Dodaj do ulubionych

Herbata. Czajnik XXXV.

11.01.05, 22:34
Godny ubolewanie jest fakt, że doprawdy tak niewielu z nas zadaje sobie trud
studiowania nastrojów wielkich mistrzów. Trwając z uporem w ignorancji
wzbraniamy się wyświadczać im tę prostą uprzejmość, a tym samym często
niedostrzegamy, jakie bogactwo piękna rozpościera się przed naszymi oczami.
Mistrz zawsze ma coś do zaofiarowania, my zaś jesteśmy niezaspokojeni dlatego
tylko, że nie umiemy tego docenić.
Okakura Kakuzo.
Księga herbaty.
Obserwuj wątek
    • glodn_y Re: Herbata. Czajnik XXXV. 11.01.05, 22:36
      Z rumem.
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik XXXV. 11.01.05, 22:36
      Do rozmyślań nad mottem przenoszę z poprzedniego stolika herbacianego ciasto
      Mm, chałwę ML i migdały Omeri. Harbata, jak zawsze, jest parzona specjalnie dla
      każdego, według jego upodobańsmile
      • omeri Re: Herbata. Czajnik XXXV. 11.01.05, 22:47
        Oj ,te wszystkie smakołyki kuszą
        • jan.kran Re: Herbata. Czajnik XXXV. 12.01.05, 00:00
          Zawsze z niecierpliwoscia oczekuje kolejnej odslony Herbaty ze wzgledu na
          mottosmile))
          Dziekuje Wedrowcze za zadanie sobie trudu.

          A tak to siadam w kacie z yerba mate i bardzo zadowolona , bo 13-go (nie
          cierpie trzynastki) zdarzy mi sie cos milegosmile)
          Opisze.
          K w Oczekiwaniu.
          • mammaja Re: Herbata. Czajnik XXXV. 12.01.05, 00:19
            Hej, Kranie - ale chyba zaczal sie dwunasty, prawda?
            • ada296 Re: Herbata. Czajnik XXXV. 12.01.05, 00:25
              Mamajko
              nie bądź drobiazgowa smile
              dla mnie może być zawsze trzynasty
              i niech zawsze będzie grudzień smile)
              • mammaja Re: Herbata. Czajnik XXXV. 12.01.05, 00:26
                Kochana, 13 - tak - grudzień - nie! Za ciemno!
                • ada296 Re: Herbata. Czajnik XXXV. 12.01.05, 00:32
                  ale w grudniu zarabiam pieniądze smile
                  niech zawsze będzie grudzień smile
                  • mammaja Re: Herbata. Czajnik XXXV. 12.01.05, 00:38
                    No dobra, to u ciebie moze byc grudzien! U mnie maj albo wrzesien np. Dlaczego
                    w grudniu zarabiasz, tego nie rozumiemsmile))))
                    • ada296 Re: Herbata. Czajnik XXXV. 12.01.05, 00:41
                      bo w grudniu wszyscy wszystko muszą na gwałt smile
                      idę na kompromis - u Ciebie zawsze maj smile
                      • mammaja Re: Herbata. Czajnik XXXV. 12.01.05, 20:17
                        Zastanawiam sie bardzo nad mottem, jakie zaserwowala nam Wedrowiec tym razemsmile
                        Czy mamy jeszcze mistrzow? Moze to bedzie tamat do rozmowy? Narazie zapraszam
                        na herbatke - z buleczka drozdzowa, bo tylko to mam sad
                        • mammaja Re: Herbata. Czajnik XXXV. _PS do Ady 12.01.05, 20:18
                          Dziekuje, mam nadzieje ze bedzie (..a w sercu ciagle maj...)
                        • tom_tam Re: Herbata. Czajnik XXXV. 12.01.05, 20:43
                          dobry wieczor,-
                          zastanawiajac sie nad tym: co ja "musze" w grudniu "na gwalt" (ada296)
                          popijam czarnego liptona + ... "figa z makiem"smile)).
                          pozdrawiam tych co "musza" i "nie",-
                          tom
                          • mammaja Re: Herbata. Czajnik XXXV. 12.01.05, 22:07
                            No myślałam,ze juz nikt nie przychodzi na herbate! Witaj TT - trochę sie
                            spózniłam!
                            • omeri Re: Herbata. Czajnik XXXV. 12.01.05, 22:29
                              Witam również i przysiadam się z senchą.
                              • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik XXXV. 12.01.05, 22:34
                                Przed snem filiżanka herbaty. Jutro mam bardzo pracowity dzień. Muszę być w
                                kilku miejscach równocześnie i załatwiać różne papierkowe sprawy. Nie lubię
                                tego robićsad
    • omeri Re: Herbata. Czajnik XXXV. 13.01.05, 21:52
      Witam pustą herbaciarnię i popijam senchę
      • mammaja Re: Herbata. Czajnik XXXV. 13.01.05, 21:55
        Witaj Omeri - jestem! Wlasnie wrocilam utrudzona i racze sie Liptonem z
        buleczka drozdzowa.(Jeszcze dla was troche zostalosmile
        • omeri Re: Herbata. Czajnik XXXV. 13.01.05, 21:56
          Dzięki, chyba też wreszcie obejrzę undergrond
          • mammaja Re: Herbata. Czajnik XXXV. 13.01.05, 22:05
            Ja juz widzialam dwa razy - jezeli chodzi o film smile
            • marialudwika Re: Herbata. Czajnik XXXV. 13.01.05, 22:28
              Witam z liptonem,tym razem.
              ml
              • tom_tam Re: Herbata. Czajnik XXXV. 13.01.05, 22:51
                dobry wieczor,-
                skad Wy macie te bulki drozdzowe (wieczor w wieczor) i co robicie jak nie
                ogladacie filmow w TV? (przy herbacie)smile)
                pozdrawiam,-
                tom
                • jan.kran Re: Herbata. Czajnik XXXV. 14.01.05, 15:15
                  Buleczki wyszlysad((
                  Wiec podrzucam koktajl owocowy i herbatke cynamonowo - jablkowa oraz troche
                  muzyczki w postaci Haendel. Oratoria ,naprwde znakomita muzykasmile)

                  Tom -tam ja nie ogladam filmow TV i im bardziej telewizora nie mam tym
                  bardziej jestem zadowolona.
                  Bylam kiedys od TV bardzo mocno uzalezniona , moze stad teraz to poczucie
                  wolnoscismile)) K.
                  • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik XXXV. 14.01.05, 15:31
                    Szkoda, że nie mam bułeczek. Do wczesnopiątkowej herbaciarni dodaję kruche
                    ciasto. Haendla posłucham w radością. Przed chwilą towarzyszyła mi do obiadu
                    muzuka Haydna (telewizja Mezzo). Słuchałam jednego z kwartetów, ale niestety
                    nie rozpoznałam, który to byłsad
                    • mammaja Re: Herbata. Czajnik XXXV. 14.01.05, 19:28
                      Witam wieczornie.Dobrze,ze jest troche ciasta Wedrowca - bo u mnie
                      pustki.Chyba cos zaraz upieke.Przedemna mily wieczor,mam pare filmow do
                      obejrzenia m.in. Harry Potera, cos do poczytania, jak dobrze nie spieszyc sie!
                      • omeri Re: Herbata. Czajnik XXXV. 14.01.05, 21:07
                        O jak to milo,że ruch w herbaciarni. Sencha czeka. zaraz ja wypije pewnie przy
                        compie, albo na kanapie oglądając G. Jauch w milionerach w oczekiwaniu na talk
                        show. Luz po całym tygodniu, chociaz jutro jeszcze zebranko.
                        • tom_tam Re: Herbata. Czajnik XXXV. 14.01.05, 21:35
                          dobry wieczor,-

                          no... to ja sie "zabezpieczylem" kupilem kilka puszek rogalikow do upieczenia
                          i buleczek niedzielnych, trzymam w lodowce jak bedzie "bieda" (slodkosciowa) to
                          do piekarnika i w 10 min gotowe smile.
                          Do O,-
                          nie wiem czemu ale Jauch powoli zaczyna mnie irytowac, moze sama koncepcja tego
                          programu i Jego rola jako prowadzacego?.
                          Mile moim tv-zainteresowaniom talki obejrze z przyjemnoscia (NDR i tv-Berlin).
                          Wiesz juz moze, ze dzis zamordowano Rudolph'a Moshammer'a ? ( eine schillernde
                          Figur in der Münchner Promiszene).
                          Zal mnie go troche bo... w wiadomosciach "najwiekszy" problem dla przechodniow
                          w Monachium to byl nie sam fakt Jego zamordowania, tylko co sie stanie z jego
                          psem Daisy (jedenastoletni Yorkshire-Terrier) z ktorym Moshammer sie
                          wszedzie "prezentowal" .
                          Ech.. ciezki jest los czlonkow monachijskiej "Schickeria" smile
                          • mammaja Re: Herbata. Czajnik XXXV. 14.01.05, 21:51
                            Ale dokladniej kto to byl? I kto go zamordowal?
                            • tom_tam Re: Herbata. Czajnik XXXV. 14.01.05, 22:28
                              Mammajko,-
                              Omeri czy Jan_Kran zapewne ta postac znaly.
                              Nalezal do "towarzyskiej elity" w Monachium i znany byl w calych Niemczech.
                              Byl projektantem mody a.. wlasciwie pewnego jej "stylu" - hmmm.... nie moj
                              gust smile) (Twoj - tez NAPEWNO nie smile) ).
                              Mimo wszystko mial dobre przygotowanie zawodowe (epizody z duzymi domami mody
                              np: Dior),"ubieral prominentow swiatowych (Krol Szwecji, Carreras itp), zrobil
                              duza kase, znany na gruncie "towarzyskim" bardziej niz jako designer smile)
                              Chyba... gey bo w towarzystwie damskim widywano Go nieczesto nie
                              liczac "wystepow" goscinnych w paryskim Lido smile).
                              Uduszony dzis w nocy .. kablem i zapewnie przez kogos ze "znajomych" jak wynika
                              z policyjnych komunikatow.
                              Nie znam dzisiejszej towarzyskiej Warszawy, wiec nie moge Ci "rzucic" nazwiska
                              ktore by odpowiadalo Jego pozycji na bardziej znanym Tobie gruncie smile
                              Jerzy Waldorff - m/w bylby (towarzysko) Moshammer'a odpowiednikiem, albo
                              Andrzejewski z warszawskiego parkietu tylko obaj wyzsza klasa intelektu smile
                              Jego (Moshammer'a) strona www - zrozumiale, ze "zdjeta" dzis przez policje.
                              Jak chcesz zobaczyc jak wygladal hmm...
                              raum.net/surftipp/surftipps/rudolphmoshammer.shtml
                              www.promi-total.de/archiv2004/html/j4.html
                              pozdrawiam,-
                              tom
                          • omeri Re: Herbata. Czajnik XXXV.do TT 14.01.05, 22:31
                            Dopiero czytając Twój post dowiedziałam się o tym. Czy już wiadomo kto? Był
                            wielce barwną osoba, nie mówiac o jego krawatach! Co "profesjonalistek" ta sa
                            wielce zorganizowane od lat siedemdziesiątych i wiele o tym pisano i o tzw
                            Arabellahaus. To tez zasługa Alice Schwarzer i różnych organizacji.
                            • mammaja Re: Herbata. Czajnik XXXV.do TT 14.01.05, 22:36
                              Dzieki,obejrze linkismile
                              • omeri Re: Herbata. Czajnik XXXV.do TT 14.01.05, 22:37
                                Widzisz czym się zajmuję przy herbacie
                                • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik XXXV.do TT 14.01.05, 22:40
                                  Strona www jego pieska nie została zamknietasmile
                                • tom_tam Re: Herbata. do Omeri 14.01.05, 22:42
                                  smile)))

                                  dobrej nocy,
                                  ide ogladac NDR Talk Show bo juz sie zaczal.
                                  pozdrawiam,-
                                  tom
                                  • marialudwika Re: Herbata. do Omeri 14.01.05, 23:00
                                    Dobry wieczor i dobranoc,co nieco sie spoznilamsad
                                    ml
                                    • mammaja Re: Herbata. do ML 15.01.05, 00:03
                                      Szkoda,ML - dobranocsmile
                                      • omeri Re: Herbata. do ML 15.01.05, 01:35
                                        właśnie Ml
    • omeri Re: Herbata. Czajnik XXXV. 15.01.05, 19:41
      Zapraszam na herbatę i herbatniki korzenne
      • marialudwika Re: Herbata. Czajnik XXXV. 15.01.05, 20:27
        Herbatniki korzenne uwielbiam i chetnie skosztujesmile
        ml
      • tom_tam Re: Herbata. Czajnik XXXV. 15.01.05, 20:34
        dobry wieczor.
        dzisiaj "czarna" Timmendorfer Mischung (Dooars TGFOP, rassiger, blumiger Blatt-
        Tee) produkcji Tee Handelskontor w Bremen.
        Hmmm... pijalem juz gorsze, fakt, ze za 1/10 ceny smile

        pozdrawiam,-
        tom
        • jan.kran Re: Herbata. Czajnik XXXV. 16.01.05, 08:17
          Znalam Moshammera , rzeczywiscie byl niemieckim zjawiskiem medialnym. Dosc
          popularnym. Jego fryzura robila wrazenie.
          Skojarzylo mi sie z morderstwem , do dzis nie wyjasnionym znanego bawarskiego
          aktora , jakies 20 lat temu. Pamietasz jak sie nazywal Tom?

          Napilam sie z tych nerwow herbatki myslac , ze po siedmiu latach w Norge nadal
          jedna noga jestem w DE.
          K.
          • tom_tam Re: Herbata. - do Jan.Kran 16.01.05, 09:36
            dzien dobry Janie (Kranie) smile
            Herbata o poranku - jeszcze sie nie nauczylem.
            Jestem niepoprawnym "pozeraczem" kawy w niesamowitych ilosciach (na okraglo) od
            switu az do zakonczenia dnia w pracy.
            Herbata (dla mnie) to luksus bo zawsze w polaczeniu z relaksem wieczornym smile.

            Walter Sedlmayr nazywal sie aktor o ktorym wspomnialas.
            Okolicznosci jego smierci do dzis nie sa calkiem wyjasnione, aczkolwiek skazani
            zostali jego wychowanek oraz wspolnik od gastronomicznego interesu.
            Niedawno czytalem iz sprawy "do konca" nie odlozono "ad acta" bo w miedzyczasie
            pojawil sie jeszcze jeden ew. wspolnik zbrodni ktorego odciski palcow (w
            lazience aktora) zidentyfikowano w 8-em lat po dokonaniu zbrodni.

            Sedlmayr i Moshammer - obydwaj chyba ofiary przegiecia mediow ktore ugruntowaly
            Ich niezwykla popularnosc za cene calkowitego braku prywatnosci, nawet gdyby
            jej chcieli sad.
            Mimo niezwyklej liberalnosci spoleczenstwa niemieckiego dla sklonnosci "homo" u
            prominentow, Oni sami (homo) nie umieli wprowadzic "normalnosci" w swoim zyciu
            osobistym i w skrajnych przypadkach jak u Sedlmayr'a czy Moshammera ich zycie
            intymne krzyzowalo sie ciagle z elementami polswiatka z kryminalnym posmakiem sad

            Duze pieniadze do ktorych doszli - Moshammera np. 4 auta Rolls-Royce
            (jednoczesnie), sklep na Münchner Maximilianstraße i extrawagancki sposob zycia
            czy posiadane miliony ktorymi zawsze "imponowal" Sedlmayr - nie przyczynily sie
            do wzrostu ich prywatnego bezpieczenstwa smile.
            To byli "nowobogatcy" w pierwszym pokoleniu i... "pariasi" w porownaniu z klasa
            np.brytyjskiej arystokracji (rowniez tej finansowej).
            Moze to jest zwiazane ze specyfika niemieckich cech charakteru?.
            Tragiczne i smutne historie zyciowe rzeczywistych bogaczy w tym Kraju - od
            spadkobiercow fortun Kruppa, Thyssena czy Opla poczynajac na arystokracji
            (np.Turn & Taxis) konczac wskazuje na to dobitnie.
            pozdrawiam,-
            tom

            ps.
            Janie.Kranie - a... coz stoi na "przeszkodzie" bys (kiedys) wrocila na mily
            Tobie bawarski Grund & Boden ?

            ps.ps
            nie jestem pewny czy p.Zalozycielka tego watku (Wedrowiec) nie bedzie zla, ze
            wykorzystujemy go do osobisto-plotkarskich wpisow.
            To juz nie jest Herbata tylko.... BUNTE smile
            • ewiku Re: Herbata. - Guten Tag...darf ich?... 16.01.05, 10:12
              Witam wszystkich
              i proszę o serdeczne przyjęcie życzeń, z okazji słonecznego dnia, jaki dziś
              mamy...
              Viele Gruesse...

              -----------------------------
              • tom_tam Re: Herbata. - Ewiku: "Moin Moin" :) 16.01.05, 11:19
                witaj ewiku smile

                Dla "porzadku": ciesze sie osobiscie iz jeszcze jedna Osoba zasili nasze kolko
                Znajomych (forumowych) dla ktorych realia codziennosci u niemieckich Sasiadow
                nie sa obce.
                Musimy jednak uwazac by nie "przeginac paly" bo to polskie Forum, stanowimy na
                nim "margines" uczestnikow i jez.niemiecki nie jest tak powszechnie w Polsce
                znany jak np. angielski czy rosyjski i francuski.
                Reminiscensje "historyczne" tez nie sa bez znaczenia smile)
                Dzieki za pozdrowienia - u mnie (D)- tez piekne slonce.
                tom

                • wedrowiec2 Re: Herbata. - Ewiku: "Moin Moin" :) 16.01.05, 11:38
                  Forum polskie, ale otwarte na Europę, a szczególnie na sprawy sąsiadów. Z
                  przyjemnością czytam Wasze refleksje o tamtejszym życiu, i proszę o dalsze.
                  ps. Moja niemczyzna nie jest zbyt dobra, więc błagam o tłumaczenia tekstówsmile
                  • ewiku Re: Herbata. - Ewiku: "Moin Moin" :) 16.01.05, 12:01
                    Jeszcze raz witam wszystkich i dziękuję za serdeczne przyjęcie...

                    ...nasi zachodni sąsiedzi są mi bliscy, bo spędziłam tam swoje najciekawsze
                    lata, a teraz próbuję łączyć to, co nasze, takie polskie...z tym co u nich, ale
                    jakże swojskie...

                    -----------------------------
      • tom_tam Re: Herbata. Omeri i J.Kran 16.01.05, 16:42
        Zeby juz (miejmy nadzieje na zawsze) zamknac uwagi o Moshammer'ze - widze
        "u siebie" w portalu mojego providera - Jego zabojca zostal zlapany.
        Jest nim 25-cio letni Irakijczyk i nic z polityka nie ma to wspolnego a raczej
        z ... prostytucja (meska).
        Fakt, ze jest to dobra ilustracja do naszych niefachowych rozwazan w
        watku: "Legalizacja czy restrykcje", aczkolwiek przyklad ekstremalnie skrajny sad
        Zlapanie (jeszcze) "podejrzanego" w tak szybkim czasie jest doskonalym
        przykladem na postep technik dochodzeniowych Policji.
        Wykorzystano analize porownawcza DNA sladow pozostawionych na miejscu
        przestepstwa i probek pobranych od kregu osob podejrzanych.
        • mammaja Re: Herbata. Omeri i J.Kran 16.01.05, 17:14
          Dobry wieczor - czyli podobna histotia jak z Versace - nie pamietam tylko czy
          zbojca zostal ujety....
          • tom_tam Re: Herbata. Mammaja 16.01.05, 18:20
            nie pamietam szczegolow z Versace, byloby inaczej gdyby chodzilo o Armaniego -
            bo bardziej moj gust i... hetero smile

            Zastanawiam sie w tym wszystkim skad takie skomasowanie
            nieprzecietnych "talentow" (artystycznych czy nawet politycznych) u osob o
            sklonnosciach homoseksualnych.
            Czyz nie jest to moze zwiazane z brakiem "obowiazku" troski o rodzine (Zona
            dzieci) i mozliwosciom jakie daje wykorzystanie tego czasu na wlasny rozwoj
            i nauke?.
            Wymienianie z nazwisk osob zwiazanych ze srodowiskiem artystycznym - nie ma
            sensu bo nawet tylko Ci z Nich ktorzy sie do swojej "innej" orientacji
            seksualnej przyznali oficjalnie, zapelnilo by conajmniej cala strone.
            Co mnie jednak "zdziwilo" to fakt iz obecnemu Burmistrzowi Berlina fakt ten nie
            przeszkodzil w uzyskaniu wiekszosci wyborczej u elektoratu smile).
            Juz sobie to "wyobrazam" w takiej (duzo mniejszej przeciez) Warszawie smile)
            pozdrawiam,-
            tom
            • jan.kran Re: Herbata po angielsku:-((( 16.01.05, 23:17
              Lubie angielska herbate , ale nie lubie angielskiego choc sie go ze zlosci
              naucze.
              Jak na jakimkolwiek forum sie cytuje texty po angielsku to cisza jak makiem
              zasial. Bo kazdy kuma. Ja srednio sad(

              Ale odezwij sie po niemiecku to od razu huzia na Jozia :-pppp
              Po cholere mi znajomosc kilku rzadkich jezykow jak i tak ten OKROPNY angielski
              co tak naprawde jest skrzyzowaniem laciny z francukim dominuje swiatwink))

              K. Rozgoryczonywink))))
              • omeri Re: Herbata po angielsku:-((( 16.01.05, 23:41
                Bardzo lubię herbatę po angielsku, miła jan.kran. Cóz jest tu parę filologów ,
                atakże osób znajacych dobrze języki. Uczulenie na j. niemiecki chyba wynika z
                historii forum i checi zrozumienia wszystkiego przez wszystkich, co zrozumiałe.
                Za ostfriesischer Tee nie przepadam wink)
                • jan.kran Re:Rozejm:-)) 17.01.05, 16:17
                  Pocieszylas mnie Omeri , bo myslalam ze tylko ja mam alergie jezykowa smile)))

                  Ten angielski nawet specjalnie mi nie wadzi , znam pare gorszych jezykow:-ppp
                  Ale meczy mnie jego dominacja. Zreszta mam moze uraz wsutek Norge gdzie nikt
                  sie niczego nie uczy , bo jak jedzie gdziekolwiek na wakacje ( a Norwegowie
                  jezdza duzo ) to zawsze sie choc z grubsza po angielsku dogada.

                  Stawiam dzbanek jasminowej herbaty i jablecznik z bita smietana , zapuszczam
                  Toma Waitsa i sie rozkoszuje cisza i spokojem herbacianym smile)) K.
                  • wedrowiec2 Re:Rozejm:-)) 17.01.05, 16:27
                    Uczelnia, na której pracuję kształci też studentów z Norwegii. Językiem
                    wykładowym jest jęz. angielski. Studenci między soba rozmaiają po norwesku, a
                    ci, którzy pochodza z Azji często uzywają języków krajów, z kórych pochodzą,
                    np. Pakistan. Ilekroć jestem w pobliżu szeroko rozumianych Norwegów, to staram
                    się zrozumieć, jak porozumiewają się.
                    • omeri Re:Rozejm:-)) 17.01.05, 21:10
                      Po dentyście wpadam na herbatkę, a tu grono gdzieś się rozpierzchło?
                    • mammaja Re:Rozejm:-)) 17.01.05, 21:10
                      Mam nadzieje,ze nasza skromna herbaciarnia nie zamknie podwoi wobec
                      konkurencyjnej herbaciarni brazylijskiej. Przyznam,ze watek fascynujacy i
                      czekam na dalsze odcinki.Narazie proponuje kameralna yunan i ciasteczka.
                      • tom_tam Re:Rozejm:-)) 17.01.05, 21:23
                        wieczorne: czesc Wam smile
                        jestem niepoprawnym konserwatysta i (ponoc) uprzedzony do kontynentu(ow) na
                        Zachodniej Polkuli wiec siadam w moim "ciemnym i nieefektownym kacie"
                        Herbaciarni "u Wedrowca" smile)
                        Niech mnie wyrzucaja ... a i tak do Brazylii - herbaty popijac sie nie
                        wybieram!smile)
                        "Isaurow i Leonciow" i u nas - dosyc! smile)
                        Lipton + marzenia o... slodkosciach sad
                        tom
                      • kanoka Re:Rozejm:-)) 17.01.05, 21:34
                        Witaj, Mammajkosmile
                        Ja też z niecierpliwością oczekuję dalszych odcinków herbatki po brazylijsku...
                        Podczytując,cały czas mam nadzieję, że za chwilę pojawi się tam Izaura i
                        Leoncjo, bo na tym etapie Brazylii się zatrzymałam....acha, mecenas Prado i frau
                        Herta - to też chyba była Brazylia?
                        Kameralna Yunan,jest OK, ale....tylko zielonasmile. Tak mi się od paru miesięcy
                        zrobiło, że tylko zielona i zielona herbata. A przedtem jej nie lubiłam i bardzo
                        się dziwiłam, jak mój mąż może pić takie paskudztwo.Eh, tempora mutantur, et nos
                        mutamur in illis....
                        A za ciasteczka - z bólem serca(z pewnością pyszne!)dziękuję - bo ....dieta
                        poświąteczna nadal trwasad(
                        • mammaja Re:Rozejm:-)) 17.01.05, 21:49
                          Hej,Kanoko - ja tez na poczatku nie mialam przekonania do zielonej, a potem
                          bardzo w niej zasmakowalam. Secha, ktora pija Omeri,czy mieszanki jakie
                          sprzedaja w moim okolicznym sklepiku z herbata przyprawiaja o tesknote za
                          dalekimi podrozami...Nie wiem czemu. A wogole to jak dlugo nigdzie nie jade, to
                          mnie jakos ciagnie w swiat....No tak.To juz pol rokusmile))) Walsnie syn
                          powiedzial,ze jedzie na kilka dni do Pragi - moze sie zabiore? mamy tam "mete"
                          do wykorzystania do marca chyba.
                          • kanoka Re:Rozejm:-)) 17.01.05, 21:53
                            Koniecznie zabierz się z synem i pozdrów ode mnie Pragę smile)
                            Warto nawet na kilka dni...
                            • kanoka Re:Rozejm:-)) 17.01.05, 21:55
                              I, koniecznie, zabierz aparat i zrób reportaż na naszą stronę smile))
                              • mammaja Re:Rozejm:-)) 17.01.05, 21:57
                                O!To jest motywacja !Widzisz! Bardzo mi sie spodobuje smile))))
                                • kanoka Re:Rozejm:-)) 17.01.05, 21:58
                                  I tak trzymaćsmile)))!
                              • ada296 Re:Rozejm:-)) 17.01.05, 22:00
                                Praga...
                                też bym pojechała...
                                do Pragi zawsze... smile
                          • instant Re:Rozejm:-)) 17.01.05, 22:00
                            Mysle, ze Ojciec - kreator (a moze Matka-kreatorka, bo z Nokata to licho wie;-
                            )) nie mial(a)by nic przeciwko temu, zeby serial, jak przystalo na porzadny
                            tasiemiec mial kilku scenarzystow smile)
                            A wiec, literaci do pior! Dalsze losy bohaterow w naszych wpolnych rekach smile)
                            instant - z kubasem pu-erha, jako wejsciowka do tego lokalu smile)
                        • dado11 Re:Rozejm:-)) 17.01.05, 22:02
                          Wstapie cichutko z mieszanka kamyczkow i rodzynek w czekoladziesmile
                          Cieplo na duszy mi sie zrobilo po tym lacinskim zdaniu
                          >tempora mutantur, et nos mutamur in illis....
                          Kiedys, dawno, dawno temu, pewien brodaty mlodzieniec wpisal mi taka dedykacje
                          na kapeluszu, na obozie zeglarskim. Kochalam sie w nim na zaboj (oczywiscie
                          cichcem i calkiem platonicznie). To byly piekne wakacje, a powiedzenie
                          zapamietalam, jak zlote zgloski, zreszta jako jedne z niewielu lacinskichsmile.
                          Pozdr. D
                          • omeri Re:Herbata. Czajnik XXXV 17.01.05, 22:21
                            Milo,że się zapełniło ,aż się niemal tłoczno zrobiłowink. Pora na jeszcze jedną
                            filiżankę, przed snem.
                            • mammaja Re:Herbata. Czajnik XXXV 17.01.05, 22:27
                              I rodzynki w czekoladzie,mniam,mniam! Jakoś zawsze w kupie rażniej,
                              nieprawdazsmile))
                              • kanoka Re:Herbata. Czajnik XXXV 17.01.05, 22:37
                                W oczekiwaniu na fotoreportaż Mammajki z pragi, pooglądajmy zdjęcia smile)

                                www.prague-photos.com/obrazky.asp?kat=401
                                knk
                              • dado11 Re:Herbata. Czajnik XXXV 17.01.05, 22:40
                                Jestem niepoprawna wielbicielka kamyczkow,
                                choc rodzynki tez maja swoj nieodparty uroksmile
                                Teraz przed snem do tych lakoci najlepsza woda min. lub sok, gorzki, bez cukru.
                                Chociaz moja przyjaciolka, wspaniala kosmetyczka z powolania, twierdzi,
                                ze ostatni lyczek plynu, to najpozniej ok. 18. W przeciwnym razie, niektorym
                                robia sie takie nieciekawe obwazanki pod oczyma (na przyklad misad((, ktore
                                schodza pol dnia. Zatem duzo pysznej herbaty, tylko do poludniasmile))
                                • marialudwika Re:Herbata. Czajnik XXXV 17.01.05, 23:29
                                  Obwarzanki,czy nie to wpadam do nas na herbatkesmile) I kamyczki sa nader
                                  ponetne,nie wspominajac o rodzynkach w czekoldzie!!
                                  ml
                                  • mammaja Re:Herbata. Czajnik XXXV 17.01.05, 23:58
                                    Nie daruje sobie wieczornej herbaty, nawet jakies obarzanki mnie nie
                                    powstrzynaja.Zreszta jak dotad jakos bylo......Witaj, ML!
                                    • mammaja Re:Herbata. Czajnik XXXV 18.01.05, 21:23
                                      Na paluszkach wchodze do pustej herbaciarni...Rozgladam sie czy przypadkiem ci
                                      z serialu tu nie dotarli, ale nie slysze dzwiecznej mowy portugalskiej.Ola!
                                      Zapraszam na calkiem europejska herbatke z rumem!
                                      • marialudwika Re:Herbata. Czajnik XXXV 18.01.05, 21:26
                                        Zglaszam sie,na nasza europejskasmile
                                        ml
    • tom_tam Re: Herbata. Czajnik XXXV. 18.01.05, 21:28
      dobry wieczor,-
      ostygle juz resztki czarnego Liptona i zadowolenie ze konczy sie 2-gi (z 5-ciu)
      dni pracy w tym tygodniu smile.
      Ciasto "cytrynowe" z tych co to sie kupuje w opakowaniu gwarantujacym "wieczna"
      jego trwalosc (Bahlsen) to jednak nie to samo co upieczone "w domu" smile)
      tom
      • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik XXXV. 18.01.05, 21:38
        Ciasto domowe, nawet zakalec ma zawsze lepszy smak niż hipermarketowe
        namiastki. Nie znaczy to, ze nie piekę ciast Oetkera z proszku. Wzbogacam je
        masłem i innymi składnikami - orzechami, owocami i w ten sposób uzdatniam je do
        jedzenia.
        • tom_tam Re: Herbata. Czajnik XXXV. 18.01.05, 21:53
          jestem fanatykiem domowego "zakalca"smile
          Ciekawe jednak iz kojarzy mnie sie on z... dziecinstwem i "panika domowa"
          rodzinnych "kucharek" polaczona z wypiekiem drozdzowych ciast smile.
          Moze to kwestia nowoczesnych piekarnikow (gorace powietrze, mozliwosc
          ustawienia dokladnego czasu i temperatury pieczenia) albo b.doskonalszych
          przepisow ale nawet mnie - amatorowi (totalnemu) nie udalo sie zrobic zakalca
          przy probach samodzielnego pieczenia ciasta.
          Od kilku dni "chodza" za mna ... faworki, ale "wrodzone lenistwo" oraz
          relatywnie niewiele wieczornego wolnego czasu (po pracy) zmuszaja mnie do
          odczekania na nie az do weekendu.
          Kupowane w cukierni nigdy mnie nie smakowaly tak jak "domowe" smile).
      • dado11 Re: Herbata. Czajnik XXXV. 18.01.05, 21:43
        Dobry wieczorsmile
        Tomie, chyba nie przepadasz za swoja praca??? A i ciasto, wiecznie swieze,
        niezbyt pocieszajace...
        Proponuje zatem slodko-gorzkie sezamki, pyszne, do lyczka goracej herbaty
        "Imperium slonca" i kieliszka mocnej nalewki na sliwkachsmile Pozdr. D
        • marialudwika Re: Herbata. Czajnik XXXV. 18.01.05, 21:50
          A ja proponuje swiezo upieczone,u piekarzasmile,drozdzowe, buleczki z rodzynkami!
          ml
          • mammaja Re: Herbata. Czajnik XXXV. 18.01.05, 21:54
            No to mamy prawdziwa uczte! Przed chwila anty- wirus cos tam wykryl i
            zresetowal mi kompa. Zadam pytanie calkiem nie na miejscu.Czy znacie ksiazke
            Wisniewskiego "Samotnosc w sieci"? Otoz nabylam te ksiazke na prosbe
            przyjaciolki z Francji,ktora o niej mnostwo slyszala.I dobrze,bo siedzac dwie
            godziny pod wlasnym domem przynajmniej mialam co czytac.Corka zobaczyla i
            parsknela z oburzenia.A to podobno byl bestseler....
        • tom_tam Re: Herbata. -Dado. 18.01.05, 22:00
          Prace (kazda!) traktuje jako zlo konieczne a czasy kiedy sprawiala
          mnie "satysfakcje" naleza od dawna do przeszlosci.
          Pracuje juz tak dlugo iz "odarty" jestem ze wszelkich zludzen smile.
          Gdyby nie "obawa" iz od humoru mojej p.Malzonki zalezec moze na jaki rodzaj
          ciasta "stac" mnie bedzie "na starosc" - juz dzisiaj oddal bym sie wylacznie
          przyjemnosciom smile)
          pozdrawiam,-
          tom
        • verbena1 Re: Herbata. Czajnik XXXV. 18.01.05, 22:03
          Dobry wieczor wszystkim.
          Zaparzylam wlasnie herbate Yunan przywieziona w lecie z Polski. Ladnie pachnie.
          W sprawie nalewki.
          Przypomnialo mi sie ,ze tutaj sa swietne rodzynki zalewane alkoholem ,musze
          jutro kupic. Wyjada sie te rodzynki lyzeczka i nie wiadomo kiedy nogi zaczynaja
          mieknac i humor sie poprawia.

          • mammaja Re: Herbata. Czajnik XXXV. 18.01.05, 22:10
            Dostalam niedawno cukierki z wodka.Tez mialy swoja moc! Zastanawialam sie czy
            mozna po nich prowadzic samochodsmile
            • tom_tam Re: Herbata. Czajnik XXXV. 18.01.05, 22:14
              He-he,-
              pamietam wielki tytul "artykulu" (sprzed lat) z BILD-a
              (wielkonakladowa "szmata"): "Zjadl 45 MonCheri i... stracil prawo jazdy" smile)
              • omeri Re: Herbata. Czajnik XXXV. 18.01.05, 22:19
                "Samotność w sieci" to bardzo fajna książka,przypuszczam,że za parę lat będzie
                kultowa. Witam spóżniona, ale strasznie jestem zarobiona, koniec semestru i do
                tego nerwówki. Prace moją bardzo lubię, innaczej nie można sie nadawać do pracy
                ze studentami.
                Ślinka mi cieknie na te słodkości, ale stanowcze nie, tylko jakaś dobra
                herbata przed snem.
                • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik XXXV. 18.01.05, 22:22
                  Omeri, możemy cieszyć się, że pracujemy ze studentami, a nie uczniami. Polecam
                  lekturę, ale nie przed snem
                  kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1211774&KAT=239
                • tom_tam Re: Herbata. Czajnik XXXV. 18.01.05, 22:31
                  Mila O.
                  Nie czytalem sad
                  musze poprosic corke by mnie wyslala.
                  Mam zaleglosci w lekturach "wogole", choc wreszcie przebrnalem przez, czytany w
                  przerwach obiadowych w pracy, bestseller z listy Spiegla "Sakrileg" Dan Brown'a
                  Czytalas moze?.
                  pozdrawiam,-
                  tom
                  • omeri Re: Herbata. Czajnik XXXV. do TT 18.01.05, 22:50
                    Samotność w sieci to dobre czytadło, romans z ery internetu.Wymienionej ksiązki
                    przez Ciebie nie czytałam.
                    Pozdrawiam
          • marialudwika Re: Herbata. Czajnik XXXV. 18.01.05, 22:23
            verbena1 napisała:

            > Dobry wieczor wszystkim.
            > Zaparzylam wlasnie herbate Yunan przywieziona w lecie z Polski. Ladnie
            pachnie.
            > W sprawie nalewki.
            > Przypomnialo mi sie ,ze tutaj sa swietne rodzynki zalewane alkoholem ,musze
            > jutro kupic. Wyjada sie te rodzynki lyzeczka i nie wiadomo kiedy nogi
            zaczynaja
            >
            > mieknac i humor sie poprawia.
            >
            A jak one sie nazywaja Verbeno????
            ml
            • mammaja Re: Herbata. Czajnik XXXV. 18.01.05, 22:27
              W kazdym razie ja przeczytam,, bo mnie wciagnela, chociaz moze nie najwyzsze
              loty literackie.Ale czyta sie.....
              • jan.kran Re: Herbata. Czajnik XXXV. 18.01.05, 22:37
                Przynioslam tarte au citron co ja Mlodziez upiekla , herbatke jasminowa i Toma
                Waitsa.
                Poczestowalam sie kamyczkami i rodzynkami w czekoladzie co przypomnialo mi lata
                wczesnej mlodosci.
                Slodycze norweskie sa raczej niejadalne ,a zagranicznae trudno dostepne i
                bardzo drogie.
                Pocieszam sie slodycze sa niezdrowe . Kran.
    • dado11 Re: Herbata. Czajnik XXXV. 18.01.05, 22:22
      Nie wiem co sie dzieje, ale nie moge nawet was czytac.
      Udalo mi sie zalogowac poprzez komende "back",
      ale kolejne wpisy mi sie nie pokazujasad(((
      Nawet nie wiem czy ten uda sie wyslac...
      Niemniej pozdrawiam i ew. dobrej nocy...D.
      • verbena1 Re: Herbata. Czajnik XXXV.do Ml 18.01.05, 23:17
        Ml, te rodzynki nazywaja sie "Boeren jongen" (mniej wiecej). Mozna je kupic w
        supermarkecie De Boer. Naprawde dobre, zwlaszcza z lodami.
        Zycze smacznego!
        • marialudwika Re: Herbata. Czajnik XXXV.do Ml 19.01.05, 21:50
          O,dziekuje!A czy dzis herbaty nie bedzie? Wedrowcowi zycze by nie mial grypy!
          ml
          • mammaja Re: Herbata. Czajnik XXXV.do Ml 19.01.05, 21:53
            A ma mieć? (Wędrowiec). Witam w spokojnym miejscu, z dala od burz, mam dzisiaj
            czekoladowe cukierki firmy Solidarnosc. Bardzo dobre. Herbatka Lipton.
            • dado11 Re: Herbata. Czajnik XXXV 19.01.05, 22:22
              Wlasnie wrocilismy z wieczornego spaceru z czterolapami,
              wyjatkowo byl dluzszy, bo jest tak ladniesmile I wcale nie jest zimno.
              Psy zadowolone i wywietrzone spia, Artur przed tv, a ja z malym driniem
              i serkiem camambert Turek, przysiade na chwilke do wassmile
              Mam nadzieje, ze Wedrowiec, jako ze sila fachowa, wywinie sie infekcjismile
            • marialudwika Re: Herbata. Czajnik XXXV.do Ml 19.01.05, 22:23
              A ja buleczki drozdzowe,nadziewane marcepanem i migdalami plus skorka
              pomaranczowa.Pyszne!Jedyny "ichni" wypiek,ktory mi smakuje.Do tego swiezo
              zaparzona mieszanka czarnych herbat w czajniczku i wrzatek.Zapraszam.
              ml
              • dado11 Re: Herbata. Czajnik XXXV.do Ml 19.01.05, 22:36
                Noooo, zapaszek slodki snuje sie cienka, apetyczna smuzka po calej
                herbaciarnismile Dzieki losowi nie przepadam za skorka pomaranczowa
                i pozostane przy swoim serkusmile)))
                • mammaja Re: Herbata. Czajnik XXXV.do Ml 19.01.05, 22:42
                  Zazdroszcze ci Dado,ze bylas na spacerze! Mnie sie nie chcialo i teraz zaluje!
                  Spacer w takim swiezym powietrzu - to jest to.Martwie sie nadchodzacymi zlemi
                  warunkami drogowymi. Po tym karanbolu pod Krakowem to wszystkiego sie mozna
                  spodziewac.(Dzialal na wyobraznie).
                  • dado11 Re: Herbata. Czajnik XXXV.do Mm 19.01.05, 23:04
                    Oj,"niechcemisie" to najgorszy doradcasad
                    Mam nadzieje, ze nie planujesz na jutro zadnych wyjazdow
                    (vide: prognoza pogody Lx). Szykuje sie wyjatkowo paskudna aurasad
                    Ja juz musze skladac skrzydelka i lulu, bo jutro znowu zapieprzwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka