mammaja
01.04.05, 11:49
W nocy ogladalam filmy poswiecone Janowi Pawlowi II. Dla mnie mimo jego
starosci i choroby pozostaje w pamieci takim, jakim byl przez dlugie lata - i
czym byl dla nas, Polakow w trudnym okresie. Pamietam jego wizyty integrujace
tysiace ludzi, ktorzy nagle podniesli glowy przytloczone sytuacja w kraju.
Czy tak latwo zapominamy - widzac w tym nadzwyczjnym Polaku tylko zbolalego
starca? Czy moze poprostu nie przezylismy z nim zadnego wzlotu? To pytanie
nurtuje mnie od dluzszego czasu...