Znalazłam go w Ogrodach Hortulus.
Wspominała o nim Bbetka.
Pomysł dobry,ale nazwanie tego zakątka "ogrodem Gaudiego" to trochę przesada.Pozlepiane mozaikowo kafelki to nie wszystko by nazwac go własnie tak.Oprócz tego wszelkie siedziska Gaudiego sa niesłychanie ergonomiczne i daja poczucie komfortu siedzenia i odpoczynku. Tutejsze ławy z ergonomia nie maja nic wspólnego, ale....byc może dzieki temu zakątkowi niektórzy po raz pierwszy spotkali się z "gaudim".
Sadze,ze te fotki sa w sam raz na ten mglisty dzień