Dodaj do ulubionych

Przeczytane dzisiaj....

02.11.04, 19:34
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2370444.html
Pozdrawiam czytaczysmile
Obserwuj wątek
    • marialudwika Re: Przeczytane dzisiaj.... 02.11.04, 19:45
      Warum,link mi sie NIE otwiera!!
      ml
      • omeri Re: Przeczytane dzisiaj.... 02.11.04, 19:57
        Powinien, bo mnie sie otwiera. Ciekawa jestem , kiedy oberwie? Przy okazji
        pogadam z nim.
      • bodzio49 Re: Przeczytane dzisiaj.... 02.11.04, 20:03
        I w małych miasteczkach też można spotkać takie mury. Budują wysokie płoty,
        instalacje alarmowe, zatrudniają ochraniarzy, którym też nie ufają, izolują się
        od ludzi i tak stają się niewolnikami własnego majątku. Na zdrowie na pewno im
        to nie wychodzi. A zamykanych bramami osiedli na szczęście jeszcze u nas nie
        ma. Nigdy nie zamieszkałbym w takim. To niewiele ma wspólnego z
        bezpieczeństwem.
      • ewelina10 Re: Przeczytane dzisiaj.... 02.11.04, 20:24
        Jakiś czas temu wyrażałam tutaj swój niepokój związany z zamykaniem się ludzi
        za parkanem swojego osiedla. Praktycznie chyba już żaden developer nie
        zaryzykowałby obecnie wystawienia na sprzedaż mieszkania na osiedlu, które nie
        jest zabezpieczone jakimś parkanem, bramą wjazdową i "czujką". Ceny mieszkań w
        niektórych apartamentowcach są sztucznie zawyżane, aby stworzyć "blokadę"
        eliminującą zakup mieszkania przez osobę nie odpowiadającą odpowiednim
        kryteriom właściwego "zachowania".
        Duże ogrodzone osiedla stanowią kłopot w komunikacji swobodnego poruszania się
        w terenie, nie wspominając o estetyce.
        Na ulicach ludzie czują się niebezpiecznie, to przynajmniej w swoich
        mieszkaniach chcą mieć jakąś dozę bezpieczeństwa. Ciekawe, do jakiej rozsądnej
        granicy ta budowa parkanów będzie trwać ? Nasuwa się pytanie: kto powinien być
        izolowany – spokojny mieszkaniec, czy zagrażający bezpieczeństwu łobuz ?
      • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj.... 02.11.04, 20:34
        U mnie link otwiera się bez kłopotusmile.

        I zgadzam się z artykułem... Zamknięte osiedla rosną w Warszawie, jak grzyby po
        deszczu....
        Blisko mnie na Ursynowie, wśród dwudziestoparoletnich bloków, wyrosło w zeszłym
        roku na dawnym terenie rekreacyjnym (dwa boiska, teren zabaw dla dzieci,
        drzewka, duży trawnik - teraz tego już tam nie ma.....)dwublokowe osiedle
        zamknięte: własne trawniczki,krzaczki, własne śmietniki, garaże, własny teren
        zabaw dla dzieci....
        "Ich" pieski wychodzą za potrzebą na "nasze" trawniki, bo u siebie, brudzić nie
        będą....

        Czy rzeczywiście, tak bardzo czujemy się zagrożeni? A może chcemy się izolować
        od "plebsu", pokazać, że jesteśmy lepsi, że nas stać?
        Ale przecież były kiedyś i u nas, i są nadal "na zachodzie", domy z
        portierem , konsjerżką....i takie domy oczywiście, mogą i powinny być, ale te
        ogrodzone z reguły! WYSOKIM płotem osiedla, wśród "reszty" zabudowy...
        Zastanawiam się, jak będą wyglądać nasze miasta za 10 - 20 lat, jeżeli ta
        tendencja się utrzyma....
        Moja córka kupuje mieszkanie ....tez na osiedlu zamkniętym....Teraz chyba tylko
        takie się w Warszawie budujesad(
        • marialudwika Re: Przeczytane dzisiaj....LICHEN 03.11.04, 10:35
          tygodnik.onet.pl/1546,1197180,dzial.html
        • marialudwika Re: Przeczytane dzisiaj.... 03.11.04, 10:53
          Powiem szczerze,ze tutaj brakuje mi "instytucji" ciecia smile
          Tutejszy dozorca-niedozorca znika na weekendy,nietety.Co prawda sa
          zainstalowane kamery video,by wiedziec kto do kogos dzwoni,ale na czesc klatki
          schodowej mozna wejsc.Sa tluczone regularnie szyby przez wandali etc.
          Osiedli izolowanych ,chyba ,w A-damie nie ma,ale nie jestem pewna..
          ml
          • jutka1 Re: Przeczytane dzisiaj.... 03.11.04, 11:22
            W Paryzu takie zjawisko chyba nie istnieje. Tyle, ze w przewazajacej czesci
            budynkow/kamienic sa kody, domofony, wideofony, i/lub concierge czyli dozorca.
            Czesto concierge mieszka w budynku, ktorego pilnuje..

            Zamkniete osiedla willowe widywalam na poludniu Francji.

            Nie wiem, czy moglabym wydawac opinie nt. tego zjawiska w kontekscie "dobre -
            zle". Ludzie chca czuc sie bezpiecznie i unikac zagrozenia, i jesli zamykanie i
            ochrona osiedli im to zapewnia, za oplata oczywiscie - prosze bardzo..

            Z drugiej strony jednak trzeba naciskac na decydentow, zeby policja i straz
            miejska spelnialy swoje funkcje. Na to w koncu loza podatnicy..

            Jutka
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj.... 03.11.04, 12:10
      Rozwijając temat bezpieczeństwa:
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041103/publicystyka/publicystyka_a_1.html
      Mieszkając w Warszawie, mieszkamy w regionie o najwyższym wskaźniku zagrożenia
      w Polscesad(...Może dlatego są u nas te osiedla strzeżone.....
      • mammaja Re: Przeczytane dzisiaj.... 03.11.04, 14:39
        ~Ja nie mam nic przeciwko strzezonym osiedlom! Przynajmniej jak sie zostawia
        tam samochod, to nie trzeba wygladac przez okno co chwila.W koncu sa to
        niewielkie obszary,wejsc tam kazdy moze jak ma do kogo. Instytucja ciecia czy
        consierzki byla "od zawsze" - mieli czesto kanciape z oknem na wchodzacych do
        domu. Tak jak zawsze byli zlodzieje.
        • jan.kran Re: Przeczytane niedawno... 03.11.04, 23:54
          W jednym zostatnich szpigli byl spory artykul na temat tego typu osiedli we
          Francji.
          Wielu Niemcow , Skandynawow, Anglikow kupuje posiadlosci na terenie poludniowej
          Francji i coraz bardziej przypominaja one twierdze.

          Mnie sie to nie podoba , ale jakas przyczyna musi byc. K.
    • luiza-w-ogrodzie Izolacja od rzeczywistosci 04.11.04, 04:44
      Alez to strasznie brzmi, takie barykadowanie sie przed swiatem.
      U nas izolacja od rzeczywistosci objawia sie inaczej - ludzie staraja sie
      uczynic swiat bezpiecznym do przesady - zamyka sie place zabaw, bo dzieci moga
      sie pokaleczyc jak spadna z drabinki, zamyka sie plaze, bo jakis idiota skoczyl
      na glowke na plyciznie (piasek w oceanie przesuwany falami tworzy plycizny z
      godziny na godzine)itd, itp

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • dan8 Re: Izolacja od rzeczywistosci 04.11.04, 11:57
        To nie jest izolacja od rzeczywistosci tylko izolacja od placenia wysokich
        skladek ubezpieczenia od wypadku a tym samym otrzymywania ogromnych sum
        odszkodowania przez poszkodowanych.
        Czasami dla miasta latwiej jest zamknac taki teren zabaw niz wygospodarowac
        pieniadze na ubezpieczenie.
    • tom_tam Re: Przeczytane dzisiaj.... 04.11.04, 19:29
      Co Kraj - to obyczaj smile
      "strzezonych", zamknietych i.. ogrodzonych osiedli nie wyobrazam sobie w
      Niemczech.
      Przynajmniej takich nie widzialem.
      W bylej zachodniej czesci Niemiec (BRD) mieszkanie w "blokowisku" bylo zawsze
      oznaka przynaleznosci do "marginesu spolecznego" i ktokolwiek byl
      okolicznosciami na takie bytowanie "skazany" - uciekal stamtad jak mogl
      najpredzej.
      Z duza zaleta dla wygladu urbanistycznego miast,- bo "blokowisk" podobnych do
      warszawskiego Ursynowa czy wschodniego Berlina (Marzan) w zach. czesci Niemiec
      po prostu nie ma! - nawet jakby chcial.
      Z pozytkiem dla Obywateli (dojdziemy do tego tez w Polsce jesli ma to
      byc "normalny" Kraj - spoko!), Panstwo NIGDY nie zrezygnowalo z monopolu na
      uzycie sily i nie scedowalo go na jakiekolwiek "prywatne" organizacje
      czy "Agencje Ochrony".
      Policja (panstwowa)jest jedynym monopolista na uzycie sily i posiadanie
      broni "obronnej".
      Tylko szczegolne instytucje np. pracownicy firm zajmujacych sie przewozem
      pieniedzy ze sklepow do Banku itp i tylko w tym celu maja zezwolenie na
      posiadanie i uzycie broni - obwarowane 1000-cem szczegolowych przepisow.
      Efekt - nie ma ogrodzen domostw albo sa symboliczne-ozdobne (np. parkanik ca 60
      cm wysokosci), w samochodach NIKT nie instaluje zadnych "alarmow", starsze
      Babcie bez strachu wychodza z pieskiem na spacer po zmierzchu do okolicznych
      parkow.
      Nie wiem jak wygladaja place dla zabaw dla malych dzieci - fakt!
      Nikt moze ich nie pilnuje ale "wejsc" czy "przechodzic" przez nie moga
      wylacznie kobiety, dzieci lub kobiety z dziecmi.
      Generalnie mezczyznom jest tam wstep WZBRONIONY - i zakazany specjalnym
      znakiem - w razie zlamania zakazu Policja jest w ciagu minuty!.

      Z doswiadczenia - wiem iz wszelkie "agencje Ochrony", pilnowane osiedla
      i biznes koniecznosci "zabezpieczenia alarmem pojazdow i domow/mieszkan" jest
      przyznaniem sie Panstwa do braku mozliwosci zabezpieczenia bezpieczenstwa
      Obywateli i "przymusowym" OPODATKOWANIEM sie wszystkich na rzecz mafii!.
      • warum Re: Przeczytane dzisiaj.... 04.11.04, 20:27
        Po przeczytaniu wszystkich "za " za ogrodzeniem osiedli mam wrazenie,ze
        poczucie bezpieczenstwa sie tam "oplaca" dodatkowo / ale poczucie,ze
        tylko "odpowiedni"/ tzn o odpowiednim "poziomie"mentalnym i materialnym ludzie
        tam beda mieszkac jest zludne - bo wystarczy,ze zasobny nazwijmy go "dresiarz"
        zamieszka/ stac go smile)/i bedzie urzadzal glosne imprezy i ciekawa jestem kto z
        odwaznych i "na poziomie" sasiadow poza telefonem do ochrony,ze "placi to
        wymaga "zrobi ciut wiecej? A kto ma koncesje na ochrone/ i tam pracuje/ to
        oddzielny temat "rzeka".
        Mnie najbardziej irytuje,ze zamiast na skroty/ ja tak lubie/ trzeba chodzic
        wzdluz ogrodzenia i tracic czassad
        Na szczescie w Lublinie nie widzialam nigdzie zamknietego terenu , ale sa
        osiedla, na ktorych ochrona patroluje z czestotliwoscia 7-10 minut okolice i to
        roznymi trasami, a psy i dzieci hasaja wspolnie, wiez sasiedzka istnieje, bo
        dzialeczki straszliwie male, i mozna swobodnie rozmawiac z opalajaca sie
        sasiadka w sasiednim domu.I wlasnie tam gosc jeszcze parkuje przed czyims
        domem, a ochrona zjawia sie niewiadomo skad i groznie pyta "do kogo?".
        Tom napisal :"Z doswiadczenia - wiem iz wszelkie "agencje Ochrony", pilnowane
        osiedla i biznes koniecznosci "zabezpieczenia alarmem pojazdow i
        domow/mieszkan" jest przyznaniem sie Panstwa do braku mozliwosci zabezpieczenia
        bezpieczenstwa Obywateli i "przymusowym" OPODATKOWANIEM sie wszystkich na rzecz
        mafii!."
        Wlasnie miasto jako teren wspolnie uzytkowany / drogi, chodniki/no i te
        nieszczesne "bezpanskie" tzn. nieogrodzone tereny moze powinny byc za okazniem
        biletu wstepu - jak do wesolego miasteczka? Bo jest ryzyko, jest zabawa, Z
        samochodu mozna cos ukrasc w ciagu 2-3 minut, nawet na najruchliwszym
        skrzyzowaniu w centrum,a poczucie bezpieczenstwa w postaci "wyizolowania "
        zamknietych terenow to tylko wycinek zycia. Trzeba walczyc, zeby to policja i
        straz pilnowala bezpieczenstwa - WSZEDZIE i o kazdej porze. Byla na
        przyslowiowy gwizdek, a najlepiej zanim sie zagwiwzdze. Bo dziecko kiedys
        podrosnie i sie bedzie chcialo usamodzielnic pojsciem na prywatke do kolegi
        mieszkajacego "za ich plotem", albo zmieni szkole i bedzie dojezdzac
        komunikacja miejska, zwolennicy zamykania chronia tylko swoj majatek, a nie
        spokoj. Bo kiedys trzeba pojechac do miasta po zakupy, albo do kina. Lepiej dla
        wszystkich,zeby to lumpy i "niepewna" reszta byli ogrodzeni, a nie placacy
        podatki, spokojni, praworzadni obywatele. Ale sie nagadalamsmile
    • warum Re: Przeczytane dzisiaj.... 07.11.04, 15:27
      Najpierw wkleje:
      www.mbm.com.pl/
      bo ja lubie takie widokismile a jak tos chetny i sie cofnie wstecz to z duma mozna
      poczytac /choc pewnie juz wszyscy to wiedza od zawszesmile/, ze Polak POTRAFI.
      No, lubie byc dumna z naszychsmilePozdrawiam czytaczy.
      • warum Re: Przeczytane dzisiaj.... 07.11.04, 16:37
        Buusad po wejsciu na link podany jw/ -potem na niebieskiesurprisedNTRACK odzyskal
        najcenniejsze wspomnienia K. Wielickiego, a potem / na tej nowo otwratej
        stronie- na link z odzyskanymi zdjeciami. Naprawde warto i zobaczyc fotki i
        przeczytac o firmie O.. Przepraszam MM,ze podany link zniecheca. Ale kto lubi
        wysokie gory i czyste niebo niech sprobuje wg tej instrukcjisad Mnie sie tak
        otwierasmile))
    • warum Re: Przeczytane dzisiaj...upss:(. 07.11.04, 15:28
      www.mbm.com.pl/- to mialo bycsmile
      • warum Re: Przeczytane dzisiaj...upss:(. 07.11.04, 15:32
        Galerię odzyskanych zdjęć z ostatniej wyprawy Krzysztofa Wielickiego można
        obejrzeć pod adresem: www.mbm.com.pl/wielicki. - no i nie wiem dlaczego
        poprzednio nie dawalo sie otworzycsad(
        • mammaja Re: Przeczytane dzisiaj...upss:(. 07.11.04, 16:09
          I teraz tez nie sad(((
          • marialudwika Re: Przeczytane dzisiaj...upss:(. 07.11.04, 17:20
            Niestety nie otwiera sie Warum!!
            ml
            • mammaja Re: Przeczytane dzisiaj...upss:(. 07.11.04, 18:28
              NO i tak sie otwarlo od pierwszego podanego linku.Dzieki, zdjecia wspaniale!
    • jowoj Re: Przeczytane dzisiaj.... 08.11.04, 12:39
      Analiza stanu posiadania
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041108/publicystyka/publicystyka_a_9.html
      Jaka to piękna katastrofa
      • marialudwika Re: Przeczytane dzisiaj.... 09.11.04, 15:59
        Wszystko sie od dr.Jana zaczyna i na nim konczy...

        polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1200583
        • marialudwika Re: Przeczytane dzisiaj.... 10.11.04, 00:58
          "Zdolny "narodek mamy wink)

          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2381980.html
          • jowoj Re: Przeczytane dzisiaj.... 10.11.04, 01:11
            Jeszcze nie powiedzieliśmy ostatniego słowa wink))
    • rudakitka1 Re: Przeczytane dzisiaj.... 12.11.04, 08:55
      Nie chcę powrotu PRL ale niektóre wspomnienia są bardzo nostalgicznesmile)
      katowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/418764.html
    • rudakitka1 Re: Przeczytane dzisiaj.... 15.11.04, 07:46
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53621,2390191.html
      myślę,ze dla każdego mogą być inne wnioski z tej informacji
      wypływające.dla mnie jest to jeszcze jeden przyczynek do
      stwierdzenia,ze zylismy w bardzo zakłamanym systemie,
      bo nie zylismu w wolnym kraju, tylko właśnie w systemie.
      Teraz jest o tyle lepiej,że dzięki wolnej prasie wiemy,ze
      nas władza oszukuje.Tylko,że marna to chyba pociechasad.
      • ternow "Nasz" prezydent..... 15.11.04, 13:25
        fakty.interia.pl/news?inf=561496

        Wyprawia "skromne" urodziny,w palacyku odrestaurowanym za miliony.
        ternow
    • rudakitka1 Do najilnteligentniejszych 16.11.04, 08:51
      Macie świetne towarzystwosmile))!!!
      www.superexpress.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=40&news_id=30996&scroll_article_id=30996&layout=1&page=text&list_position=1
    • jowoj Re: Przeczytane dzisiaj.... 16.11.04, 12:33
      Może warto wydrukować i przymocować do deski rozdzielczej? wink
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041116/publicystyka/publicystyka_a_9.html
      • warum Re: Przeczytane dzisiaj.... 16.11.04, 21:16
        Cos z lokalnego podworka/ terytorialnie/. Lekarski Egazamin Panstwowy. I ....
        bardzo kiepskie wyniki lubelskiej AM/ a w rankingach ocenianej calkiem wysoko/.
        Nie zdało go / wg papierowej GWwL/ 24 lekarzy/ 12 stazystow i 12 lekarzy z
        prawem wykonywania zawodu/. No i to mi dalo troche do myslenia... Pytania byly
        dla wielu zdajacych zaskakujace / bo dotyczyly i papierologii/np zasad
        dokumentowania zwolnien lek./ i anestezjologii i ratownictwa medycznego, ktore
        jest wciaz traktowane skrotowo na studiach. W grupie lubelskiej byl wynik
        najgorszy i jeden z najlepszych w kraju. Ale nie o tym tylko chcialam
        napisac. Kilka lat temu wprowadzono egzaminy na uprawnienia budowlane. Dla mnie
        to bylo kwestionowaniem doswiadczenia i umiejetnosci i bylo- "zwyciestwem"
        architektow nad budowlancami-konstruktoramismile. Np.w zestawie przygotowujacym do
        egzaminu wiele pytan dotyczy samego "procesu inwestycyjnego",kto ma jakie prawa
        i obowiazki, cala biurokratyczna procedura. Na poczatku mnie burzylo, zloscilo
        i smieszylo , ze to daje "uprawnienia", po czasie uwazam,ze najwazniejsza byla
        idea. I egzamin lekarski LEP , tez wydaje sie byc niepotrzebny - po 6 latach
        studiow i jakims stazu, ale po zastanowieniu uwazam,ze to jedyna metoda na
        zmobilizowanie ludzi do pozbycia sie rutyny. Doswiadczenie jest bezwglednie
        najlepszym nauczycielem, ale... z wiedza w wielu zawodach jest tak,ze sie
        starzeje - wchodza nowe technologie,materialy, nowe metody, farmaceutyki - z
        tymi zmianami po prostu trzeba byc na biezaco. Nauki nigdy za wielesmile Nawet jak
        sie jest sie po 40-ce. A,ze mozliwe sa sukcesy - to Wedrowiec2 zywym dowodem!
        Jeszcze tylko powinien zmienic sie klimat w spoleczenstwie,zeby to bylo
        naturalna potrzeba, a nie administracyjna formalnoscia.
        miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,2389882.html
    • tom_tam Dlugie spanie - skraca zycie! 21.11.04, 11:50
      nie zart tylko opublikowany wynik powaznych studiow Naukowcow z Uniwersytetu w
      Heidelberg - artykul w tej sprawie STERN Nr.48 z obecnego tygodnia.
      Trwajace przez 10 lat badania (Heide-Projekt) obejmujace 5.000 probantow w
      wieku pomiedzy 40-65 lat wykazaly:

      - u osobnikow spiacych dluzej niz 10 godzin/dobe nastepuje skrocenie zycia w
      porownywalnej wysokosci (15%)jak mu nalogowych palaczy tytoniu czy akloholikow.

      - powyzsze dotyczy rowniez grupy osob ktorych bezposrenia przyczyna smierci byl
      zawal serca czy nowotwory, wsrod "dlugospiacych" zejscia byly o 15% wyzsze!

      - jest dla dlugosci zycia prawie bez znacznia ile sportu uprawiaja ludzie w
      wieku 40-65 lat. Jedna godzina sportowej aktywnosci w tygodniu przedluza zycie
      wyraznie, ale wszystko co "ponadto" nie ma (statystycznie), praktycznie
      znaczenia!
      Winston Churchill mial racje! - "NO Sport"!!! smile)

      - jak wynika z badan: ludzie potrzebuja okreslonej ilosci swiatla dziennie do
      zycia!. Dlugo spiacy przebywaja za wiele w ciemnosci! - co potwierdzaja badania
      przeprowadzone na University of California.
      www.brightenyourlife.info/
      - kazda zmiana w dlugosci zapotrzebowania na sen (na +) jest sygnalem do
      poddania sie badaniom lekarskim.
      Oznacza ona najczesciej powazne zmiany hormonalne, niedoczynnosc tarczycy,
      infekcje albo rozpoczynajaca sie chorobe psychiczna.

      - "rada" Redakcji STERN-a na przedluzenie zycia: "nastawiajcie buziki na
      wczesniejsza godzine"! smile))

      pozdrawiam,-
      tom
      • kanoka Re: Dlugie spanie - skraca zycie! 21.11.04, 13:31
        Witaj, Tom -tamiesmile
        Zawsze spałam krótko. W młodości, bo nie było czasu na sen, a teraz....bo nie
        odczuwam takiej potrzeby. Późno chodzę spać (należę do sów), a rano, jak robi
        sie jasno - budzi mnie psica. Śpię ok. 6 godzin/doba i nie czuję się
        niewyspana. Czy to oznacza, że czeka mnie długowiecznośćwink)?
        Link dodalam do ulubionych i przeczytam w całości po powrocie ze spacerku z psicą.
        knk
        • maryna04 Re: Dlugie spanie - skraca zycie! 22.11.04, 06:06
          Tez nigdy nie spalam dlugo, nawet bez naukowych badan wiadomo, jesli skrocimy
          codziennie sen o dwie godziny to w ciagu miesiaca dodamy sobie 60 godzin
          zycia, czyli dwie i pol doby, czyli w ciagu roku 1 miesiac, czyli w ciagu 70
          lat prawie 7 lat. Nie badzmy tacy pazerni, wystarczy godzinka
          oszczednosci,czyli 3,5 roku. Sluszna rada Spiegla. Chyba, ze sie pomylilam
          w liczeniu, ale juz mi sie nie chce sprawdzac.
    • no_no Re: Przeczytane dzisiaj - Zielony balonik 26.11.04, 13:01
      Czyżby sztandarowy kapitalistyczny kolos chwiał się na glinianych nogach
      i był bliski nokautu? Jeszcze się trzyma, podpierany przez chińskich
      komunistów. Ale jak długo?
      Być może będziemy świadkami tryumfu socjalizmu i idei Mao?

      Póki co, wymieniajcie czem prędzej zielone baloniki na czerwone juanysmile)

      tygodnikforum.onet.pl/1204420,0,7911,923,artykul.html
      No - czejndż idee?smile)
      • tom_tam Re: Przeczytane dzisiaj - Zielony balonik 26.11.04, 21:11
        Nawet to jest smieszne gdyby tylko nie powodowalo takich komplikacji w
        gospodarce zglobalizowanego Swiata.
        Fakt, zarabiajac w Europie mozna tanio spedzic urlop w USA gdyby nie problem iz
        niski kurs $ (US) likwiduje miejsca pracy w tradycyjnych krajach produkujacych
        na export i zarobic to "drogie" € nie bedzie niedlugo gdzie smile).

        Europejczycy, w tym rowniez Polacy wbrew pozorom nie maja sie z czego za bardzo
        cieszyc.
        Utrudnienia wizowe dla Polakow przy wyjezdzie do USA - jedna sprawa, a
        obywatele wiekszosci krajow Zachodniej Europy ktorych te obciazenia nie dotycza
        beda z racji coraz wiekszego bezrobocia w swoich krajach, coraz mniej chetnie
        patrzec na chetnych do pracy u nich - ew. kandydatow z Polski.

        I tak z pozornie niestotnej dla nas ciekawostki - "robi sie" sprawa powazna
        i dotyczaca wszystkich, rowniez naszych rodakow.

    • tom_tam macie zdolne dzieci ? - poczytajcie 28.11.04, 14:37
      Macie zdolne dzieci i chca studiowac Zagranica w dobrych Szkolach Wyzszych?.
      Cambridge, Harvard, Standfort, Massachusetts i Yale - daleko ale u sasiadow
      (Niemcow) sporo swietnych Szkol Wyzszych - moze warto sprobowac ubiegac sie
      o miejsce (stypendium)?.
      Niemcy slabo wypadli w badaniach PISA (International Student Assessment ) ale
      dotyczyly one poziomu Szkol Srednich.
      Szkoly Wyzsze - to inna sprawa smile.
      nawiazujac do wpisu Jan_Kran(a):
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12248&w=18070509&a=18073312
      przeczytalem w Der Spiegel (Nr 48 z ostatniego tygodnia)
      service.spiegel.de/digas/servlet/epaper?Q=SP&JG=2004&AG=48
      ciekawy artykul "Wo studieren die Besten - Elite- Studenten an deutschen Unis"
      (Gdzie studiuja najlepsi, - elita studentow niemieckich Szkol Wyzszych).

      Znacie ranking WPROST dla polskich Uczelni - ten jest troche inny! - jes to
      wynik ankiety przeprowadzonej wsrod studentow i naukowo opracowanej (Spiegel,
      McKinsey i AOL) gdzie sami studenci (najzdolniejsi) odpowiadali na pytania
      dot.warunkow studiow i poziomu Uczelni w ktorej studiuja.
      Jak juz napisal Jan_Kran - zaskoczenie! najlepsza Uczelnia w Niemczech zostal
      uznany Technische Universität München (Monachium)- odpowiednik (z grubsza)
      naszych Politechnik smile)
      Gdzie wiec "warto" studiowac z gwarancja najwyzszego poziomu (Univ, lub TU):

      Biologia: Bayeruth, Stuttgart, Leipzig
      Chemia: München TU, München-Univ., Konstanz
      Handel: Vallendar (WHU), Oestrich-Winkel (EBS), Leipzig (Handelshoh.)
      Germanistyka: Bamberg, Heidelberg, Göttingen
      Politoligia: Konstanz, Passau, Berlin (FU)
      Elektrotechnika: Stuttgart, Karlsruhe, Ulm
      Budowa maszyn: Stutgart-Univ.,Karlsruhe-Univ., München-TU
      Nauki Ekonomiczne: Tübingen, Berlin (Humbolt Uni.), Konstanz
      Socjologia: Marburg, Bamberg, Leipzig
      Prawo: Hamburg(Bucerlus Law School), Passau, Heidelberg
      Psychologia: Freiburg, Bamberg, Aachen
      Medycyna: Witten/Herdeke (Priv.Univ.), München TU, Heidelberg
      Informatyka: Hamburg-Harburg(TU), Stuttgart, Konstanz
      Matematyka: Göttingen, Ulm, München - TU
      Fizyka: München-TU, Marburg, Darmstadt - TU

      Na koniec ciekawostka smile)
      Za TURBO-studentke niemieckich Szkol Wyzszych zostala uznana w zeszlym roku
      Chinka Wei Manske-Wang (31 lat) poprzednio absolwentka Germanistyki i Turystyki
      w Shang-hai ktora 4,5 roczny program Studiow Ekonomiki Produkcji na
      Uniwersytecie Regensburg zaliczyla w 2 (dwa!) semestry!.
      Rany julek! - znow te ...kobiety! smile)
      Komentarz tej "srednio zdolnej" : " W Chinach studiowanie jest o wiele bardziej
      efektywne i... tam nauczylam sie rozne przedmioty opanowywac jednoczesnie " smile)

      He,he sad
      ...poszukam odkurzacza, potem wysprzatam kuchnie i wstawie pranie... sad
      tom
      • warum Re: macie zdolne dzieci ? - poczytajcie 28.11.04, 15:36
        nawiazujac do cyt.wypowiedzi zdolnej studentki/ Chiny wyrastaja na potege nie
        tylko w stali i gimnastycesmile/Tom, nie rob "potem"/ kolejno/ tylko w odpowiednio
        logicznie uzasadnionej kolejnosci- bo marnujesz czas, a tyle jeszcze
        pozytecznych czynnosciw domu moglbys zrobicsmile))Popros zone - ona Ci sporzadzi
        spis, co powinno sie " samo" zrobicsmile
        • warum Re: Przeczytane dzisiaj 11.12.04, 10:06
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=14754654&v=2&s=0
          Polska wies i miasto - co je dzieli? Na forum40+ podzialu nie widacsmile Tu nie
          wypowiadaja sie ci co maja "tylko 20 ha" bo "pewnie" na wsi nie ma internetu,
          ale czy tylko brak globalnej komunikacji jest problemem? mamy XX1 wiek- a w tym
          linku wypowiadaja sie mlodzi...Pozdrawiam ze wschodu - dzis niebieskie niebo i
          slonce.
        • tom_tam Re: Warum 12.12.04, 11:06
          no taaak!.

          Zaczynam podejrzewac Warum, ze Ty tez zrobilas twoj dyplom (z domowej
          gospodarnosci) na Politechnice w Shang-Hai smile))
          pozdrawiam,-
          tom

      • jan.kran Re: macie zdolne dzieci ? - poczytajcie 12.12.04, 00:20
        Moja corka przymierza sie do matematyki na TU.
        Kolejna kobieta smile))

        Kran.
    • ewelina10 Re: Przeczytane dzisiaj.... 11.12.04, 14:29
      kobieta.gazeta.pl/wysokie_obcasy/1,53581,2435345.html
      Czytałam już na ten temat niejeden raz.
      Uzależnienie (nawyk) od Internetu. Ta sprawa mnie jednak bardziej poruszyła
      (nie z definicji) niż inne, bo dotyczy matki, której odebrano dzieci i
      umieszczono w placówce wychowawczej.

      Wysokie obcasy:
      „... nie rozsuwa zasłon ... Na monitorze pasjans (...) w zawilgoconym
      mieszkaniu panuje półmrok.... w kącie szumi zaśnieżony telewizor... W
      mieszkaniu pusto – po dzieciach zostały cztery łóżka i garść pluszowych
      zabawek... poukładane w kupkę romanse ... kilkadziesiąt płyt z programami ...
      Jedną ze ścian ozdabia olbrzymi miś – dostała go na zlocie od zaprzyjaźnionych
      internautów”

      Nie wyobrażam sobie trudności z rozgr@niczeniem netu od realu.

      Nawiasem - czemu niektórzy uważają, że mężczyzn w internecie jest więcej niż
      w populacji ?
      • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj.... 11.12.04, 21:18
        Przeczytałam lektury polecane przez Warum i Ewelinę. Też jestem ciekawa, czy
        jest wśród nas prawdziwy rolnik/rolniczka? Ja wieś lubię z upływem lat coraz
        bardziej, ale niestety, nie mieszkam tam na stałe.Domek działkowy nieocieplony
        (finanse)i mąż woli miasto(zgoda i szczęście małżeńskiewink).
        Ja też jak i Ewelina, czytałam o tej matce uzależnionej od netu. Straszne, ale
        myślę, że uzależnienie to jedno, ale chyba i inne uwarunkowania psychiczne, tez
        musiały w tym przypadku się dołączyć.
        Ja też podrzucam coś do poczytania
        serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,2440127.html
        Zazdraszczam Lxwink, już jutro może iść na wystawę, a może była dzisiaj?
        Wystawa jest czynna do końca lutego, więc może namówię męża na wyjazd do Poznania?
        Uciekam z netu, bo czuję, że się uzależniam....
        knk
        • lablafox Re: Przeczytane dzisiaj.... 12.12.04, 08:09
          Zamiast zazdrościć ,przyjedź .
          Dziękuję za informację.
          Na wystawe wybiorę sie razem z meżem , gdy wróci z sanatorium (szpitala
          sanatoryjnego, zawsze mnie poprawia , ponoć to co innego hihihi).
          Ogladanie czegoś w pojedynke to nie to samo co z nim.
          • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj.... 15.12.04, 11:18
            Z motyką na Google’a
            Koniec błądzenia po internecie – nowa wyszukiwarka odsiewa to co nieistotne. Czy
            Clusty przyniesie fortunę swoim wynalazcom?
            JOHN MARKOFF International Herald Tribune
            14.10.2004
            Szefom Google’a od dawna sen z powiek spędzała myśl, że ich wyszukiwarkę
            prześcignie bardziej zaawansowany rywal. Trzej informatycy, pracujący uprzednio
            na Carnegie Mellon University, postanowili udowodnić, że te obawy są
            uzasadnione. Założona przez nich cztery lata temu firma Vivisimo wprowadziła
            właśnie na rynek darmowy serwis wyszukiwawczy Clusty.
            Na szerokie wody
            Vivisimo już wcześniej sprzedawało klientom instytucjonalnym wyszukiwarkę, która
            dzieli wyniki wedle kategorii, co pozwala łatwiej się w nich orientować. Na
            przykład po podaniu hasła „kuter patrolowy” otrzymujemy 149 wyników wyliczonych
            po kolei, a po lewej stronie listę kategorii, jak np. „weterani kutrów
            patrolowych”, „John Kerry” (służył na takim kutrze w czasie wojny w Wietnamie,
            przyp. FORUM).
            Darmowy (finansowany z reklam) i przeznaczony dla masowego użytkownika serwis
            Clusty korzysta z tej samej struktury. Dodatkowo na stronie pojawia się wiele
            zakładek, dzięki którym można bezpośrednio przejść do wyników pochodzących ze
            źródeł spoza World Wide Web, w tym katalogu sklepów internetowych, żółtych stron
            telefonicznych, serwisów informacyjnych, blogów i plików graficznych. Jak
            twierdzą właściciele, Vivisimo przynosi zyski dzięki sprzedaży swojej
            technologii firmom, które chcą wyposażyć swoich pracowników w narzędzie do
            badań. Stworzenie witryny clusty.com oznacza wejście z konkurencyjną ofertą na
            szerszy rynek. Głównym celem i atutem serwisu jest rozwiązywanie problemu, jaki
            powstaje, kiedy wyszukiwarka wyświetla zbyt obszerne listy wyników. Pogrupowanie
            w spójne całości ma również pomóc odnajdywać materiały ze sobą związane i
            odnoszące się do siebie, które łatwo przeoczyć przy korzystaniu z wyszukiwarek
            stosujących metodę hierarchizowania rezultatów. Metoda ta opiera się na
            rozmaitych algorytmach oceniających przydatność danej strony z uwagi na jej
            związek z zadanym pytaniem.
            Igła w stogu siana
            – W miarę rozrostu baz danych wyciągnięcie przysłowiowej igły ze stogu siana
            staje się coraz trudniejsze. Tutaj Clusty spieszy z pomocą – mówi Gary Price,
            bibliotekarz i redaktor witryny SearchEngineWatch, służącej obserwowaniu
            sytuacji na rynku wyszukiwarek.
            Raul Valdes-Perez, współzałożyciel i dyrektor generalny Vivisimo, był
            podopiecznym pioniera badań nad sztuczną inteligencją, noblisty Herberta Simona.
            Wyznaje zasadę, że z nadmiarem informacji można się uporać tylko poprzez
            stosowanie techniki pomijania – odsiewającej nieistotne i niejednorodne dane.

            Serwis clusty.com będzie zarabiać na firmę poprzez umieszczanie reklam
            związanych treściowo z tematem podanym wyszukiwarce Overture, działającej w
            ramach portalu Yahoo! (obie witryny podzielą się zyskami). W odróżnieniu od
            większości nowych firm internetowych, które rozkręcają się dzięki funduszom typu
            venture capital, Vivisimo powstało dzięki milionowej dotacji National Science
            Foundation.
            © IHT, distr. by NYT Synd.
            Artykuł dostępny w sieci do 14.01.2005

            Sprawdziłam, działa, ciekawe....
            Kanoka buszująca w sieciwink
    • wedrowiec2 Re: Przeczytane dzisiaj.... 16.12.04, 12:37
      W paierowej wersji GW jest piękna racenzja "Tajemniczego ogrodu". Sporo jest na
      naszym forum miłośników tej książki, więc polecam lekturę artykułu.
      Dla tych, którzy nie mają do niego dostępu wklejam link
      serwisy.gazeta.pl/ksiazki/1,19970,2448438.html
      • lablafox Re: Przeczytane dzisiaj.... 22.12.04, 13:46
        wedrowiec2 napisała:

        > W paierowej wersji GW jest piękna racenzja "Tajemniczego ogrodu". Sporo jest
        na
        >
        > naszym forum miłośników tej książki, więc polecam lekturę artykułu.
        > Dla tych, którzy nie mają do niego dostępu wklejam link
        > serwisy.gazeta.pl/ksiazki/1,19970,2448438.html


        Bardzo mądre motto - z tejże recenzji:Każde spotkanie z innym człowiekiem jest
        furtką do ogrodu, jakim jest własna dusza i życie.
        Bardzo lubiłam "Tajemniczy ogród" czytać i własny tajemniczy ogród tez
        posiadałam , w swej głowie.
        • mammaja Re: Przeczytane dzisiaj....warum 22.12.04, 14:20
        • mammaja Re: Przeczytane dzisiaj.... 22.12.04, 14:20
          To Ty musisz uciaca ten minusik - ja nie moge , i nie przeczytam sad
          • warum Re: Przeczytane dzisiaj.... 22.12.04, 14:34
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2459269.html
            moze teraz?
    • instant Re: Przeczytane dzisiaj.... 17.12.04, 11:07
      "Pojawiła się nowa mniejszość seksualna. Aseksualiści zapowiadają walkę o
      prawo do niewspółżycia z żadną z płci.

      (...) na podstawie wyników sondażu przeprowadzonego w 1994 roku wśród 18 tys.
      dorosłych Brytyjczyków, jeden procent respondentów nigdy nie odczuwał pociągu
      seksualnego. Dwa razy tyle nigdy nie miało żadnych doświadczeń seksualnych.
      Niecałe trzy procent zaś informowało o swym zainteresowaniu osobnikami tej
      samej płci.

      W rzeczywistości aseksualistów może być znacznie więcej..."

      Więcej pod linkiem
      tygodnikforum.onet.pl/1207704,0,8059,924,artykul.html
      • instant Re: Przeczytane dzisiaj.... 17.12.04, 11:18
        Korekta do linku:
        tygodnikforum.onet.pl/1207704,0,8059,924,artykul.html
        • warum Re: Przeczytane dzisiaj.... 22.12.04, 08:39
          Na forum zrobilo sie smetnie i przedswiatecznie, a ja po przeczytaniu tego
          linku mysle , ze ludzie sa "nieurabialni" i z tym nalezy sie pogodzic. Jedni
          realizuja marzenia , inni realizuja "plan" na zycie. Jedni i drudzy potrafia
          balansowac na granicy przezycia by osiagnac wyznaczony cel. Nie liczac/w
          przenosnismile/ kosztow. Mnie imponuja ludzie, ktorzy potrafia realizowac
          zamierzony cel - uwzgledniwszy wszelkie mozliwe /przewidywalne/ zyski i straty -
          moimi idolami kalkulacji sa dwaj panowie - prof.Balcerowicz i polarnik / nie
          tylkosmile/Marek Kaminski.
          A to wlasciwy link wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2459269.html-
          Prosto mowiac - glupota ludzka nie zna granicsmile
          • rudakitka1 Re: Przeczytane dzisiaj.... 22.12.04, 08:46
            warum napisała:

            > A to wlasciwy link wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2459269.html-
            > Prosto mowiac - glupota ludzka nie zna granicsmile
            się nie otwierasmile)
            • warum Re: Przeczytane dzisiaj.... 22.12.04, 13:25
              utnij ostatni minusik na czerwono
              • wedrowiec2 Re: Przeczytane dzisiaj.... 22.12.04, 15:28
                Panowie kajakarze nie popatrzyli na mapę mórz, ani nawet nie porozmawiali z
                nawigatorami na statku, który wiózł ich do Ghany - miejscy rozpoczęcia wyprawy.
                Wystartowali POD prąd gwinejski 9płynący w tym miejscu z zachodu na wschód),
                więc nic dziwnego, że stali w miejscusmile
                Wystarczyło rozpocząć przeprawę przez Atlantyk paręset kilometrów bardziej na
                południe. Tam złapaliby prąd bengalski (płynący na zachód) i powracający prąd
                gwinejski (też na zachód). Zostaliby wręcz doniesieni do wybrzeży Brazylii.

                Wędrowiec - córka Wodnikawink
                • wedrowiec2 Re: Przeczytane dzisiaj....PS 22.12.04, 15:34
                  A tutaj www.sea.edu/k12LessonPlans/K12Images/K12WhalingCurrntMap.gif
                  te prądy rozrysowanesmile
                  • wedrowiec2 Re: Przeczytane dzisiaj....PS2 - tuman jestem:( 22.12.04, 15:56
                    Oczywiście nie prąd bengalski (gdzie Rzym, gdzie Krym), a Prąd Benguelski.
                    • mammaja Re: Przeczytane dzisiaj....PS2 - tuman jestem:( 22.12.04, 16:13
                      A i tak mieli "przygode zycia" - czyz nie?
                      • tom_tam Re: Przeczytane dzisiaj....PS2 - tuman jestem:( 22.12.04, 19:23
                        Milo sie odkrywa Swiat na "nowo" smile
                        Dlaczego nie na wlasnej skorze (wiosle)wyprobowac prawde o stalych pradach
                        morskich ? smile)

                        Portugalczycy - zdeterminowani polozeniem geograficznym i przytlaczajaca potega
                        Hiszpanow, przez lata obcujac z "woda" atlantycka - ZAWSZE wiedzieli, ze za
                        pomoca "czegos" plywajacego po wodzie z kawalkiem "szmaty" zwanej zaglem -
                        mozna sie dosc zwawo poruszac! smile
                        W epoce przedkolumbijskiej ich najwiekszym odkryciem byl nie sam fakt iz do ( i
                        wzdloz!) Zach.Wybrzezy Afryki mozna doplynac statkiem - to bylo wiadome od
                        tysiecy lat, ale ze.... mozna w ten sam sposob "wrocic" do domu!.
                        Bylo to epokowe odkrycie, polegajace na tym iz prad i stale wiatry b. w tym
                        pomagaja, tylko trzeba sie odwazyc spory kawalek odplynac "od ladu" bo...
                        ta sama droga co "tam" - cholernie trudno jest powrocic smile)
                        Chyba stad wziely sie powiedzenia: "biednemu zawsze WIATR w...oczy" i "do
                        odwaznych Swiat nalezy"! smile)

                        Zgodnie z ich trescia - w Brazylii,- do dzisiaj mowia po... portugalsku smile
                        • marialudwika Pozyteczna akcja.... 25.12.04, 19:28
                          fakty.interia.pl/kraj/news?inf=575342&blockName=FKR
                          ml
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj -2005 07.01.05, 15:09
      Gazeta. Kobiety. Kościół.Papież.
      Pacewicz - jak zawsze - mądrzesmile
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2461098.html
      Cytat, kończący artykuł:
      "Jak potoczyła się w Polsce dyskusja po wypowiedzi profesor Środy?

      - Problem przemocy ustąpił niestety miejsca dywagacjom: dobry ten Kościół czy
      zły. Nawet najbardziej otwarci biskupi poczuli się obrażeni. Pojawiła się teza,
      że katolikom grozi dyskryminacja, że już taki duch nietolerancji w postaci
      lewicowej poprawności nadciąga z Zachodu. Wielu nawet rozsądnych publicystów
      zaatakowało Środę, że tak naprawdę nie broniła kobiet, lecz chciała podważyć
      świętą wartość rodziny.

      Krytycy Kościoła potraktowali zaś spór o Środę jako okazję do budowania
      laickiej opinii publicznej.

      Zresztą dyskusja szybko zgasła, jak to w ówczesnych mediach. Nie odezwały się
      kobiety, nie broniły swej sprawy. Nie potrafiliśmy znaleźć wspólnych punktów,
      zjednoczyć się wokół obrony kobiecej i ludzkiej godności, podjąć działań
      praktycznych i akcji edukacyjnej.

      Może to nie ja akurat powinienem mówić, ale my, Polacy, nie usłyszeliśmy -
      niestety - głosu Papieża w obronie kobiet. Dobrze, że chociaż Karolina
      usłyszała ten przekaz, że on ją wyzwolił."
      • warum Re: Przeczytane dzisiaj -2005 22.01.05, 22:11
        tygodnik.onet.pl/1544,6285,1174995,3,tematy.html
        Celowo wkleilam artykul prof.Bartoszewskiego "od srodka" - Kto nam zagraza. Bo
        zrozumialym dla wszystkich jezykiem opisuje Polakow. A za mna wciaz chodzi
        cytat sp.J.Nowaka-Jezioranskiego " najwiekszym zagrozeniem dla Polski, sa
        sami Polacy". Kto lubi pomyslec, moze znajdzie czas i przeczyta...to przeciez
        forum 40+.
        • marialudwika Re: Przeczytane dzisiaj -2005 22.01.05, 23:05
          Artykul ciekawy,przeczytalam Warum! A slowa J.Nowaka-Jezioranskiego chodza i za
          mna!
          ml
    • rudakitka1 co moze robić kobieta 40+? 18.01.05, 10:02
      polecam komentarzesmile)

      info.onet.pl/1038009,69,item.html
      • kanoka Re: co moze robić kobieta 40+? 25.01.05, 23:08
        polityka.onet.pl/162,1212119,1,0,2487-2005-03,artykul.html
        Niewygodne stawało się w nowej Rosji świętowanie rocznicy wybuchu rewolucji
        październikowej. Dlatego 24 grudnia 2004 r. Duma, wbrew protestom komunistów,
        zniosła je i ustanowiła nowe święto państwowe – 4 listopada, jako Dzień
        Jedności, upamiętniając „wyzwolenie Moskwy od polskich interwentów”.
        I co Wy na to?
        • kanoka Rzeczpospolitej nad Moskwą panowanie 25.01.05, 23:10
          Oczywiście, powinno być taksmile, a nie rozterki kobiety 40+

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka