mammaja
16.10.04, 21:50
Czy mamy prawo oddawac sie lenistwu? Kiedys panie zajete byly nieustannie -
nawet przy rozmowie nie wypuszczaly z rak robotki.
Przyznam ,ze przez wiele lat nie mialam tego problemu, czas byl wypelniony
po dwakroc lub trzykroc. Minal czas pilnownia dzieci,zajmowamia sie starszymi
i chorymi, mam pewien luz bez powrownania wiekszy niz pare lat temu. Tzn.ze
sa takie wieczory jak dzidisjszy,kiedy nic nie robie. Powinnam napisac kilka
listow, wykonac prace domowe,cos tam zaprojektowac, a ja - nic.TV, internet,
dolce farniente. A jednak cos mnie w tym niepokoi... A jak wy?