bepeef 26.09.04, 19:57 A gdybyście mieli odpowiedzieć na pytanie: Czy wierzycie w cuda? Co dla Was oznacza pojęcie "cud"? (jakie jest Wasze pierwsze skojarzenie?) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
felinecaline Re: Czekając na cud... 26.09.04, 20:46 Mnie zdazryl sie cud, spelnilo sie cos, czego ogromnie pragnelam - rowno 10 lat temu. Odpowiedz Link
marialudwika Re: Czekając na cud... 26.09.04, 20:50 I mnie sie kiedys zdarzyl cud...albo moim bliskim,lekarze stawiali niemile prognozy,bylam nieprzytomna..a tu po dwoch tygodniach "ozylam' i powrocilam do zdrowia,spod lopaty,jak to sie mawia! ml Odpowiedz Link
bepeef Re: Czekając na cud... 26.09.04, 21:03 A dlaczego uważasz, że to zdarzenie zasługuje na miano "cudu"? Odpowiedz Link
marialudwika Re: Czekając na cud... 26.09.04, 21:06 Nie wiem kogo pytasz? Bo jesli mnie to tak uwazam i juz!/cytujac Ade/ ml Odpowiedz Link
bepeef Re: Czekając na cud... 26.09.04, 21:21 Pytałam Feline. I dla mnie "uciec spod łopaty" jest cudem Odpowiedz Link
mammaja Re: Czekając na cud... 26.09.04, 21:30 Mnie tez zdarzyl sie cud, kiedy bardzo trudna i watpliwa operacja dziecka udala sie wspaniale, do tego stopnia,ze lekarze zakladali koniecznosc dwuetapowego dzialania - a powiedzieli,ze szlo tak fantastycznie,ze zrobili wszystko za jednym razem.Trwalo cztery godziny. Odpowiedz Link
omeri Re: Czekając na cud... 26.09.04, 21:31 Mnie też przytrafil się cud.15 lat temu lekarze chcieli mnie wysłac na rentę. Akuku) Odpowiedz Link
bepeef Re: Czekając na cud... 26.09.04, 21:44 Czyli cud najczęściej kojarzy się z wyzdrowieniem swoim bądź bliskich? Odpowiedz Link
kanoka Re: Czekając na cud... 26.09.04, 22:04 Z tego, co pamietam, cud to coś co zaprzecza prawom fizyki, chemii, biologii, medycyny, itd, itp.....Coś, co normalnie, w realnym świecie nie ma prawa się zdarzyć, co nie znajduje wytłumaczenia za pomocą logiki, wiedzy, nauki....To jest dla mnie "prawdziwy cud" i takiego cudu nie doznałam, nie słyszałam o nim od osób znanych w realu i nie czekam na niego..... Ale oprócz powyższych cudów, istnieją nasze prywatne, dla jednych małe, dla nas wielkie cuda.... - Ktoś nieoczekiwanie wyzdrowiał sam, lub wyzdrowiał ktoś dla niego najbliższy, inny uniknął niebezpiecznego wypadku, tamten wygrał w totolotka kiedy był na skraju bankructwa, ona nieoczekiwanie spotkała wzajemność w miłości, a była przekonana, że on o niej nawet nigdy nie pomyśli, oni nie wsiedli do samolotu, który się rozbił zaraz po starcie.... Takie cuda są dla mnie i na takie chcę i będę zawsze czekać..... Odpowiedz Link
bepeef Re: Czekając na cud... 26.09.04, 22:16 kanoka napisała: > Z tego, co pamietam, cud to coś co zaprzecza prawom fizyki, chemii, biologii, > medycyny, itd, itp...../ciach/ > - Ktoś nieoczekiwanie wyzdrowiał sam, lub wyzdrowiał ktoś dla niego > najbliższy, Nieoczekiwanie - czyli "zaprzeczając prawom medycyny"? Odpowiedz Link
kanoka Re: Czekając na cud... 26.09.04, 22:35 bepeef napisała: > kanoka napisała: > > > Z tego, co pamietam, cud to coś co zaprzecza prawom fizyki, chemii, biolo > gii, > > medycyny, itd, itp...../ciach/ ---------------------- Zaprzeczamy prawom medycyny, kiedy odrasta nam ręka, noga, lub wstajemy z martwych .....i to było o "cudzie prawdziwym" > > > - Ktoś nieoczekiwanie wyzdrowiał sam, lub wyzdrowiał ktoś dla niego > > najbliższy, > > Nieoczekiwanie - czyli "zaprzeczając prawom medycyny"? -------------------------- Nieoczekiwanie, czyli lekarze już go spisali na straty, a tu: doszło do remisji, samowyleczenia, obudzenia ze śpiączki......i to są te nasze małe, prywatne 'cuda'.... Odpowiedz Link
felinecaline Re: Czekając na cud... 26.09.04, 22:38 To, co bylo cudem dla mnie wtedy - te 10 lat temu niekoniecznie musialoby byc cudem dla Ciebie dzisiaj przed komputerem. W dodatku ten moj cud byl podwojny, bo tez tuz-tuz "po wygrzebaniu sie spod lopaty". A cudem tym bylo spelnienie oblednej milosci (wbrew moim wczesniejszym przypuszczeniom okazala sie ona obopolna). Starczy? Jak nie cud to w kazdym razie moj bardzo cenny "cudzik". Odpowiedz Link
bepeef No to... 26.09.04, 22:43 ...do następnego weekendu! Taka rozmowa przez komputer to po prostu cud ) B. Odpowiedz Link
no_no Re: No to... 26.09.04, 22:47 bepeef napisała: > ...do następnego weekendu! > > Taka rozmowa przez komputer to po prostu cud > > ) > B. =========== Cud techniki, riki-tiki, i już)... toczy się rozmowa na dwie ręce) - o rutynie, sikaniu, szlachetności) i o czym by tam jeszcze? No - widok zza okna Odpowiedz Link
jutka1 Re: No to... 26.09.04, 23:06 cos mnie chyba - na pewno - ominelo.... ) a widok z okna zawsze ten sam - wieza oswietlona, migajaca No, pieknie Odpowiedz Link
no_no Re: No to... 26.09.04, 23:13 ))))))))))))))))))))))))))))))))))))) No - bez c... Odpowiedz Link
jutka1 Re: No to... 26.09.04, 23:18 Ja tez bez c... bo siem bojem (ortografia zamierzona ))) PS. co ty robisz na necie o tej porze w niedziele? Odpowiedz Link
no_no Re: No to... 26.09.04, 23:21 jutka1 napisała: > > PS. co ty robisz na necie o tej porze w niedziele? ========= A cycam)) sobie, a muzom)), i takie tam)) No - literówka zamierzona Odpowiedz Link
jutka1 Re: No to... 26.09.04, 23:29 Kiedys mnie temy lyterowkamy )) do obledu doprowadzisz dysleksyku jeden, no!!! ))) Ja tez sobie a muzom, towarzystwo zaleglo )) Odpowiedz Link
no_no Re: No to... 26.09.04, 23:31 jutka1 napisała: > Ja tez sobie a muzom, towarzystwo zaleglo )) ========== Jednym słowem, "przepiłaś" ich)))))))))))))) No - apstynent Odpowiedz Link
jutka1 Re: No to... 26.09.04, 23:33 no_no napisał: > Jednym słowem, "przepiłaś" ich)))))))))))))) > > No - apstynent *********** niedawno ci pisalam, no... oprocz Rosjan przepijam wszystkich )))))))))))) Odpowiedz Link
no_no Re: Czekając na cud... 26.09.04, 21:45 bepeef napisała: > Co dla Was oznacza pojęcie "cud"? > (jakie jest Wasze pierwsze skojarzenie?) ====== Cud, to jest wtedy, gdy jakieś drzewo w podlaskim województwie, np.) - puszcza soki, a pół Polski jedzie, pada przed drzewem i wmawia sobie i innym, że to kapie czyjaś krew Drugi cud, to jak ktoś z martwych wstanie. Innych cudów nie znam, poza szczęśliwym zbiegiem okoliczności. No - cud natury Odpowiedz Link
bepeef Re: Czekając na cud... 26.09.04, 21:55 no_no napisał: > Cud, to jest wtedy, gdy jakieś drzewo w podlaskim województwie, np.) - > puszcza soki, a pół Polski jedzie, pada przed drzewem i wmawia sobie i innym, > że to kapie czyjaś krew Czy Twoim zdaniem zapotrzebowanie na takie cuda można powiązać z zapotrzebowaniem na cuda dotyczące zdrowia? > Drugi cud, to jak ktoś z martwych wstanie. > Innych cudów nie znam, poza szczęśliwym zbiegiem okoliczności. A te "szczęśliwe zbiegi okoliczności" kiedy można nazwać cudami? Odpowiedz Link
no_no Re: Czekając na cud... 26.09.04, 22:00 bepeef napisała: > no_no napisał: > > > Cud, to jest wtedy, gdy jakieś drzewo w podlaskim województwie, np.) - > > puszcza soki, a pół Polski jedzie, pada przed drzewem i wmawia sobie i in > nym, > > że to kapie czyjaś krew > > Czy Twoim zdaniem zapotrzebowanie na takie cuda można powiązać > z zapotrzebowaniem na cuda dotyczące zdrowia? ========= Można, ale należy je powiązać raczej z zapotrzebowaniem na życie wieczne) ==== > > Drugi cud, to jak ktoś z martwych wstanie. > > Innych cudów nie znam, poza szczęśliwym zbiegiem okoliczności. > > A te "szczęśliwe zbiegi okoliczności" kiedy można nazwać cudami? ===== Bepeef, nie blużnij)))) Cud nie może być dziełem szczęśliwego przypadku. No - jeszcze jakieś pytanie? Odpowiedz Link
bepeef Re: Czekając na cud... 26.09.04, 22:11 no_no napisał: > Cud nie może być dziełem szczęśliwego przypadku. No się zdecyduj - najpierw piszesz, że nie znasz innych cudów poza szczęśliwymi zbiegami okoliczności, a potem się wycofujesz i jeszcze mnie od bluźnierców...? Odpowiedz Link
no_no Re: Czekając na cud... 26.09.04, 22:18 Przeczytaj jeszcze raz, to co napisałem wyzej, spokojnie, powoli A to bluźnierstwo, to żart No - nie gniewaj się Odpowiedz Link
bepeef Re: Czekając na cud... 26.09.04, 22:27 no_no napisał: > Przeczytaj jeszcze raz, to co napisałem wyzej, spokojnie, powoli > A to bluźnierstwo, to żart Się nie tłumacz, się wydaje mi, że znam żarty Ale wracając do tych zbiegów okoliczności. Jak nazywasz nieszczęśliwy zbieg okoliczności? Odpowiedz Link
no_no Re: Czekając na cud... 26.09.04, 22:30 bepeef napisała: > Ale wracając do tych zbiegów okoliczności. > Jak nazywasz nieszczęśliwy zbieg okoliczności? ======== Nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności, albo pechem) PO PROSTU No - starczy tych pytań))))) Odpowiedz Link
iwonax Re: Czekając na cud... 26.09.04, 22:01 Cud - to zdrowie moich synów i moje (odpukać w niemalowane). Chciałabym, aby w moim, chyba niezbyt szczęśliwym życiu ,spotkało mnie jeszcze kilka maleńkich "cudków", ale wierzę, że to siły wyższe ... Pozdrawiam, ix Odpowiedz Link
verbena1 Re: Czekając na cud... 26.09.04, 22:59 Bepeef pytala o pierwsze skojarzenie ze slowem - cud. Nie bede sie juz wymadrzac i powiem ,ze cuda kojarza mi sie tylko z religia i cudami tam przedstawionymi. Jestem urodzonym niedowiarkiem i nie wierze w cuda. Probuje sobie wszystko logicznie tlumaczyc. Cudowne jest dla mnie wszystko co mnie porusza, niezwykle widoki, czyjes gesty ,zachowanie, cos niezwyklego, niecodziennego i pieknego. Odpowiedz Link
przyjaciolka1 Re: Czekając na cud... 26.09.04, 23:43 verbena1 - jestes niedowiarkiem i nie wierzysz w cuda ? Wedlug mnie bylas blizej definicji cudu niz Twoi wszyscy poprzednicy. Usmiechajcie sie do wszystkich - bez wzgledu na to czy sie z nimi zgadzacie czy nie Nie tylko ustami i oczami.Sercem calym.Zobaczycie jakie cuda zaczna sie wtedy dziac w Waszym zyciu. Odpowiedz Link
ada296 Re: Czekając na cud... 27.09.04, 00:10 ano - uśmiech działa cuda ale... jest uśmiech i uśmiech nie umiem fałszywie się uśmiechać nie umiem kadzić a trzeba umieć... Odpowiedz Link
przyjaciolka1 Re: Czekając na cud... 27.09.04, 07:36 ada296 napisała: > ano - uśmiech działa cuda > ale... > jest uśmiech i uśmiech > nie umiem fałszywie się uśmiechać > nie umiem kadzić > a trzeba umieć... To co mialam na mysli nie ma nic wspolnego z kadzeniem. > Odpowiedz Link