Dodaj do ulubionych

PORADNIK - Recepta na życie

23.10.04, 13:10
Pytanie: Czy kupujecie poradniki, służące do "obsługi" różnego typu problemów
życiowych, tj w sumie z półki psychologia/społeczeństwo ?

W darmowej gazecie "Dzień Dobry", którą dostaję w każdy piątek, przeczytałam
bardzo ciekawy artykuł na ten temat. Ponieważ w necie jest wszystko wink, a
więc i ten tygodnik, podrzucam link
Tu strona główna tygodnika "Dzień Dobry"

www.dd.pl/?nodeid=inf_strglowna
A tu - artykuł (nie wiem, czy załapie wklejenie, bo strasznie długi adres)
www.dd.pl/?nodeid=2&_aph_tresc_glowna_stage=show_prodc&_aph_tresc_glowna_cat_id=149&_aph_
tresc_glowna_prod_id=1355&_aph_tresc_forum_topic_id=307

W gazecie papierowej, są jeszcze wypowiedzi W. Eichelbergera, prof. J.
Bralczyka i K. Dowbor.
K. Dowbor np., uważa, że "te książki, to ucieczka od życia, mądrości ogólnie
znane, tylko teoria, która się zwykle nie sprawdza"
Ja przyznaję się, że często, "mając problem", kupowałam/kupuję poradnik,
traktując taki zakup jak tańszą i bardziej prywatną wersję wizyty u
psychologa (nie bywam), umożliwiającą mi refleksję nad własnymi
problemami...Oczywiście, zawsze sprawdzam, kto jest autorem książki, tj. czy
jest fachowcem w sprawach, o których pisze.
Z dawnych, daaawnych lat pamiętam, że książka S.Garczyńskiego "Współżycie
łatwe i trudne", uświadomiła mi konieczność dokonania zmian w swojej
osobowości i w moich kontaktach z ludźmi, umożliwiła spojrzenie "z boku" na
siebie samą...
A czasem, jak trafnie to powiedział prof. Bralczyk, samo kupienie i
przeczytanie poradnika, "wywołuje w nas wrażenie, że coś robimy, że jesteśmy
wobec siebie w porządku".wink

A jak jest u Was? Kupujecie, czytacie, coś stosujecie? Jakie poradniki
rzeczywiście Wam w czyms pomogły?
I czy faktycznie, jest to lektura tylko dla kobiet?
Obserwuj wątek
    • kanoka Re: PORADNIK - Recepta na życie 23.10.04, 13:16
      Bezpośredni link do artykułu w "DD" nie wchodzisad, trzeba przez stronę
      główną "Temat tygodnia" - Złote recepty na życie. Warto przeczytaćsmile
    • jutka1 Re: PORADNIK - Recepta na życie 23.10.04, 14:49
      Kanoko,
      pare razy kupilam: moze nie poradniki per se, ale ksiazki o problemach wtedy
      mnie nurtujacych..
      niektore pomogly mi zrozumiec, co sie dzialo, i - co najwazniejsze - lepiej
      zrozumiec siebie i swoje reakcje, a co za tym idzie troche nad soba popracowac..

      ale widzialam tez duzo chlamu, pseudopsychologii "barowej", sprzedawanego jako
      panaceum a w sumie oferujacego stek bzdur... IMHO..

      pozdrawiam smile
    • warum Re: PORADNIK - Recepta na życie-czyje?:) 23.10.04, 19:19
      Najczesciej podczytuje "poradniki" dotyczace psyche w znajomej ksiegarni na
      stojaco , bo lubie wszystko zrozumiec /nawet siebiesmile/, ale to nie moje
      hobby,wiec szkoda mi kasy na nie. Ale raz trafilam na ksiazeczke - niestety
      nie pamietam autora, gdzie byly zebrane wybiorczo na 1 temat luzne mysli,
      maksymy .I porazil mnie piorun - tam bylo "o mnie"! Ja tak to odczulam. Malo
      tego, wrazenie bylo tak silne,ze o malo sie nie rozplakalam,ze nikt o tym nie
      wie, a ja uwazalam,ze wszyscy wokol powinni to wiedziec!. Ale okazalo sie,ze
      moj syn, przez przypadek trafil na te sama ksiazke i opowiedzial mi o niej.Wiec
      juz poczulam sie uspokojona, ze jednak nie zwariowalam i olalam dalsze
      odszukiwanie siebie w ksiazkach. Moje zycie jest niepowtarzalne , musialam
      wszystkie sciezki przecierac na wlasne ryzyko i odpowiedzialnosc, wiec jak
      czytam,ze nie jestem w tym swoim "pionierstwie" jedyna to mysle,ze ktos chce
      odebrac mi najwieksza satysfakcje . Bo to przeciez TYLKO MOJE zycie!.
      • bepeef Re: PORADNIK - Recepta na życie-czyje?:) 23.10.04, 20:17
        warum napisała:

        > odszukiwanie siebie w ksiazkach. Moje zycie jest niepowtarzalne , musialam
        > wszystkie sciezki przecierac na wlasne ryzyko i odpowiedzialnosc, wiec jak
        > czytam,ze nie jestem w tym swoim "pionierstwie" jedyna to mysle,ze ktos chce
        > odebrac mi najwieksza satysfakcje . Bo to przeciez TYLKO MOJE zycie!.

        Jasne, że tylko Twoje smile)

        Poradniki - recepty to prawie jak rady ciotek-klotek czy poradników gry w totkawink
        Z kilku różnych porad i tak musisz wybrać Ty, a jeśli wybór będzie
        nietrafny - usłyszysz od tej, która radziła dobrze: "a nie mówiłam?
        Trzeba było mnie posłuchać!" (Co nie przeszkadza, żeby następnym razem
        "sprawdziła się" rada ciotki - klotki numer 2 wink
        • mammaja Re: PORADNIK - Recepta na życie-czyje?:) 23.10.04, 21:56
          Nie szukam "recepty" na zycie - ale niektore lektury ogromnie pomogly mi w
          zyciu rodzinnym i w zyciu w ogole.Moglabym wymienic kilka - poczynajac
          od "Sztuki milosci" Fromma - hit sprzed lat dwudziestu, poprzez lekture
          Antoniego Kepinskiego, znakomitego krakowskiego psychologa, potem cykl "Jak
          mowic,zeby dzieci nas sluchaly" i "Jak sluchac,zeby dzieci do nas mowily",
          ksiazki, ktore pomogly mi zrozumiec i zupelnie innego chrakterologicznie
          malzonka i indywidualistycznych, trudnych w okresie dorastania synow.
          Potem jednal pare ksiazek z socjotechniki - znakomicie ulatwiaja zycie
          zawodowe i pomagaja panowac nad swoimi emocjami.
          Jeszcze mala ksiazeczka -"Okresy zycia" - ktora pomogla mi dosc swiadomie
          zaplanowac swoje zycie na okres dojrzalosci.
          Rowniez "Wywieranie wplywu na ludzi" jest lektura, ktora pozwala nam
          zapobiegac manipulowaniu nami. Ostatnio wzielam z bibliteczki zawodowej corki
          ksiazke Elliota Aronsona i Grazyny Wieczorkowskiej - "Kontrola naszych mysli i
          uczuc".Jest bardzo ciekawa,ale wymaga czasu i skupienia.Mam nadzieje ja
          przeczytac uwanie!
          • marialudwika Re: PORADNIK - Recepta na życie-czyje?:) 23.10.04, 23:46
            Czytywalam swojego czasu poradniki wychowawcze,znalazlem pare madrych rad,ale
            nie ma gotowych recept na zycie.Latami zdobywa sie doswiadczenie,uczac na
            wlasnych bledach..
            ml
            • mammaja Re: PORADNIK - Recepta na życie-czyje?:) 23.10.04, 23:51
              Oczywiscie ML - masz racje.Ale latwiej jest, kiedy potrafi sie chociazby
              nazwac pewne stany, uczucia, przezycia - i kiedy wiadomo,ze sa one takze
              udzialem innych.
          • kanoka Re: PORADNIK - Recepta na życie-czyje?:) 24.10.04, 10:01
            Też nie ukrywam, że niektóre poradniki przeczytałam z korzyścią...Definicje
            miłości i wolności wg Fromma były dla mnie kiedyś swoistego rodzaju
            objawieniem...
            Antoni Kępiński był psychiatrą a jednocześnie wielkim humanistą i jego książki
            przybliżyły mi kliniczne pojęcia depresji, melancholii, lęku i psychopatii -
            nie stawiając ostrej granicy, między chorobą a zdrowiem...bo może takiej nie ma?
            Książka "Wywieranie wpływu na ludzi", uświadomiła mi, jak często podlegam
            manipulacji nie zdając sobie z tego sprawy i reagując w oczekiwany sposób, jak
            pociągana za sznurki marionetka....
            "Okresów życia "(czy możesz podać autora?) nie czytałam, ale przeczytałam
            książkę francuskiej feministki, Germaine Greer "Zmiana - kobiety i menopauza",
            zaklasyfikowaną przez wydawnictwo Amber jako filozofia. Bardzo pozytywnie
            oceniam tę książkę i polecam 40+ ....W dodatku ogromną jej zaletą, są
            przepiękne wiersze i fragmenty prozy, które ilustrują emocje przeżywane w tym
            okresie życia...
            A oto próbka:

            "Patrzę na zegar lata
            Została mi połowa czasu.
            Stwierdzam to ze zgrozą-
            Już nie popatrze więcej.
            Druga połowa radości
            Jest od pierwszej krótsza.
            Boję się uznać tę prawdę
            I pokrywam ją kpiną."
            Linda Pastan
            Przekład H. Janod
            • mammaja Re: PORADNIK - Recepta na życie-czyje?:) 24.10.04, 11:46
              Dziendobry Kanoko - musze te ksiazeczke odnalezc wrod innych, bo wlasnie
              zapomnialam autorasad A z serii psychologii spolecznej polecam jeszcze
              przystepnie napisane "Wywieranie wrazenia na innych - o sztuce autoprezentacji"-
              autor Mark Leary -Gdanskie Wyd.Psychologiczne. Bardzo pomocne dla osob
              muszacych wystepowac publicznie - i nie tylko.
              Widze,ze w swoim czasie mialysmy podobne lektury!smile)))
              • witekjs Re: PORADNIK - Recepta na życie-czyje?:) 24.10.04, 13:02
                Wiele z cytowanych tu książek nie jest typowymi poradnikami, tylko wartoścowymi
                pracami socjo i psychologicznymi.
                Zastanowiło mnie to co napisała Warum.
                Ze mną jest zupełnie inaczej.
                Zawsze z ogromną radością, zaskoczeniem, niekiedy zadumaniem czytałem opisy
                emocji, reakcji, przemyślenia, czy działania identyczne lub bardzo zbliżone do
                moich.
                Często z odległych czasów i miejsc na kuli ziemskiej.
                Uświadamia nam to, jak wszyscy jesteśmy sobie bliscy.
                Bardzo również pomaga w nawiązywaniu bliskiego kontaktu z ludźmi, nawet z
                krańców świata.

                Witek
                • warum Re: PORADNIK - Recepta na życie-czyje?:) 24.10.04, 13:26
                  Czekalam na wypowiedz, jaka napisal Witekjs. Moze dlatego,ze te madre ksiazki-
                  to prace naukowe oparte na badaniach , a inne popularne i "podobne" poradniki/
                  porady psychologiczne ulatwiajace odnalzienie sie w zyciu - to wersja dla
                  niecierpliwych i lubiacych szybkie i proste odpowiedzismile? Co wlasciwie sprawia
                  ludziom przyjemnosc,ze znajduja w tych publikacjach pokrewne dusze i na dodatek
                  z naukowym uzasadnieniem? Ja podchodze sceptycznie - bo uwazam,ze wystraczy
                  odrobine inteligencji,zeby z takiego "zrodla wiedzy o ludziach" - zrobic
                  podrecznik do "manipulowania" ludzmi. I skoro ja - calkowicie przecietne IQ
                  potrafie to zobaczyc wiec i ktos o wiekszym ilorazie- potrafi z tego
                  skorzystac. I wykorzystac to np. jako polityk do gloszenia populistycznych
                  hasel. Wlasnie Mm podala przyklad,ze latwiej sie publicznie prezentowac majac
                  pewna wiedze. I dla mnie to pole do naduzycsmileBo ja potrafie odroznic
                  niesmialosc od niewiedzy, a ktos kto posiadzie wiedze o wplywie na masy dzieki
                  takim madrym ksiazkom - bedzie wplywal swiadomie na te masy. I ja uwazam to za
                  grozne. Bo.... jak wielu jest ludzi, ktorym ani czasu anie checi nie
                  starczy,zeby dotrzec do zrodla i pomyslec? Popatrza, zobacza,ze ten ktos sie
                  lepiej wyslawia, uzywa odpowiednio dobranych slow, umiejetnie gestykuluje,zeby
                  podkreslic sugestywnie emocje, ubierze sie elegancko, uzyje markowych zapachow-
                  i... kazdy uwierzy w to co mowi. Nawet jak mowca sam nie bedzie w to wierzyl,
                  tylko bedzie chcial,zeby sluchacze i widzowie w to wierzyli. Bo jemu bedzie
                  potrzebne tylko ich poparcie...
                  • kanoka Re: PORADNIK - Recepta na życie-czyje?:) 24.10.04, 13:31
                    Warum, to chyba już etyka , a nie psychologia społeczna?
                    Każdą więdzę, a wiec i tę o społeczeństwie i tę o sobie samym, można
                    wykorzystać dla dobra, lub zła - wybór należy do nas....
                    Niewiedza nie jest tożsama z dobrem - tak myślę....
                    • warum Re: PORADNIK - Recepta na życie-czyje?:) 24.10.04, 13:41
                      Knk. oczywiscie,ze niewiedza jest zla, w kazdej dziedzinie, nie tylko w
                      psychologii, a wrecz prawa - nam moze szkodzicsmileAle ja chcialam zwrocic
                      uwage,ze wiedza o nas samych, moze podleczyc nasze relacje z innymi, ale
                      najlepiej by bylo-zeby takie poradniki byly obowiazkowa lektura dla wszystkich.
                      Bo samoswiadomosc jednostki byc moze jest piekna, tylko jak srodowisko to
                      olewa, to samopoczucie,ze Ty wiesz, a oni bladza, sprawi Ci jakas satysfakcje?
                      • kanoka Re: PORADNIK - Recepta na życie-czyje?:) 24.10.04, 16:00
                        Warum, może to zabrzmi egocentrycznie, ale dla mnie jest ważna ta moja
                        samoświadomość, niezależnie od takiej lub innej reakcji środowiska wink,to JA
                        chcę wiedzieć, znać prawdę.A tak na serio, to co trafniejsze poradniki, próbuję
                        podsuwać najbliższym - czasem przeczytają, czasem nie...
                        A poradniki dotyczące kontaktów międzyludzkich i wyjaśniające mechanizmy
                        ludzkich reakcji, jako "obowiązkowa lektura dla wszystkich"? Może to wcale nie
                        byłoby złe?
                        A czy sprawia mi satysfakcję wiedza, że "oni" błądzą?
                        To zależy od tego, kim są "oni" i w jakiej sprawie błądząwink). Nie składamy się
                        wyłącznie z samej słodyczy i dobroci - bylibyśmy aniołami, nie ludźmi....
                        Pozdrawiam
              • kanoka Re: PORADNIK - Recepta na życie-czyje?:) 24.10.04, 13:27
                Dzięki smile)
                Polecam się z tym autorem....chętnie przeczytam
                A może to to?
                www.merlin.com.pl/sklep/sklep/strona.towar?oferta=315900&ret=wys63707046Pozdrawiam
    • tom_tam Re: PORADNIK - Recepta na życie 24.10.04, 13:47
      Poradniki - czytam, naturalnie! smile

      Coprawda... akurat mniej "z półki psychologia/społeczeństwo" , ale jako wnuk
      rzemieslnika i od dziecka wychowany w swiadomosci iz tzw. umiejetnosci
      praktyczne nie wymagaja koniecznosci specjalistycznych i poglebionych studiow
      stopnia wyzszego tylko raczej manualnego sprytu i wiedzy "jak to zrobic" -
      czytuje, w zaleznosci od potrzeb, "dziela" w rodzaju: "Panele podlogowe - jak
      ulozyc" czy "Adobe PremierePro w przykladach amatorskich projektow"
      lub "PASTA - 100 sprawdzonych przepisow na makaron" smile))).

      Polka: "psychologia/społeczeństwo" z dzielami typu: "Zmiana - kobiety
      i menopauza", w domowej bibliotece - napewno nalezy do "zoninej" czesci
      naszych "zbiorow madrosci" smile).

      Wiem, ze "szkoda" i oswiadczam, ze ja naprawde odpowiedzialem na postawione w
      watku pytanie SERIO!.

      pozdrawiam,-
      tom
      • kanoka Re: PORADNIK - Recepta na życie 24.10.04, 16:21
        Oczywiście, Tom_tamsmile
        Pierwowzorem dla współczesnych poradników, również tych z półki pt"jak
        żyć"i "co oznacza takie a nie inne zachowanie", są książki kucharskie, dawne
        kalendarze, zamieszczające różnego typu porady...Może nie "Panele podłogowe -
        jak ułożyć" a po prostu "Podłoga z desek - jakie drzewo w lesie wyciąć" wink).
        Kobiety przeważnie mniej się interesują techniką kładzenia podłóg (od tego
        zwykle jest maż, przyjaciel, lub fachowcy), a bardziej interesują się
        mechanizmami związków międzyludzkich, relacjami partnerskimi, wychowaniem
        dzieci, sprawami osobowośći...czyli szeroko rozumianą socjologią/psychologią w
        kontekście codziennym.
        A książki kucharskie jak kiedyś, tak i teraz, fascynują wiekszość kobiet....i
        chyba(?)wielu mężczyzn.
        pozdrawiam
      • bodzio49 Re: PORADNIK - Recepta na życie 24.10.04, 16:36
        Moja żona czyta dosyć dużo na ten temat. A jeszcze więcej słuchasmile Ja czasem
        coś z tego przekartkuję ale niewiele. Jak ktoś słusznie zauważył są to na ogół
        prawdy powszechnie znane, które jednak warto sobie czasem przypomnieć. Ale
        bywają też rady fachowców, które pomogłyby niejednej sfrustrowanej osobie, ale
        do których trzeba niestety "dojrzeć" Nic na siłę. Oczywiście spotyka się też
        wielu grafomanów i tandety. Ale gdzie jej nie ma.
        • skynews Re: PORADNIK - Recepta na życie 24.10.04, 16:53

          Dla mnie wszystkie poradniki i recepty na zycie sa tyle warte co instrukcja
          wymiany wkladu w dlugopisie.

          /masz problem - patrz punkt 1./
          /nie znalazles rozwiazania twojego problemu w punkcie 1. - patrz punkt 2./
          /nie zadowolila cie odpowiedz w punkcie 2. - wroc ponownie do punktu 1./

          lub inaczej - zalozenia taktyczne trenera:
          /gracz A ma podac pilke do gracza B a ten dalej do gracza C/
          /gracz B sie "niespodziewanie"/"nieoczekiwanie" wywrocil i pilka wyszla w aut/
          /gracz C nie mogl brac udzialu w akcji - przegrali mecz/
          Kto winny,zla taktyka czy gracz B?


          Kazda sprawa i sytuacja sa indywidualne i system wzorow moze byc zastosowany
          tylko w bardzo ograniczony sposob,jezeli problem ma byc rozwiazany kompleksowo.

          Rozwiazanie problemu lub wyjscia z sytuacji,zwlaszcza trudnej,to dla mnie przede
          wszystkim blyskawiczna,ale spokojna analiza przypadku.
          W sytuacjach trudnych: ograniczanie strat wlasnych do minimum,ustabilizowanie
          i zabezpieczenie polozenia a dopiero pozniej proba calkowitego rozwiazania
          problemu lacznie z przdsiewzieciami na przyszlosc i analiza bledow w celu
          unikniecia negatywnych powtorek.

          Niezwykle pomocne jest calkowite przekonanie ze nie istnieja sytuacje tzw.
          "beznadziejne" i problemy nierozwiazywalne.
          • marialudwika Re: PORADNIK - Recepta na życie 24.10.04, 17:30
            Przeczytalam wiele poradnikow o wychowaniu psow,wspanaliale ksiazki,polecane
            rowniez na forum Dogomania.Nadal te ksiazki kupuje smile
            Ostatnio nabylam podrecznik masazu psow,oraz podrecznik jak rozbawic wlasnego
            psasmile) i astrologie kotow.
            Inne poradniki "zwierzece",jakie mam w mojej bibloiteczce dotycza papuzek,wiele
            sie z nich nauczylam,zwlaszcza gdy z woli losu zostalam wlascicielka papuzki.
            Moze to wszystko niektorych smieszy,pal szesc! smile
            ml
            P.S. Zrodlemwielu porad jest ,dla mnie, rowniez internet.
          • witekjs Re: PORADNIK - Recepta na życie 24.10.04, 17:41
            skynews napisał:
            /... /
            > Niezwykle pomocne jest calkowite przekonanie ze nie istnieja sytuacje tzw.
            > "beznadziejne" i problemy nierozwiazywalne.
            >
            Byłoby to możliwe do zaakceptowania wówczas, gdyby wszystkie sytuacje do końca
            zależały od nas.
            Zbyt często w życiu zdarza się, że ostateczna decyzja znajduje się poza naszą
            mozliwościa oddziaływania, lub dodatkowo działają czynniki od nas niezależne
            i/lub nam nieznane.

            Witek
            • maryna04 Re: PORADNIK - Recepta na życie 24.10.04, 18:56
              W niektorych dziedzinach zycia poradniki powinny byc obowiazkowe. Przede
              wszystkim dot. wychowywania dzieci. Nawet mniej wazne jest jakie kiedy zupki,
              papki do lat dwoch, ale jak wychowywac. Niestety natura pozwala zostac
              rodzicem, ale reszta to niekoniecznie instynkt. Dzieci sa w wielu wypadkach
              straszliwie krzywdzone przez rodzicow, i nie chodzi mi o krzywdy fizyczne, ale
              psychiczne. Chociazby w imie wygorowanych ambicji, odkompleksiania sie, czy
              wspomnien " ojciec mnie tak chowal i na czlowieka wyroslem" rani sie ich
              godnosc, zabiera prawo do prywatnosci, co budzi kontratak.... Przeczytanie
              poradnika pozwoli zastanowic sie. Druga grupa koniecznych poradnikow, to
              poradniki finansowe. Trudno nabierac wiedzy w tej dziedzinie w sposob wylacznie
              naturalny, uczac sie wylacznie na bledach, bo moze zycia nie starczyc, wiec
              moze lepiej, zeby ktos nam uzmyslowil pewne oczywiste prawdy z tego zakresu.
              Ja zainspirowana wykladami pewnej swietnej pani w tv kupilam jej jedna ksiazke -
              i utrwalilo mi sie kilka prawd zasadniczych, ktore przynosza bardzo dobre
              skutki. Wracajac do artykulu, ktory zainspirowal watek, obawiam sie studenta
              psychologii, ktory potepia poradniki jako pewnego rodzaju szamanstwo.
              Przed laty w Polsce kupilam poradnik jak wytapetowac, po przeczytaniu - siasc i
              zaplakac - takie to bylo skomplikowane i pracochlonne. Wiec po prostu
              rozrobilismy klej, pedzlem rozprowadzalam klej, a maz przykladal do sciany
              walczac z bulkami powietrza. Rano okazalo sie, ze wyszlo swietnie, bez
              wyrownywan, zmywan itd.
    • ewelina10 Re: PORADNIK - Recepta na życie 24.10.04, 22:00
      kanoka napisała:
      > W gazecie papierowej, są jeszcze wypowiedzi W. Eichelbergera (...)
      Kilka lat temu miałam bezpośredni kontakt z W. Eichelbergerem.
      Terapia polegała na tym, że ja mówiłam, a on słuchał z przymkniętymi oczyma,
      siedząc w pozycji lotosu. Miałam wrażenie, że opłacony przeze mnie czas na
      wizytę wykorzystuje w dwójnasób – słuchając mnie zagłębia się w medytację.
      Czasami czytam W. Eichelbergera, bo jest ciekawy. Łatwiej jest pisać, ale cóż,
      z życiem prywatnym i receptą na nie okazuje się trudniejsza sprawa. Sami
      mistrzowie miewają kłopoty wink

      > Z dawnych, daaawnych lat pamiętam, że książka S.Garczyńskiego "Współżycie
      > łatwe i trudne"

      ...Wielcy myśliciele Indii Schweitzera, Nauka Szri Ramana Mahariszi, Zen w
      szutce codziennego Życia, Nie bójmy się zmian, Żyć w sobie nauki baula
      Kantowska filozofia religii Borowskiego ...
      Nie jestem w stanie stwierdzić jaka jest efektywność tych lektur na moje życie.
      Myślę jednak, że wcześniej musiało się pojawić jakieś moje przekonanie, zanim
      nastąpił ich wybór, który przecież był wyborem dobrowolnym.
      • mammaja Re: PORADNIK - Recepta na życie 24.10.04, 22:12
        Maryno - ci rodzice, ktorzy tak rania wlasne dzieci najczesciej nie czytaja
        tego co powinni,albo uwazaja,ze ich to nie dotyczy. To jest wielki problem.
        Najblizsze dwa dni spedze na konferencji dotyczacej tych problemow i
        problemow przemocy wobec dzieci (takze fizycznej).Bardzo powazny program i
        powazni wykladowcy. Nawet przygotowujac sie do tej konferencji myslalam o watku
        na ten temat.No to moze potem.....
        • bodzio49 Re: PORADNIK - Recepta na życie 24.10.04, 22:27
          Właśnie grają u nas poruszający film "pręgi" mówiący o konsekwencjach takiego
          wychowywania. W kinie było zaledwie kilka osób.
          • witekjs Re: PORADNIK - Recepta na życie 24.10.04, 23:57
            Istnieje niezwykłe, chyba indyjskie powiedzenie:
            oszczędzaj łzy dzieci, aby starczyło ich na twój pogrzeb...

            Witek
            • ada296 Re: PORADNIK - Recepta na życie 24.10.04, 23:59
              Witek
              to jest straszne
              sad
              • maryna04 Re: PORADNIK - Recepta na życie 26.10.04, 03:28
                Nie wiem jak jest przedstawiona na filmie rodzina chlopca, w ksiazce "Gnoj",
                na podstawie ktorej jest scenariusz to jest tzw. przyzwoita, inteligencka
                rodzina. Nie pija, nie kradna, czuja sie nawet lepsi od sasiadow z ulicy
                grabarzy.I tak jest nierzadko w zyciu.
                Mammajo, czy moglabys mi dac troche informacji na temat konferencji, w ktorej
                bierzesz udzial.
                • mammaja Re: PORADNIK - Recepta na życie 26.10.04, 15:50
                  Maryno - podaje link do strony Fundacji Dzieci Niczyje - tam znajdziesz
                  wszystki info. o konferencji, lacznie z materialami konferencyjnymi.Niektore
                  tematy maja byc rowniez potem byc dostepne na stronie Fundacji, gdzyz
                  rownoleglosc nie pozwolila uczestniczyc we wszystkim.Narazie mam dosc i nie
                  zostalam na zakonczeniu, bo to bylo jednak bardzo wyczerpujace....
                  www.fdn.pl/index/
                  • maryna04 Re: PORADNIK - Recepta na życie - dzieki Mm n/t 27.10.04, 04:41
    • no_no Re: PORADNIK - Recepta na życie 27.10.04, 21:08
      kanoka napisała:

      > Pytanie: Czy kupujecie poradniki, służące do "obsługi" różnego typu problemów
      > życiowych, tj w sumie z półki psychologia/społeczeństwo ?
      ________________

      Zdarza mi się kupować, ale i tak pozostaję przy kierowaniu się
      własną intuicjąsmile
      Jestem w trakcie poszukiwania poradnika, jak być pięknym i bogatym...
      Nie widział ktoś takiej gotowej recepty?

      No - ap tekarz
      • mammaja Re: PORADNIK - Recepta na życie 27.10.04, 21:23
        Narazie kupilam sobie poradnik jak doradzac innym! Powaznie! Nazywa
        sie :"Rozmowa, ktora pomaga". Jeszcze nie wiem czy mi sie przyda....
        • no_no Re: PORADNIK - Recepta na życie 27.10.04, 21:57
          mammaja napisała:

          > Narazie kupilam sobie poradnik jak doradzac innym! Powaznie! Nazywa
          > sie :"Rozmowa, ktora pomaga".
          Jeszcze nie wiem czy mi sie przyda....
          __________________

          Tobie pewnie nie, ale może innym, taksmile

          No - samozwańczy tera pełtasmile
      • tom_tam Re: PORADNIK - Recepta na życie - NO_NO 27.10.04, 21:35
        no_no napisał:
        "...Nie widział ktoś takiej gotowej recepty?"

        Recepty? - ile tylko chcesz - AP tekarzu! smile

        PIEKNOSC: (m.in):
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19026
        BOGACTWO:
        online.wsj.com/public/us
        www.ftbusiness.com/
        dla "aptekarzy" jak znalazl! smile)

        • no_no Re: PORADNIK - Recepta na życie - NO_NO 27.10.04, 21:41
          Dzięki, nie sądziłem, że takie to prostesmile)

          No - wyprostowanysmile
          • mammaja Re: PORADNIK - Recepta na życie - NO_NO 27.10.04, 21:52
            Jasne - poprostu zawsze trzeba wiedziec gdzie szukac smile))))
          • tom_tam Re: PORADNIK - Recepta na życie - NO_NO & MM 27.10.04, 22:00
            Zycie (ponoc) jest "wogole" cholernie proste.

            Mam "pecha" - akurat moje NIE smile)
            Wy - tez?

            Super! - zalozmy "Klub" - moze...40+ smile))))

            pozdrawiam,-
            tom
            • no_no Re: PORADNIK - Recepta na życie - NO_NO & MM 27.10.04, 22:07
              tom_tam napisał:

              > Zycie (ponoc) jest "wogole" cholernie proste.
              _______________

              Bo jest proste. Jest tylko sumą oddechówsmile

              No - wdech, wydechsmile


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka