Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 258 - marcowe, wiosenne!

05.03.11, 18:24
Wprawdzie "jeszcze północ mrozem dmucha, z gór białe nie zeszły......., dąbrowa jeszcze nie sucha" - jak pisal poeta. Kto zna niech dopisze brakujace słowo, ale nadzieja na rozkoszne slonce i budzenie sie przyrode całkiem uzasadniona. Niech będzie radość !
PS. Jak wrócę sprawdzę słowo, ktore nagle uleciało z pamięci - a mini konkursik - co to za wierszyk???? Chyba to słowo to "pleśnie" ! Rymuje się z za wcześnie smile Tak to jest z pamięcia - jest cos - i nie ma - i znowu jest !
Obserwuj wątek
    • verbena1 Re: Dzisiejki 258 - marcowe, wiosenne! 05.03.11, 19:06

      literat.ug.edu.pl/amwiersz/0007.htm
      Odszukalam w googlach ten wierszyk bo te plesnie jakos mi nie pasowaly a jednak.
      Czekam wlasnie na gosci, przyjdzie sasiadka z mezem na kawe i ciasteczka. Czesc faworkow jakos zdazylam uchowac przed Rieksem, ktory nie moze sie powstrzymac aby ciagle po nie nie siegac. Bedziemy wspominac nasze australijska podroz i ogladac albumy.
      Wizyty wieczorne zaczynaja sie tutaj zawsze o 20, co jest dla mnie pora nieco pozna na picie kawy ale jutro niedziela ,mozna dluzej posiedziec.
    • luiza-w-ogrodzie Niedziela - marcowa, jesienna! 06.03.11, 05:19
      Po dramatycznym lecie z rozlicznymi kleskami zywiolowymi, pogoda zmieniajaca sie co rusz i rekordowa fala goraca w Sydney z przyjemnoscia przyjmuje zimniejsza niz przecietnie marcowa pogode jaka do nas zawitala pare dni temu - za oknem 23 stopnie i chmury! W domu panuje mila cisza, Buszmen poszedl na trase, corka sie uczy a ja oblatuje Internet i nadrabiam zaleglosci.

      Zaraz ide do ogrodu wreszcie sciac bazylie - przerobie ja dzis na pesto razem z wlasnym czosnkiem. Dorzuce tez kompostu pomidorom, moze zaowocuja drugi raz. Nie moge sie doczekac skonczenia pracy! Przy okazji poprawiam informacje o mojej odprawie - mialam na mysli 3/4 ROCZNEJ pensji brutto :o)

      A poznym popoludniem, gdy corka wyjdzie na kolacje z przyjaciolkami, posiedze nad szkicownikiem zeby narysowac dwa projekty lalek na konkurs. Opisy mam juz skonczone, wizje skrystalizowana w glowie , trzeba tylko przeniesc je na papier.

      Uwielbiam jesien!
      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • lablenka_x Re: Niedziela - marcowa, jesienna! 06.03.11, 12:13
        Luizo 3/4 rocznej pensji to jest cośsmile
        Projekty lalek??? Zaintrygowałas mniesmile

        U nas słońce całom gembom świeci ,ale chłodek ciagnie po nogach.
        Na balkonie jeden muzykalny czyżyk ciągnie swoja piosenkę pt.Cyyssst cyst.
        Pod balkonem coraz wiecej moich cebul pokazuje pierwsze listki .Już się ciesze na kwitnienie.Torba prawie pusta,ale co tam powrzucam kilka ciuchów i juz .
        • mammaja Re: Niedziela - marcowa, jesienna! 07.03.11, 00:52
          Gdzies zniknal moj wczorajszy post wieczorny sad W kazdym razie jeszcze pozdrawiam Luize smile
          Niedziela raczej malo aktywna, ale mila, ciekawa jestem relacji Fedrczykowej z manify - niestety milczy ! Lablenko, u nas ciagle zimo. Ale slonecznie. Jutro bedzie lepiej smile
          • lablenka_x Poniedziałek podróżny,słoneczny 07.03.11, 07:58

            Na razie mrozik,samochód trzeba skrobać ,niestety.Za chwile wynosze pakunki.odskrobuje autko i ruszam na północ.Słonce świeci.jest ok i już się cieszę na spotkanie z mężem.
            Pozdrowienia przesyłam.
            Wroce w niedzielę.
            Trzymajcie się.

            Na polepszenie nastrojów zamiast bukietu:


            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/3UbKRa8AfNKvcQcgsB.jpg
    • goskaa.l Re: Dzisiejki 258 - marcowe, wiosenne! 07.03.11, 08:20
      Ja jeszcze do poprzedniego wątku:
      Mammaju, masz wokół dobrych ludzi, bo te, co się przydarzyło, mogło się zupełnie inaczej zakończyć i kosztować masę nerwów.
      • bbetka Re: Dzisiejki 258 - marcowe, wiosenne! 07.03.11, 11:43
        Lablenko,
        bezpiecznej podróży i udanego pobytu nad morzem! pola tulipanów piękne!
        Ja też się wybieram do Kołobrzegu pod koniec miesiąca - na konferencję co prawda, ale jadę głównie żeby się wyrwać z domowego kieratu, bo zawodowa to ta konferencja leży raczej na uboczu moich zainteresowań smile za to wygląda na baaardzo relaksującą - jak to nad morzem wink

        Wrócili nareszcie moi Rodzice z hulanek na nartach i cieszę się,bo odpada mi jeżdżenie przez pół miasta w celach opiekuńczych nad kotami (dom+działka).

        Drugi etat klaruje się coraz wyraźniej...cały czas się "łamię" i dyskutuję sama ze sobą i nadal nie wiem co mam zrobić...

        Poza tym jest słonecznie co od razu poprawia nastrój i czuć, że wiosna już już się czai smile

        Na dobry tydzień wklejam kwiatki wiosenne
        Ich nowoczesny design jest dziełem Florka, do którego należy dodać potłuczoną doniczkę na drobno, ale nie zmieściła się w kadrze wink

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/kND1DIdnPlm1vUZVxB.jpg
        • mammaja Dzien Kobiet !!!! 08.03.11, 05:20
          Jak wiosennie i kolorowo ! Piekne kwiaty, od razu weselej smile
          Spiesze zlozyc kochanym kolezankom zyczenia. Jednak Dzien Kobiet jakos trudno pominac - czy ktos go lubi, czy wybrzydza. Milego dnia i po gozdziku dla kazdej smile
          • goskaa.l Re: Dzien Kobiet !!!! 08.03.11, 07:28
            Dziękuję za życzenia, i przyłączam się do nich.
            Wszystkiego najlepszego, baby!
            • fedorczyk4 Re: Dzien Kobiet !!!! 08.03.11, 08:04
              Mammajko, Ty chyba miałaś bezsenną noc!!! Wpis o piatej rano! Też życzę nam wszystkim wszystkiego!
              Na Manifie wyjątkowo w tym roku nie byłamsad Życie rodzinne wymogło na mnie służbę. Czyli zrobiłam wbrew hasłu Manify. Synuś i Synusiowa poprosili o babciowanie niedzielne. No to przed południem łyżwy, potem obiad, a potem zająć musiałam sie kotem Dziecinki, która pojechała na narty. Zrobię mu dzisiaj zdjęcia, bo jest prześliczy i przeuroczy. Sama gracja, uprzejmość i życzliwość.
              Oglądając pola tulipanów rozmarzyłam się. Jednak ja też zaczynam już tęsknić za wiosną, a nawet może latem.
              • mammaja Re: Dzien Kobiet !!!! 08.03.11, 10:59
                Fed, ja wstalam o 5.! Popracowałam godzinkę i jeszcze poszlam spac smile
                Manifa obeszla sie bez ciebie, a wnucze napewno by sie nie obeszlo smile Sluszny wybor - a wlasciwie brak wyboru smile
                Jest slonecznie, otwarlam okno w rozkoszuje sie powiwami wiosny. Zaraz ruszam "za sprawami". Zadnych rewelacji, pozdrwiam.
                • joujou Re: Dzien Kobiet !!!! 08.03.11, 11:22
                  Przyłączam się do życzeń wierszykiem,który przesłała mi dziś moja siostrzenica:

                  Przyjmij życzenia Babo kochana,
                  od drugiej baby z samego rana.
                  Niech dzień cały będzie radosny,
                  bądź zdrowa Babo - aby do wiosny!
                  Szczęścia życzę Tobie, sobie
                  i kobietom na całym globie!
                  By marzenia się spełniły,
                  a nas chłopy wyręczyły!
                  My dziś drinki i kaweczki,
                  Nasze święto dziś Babeczki!

                  wink

                  aby było radośniej podzielę się też skromnym,jednak jak dla mnie uroczym
                  fiołkiem,do którego cały czas się uśmiecham,od rana pichcąc w kuchni.

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/fVBPkObpZ7PcNGiarX.jpg

                  Miłego dnia!
                  • wodnik33 Re: Dzien Kobiet !!!! 08.03.11, 14:33
                    I ja dokladam kwiecia troszeczkę wraz z pozdrowieniami, ukłonami i życzeniami smile)
                    https://i51.tinypic.com/21burna.jpg
                    • jutka1 Re: Dzien Kobiet !!!! 08.03.11, 15:57
                      Ach, jaka miła wizyta Wodniku! smile Dziękuję, i swoje Panie pozdrów! smile))
                      • mammaja Re: Dzien Kobiet !!!! 09.03.11, 00:14
                        Wodniku, to najladniejsze kwiaty jakie dzisiaj dostalam ! Trzy przywiedle tulipany wreczyla mi wiecorem ekspedientka w osiedlowym slkepiku mowiac:"to od szefa". Miłe to było.
                        Ale Wodnikowe kwiecie przebija wszystko!
                        Jutro wracaja wnuki, zacznie sie znowu poszukiwanie opiekunki!
                      • luiza-w-ogrodzie Jeden dzien w roku dla kobiet.... 09.03.11, 00:17
                        Coz, Dzien Kobiet minal, niby stulecie obchodow, ale to niczego nie zmienia. Pozostale 364 dni w roku beda jak zawsze.

                        Widzieliscie filmik mowiacy o nierownosci kobiet i mezczyzn przedstawiony jako monolog "M" (Judi Dench) do Bonda (Daniel Craig)?
                        www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-james-bond-tez-moze-byc-kobieta,nId,327998
                        Luiza-w-Ogrodzie
                        .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
                        Jak gadać z królikami
    • joujou Re: Dzisiejki 258 - dziś też śledzik 08.03.11, 12:14
      a jutro środa popielcowa.
      Zamierzam spędzić mile wieczór z moim mżonkiem.Na razie sama buszuję po domu,bo
      młody prosto z nocki pognał do babci,a potem do panny,a starszy do wieczora w pracy.

      Luizo,życzę Ci powodzenia i marzeń spełnienia! Bardzo fajne fotki z letnich wypadów.

      Lx,wszystko wskazuje,że będziesz miała udaną pogodę na randki z mężem i spacery-miłego
      pobytu!

      Bbetko świetne zdjęcia Twoich kotów czających się na gołąbka,młody ogólnie
      'bombowy'.

      Więcej nie pamiętam,bom zagoniona.Pozdrawiam!
    • luiza-w-ogrodzie Tropikalna sroda 09.03.11, 01:20
      Lato jakos nie chce odpuscic, dzisiaj dzieki wiatrom z polnocy ma byc 30 stopni przy zachmurzonym niebie i duzej wilgotnosci. Na wszelki wypadek schowalam ogrodowe kroliki do domu. Za to w nocy temperatury sa ponizej 20 stopni, slonce jest nizej i zaczyna pachniec jesienia.

      Siedze teraz w biurze i sprzatam polki przed wyprowadzka, wiekszosc zawartosci wyladuje w kontenerze idacym do niszczarki.. Za godzine mam joge a potem pojade do kosmetyczki w City na kolejna sesje laserowa. Jak widac, jestem "okropnie zajeta" - czego i Wam zycze :o)

      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • fedorczyk4 Re: Tropikalna sroda 09.03.11, 07:49
        Za moim oknem bezchmurne niebo. I niech tak trwa. Strasznie jestem zagoniona ostatnio. No cóż wiadomo, że czas się kurczy z biegiem lat.
        Bbetko bardzo jestem ciekawa co zdecydujesz.
        Luizo a co Ty sobie robisz laserem u kosmetyczki?
        Kwiaty Wodnika oszałamiajace !!
        Miłego dnia.
        • luiza-w-ogrodzie Re: Tropikalna sroda 09.03.11, 09:01
          fedorczyk4 napisała:
          > Luizo a co Ty sobie robisz laserem u kosmetyczki?

          Usuwam wlosy w miejscach widocznych w czasie noszenia wycietego kostiumu kapielowego :o) Znudzilo mi sie ciagle woskowanie czy golenie. Laser powinien zalatwic sprawe na kilka lat.

          Niestety, dzisiaj nie dojechalam do kosmetyczki - siedzac w pociagu wysluchalam zapowiedzi, ze z powodu problemow z trakcja pociag konczy bieg na nastepnej stacji. Przypadkowo wsiadlam do windy z kierownikiem stacji, ktory byl na walkie-talkie rozmawiajac z obsluga peronow i okazalo sie ze ktos popelnil czy chce popelnic samobojstwo na stacji w Petersham. Zadzwonilam do kosmetyczki i odwolalam wizyte. No i dobrze, przynajmniej wyczesalam kroliki a teraz wezme sie za skonczenie projektu lalki na konkurs.

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
          Jak gadać z królikami
          • mammaja Re: Tropikalna sroda 09.03.11, 12:38
            Luizo! Jaką lalkę? Na jaki konkurs? Jesteś naprawdę niesamowita !
            Sprzatam i przygotowuje sie psychicznie do PIT - owania. Nie jest to skomplikowane, bo mamy 3 PIT y do rozliczenia, dwa odpisy, tylko trzeba zacząć smile
            Właśnie synowa zadzwoniła z drogi i zamówiła raucszki z jabłkami dla Frania, jego ulubione. Tak więc nie popituje. Musimy dzisiaj wywlec sztalugi na dwor i zrobic z córka (ona) fotki do katalogu na jedna wystawe. Obrazki są za szkłem i trzeba je umiejetnie ustawić. Może się uda. W międzyczasie wyrzuciłam stos papierów, kopert itd. zalegajace szufladę "do przejrzenia". Przejrzalam!
            Pogoda cudna, powinnam wziąć kijki i iśc do lasu. Z radoscia widzę w mojej okolicy coraz więcej osób w róznym wieku uprawiajacych ten "sport".
            A nie zpomnijcie posypac głowy popiołem smile
            • verbena1 europejska sroda posypana popiolem 09.03.11, 15:01
              Wodnikowi dziekuje za lake pelna kwiecia, w Holandii nie swietuje sie 8 marca, ominely mnie wiec rajstopy lub komplet sciereczek, trudno.
              Luizie zycze sukcesow w drodze do kariery , bedziesz mogla wyszalec sie w dziedzinie ,ktora spawia Ci wiele przyjemnosci, fajne zycie Cie czekasmile

              Wczoraj wyszalalam sie ogrodowo. Razem z Rieksem ruszylismy do boju z zeszlorocznymi badylami, sterta lisci i galezi. Pogoda byla w sam raz, zapal duzy a dzisiaj.......ledwo chodze. Bylam dzis ,jak co tydzien u fizjoterapeutki na masazu ,ta nakrzyczla na mnie ,ze nie moge wykonywac zadnych wysilkow a o ogrodzie musze na razie zapomniec. No pieknie, pozostanie mi niedlugo patrzenie na kwiatki. Zlosliwosc losusad
              • mammaja Re: europejska sroda posypana popiolem 10.03.11, 00:09
                Verbeno, mozesz pracowac w ogrodku, tylko powolutku, a najlepiej nadzorój Reksia przy pracy! Dzieci wricily, synowa zrelaksowana, opowiadala o weselu siostry, bylo ok. 160 osób, nizle smile Przewiozła mnostwo ciast - mam nadzieję że dazą sie zamrozic i beda na Wielkanoc to wtedy sprobuje!
                • fedorczyk4 Re: europejska sroda posypana popiolem 10.03.11, 07:55
                  Praca Rieksa rękami, wydaje mi się bardzo rozsądną wersją prac ogrodowych Verbenosmile
                  Masz Luizo rację taki laser to jednak wyjatkowo wszechstronny wynalazekwink
                  A jak już wygrasz ten konkus to wklej lalkę na Forum proszę.
                  Lecę, bo ledwo mnie widać spod upierdliwości dziennychcodziennych i jk się nimi nie będę od samego rana zajmowała to mnie zaleją!
                  • mammaja Re: europejska sroda posypana popiolem 10.03.11, 11:43
                    To ja juz wybiegam a toba Fed, ale przed pojechaniem do miasta zalicze maly spacer z Franikiem. Slonko wyszlo!
                    • mammaja To bylo we czwartek 11.03.11, 01:01
                      Pan mechanik samochdowy jednak cos schrzanil, bo wrocilam do domu na holu. A mialo byc tak dobrze.... Juz nie napisze ile mialam klopotow!
                      • fedorczyk4 Piątek 11.03.11, 07:28
                        Biedna Mm, ja odpukać w niemalowane drewno, mam niezwykłe szczęście bo mój samochód jest całkiem niepsujny. Jak nim w coś nie stuknę, albo stuknięta nie zostanę, to jeździ jak złoto bez najmniejszej wpadki.
                        Znowu czeka mnie dzień szleńczy. Rano spotkanie na szczeblu, potem do Lasek na wręczenie orderu, potem z Maćmą do kardiologa, gdzieś po drodze nakarmić Kiciusia Dziecinki, wyjść z Krowisią, zrobić zakupy, posprzątać etc.
                        Osobom niewiedzącym (cześć Ciociusmile) zza krzaka czytającym wyjaśniam, że Dziecinki facet dostał dwa lata temu kocię błękitne syberyjskie. Wyrosło na absolutnego arystokratę. Delikatny, z antracytowego aksamitnu i najchętniej przebywający w górnych partiach żeby patrzeć na maluczkich. Jego ulubionnym miejscem jest górny bok otwartych drzwismile
                        Lecependze! Miłego dnia!
                        • mammaja Re: Piątek 11.03.11, 11:05
                          Fakt, Fed, ze zanczynam myslec o zmianie autka. Jest akurat pora, zeby ten sprzedać w miare korzystnie. Bede poszukiwac.
                          W sumie, to poszlam spac o 3. i jest przymulona. A trzeba wiosne w ogrodzie zaczac witac.
                          Wieczorem wakne zebranie Bardzo Kulturalnego Towarzstwa, ale to nic w obec programu Fed.
                          Chyle czoła!
                          • bbetka Re: Piątek 11.03.11, 12:14
                            Też chylę czoła wink

                            Ja z kolei wstałam jakoś koszmarnie wcześnie - córci zmienili plan lekcji, no i cała rodzina chwilowo cierpi, bo ma wcześniejsze godziny... I wydaje mi się, że ten dzień już trwa i trwa, a tu dopiero południe, a za mną już ogrom pracy różnorakiej - głównie domowo-porządkowej, bo do południa to mój umysł nie jest uprzejmy się obudzić, chociaż ja bym wolała wersję odwrotną wink

                            Na moim froncie kocim chwilowo jest jazda bez trzymanki, bo mały(sic!) kot osiągnął 6 miesięcy (dopiero????) i jest po prostu nie do wytrzymania! Kradnie co się da - mięso z kuchni (to owszem zrozumiałe, chociaż nie do końca, bo karmię gadzinę przecież!!!), buty z szafy, kwiaty z wazonu, papierki/pieniądze/karteczki zewsząd, wszystkie produkty spożywcze najlepiej zapakowane w woreczki - w tym sałatę i rzodkiewkę oraz pieczywo, włazi wszędzie i wyłazi gdzie się da - ostatnio zagubił się na klatce schodowej, czego nikt nie zauważył przez jakieś 1,5 godziny (w tym momencie mnie zadziwił spokój panujący w domu, i oczywiście okazało się, że kota w nim nie ma...) i darł się tak jakby go ktoś obdzierał ze skóry (już po odnalezieniu) - dziw, że sąsiedzi nie wylegli gremialnie na klatkę, żeby nas ukamienować za dręczenie zwierzątka... O konsumpcji roślin doniczkowych (w pakiecie z tłuczeniem doniczek), że nie wspomnę oraz bitwach ze starym kotem, które powodują szereg zniszczeń niejako przypadkowych...
                            Przy czym oczywiście jest tak mruczasto-futrzasto-przytulaśny, że wszyscy są rozbrojeni...
                            Nie no, ja? nabroiłem? niemożliwe!
                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/2v5to9LIYOlNpMJcgB.jpg

                            Poza tym muszę podjąć decyzję w sprawie drugiego etatu co mnie nieco gnębi - niby wstępną tylko, ale robienie z gęby cholewy jakoś nigdy mnie nie bawiło...

                            Zabieram się za pracę, bo może uda mi się uzyskać weekend bezpracowysmile
                            Miłego dnia i weekendu!
                            • mammaja Re: Piątek 12.03.11, 00:56
                              Bbetko, cudny jest ten łobuz! Moj tez lubi cos ukrasc, ale jednak jak jest rzeczywiscie glodny. No i przyzwyczilam sie nie zostawiac nic w kuchni bez "zabezpieczenia". A to zrywanie kwiatow tez przerabialam. Ale zeby pieniadze ???? smile
                              Zebranie przebieglo w miare sprawnie, tylko strasznie trudno ( coraz trudniej) znalec kogos do roboty. Do sluchania koncertow chetnych nie brak!
                              • verbena1 Sobota 12.03.11, 19:40

                                Twoj kot Bbetko patrzy jak ten kot w butach ze Shreka, skonczona niewinnoscsmile

                                Sobota bardzo relaksowa, troche popracowalam w ogrodzie ,troche w domu, powolutku, niespiesznie. Godzine poplotkowalam telefonicznie z corka, wypilam kawe z sasiadka, teraz wychodzimy do znajomych na urodziny. Ot, sobota dwojga starszych ludzi bez obowiazkowsmile
                                • mammaja Re: Sobota 12.03.11, 22:35
                                  Verbeno - jak miło przeczytać o "bez obowiązków" smile
                                  Moja sobota byla też raczej wypoczynlowa - pojechalam z malzonkiem do okulisty z optykiem,
                                  zamowiismy sobie po parze oklarków, odebralam auto, zrobiłam obiad, a potem relaks. Obejrzalam sobie "Lamparta" - widzialam ten film wieki temu i z przyjemnością stwierdzilam, że nie postarzal się wcale - pejzaże i aktorzy z wysokiej pólki !
                                  Wstrżąśnięci jesteśmy Japonią - nawet pisać nie ma co.
                                  • fedorczyk4 Niedziela 13.03.11, 10:05
                                    Wczoraj zainwestowałam w "siebie" czyli kupiłam odkurzacz. Pierwszy od 6 lat. Dotąd używałam szczotki fryzjerskiej, bo Krowisi bujne loki zatykały i załatwiły mi trzy poprzednie. Niestety do usuwania kociej sierści z mebli musiałam kupić inny sprzęt. A wszystko przwez alergięsad
                                    Verbeno taki miły opis miłego dnia!
                                    Mm, zawsze tak było, ze "robić" nie ma kimsad
                                    Bbetko ten urwis jest obłędny!.
                                    • mammaja Re: Niedziela 13.03.11, 13:36
                                      Dobrze mi ! Głownie z powodu 4 kg ktore spały smile To jeszcze nic, a juz czuje sie inaczej. Zaczynam myslec o ubraniach, jaki to temat skrzetnie pomijalam w oststnich miesiacach smile
                                      Jeszcze tylko 10 kg i bedzie dobrze! Wielkanoc na szczescie obfituje w proteiny i bialka smile
                                      Jade kupic lodowke i spotkac sie z lokatorem mojej pracowni. "lykendy" spedza on z trzyletnia coreczka, z ktorej mamusia rozstal sie, niestety. ( a moze stety, nie wiem).
                                      Jest cieplo, wiosennie a radio classic obdarza nas liryczno - sentymentalnymi kawalkami. Jak z deptaku w uzdrowisku. Milego dnia!
                                      • jutka1 Re: Niedziela 13.03.11, 14:00
                                        Mam nadzieję, że się te 4 kg nie obudzą. smile))))))))

                                        Ja natomiast mam niechcieja. Błeee. Zmęczenie, ot co.
                                        • bbetka Re: Niedziela 13.03.11, 14:20
                                          Brawo Mammajko! ja w temacie kilogramów jestem niestety na pozycji "stagnującej" co mnie wkurza niepomiernie...

                                          Fed, w temacie kocich kłaków to opada mi wszystko...jak miałam psa - krótkowłosego, ale dużego to kudłów było wszędzie pełno, jak zaczęłam mieć kota to myślałam, że przy tak małym zwierzątku problem zniknie - naiwność ludzka nie zna granic!!! przy dwóch futrach to ja odnoszę wrażenie, że mieszkam w jakieś gręplarni!!!

                                          Verbeno, chyba też bym chciała mieć takie miejsce do grzebania w ziemi i patrzenia jak rośnie/kwitnie wink

                                          Dziś przed śniadaniem byliśmy na spacerze w lesie - i dobrze, bo teraz już się zachmurzyło - piękne słońce, cieplutko, ale wiosny nie czuć u nas jeszcze - trochę bazi, ale forsycje do kwitnienia są jeszcze odległe, że ho,ho, z ziemi też nic zielonego nie wyłazi... trzeba się ratować wiosną w doniczkach smile
                                          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/LYuMKaIxSamfnuehwB.jpg
                                          miłej niedzieli
                                          • lablenka_x Re: Niedziela 13.03.11, 17:48
                                            Melduję,że wróciliśmy.
                                            W Kołobrzegu wiosennie (przyjechałam zimą ,wyjechałam wiosną).Opowiem o nim w osobnym watku ,gdy uporam się ze zdjęciami.
                                            Oboje stwierdzilismy ,że wszędzie dobrze ,ale w domu najlepiej,mimo wszystko.
                                            Mąż w domu nie był miesiac,już miał serdecznie dosyć,ja tylko tydzień,ale pełen relaks.
                                            • mammaja Re: Niedziela 13.03.11, 23:54
                                              Masz racje, Lablenko - ale napewno pobyt w sanatorium da dobre efekty, a teraz delektujcie sie swoimi kątami ( jakze mile je wspominam! ).
                                              Jutko, te cztery to pocztek, "dietuje" nadal. Uwazam ze Ducan to dobre dieta, zwlaszcza ze lubie i mieso i ryby, nie jest sie glodnym.
                                              Zalatwialam sprawe kodowki, obejrzalam wybrany model, jutro kupie przez internet, to jednak 300 zet taniej - bedzie na transport. Najgorsze to wnoszenie na II i pól pietra bez windy.
                                              Bylo dzisiaj tak ladnie i wiosennie. Niestety ma sie jeszcze ochlodzic.
    • dado11 już poniedziałek... 14.03.11, 00:42
      za mną tydzień "słomianego wdowieństwa", który miał być przeznaczony na mnóstwo spraw odłożonych "na potem", a minął jak z bicza strzelił i nawet nie zdążyłam się ponudzić wystarczająco...sad
      w międzyczasie wiosna nadeszła, ogród obudził się ze snu zimowego, klienci też ciut zaszaleli, no i znów jest jak zwyklewink choć nie zupełnie...
      dziś dzieci przyszły na niedzielny obiadek, Zocha była jak zwykle rozkoszna,

      http://images8.fotosik.pl/1432/a9f9a94284fb88d9.jpg

      po raz pierwszy w życiu zmierzyłam się z pieczoną gęsią(!), wyszła całkiem niezła, ale jak przymierzyć efekt do wkładu pracy i czasu, to chyba nie za ciekawie to wygląda....
      no i ...
      znów zostanę babcią...
      rany Julek, jakby siedzieli na wulkanie...
      ale damy radęsmile
      pozdrawiam, i wybaczcie, że nie reaguję pisemnie na wasze wpisy, ale coś mi się wydaje, że zaczynam szybciej żyć niż Bond...
      • bbetka_1 Re: już poniedziałek... 14.03.11, 08:13
        Gratulacje Dado!!!!
        Młodzi mają własne widzenie świata smile mam podobną sytuację w pracy, gdzie młodzi mają jedno dzieciątko (lat 2)i kolejne w drodze ... do tego problemy finansowe, brak mieszkania (i szans na nie), doktorat w trakcie (poparty grantem finansowym) oraz zero wsparcia rodzinnego...Zdanko "damy radę" robi ostatnio furorę wink na szczęście wśród znajomych mamy sztandarowy przykład, że rzeczywiście się da i w ramach pociechy jest on stale przywoływany - dziewczyna zaszła w ciążę będąc na pierwszym roku studiów - szybki ślub, a później same nieporozumienia łącznie z separacją, przez chwilę się poprawiło i babcia (u której towarzystwo pomieszkiwało) zgodziła się na powrót męża (czego do dziś nie może przeboleć wink co zaowocowało kolejnym potomkiem i szybkim rozwodem... A efekt jest taki, że dziewczyna skończyła studia, ma satysfakcjonującą (także finansowo) pracę w sumie podchowane fajne dzieciaki (10 i 12 lat), wyszła (szczęśliwie) za mąż i mając lat nieco powyżej 30 ma całe życie przed sobą! Małym mankamentem tej wspierającej opowieści (dla pocieszanych) jest fakt, że miała wsparcie w mamie (i babci dopóki żyła), ale największy wkład pracy i zacięcie było jej własne.

        Uciekam do pracy, bo zapomniałam o terminowych rzeczach - dziś na 8 rano wink))
        Miłego dnia i tygodnia!
        U mnie koszmarnie leje!
      • fedorczyk4 Re: już poniedziałek... 14.03.11, 08:33
        Daduczka słodyczy pełna, ale czy to ona będzie miała rodzeństwo??? To Twoja Młoda tak pędzi i gna? Jeśli tak to jestem pod wrażeniem.
        • mammaja Re: już poniedziałek... 14.03.11, 12:33
          No wreszcie Dado sie odezwala! Piekne wieści - to jaka bedzie rożnica wieku ? U moich wnuków to 14 misięcy - tu chyba tez ponizej 2 lat? Daduczka urocza, umiescilam Antosia - jak cie nie bylo mam nadzieje ze kiedys zrobimy spotkanie?
          Strasznie mam wypelniony dzien, juz nie wiem gdzie wsadzic łapy! Opisze pozniej. Pogoda - miodzio smile
          • lablenka_x Re: już poniedziałek... 14.03.11, 13:32
            Witam wiosennymi przebiśniegami z Kołobrzegu

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/BNRyp6ySFbmxfnfNmB.jpg

            Fedo,bardzo mi się podoba przywitanie się z Ciotką Podglądaczką,może to dla Ciebie i Dado stanie się normą??
            Mammaju ,ja już kiedyś gdzies pisałam,że Daduczka z Franiem stanowią piekną parę.
            U nas dzis Dzień Prania,a za oknem zanosi sie na deszcz.
    • luiza-w-ogrodzie Wtorek kolowrotkowy 15.03.11, 00:56
      Podobnie jak wiekszosc forum mam wrazenie ze zycie znacznie przyspieszylo tempa choc uroczych wnuczat ani widac, ani slychac :o) Wydawalo mi sie ze przez ostatnie dwa tygodnie w korporacji bede miala luzik wiec poumawialam sie na rozne zebrania. Teraz latam jak kotek z piorkiem: doradztwo biznesowe (fundowane przez mojego pracodawce dopoki nie znajde pracy), ksiegowy, wolontariat w organizacji zajmujacej sie utrzymywaniem ogrodow ludzi starszych i niepelnosprawnych, laser, fryzjer, kosmetyczka, zas w domu maturzystka i krolik z tumorem. A w przerwach pisanie instrukcji dla moich nastepcow co i jak sie robi oraz wyrzucanie papierow.

      No to spadam z powrotem do mojego kolowrotka... do uslyszenia!
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Jak gadać z królikami
      • fedorczyk4 Re: Wtorek kolowrotkowy 15.03.11, 09:12
        Lx, Ciocia zza Krzaka to wcale nie Dado!!! To zupełnie inny kawałek mojej najprawdziwszej rodziny smile))) Pisać nie chce, ale czyta nas jak twierdzi z przyjemnością i czasem w realu komentuje moje wpisy i każe sobie uściślać różne zdarzeniawink Mamy w ten sposób podwójny kontakt! Uważam, że to bardzo zabawne
        Luizo co jest Twojemu królikow?
        Maturą się nie przejmuj. Twoja córka pójdzie jak burza!
        A praca.... zaraz będzie po pracy!
        Ja obsesyjnie myślę o U.P. Jednak zapadła decyzja żeby na 3 miesiące ktoś do niej pojechał i zamieszkał z nią. Te 3 miesiące to taki okres próbny dla Osoby, dla U.P. i dla choroby. Bardzo jest niedobrze, że nie mamy bezpośredniego kontaktu z lekarzami i nie możemy wprost zadać pewnych, dość podstawowych pytań. Jak pojade do niej w maju to żeby się waliło paliło to muszę sie do nich dostać i wyciagnąc z nich wszystko. Tylko oczywiście wcześniej będę musiała związać jej syna żeby ze go ze sobą zatargać, bo inaczej guzik mi powiedzą. To jest dla mnie niepojęte że on ani razu się nie zainteresował sytuacją. No ale zapomniał wół jak cielęciem był. Smarkaty jest i jedynak, więc pewnie woli udawac, ze nic a nic sie nie dzieje. Nie będę go osądzała. Ale dupsko skopię na mur beton. Lece do roboty i miłego dnia wszystkim zyczę.
        • mammaja Re: Wtorek kolowrotkowy 15.03.11, 09:34
          Czytajac dzisaj wasze wpisy poczulam sie jak w serialu o wielu watkach. A czyz tak nie jest?
          Wrocil watek Luziy, tu znowu Fed - cos cudnego - "z biegiem lat z biegiem dni" - ciekawe dokad dociagniemy ?
          Wlasnie sloneczko wyszlo z za chmur, ide dzisiaj na spacer z opiekunka i dziecmi. Potem musze podjechac na sesje rady dzielnicy - bo planowane sa ruchy przeniesienia szkoly z budynku gdzie mamy zajecia. Najpierw sie te szkole budowalo ( w momencie reformy) - teraz chca polaczyc z inna szkola, a tu zrobic czesciowo urzad - ale musza nas zostawic ! Bo jak UTW zrobi "demonstracje" to 300 osob stanie do boju. No i duzo innych spraw.
          Pozdrawiam, bo juz sie spiesze smile
          • verbena1 Re: Wtorek kolowrotkowy 15.03.11, 21:23
            Wiosna dziala na Was mobilizujaco ,i bardzo dobrze. Dobre wiesci w temacie paczkowania - ponczkowania, (gratulacje Dado), odradzania sie i rozkwitania. Energia az bije z monitorasmile Milo czytac.
            W mojej glowie wykluwa sie pewien plan. Chcialabym w lecie udostepnic ogrod na wystawe prac artystycznych mieszkancow naszej wioski. Wiem ,ze pare osob cos tam maluje, rzezbi ale nikt tego nie widzi. Ogrod jest wystarczajaco duzy, sa juz chetni, Rieks zarazony juz moim zapalem, teraz do dziela. Napisze ogloszenie do wiejskiej gazetki i poczekam na odzew.
            Na razie pzygotowujemy ogrod na nadejscie wiosny, wczoraj czyscilismy staw, smierdzaca robota ale zrobic trzeba. Wyciagnelismy cala mase lisci i jedna zdechla zabesmile Rybki przezyly zime.
            • fedorczyk4 Środa 16.03.11, 09:16
              No, no, Verbeno. Pomysł przedni, ale co do energii to Ty własną przelewasz w klawiaturę.
              Osobiście niespecjalnie tryskam, raczej pcham taczki do przodu. Czasem tyłemsmile Mam dzisiaj niespodziewanie, wolny ranek. Czuję że go wykorzystam na dłuugi spacer nad Wisłę i poszukiwanie odgłosów wiosny. Wczoraj zaczełam wiosenne mycie okien i aż mnie świerzbia ręce żeby usunąc otulinę z krzaczków i kwiatków, ale zaprzyjaźniona ogrodniczka kazała czekać, bo jeszcze sie ma poważnie oziębić. A ja bym juz chetnie pojechała na giełdę sprawdzic co tam mają i po ile.
              A na razie idę w Googla poszukać ciekawych przepisów. W przyszłym tygodniu Maćma urządza przyjęcie, więc musze się uzbroićsmile
              • mammaja Re: Środa 16.03.11, 11:03
                Kochane dzieciaczki całkiem pokomplikowały mi plan dnia, muszę lecić i nie wiem w ktorą strone. Verbeno - przyklaskuje pomyslowi! Milego dnia - mammaja w biegu!
                • dado11 Re: Środa 16.03.11, 21:51
                  Dziękuję za gratulacjesmile
                  wprawdzie nie wszyscy są zachwyceni takim tempem, no ale cóż... już się zrobiłowink
                  tak, tak, Zocha będzie miała rodzeństwo, różnica wieku - 18 miesięcy, ni to dużo ni to mało... może więc w sam raz? no i jeszcze syn Artura też zostanie rodzicem już w lipcu, więc jeśli wszystko będzie ok. to na Wigilii będzie u nas trójka wnucząt...smile
                  i dobrze! oby tylko zdrowe byłysmile
                  Verbeno, myślę, że taka "galeria" w pięknym, otwartym ogrodzie to wspaniały pomysł! kiedyś miałam też podobny, ale stosunki gminno-międzypersonalne w naszym podmiejskim "bagienku" szybko ściągnęły mnie z obłoczków na glebęsad szczęśliwie Ty mieszkasz w nieco innym krajusmile
                  po kilku ciepłych dniach, gdy dostawałam radosnego szwungu do pracy, dziś oklapłam, a smętnie wyjący za oknem wicher, przyprawił mnie o chęć zakopania się pod kołdrą i przeczekania nawrotu zimna...
                  niemniej wczorajsza wiosenna bryza znad trawnika była budującasmile

                  http://images8.fotosik.pl/1457/35db781c8daf6116.jpg

                  na razie nie podejmuję prób walki z nieprzezroczystością szyb, chyba jest ich za dużo, cy cóś??? chyba poczekam na kwiecień...
                  a do świąt jeszcze daleeeekooooosmile
                  pozdr, d.
                  • lablenka_x Re: Środa 16.03.11, 22:10
                    Najważniejsze ,że zachwyceni są tym tempem Młodzi.
                    Krokus cudnej urodysmile
                    U nas tez wieje i wyje i zimno ,ale słyszałam skowronka.
                    Fakt ,Fedo myślałam ,że Ciotka zza Krzaczka to ta sama persona ,o której wspominała Dado.
                    Przesyłam tej ,jak twierdzisz,miłej Osobie ukłony i mam nadzieje,że nie pogniewała się za nazwanie jej CzzaK.
                    Luizo mam nadzieje,że plany wszystkie wypalą na 100%.
                    Martwi mnie jednak to co się dzieje w Japonii,obawiam się,ze i Was dosięgnie(oby nie) ta chmura z radioaktywnym pyłem.
                    • mammaja Re: Środa 17.03.11, 00:11
                      Dzisiaj nic mi nie szlo, jeszcze w dodatku musialam wyszukiwac dokumenty o kwalifikacjach jakie posiadam - jestem od 8 lat w pewnej komisji - i teraz cos im sie przypomnialo, albo zgubili. Na szczescie przechowuje potrzebne papiery, ale zajelo mi troche czasu dotarcie do odpowiedniej teczki. A swoja droga juz mi sie to znudzilo i chetnie odstapie miejsca smile
                      Wplacilam zaliczke na ten Krym - kosci zostalyu rzucone !
                      • jutka1 Czwartek 17.03.11, 08:15
                        No to pochorowałam 2 dni w domu i czas na powrót do obowiązków zawodowych. Choć po prawdzie nawet na zwolnieniu nie było zupełnego oderwania się od pracy, bo i dzwonili, i pisali. uncertain
                        Dado, trójka wnucząt na Wigilię, wow! Przekaż moje gratulacje Młodym Rodzicom. smile
                        Verbeno, świetny pomysł z tą wystawa w plenerze. smile

                        Letę się zbierać. Miłego dnia. smile
                        • fedorczyk4 Re: Czwartek 17.03.11, 08:37
                          Biedna Jutka, 2 dni to jest choroba zbyt krótkasad
                          Lx, nie obraziła sie, podoba jej sie bardzosmile
                          Dado, Ty to masz fajnie, u mnie nie zanosi sie na zwiekszenie pogłowia wnucząt. Inna sprawa, że gdyby S.Ś, albo Dziecinka zabrali się za to, to chyba bym sie pochlastała.
                          Wicher faktycznie koszmarny. Łeb urywa. Z rozpaczy szaleję na nowym odkurzaczu. Jestem fanka odkurzankawink Dzisiaj dzień zaczełam od.
                          • mammaja Re: Czwartek 17.03.11, 10:19
                            Popoludniu jade do Minska Maz. na otwarcie wystawy. Dom Kultury miesci sie w pieknym palacu. Na szczescie synek nas zawiezie samochodem z półki nieco wyzszej niz moj smile
                            Przedtem duzo spraw. Do wieczora !
                            • lablenka_x Re: Czwartek 17.03.11, 11:37
                              mammaja napisała:

                              > Popoludniu jade do Minska Maz. na otwarcie wystawy. Dom Kultury miesci sie w pi
                              > eknym palacu. Na szczescie synek nas zawiezie samochodem z półki nieco wyzszej
                              > niz moj smile
                              > Przedtem duzo spraw. Do wieczora !

                              Do wieczora Mammaju.
                              Ta wystawa to Twoje prace??
                          • lablenka_x Re: Czwartek 17.03.11, 11:35
                            U nas tez leje i wieje,łeb mi pęka.
                            Wczoraj zaliczyłam wizytę z Mamą u kardiologa,znowu schudła 2,8kg no i jest niepoprawna.ma duzo pic,lekarz tez jej to mówi i co?Odpowiedz alez ja piję ,panie doktorze,duzo piję.Przywoże ja do domu,na stole pół szklanki herbaty,jak się okazuje od śniadania,bo "ona tak sobie co chwila popija"i szlag mnie trafił bo tłumaczę jej jak dziecku uoosledzonemu dlaczego i ile powinna pic,wspiera mnie w tym mój mąż,którego bardziej słucha.Mnie traktuje jak gadająca maszynke, gada,niech sobie gada,ja i tak swoje zrobię.
                            Pan doktor-oj niedobrze,ze Pani znowu schudła( cały czas mi mama tez nawija ,że taka chuda jak kostucha jest)nie ma pani apetytu??odp-mam ,mam ,ja dużo jem.Lekarz patrzy na mnie,ja kiwam,ze nie jest to prawda bo"nie bede ją tuczyc,żeby wygladała tak jak ja".
                            Powiedziałam mamie ,że jesli robi tak jak uważa i nie słucha nas to nie chcę słyszeć jej opowieści ,że chuda i pojechałam sobie.Poniosło mnie chyba przez ten wiatr.
                            Mąż kupił dziś baterie do wagi ,na która się podczas mojego odchudzania obraziłam i co?Utyłam 1.4kg.
                            Tak więc zazdroszczę tym, którym waga spada(czyżbym miała syndrom mamusi??)i może kiedyś dojrzeję do Dukana.
                            W mieszkaniu odurzająco pachną 3 niebieskie hiacynty.
                            Pozdrawiam idąc robić kolejne posanatoryjne pranie.Miałam nadzieje na suszenie na balkonie ,a tu niestety pogoda niełaskawa jest.
                            • monia.i Re: Czwartek 17.03.11, 22:00
                              Pozdrawiam serdecznie, podczytując wieści. Dado - gratulacje smile
                              Dzień za dniem, dzień za dniem...faktycznie, jak na karuzeli - no i już zaraz wiosna. Niech się piękna panna pośpieszy i podkręci temperaturę, odrobinę pokropi, żeby się zazieleniło to i owo - i wyciszy te pierońskie wietrzysko, bo spać nie daje po nocy sad
                              Suczka nam się ładnie zrosła po sterylce, teraz mamy podobno apetytu pilnować. No to mamcia pilnuje - a psica spogląda z wyrzutem niebieskim okiem.
                              Rany, słucham wiadomości - Broneczek doprawdy potrafi czasem zabić sad Trudna miłość, jak słowo daję sad
                              • fedorczyk4 Piatek 18.03.11, 10:00
                                Masz Moniu siłę duchową jeśli oglądasz wiadomości. Ja już zrezygnowałam. Nie jestem w stanie dłużej słuchać bełkotów politycznych, atomistycznych, oglądać relacji z horroru japońskiego. Już nawet Gazety nie czytam pożądnie, tylko po łebkach, po tytułach. Poziom "dyskursu politycznego" mnie powala.
                                • lablenka_x Re: Piatek,nadal mokry 18.03.11, 10:46
                                  Wstawiłam kolejne pronie posanatoryjne:0smile
                                  Dzis już nie wieje ten cholerancki wiatr(nie wiem dlaczego on mnie nad morzem cieszy i wyciąga na spacery,a w Poznaniu wkurza ,drażni ,irytuje)
                                  Moniu cieszę się,że Wasza sunia wydobrzała.
                                  Mam podobnie do Fed jesli chodzi o media,do szału mnie doprowadzają równocześnie mówiące ,własciwie bełkoczące ,najmądrzejsze osoby danych partii,a pani Jak. tym swoim cierpiętniczym głosem powoduje u mnie mdłosci.Przez 3 tygodnie samotności zrobiłam sobie odpoczynek od tego całego towarzystwa,teraz uczestnicze tak przy okazji.
                                  Pozdrawiam serdecznie Ciocię zza Krzaczkasmile
                                • en.ej Re: Piatek 18.03.11, 11:01
                                  Fed, obydwie możemy usiąść w kąciesmile
                                  Nie mam zdrowia do tych kataklizmów, wyczynów naszej "klasy" i innych -izmów.
                                  Do tego wkurzam się że gruby zgubił już 16 kg a mnie ubyło tyle co nic.
                                  Ale jak się wpitala chałwy, czekolady to raczej nie powinnam się dziwićsmile
                                  Wczoraj namówiłam go żeby zjadł chleb, ale nic mu to nie zaszkodziło.
                                  Jestem wredziol tongue_out
                                  Podziwiam za to Wasze foty i prace balkonowe i się zastanawiam jak Wam się chce, bo ja tego zimowego lenia jeszcze się nie pozbyłam. Myślałam, że udział w bankiecie mnie rozrusza, ale po 15 minutach tak mnie znużyło gadanie o niczym, że uciekłam. Niechybnie nadchodzi SKS (starość k..a starość).
                                  Dadziku, gratuluję babciowania, ale jak Ty bidulko wyrobisz z tyloma wnukami za prawie jednym zamachem smile
                                  Lx, Dukan nie jest taki straszny jak go malują (przykład mam z grubego, nic mu się nie dzieje )
                                  Pozdrawiam, Ciocię czytającą również i uciekam szyć dla siostry firany i story.
                                  • mammaja Re: Piatek 19.03.11, 00:01
                                    Witam wieczornie ! Ja tez stosuje Dukana i bardzo sobie chwale. Nawet corka stwierdzila "optycznie juz zajmujesz mniej miejsca " smile A przedewszystkim czuje sie coraz lepiej, lżej i wcale nie chodze głodna. Zoladek sie kurczy i czlowiek przywyka.
                                    Natomiast pic trzeba - chodze wiec z butelka mineralki w torebce i bardzo sobie chwale.
                                    Wczoraj mialam niezwykle udany wieczor, wrocilismy dosyc pozno i dzisiaj trzeba bylo nadrabiac.
                                    Dadom nasi chlopcy sa przykladem dobrego chowu przy malej roznicy (14 miesiecy). Jak sie do siebie smieja ! A Antos chodzi (na czworakch za Franiem i wpatruje sie w niego). Tak, ze Mala Zosia bedzie zachwycona, chociaz te pierwsze lata nie sa latwe!
                                    • mammaja P.S. 19.03.11, 00:06
                                      No todlaczam do kata Fed, i En.ejki - od paru dni nie moge ogladac zadnych "wiadomosci".
                                      Obrzydzenia mnie wzielo totalne. Pierwszy raz zaczynam rozumiec ludzi, ktorzy mowia "nie interesuje sie polityka" !
                                      • lablenka_x Sobota 19.03.11, 08:41
                                        Spałam dziś 9 godzin i nadal jestem chętna do położenia się ,nie wiem co się dzieje.Obudziło mnie słońce świecące w oczy,ale teraz znów ponuro.
                                        Od poniedziałku ma ponoć być cieplej.
                                        Marzą już mi się bratki na balkonie.
                                        Dunkan mnie niesmiało pociąga,ale potrzebowałabym wsparcia,a przede wszystkim instrukcji,podpowiedzi co i jak ,przepisów itp.Wiem,że jestem wygodnasmileale...
                                        • jutka1 Re: Sobota 19.03.11, 09:48
                                          Spałam tyle samo, a też jestem zmęczona. Za oknem szaro - podobno ma się wypogodzić, zobaczymy.
                                          Mam dziś trochę zajęć, jakieś zakupy na dzisiejszą kolację i jutrzejszy "proszony obiad", przygotowania, sprzątanie. Takie tam.
                                          Miłego weekendu życzę smile
                                          • fedorczyk4 Re: Sobota 19.03.11, 10:26
                                            No proszę jak nas wszystkie dopadło! To jest symptomatyczne. Jeśłi nawet Ty Mm i ja zaczynamy nieinteresować się polityką to ONI powinni dobrze sie zastanowić i coś z tym zrobić!
                                            Mój wnuk ma dzisiaj urodziny, ale ze względów lokalowych nie będzie fiesty. Wpadnę pewnie pod wiecor z prezentem i tylesad Kupiłam mu Jengę. Też muszę wrócic do Dukana. Bo wiosnę znowu przywitam w zwałach tłuszczusad W przeciwieństwie do Was Jutko i Lablenko, czuję się wyspana, ale ja spałam dłużej niż Wy, bo 12 godzin!
                                            Idę z Krowisią potaplać się w błotku, potem muszę zaatakować kompa mojego Taty bo coś tam mu się..... Potem sobie będę czytać ostatnią Camillę Lackberg, którą kupiłam, o co mój mą się obraził na mnie śmiertelnie, bo oczywiście kupiłam po polsku i on obejdzie sie smakiem, a też ja lubi. I tyle szykuję się na spokojny i leniwy week end. Może nie powinnam tego pisać, bo jeszcze wywołam "cuś" z lasu?
                                            • bbetka_1 Re: Sobota 19.03.11, 11:44
                                              Dołączam do niewyspanych! spałam co prawda ze 6 godzin tylko, ale to i tak wyczyn w tym tygodniu, bo Arystokrata z Rezydentką (stare to a głupie!!!) urządzają sobie ok 4 nad ranem poligon domowy demolując sprzęty donice i co tam na drodze spotkają uniemożliwiając spanie sad a że regularnie kładę się spać ok1 to snu za wiele nie ma, szczególnie że usypianie nad ranem nie idzie mi zbyt łatwo...

                                              Fed, też zakupiłam sobie wczoraj Camilę będąc w markecie na zakupach smile tak łypnęła na mnie między marchewką a proszkiem do praniawink)) jeszcze jej nie zaczęłam, bo mam gości dziś i zamierzam upiec drożdżowe oraz inne rzeczy czekają na wykonanie, a jak już zacznę to raczej trudno mi będzie się oderwać...

                                              U mnie się wypogodziło i jest piękne słońce, za to okropnie wieje - dziecko już wróciło z koni i mi opowiedziało, bo ja na razie tylko kuchnia i porządkiwink

                                              Chłop przyniósł żonkile i tulipany i od razu jakoś weselej wink

                                              Spokojnej soboty życzę smile
                                              • mammaja Re: Sobota 19.03.11, 12:19
                                                Spalam do 9. czyli prawie 8 godz. ! Teraz moglabym sie zdrzemnąc, ale nic z tego! Kiedy podnioslam rolete na ulicy lezal śnieg. Znowu sad Zimno i z niecheci audam sie po odbiór okularów itp. Kupilam bulwy begonii z kielkami juz wylażącymi - trzeba je wsadzić do doniczek. Inne "prace ogrodowe poczekają.
                                                Jutko - nasionka już w kopercie - zaraz wysyłam. Milego dnia mimo obrzydliwej aury.
                                                PS. Same nagłowki na stronach internetowych gazet i portali info.zniechęcaja do świata.
                                                • jutka1 Re: Sobota 19.03.11, 12:23
                                                  ŚNIEG??? ojojoj... sad
                                                  Dzięki za nasionka, Mammajko. smile
                                                  • luiza-w-ogrodzie BARDZO mokra sobota, hurra! 19.03.11, 13:04
                                                    Po jakichs 6 tygodniach suszy z przelotnymi pseudodeszczykami od wczoraj popaduje a dzisiaj lunelo na tyle mocno, ze w sumie zebralo sie 40 mm. Nareszcie mamy wode! Z naszej winy poszlo sie pasc jakies 4000l, bo podlaczylismy weze nawadniajace ale bez timerow i oboje po kilka razy zapomnielismy wylaczyc... Ale deszcz wrocil, nie bedzie trzeba bedzie podlewac ogrodu przez jakis miesiac (oprocz warzyw, rzecz jasna) no i bede sadzic jak to w marcu. Buszmen znowu podlaczyl deszczowke do pralni i drugiej toalety. Niedlugo pewnie wybierzemy sie na grzyby.

                                                    Poza tym czuje sie lekko i radosnie, jak uczen po ciezkim roku szkolnym z perspektywa dlugich letnich wakacji :o) Chyba skoncze prace w przyszly piatek, nie wytrzymam do konca miesiaca bo juz mi sie nie chce siadac do firmowego laptopa, najlepiej go oddac i miec z glowy. Pracodawca placi firmie konsultingowej za kursy i spotkania pomagajace w znalezieniu pracy lub zalozeniu wlasnej firmy. Rozmawialam z moja agentka, bardzo sympatyczna, rozumie co ja chce robic i powiedziala mi kilka ciekawych rzeczy.

                                                    W srode bylam na ogrodniczym wolontariacie (lokalna firma porzadkujaca ogrody niezamoznych osob starszych lub niepelnosprawnych). Zlapalam z nimi kontakt, bo czasem maja zlecenia od ludzi, ktorzy zarabiaja za duzo, zeby sie kwalifikowac na darmowa pomoc, ale chcieliby zaplacic za uslugi ogrodnicze.

                                                    I tak dalej, i tym podobnie.... rozkrecam sie jak fryga, zreszta zazwyczaj czuje sie jesienia tak jak Wy na wiosne: pora zmiany, cos sie dzieje. Zycze zmian wylacznie pozytywnych!

                                                    Pozdrawiam
                                                    Luiza-w-Ogrodzie
                                                    .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
                                                    Jak gadać z królikami
                                                  • lablenka_x Dzis pierwsza wiosenna pełnia i niesamowita na dod 19.03.11, 13:22
                                                    ekwink
                                                    Warto spojrzec dziś wieczorem w niebo ,bo księżyc bedzie najwiekszy od 18 latsmile
                                                    www.twojapogoda.pl/wiadomosci/108286,najwieksza-pelnia-ksiezyca-od-18-lat
                                                    Witaj Luizo Zmoknięta a raczej Zmoczona.Ten pomysł z wolontariatem w ogrodach ludzi starszych jest,moim zdaniem ,super.
                                                    Jutko na Śląsku buła taka sniezyca,że pozrywało linie energetyczne,a podczas meczuRuch Chorzów i Górnik Żabrze świata nie było widać,20 min odsnieżania płyty podczas przerwy i gdy już już porobiono czerwone linie boiska ,zgasło światło i potem trzeba było robić wszysko od nowa.
                                                    www.twojapogoda.pl/wiadomosci/108289,na-slask-powrocily-biale-krajobrazy
                                                    Wygląda na to,że i Twoj dom zasypało.
                                                    Babetko , współczuję zniszczeń.
                                                  • joujou Re: Sobota 19.03.11, 14:57
                                                    U nas dzień słoneczny,ale chłodny(+5).Od poniedziałku zrobiło się zimno i wiało
                                                    straszliwie.Wbrew pogodzie,jestem jakoś pozytywnie nakręcona i nie zraża mnie,że
                                                    dzisiaj zaliczam szóstą nockę z rzędu(niedziela również pracująca).Śpię po 4-5 godz.
                                                    co w moim przypadku jest normą,a w tym tygodniu doba jest stanowczo za krótka smile
                                                    Zabrałam się za gruntowne porządki domowe i rozkładam je na raty,bo nie mam czasu
                                                    dokończyć,ale okna porządnie wymyte z zimowego brudu.W przyszłym tygodniu mam
                                                    4 dni wolnego więc powinnam uporać się ze wszystkim.
                                                    Mamy już za sobą 10 godzin nauki angielskiego(2 spotkania w tygodniu po 2 godz. lekcyjne).
                                                    Nie jest lekko,bo nasze szare już raczej w zaniku wink ale bardzo sympatycznie i
                                                    bezstresowo. Grupa liczy 9 osób,w tym dwa małżeństwa.Ogólnie ilość kobiet i mężczyzn
                                                    oraz wiek zbliżone(jestem jedną z młodszych wink Wszystko mamy zapewnione,od długopisu
                                                    poprzez podręczniki,płyty aż do pendriva,a w ramach caterningu,w przerwie: kawa,herbata,
                                                    owoce i słodycze nie do przejedzenia.Do tego planowane są spotkania integracyjne,
                                                    zajęcia wyrównawcze-tylko się uczyć smile Na cały kurs składają się cztery semestry po
                                                    60 godz.To tyle z uczniowskiego notatnika wink

                                                    Jako akcent wiosenny,dodam tulipanki z kolorowego papieru,które dostałam
                                                    od dzieci w tym tygodniu,podczas firmowej uroczystości:

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/EZqEjQg2qecbWnvXTX.jpg

                                                    smile)
                                                  • joujou Re: Sobota 19.03.11, 15:18
                                                    Dado,gratulacje dla młodych rodziców i Was,jako dziadków! Mammaja ma rację,dzieci
                                                    w zbliżonym wieku chowają się lepiej,razem poznają świat.Jest to większy wysiłek
                                                    dla rodziców,ale przy wsparciu dziadków dadzą radę smile Daduczka i Adaś to śliczności smile

                                                    Mammajce i mżonkowi En.ejki gratuluję dukanowskich wyników.U mnie powoli,bo
                                                    zdarza mi się z lekka zaburzać dietę,ale jak do tej pory 15 kg zrzuciłam.
                                                    Poza tym powinnam zacząć gimnastykę,tylko brak czasu i chęci.
                                                    Kupiłam sobie nawet hantelki,żeby ćwiczyć ramiona,ale jak podejrzewał mój mżonek,
                                                    leżą tam,gdzie je schowałam w dniu zakupu smile
                                                    Wczoraj urządziliśmy sobie z mżonkiem małe zawody w szybkim marszu,w drodze na
                                                    przystanek.Włączyłam turbo-doładowanie i chłop został daleko w tyle.
                                                    Ostatecznie pokonał mnie na finiszu,ale ze względu na różnicę wzrostu,jego jeden krok,
                                                    to moje trzy smile

                                                    Pozdrawiam wszystkich z nadzieją na ciepłe wiosenne dni,życząc przyjemnego
                                                    weekendu!
                                                  • lablenka_x Re: Sobota 19.03.11, 18:22
                                                    Joujou podziwiam Cię i Twoje samozaparcie w nauce angielskiego i odchudzaniu.
                                                    Jestem przy Tobie leniwą i rozlazłą babą.
                                                    Jesli chodzi o spacery z mężem mam tak jak Ty i drepczę za moim długonogim facetem jak pingwinek.
                                                    Do stosujących Dukana - wypiekacie te wszystkie chlebki i ciasteczka??
                                                    Ja sie boję jednego,że padnę przy mięsożerstwie.Dla mnie jedzenie mięsa i wedlin to kara boska - moge czasami,raz po raz,wtedy gdy mam ochotę,ale nie ciągle.Chyba,że czegos nie zrozumiałam pobieżnie czytając.
                                                  • en.ej Re: Sobota 19.03.11, 20:39
                                                    Lx, piekłam bo nie wyobrażam sobie życia bez chleba i raz na jakiś czas ciacha.
                                                    Teraz kupuję gotowca. Pieczywo lekkie 7 ziaren, kromka ma tylko 20 kcal a że to sucharek to więcej jak 2 trudno przełknąć.
                                                    Wędlin z zasady nie jadam, więc zastępuję jajkami, serem białym oczywiście, rybą.
                                                    Mięsa też codziennie nie musisz w siebie wpychać. Ja wolę rybę to 2 razy w tygodniu ją robię.
                                                    U mnie jest jeszcze problem z gotowanym. Nie znoszę mięs gotowanych tylko smażone, dlatego wszystko piekęsmile
                                                    No i oczywiście nie mam silnej woli. Nie ma dnia żebym jakoś nie złamała diety, dlatego mam takie osiągi. Ale pomimo tego 6 kg powolutku się pozbyłam.
                                                    Mammajko miałam z czego chudnąć, bo zima obdarzyła mnie nadmiarem ponad normę smile Teraz mam tyle ile miałam jak mnie ostatnio widziałaś.
                                                  • goskaa.l Lablenko 19.03.11, 23:11
                                                    Jestem na Dukanie od roku (oczywiście teraz na IV fazie). Chleb piekłam tylko raz, potem już nie potrzebowałam pieczywa.
                                                    Piekę jedynie sernik, wychodząc z jednego przepisu zmieniałam go po trochu i teraz mam już wypracowany.
                                                    Nigdy nie wyłam mięsożerna, i obawiałam się, ze to dieta nie dla mnie. Nie ma problemu, jest ok. Nie dość na tym, przestawiło mi się i zawartość białka w mojej diecie znacznie wzrosła kosztem pieczywa właśnie. Wędliny jadam bardzo rzadko, raczej robię sama jakieś miesne wyroby głównie z indyka i kurczaka - teraz mam na oku pasztet z kury, indyka i wołu - do dziś gotowałam z tego rosół.
                                                    W tej diecie nie możesz unikać białek, bo to one są głównymi sprawcami odchudzania - taka jest filozofia tej diety.
                                                    Złączam link do forum "dukających":
                                                    forum.gazeta.pl/forum/f,95274,Proteinki_dieta_Dukana.html
                                                  • mammaja Re: Sobota 19.03.11, 18:25
                                                    Od popoludnia jednak patrzylismy na sytuacje w Libii. Troche pozno ta interwencja. Lepiej pozno niz wcale. Ale co z tego wyniknie.
                                                    Lablenko, ksiazeczka ducana "Nie potrafie schudnac" dokladnie wsystko tlumaczy, podaje tez przepisy. Wyszly tez nastepne - ale ta jest niezbedna, jezeli chce sie "w to bawic" smile
                                                  • en.ej Re: Sobota 19.03.11, 20:46
                                                    Mammajko, lepsza jest 'Nie potrafię schudnąć -350 nowych przepisów - CHUDNIJ ZE SMAKIEM". Wiedza ta sama a przepisów nie musisz nigdzie szukać bo masz pod ręką.
                                                  • lablenka_x Re: Sobota 20.03.11, 15:18
                                                    Dziekuję Dziewczyny.Postaram sie zaopatrzyc w te książkę.
                                                    U mnie teraz po tygodniu jedzenia normalnego i wspólnego waga mi spadła o 1 kg.
                                                    Czyste wariactwosmile
    • luiza-w-ogrodzie Ostatni dzien lata 20.03.11, 03:28
      Jutro o 10:23 zacznie sie w Sydney astronomiczna jesien. Pogoda zaiste jesienna, lalo przez cala noc. Od wczoraj spadlo ponad 100mm deszczu i ciagle popaduje, ale wiatr sie zmienil na poludniowy i dzisiejsze popoludnie bedzie bardziej suche. Ogrodowe zbiorniki deszczowki - cale 16.000l - wypelnily sie a nawet przelaly. Akurat przestalo padac, wiec zaraz popelzne na nibynozkach obutych w kalosze do ogrodu, zeby tam kielkowac, kopac i sadzic.

      Z powodu deszczu nie zobaczylam niestety superksiezyca, ale przeciez wroci za kilkanascie lat, moze wtedy bedzie lepsza pogoda.

      No to odpelzam, zyczac pieknej wiosny!

      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • fedorczyk4 Re: Ostatni dzien lata 20.03.11, 10:17
        Samo czytanie Was może człowieka zmęczyć!!
        Mimo wszystko urodziny Wnuczęcia odbyły się uroczyście, tyle że w knajpiesad Ech Ci młodzi! A proponowałam się, że zrobię!!!!
        Idę nad Wisłę odcierpieć wczorajsze ekscesy. Coś mnie podkusiło i po soli z pieca zeżarłam kawałek tortu. Cierpiałam potem strasznie, bo ja nieznoszę i nie trawię słodyczy! A po spacerze udam sie do sklepu kupić sobie jedzonko weług Dukana i poogladać nasionka.
        • en.ej Re: Ostatni dzien lata 20.03.11, 11:10
          Fed, napisz co Cię tak męczy to będziemy unikały takich tematów.
          Pogoda ni to ni sio i nie wiadomo co robić.
          Chyba pójdę na działkę popatrzeć jaką pergolę mój pan wyszykował.
          Wczoraj malował i muszę zobaczyć czy będzie mi leżało smile
          Na obiad wpadnie po zajęciach mój kujon. Muszę pomyśleć co wrzucić do kotła. Odzwyczaiłam się pichcić dla normalnych smile
          • mammaja Re: Ostatni dzien lata 20.03.11, 14:03
            Tak, to jest pewien problem - moim rozwiązaniem jest pichcenie zupek dla mżonka, a potem jemy mniej wiecej to samo, tyle ze on z dodatkiem ziemniaczka lub czegos innego. Czasmi robie schabowe i maja z corka ( jezeli przyjdzie) na conajmniej 2 dni. W ja zjadam miesko kurczaka z rosołku smile ( bez skóry i tluszczyku, które oddaje pieskom przed ugotowaniem.
            Weszlam na to forum i juz skorzystalam smile Dzieki !
            Powinnam isc na spacer, ale dzieci poszly same, to sie lenie w domu!
            • lablenka_x Ostatni dzien zimy 20.03.11, 15:24
              Słoneczny i ciepławy.
              Księżyc obserwowałam , a jakżesmile,widziałam jednak wieksze,pomarańczowe,baloniaste jego wschody.
              W nocy oglądalismy ,po raz kolejny,piekny film z cudowną muzyką "Dawno temu w Ameryce"
              W związku z tym późne wstawanie,późne śniadanie
              Siedzimy spokojnie w domu.
              Przeczytałam książkę,mąż ogląda mecz.
              Telefony milczą.
              Potem strzelimy sobie partyjke scrabli.
              Chwilo trwajsmile
              • verbena1 Re: Ostatni dzien zimy 20.03.11, 16:49
                Nie czekajac na pierwszy dzien wiosny zrobilismy otwarcie sezonu ogrodowego.
                Wynioslam poduchy, polozylam na bujanej laweczce przy stawie i siedzielismy sobie, bujajac sie i patrzac na kwitnace krokusy i narcyze. Slonce grzalo, ptaszki cwierkaly, pieknie bylosmile
                • mammaja Pierwszy dzień wiosny! 21.03.11, 02:43
                  To miło! Chciałam tylko zapowiedzieć smile
                  • fedorczyk4 Re: Pierwszy dzień wiosny! 21.03.11, 08:33
                    I pierwszy dzień tygodniasmile Google mi mówi że w Warszawie pada i że zachmurzenie jest całkowite. A za oknem słońce i błękit nieba. Czyli że.... Internet kłamie!!!
                    Brawa dla chudnących!!!
                    Ja wprawdzie po wspaniałych osiagnięciach starym zwyczajem znowy zaczełam żreć i oczywiście skoczyłam do góry, ale o dziwo znaxcznie wolniej i nie do poprzednich dramatycznych wyników. Pierwszy dzień wiosny jest świetnym powodem do powrotu na dietęsmile Już wczoraj zaczełam. Tydzień mam przed sobą pracowity, ale co tam, ryjem do przodu.
                    • lablenka_x Re: Pierwszy dzień wiosny! 21.03.11, 10:01
                      U nas tez słonecznie,ale w nocy i rano przymrozek.
                      Zamówiłam sobie polecaną przez Was książkę.
                      Dziś atakuję pozimowy balkon i mam nadzieję,że w miare szybko zawitaja na nim bratki(ziemia w skrzynkach nadal zamarznięta)
                      Pozdrawiam wiosennie
                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/pH9JVoEadBp1UiEnFB.jpg
                      • mammaja Re: Pierwszy dzień wiosny! 21.03.11, 11:27
                        Sliczne tulipany! Ranek spedzilam z Antosiem ( od 7.30), bo synowa pojechala z Franiem do ortopedy. Wszystko OK, ale spac mi sie chce nieludzko. A tymczasem ruszam w miasto.
                        Chudne teraz bardzo powoli, ale pan Ducan przewiduje taki rozwoj wydarzen smile I tak nie zalamie sie - jeszcze chociaz 5 kg. To niezbedne dla dobrego samopoczucia, chociaz buzka przywiedła smile Kosmetyczka nadrobi !
                        • fedorczyk4 Re: Pierwszy dzień wiosny! 22.03.11, 09:34
                          Byłam wczoraj na premierze Świeta Wiosny Igora Strawińskiego w realizacji Izadory Weiss i wykonaniu Bałtyckiego Teatru Tańca. Mocna rzecz. Nie poczytałam przed na temat i aż byłam zaskoczonasmile
                          Na dzisiaj po za pracą mam w planach wizytę u chirurga/dermatologa. Bueee....
                          A jutro mam dyżur przy Wnuczęciu, będę myślec o Tobie Mmsmile
                          W czwartek będę po szychcie, albo może przed, szaleć po sklepach dla Maćmy, bo piątek zapowiada mi się hardcorowy. Maćma przyjmuje 20 osób, więc muszę na tyle nagotować. Żeby było śmieszniej przyjęcie zaczyna sie o 22, a o 18 mam naradę z Krewnymi i Znajomymi w sprawie U.P. Zapadną decyzje kto kiedy i za co do niej pojedzie. Jakoś muszę się zmieścić w czasie z robotą, gotowaniem, wizytą po drugiej stronie Wisły i powrotem bo mam służyć za serwis w czasie przyjęcia. Ciekawe o której padnę, bo że padnę to jest pewne.
                          A na razie słonko świeci i dodaje mi animuszu.
                          Mm, brawo!!! Jak wrócę na drogę cnoty, czyli też zacznę tracić na wadze to się pochwalęsmile

                          Wczoraj na spacerze nad Wisłą spotkałyśmy z Krowisią ekshibicjonistę. Strasznie się zdiwiłam, bo już od lat, a już zwłaszcza w towarzystwie Krowisi nie zdarzyło mi sie nic podobnego. Uśmiechnełyśmy się miło obydwie i ruszyłyśmy w jego stronę. Matko jak on wiał!!! Wcale mu sie nie dziwię nikt normalny by nie wytrzymał widoku nas obu serdecznie uśmiechniętych od ucha do ucha, a co dopiero psychol.
                          • mammaja Re: Pierwszy dzień wiosny! 22.03.11, 11:16
                            Ha, ha! Wyobrazam to sobie smile Nie udal sie oanu ekshib. poranek smile
                            Fed - winszuje ale nie zazdroszcze - jak sie kiedys mowilo - tego gotowania dla 20. osob!
                            Teraz wybiegam na spcer z malymi dziecmi i synowa. Mamy niedaleko nowy plac zabaw - jeszcze czysciutki i ze sztuczna trawka. Troche sie pohustam smile Moze zrobie fotki...
                            • verbena1 Re: Pierwszy dzień wiosny! 22.03.11, 17:02
                              Fed, zepsulas facetowi przyjemnosc, ladnie to tak?
                              Dzis rozpoczelam wreszcie sezon rowerowy. Pamietacie jak kiedys jezdzilam rowerem caly rok na okraglo,nawet po sniegu? Teraz ,kiedy mam auto jest ciagle wytlumaczenie ,ze za zimno ,za mokro ,itd. Rieks dopompowal rowery i w droge, zrobilismy jakies 10 kilometrow ,wystarczy na poczatek. Popoludnie spedzilismy na pracach ogrodowych, Rieks zrobil stolik ogrodowy a ja wypielilam conieco.
                              Odzywam na sloncu, nawet plecy przestaly mnie bolecsmile Niech zyje wiosna !
                              • mammaja Re: Pierwszy dzień wiosny! 23.03.11, 11:39
                                Pogoda nas dopieszcza. ale tez widac mase pracy ogrodniczej do zrobienia. Niestety nie mam towarzysza do prac, chociaz chetnie przycina co mozesmile Zamieszcze fotki z placu zabaw - narazie wybiegam i pozdrawiam smile
                                Lx - kogut naprawde robi wrazenie smile
    • lablenka_x Re: Pierwszy dzień wiosny! 22.03.11, 20:09
      No to jeszcze razsmile
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/Cn1myU6mEo0tNMemeX.jpg

      ZASADAsmile

      "Nieważne jak minął dzień...
      Zawsze wracaj do domu z wysoko podniesioną głową"..........

      Zdjęcie nie moje,chociaz cudowne i maksyma tez nie,szkoda.
      • jutka1 Re: Pierwszy dzień wiosny! 23.03.11, 20:40
        Kogut trafił do mojej skrzynki z Brukseli w zeszłym tygodniu. smile
        Tak się czasem czuję w piątek wieczorem, po całym tygodniu pracy.
        • en.ej Re: Pierwszy dzień wiosny! 23.03.11, 21:18
          U mnie pod kopułą chyba zagnieździły się kanarki, bo kogut mi się skojarzył z ekshibicjonistą obrobionym przez krowisię.
          • mammaja Re: Pierwszy dzień wiosny! 23.03.11, 23:57
            Jutro musze wyjsc o 8. - to ide spac i jak sie dzisiejki przeleja to trudno!
            • en.ej Re: Pierwszy dzień wiosny! 24.03.11, 10:53
              Widzisz Mammajko jak wszyscy karnie się wstrzymali, żeby tylko się nie przelało smile
              Jestem wściekła, bo jak mam zaplanowane wychodne, to pogoda byle jaka.
              Na weekend mieliśmy pojechać na wieś i też kicha bo ma padać.
              • mammaja Re: Pierwszy dzień wiosny! 24.03.11, 10:58
                Juz wrocilam, pogoda smutna.... A i tak jade w miasto, to wszystko jednosmile En.ej, moze sie poprawi na weekend ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka