Dodaj do ulubionych

Czegoś chyba "nie kumam"

16.09.04, 00:21
Wpadłam przypadkiem na wątek przyjemniaczka.Ja czści wątków nie czytuję, ale
usiłowałam "wyrozumieć \" o co poszlo.wywnioskowałam,że przyjemniaczek jest
utożsamiany z głodnym-sam sie nie wypierał. Ale dlaczego glodny opuścil (po
raz kolejny zresztą) forum, a pojawił sie w postaci przyjemniaczka? O co tu
chodzi? Ja po pamiętnaej z nim dyskusji w wątku z rudąkitką, i wybrykach na
innym forum (gdzie sie znowu zagnieździł pod innym nickiem), byłam wielce
zdziwiona jak szybko uzyskal amnestię na F40+. Ale cóż... pomyślałam sobie,
że może inni wiedzą lepiej... A co sie teraz stało??
Obserwuj wątek
    • marialudwika Re: Czegoś chyba "nie kumam" 16.09.04, 00:22
      Ano,uzyskal,ale NIE u mnie!
      ml
      • instant Re: Czegoś chyba "nie kumam" 16.09.04, 01:12
        Taka karma,jak widac Olgo....taka karma smile
    • aleznumer Re: Czegoś chyba "nie kumam" 16.09.04, 01:14
      To nie jest facet, zaden facet nie gorszylby sie tak strasznie niczym.

      Ja kalkuluję, ze faktycznie to jest przebraną , malo urokliwą starą
      babą ,zazdroszczacą Instant powodzenia i polotu.
      Tylko niespełniona i nudna kobieta może drugiej kobiecie takie rzeczy
      robic .
      A jesli przypadkiem to jednak facet ,to tylko z nazwy na jego nieszczescie.

      A nawiasem mowiac, to za zwyczajne slowa, ze przy klawiaturze tez trzeba
      myslec, rzucono sie tu na mnie jak na bandyte.
      Tymczasem przyjemniaczkowi pozwala sie obrazac Instant bezkarnie..... ciekawe.

      Gdzie sie podziali nadgorliwi obroncy i wycinacze ?
      Jak bronic to bronic, jak ciąc to ciąc, niech bedzie sprawiedliwosc.

      • lablafox Re: Czegoś chyba "nie kumam" 16.09.04, 03:44

        > Gdzie sie podziali nadgorliwi obroncy i wycinacze ?
        > Jak bronic to bronic, jak ciąc to ciąc, niech bedzie sprawiedliwosc.

        Widzę ,że nadal czujesz się pokrzywdzony. Trudno.
        Odpowiadam na pytanie - śpią, o tej porze. Teraz już nie.
        Z nadgorliwością to przesadziłeś, w meilu tylko informowałam Cię , jako wówczas
        nowego , o pewnych sprawach.
        Wycinałam jedynie antypolskie i faszystowskie wypowiedzi.
        Lub na prośby forumowiczów ich posty.
        Jeśli instant ma ochotę na publiczną szermierke słowną , a językiem włada
        szybko i celnie, to w czym mam jej przeszkadzać?
        Może mam tylko wyciąc posty przyjemniaczka?
        Wówczas riposty instant stracą sens.
        Widzę ,że na siłę szukasz winnych.
        Nie ten adres.
        Nie dam się wmanipulować w żadne boje.
        >
        • lablafox Re: Czegoś chyba "nie kumam" 16.09.04, 04:02
          Zadałam sobie trud policzenia.
          Instant rozpoczęła szermierkę w 57 poście - 14.09 o godz 22:32.
          P44 włączył się o godz 23:47 również 14.09.04
          Starcie trwało 7 postów.
          Na 75 w całym wątku.
          Co wycinacz miał wyciąć wg.Ciebie?
          Całość? Czy tylko te 7 ?
          A jeśli ich właściciele tego sobie nie życzą?
          Jeśli mają satysfakcję z tej potyczki?
          Nie wiem , nie wnikam.
          Nikt z zainteresowanych prośbą o wycięcie nie wystąpił.
          • instant Re: Czegoś chyba "nie kumam" 16.09.04, 10:02
            Nie Lx, nie oczekuje i nie chce, zebys cokolwiek wycinala. Wielokrotnie juz
            wypowiadalam sie na tym forum przeciwko jakiejkolwiek ingerencji cenzorskiej
            adminow i pozostane konsekwentna. Chcialam tylko wprowadzic drobna korekte do
            Twoich statystyk:
            > Instant rozpoczęła szermierkę w 57 poście - 14.09 o godz 22:32.

            Wlaczylam sie w ten watek, sprowokowana postem Marka, w ktorym stwierdzil,
            iz: "W koncu P44 jest nam dobrze znanym i szanowanym uczestnikiem i powinien
            miec prawo do wyrazenia opinii - tak mysle." Piszac "nam", mial zapewne na
            mysli cale forum, do uczestnikow ktorego i ja mam zaszczyt sie zaliczac. Moj
            post mial na celu odciecie sie od tego stwierdzenia, jako, ze ja glodnego nie
            darze szacunkiem. W odpowiedzi na to, po raz n-ty uslyszalam od tego osobnika,
            ze jestem k..., przynajmniej dobrze, ze na forum wyraza te opinie w nieco
            bardziej oglednych slowach, niz w mailach, ktore kierowal bezposrednio do mojej
            skrzynki pocztowej, o ktorych pisalam juz w lipcu, co oczywiscie nie wzbudzilo
            zainteresowania ani Twojego, ani Marka, bo niby dlaczego by mialo wzbudzic.
            Jeden Skynews sie wowczas wychylil, za co zostalo wylane na nasze glowy kolejne
            wiadro szamba. Tak wiec, reasumujac - satysfakcja z tej potyczki dla mnie dosc
            watpliwa, mniej wiecej taka, jak z "walki" z namolnym ratlerkiem, ktory od roku
            usiluje ugryzc mnie w kostke. Jakos radzilam sobie z tym zjawiskiem na forum,
            nie wytrzymalam dopiero, kiedy naruszyl moja prywatnosc i prawdopodobnie chcac
            zachowac resztki dobrej opinii u niektorych uczestnikow forum przerzucil sie na
            korespondencje mailowa.
            I jeszcze slowko do Ciebie, Marku. Niewatpliwie punkt widzenia zalezy od punktu
            siedzenia. Rozumiem Cie wiec, ze usunales kiedys z forum osobe, ktora obrazala
            bezposrednio Ciebie, a nie usunales kogos, z kim sam masz dobre stosunki, kogo,
            jak piszesz, szanujesz, tylko za to, ze obraza inne, nieszczegolnie bliskie Ci
            osoby. W swym poscie dales tez jasno do zrozumienia, ze przedkladasz lojalnosc
            wobec Ciebie i Twojego forum nad uczciwosc i dobre obyczaje jego uczestnikow i
            nie przeszkadza Ci za bardzo fakt, ze ten "lojalny" (pisze to w cudzyslowie, bo
            i Tobie pare razy niezle sie oberwalo od tego trolla, o czym zapewne wolisz nie
            wiedziec) obraza w Twoim towarzystwie kobiety: ML, wedrowca, axse, sorte,
            mnie...i pewnie jeszcze pare innych, juz dokladnie nie pamietam, co pisal w
            niezliczonych swoich wcieleniach.
            A czy glodny to przyjemniaczek44, 5, 6 itd.? Mysle Marku, ze sam udzielies juz
            odpowiedzi na to pytanie w zdaniu, ktore cytuje powyzej, wiec nie bardzo
            rozumiem, po co jeszcze piszesz o jakichs watpliwosciach co do tozsamosci tej
            osoby?
            Reasumujac: spijcie spokojnie, ja dam sobie rade.
            • lablafox Re: Czegoś chyba "nie kumam" 16.09.04, 14:44
              Gwoli ścisłości w lipcu byłam nieobecna - cały miesiąc , z wyjątkiem roczku ,
              bo wówczas bepeef dopuściła mnie go głosu.
              Nie wiem kto i co pisze do kogo na priva , bo nie jestem jasnowidzem.
              • instant Re: Czegoś chyba "nie kumam" 16.09.04, 15:37
                Nie twierdze, ze jestes i wiem, ze Cie nie bylo. Sygnalizowalam sprawe 15 lipca
                tu:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12248&w=15741693&a=15777808
                potem tez wyjechalam na wakacje (m.in. do Klewek, co tak bardzo "roznamietnilo"
                glodnego).
                I lepiej chyba, ze nie wiesz, co kto i do kogo pisze na priv, bo nawet bym sie
                wstydzila cytowac publicznie te kloake, chociaz to nie ja powinnam sie
                wstydzic, tylko "znany i szanowany" uczestnik tego forum.
                • lablafox Re: Czegoś chyba "nie kumam" 16.09.04, 16:15
                  instant napisała:

                  > Nie twierdze, ze jestes i wiem, ze Cie nie bylo. Sygnalizowalam sprawe 15
                  lipca
                  >
                  > tu:
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12248&w=15741693&a=15777808
                  > potem tez wyjechalam na wakacje (m.in. do Klewek, co tak
                  bardzo "roznamietnilo"
                  >
                  > glodnego).
                  > I lepiej chyba, ze nie wiesz, co kto i do kogo pisze na priv, bo nawet bym
                  sie
                  > wstydzila cytowac publicznie te kloake, chociaz to nie ja powinnam sie
                  > wstydzic, tylko "znany i szanowany" uczestnik tego forum.

                  Jeśli tak faktycznie ktoś się zachowuje to jest to zwyczajne podłe świniarstwo.
                  Ja mam jednak ciagle wątpliwości dot. autorstwa, dlatego nie oceniam imiennie.
                  Takie zachowania sa raczej charakterystyczne dla kobiet , tak myślę.
                  Facetom raczej nie chciałobny się tak wysilać.
                  Mogę się jednak w 100% mylić.
                  • marialudwika Re: Czegoś chyba "nie kumam" 16.09.04, 16:31
                    Przykre,ze tak zle oceniasz kobiety Lx!!
                    No,chyba,ze masz dowody,ze glodny jest kobieta..smile
                    Raczej nie jest to mozliwe.W albumie nie zaistnial,ale nie omieszkal obejrzec!
                    ml
                    • lablafox Re: Czegoś chyba "nie kumam" 16.09.04, 17:00
                      marialudwika napisała:

                      > Przykre,ze tak zle oceniasz kobiety Lx!!
                      > No,chyba,ze masz dowody,ze glodny jest kobieta..smile
                      > Raczej nie jest to mozliwe.W albumie nie zaistnial,ale nie omieszkal obejrzec!
                      > ml

                      Ja nie oceniam źle kobiet. Zastanawiam się jedynie nad zachowaniami.
                      Często spotykałam się z taką opinią ,ze jeśli któraś z pań miała
                      wieksze 'powodzenie' u panów to k...musiała być i już.
                      Robię taka nakładkę sytuacyjną.
                  • instant Re: Czegoś chyba "nie kumam" 16.09.04, 16:34
                    lablafox napisała:

                    > Jeśli tak faktycznie ktoś się zachowuje to jest to zwyczajne podłe
                    świniarstwo.
                    > Ja mam jednak ciagle wątpliwości dot. autorstwa, dlatego nie oceniam imiennie.
                    > Takie zachowania sa raczej charakterystyczne dla kobiet , tak myślę.
                    > Facetom raczej nie chciałobny się tak wysilać.
                    > Mogę się jednak w 100% mylić.

                    Ja natomiast mam 99% pewnosci. Bo na 100% pewna jest tylko smierc i podatki.
    • ord Re: Czegoś chyba "nie kumam" 16.09.04, 04:40
      W ocenie czlowieka nie koniecznie najwazniejsze jest znajomosc, ale czasami
      potrzebna jest intuicja i wyczucie. Temat Glodnego przewija sie tutaj juz
      ktorys raz z kolei. Wielu ocenia go bardzo negatywnie na podstawie jakis tam
      grzechow, ja - jak zdarzyliscie to zauwazyc - zawsze staram sie go bronic.
      Dlaczego? Otoz jestem przekonany o jego szczerosci i lojalnosci. Glodny byl
      zawsze szczery, czasami bolesnie, ale czy to nie lepsze od falszywych
      przymilan? Bez watpienia byl zawsze lojalny w stosunku do tego forum i wchodzil
      na inne aby je bronic. W zamian za to wielu z uczestnikow 40+ do dzisiaj ma do
      niego pretensje. Teraz to ja nie kumam; za co? Za to ze podgryzal tych co nas
      podgryzali? Nie zrozumiem nigdy, dlaczego uwazacie ze byl to grzech. A moze co
      niektorzy spojrza w lustro i zadadza sobie pytanie czy sa fair?

      Czy Glodny to P44? Nie wiem, ale nie sadze aby to bylo istotne, waznym dla mnie
      jest motyw i linia postepowania a w stosunku do tego nie mam problemow. Nie
      jest to wystapienie przeciw komukolwiek. Absolutnie. Lubie i cenie wszystkich
      uczestnikow tego forum i dlatego jest mi przykro, ze sa takie tarcia. Jestecie
      tutaj wyjatkowa grupa ludzi - coraz bardziej jest to dla mnie widoczne - nie
      zmarnujcie tego.
      • marialudwika Re: Czegoś chyba "nie kumam" 16.09.04, 13:14
        Jezeli opluwanie uczestnikow innego forum nazywa sie lojalnoscia Marku to
        widocznie uczylismy sie innego znaczenia polskich slow.
        ml
        • ord Re: Czegoś chyba "nie kumam" 16.09.04, 15:50
          Masz racje; formy powinny byc zawsze zachowane, a przez nasza ludzka ulomnosc,
          wytykamy u jednych to, na co u drugich przymykamy oko.
          • ord PS 16.09.04, 15:51
            ...i odwrotnie.
            • lablafox Re: PS 16.09.04, 15:59
              Zgodnie ze starym przysłowiem ,że "zauważa źdbło w oku brata swego, a belki u
              siebie nie zauważy".
              Widać kobiet to nie dotyczy, bo "brat" jest cytowany smile
    • ord Instant 16.09.04, 18:49
      Instant, przepraszam - dopiero teraz przeczytalem Twoj post w sumie adresowany
      do mnie.

      Jak juz napisalem powyzej, formy powinny byc zachowane zawsze i ze nie jestem
      perfekcyjny. Dodam cos, jezeli pozwolisz - cos co mi zawsze lezalo na sercu.
      Otoz jestes jedyna osoba na forum, w stosunku do ktorej wstydze sie do dzisiaj
      mojej reakcji na Twoj pierwszy wpis. Przepraszam - zrobilem zle. Uwazam, ze
      jestes bardzo waznym czlonkiem tej spolecznosci i moje aluzje o podwojnym
      podejsciu niektorych do jednego konfliktu, nigdy nie dotyczyly Ciebie. Znowu -
      daleko mi do idealu, co nie juz nie raz tu udowodnilem i przyznalem.

      Co do Popaye, to przykro mi, ze stalo sie tak a nie inaczej, ale nie czuje sie
      absolutnie winnym. Przykro mi jest dlatego, ze jest ciekawa postacia, majaca
      wiele interesujacych rzeczy do powiedzenia i z pewnoscia bylby wspoanialym
      uzupelnieniem tego grona. Tak czy inaczej teraz, gdy odsunalem sie
      wystarczajaco daleko, mysle tez ze ci co tesknia, czesciej beda mieli okazje
      czytac maya_may czy innego tom_tam'a wink)
      • instant Re: Instant 17.09.04, 01:05
        ord napisał:

        Dodam cos, jezeli pozwolisz - cos co mi zawsze lezalo na sercu.
        > Otoz jestes jedyna osoba na forum, w stosunku do ktorej wstydze sie do
        dzisiaj
        > mojej reakcji na Twoj pierwszy wpis. Przepraszam - zrobilem zle.

        Marku, to juz prehistoria tego forum smile) Chyba w tych dniach wlasnie bede
        obchodzic pierwsza rocznice swojego tu wejscia na "one instant"
        i ....pozostania. Teraz moge juz to powiedziec otwarcie: bylam wowczas na
        ostrym zakrecie zyciowym, skopana paskudnie i calkiem realnie w sam srodek
        serca i godnosci. Samotne wieczory byly nie do zniesienia, uciekalam wiec w net
        i szukalam przyjaznego grona. Jasne, ze latwiej byloby mi tu wejsc po prostu
        tak, jak wchodzi wiekszosc uczestnikow tego forum, grzecznie sie przedstawic i
        normalnie przylaczyc sie do codziennych rozmow. Jednak bylam wowczas na etapie
        totalnej nieufnosci do ludzi i wolalam wystawic najpierw tylek do bicia, zeby
        sprawdzic, kto mnie w niego kopnie, a kto zaakceptuje taka jaka jestem, nie
        oceniajac tego, co rzekomo zrobilam. A historia, ktora wowczas opisalam jest
        autentyczna, tyle, ze nie przydarzyla sie mnie, lecz innej kobiecie ktora
        anonimowo opowiedziala mi ja na jednym z czatow. Byl to dla niej naprawde
        powazny problem moralny. Stworzylam z niej rodzaj "fiction", nadajac bohaterce
        moja wlasna rozsamosc, a pozniej juz polecialo, moze za bardzo wczulam sie w
        role, za co wszystkich dzis bardzo przepraszam, a zwlaszcza tych, ktorzy
        okazali zyczliwosc tej "upadlej" kobiecie smile)Niewatpliwie byl to z mojej
        strony jakis rodzaj oszustwa, ale jego celem nie bylo robienie sobie reklamy,
        czy granie na Waszych uczuciach, wrecz przeciwnie, postanowilam nie isc na
        latwizne, moze wlasnie po to, ze cholernie sie balam kolejnego rozczarowania,
        nawet w stosunku do anonimowych ludzi z forum.
        A Twoja, Marku reakcja byla jak najbardziej normalna i miales prawo miec taka,
        a nie inna opinie, zreszta, o ile pamietasz, pozniej juz jakos
        sie "dogadalismy" i za Twoja zacheta i przyzwoleniem zalozylam watek o meskiej
        niewiernosci, tym razem juz calkiem wlasny smile) Tak wiec nie masz mnie za co
        przepraszac.
        Nie wiem, jak dzis jestem odbierana na forum, z pewnoscia tak samo, jak kazdy z
        nas odbiera inne osoby - jednych lubi bardziej, innych mniej, jedni go
        intryguja, inni nudza smiertelnie...wiem tylko, ze od roku mam tu
        wiernego "fana", ktory od pierwszego postu zapalal do mnie goraca i wzajemna
        antypatia, ktorej co jakis czas daje upust w rozmaitych swoich wcieleniach.
        Jaki ma tym cel? Tez nie wiem. Moze czuje sie oszukany, moze jest wsciekly, ze
        nie byl w stanie wyczuc, jak sporo osob z forum, ze moje "wejscie smoka" rok
        temu bylo pewnego rodzaju prowokacja, moze jest zazdrosny, sfrustrowany,
        pijany, nacpany, zakochany bez wzajemnosci, moze zona mu nie daje albo gnebi go
        szef? Staram sie go omijac szerokim lukiem, ale czasami i mnie poniesie, bom
        zodiakalny baran z temperamentem, slabo odporny na zaczepki.
        Wybaczcie ten przydlugi post, ale chcialam to napisac, zanim zaczne swoj nowy
        rok na forum 40+, mam nadzieje, ze conajmniej rownie ciekawy i sympatyczny, jak
        poprzedni.
        Wasze zdrowie kawą instant, czy co tam kto pije smile)
        • marialudwika Re: Instant 17.09.04, 01:13
          NAWZAJEM Instant!!!
          ml
          • marialudwika Re: Instant 17.09.04, 01:13
            Twoje zdrowko tez!!!
            ml
            • jowoj Re: Instant 17.09.04, 01:19
              Trójca z wozu Jagny jest z Tobą
        • ewelina10 Re: Instant 17.09.04, 17:59
          instant napisała:
          > Wasze zdrowie kawą instant, czy co tam kto pije smile)

          Twoje zdrowie Instant. Oby więcej nas takich było smile
          • instant Re: :-)) 17.09.04, 18:59
            Dzieki, Ew. i Trojco z Wozu Jagny smile) Sprawdzilam - moja forumowa rocznica
            wypada 19, w niedziele. Co tez mnie podkusilo, zeby tu wlezc?wink))
            Teraz juz codziennie pod okienkiem Worda, w ktorym powinnam zarabiac na maslo
            do chleba mam to drugie okienko, ktore tak cholernie kusi, zeby do niego
            zajrzec. No i zagladam - czasami czesciej, niz powinnam smile)
            Ale w niedziele to chyba sobie naprawde dziabne na te okolicznosc i to wcale
            nie kawy instant smile)
            • marialudwika Re: :-)) 17.09.04, 19:20
              Musi byc wirtualne oblewanko w sobote na NM!!!Tusze,ze Trojca z WJ nie
              zawiedzie!
              ml
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka