanie Ania nie
      wysłała łańcuszka i nic się jej nie stało, Adam wysłał
      łańcuszek i nic mu się nie stało. Romek nie wysłał łańcuszka i
      zapier**lił go tramwaj, ale nie wiadomo jaki był związek z
      łańcuszkiem.

      Kocham łańcuszki
    • wywrot53 Re: Sejm 2010 27.05.04, 01:02
      Rozkład sił:
      220 - podejrzani o korupcję
      130 - podejrzani o wyłudzenia
      47 - podejrzani o jazde na korbie
      38 - podejrzani o fałszowanie dokumentów
      24 - podejrzani o współprace z mafia
      1 - Jan Maria Władysław Rokita
      • iwonnkaa Re: Sejm 2010 30.05.04, 18:32
        Wchodzi facet do baru i widzi na blacie słój pełen forsy
        Pyta barmana o co chodzi z tą forsą ?
        Barman na to ....na zapleczu jeszt koń kto go rozśmieszy bierze słój i tyle .
        Facet wchodzi na zaplecze nagle słychać głośny śmiech konia....
        Wygrany wychodzi i bierze słój.
        Po pewnym czsasie znów widzi pełen słój na blacie i pyta
        A teraz o co chodzi
        Barman teraz trzeba konia doprowadzić do płaczu
        Facet wchodzi na zaplecze i .po chwili słychać koński szloch
        Znów wygrany wychodzi ,bierze słój a barman na to
        Panie jak Pan to zrobił
        Facet...pierwszy raz powiedziałem mu że mam większego...
        A za drugim ?...........mu pokazałem !

        Młody mól wraca z pierwszej wycieczki tato pyta
        No i jak było
        Synek.chyba dobrze bo wszyscy klaskali

        Zaspana mucha rusza na pierwszą wycieczkę rozpędza się i łup w drzewo
        Otrzepuje skrzydła i mruczy ..no to se qrwa polatałam


        Niskie ukłony Ruda Iwona z czewy
    • wywrot53 Re: Kochamy koty :) 31.05.04, 04:17
      Dlaczego - my faceci - kochamy koty ???
      Zwykle milczą.
      Satysfakcjonuje je już kawał surowej ryby - nie chcą nic więcej.
      Same i bez zachęty pakują Ci się do łóżka.
      Nie musisz głaskać go przez dwie godziny i na 100 różnych sposobów, by
      zamruczał z zadowolenia.
      Nie zajmują połowy łóżka.
      Nie lamentują, gdy w TV zaczyna się kolejny Mundial.
      Żaden kot po roku nie stwierdził, że jego futro jest już zupełnie niemodne i
      zażądał norek.
      Po roku albo dwóch znajomości nie musisz się żenić z kotem, żeby nadal Cię
      lubił.
      Jeśli kot syczy, parska, pluje i Cię drapie - to na pewno ma na to jakiś
      rozsądny powód.
      Kot nie robi afery z obsikanej deski klozetowej.
      Kot WIE, że jest dla Ciebie pępkiem świata - nie musisz mu tego powtarzać 5 x
      dziennie.
      Kot choć CZASEM śmieje się z Twoich dowcipów.

      Dlaczego kobiety kochają koty ???
      Kot zawsze trafia do kuwety.
      Kota łatwiej wytresować.
      Nie musisz nigdy spędzać czasu z matką swojego kota.
      Jeżeli będziesz prosić wystarczająco długo, kot w końcu cię wysłucha.
      Kotu można obciąć pazury. Spróbuj nakłonić faceta, aby obciął paznokcie u nóg.
      To nic jeżeli kot będzie się ocierał o twoją najlepszą przyjaciółkę.
      Gdy kot wskoczy na twoje kolana, wystarczą delikatne pieszczoty aby go
      usatysfakcjonować.
      Kot wie, że jesteś kluczem do jego szczęścia... Mężczyzna myśli, że to on jest
      szczęściem.
      Autor: Smuggler
    • ada296 dowcipny wątek 01.06.04, 01:33

      Ojciec od jakiegos czasu podejrzewal syna o cpanie.
      Pewnej nocy syn wraca pozno do domu i szybciorem kladzie sie spac.
      Ociec wstaje i wali mu rentgena po kieszeniach i..........
      znajduje torebeczke z bialym proszkiem!
      Bierze to i idzie do lazienki. Trzaska jedną kreske
      i .....pojasnialo, pociemnialo i nic.
      Hmm.... trzasnal na druga dziure i .....
      pojasnialo, pociemnialo i nic.
      Pomalu zaczyna sie irytowac ale wali po raz kolejny.
      Znow - pojasnialo, pociemnialo i nic.
      Nagle slyszy walenie do drzwi lazienki i glos zony: S
      tefek co ty robisz?!
      Odpowiada-gole sie!
      Żona: trzy dni?!



      Pewnego dnia bardzo zapracowana sowa postanowiła nic nie robić
      zarówno całe noce jak i dnie. Była po prostu przepracowana.
      Pomyślała sobie,że będzie się opierdalać (prosze wybaczyć
      wyrażenie). Siadła zatem zmęczona na gałęzi drzewa, jedno
      skrzydło załóżyła sobie za głowę i odpoczywa wymachując jedną
      nóżką.
      Nagle biegnie sobie ścieżyną zając:
      -Co robisz sowa?
      -Nic. Opierdalam się.
      -A to tak można?
      -A nie widać?
      -To ja też będę się opierdalać!
      Położył sie zajączek pod drzewem. Podłożył sobie jedną łapkę pod
      głowę i wymachuje nóżką.Przebiega drugi zając
      -Co robisz zając?
      -Opierdalam się.
      -A to tak można?
      -A nie widać?
      - No widzę, widzę! To ja też będę się opierdalać!
      Położył się zajączek koło pierwszego zajączka. Leniuchuje.
      Podłożył sobie jedną łapke pod głowę i macha nóżką w powietrzu.
      Nagle zza drzewa wychodzi wilk. Zjadł jednego zająca, zjadł
      drugiego zająca,
      oblizał się. Spojrzał do góry i pyta sowę.
      -Hej sowa, Co robisz?
      -Opierdalam się!
      -A te dwa zające też się opierdalały?
      -Tak. A jakże.
      Wilk chwile pomyślał i do sowy:
      -No widzisz sowa tylko Ci u góry mogą się opierdalać!
      • lablafox Re: dowcipny wątek 01.06.04, 15:27
        Ślubu nie można uczcić szampanem



        W białostockim Urzędzie Stanu Cywilnego nie można uczcić ślubu lampką
        szampana. Przez miesiąc, bo na urlopie jest pracownik odpowiedzialny za
        otwieranie butelek i rozlewanie alkoholu do kieliszków.

        "Nie mamy drugiego człowieka, który mógłby to robić" - powiedział
        wtorkowej "Gazecie Współczesnej" kierownik USC w Białymstoku Marian Hodun.
        Przyznał jednak, że zwyczaj picia szampana po uroczystości w urzędzie chętnie
        wycofałby w ogóle, bo zachowanie gości po wypiciu alkoholu "jest dość
        kontrowersyjne".

        Kierownik Hodun twierdzi, że weselnicy nie mają szacunku dla zabytkowych
        wnętrz, a nawet niszczą Pałac Ślubów. Jak powiedział gazecie, wystąpił już
        nawet do prezydenta Białegostoku z propozycją, by obsługą "poślubną" zajmowała
        się firma z zewnątrz, która będzie odpowiadała za nalewanie szampana i
        pilnowała pijących gości.
    • ada296 może drinka ??? 06.06.04, 22:26
      Rodzaje upojenia alkoholowego (znane tylko z opowiesci)

      1. Kopciuszek - przyjsc do domu w jednym bucie
      2. Krolewna Sniezka - obudzic sie w lozku z siedmioma facetami
      3. Czerwony Kapturek - obudzic sie w lozku babci
      4. Spiaca Krolewna - przez 100 lat niczego nie pamietasz
      5. Myszka Miki - opuchniete uszy, biale rekawiczki, ale nie masz fraka
      6. Krzysztof Kolumb - nie wiesz gdzie jedziesz, jak juz przyjedziesz to nie
      wiesz gdzie jestes, ale za przejazd i tak placi panstwo.
      7. Reksio - obudziles sie w budzie dla psa
      8. Wladca pierscieni - obudziles sie na komisariacie w kajdankach
      9. Ogniem i mieczem - obudziles sie w kotlowni na koksie
      10. W pustyni i w puszczy - obudziles sie w parku miejskim na grzadce z
      rozami
      11. Na Rejtana - obudziles sie przed wlasnymi drzwiami z rozdarta koszula
      12. Wakacje z duchami - obudziles sie na strychu zawiniety w przescieradlo

      I pamietaj - nie jestes naprawde pijany, jezeli jestes w stanie lezec na
      podlodze bez trzymania
      • skynews Re: może drinka ??? 06.06.04, 22:32

        Ale fajny post.Podoba mi sie!
        • omeri Re: może drinka ??? 06.06.04, 23:06
          Chyba wzięty z forum Sloggiego?
          • wywrot53 Re: może drinka ??? 07.06.04, 02:00
            Nie konieczniesmile
            Dobry rok temu juz chodził ten zart po forachsmile
    • wywrot53 Re: dowcipny wątek 07.06.04, 02:24
      Umarl student i do piekla poszedl.
      Belzebub postawil go przed
      mozliwoscia wyboru - albo pieklo dla zwyklych ludzi, albo dla studentów.
      Student
      podumal, podumal, wybral dla zwyklych ludzi.
      Wchodzi - impreza, wódka, hulanki, swawole. Dolaczyl zwawo. Wieczorem
      przychodzi Belzebub i wbija mu gwózdz w tylek. Nastepnego dnia to samo
      itd.
      Studentowi to codzienne wbijanie gwozdzi srednio sie podobalo, wiec
      zapragnal przeniesc sie do piekla dla studentów. Wchodzi, a tam to
      samo - impreza, wódka itp. Wieczorem Belzebub nie przyszedl, nastepnego dnia
      równiez, itd.
      Student szczesliwy, zapomnial o diable i bawil sie przez tydzien,
      miesiac, 9 miesiecy.
      I nagle pojawil sie diabel. Zza pleców wyciagnal wiadro gwozdzi.
      Student przerazony pyta sie"co jest?".
      Diabel z szerokim usmiechem: "Jak to co? Sesja, student, sesja...".
    • axsa Re: dowcipny wątek 07.06.04, 07:40

      Zwłoki wisiały dobrze wyeksponowane , wkomponowane we framugę drzwi.

      Dochodzenie było utrudnione, bo świnia została zjedzona.

      Podejrzany zrobił dużą i małą potrzebę wewnątrz spodni celem uniknięcia
      odpowiedzialności.

      Odstąpiłem od czynności, ponieważ para wymagała pomocy medyczno -seksualnej.

      Pokropek nie odniósł skutku, denat nadal był martwy.

      Na drodze leżał martwy pies, a obok niego prawdopodobnie jego właściciel,
      też denat.
    • axsa Re: dowcipny wątek 07.06.04, 08:04
      Poszkodowana została kopnięta w siedzącą część ciała.

      Podejrzany nie przyznaje się do winy z powodów osobistych i
      światopoglądowych.

      Poszkodowany został odwieziony do szpitala celem umieszczenia w tamtejszym
      zakładzie pogrzebowym.

      W gwałcie brały udział gromnica wraz z butelką.

      Na mojej głowie zbezczeszczono orła z koroną.

      Podkreślam ponownie, że patrol pieszy nie jest w stanie w żaden sposób
      skutecznie ująć i zatrzymać uciekającego samochodu.

      Ukrywał się w śmietniku, przez co cuchnął tak intensywnie, że pies służbowy się
      skrzywił.

      Patrolując ulicę zauważyłem spokój.

    • axsa Re: dowcipny wątek 07.06.04, 08:07

      Na miejscu zdarzenia spotkałem trzech denatów, z których dwoje dawało oznaki
      życia w postaci przekleństw, a trzeci był całkiem nieżywy.

      W lesie zastaliśmy drzewa, krzaki oraz towary niewiadomego pochodzenia.
      Był to pies marki wilczur.

      Rozpytywany nie widział poszkodowanej, ani niczego, bo był niewidomy.

      Podejrzany bił swoją żonę, z którą miał pięcioro dzieci za pomocą sznurka.

      Na tylnym siedzeniu siedzial mezczyzna, ktory mial opuszczone spodnie i
      cale juwenalia na wierzchu.

      Lezeli nad Wisla i on dotykal ja w srodku odcinka miedzy kolanami i brzuchem.
      Ruchem reki emitowal przyrodzenie.

      Z krzakow dochodzily odglosy odbywanego stosunku pozamalzenskiego.

      W czasie pochodu pierwszomajowego rzucal spojrzenia antypanstwowe.

      Przelecialem mu po plecach i rozladowalem z 5 kg flakow.

      W rowie lezaly zwloki mezczyzny - prawdopodobnie trup.

      Jedna kura leb urwany - nie zyje, druga kura leb urwany - nie zyje,
      trzecia kura chodzi - pelnosprawna (z ogledzin kurnika). ]

      Odledziny przeprowadzono w swietle naturalnym, dziennym, temperatura -
      5st.C, padajaca mzawka, gesta mgla, widocznosc dobra.

      Tego dnia pelnilem sluzbe patrolowa razem z sierzantem, w pewnym momencie,
      przechodzac obok parkingu niestrzezonego, zauwazylismy czterech podejrzanych
      osobnikow, ze krecili sie obok samochodu. Gdy podeszlismy blizej, powiedzieli
      do nas spierdalajcie, co tez niezwlocznie uczynilismy.

      Zatrzymanie tych mezczyzn polegalo na szarpaniu i kopaniu nas po nogach.

      Mezczyzna ten wlozyl reke pod koldre i usilowal pocalowac pokrzywdzona.

    • axsa Re: dowcipny wątek 07.06.04, 08:10
      A.B. zachowywal sie arogancko plujac na dowodce radiowozu.

      Jak wyjasnilem szwagrowi obrzucany przez niego obelgami, ze sygnet nie jest
      stracony i najdalej nastepnego dnia wydale go.

      W miejscu zamieszkania posiada dobra opinie poniewaz nie utrzymuje kontaktow z
      miejscowa ludnoscia i jest malo znany.

      H.W. od dawna nigdzie nie pracuje, ale prowadzi pasozytniczy tryb zycia.

      W trakcie doprowadzania do radiowozu wyjal czlonka i na oczach licznie
      zgromadzonych pracownikow i interesantow w pomieszczeniach sluzbowych ZUS oddal
      mocz.

      Ustalono, ze J.N. byla w 9 miesiacu ciazy ktora dla zgody przesuwala lodowke
      babci po remoncie przeprowadzonym dla zgody. Na zaistniale zdarzenie wszedl maz
      R.N. Widzac awanture, jak tez zone ktorej to zaczela odchodzic woda, w obawie
      przed porodem odepchnal od drzwi ob. K.A. jak tez jej corke W.U. ktore to
      upadly w swoim pokoju.

      Widzialam jak lezala na podlodze nago t.j. bez odziezy.

      W okolicy zwlok nie znaleziono zadnych przedmiotow, ktore mogly posluzyc do
      naglej smierci.

      Oskarzony rznal na mnie ubranie. Sukienki nie porznal gdyz zdazylam sie
      rozebrac.

      Zauwazylem dwoch mezczyzn w wieku roznym.
      .. poniewaz nikogo nie bylo w poblizu poza dwoma funkcjonariuszami MO
      zabralem ten sweter.

      Ostatnio, tj. 8 br. miesiaca bylo wlamanie w nocy do mieszkania szkodzac szyby
      i wylaczajac co chwiIa swiatlo. (..) Napastnik wlazl oknem i zaczynajac gwalt,
      zamaskowual sie i nie bylo widac kto to mogl byc. Domyslam sie ze to bylo
      napuszczenie C. Stefanii co nosi moj plaszcz i miedzy innymi inne ubranie.

      .. gdy sie zwracalem do wspollokatorki Janiny K. to mi powiedziala, ze
      kartofle wsadzila w dupe, lecz na skutek interwencji MO kartofle zwrocila.

      Uderzyl mnie w prawy barek.

      Lapowki w postaci pieniedzy przyjmowal do prawej kieszeni spodni mundurowych.

      .. i wspolnie z psem sluzbowym zaraz podjelismy poscig za uciekajacym
      osobnikiem.

      Na tylnym siedzeniu samochodu nr... siedzial n/n mezczyzna. Mial spodnie
      opuszczone do kolan i juwenalia na wierzchu.

      W
      • ada296 :-))) 02.07.04, 00:25
        15 pomysłów na zabicie nudy w trakcie zakupów ;o)))))

        1. Weź 24 pudełka z prezerwatywami i wrzucaj po jednym do koszyków innych
        ludzi.
        2. W dziale elektronicznym ustaw budziki tak, by dzwoniły co pięć minut.
        3. Zrób smugę z soku pomidorowego prowadzącą do toalet.
        4. Podejdź do jednego z pracowników i powiedz mu oficjalnym tonem: "Kod 3 w
        dziale AGD". Zobacz jak zareaguje.
        5. Podejdź do okienka ratalnego i poproś o raty na paczkę M&M-sów.
        6. Przesuń znak "Uwaga. Mokra podłoga" na wykładzinę.
        7. Rozbij namiot w dziale kempingowym i powiedz innym klientom, że ich wpuścisz
        pod warunkiem, że przyniosą poduszki.
        8. Kiedy ktoś z obsługi spyta cię, czy może ci jakoś pomóc, załkaj "Czy nie
        możecie po prostu zostawić mnie w spokoju" i rozpłacz się.
        9. Spójrz prosto w kamerę ochrony i potraktuj ją jak lustro dłubiąc sobie w
        nosie.
        10. Oglądając broń w dziale myśliwskim, spytaj sprzedawcę czy wie, gdzie możesz
        kupić leki antydepresyjne.
        11. Biegaj po sklepie z dziwną miną, nucąc motyw z "Mission Impossible".
        12. W dziale samochodowym pozuj na Madonnę, używając lejków różnej wielkości.
        13. Ukryj się za wiszącymi ubraniami. Kiedy klienci będą je przeglądać,
        wykrzykuj "WEŹ MNIE! WEŹ MNIE!".
        14. Kiedy z głośników podawać będą jakiś komunikat, upadnij na ziemię,
        przybierz pozycję embrionalną, chwyć się za głowę i krzycz: "O nie, to znów te
        głosy!"
        15. Wejdź do przymierzalni i krzyknij naprawdę głośno: "HEJ, papier toaletowy
        się skończył!!!"
    • wywrot53 Przykazania dla mężczyzny 08.06.04, 21:54
      Przykazania dla mężczyzny

      1. Nie będziesz traktował kobiety jako istoty równej. Jej wypukłości
      zauważał i doceniał będziesz, bo inaczej na srogą zemstę się narazisz.

      2. Tłuc kobiety swojej ręką twoją nie będziesz, ani rózgą, ani innym
      rekwizytem mogącym służyć biciu. Siły swe męskie ku zdobywaniu innych
      kobiet zachowaj.

      3. Winy swoje wobec kobiety twojej zawsze sobie odpuszczaj. Pierwej
      wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niźli doczekasz się tego od niej.

      4. Nawet w alkowie ze szwagierką ujrzany, zaprzeczać będziesz. Flirtu i
      romansu w każdej sytuacji się wyprzesz.

      5. Nigdy nie będziesz kłócił się z kobietą twoją. Nie będziesz bowiem
      języka strzępił nadaremno.

      6. Komórkę swoją przed obcowaniem cielesnym zawsze wyłączał będziesz.

      7. Jeśli kobietę swoją pragniesz rozpalić, o zapałkach zapomnij.

      8. Jeśli kobietę swoją należycie rozpalisz, los ci w dzieciach nagrodzi.

      9. Żadnej kobiecie która warta tego jest, przepuszczać nie będziesz, bo
      skurczu prostaty się nabawisz.

      10. Nigdy nie będziesz kłamał kobiecie swojej, chyba że dla dobra
      publicznego.

      11. Kuchnię kobiety twojej chwalił będziesz, nawet gdy zupa przypalona i
      słona jest.

      12. Jeśli zupę takową kobiety swojej po dwakroć pochwalisz, na zbliżenie
      cielesne zasłużysz, piwo dostaniesz, i pokój będzie z tobą.

      13. Nie pozwolisz utrzymywać się kobiecie twojej. Chyba że praca tobie nie
      służy.

      14. Łysiny swojej nigdy wstydzić się nie będziesz. Zważ wszak że księżyc
      także odbitym światłem świeci.

      15. Nie będziesz obcował cieleśnie z dwiema i więcej kobietami naraz. Chyba
      że sam los tak ci poszczęści.

      16. Nie posadzisz kobiety twojej za kierownicą samochodu twego, chyba że
      źle życzysz kobiecie, i jeszcze gorzej samochodowi twemu.

      17. Ciepłego piwa nigdy pił nie będziesz, bo się kataru kiszek i hemoroidów
      nabawisz.

      18. Do alkoholu nieletnich, członków AA i chorych przymuszać nie będziesz,
      bo grzech to, na honorze plama i trunków marnowanie.

      19. Dyskretnym będziesz. Gdy do basenu nasiusiać zechcesz, na trampolinę
      wchodził nie będziesz
      • ada296 naczelnik 08.06.04, 22:35
        Wraca zmęczony grabarz do domu, ledwie żywy, pada z nóg.
        >Żona pyta: Co ci Stefciu, ile miałeś pogrzebów dzisiaj?!
        >A on: Jeden, ale chowaliśmy naczelnika urzędu skarbowego.
        >- No i co z tego ?!
        >- No niby nic, ale jak go tylko zakopaliśmy, to się zerwały takie
        brawa, że musieliśmy bisować potem 7 razy.
    • ada296 :-))) 02.07.04, 00:26
      Serwis: General Motors HelpLine, jak mogę pomóc?
      Klient: Wsiadłem do samochodu i nic się nie stało.
      Serwis: Włożył pan kluczyk do stacyjki i przekrecił aby uruchomić zapłon?
      Klient: Co to jest zapłon?
      Serwis: To coś co pobiera energię z akumulatora aby uruchomić silnik.
      Klient: Zapłon, stacyjka, silnik, akumulator. Naprawdę muszę znać wszystkie te
      techniczne terminy żeby sobie pojeździć?

      Serwis: General Motors HelpLine, jak mogę pomóc?
      Klient: Jeździłem samochodem przez tydzień i nagle przestał.
      Serwis: Czy zbiornik na paliwo jest pusty?
      Klient: Heh? Skąd mam to wiedzieć?
      Serwis: Jest taka wskazówka w samochodzie, która pokazuje od F do E. Gdzie
      wskazuje teraz?
      Klient: Na E. Co to znaczy?
      Serwis: Musi pan odwiedzić stację benzynową i kupić benzynę. Może pan ją sam
      zainstalować lub zapłacić sprzedawcy aby zainstalował ją dla pana.
      Klient: Coooo? Zapłaciłem za ten samochod 120000 zl. a pan mi mówi że muszę
      jeszcze dopłacać? Kupiłem samochód, który ma wszystko wbudowane żeby już nie
      płacić!!!

      Serwis: General Motors HelpLine, jak mogę pomóc?
      Klient: Wasze samochody są do chrzanu.
      Serwis: Co się stało.
      Klient: Rozbił się. To się stało!
      Serwis: Co pan wtedy robił?
      Klient: Chciałem jechać szybciej więc wcisnąłem gaz do samego dołu. Jechał
      przez chwilę a potem uderzył w coś i nie chce ruszyć.
      Serwis: Nie używał pan produktu zgodnie z przeznaczeniem. Czego pan od nas
      oczekuje?
      Klient: Przyślijcie mi najnowszą wersję, która się nie rozbija.

      Serwis: General Motors HelpLine, jak mogę pomóc?
      Klient: Dzieńdobry. Kupiłem swój pierwszy samochód. Wybrałem waszą firmę
      ponieważ samochody są prawie całkiem zautomatyzowane.
      Serwis: Dziękuję za kupno naszego samochodu. W czym moge pomóc?
      Klient: Jak go uruchomić?
      Serwis: Wie pan jak prowadzić?
      Klient: Jak co?
      Serwis: Czy wie pan jak prowadzić
      Klient: Nie jestem technikiem i się na tym nie znam. Chciałem tylko poruszać
      się samochodem w różne miejsca.
      • wywrot53 Re: :-))) 02.07.04, 00:48
        >Serwis: Wie pan jak prowadzić?
        >Klient: Jak co?
        >Serwis: Czy wie pan jak prowadzić
        >Klient: Nie jestem technikiem i się na tym nie znam. Chciałem tylko poruszać
        >się samochodem w różne miejsca.

        Ten kawałek odzwierciedla moje podejście do jazdy samochodemsmile))
    • ada296 mój faworyt Lepper :-))) 02.07.04, 01:11
      Polska, rok 2015. Spłonęła Biblioteka Narodowa, a w niej cały księgozbiór
      prezydenta Leppera. Jedna z tych dwóch książek była wyjątkowo cenna, bo już
      pokolorowana.
    • wywrot53 Re: dowcipny wątek 02.07.04, 01:21
      Pewne malzenstwo jechalo samochodem z Krakowa do Gdanska.
      Po kilku gdzinach jazdy obydwoje byli zmeczeni i razem zdecydowali
      zatrzymac sie w jakims hotelu na kilkugodzinny odpoczynek.
      Po kilku godzinach snu postanawiaja jechać dalej i
      prosza o rachunek za wynajem pokoju.
      Ku ich zdziwieniu rachunek opiewa na zawrotna sume 1500 zl.
      Recepcjonista twierdzi, ze to jest standardowa stawka za wynajem.
      Malzenstwo chce rozmawiac z dyrektorem hotelu.
      Dyrektor spokojnie wysluchuje zazalen i stwierdza, ze hotel jest
      wyposazony w kilka basenow, wielka sale konferencyjna, saune
      i solarium, wszystko to bylo dla nich dostepne w ramach pobytu.
      - Ale my z tego ie skorzystalismy!!!
      - Ale mogliscie panstwo i za to prosze zaplacic.
      Facet w koncu poddaje sie i postanawia zaplacic.
      Wyciaga z portfela 300 zl i wrecza dyrektorowi.
      - Przepraszam, ale tu jest tylko 300zl.
      - Zgadza sie. Obciazylem pana 1200zl za przespanie sie z moja zona.
      - Ale ja nie spalem z pana zona !!!
      - Coz, byla tu, mogl pan...
    • sorta Re: dowcipny wątek 05.07.04, 18:16
      Waldemar P. odmówił podpisania zeznania.
      Tłumaczył, ze jest analfabeta i nie ma mozliwosci sprawdzenia co ktos inny
      napisał smile)
    • no_no Re: dowcipny wątek - ogłoszenia 21.07.04, 10:50
      Autentyczne ogłoszenia z prasy w latach 2003-2004.
      Zachowano wiernie treść ogłoszeń.

      SAMOCHODY (sprzedam)

      FIAT 126p. 1980r. 650 ccm. Brązowy, skrzynia biegów po remoncie, cena: 250 zł
      lub zamienię na tańszy.

      Fiat 126p. 1984r. 650 ccm. Biały, RO, kubełkowe fotele, blacharka po remoncie.
      Wadliwy rozrusznik. Trzeba pchać. Cena: 500 zł.

      OPEL CORSA. 1998r. 1100 ccm. Zielony...drugi właściciel, garażowany.
      Cena 22000 zł. Skrobaczka do szyb gratis.

      POLONEZ. 1983r. 1500 ccm. Czerwony, stan silnika idealny, stan blachy dobry,
      brak podłogi.

      TRABANT 601. 1984r. 600 ccm. Błękitny, technicznie sprawny, nowe tylne opony.
      Cena: 200 zł lub zamienię na adidasy.

      Nosmile
      • kornikuno Re: dowcipny wątek - Pytanie... 24.07.04, 14:32
        Dlaczego kobiety narzekaja zawsze na Mezow?
        Odpowiedz - bo nie mialy jeszcze..ZONY..smile
        PS
        ale odwrotnie tez dzialasmile))))) - to tak w zwiazku z rownouprawnieniemsmile))
        IzaBella
        • marialudwika Z forum polsko-holenderskiego.. :))) 04.08.04, 11:42
          www.art-gallery.pl/s/t/text.php?titel=holandia.php&h=570
          • ada296 rodzaje miłości :-) 26.08.04, 23:44
            Rodzaje miłości:
            1. studencka - jest z kim, nie ma gdzie
            2. więzienna - jest gdzie, nie ma z kim
            3. filozoficzna - jest z kim, jest gdzie, ale po co?
            4. pierwsza - jest z kim, jest gdzie, ale od czego by tu zacząć?
            5. starcza - jest z kim, jest gdzie, ale jak to się robiło
            6. wg. Lindy - jest z kim, jest gdzie, ale co ona wie o zabijaniu?
            7. wg . Lindy2 -było z kim, było gdzie, ale to zła kobieta była!
            8. młodzieńcza - nieważne gdzie, ważne z kim
            9. pedantyczna - nieważne z kim, ważne gdzie
            10. managerska - nieważne z kim, nieważne gdzie, ważne ile czasu to zajmie
            11. dyrektorska - nieważne z kim, nieważne gdzie, ważne kiedy (brak wolnych
            terminów ?!)
            12. profesjonalna - nieważne z kim, nieważne gdzie, ważny jest rezultat
            13. bezpieczna - jest z kim, jest gdzie no to wystarczy już tylko podpisać
            kontrakt
            14. hippisowska - nieważne z kim
            15. namiętna - nieważne gdzie
            16. przygodna - nieważne z kim, nieważne gdzie, ważne za ile
            17. nimfomancka - nieważne z kim, nieważne gdzie byle często
            18. katolicka - nieważne z kim, nieważne gdzie byle bez prezerwatywy
            19. własna - nieważne gdzie, nieważne kiedy, ważne którą ręką
            20. francuska - nieważne z kim, nieważne gdzie, ważne żeby znaleźć wspólny
            język
            21. polska - jest z kim, jest gdzie, żeby tylko dzieci się nie pobudziły
            22. romantyczna - nie ma z kim, nie ma gdzie, ale pomarzyć zawsze można
            23. platoniczna - jest z kim, jest gdzie, ale to i tak mija sie z celem
            24. małżeńska - jest z kim, jest gdzie, ale ile można ...
            • ada296 idealna kobieta ;-) 28.08.04, 00:15
              www.wshe.wb.pl/perfect.htm
              • marialudwika Re: idealna kobieta ;-) 28.08.04, 00:35
                Ado,ten link jakis "trefny",omal mi komp nie wysiadlsad((
                ml
                • ada296 ML 28.08.04, 00:43
                  bardzo mi przykro sad
                  • ada296 10 rzeczy,które wie facet n/t kobiet 28.08.04, 00:44
                    1.
                    2.
                    3.
                    4.
                    5.
                    6.
                    7.
                    8.
                    9.
                    10. Mają piersi
                    • jowoj Re: 10 rzeczy,które wie facet n/t kobiet 28.08.04, 00:57
                      Ja też, ja też!
                      Próbka twórczości jednego z czołowych komików kina ubiegłego wieku. Tych
                      jeszcze nie było...

                      Ktoś: "Chciałbym pożegnać się z twoją żoną". Groucho: "Ja też".

                      Oto mężczyzna z otwartym umysłem - nawet tutaj czuć tę bryzę!

                      Spędziłem doskonały, uroczy wieczór. Ale nie ten.

                      Sekretem życia jest szczerość i uczciwość w związkach. Jeżeli potrafisz to
                      udawać, jesteś górą.

                      Ona swój dobry wygląd zawdzięcza ojcu. Jest chirurgiem plastycznym.

                      Dlaczego mam dbać o potomność? Co potomność kiedykolwiek dla mnie zrobiła?

                      Nie ma słodszego dźwięku niż upadek bliźniego.

                      Doszedłem od niczego do stanu esktremalnego ubóstwa.

                      Nie mam zdjęcia, ale możesz dostać moje odciski stóp. Są na górze w moich
                      skarpetkach.

                      - Siedmioro dzieci? Aż tyle?
                      Kobieta zarumieniła się i powiedziała:
                      - Cóż, kocham mojego męża.
                      Groucho odparł:
                      - Ja też kocham moje cygaro, ale co jakiś czas je wyjmuję...

                      Płacenie alimentów to jak karmienie sianem martwego konia.

                      Poza psem książka jest najlepszym przyjacielem człowieka. W psie jest za ciemno
                      by czytać.

                      Myślałem, że moja brzytwa jest tępa, póki nie usłyszałem jego przemowy.

                      On może wyglądać jak idiota i mówić jak idiota, ale niech cię to nie zmyli. On
                      naprawdę jest idiotą.

                      Pamiętam kiedy pierwszy raz uprawiałem seks - zatrzymałem paragon.

                      Moja matka traktowała nas równo... z pogardą.

                      Ślubu udzielił mi sędzia. Powinienem był prosić o ławę przysięgłych.

                      Małżeństwo to główna przyczyna rozwodów.

                      Piję, by ludzie stali się bardziej interesujący.

                      Nigdy nie zapomnę dnia mojego ślubu... Rzucali witaminami. [Groucho był żonaty
                      kilkakrotnie, ostatni raz wziął ślub w wieku 64 lat]

                      Wyślijcie dwa tuziny róż do pokoju 424 i napiszcie "Emily, kocham Cię" na
                      odwrocie rachunku.

                      Wiek średni jest wtedy, gdy kładziesz się wieczorem i masz nadzieję, że rano
                      będziesz się czuł lepiej. Wiek podeszły jest wtedy, gdy kładziesz się wieczorem
                      i masz nadzieję, że rano się obudzisz.
                      • ada296 ubawiłam się...ale 28.08.04, 01:16
                        tego o alimentach i koniu nie rozumiem sad
                        i już
                        pewnie mój ex by zrozumiał smile)
                        • jowoj Re: ubawiłam się...ale 28.08.04, 01:19
                          ada296 napisała:

                          > tego o alimentach i koniu nie rozumiem sad
                          > i już
                          > pewnie mój ex by zrozumiał smile)
                          ===============================================
                          A wiesz że również niesmile Moze moja ex by zrozumiałasmile))
                          >
                          >
                          • ada296 więc exowie górą :-)) n/t 28.08.04, 01:22

                            • jowoj Re: więc exowie górą :-)) n/t 28.08.04, 01:25
                              ada296 napisała:
                              ==========================
                              Aż tylu exów na Forum? smile
                              >
                      • jowoj Re: 10 rzeczy,które wie facet n/t kobiet 28.08.04, 05:43
                        jowoj napisał:

                        > Ja też, ja też!
                        > Próbka twórczości jednego z czołowych komików kina ubiegłego wieku. Tych
                        > jeszcze nie było...
                        >
                        > Ktoś: "Chciałbym pożegnać się z twoją żoną". Groucho: "Ja też".
                        >
                        > Oto mężczyzna z otwartym umysłem - nawet tutaj czuć tę bryzę!
                        >
                        > Spędziłem doskonały, uroczy wieczór. Ale nie ten.
                        >
                        > Sekretem życia jest szczerość i uczciwość w związkach. Jeżeli potrafisz to
                        > udawać, jesteś górą.
                        >
                        > Ona swój dobry wygląd zawdzięcza ojcu. Jest chirurgiem plastycznym.
                        >
                        > Dlaczego mam dbać o potomność? Co potomność kiedykolwiek dla mnie zrobiła?
                        >
                        > Nie ma słodszego dźwięku niż upadek bliźniego.
                        >
                        > Doszedłem od niczego do stanu esktremalnego ubóstwa.
                        >
                        > Nie mam zdjęcia, ale możesz dostać moje odciski stóp. Są na górze w moich
                        > skarpetkach.
                        >
                        > - Siedmioro dzieci? Aż tyle?
                        > Kobieta zarumieniła się i powiedziała:
                        > - Cóż, kocham mojego męża.
                        > Groucho odparł:
                        > - Ja też kocham moje cygaro, ale co jakiś czas je wyjmuję...
                        >
                        > Płacenie alimentów to jak karmienie sianem martwego konia.
                        >
                        > Poza psem książka jest najlepszym przyjacielem człowieka. W psie jest za
                        ciemno
                        >
                        > by czytać.
                        >
                        > Myślałem, że moja brzytwa jest tępa, póki nie usłyszałem jego przemowy.
                        >
                        > On może wyglądać jak idiota i mówić jak idiota, ale niech cię to nie zmyli.
                        On
                        > naprawdę jest idiotą.
                        >
                        > Pamiętam kiedy pierwszy raz uprawiałem seks - zatrzymałem paragon.
                        >
                        > Moja matka traktowała nas równo... z pogardą.
                        >
                        > Ślubu udzielił mi sędzia. Powinienem był prosić o ławę przysięgłych.
                        >
                        > Małżeństwo to główna przyczyna rozwodów.
                        >
                        > Piję, by ludzie stali się bardziej interesujący.
                        >
                        > Nigdy nie zapomnę dnia mojego ślubu... Rzucali witaminami. [Groucho był
                        żonaty
                        > kilkakrotnie, ostatni raz wziął ślub w wieku 64 lat]
                        >
                        > Wyślijcie dwa tuziny róż do pokoju 424 i napiszcie "Emily, kocham Cię" na
                        > odwrocie rachunku.
                        >
                        > Wiek średni jest wtedy, gdy kładziesz się wieczorem i masz nadzieję, że rano
                        > będziesz się czuł lepiej. Wiek podeszły jest wtedy, gdy kładziesz się
                        wieczorem
                        >
                        > i masz nadzieję, że rano się obudzisz.
                        ========================
                        No to jeszcze jeden na dzień dobry smile
                        Seksuolog online.
                        - Panie doktorze. To gdzie w końcu znajduje się ten punkt "G"?
                        - W trzecim rzędzie klawiatury między punktami "F" i "H".


                        >
                        >
                      • jowoj Re: 10 rzeczy,które wie facet n/t kobiet 28.08.04, 07:59
                        Wchodzi O.Rydzyk do salonu Maybacha, wsiada do najdroższego i mówi do dealera:
                        - Bóg zapłać.
                        A dealer mu na to:
                        - Mam trzy słowa do ojca prowadzącego...

                        * * *

                        - Jakie jest dla prawdziwego mężczyzny najbardziej romantyczne miejsce?
                        - Olbrzymi stadion piłkarski oświetlony świeczkami...

                        * * *


                        * * *

                        Praczłowiek do syna, który wrócił z cenzurką:
                        - To, że masz tróję z myśliwstwa, mogę pojąć, boś jeszcze kurdupel, ale ta pała
                        z historii?? Przecież to tylko dwie strony...

                        * * *

                        Mąż policjant wybiera się na ćwiczenia na strzelnicy. Żona prosi go żeby zabrał
                        ją ze sobą.
                        - Dobrze, ale może zabierzemy też twoją mamusię?
                        - Świetnie! Bardzo się ucieszy. Ale powiedz mi kochanie co się stało. Przecież
                        zawsze tak jej nie lubiłeś.
                        - Mam w tym swój cel.

                        * * *

                        Jeżeli o dziewczynie mówią, ze jest ładna i mądra, to znaczy że kochać się z
                        nią jest nie tylko przyjemnie, ale i interesująco...

                        * * *

                        - Nie moge pojąć, dlaczego prawnie można mieć tylko jedną żonę.
                        - Bo prawo broni tych, którzy sami siebie obronić nie potrafią....

                        * * *

                        - Poszedłem wczoraj z żoną do ZOO.
                        - I jak?
                        - Nie wzięli...

                        * * *

                        - Doktorze, prawda to że po wypukłaściach czaszki można poznać charakter
                        człowieka?
                        - Prędzej jego żony....

                        * * *

                        Rozmowa dwóch dzieczyn:
                        - Wczoraj był u mnie Wania. Zjedliśmy kolację. Przespaliśmy się. Rano zjedliśmy
                        śniadanie i poszedł.
                        - A po co przyszedł?
                        - A nie wiem, może chciał coś powiedzieć?....

                        * * *

                        Prawdziwy seks - to taki, po którym nawet sąsiedzi wychodzą zapalić...

                        * * *

                        Jeśli brakuje ci pieniędzy ma Viagrę kupuj nesquicka, siła królika cię wspomoże.

                        * * *

                        Przychodzi roztargniony profesor matematyki do sklepu foto-optyki.
                        - Chciałem wywołać zdjęcia
                        - 9 x 13?
                        - 117!

                        * * *

                        Przychodzi baba do lekarza:
                        - Panie doktorze, bardzo swędzi mnie między palcami u nóg.
                        - Między którymi?
                        - Między dużymi.

                        * * *

                        Kiosk RUCH-u
                        - Jest aviomarin?
                        - Nie ma
                        - To trzy plastikowe torby poproszę...

                        * * *

                        - Nie licz mi pan za drogo za ten garnitur- powiedział Żółtko do swojego
                        krawca - Im mniej mi pan policzysz, tym mniej będę panu winien!

                        * * *
                        "Przytrafiła mi się straszna rzecz. Mój najlepszy przyjaciel uciekł bez mojej
                        żony"

                        * * *

                        "Dziewięciu na dziesięciu facetów woli kobiety z dużym biustem. Dziesiąty facet
                        woli tych pierwszych dziewięciu"

                        * * *

                        "Można się troszkę zdenerwować, gdy zgłaszając na lotnisku zaginięcie bagażu
                        zauważysz, że bagażowy ma na sobie twoją marynarkę"

                        * * *

                        "Mapa to przedmiot, który powie ci wszystko, co chcesz z wyjątkiem tego, jak ją
                        ponownie złożyć"

                        * * *

                        Co powstanie jak się wymiesza Viagrę z lekiem na porost włosów?
                        Odp.: Don King

                        * * *

                        - Dlaczego kawaler i żonaty zazdroszczą sobie nawzajem??
                        - Obaj myślą, że ten drugi częściej się bzyka.

                        * * *

                        - Panie kelner – ta herbata wali męskim członkiem!
                        - To przełóż Pan do drugiej ręki.

                        * * *

                        - Jak rozpędza się manifestacje uliczne w Szkocji?
                        - Wychodzi policja z puszkami na datki dla chorych.
                        • jowoj Re: 10 rzeczy,które wie facet n/t kobiet 28.08.04, 11:34
                          Dzień ponury, wątek do góry. No, no. Wiersz mi "wypalił" Nowy wieszcz? smile
                          Dzieci - nasz radość. Mężczyźni - nasza słabość.
                          Jeden raz poddasz się słabości - radujesz się całe życie.
                          ---------------------------------------------------------------
                          - Jak nazywa się mężczyzna który chce a nie może?
                          - Impotent.
                          - A który może a nie chce?
                          - Swołocz.
                          -------------------------------------------------
                          Ordynator wizytuje oddział położniczy
                          - Kiedy ma pani rozwiązanie ?
                          - 15 lutego.
                          - A pani?
                          - 15 lutego.
                          - A pani też 15 lutego ?
                          - Nie, 20, ja byłam na innej imprezie
                          ---------------------------------------------
                          Spotykają się dwaj znajomi.
                          - Czy ta pani, która tam stoi, to naprawdę kuzynka Bacha?
                          - Jak najbardziej!
                          - A czy mógłbyś mnie z nią poznać?
                          - Pewnie! Bacha, chodź no tutaj!
                          -------------------------------------
                          Rozmawia dwóch facetów:
                          - Czy pan wie, co ja myślę o małżeństwie?
                          - A jest pan żonaty?
                          - Tak.
                          - To wiem.
                          =====================
                  • marialudwika Re: ML 28.08.04, 00:48
                    Nie przejmuj sie Ado!!!Wszystko dziala,musialam tylko zresetowac!
                    ml
    • jowoj Re: dowcipny wątek 10.09.04, 03:34
      Czterech emerytów przyjechało sobie na wakacje do Gdyni. Łażą sobie zwiedzając
      miasto, patrzą... a tu knajpa i napis:
      "Wszystkie drinki po 10gr."
      W szoku spojrzeli po sobie. Ale stwierdzili ze jaki hak by w tym nie był to
      trzeba to sprawdzić. Weszli do środka, knajpa milutka, czyściutko w środku,
      dużo miejsca i sporo ludzi. Od progu usłyszeli głos sympatycznego barmana:
      - Witam panowie, proszę tutaj jest miejsce. Cóż wam nalać?
      - 4 martini.
      - Już podaje, proszę, 40 groszy.
      Panowie w totalnym szoku spojrzeli po sobie, zapłacili, wypili, zamówili
      kolejną kolejkę. Znowu zapłacili 40 groszy. Zamówili jeszcze po jednym martini
      i znow 40 groszy.
      W końcu jeden nie wytrzymał i pyta barmana:
      - Panie niech pan nam wytłumaczy, czemu tu jest tak tanio?
      - Wie pan... to wygląda tak. Byłem marynarzem, ale zawsze chciałem prowadzić
      swoją knajpkę. I gdy wygrałem na loterii 25 milionów dolarów, postanowiłem ją
      otworzyć i sprzedawać tanie drinki, aby przychodziło tu wielu ludzi. Mając te
      pieniądze nie muszę zarabiać i tylko robię to co lubię, poznając przy okazji
      wiele ciekawych osób.
      - Wow, to jest historia, a mógłby nam pan jeszcze powiedzieć czemu tamci faceci
      w kącie siedzą od 40 minut, ale nic nie piją?
      - A bo oni przyjechali z Poznania i teraz czekają, aż po 18 wszystko będzie 50%
      taniej...
    • jowoj Re: dowcipny wątek 10.09.04, 03:36
      Józek w barze mówi do kumpla:
      - Wiesz, moja żona ma dzisiaj urodziny, i nie mam pomysłu na prezent dla niej...
      Kumpel mówi:
      - Mam pomysł, napisz jej certyfikat że jak chce to może mieć dwie godziny
      najlepszego seksu jaki tylko sobie zamarzy, wszystkie życzenia w łóżku
      spełnione. Podpisz i wręcz jej wieczorem!
      Na drugi dzień spotykają się w barze, Józek coś nieswój.
      - Wiesz, wręczyłem żonie ten certyfikat, a ona uściskała mnie i wybiegła z domu
      z okrzykiem: Wracam za dwie godziny!!
    • jowoj Re: dowcipny wątek 10.09.04, 04:39
      Do Goldberga czytającego na ulicy "Der Sturmer" podchodzi Silberstein i mówi:
      - Izaak! Dziwię się, że czytasz te szmatę?!
      Na co Goldberg:
      - Bo jak czytam nasze czasopisma, to tylko: tu pogrom, tam anty-semityzm, tu
      zbezcześcili synagogę... A jak czytam to - to od razu: Żydzi opanowali banki!
      Żydzi rządzą na rynku budowlanym! Żydzi rządzą światem! Aż przyjemnie się to
      czyta!

      Kawaler składa wizytę pannie w towarzystwie swata i gdy czekają na nadejście
      rodziny, swat zwraca mu uwagę na znajdującą się w salonie gablotkę z elegancką
      srebrną zastawą.
      - Spójrz tylko. Od razu widać, jacy zamożni ludzie.
      - A może to tylko pożyczone na nasze przyjście? - powątpiewa młodzieniec.
      - Co za pomysł! - obrusza się swat. - A kto by im cokolwiek pożyczył!

      Doktor, wezwany do rodzącej żydowskiej baronowej, oświadcza, że właściwy moment
      jeszcze nie nadszedł i proponuje baronowi partyjkę kart w sąsiednim pokoju. Po
      chwili dociera do nich boleściwy okrzyk baronowej:
      - Ah, mon Dieu, que je souffre!
      Mąż zrywa się na równe nogi, ale lekarz go powstrzymuje: - To nic, grajmy
      dalej. Po pewnym czasie słychać krzyk:
      - Boże, Boże, jak boli!
      - Chce pan wkroczyć, doktorze? - pyta baron.
      - Skądże znowu, jeszcze nie czas.
      W końcu z przyległego pokoju dobiega wyraźne:
      - Ajjjjjjajjjjjjjjjj!
      Doktor prędko odkłada karty i mówi: - Dopiero teraz!

      Anegdotka o Jakubie w synagodze w Jom Kipur. Trzeba zaznaczyć, że za miejsca na
      nabożeństwa w okresie świąt jesiennych należało zapłacić, a ubogich Żydów nie
      zawsze było na to stać. Jakub prosi kościelnego przy wejściu do synagogi, by go
      wpuścił, bo ma ważną sprawę do niejakiego pana Eisensteina, który uczestniczy w
      obrządku. Ale kościelny jest nieubłagany:
      - Już ja cię znam, ganew (złodzieju)! Tak naprawdę to chcesz się pomodlić!

      "Mój mąż świetnie potrafi zajmować się naszą córeczką, ale cały czas pyta mnie
      o porady. Pewnego dnia, gdy brałam prysznic, wsadził głowę do łazienki i pyta,
      co dać małej na śniadanie. Powiedziałam mu, że mamy dużo rzeczy w lodówce i
      żeby zachowywał się tak, jakby mnie nie było w domu. Po paru minutach
      zadzwoniła moja komórka, więc ociekając wodą pobiegłam ją odebrać. Mąż dzwonił
      z drugiego pokoju, żeby zapytać, co dać małej na śniadanie."

      Koleś kładzie się do łóżka, gasi światło, nakrywa się kołdrą. Już ma zasnąć,
      gdy komar
      -ZZZZZZZzzzzzzzzzzz
      Wyskakuje z łóżka, zapala światło i przepędza komara. Kładzie się z powrotem. A
      tu znowu
      -ZZZZZZZzzzzzzzzzzz
      Znowu wyskakuje, macha kapciem. Gdy już ucichło wraca spać. A tu po raz
      kolejny :
      -ZZZZZZZZZzzzzzzzzz...
      to się zdenerwował na maksa... Zapala światło.. czai się na komara i cap nakrył
      go rękami.. przykłada ucho i słyszy (ZZzzzzzzz) więc zaczyna kołysać miarowo
      rękami i nuci przy tym :
      -Ni na na... ni na na...
      bzyczenie komara cichnie powoli... aż nastaje cisza. W tym momencie koleś
      delikatnie i cichutko przykłada usta do rąk i robi
      - ZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZ!!!!!!!!!

      Pani nauczycielka pomaga dziecku włożyć małe kowbojskie buty, bo dziecko ją
      poprosiło. Tak więc oboje szarpią, ciągną, a buty nie chcą na nogę wejść. A
      kiedy się już udało i oboje spoceni siedli, dziecko mówi:
      - Proszę pani myśmy ubrali buciki na odwrót.
      Pani popatrzyła, faktycznie na odwrót. Znów makabra ze ściąganiem, potem
      szarpanie, męka, aż są ubrane prawidłowo. Dziecko patrzy na buty i mówi:
      - Ale to nie są moje buty.
      Nauczycielka ugryzła się w język, nic nie mówi tylko gehenna po raz trzeci.
      Buty ściągnięte, dziecko :
      - To nie są moje buty, tylko mojego brata, a mama mi je kazała nosić.
      Pani już nie wie czy się śmiać, czy płakać i znowu pomaga ubrać buty.
      Kiedy pomagała mu ubrać kurtkę pyta:
      - A gdzie masz rękawiczki???
      - Mam je schowane w butach. - odpowiada dziecko.

      Proces sądowy nauczycielki zacznie się w przyszłym miesiącu...

      Jasir Arafat u wróżki. Pyta kiedy umrze. Wróżka zmrużyła oczy i patrzy w kulę.
      Mruczy coś pod nosem i w końcu mówi:
      - Umrzesz w żydowskie święto...
      - Które? – pyta Arafat.
      - Nie ważne – odpowiada wróżka – Jak tylko umrzesz, to będzie to żydowskie
      święto.

      Tu BBC, minęła godzina dwudziesta druga.
      Czy wiesz gdzie jest twoje dziecko?

      Tu radio Paryż, minęła godzina dwudziesta druga.
      Czy wiesz gdzie jest twoja żona?

      Tu radio Moskwa, minęła godzina dwudziesta druga.
      Czy wiesz która jest godzina?

      Tu radio Zet, minęła godzina dwudziesta druga.
      Czy wiesz gdzie jest twój samochód?

      Tu radio Warszawa PR 1, minęła godzina dwudziesta druga.
      Czy wiesz gdzie jest Twój zegarek?

      Tu radio Radom, minęła godzina dwudziesta druga
      Czy wiesz gdzie jest twój nocny dres?

      Tu Radio Maryja. Minęła godzina dwudziesta druga
      Czy twój spowiednik wie gdzie jesteś?

      Rzecz się dzieje w czasach wojny w byłej Jugosławii. Trener New York Yankees
      właśnie skompletował świetną drużynę, brakowało mu tylko dobrego miotacza, na
      tyle dobrego, żeby ten zapewnił mu zwycięstwo w lidze. Pewnego dnia, oglądając
      wieczorem w CNN sceny z wojny, zauważa młodego Bośniaka z niesamowitą ręką.
      Bośniak bierze granat i rzuca w kierunku domu oddalonego o 200 jardów - celnie,
      drugi rzut w kierunku grupki żołnierzy - idealnie, przejeżdżający transporter
      IFOR-u, strzał w dziesiątkę. Nie wahając się ani chwili, trener pakuje się i
      jedzie po Bośniaka. Przywozi go do Stanów, uczy gry w baseball, Jankesi po raz
      pierwszy zdobywają tytuł. Po wygranej Bośniak biegnie, żeby zadzwonić do matki
      i jej się pochwalić.
      - Nie chcę z tobą rozmawiać - mówi matka - zdradziłeś naszą rodzinę, nie jesteś
      już moim synem!
      - Chyba nie rozumiesz, mamo - odpowiada bohater - właśnie wygrałem w jednym z
      największych wydarzeń sportowych na świecie, wielbią mnie tłumy!
      - To ja ci coś powiem - odpowiada matka - dookoła nas słychać strzały, w
      przeciągu ostatnich trzech dni twoi bracia zostali pobici do nieprzytomności, a
      twoja siostra została zgwałcona w biały dzień.
      Kobieta zanosi się płaczem, a kiedy się uspokaja, dodaje:
      - Nigdy ci nie wybaczę tego, że nakłoniłeś nas na przeprowadzkę do Nowego Jorku!

      Piekny lipcowy dzień. Las, w lesie cisza. Słychać ćwierkanie ptaszków,
      gdzieniegdzie przebiegnie zajączek, sarenka, w tle słychać leniwe stukanie
      dzięcioła.
      Po prostu sielanka, idylla.
      Wtem z głębi lasu wyłania się potężna chmura kurzu. Widać, że jakiś tabun
      przebiega rozpędzony przez las. Zające uciekają do swych nor. Zwierzęta w
      popłochu uciekają. Tabun biegnie z wielką prędkością przetaczając się przez
      las, nic nie widać, pył i kurz wszystko zasłania.
      Aż wreszcie tabun dobiega do leśnej polanki. Zatrzymuje się tam. Kurz powoli
      opada. I nagle okazuje się, że cała polanka jest wysłana...... JEŻAMI. Cała
      polanka grafitowa. Wszystkie sapią i ciężko oddychają, są zmęczone. Tylko jeden
      jeż, który prowadził cały tabun lekko się uśmiecha ale cały czas próbuje złapać
      oddech. Oddycha, oddycha, myśli, i wreszcie w zachwycie:
      - No kurna - JAK KONIE...................

      W straży pożarnej dzwoni telefon.
      - Dzień dobry, czy to ZUS?
      - ZUS spłonął.
      Po pięciu minutach znowu dzwoni telefon.
      - Dzień dobry, czy to ZUS?
      - ZUS spłonął.
      Po następnych pięciu minutach znowu dzwoni telefon.
      - Dzień dobry,czy to ZUS?
      - Ile razy mam panu powtarzać, że ZUS spłonął! - odpowiada wściekły strażak.
      - Wiem! Ale jak przyjemnie tego posłuchać!

      - Jak mężczyźni definiują podział obowiązków „pół na pół”?
      - Ona gotuje – ja jem, ona sprząta – ja brudzę, ona prasuje – ja gniotę...

      - Jakie jest ulubione ćwiczenie mężczyzn na plaży?
      - Wciąganie brzucha za każdym razem, gdy widzą laskę w bikini.

      - Jak oduczyć mężczyznę obgryzania paznokci?
      - Każ mu nosić buty.

      - Jak sprawić, by mężczyzna nie czytał Twoich emaili?
      - Wykasuj pliki „help”.

      - Dlaczego Colonel z KFC jest mężczyzną?
      - Wszystko na czym mu zależy to uda, nóżki i piersi.

      - Jak mężczyźni definiują elegancką restaurację?
      - Każda, która nie ma okienka
      • ada296 Re: dowcipny wątek 20.09.04, 01:15
        Pewien facet zakupil mieszkanko, wymalowal, upiekszyl po prostu bóstwo.
        Zaprosil znajomych na parapetowe. Przyszli wszyscy, ogladneli mieszkanko....i
        co ich zaciekawilo to blaszana miska przykrecona do sciany, lecz kazdy myslal
        ze to jakis modernistyczny styl i nie smial pytac. Po kilku glebszy, gdy impra
        sie rozkrecila, jeden smialek zapytal sie co to jest, ta miska.
        Wlasciciel odpowiedzial:
        - zegar z kukulka -
        - A jak on dziala - zapytal zdziwiony kumpel
        W tym momencie wlasciciel mieszkania wyciagnal bejsbola i z calej sily rabnal w
        miche, nie minela chwila a za sciany slychac krzyk:
        - ku ku ku kurwaaa, drugaaa w nooocyy !!!! wink
      • ada296 Re: dowcipny wątek 20.09.04, 01:24
        Jowoj - ale się uśmiałam smile)
        • ada296 włącz głośniki 26.10.04, 23:49
          www.dla.przyjaciela.prv.pl/
          stronka dedykowana wszystkim smutnym
          rozżalonym
          zniechęconym
          w depresji
          celem uśmiechnięcia się
          • ada296 hmmmm 16.11.04, 00:19


            Pewien mlody mezczyzna mial 3 przyjaciolki, po pewnym czasie musial sie
            zdecydowac, ktora w koncu poslubic. Dlatego zrobil test. Kazdej dal po 4.000
            zlotych.
            Pierwsza przyjaciolka poszla do sklepu, kupila sobie suknie, buty, piekny
            kapelusz. Poszla do fryzjera. Przyszla z powrotem do goscia i mowi:
            - Chce byc najladniejsza dla Ciebie, poniewaz Cie kocham.
            Druga przyjaciolka poszla do sklepu. Kupila stroj pilkarski, telewizor, wideo
            i 1000 puszek piwa. Przyszla z powrotem do goscia i mowi :
            - To sa moje prezenty dla Ciebie, poniewaz Cie kocham.
            Trzecia przyjaciolka pomyslala ostro, wziela te pieniadze i wpakowala je w
            inwestycje, z ktorej po krotkim czasie podwojny wklad wyciagnela. Potem wziela
            te pieniadze i wpakowala je w inna inwestycje, ktora rowniez pieknie
            prosperowala. I potem znowu to samo i znowu to samo, tak ze po pewnym czasie z
            tych 4.000 zl zrobila majatek. Przyszla z powrotem do goscia i mowi :
            - Ja z tych pieniedzy bardzo duzo zarobilam na nasza wspolna przyszlosc,
            poniewaz Cie kocham.
            Mlody mezczyzna byl zachwycony wszystkimi przyjaciolkami, przemyslal
            wszystkie odpowiedzi ....

            i ozenil sie z ta ..........






            ktora miala najwieksze cycki ...



            MORAL: MEZCZYZNI - W PRZECIWNIENSTWIE DO KOBIET NIE LECA NA KASE!!!
            • ada296 taki kalendarz :-) 02.12.04, 21:46
              www.wiggel.de/wiggel02/flash/games/adventskalender/advent_haus.swf
              • mammaja Re: taki kalendarz :-) 03.01.05, 00:15
                Milej zabawy!
                www.tiutiaputia.com/kurashow.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka