Dodaj do ulubionych

Dzisiajki 107

19.02.05, 13:30
Dniem słonecznym acz zimowym zaczynam.
Ewo nie choruj .Wyleż się , wypoć , wygrzej i wracaj do zdrowych.
Obserwuj wątek
    • ewapf Re: Dzisiajki 107 19.02.05, 13:33

      Dziekuję Ci Lablafoxsmile) Ja marze juz raczej o powrocie do zywych, niekoniecznie
      zdrowychsmile)

      To jakas paragrypa. Na grype szczepie sie od wielu lat.. Albo - druga mozliwosc
      - nie trafili tego roku w szczepysmile
      • lablafox Re: Dzisiajki 107 19.02.05, 13:37
        pewnie to drugie.Mnie podobnie złapałao jesienią 2003 .
        Musiałam odleżeć , koniecznie to znaczy nie wyłazić z łózka do komputera czy na
        TV, ale leżeć plackiem.
        Trudne to było , ale jak mus to mus i kurowałam się jeszcze sokiem z maliny i
        herbatką z lipy , na poty.
        Przezyłam , ale 2 tygodnie cierpienia i fatalnego wyglądu.
        • ewapf Re: Dzisiajki 107 19.02.05, 13:45

          To by bylo rozsadne - lezec "kamieniem", ale mnie juz boki ( i nie tylko) boląsmile)
          Sok malinowy tez pijam..
          Przejdzie; zawsze jakos tam udawalo mi sie byc wańką- wstańkąsmile)

          Powinnam byc w poniedzalek w pracy i to koniecznie, ale na razie glowy sobie nie
          zaprzatam..

          Wątłą dłonią macham na pozegnaniesmile
          • lablafox Re: Dzisiajki 107 19.02.05, 13:50
            Mając do wyboru zdrowie lub pracę , wybierz zdrowie .
            Z doświadczenia powiem Tobie ,że nie warto.
            Zawsze dla mnie praca była najważniejsza, a teraz płacę odsetki karne za takie,
            a nie inne wybory .
            • majka1112 Re: Dzisiajki 107 20.02.05, 15:06
              własnie mam ten sam dylemat- praca czy zdrowie... judro dzień roboczy a ja
              głowy od poduszki nie mogę oderwać a terminy gonoia, szef wymagajacy. Co robic?
    • dado11 Re: Dzisiajki 107 19.02.05, 17:16
      Czesc Lx, dzieki za zalozenie dzisiajeksmile Zapomnialam, ze Mammaja w Krakowie.
      Ewo, kuruj sie i wracaj do zdrowia, i chyba rzeczywiscie lezenie pod ciepla
      kolderka i duzo snu to najlepsze lekarstwo na takie chorobsko.
      U nas wprawdzie pochmurny byl dzien, ale na okolo taka piekna zimasmile
      Temp. okolo 0 st., a teraz juz robi sie coraz chlodniej.
      Spacer z psami byl super, teraz lece je nakarmicsmile
      Pozdr. D
      • mammaja Re: Dzisiajki 107 19.02.05, 20:37
        Wlasnie wrocilam, pozdrawiam wszystkich i biore sie do czytania. Jakas padnie
        ta jestem, ale bardzo sie zrelaksowalam. Napisze jutro, albo jak odpocznesmile
        • marialudwika Re: Dzisiajki 107 19.02.05, 21:08
          Ewie zycze ozdrowienia, a innym by nie dostali grypy. W H. panuje juz epidemia!!
          Oczywiscie pogoda temu sprzyja!
          ML
          • mammaja Re: Dzisiajki 107 19.02.05, 22:15
            Wkleilam troszke Krakowa do albumu i ide odespac smile
            • mammaja Re: Dzisiajki 107 20.02.05, 11:47
              Nawet nie mialam czasu napisac o dramatycznej przygodzie jaka spotkala mnie w
              nocy z czwartku na piatek. Wlamano sie do mojego samochodu stojacego na posesji.
              Towarzyszyl temu idiotyczny zbieg okolicznosci - zepsula sie klodka i byla
              tylko zawieszona na bramie.Ale nieraz tak bylo i nic sie nie dzialo.Tym razem
              wybito mi szybe w samochodzie i wybebeszono zawartosc bagaznika.Nie bylo tam
              nic cennego i nic chyba nie zginelo, ale mialam rano jechac na dworzec kolejowy
              i zostawic autko na parkingu strzezonym.Oczywiscie kicha, syn na szczescie
              odwiozl mnie na stacje, nawet nie obejrzalam dokladnie zasypanego szklem
              samochodu. W sobote dobre dziecko pojechal do warsztatu wstawic mi szybe.Wtedy
              okazalo sie, ze zamki z obu stron sa kompletnie uszkodzone. Czyli ktos probowal
              najpierw otworzyc samochod, w koncu zbil szybe. Samochod ma zabezpieczenia
              ktore nie latwo sforsowac amatorowi - "zawodowcy" poradza sobie ze
              wszystkim.Wiec ten ktos narobil mi szkod na kilkaset zlotych, nic z tego nie
              majac. Okazalo sie, ze tej samej nocy jeszcze gorzej potraktowano samochod na
              sasiedniej ulicy - zeby otworzyc zrobiono dziure w drzwiach a nastepnie wyrwano
              fabrycznie przyspawane radio!A wszystko przy nieustannie padajacym sniegu i
              zaspach - czy liczyli ze ten zasypie slady w razie czego?
              • verbena1 Re: Dzisiajki 107 20.02.05, 13:17
                Wspolczuje ci Mammajko, mozna tylko plakac z bezsilnosci po takim bandytyzmie.
                Cale szczescie ,ze nic nie zostawilas w bagazniku no i auto nie zginelo.
                Moze to byli jacys lokalni patrioci nie lubiacy warszawiakowsmile))
                Wybacz ten czarny humor ale to tak dla poprawienia nastroju.
                Pozdrawiam
                • marialudwika Re: Dzisiajki 107 20.02.05, 13:42
                  Wspolczuje Mm,ale jak pies nie wyczul zlodzieja????
                  ML
                  • mammaja Re: Dzisiajki 107 20.02.05, 13:46
                    Verbeno - przeciez to bylo pod moim domem w Warszawie :0 A niestety nasza
                    Balbinka jest juz staruszka i spi spokojnie na fotelu smile Mloda Truszka alarmuje
                    natychmiast - jezeli cokolwiek slyszy i jest bardzo czujna, tylko ze mieszka z
                    corka smile
                • ewelina10 Re: Dzisiajki 107 20.02.05, 14:12
                  verbena1 napisała:
                  > Moze to byli jacys lokalni patrioci nie lubiacy warszawiakowsmile))

                  MM współczuję tych kłopotów, które się zawsze pojawiają w takiej sytuacji

                  W zeszłym roku zniszczono nam nowego busa, stojącego na naszej posesji. Ot tak,
                  dla zabawy obrzucono go kamieniami. Zupełnie bez sensu albo dla ćwiczenia do
                  celu. Koszt naprawy był dosyć wysoki ... trzeba było wstawić dużą tylną szybę i
                  drzwi, na których wprawdzie nie było strasznych wgnieceń, ale nie chcieliśmy
                  szpachlowania blachy.
                  W mojej okolicy jest spokojnie i nie podejrzewam, aby zrobił ktoś z miejscowych.
                  Był to okres wakacji i sporo młodzieży przebywało z Warszawy.
                  ML pyta o psicę ? A u mnie jak w tej bajce Krasickiego, tylko pies ma się
                  jeszcze lepiej, bo nikt go nie obija smile Podobno szczekał i to bardzo, ale nikt
                  z nas nie słyszał. Cało wydarzenie trwało ułamki sekund.
                  Pan i pies
                  Pies szczekał na złodzieja, całą noc się trudził.
                  Obili go nazajutrz, że pana obudził.
                  Spał smaczno drugiej nocy, złodzieja nie czekał,
                  Ten dom skradł; psa obili za to, że nie szczekał.
                  --
                  nie ma sytuacji bez wyjścia
    • majka1112 Re: Dzisiajki 107 20.02.05, 15:02
      witam... u mnie pochmurno, zimno i chorobowo
    • beznadziejna2 Re: Dzisiajki 107 20.02.05, 15:05
      Witam
      u mnie slonecznie ,rano bylo troche sniegu ,
      i lumbagowo ,czyli cos wlazlo mi w plecy.
    • dado11 Re: Dzisiajki 107 20.02.05, 15:23
      Mammajko, wyrazy wspolczucia, wiem jakie to nieprzyjemne uczucie:
      poza samym faktem dewastacji, to takze naruszenie naszego prywatnego terytorium
      i na jakis czas, przynajmniej, zmniejszenie poczucia bezpieczenstwasad
      W naszej okolicy na razie spokoj, tylko od czasu do czasu jakas swolocz maze
      po plotach.
      A na dworzu leniwie spada znieba rzadki sniezek, pochmurno, +2 st.
      Wlasnie wrocilismy z wystawy "Polscy malarze w Bretanii" w Muzeum Narodowym.
      Bardzo ciekawa! Jedna z najlepszych na przestrzeni ostanich lat. Spojna
      tematycznie, bardzo wiele ciekawych, dobrych i malo znanych prac. Dobrze
      opisana i osadzona w miejscu i czasie. Bardzo wdzieczna Boznanska, swietne
      portrety Sliwinskiego, bardzo ladne grafiki Pankiewicza, sporo Makowskiego
      (ale za nim to akurat ni przepadam). Bardzo czytelne wplywy malarzy
      francuskich, z korzyscia dla powstalych pracsmile Goraco polecam, tlumow nie bylo,
      mimo, ze to dopiero drugi dzien.
      Pozdr. D
      • dado11 upsss... 20.02.05, 15:32
        errata: Slewinski a nie Sliwinskismile
        • mammaja Re: upsss... 20.02.05, 15:40
          W Krakowie zdazylam zajrzec na wystawe Izaaka Celnikera, urodzonego w Polsce
          malarza, ktory przeszedl kilka obozow i w Rosji uciekl z wywozki.Wiele
          slyszalam o jego malarstwie, ale pierwszy raz zobaczylam. Swietne portrety,
          bardzo osobiste malarstwo, nawiazujace oczywiscie do holokaustu, ale
          zachowujace rownoczesnie pogode i radosc w portretach kobiet.Moze bedzie w
          Warszawie....
          • verbena1 Re: upsss... 20.02.05, 15:59
            Mm, musze uwazniej czytac posty.
            Myslalam ,ze pojechalas autem do Krakowa i tam sie wlamali. Dlatego
            skojarzylam ,ze rejestracja warszawska w Krakowie jest niemile widziana.
            Roztrzepana jestem i takie wlasnie sa skutki.
    • ewelina10 Re: Dzisiajki 107 20.02.05, 20:26
      Obejrzałam na TVN Uwagę. Było w niej o zespole 2+1, a raczej o zapomnianej i
      opuszczonej przez przyjaciół Elżbiecie Dmoch. Obecnie mieszka ona gdzieś
      samotnie na wsi. Nie dopuszcza do siebie nawet pomocy socjalnej. Żyje zupełnie
      sama. Jakiś jej przyjaciel zza kamery mówił, że spotkał ją gdzieś na ulicy w
      Warszawie 5 lat temu. W rozmowie kilka razy wspominała o Januszu, swoim mężu.
      Nieszczęśliwa miłość czy choroba ?
      Smutno mi się zrobiło. Lubiłam trio a zwłaszcza jego liderkę i jej urodę. Nawet
      jeszcze dzisiaj, kiedy słyszę gdzieś w radiu "Windą do nieba" ulegam
      wzruszeniu.
      • lablafox Re: Dzisiajki 107 20.02.05, 22:42
        Też widziałam ,Ewelino, ten program.
        Podejrzewam ,że choroba spowodowana miłością.
        Straszny to był reportaż , w swej wymowie.
        Bezduszność czy bezsilność????a moze i jedno i drugie????
        Rozwalająca się chałupinka, Elżbieta bez środków do życia i bez pomocy "bo jej
        nie chce", biegająca zimą roztargana i w tenisówkach po okolicy.
        Okropne to wszystko.
        • dutchman Re: Dzisiajki 107 20.02.05, 22:48
          Jest wiecej podobnych przypadkow. A popatrzcie co sie dzieje z Mira Kubasinska -
          tez zapomniana przez wszystkich. Co prawda nie w takich ciezkich warunkach jak
          pani Dmoch, ale zawsze.... Jej byli koledzy w najlepsze kontynuuja swoje
          kariery, a o niej nikt slowem nie wspomni....
          pozdrawiam
          dutchman
          • luiza-w-ogrodzie Zapomniani artysci 20.02.05, 23:03
            O artystach pamieta sie tylko jesli sami chca byc pamietani - musza spiewac,
            pojawiac sie w mediach i generalnie sami sie reklamowac. Jak kazda starosc,
            takze i zmierzch artysty niesie ze soba zapomnienie. Artysci, ktorzy zyli swoja
            kariera i nie dorobili sie prawdziwych przyjaciol i rodzin koncza tak jak kazdy
            inny egoista: sami.

            Pozdrawiam
            Luiza-w-Ogrodzie

            ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
            .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
            • ewelina10 Re: Zapomniani artysci 21.02.05, 09:00
              luiza-w-ogrodzie napisała:
              > takze i zmierzch artysty niesie ze soba zapomnienie. Artysci, ktorzy zyli
              > swoja kariera i nie dorobili sie prawdziwych przyjaciol i rodzin koncza tak
              > jak kazdy inny egoista: sami.

              Nie znałam Pani Elżbiety prywatnie, więc nie wiem jaka była. Wydaje mi się
              jednak, że egoiści lepiej potrafią dbać o swoje interesy. A jeśli interesy idą
              dobrze, nie wydaje mi się, aby towarzyszyła im samotność smile
            • dutchman Re: Zapomniani artysci 21.02.05, 11:19
              Wydaje mi sie Luizo ze to jest tak, ze decydenci w mediach maja wplyw na to kto
              tam sie pojawia a kto nie, a nie sami zainteresowani. Wystarczy poczytac
              wywiady z tymi osobami.
              pozdrawiam
              dutchman
              • mammaja Re: Do Lbx 21.02.05, 11:37
                Moze sprobuje, bo sloneczko przyswieca, ale chyba juz mi sie znudzily te
                obielone drzewa smile
    • luiza-w-ogrodzie Mglisty poniedzialek 20.02.05, 23:00
      Po weekendzie pelnym burz i gradu wielkosci fasoli do pilek tenisowych nadszedl
      mglisty ale sloneczny poniedzialkowy poranek. Do pracy jechalam przez zlota
      mgielke, ktora w lesie tworzyla biale waly i fale. Dotarlam do biura,
      zaparzylam zielona herbate i patrze przez okno - widze za nim las wilgotny i
      cichy, jest szaro i pochmurnie, zapowiadaja nowe deszcze i burze.

      Tym, ktorzy marzniecie w lutowych sniegach, dedykuje wiosenne mgly i letnie
      burze (i miodowa nalewke na cebuli i czosnku).

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • kornikuno Re: Mglisty poniedzialek 20.02.05, 23:12
        .......koncowka niedzieli....
        padal snieg!!!!!raczej ewenement pogodowy...;wszyscy sie cieszyli...poza mna ...
        zimno...kominek rozpaaaaaalonyy....
        ja chce do Rzymuuuuuuuuuuuuuu!
        Ufffffa!
        Pozdrawiam cieplo!
    • ewelina10 Re: Dzisiajki 107 21.02.05, 08:49
      dzieńdobrywszystkim
      Dzień słoneczny, ale trochę mroźny. Przed oknem sople lodowe swoim ciężarem
      odgięły mi gałąź u jałowca. Szkoda ich zniszczyć, ale jałowca też mi żal.
      Zaraz wyruszam po "skórkę" czyli na zarobek na chlebuś smile
      • marialudwika Re: Dzisiajki 107 21.02.05, 09:58
        Witam wszystkich.Pogoda nadal koszmarna,niestety,ale wiosna idzie...
        ML
        • mammaja Re: Dzisiajki 107 21.02.05, 10:18
          Witam poniedzialkowo! Pejzaz calkiem zimowy - nawet do wiewiorek (miejsca
          gdzie kladiemy im orzechy) dojsc trudno, tyle sniegu.A jak to wszystko zacznie
          topniec,ale bedziemy plynac. Odbiegam do realu zyczac milego dnia.
          • lablafox Re: Dzisiajki 107 21.02.05, 10:58
            Mammajo , uwiecznij te tony sniegu .
            U nas pochmurno, zimno i nadal pruszy.
    • dado11 Re: Dzisiajki 107 21.02.05, 18:21
      Dzis byl ladny dzien, na plusie, i w koncu poradzilam sobie z brakiem zaufania
      do samej siebiesmile Po przejsciu myslowych meandrow dobrego wychowania, poczucia
      przyzwoitosci, wiary we wlasne doswiadczenie i wiedze, potwierdzone dowodami
      rzeczowymi, przywdzialam kuloodporny pancerz i zadna agresywna i nadambitna
      istota nie bedzie juz w stanie mnie zranicsmile No...smile)) Mam nadzieje...
      Jutro znowu jade do silowni i bede kontynuowac cudowna przemianesmile
      Pozdr. D
      • no_no Re: Dzisiajki 107 21.02.05, 20:56
        Pozdrawiam i macham, ma...cham wszystkim...ma....cham
        i przenoszę się w KOSMOS całysmile) zasłuchany w Sonatę...
        Hallo...czy to już TO NIE BO?
        Hallo, to Ja, ziemska istota...

        no_no...świat jest cały mój...a NIE BO?...
        Ja chcem do NIEBA:0))))... DO NIEBA....choćby piechotąsmile)) i na kolanachsmile)
      • mammaja Re: Dzisiajki 107 21.02.05, 21:01
        Dado, ale dla przyjaciol badz nadal mieciutka smile))))
        • dado11 Re: Dzisiajki 107 21.02.05, 21:17
          smile))) jak puch labedzi, w miodziesmile D.
        • verbena1 Re: Dzisiajki 107 21.02.05, 21:27
          Dado, trzymaj sie, jestes madra dziewczyna, swiadoma swojej wartosci.
          Dam ci rade. Rozmawiajac z pewna siebie ,wszystkowiedzaca istota patrz jej caly
          czas w oczy, mowiac spokojnie i dobitnie. To powinno zbic ja z tropu.
          Pozdrawiam
    • luiza-w-ogrodzie Wtorek - powrocilo lato 21.02.05, 22:10
      Rano bylo tylko 19 stopni, ale zapowiadaja w moim zakatku Sydney 31 w poludnie
      (w cieniu). Teraz jest rzesko i slonecznie. Zazdroszcze corce, ktora ze szkola
      pojechala dzis na plaze zeby uczyc sie radzenia sobie z oceanem ("Surf
      Awareness"). Siedze w biurze nad zielona herbatka i tesknie wygladam za okno.
      Moze zwagarowac?

      Posylam sloneczko marznacym na ciele i duchu (Dado, w czasie rozmowy z nia
      wyobraz sobie "superistote" w podartych barchanowych gaciach na srodku Alej
      Jerozolimskich, powinno podzialac).

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
    • jutka1 Wtorek 22.02.05, 08:27
      Zanim powiem dobranoc (23:30 tutaj), powiem dzien dobry.. smile
      W LA z przerwami pada i pada.
      Jutro napiety grafik, pojutrze tez.

      Musze sie wyspac..
      Dobranoc smile
      • mammaja Re: Wtorek 22.02.05, 13:22
        Dzisiaj mam zly dzien.Znowu pochmurno i zupelnie niekolorowo. Snieg topnieje,
        iglaki moze sie wyprostuja, przygniecione jego ciezarem. Zaczelam przygotowywac
        PIT - wrrrrrrr. Co zrobic, zeby sie jakos pocieszyc?
        • lablafox Re: Wtorek 22.02.05, 19:07
          Dziś juz mi lepiej - po wczorajszym szoku wywołanym treścia pisma ZUS- zabrali
          mi 1/2 emerytury - przez pół roku mam żyć za 700 zł, bo cytuję "ZUS-u nie
          interesują realne dochody , to jest sprawa Urzędu Podatkowego , taki dochód
          TEORETYCZNIE powinnam osiagnĄc , więc przekroczyłam...."
          Po raz drugi w ciagu 12 miesięcy siegnęłam dna.
          • ewelina10 Re: Wtorek 22.02.05, 19:26
            Lbx to stanowczo mało. Przy takiej kwocie mogłabym powiedzieć, ze jestem
            bankrutem. Zaraz by mi weszli na hipotekę. Mam bardzo dużo stałych
            (nieruchomych) kosztów miesięcznych. Nie zapłacenie jednego rachunku
            pociągnęłoby za sobą lawinę. Nie wyobrażam sobie jakichkolwiek zawirowań
            finansowych. Czasami ciarki mi przechodzą, kiedy istnieje ryzyko zatorów
            płatniczych. Nie ma lekko ... fiskus zawsze się upomni o swoje.
            Współczuję.
            • lablafox Re: Wtorek 22.02.05, 19:32
              Ewelino , można powiedzieć ,że jestem bankrutem, a rachunki , które leżą przede
              mną przyprawiają mnie o mdłości.
              Zastanawiam się dlaczego mnie od przeszło roku takie rzeczy spotykają?
              • mammaja Re: Wtorek 22.02.05, 19:56
                Bardzo ci wspolczuje, Lx. Taka karma sad
                • lablafox Re: Wtorek 22.02.05, 20:07
                  hahaha , chętnie zamienie taka karmę , Mamajko na poczucie bezpieczeństwa, albo
                  na spadek, albo.....
                  • lablafox Re: Wtorek 22.02.05, 20:12
                    To nie o współczucie chodzi, ale o relacje urząd - obywatel, w których to
                    relacjach za teoretyzowanie urzędu , obywatel płaci realne pieniądze.
                • verbena1 Re: Wtorek 22.02.05, 20:17
                  Czarny wtorek dla Lbx, Bodzia ,Mammaja tez w dolku, no to ja tez cos doloze od
                  siebiesmile
                  Bylismy dzis w pewnym urzedzie i dowiedzielismy sie ,ze pewne sprawy biegna
                  zupelnie inaczej niz sie spodziewalismy. Jestem w malym dolku ale niestety nie
                  mam wplywu na ten bieg wydarzen.
                  Otworzylam wiec butelke wina i po dwoch kieliszkach puscilo calodniowe napiecie
                  i jest juz troche lepiej.
                  Szkoda ,ze nie moge podzielic sie tym winem z Wami.
                  Podnosze wirtualny kieliszek, na zdrowie wszystkim!
                  • jan.kran Re: Wtorek 22.02.05, 20:32
                    Ja tez podnosze wirtualny kieliszek koniaku, zeby odpedzic zle fluidy i
                    przypadlosci oraz sie rozgrzac.
                    W Oslo pizdzi gorzej jak w Kieleckiem , lodowaty wiatrsad( Bardzo rzadko
                    marzne , ale nie spalam pol nocy i pewnie dlatego jestem taka wymarznieta.
                    Trzymajcie sie wszyscysmile))
                    Kran.
                    • jan.kran Re: Wtorek 22.02.05, 20:45
                      Dodam ze tez mialam dzis ciezkie przezycie. Pacjenka probowala sama wstac ,
                      mimo ze Jej absolutnie zabronilam . Upadla i bardzo sie potlukla.
                      Ja juz nauczylam sie opanowywac w trudnych sytuacjach ale rece mi sie trzesly,
                      bo Ja bardzo lubie i znam Jej historie. Jest Chorwatka , przezyla wojne,
                      kiepsko zna norweski. Jest ciezko chora ale bardzo pogodna. Do mnie
                      przylgnela , bo czuje moja sympatie i slowianska duszesmile))
                      Zamieszanie zrobilo sie w ciagu sekundy , ja wlaczylam alarm i natychmiast
                      zbiegl sie tlum w postaci pielegniarki, fizjoterapeutki , dwoch studentek oraz
                      przypadkowo przechdzacego w poblizu dyrektora Domu Swawolnej Starosci.Do akcji
                      zostal wlaczony podnosnik przy pomocy ktorego chcielismy Ja przetransportowac
                      do lozka.
                      Ona nie dala sie dotkna ,krzyczala na zmiane po norwesku i chorwacku ze
                      aktualnie umiera.
                      Wreszcie jakos sie udalo Ja upokoic , polozyc. Przyjechal przenosny rentgen i
                      stwierdzil , ze biodra i glowa w porzadku ale ja jeszcze przez pare godzin
                      mialam zszarpane nerwy. Kran.
                      • mammaja Re: Wtorek 22.02.05, 21:08
                        No to rzeczywiscie cos dzisiaj od rana kiepskosad Moze wieczorem przyjda
                        weselsze dziewczyny.Gdzie ta nasz Ada, Judka,Monia, moze jakies pozytywne watki
                        pociagna w gore - bo ja jakos nie mam nastroju.
                        • marialudwika Re: Wtorek 22.02.05, 21:26
                          Otwieram wino,jak Verbena.Tez nic radosnego ,do zakomunikowania ,nie mam sad
                          ml
                          • ada296 Re: Wtorek 22.02.05, 21:35
                            jestem smile
                            tylko na chwilkę
                            nie mam wp.pl
                            zeżarło czy co ?
                            gg mi nie działa bo mam WPKontakt

                            trzymajcie się dziewczyny
                            złe sobie pójdzie
                            z wiosną będzie lepiej

                            przesyłam wszystkim buziaki w oczekiwaniu na oczekiwaną chęć do netowania
                            • skaarby Re: Wtorek 22.02.05, 22:33
                              to może troszkę radosnych klimatków ode mnie? się panie częstują (pamiętacie
                              serial "Daleko od szosy?")
                              właśnie wróciłam z kolacji w ulubionej restauracji (się zapoetyzowało, oops)
                              wyborne towarzystwo, pyszne pyszności (naleśniki ze szpinaczkiem, sos
                              czosnkowy), czerwone wino, a na koniec szarlotka cieplutka z kleksem bitej
                              śmietany i kawa, ma się rozumieć (już nie liczę, która)
                              narozmawiałam się, naśmiałam i baardzo mi przyjemnie

                              chyba sobie kawę zaparzę
    • luiza-w-ogrodzie Sroda, 23 lutego 22.02.05, 22:54
      Za oknem slonce i chmury, bedzie 28 stopni. Siedze przy biurku z nieodstepna
      zielona herbata, czuje wszystkie miesnie po wczorajszym waterpolo i ciesze sie
      z gory na joge w czasie lunchu. Nie ma to jak praca dla duzej firmy - odpadaja
      problemy zwiazane z prowadzeniem wlasnego interesu (co rowniez robilam w Polsce
      i brr, ciarki mnie ogarniaja jak pomysle).

      Bardzo smutno na Dzisiajkach. Moge tylko podrzucic mysl, ze u Was do wiosny
      niedaleko, ale to nie pomaga w walce z polskimi urzedami. Trzymam kciuki.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
    • no_no Re: Dzisiajki 107 - no text 23.02.05, 15:52
      smile)
      • antyproton Re: Dzisiajki 107 - no text 23.02.05, 17:38
        Dzisiaj bylem na pierwszej rozprawie rozwodowej.
        Mojej.
        Strasznie sie denerwowalem , no ale pierwszy raz sie rozwodze wiec to chyba
        normalne ....
        • ewapf Re: Dzisiajki 107 - Antyprotonie:) 23.02.05, 17:45

          Czy zmierzasz do tego, azeby byc Wolnym Elektronem? smile
          • antyproton Re: Dzisiajki 107 - Antyprotonie:) 23.02.05, 17:53
            ewapf napisała:
            > Czy zmierzasz do tego, azeby byc Wolnym Elektronem? smile

            smile))))
            to nie ja zmierzam tylko mnie bombarduja dodatnimi jonami i zachodzi reakcja
            lancuchowa .
            A na powaznie , to czuje sie okropnie .


            • ewapf Re: Dzisiajki 107 - Antyprotonie:) 23.02.05, 17:55


              Ale, ale... Jak mozna bombardowac w antycząstkęsmile) W co, przepraszam za
              dokładność pytaniasmile))
              Nie badz smutny, bedziemy Cie rozbawiacsmile
        • jutka1 Re: Dzisiajki 107 - no text 23.02.05, 17:57
          Neutrino, pierwsza to przezycie, potem juz idzie.

          J. smile
          • ewapf Re: Dzisiajki 107 - no text 23.02.05, 18:00

            Kumeczko-Kuzyneczko, witaj serdeczniesmile)

            Jak rauciki? Etolę zabrałas?smile)
            • jutka1 Re: Dzisiajki 107 - no text 23.02.05, 18:45
              Kuzynko droga, rauciki tym razem sobie odpuscilam smile)
              Relaks i wedrowki...
              (etola w pralni chemicznej wink

              dziendoberek smile)
              • ewapf Re: Dzisiajki 107 - no text 23.02.05, 18:57

                Swieta racja, droga Kumosmile)

                Poza tym, nie ma jak stara, dobra Europa, moim skromnym zdaniemsmile) Ten ich
                swiat, to niekoniecznie Swiat. Czasem "wielki" swiat okazuje sie być - bardzo
                Panstwa przepraszam - półswiatkiemsad
                • jutka1 Re: Dzisiajki 107 - no text 23.02.05, 19:05
                  Kocham stara dobra Europe..
                  Ale pld. Kalifornia jest piekna!

                  W temacie wielkich polswia(d)tkow wink)) wole sie nie wypowiadac, bo sie
                  zirytuje, a wkoncu jestem na urlopie... wink))
                  • ewapf Re: Dzisiajki 107 - no text 23.02.05, 19:08
                    jutka1 napisała:


                    > Ale pld. Kalifornia jest piekna!
                    >
                    >--------------

                    Droga Kumo, pozwól ,że tylko dopowiemsmile))
                    To jest warunek zaledwie konieczny, ale nie wystarczajacysmile)))
                    >
                    >
                    • jutka1 Re: Dzisiajki 107 - no text 23.02.05, 19:32
                      Masz racje
                    • ewapf Re: Dzisiajki 107 - no text 23.02.05, 19:39
                      ewapf napisała:

                      > jutka1 napisała:
                      >
                      >
                      > > Ale pld. Kalifornia jest piekna!
                      > >
                      > >--------------
                      >
                      > To jest warunek zaledwie konieczny, ale nie wystarczajacysmile)))
                      > >
                      > >--------------------

                      W sensie ogólnym, rownieżsmile))
                      • jutka1 Re: Dzisiajki 107 - no text 23.02.05, 19:50
                        W sensie ogolnym rowniez.. smile)))

                        Niestety, nie istnieje cos takiego jak jeden jedyny warunek sine qua non...
                        Latwiej by bylo...

                        smile
                        • ewapf Re: Dzisiajki 107 - no text 23.02.05, 20:10


                          Może tak pomyślę: warunek - istnieje. Jego rodzaj - rzeczywiście, niekonieczniesmile))
                          • jutka1 Re: Dzisiajki 107 - no text 23.02.05, 20:19
                            Inaczej zapytam:
                            czy istnieja warunki sine qua non wzajemnie sie wykluczajace??

                            sadze, ze tak...
                            dlaczego?

                            bo nie istnieje tak naprawde sine qua non.
                            O!
                            (tak sobie wykuncypowalam... smile))
                            • ewapf Re: Dzisiajki 107 - no text 23.02.05, 20:23


                              Ja, Kumo jestem raczej zwolenniczką nie tyle "wykluczania się" warunków, a -
                              raczej ich - uzupełniania sięsmile))

                              Pozostaję , jak zwykle, pełna rewerencjismile)
                              • jutka1 Re: Dzisiajki 107 - no text 23.02.05, 20:32
                                ewapf napisała:

                                > Ja, Kumo jestem raczej zwolenniczką nie tyle "wykluczania się" warunków, a -
                                > raczej ich - uzupełniania sięsmile))
                                >
                                > Pozostaję , jak zwykle, pełna rewerencjismile)
                                *********
                                Musze to przemyslec... smile

                                Rewe- co? smile)
        • luiza-w-ogrodzie Antyprotonie, pierwsze koty za ploty 23.02.05, 22:13
          Rozwod jest straszny tylko za pierwszym razem. Moj byly maz do czterdzistki
          zdazyl sie rozwiesc 3 razy i to z pewnoscia nie jest jego ostatnie slowo. Moze
          dac ci na niego namiary, zebys mogl skorzystac z jego doswiadczen?
          ;oD

          Trzymaj sie
          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
    • luiza-w-ogrodzie Sloneczny czwartek 23.02.05, 22:17
      Lato, ktore powinno zaczac sie w listopadzie, przypomnialo sobie ze sie nie
      spisalo i przyszlo teraz. Pod koniec lutego, gdy czas na jesien. Dzis, jutro i
      pojutrze maja byc 33 stopnie, nie wiem jak to wytrzymaja jesienne, tluste
      pajaki, ktorymi jest obwieszony moj ogrod.

      Popijam herbatke i czekam na pierwszy telefon od mojej szefowej, ktora wlasnie
      wrocila z kilkudniowej konferencji i na pewno bedzie pelna nowych pomyslow ;o(
      Ale nic to, po powrocie do domu czeka mnie obiad ugotowany przez przyjaciolke
      (wczoraj gotowal syn) a potem jedziemy na plaze. Spoznione lato ma swoje
      uroki...

      Pozdrawiam podsylajac nadmiar slonca na polnoc
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • verbena1 Re: Sloneczny czwartek 23.02.05, 22:35
        Luizo, dzis dostalam zdjecia w australijskiej plazy i moge poswiadczyc,ze tam
        jest rzeczywiscie goracosmile
        Corka pisze ,ze nurkowala w oceanie ze strzelba na ryby (!) i zlowila nawet
        pare sztuk. Zdobycz zostala natychmiast upieczona na polu namiotowym i pozarta.
        Takie tam sa dzikie obyczaje, obce nam Europejczykom przyzwyczajonym do rzeczy
        luksusowych.
        Dziekuje za odrobine slonca, oczekujemy go tutaj z utesnieniem.
        • mammaja Re:Paskudny i mokry czwartek 24.02.05, 09:10
          Dziendobry - pada deszczo - snieg,pies wrocil po 5 minutach z ogrodu,ale ja
          sie nie przejmuje bo za chwile jade zwiedzac czesc stanislawowska Zamku
          Krolewskiego - najpiekniejsze sale. Troche mi lepiej na duszy smile Jak wroce to
          opowiem jak bylo.
          • jutka1 Re:Paskudny i mokry czwartek 24.02.05, 09:55
            Dzis-jutro ma byc slonecznie.
            co mi z tego
    • ewelina10 Re: Dzisiajki 107 24.02.05, 09:08
      Witajcie
      AP nie wiem jak to jest przestać być rodziną któregoś dnia.
      To dla mnie jest zbyt trudne. Kiedyś usłyszałam, że jestem zaliczona do kobiet,
      których się nie porzuca, co najwyżej można je udusić wink Ale to było dawno
      temu wink
      ******

      Na dworze dzisiaj jest naprawdę brzydko: wietrznie, zimno, pada marznąca
      mrzawka ... he ... jeszcze stereotyp: szaro, burro i ponuro. Muszę wyskoczyć,
      ale na króciutko smile Zimno mi, chociaż temperatura trzyma się koło zera.
      Szczelne mam okna, budynek solidnie ocieplony ... hmmm ... w jaki sposób ciepło
      zabierane jest przez ten wiatr ? smile
    • monia.i Re: Dzisiajki 107 24.02.05, 10:51
      Szaro-buro...pluchowato i ziębliwie. Paskudnie po prostu. Nader ciężko
      wychodziło mi się dzisiaj spod kołdry - a sobota wydaje się wyjątkowo odległa.
      I chyba spadło na pysk ciśnienie - albo się pałęta gdzieś w okolicach kostek -
      bo przed chwilą zalałam herbaciane listki zimną wodą z czajnika...I - co
      gorsza - zanim zrozumiałam, co zrobiłam - próbowałam się tego napić.
      I cały czas chce mi sie spaaaaać...
      Miłego dnia wszystkim życzę!smile
      • marialudwika Re: Dzisiajki 107 24.02.05, 11:09
        Podobnie jest "u mnie",rowniez milego dnia zycze.
        ml
      • skynews Re: Dzisiajki 107 24.02.05, 11:33

        Jest paskudnie bo...marudzicie.
        Zima tez moze byc piekna.
        Narty lub przynajmniej spacerek po skrzypiacym sniegu i zaraz cisnienie sie
        wyrowna...ale trzeba sie jednak ruszyc.

        Enjoy!
        • monia.i Re: Dzisiajki 107 24.02.05, 11:40
          Jasne smile To ja poproszę odrobinę tego skrzypiącego śniegu do spacerowania - bo
          u mnie chodniki pokrywa rozdyźdana, brudna breja. Trawniki zresztą też.
          A co do ruszania - ruszam się od samego rana. Rozpoczynam, jak co dzień, od
          ruchu w kierunku pracy. A to zajmuje mi ponad godzinę w jedną stronę - nie
          twierdzę, że wszystko na własnych kopytkach - ale że przesiadam się po
          drodze...i potem od przystanku też muszę się przemieścić - więc czy chcę, czy
          nie chcę - spaceruję, niezależnie od pogody smile
          • skynews Re: Dzisiajki 107 24.02.05, 12:01

            To jestes aktywna,nie jest wiec z Toba tak zle.
            Pogoda bym sie nie przejmowal.

            Mozna teraz pomyslec o wiosennych kolekcjach i od razu zrobi... sie slonecznie:
            "Gdy wszystko tonie w zieleni i kwiecistej powodzi barw, pojawia się pokusa, by
            zrobić sobie małą przerwę w codziennych zajęciach. Poczuć się romantycznie i
            uwodzicielsko. W taki nastrój wprowadza nas także moda, pełna uroku i bardzo
            dziewczęca."
            uroda.onet.pl/_i/obrazki/moda/street/dzien/przy_d.jpg
            • skynews W stylu Grace Kelly 24.02.05, 12:10

              "Jest symbolem klasycznej elegancji lat 60. Dziś tak uwielbiane przez nią
              wytworne sukienki, szykowne kostiumy i kobiece sweterki triumfalnie powracają."
              uroda.onet.pl/_i/obrazki/moda/lekcja_mody/grace/smak_d.jpg
              • skynews Wytworny seksapil 24.02.05, 12:13

                "Nie musisz zakładać mini, żeby przyciągać uwagę. Wystarczy... skromna sukienka
                (Grzegorz Kasperski). Perfekcyjne cięcia i połyskująca tkanina eksponują kobiece
                kształty, a wstawka z kokardką dodaje kreacji zalotności."
                uroda.onet.pl/_i/obrazki/moda/lekcja_mody/grace/szyk_d.jpg
              • ewelina10 Re: W stylu Grace Kelly 24.02.05, 12:21
                Sky ... od razu świat mi pokraśniał smile
                Nawet nie będę próbowała żadnych "żeby tylko jeszcze ... " smile
                • skynews Re: W stylu Grace Kelly 24.02.05, 12:55

                  Nie przejmuj sie,wszystko bedzie dobrze...
    • skaarby Rozleniwiony czwartek 24.02.05, 15:16
      Jakiś ospały dzień czy co?
      Nawet technika się spowolniła i od puknięcia w klawisz albo naciśnięcia
      myszowego grzbietu upływa wieeeeczność, zanim na ekranie pokaże się to, co ma
      się pokazać.
      Ale nic to, Baśka, jak mawiał Mały-Ale-Udały.
      Kawa i do roboty smile)
      • verbena1 Re: Rozleniwiony czwartek 24.02.05, 15:43
        Rano, w drodze do pracy usilowalam przypomniec sobie slowa piosenki""Na calej
        polaci snieg" ,nie wiem czy to jest akurat ten tytul.
        Bylo pieknie bialutko ,swiat posypany cukrem pudrem, na kazdej galazce-snieg,
        na kazdym listeczku -snieg,na drewnianym plotku -snieg,na znaku drogowym -snieg.
        Pomyslalam sobie, jak juz musi byc ta zima niech bedzie chociaz ladnie.
        Teraz snieg stopnial,nedzne resztki leza gdzieniegdzie, ale przez chwile bylo
        bajkowo i dlatego mam dobry humor na reszte dnia.
        Czego i Wam zycze
    • ewapf Re: Dzisiajki 107- piątek 25.02.05, 10:10


      Sliczny dzień, chociaż nie pięknysmile)
      Ale slicznysmile

      Uśmiecham się do wszystkich na dzień dobry, słuchając "takiej jednej" muzykismile
      • skaarby Re: Dzisiajki 107- piątek 25.02.05, 10:32
        a mnie obudził pan kominiarz - co prawda zamiast oprzyrządowania miał kwitariusz
        do podpisu, że w kominie OK, ale - co kominiarz, to kominiarz
        na szczęście...
        • mammaja Re: Dzisiajki 107- piątek 25.02.05, 10:40
          Znowu supie.Drobny, bialy, nieublagany. Dostalam zaproszenie na impreze na
          nartach biegoeych na jutrosmile Niestety nie mam - a raczej niekompletne.Trzeba je
          aktywizowac bo wiele osob w okolicy biega na nartach. Narazie moge wziac w
          drugiej czesci imprezy - bardziej rozgrzewajacej. Ale jutro jest instenizacja
          Bitwy o Olszynke Grochowska. Maja byc konie,armaty i wielkie widowisko.W Parku
          Skaryszewskim. (Moze ktos sie wybierze?)
          • mammaja Re: Dzisiajki 107- piątek 25.02.05, 10:40
            Oczywiscie mialo byc - znowu sypie. Ach, te literowki sad
    • monia.i Re: Dzisiajki 107 25.02.05, 10:53
      Sypnęło trochę białym pyłem i pochłodniało. Na pocztę pójdę chyba okrężną
      drogą. Miło jest. Lubię piątki smile
      • marialudwika Re: Dzisiajki 107 25.02.05, 11:10
        Nic nie sypnelo, ale jest 0 stopni.Na szczescie bez wiatru,wiec da sie
        wytrzymac.Niektore krzewy sie zielenia,idzie wiosna!ml
        • no_no Re: Dzisiajki 107 - bo ja:-)) 25.02.05, 15:23
          o tym marzę, by zostać twoim ochroniarzemsmile)...
          Na dobry początek służę parasolemsmile)

          Baby take it off...kissing...touching...
          I like it..smile)
          Śpiewająco wchodzę w weekend...
          słońce za mgłą...temperatura w normie...
          commonsmile
          • mammaja Re: Dzisiajki 107 - bo ja:-)) 25.02.05, 18:43
            Bylam u corki na obiedzie.Zupa fasolowa po meksykansku z grzaneczkami z
            czosnkiem.Pycha. Siedzialam przy duzym oknie na ogrod i patrzylam jak swiat
            znowu pograza sie w bieli.I moglabym juz tak siedziec do wiosny.....
            • marialudwika Re: Dzisiajki 107 - bo ja:-)) 25.02.05, 18:56
              A moze Twoja zdradzilabys przepis na te zupke???
              Jesli to nie jest "top secret"!
              ml

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka