jej_maz
09.03.05, 16:07
Kazdy ma swoj model postepowania z dziecmi. Nikt nie jest idealnym rodzicem i
wszyscy popelniamy jakiestam bledy. Co jednak zrobic, widzac razace bledy w
postepowaniu innych? Konkretny przyklad; kolezanka corki dowalila z matmy na
polrocze. Owszem; szkola wysyla na kilka tygodni przed note informujaca
rodzicow, ze dziecko ma problemy, ale dziewczyna ta, z obawy przed awantura,
nie przekazala tej noty matce (ojca nie ma - rozwod). Teraz matka szaleje,
krzyczac, grozac ze sie zabije jak ta wroci do ojca itd itp a dziewczyna
przychodzi do nas i placze, bo naprawde chcialaby uciec. Ta matma to taka
kropla przelewajaca czare, jako ze cos tam zawsze sie dzieje - moim zdaniem z
powodu calkowitego braku zaufania matki do dziecka, a nie ze to dziecko jest
zle. Co robic?