Dodaj do ulubionych

My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34

18.11.04, 11:00
Gadatliwi jestescie smile
W niecaly dzien nagadaliscie (ok, ok, nagadalisMY wink ponad setke.

Z gory przepraszam, ale niezbyt dobrze sie czuje, wiec jesli cos glupiego
palne, to prosze o wybaczenie. A psik.

Dzis w "mojej" knajpie wchodzi... no co? Oczywiscie, ze beaujolais nouveau.
Nie przepadam, ale knajpa robi fete i obiecalam im juz kiedys, ze wpadne.
Musze tez odebrac ich pozegnalny prezent: la carte de consommation czyli
cennik ze sciany, oprawie go sobie i powiesze w kuchni.

Mozemy gadac o winach ale nie musimy. Temat Ewy z dnia wczorajszego sie
troche "rozlazl", i nie wiem: kontynuowac, nie kontynuowac?

Zdejmijcie ze mnie obowiazek wymyslania dzis, co? Mozg nie pracuje pelna
para.

J. smile
Obserwuj wątek
    • marialudwika Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 11:02
      BN nie lubie sad
      A wogole to apsikajacy powinni pozostac pod koldra!!
      A propos win to mam dzis kwasny humor i lepiej zamilkne!
      ml
      • jutka1 Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 11:07
        ML, apsikajacy chetnie by pod koldra zostali, ale nie moga - mam terminy w
        pracy i rzeczy do zalatwienia. sad

        Dlaczego masz kwasny humor? Cos sie, odpukac, stalo?
        • monia.i Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 11:11
          Oj, ML - nietopsze sad Mam nadzieję, że to tylko tak przejściowo, z winy pogody
          albo wstania lewą nogą...Wszystko, byle nie kłopoty..Na razie ściskam Cię
          pokrzepiająco-wirtualnie smile
          BN - to już dzisiaj???
          Myślałam, że to dzień bez papierosa....albo rzucania palenia czy jakoś tak..
          • jutka1 Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 11:18
            Dzien dobry Moniu smile))

            Dzien bez papierosa jako symbol mnie niezbyt interesuje z powodow wiadomych...
            Jak rzuce, to bede miec kazdy dzien bez papierosa.

            BN w mojej knajpie jest dzisiaj, widzialam, ze gdzies tam we wtorek fetowali,
            nie zwracalam zbytniej uwagi smile
            • monia.i Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 11:27
              Witaj, Jutencjo...
              Wiem tylko tyle o BN - ile razy miałam okazję je pić - tyle razy nazajutrz
              bolała mnie głowa. Wyjątkiem jest BN domowej produkcji smile)) Ale zaprzyjaźniona
              osobnica nastawiła je w tym roku później, niż zwykle, więc degustacji dziś nie
              będzie.
              Ale wieczorem - kieliszek czerwonego - czemu nie?smile))
              • jutka1 Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 11:40
                Moniu, wlasnie dlatego nie przepadam za BN - bol glowy, jak wypije wiecej niz
                1 lampke.
                • monia.i Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 12:03
                  jutka1 napisała:

                  > Moniu, wlasnie dlatego nie przepadam za BN - bol glowy, jak wypije wiecej
                  niz
                  > 1 lampke.
                  >
                  Ale sama idea takiego święta wina - bardzo przepięknościowa smile
                  Dlatego też BN wieczorem sobie daruję - ale takiemu jednemu, co to stoi w mojej
                  winnej szafeczce - nie odpuszczę...smile
                  ML - za oknem prawdziwe obrzydlistwo. Deszcz jesienią jestem w stanie
                  przeboleć - ale nie znoszę, gdy jest tak wietrznie. Robię sie wówczas
                  rozdrażniona - i najchętniej kogoś bym "obszczekała" - tak za piękne oczy
                  nawet, bez powodu, profilaktycznie.
                  Prawdziwa zołza ze mnie wychodzi...
                  Może z Tobą, ML, jest podobnie...smile
                  • jutka1 Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 12:20
                    Odklikowywuje sie na obiad smile

                    Bon ap' wszystkim jedzacym niedlugo smile

                    J.
                  • marialudwika Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 15:54
                    Tak Moniu,wiatr a zwlaszcza sztorm wyzwala we mnie zlosc i niepokoj sad
                    ml
                    • jutka1 Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 16:26
                      Pamietam, jak mieszkalam w los Angeles, wiatry Santa Ana. Gorace, suche, silne
                      witry od ladu, a wlasciwie od pustyni.

                      Wiesc gminna niosla, poparta statystykami policyjnymi, ze bardzo zle te wiatry
                      wplywaly na samopoczucie. Wiecej przemocy, pobic, zabojstw.

                      Ciekawe, czy jest jakies fizjologiczne wytlumaczenie, dlaczego silne wiatry tak
                      na ludzi dzialaja..
          • marialudwika Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 11:32
            To wina pogody Moniu i tych egipskich ciemnosci,sa dolujace!Sciskam tez
            wirtualnie!
            ml
    • jowoj Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 11:10
      W tym roku ten jabol ma smak bananów wink)
      • jutka1 Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 11:15
        Lampke dla przyzwoitosci wypije, ale nie wiecej...

        Zaraportuje, czy wyczulam banany i jaka zawartosc siarczanu sodu, czy co to tam
        jest w jabolach...
        smile
        • skynews Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 12:32

          Błagam Cię na kolanach - nie bierz żadnych świństw do buzi!
          • jutka1 Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 15:15
            Niebianski, zadnych swinstw nie spozywalam.

            W mojej knajpie swinstw nie daja.

            Tyle, ze aspiryne musialam zazyc znowu.

            Poza tym wszyscy zdrowi, dziekuje.

            Jutka smile
            • skynews Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 16:32

              To dobrze że nie spożwasz żadnych świnstw i wszyscy zdrowi.
              Cieszę się.
              • marialudwika Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 16:42
                Podobno,jak wieje halny to sie wiekszosc malych goralatek wtedy rodzi.Tak mi
                mowil lekarz z Bukowiny Tatrzanskiej "onego czasu"!
                ml
                • jutka1 Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 16:51
                  Czyli, stres indukuje akcje porodowa.

                  Tylko dlaczego silne wiatry homo sapiens stresuja?
                  Moze kiedys sie dowiem.

                  Eyes wide shut..
                  • jowoj Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 17:00
                    U mnie tylko leje. Wiatr dosyć spokojny wink
                    • jutka1 Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 17:05
                      Wlasnie dostalam maila od kolegi ze studiow, niewidzianego od wieeeeelu lat -
                      znalazl mnie na necie smile
                      Mieszka w Opolu smile

                      Nie, nie bede sie z nim spotykac 18.12 smile
                      • jowoj Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 17:09
                        Uff!!! wink)
                        • jutka1 Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 17:18
                          Powoli szykuje sie do wyjscia. No, za jakies pol godziny.
                          Ide na miasto, czy do miasta, czy jak tam kto woli.

                          Slucham muzyki. Zgasilam swiatlo w biurze bo oczy bolaly.
                          Tylko ja i lampka na biurku.
                          Jesien.
                          • jowoj Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 17:23
                            Mówiło się kiedyś: idziemy w miasto wink
                            • jutka1 Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 17:26
                              Mylisz sie Wojciechu - mowilo sie: "idziemy w Polske".. wink)))
                              Co tez ja chyba niniejszym uczynie

                              ps. "w miasto" tez sie mowilo. smile
                              • jowoj Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 17:35
                                U NAS W OPOLU sie tak mówiło. wink))
                                • jutka1 Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 17:40
                                  To chyba ZA TWOICH CZASOW U NAS W OPOLU sie tak mowilo.... wink)))))))

                                  Miedzy parkany tez mi sie podoba wink
                                  • marialudwika Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 17:42
                                    U nas w W-wie,tez sie tak mowilo!!
                                    A za Twoich czasow Jutko juz nie???
                                    ml
                                    • jutka1 Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 17:46
                                      Mowilo sie, ML... Ja sie po prostu draznie z Wojciechem wink

                                      Ale parkany pierwszy raz slysze, i podoba mi sie smile))
                                    • jowoj Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 17:47
                                      Przywiozłem to powiedzenie właśnie z Wa-wy. wink
                                      • jutka1 Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 17:49
                                        ty mnie Wojciechu od smarkaczy nie wyzywaj... tez cos?

                                        J. wink))
                                        • jowoj Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 17:49
                                          He, he, he wink))
                                          • jutka1 Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 17:53
                                            I przy dzwiekach wojciechowego rechotania, odklikowywuje sie, i ide miedzy
                                            parkany... Jankesi mowia "ide pomalowac miasto na czerwono" (wolne tlumaczenie
                                            ofkors) wink

                                            Milych pogaduszek zycze, i do ....

                                            Jutka smile
                                            • jowoj Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 17:54
                                              Idź, idź, ofiaro grypowa. Dobij się ;-(
                                  • jowoj Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 17:45
                                    Tak jest, za MOICH czasów tak się mówiło smarkaczu wink))
                              • ewapf Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 17:57
                                Czy Panstwo sie gdzies RAZEM wybieraja? Dobry wieczor.
                                • marialudwika Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 21:50
                                  Dobry wieczor Ewo na pustych,widze ,pogaduszkach !!
                                  Autorka watku ,mimo grypy,szaleje po nocnych lokalach a Wojciech oglada T.Lisa!
                                  Ja chcialabym,ale nie moge,satelita zle reaguje na sztorm sad
                                  Pozostaje wiec "samotna w sieci"...
                                  ml
                                  • ewapf Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 22:08
                                    Witaj ML smile)). Ja sie zaparlam nie ogladac niczego w zadnej TV. A moze razem
                                    szaleja, A-Grypina z Wojciechem? No bo chyba nie "zeszla"?
                                    • jowoj Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 22:13
                                      A-grypina z Wojciechem? To brzmiwink)) Wyszła, a nie zeszła. Nasz czas jeszcze
                                      nie nadszedłwink)
                                      • ewapf Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 22:15
                                        jowoj napisał:

                                        > A-grypina z Wojciechem? To brzmiwink)) Wyszła, a nie zeszła. Nasz czas jeszcze
                                        > nie nadszedłwink)

                                        Z tego, drogi Wojciechu wylezie. Za to w Najjasniejszej grasuje choroba
                                        "brudnych rak" . Rokowanie powazne.
                                        • jowoj Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 22:23
                                          Polska zawsze nierządem stała. Szkoda tylko,ze jeśli juz kradną, nie robia tego
                                          w stylu A.Lupena, tylko w stylu jakiejś "Kiełbasy" z Wołomina. Bo politycy
                                          kradli, kradną, i kraść będą.
                                  • jowoj Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 22:10
                                    Oglądam Lisa, ale zniesmaczony przejdę o 22,10 na program 1. Tam będzie
                                    kolejny idcinek "Debaty". Temat. Aborcja. Jednak Lis to gwiazda kabaretowa,
                                    zakochana w sobie bez pamięci. Zadaje pytania, przerywa, nie daje skończyć
                                    wątku swoim gościom. Przez cały czas krzyczy bezgłośnie: jestem piękny, mądry.
                                    Niedługo skończy się okres ochronny na lisy wink)
                                    • ewapf Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 22:12
                                      jowoj napisał:

                                      > Oglądam Lisa, ale zniesmaczony przejdę o 22,10 na program 1. Tam będzie
                                      > kolejny idcinek "Debaty". Temat. Aborcja. Jednak Lis to gwiazda kabaretowa,
                                      > zakochana w sobie bez pamięci. Zadaje pytania, przerywa, nie daje skończyć
                                      > wątku swoim gościom. Przez cały czas krzyczy bezgłośnie: jestem piękny, mądry.
                                      > Niedługo skończy się okres ochronny na lisy wink)

                                      Oj tak, Wojciechu. Zawsze go mialam za nenufara. Czesc.
                                      • jowoj Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 22:15
                                        Cześć Ewa wink
                                    • ewapf Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 23:09
                                      Zerknelam na chwile na te debate. Raczej bez entuzjazmu, bo efektu sie spodziewalam.
                                      • jowoj Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 23:13
                                        A jakiego efektu się spodziewałaś?
                                        • ewapf Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 23:15
                                          Zacietrzewienia, na przyklad.
                                          • jowoj Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 23:17
                                            Przyznam,ze nie rozumiem. O czym Ty, do mnie, pytasz? wink)
                                            • ewapf Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 23:19
                                              jowoj napisał:

                                              > Przyznam,ze nie rozumiem. O czym Ty, do mnie, pytasz? wink)

                                              Ja, Wojciechu? Mowilam o zacietrzewieniu w dyskusji w programie Debata.
                                              • marialudwika Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 23:22
                                                Czy DEBATA jest co czwartek o 22.10?
                                                Ostatnio nic nie wiem,nie mam programu tv.
                                                ml
                                                • ewapf Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 23:23
                                                  marialudwika napisała:

                                                  > Czy DEBATA jest co czwartek o 22.10?
                                                  > Ostatnio nic nie wiem,nie mam programu tv.
                                                  > ml

                                                  Chyba tak. Mnie dzis Jowoj zachecil
                                                • jowoj Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 23:29
                                                  Tak. Zawsze w czwartek o 22,10. A programy TV są na kazdym portalu. Onet, WP,
                                                  Interia. wink
                                                  • marialudwika Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 23:31
                                                    jowoj napisał:

                                                    > Tak. Zawsze w czwartek o 22,10. A programy TV są na kazdym portalu. Onet, WP,
                                                    > Interia. wink
                                                    Cos podobnego!! A ja codziennie zaczynam dzionek od WP!!
                                                    Teraz juz wiem!
                                                    ml
                                              • jowoj Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 23:25
                                                A do czego może doprowadzić zacietrzewienie? Zresztą konsensusu nikt się nie
                                                spodziewał. "Biegało" o to jak daleko jesteśmy od siebie w postrzeganiu
                                                problemu. Czy istnieją jakieś punkty styczne. Moim zdaniem nie istnieją. W tym
                                                kraju często rozum, zastępują "wartości". Oczywiście traktowane jako liczmany.
                                      • ada296 Re: My du gadu gadu ... a tam ... ;-)) Czesc 34 18.11.04, 23:16
                                        nie oglądam żadnych Lisów i Olejników
                                        od wczoraj
                                        bicie piany
                                        i piana na mojej twarzy
                                        zwłaszcza w sytuacji gdy inni przekręcają pieniądze na paliwach w miliony
                                        a mnie decyzjami Urząd Skarbowy ściga gdy pomyłkowo zapłacę złotówkę mniej niż
                                        powinnam
                            • jutka1 ps 18.11.04, 17:31
                              czy mozna powiedziec: "we Francje idziemy, drodzy panowie"?

                              jakos nie brzmi jak trzeba, co? ...
                              • marialudwika Re: ps 18.11.04, 17:34
                                Idziemy w swiat miedzy parkany smile
                                ml
    • jutka1 Co chcialam a co wyszlo 18.11.04, 23:17
      Mialam w zamiarze pojscie w Polske, mimo, ze w Paryzu, i jakies sporty wyczynowe
      czy jak, a przynajmniej sie zameczyc.

      Poszlam miedzy sztachety, a miedzy sztachetami okazalo sie, ze: a) bylo milo i
      muzyka mnie wzruszyla; b) tak sie mna "Elena" przejmuja w tej knajpie, ze nie
      udalo mi sie zrobic sobie krzywdy. Na co po prawdzie mialam ochote.

      Tym samym przyszlam, raportuje, i jestem deczko zdezorientowana dlaczego i co i jak.

      Wasza Jutka (z temp. 39.4 i nie wiem co robic, chyba na SOS medicins czy jak?)
      • jowoj Re: Co chcialam a co wyszlo 18.11.04, 23:18
        Jak dojdzie do 41,5, sprzedawać!wink)
      • marialudwika Re: Co chcialam a co wyszlo 18.11.04, 23:20
        Oj,widze,ze coraz gorzej!! Alkohol nie jest wskazany przy infekcji!!Nawet w
        malych ilosciach.Zdrowia zycze!
        ml
        • jutka1 Re: Co chcialam a co wyszlo 18.11.04, 23:23
          marialudwika napisała:

          > Oj,widze,ze coraz gorzej!! Alkohol nie jest wskazany przy infekcji!!Nawet w
          > malych ilosciach.Zdrowia zycze!
          ********

          ML, przeca pisze, ze sie w knajpie moim zdrowiem przejeli...

          Lampka BN, potem herbata z lipy z rumiankiem.

          sos medecins powiedzieli, ze przyjada niedlugo
          • ewapf Re: Co chcialam a co wyszlo 18.11.04, 23:36
            jutka1 napisała:

            > marialudwika napisała:
            >
            > > Oj,widze,ze coraz gorzej!! Alkohol nie jest wskazany przy infekcji!!Nawet
            > w
            > > malych ilosciach.Zdrowia zycze!
            > ********
            >
            > ML, przeca pisze, ze sie w knajpie moim zdrowiem przejeli...
            >
            > Lampka BN, potem herbata z lipy z rumiankiem.
            >
            > sos medecins powiedzieli, ze przyjada niedlugo
            >

            Jak pojdzie juz "skoraja pomoszcz" - daj znac
      • ewapf Re: Co chcialam a co wyszlo 18.11.04, 23:22
        jutka1 napisała:

        > Mialam w zamiarze pojscie w Polske, mimo, ze w Paryzu, i jakies sporty wyczynow
        > e
        > czy jak, a przynajmniej sie zameczyc.
        >
        > Poszlam miedzy sztachety, a miedzy sztachetami okazalo sie, ze: a) bylo milo i
        > muzyka mnie wzruszyla; b) tak sie mna "Elena" przejmuja w tej knajpie, ze nie
        > udalo mi sie zrobic sobie krzywdy. Na co po prawdzie mialam ochote.
        >
        > Tym samym przyszlam, raportuje, i jestem deczko zdezorientowana dlaczego i co i
        > jak.
        >
        > Wasza Jutka (z temp. 39.4 i nie wiem co robic, chyba na SOS medicins czy jak?)
        >

        Jak na moje oko, to obnizaj. Masz cos?
        • jutka1 Re: Co chcialam a co wyszlo 18.11.04, 23:25
          zaraz wlaze do zimnej wanny

          i pogotowie niedlugo bedzie

          spoko. dadza zastrzyck i sie wyspie moze nareszcie?
          • ewapf Re: Co chcialam a co wyszlo 18.11.04, 23:25
            jutka1 napisała:

            > zaraz wlaze do zimnej wanny
            >
            > i pogotowie niedlugo bedzie
            >
            > spoko. dadza zastrzyck i sie wyspie moze nareszcie?
            >

            No wlasnie. Do chlodnej, raczej Jutko
            • jutka1 Re: Co chcialam a co wyszlo 18.11.04, 23:26
              co to znaczy chlodna? a nie zimna?
              bo napuszczam wode
              • ewapf Re: Co chcialam a co wyszlo 18.11.04, 23:31
                jutka1 napisała:

                > co to znaczy chlodna? a nie zimna?
                > bo napuszczam wode
                >

                Bardzo zimniej nie wytrzymasz.
          • jowoj Re: Co chcialam a co wyszlo 18.11.04, 23:27
            Aż tak źle? To kładź się. Mam nadzieję,że jutro dzień przeleżysz w domu?
            Oczywiście nie. Niemądrze pytam ;-(
            • marialudwika Re: Co chcialam a co wyszlo 18.11.04, 23:30
              Zimna kapiel przy goraczce i dresczach to heroizm!! jak mam temperature,raz na
              lat 100 mam takie dreszcze,ze mysl o zimnej wodzie jest niemozliwa.zrob sobie
              zimny oklad na glowe,moze?
              ml
              • jutka1 Re: Co chcialam a co wyszlo 18.11.04, 23:35
                Lod na glowe polozylam od telefonu do sos medecins, racja

                Zaraz beda. Dadza zastrzyk i tyle. I recepte. I diagnoze.

                bardzo przepraszam za zatruwanie

                J.
                • marialudwika Re: Co chcialam a co wyszlo 18.11.04, 23:37
                  Oby sie z grypy jakie zapalenie pluc nie zrobilo!!Radze polezec!Zdrowie ma sie
                  jedno!
                  ml
                • ewapf Re: Co chcialam a co wyszlo 18.11.04, 23:37
                  jutka1 napisała:

                  > Lod na glowe polozylam od telefonu do sos medecins, racja
                  >
                  > Zaraz beda. Dadza zastrzyk i tyle. I recepte. I diagnoze.
                  >
                  > bardzo przepraszam za zatruwanie
                  >
                  > J.


                  Słodka, liryczna diagnozę kliniczną...
                  • jutka1 jutkowe rozumienie wszech-rzeczy medycznych 18.11.04, 23:41
                    Moi Drodzy, jest tak:
                    sos med (w drodze) ma mnie postawic do pionu..

                    potem mam funkcjonowac

                    potem mam dojechac do PL

                    a potem sie moge rozlozyc na lopatki

                    taka kolej rzeczy i tak ja przedstawie pogotowiu, nie <idze inaczej
                    • jowoj Re: jutkowe rozumienie wszech-rzeczy medycznych 18.11.04, 23:43
                      Obawiam się, że mogą nie zrozumieć Twojej logistyki wink
                    • ewapf Re: jutkowe rozumienie wszech-rzeczy medycznych 18.11.04, 23:57
                      jutka1 napisała:

                      > Moi Drodzy, jest tak:
                      > sos med (w drodze) ma mnie postawic do pionu..
                      >
                      > potem mam funkcjonowac
                      >
                      > potem mam dojechac do PL

                      >
                      > a potem sie moge rozlozyc na lopatki
                      >
                      > taka kolej rzeczy i tak ja przedstawie pogotowiu, nie <idze inaczej

                      Byla ta "grupa trzymajaca" stetoskop?
                      >
            • jutka1 Re: Co chcialam a co wyszlo 18.11.04, 23:32
              jowoj napisał:

              > Aż tak źle? To kładź się. Mam nadzieję,że jutro dzień przeleżysz w domu?
              > Oczywiście nie. Niemądrze pytam ;-(
              *********
              Nie moge.
              Pytasz madrze, to moje zycie jest niemadre

              I tyle
              • jowoj Re: Co chcialam a co wyszlo 18.11.04, 23:36
                Cmentarze są pełne ludzi niezastąpionych ;-( To nie zart. To memento.
                Pochowałem niedawno kolegę. Zaziębił grype. Przepraszam, to fakty
                • marialudwika Re: Co chcialam a co wyszlo 18.11.04, 23:59
                  jowoj napisał:

                  > Cmentarze są pełne ludzi niezastąpionych ;-( To nie zart. To memento.
                  > Pochowałem niedawno kolegę. Zaziębił grype. Przepraszam, to fakty
                  Mialam napisac to samo!!ZARTOW NIE MA Jutko!
                  ml
                  • jutka1 Re: Co chcialam a co wyszlo 19.11.04, 00:19
                    wyszli, albo wyszedl, pan dochtur

                    zastrzyk na spadek goraczki

                    Dziala, ale niech mnie w nos caluja. oooo grypa mowia, leku niema,
                    I CZEMU SIE PaNI NIE ZASZCZEPILA , mowia

                    bo kurcze nie mialam czasu

                    J.
                    • ewapf Re: Co chcialam a co wyszlo 19.11.04, 00:21
                      Nooo, ulzylo mi. Przezyjesz. Teraz do wyra i juz. Dobranoc
                    • jowoj Re: Co chcialam a co wyszlo 19.11.04, 00:22
                      Ja byłem zaszczepiony. I co? Nico? Grypę miałem jak pamiętacie potężną.
                      • wywrot53 Re: Co chcialam a co wyszlo 19.11.04, 00:24
                        Jowoj moze miałes jak to u nas bywa przeterminowana szczepionkęsmile
                        We Francyji pewnikiem lepsiejszymi kłuja smile
                        • jowoj Re: Co chcialam a co wyszlo 19.11.04, 00:26
                          Chyba nie. Kolega konsyliarz kłuł. Diabli wiedzą co było powodem ;-(
                          • marialudwika Re: Co chcialam a co wyszlo 19.11.04, 00:30
                            Od wirusowego zapalenia pluc/powiklanie pogrypowe/ szczepie sie,juz 5
                            lat.Grypy,by nie zapeszyc nie mialam,raz lekka bardzo..
                            ml
                            • jowoj Re: Co chcialam a co wyszlo 19.11.04, 00:34
                              Zawsze istnieje jakiś procent ludzi którzy na to nie reagują. Może załapałem
                              się do statystyk na których to nie działa. A może rzeczywiście szczepionka była
                              felerna? Sekcja zwłok to wykaże wink)
                              • marialudwika Re: Co chcialam a co wyszlo 19.11.04, 00:35
                                Ale czarny humor Wojciechu!!
                                I to na dobranoc!
                                ml
                                • jowoj Re: Co chcialam a co wyszlo 19.11.04, 00:36
                                  Jakoś tak. Ze śmiercią trzeba się oswajać. Ot co wink)
                          • ada296 Re: Co chcialam a co wyszlo 19.11.04, 00:30
                            niektórzy na szczepienie reagują grypą
                            organizm podobno jest ogłupiony
                            ale mogę się nie znać

                            Jutka
                            biegiem do łózeczka i jutro masz się czuć lepiej

                            ściskam Cie ciepło
                          • wywrot53 Re: Co chcialam a co wyszlo 19.11.04, 00:32
                            MOże za póxno sie zaszczepiłes?
                            Ale ten dylemat to napewno może rozwiązać tylko Feline lub Wędrowiec smile)
                            Bo ja jak każdy Polak na medycynie się znam a jakże
                            tylko po takim leczeniu wychodzisz nogami do przodu smile)
              • ada296 Re: Co chcialam a co wyszlo 18.11.04, 23:37
                Jutka
                współczuwam Ci
                mam nadzieję, że medycy Ci pomogą
                ale picia BN Ci zazdroszczę
                ja zapomniałam kupić
                • felinecaline Re: Co chcialam a co wyszlo 19.11.04, 09:50
                  No to sie wkurzylam: "nie mialam czasu sie zaszczepic"? Kogo ty oszukujesz?
                  Przede wszystkim siebie. Bo "operacja": pojsc do lekarza po recepte-->pojsc do
                  apteki po szczepionke-->pojsc do pielegniarki zeby wstrzyknela = (+-) godzina.
                  Moglas to nawet zredukowac do50 minut wstrzykujac sobie sama (zadna filozofia)
                  a nawet do 10 minut, gdybys w czasie "zjazdu" napomknela, ze nie bylas
                  szczepiona - pozostalby etap 2 = pojscie do apteki po szczepionke, reszta
                  bylaby na mojej glowie.
                  Wasze zle doswiadczenia ze szczepionkami wynikaja z faktu, ze nie kazda
                  infekcja "grypopodobna" jest w istocie autentyczna grypa, ta, na ktora na dany
                  rok przygotowano szczepionke.
                  Ale szczepionka jest ta sama dla Francji co i dla Polski - czegokolwiek nie
                  moznaby powiedziec o nie zawsze najmoralniejszych praktykach laboratoriow nie
                  istnieje w nich cos takiego jak "produkcja I , II czy ...IV gatunku" a jeszcze
                  mniej "odrzuty z exportu".
                  O grypie pisalam w zeszlym roku na stronie +40.ca, nie wiem kto
                  wtedy "poswiecil sie" i przeczytal, nie wiem tez,czy przetrwalo do dzis,
                  ewentualnie tamze odsylam.
                  FC (ze...zlamana noga a wiec wbrew przyslowiu dobrze obuta,w gipsowym a
                  wlasciwie plastikowym "kozaczku")
                  • jowoj Re: Co chcialam a co wyszlo 19.11.04, 09:58
                    Witam. Dlaczego grypa położyła mnie do łóżka pomimo szczepienia? Tak pytam, z
                    czystej ciekawości
                  • skynews Re: Co chcialam a co wyszlo 19.11.04, 10:16

                    Mysle ze nie istnieja skuteczne szczepionki przeciwko grypie tzn.istnieja ale
                    maja na celu zapobieganie wielkim epidemiom jak ta w Azji na poczatku tego roku.
                    Wirusy grypy przechodza zbyt szybka mutacje.
                    Ile tysiecy wirusow influenzy jest w obiegu?
                    Chcemy sie na wszystkie ich typy zaszczepic?
                    Przed "sezonem grypowym" spekuluje sie tylko,ktory ewentualnie pojawi sie w obiegu.

                    Wirusy sa wszedzie.
                    Mamy je w sobie
                    Normalnie radzi sobie z nimi nasz system immunologiczny.
                    Kiedy dochodzi do infekcji to jest to dowodem na oslabienie organizmu.

                    Jezeli w ciagu pierwszych kilkunast godzin organizm sobie z tym nie poradzi
                    to przeziebienie przeradza sie w powazniejsza dhorobe.
                  • jutka1 Re: Co chcialam a co wyszlo 19.11.04, 10:25
                    Felitencjo!! Opieprz odbieram z pokora.. jedyne, co tylko chcialam powiedziec,
                    pardon: napisac, to to, ze piszac "nie mialam czasu" mialam na mysli co innego.
                    Mianowicie, ze mnie sie od mniej wiecej miesiaca-dwoch wylaczyl mozg z powodu
                    przeladowania laczy milionem spraw i stresem. Nie pomyslalam o szczepieniu.
                    Mea culpa. Opieprzaj mnie ile chcesz!!! smile

                    To teraz ja cie opieprze. Co to znaczy ze zlamana noga???? Cogdziejak-i-
                    kiedy? Ledwo z jednego wylazlas i znowu? Jestes upupiona, pardon, w domu?

                    Plaga jakas czy jak?

                    Jutencja wspolczujaca sad
                    • skynews Re: Co chcialam a co wyszlo 19.11.04, 10:39

                      Jutko,
                      ciesze sie ze jest Ci lepiej.

                      Feline,
                      przykro mi z powodu Twojej zlamanej nogi.
                      Az mnie ciarki przechodza jak pomysle o gipsie przed sezonem narciarskim.
                      • felinecaline Re: Co chcialam a co wyszlo 19.11.04, 11:16
                        Nie masz mnie za co op...rzac, boc to nie moja wina - wypadek jak wypadek,
                        zdarza sie przypadkiem i tak sie zdarzylo, ze posliagnawszy sie po ciemku na
                        spadlych lisciach i jakiejs nierownosci asfaltu alejki wykonalam przed
                        domem "vol plané" z przymusowym twardym ladowaniem a podwozie (czytaj "kostka"
                        tej operowanej niedawno nogi podwinelo mi sie w stawie skokowym i lup! odlamal
                        sie kawalek strzalki i nadpekla jeszcze jedna kostka.
                        Mam sliczny boot az do kolana z zywicy akrylowej, to znaczy lzejszy od
                        klasycznego gipsu (i "czysciejszy") i narazie jako istna "imperatryca" daje
                        sie dopieszczac na" moim" oddziale, niestety, nic co przyjemne nie trwa
                        wiecznie i pod wieczor zapewne zostane "wyexpediowana" na ortopedie. Jako
                        jeszcze niezbyt "biegla" o kulach w domu mialabym cala mase up...dliwych
                        przeszkod na prostym skadinnad "parcourze" sypialnia - "ordynatornia".
                        Tu czy na "orto" pobede sobie do poniedzialku trenujac chodzenie "na rekach",
                        czego umiejetnosc bedzie mi niezbedna przez najblizszy miesiac.
                        Wracajac natomiast do szczepionek - jowoj: prawdopodobnie zaraziles sie wirusem
                        grypy jeszcze przed nabyciem odpornosci poszczepiennej. To najczestsza
                        przyczyna nieskutecznosci szczepionki.
                        Albo zaraziles sie zupelnie innym wirusem - niekoniecznie grypowym powodujacym
                        podobne objawy i przez ogol "publicznosci" tylez umownie co niedokladnie
                        nazywany "grypa".
                        Sky - to przewidywanie wirusa na dany rok nie jest zadna spekulacja a opiera
                        sie na bardzo konkretnych przeslankach. jak sie troche pozbieram to moze
                        cos "wystukam" konkretniej, jesli bedzie zapotrzebowanie. A ze immunologia to
                        nie za bardzo moja grzadka to pozwolisz, ze najpierw sie sama doksztalce, zeby
                        nie dzialac zgodnie z przyslowiem o pewnym Marcinie wink))
                        • jutka1 Re: Co chcialam a co wyszlo 19.11.04, 11:21
                          Felitencjo... wspolczuje!

                          Nawet nie bedziesz mogla na odleglosc stuknac sie ze mna w sobote bablowcem
                          podczas mojej imprezy pozegnalnej, bo chyba na oddziale pic nie mozna?... sad
                          Czy moze Kicur ci moze przemycic?

                          J. smile
                          • skynews Re: Co chcialam a co wyszlo 19.11.04, 11:32

                            Co tam nie moza:
                            "nalezy unikac stresowania pacjentow" - Feline sama tak kiedys napisala.

                            Feline,
                            czekam niecierpliwie na to co "wystukasz".
                            Zycze Ci szybkiej poprawy i bez komplikacji.
                            • ewelina10 Re: Co chcialam a co wyszlo 19.11.04, 11:55
                              Feline życzę Ci szybkiej poprawy zdrowia i powrotu do pełnej sprawności nogi.
                              Przed nami okres uważniejszego stąpania po śliskiej nawierzchni.

                              Pozdrawiam tych z grypą i tych co się zaszczepili na grypę i są pewni, że ona
                              ich ominie. W zeszłym roku byłam bardziej przezorna, zaś w tym jakoś się
                              zagapiłam smile
                        • jutka1 od-klik... 19.11.04, 11:26
                          ... tymczasowy od-klik smile
                          spotkanie zawodowe a potem obiad niezawodowy...

                          pozdrawiam wszystkich,

                          J. smile
                          • marialudwika Re: od-klik... 19.11.04, 11:57
                            To Ty Jutencjo juz taka zdrowa,ze mozesz isc w "akcje"??? Chyba Ci lekarze
                            wczorajssi to cudotworcy albo to po prostu mlodosc i idaca z nia w parze
                            lekkomyslnosc.Kazanie wyglosilam smile)))
                            Amen
                            ml
                            • no_no Re: od-klik... 19.11.04, 12:11
                              tylko cosnek, tylko cosnek

                              No - może was uratowaćsmile)
                              • jutka1 Re: od-klik... -- No_no :-)) 19.11.04, 14:39
                                no_no napisał:

                                > tylko cosnek, tylko cosnek
                                >
                                > No - może was uratowaćsmile)
                                *******
                                Czosnek zapodam wieczorem, jak juz nikomu nie bede musiala chuchem smoka
                                wawelskiego chuchac wink))
                            • jutka1 Re: od-klik... ML :-))) 19.11.04, 14:37
                              ML, kazanie przyjelam..

                              Zdrowa nie jestem, jak juz pisalam temp. 37+ - w porownaniu do wieczora o niebo
                              lepiej, ale jeszcze dobrze nie jest...
                              Pisalam tez, ze bede musiala isc do pracy (m.in. przez to spotkanie, i jeszcze
                              jedno pozniej po poludniu)

                              Nie mlodosc ani lekkomyslnosc, ale poczucie obowiazku. Niestety, wtorek jest
                              moim ostatnim dniem w pracy a pare spraw musze dokonczyc i pozapinac - nie moge
                              zostawic za soba rozbabranej roboty.

                              Na obiad usilowalam byc grzeczna i zapodac sobie witaminy, ale o tym napisze
                              obok. Wina do obiadu nie spozywalam.

                              smile
                              • ewapf Re: od-klik... ML :-))) 19.11.04, 14:52
                                Witaj A-Grypino,

                                kazanie dostalas, wiec ja zaordynuje jedynie-tu wybacz smialosc- kroplowke z
                                oleju do glowy jako antidotum na nadobowiazkowosc (tu sie skulilam w obronie
                                przed ciosem.)

                                Widze, ze dzis jest lepiej smile)) Cmokam na odleglosc, unikajac szerzenia droga
                                kropelkowa. Czy juz "zadżumiłas " pol Paryza?
                                • jutka1 Re: od-klik... Kumo ... 19.11.04, 14:59
                                  Poprosze o te kroplowke smile))

                                  Z nikim sie nie caluje ani nie sciskam, wiec nikogo (chyba) nie zadzumilam smile

                                  Ide otworzyc nowe pogaduchy, tylko temat musze wymyslic..

                                  A.-G. wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka