01.04.05, 11:49
W nocy ogladalam filmy poswiecone Janowi Pawlowi II. Dla mnie mimo jego
starosci i choroby pozostaje w pamieci takim, jakim byl przez dlugie lata - i
czym byl dla nas, Polakow w trudnym okresie. Pamietam jego wizyty integrujace
tysiace ludzi, ktorzy nagle podniesli glowy przytloczone sytuacja w kraju.
Czy tak latwo zapominamy - widzac w tym nadzwyczjnym Polaku tylko zbolalego
starca? Czy moze poprostu nie przezylismy z nim zadnego wzlotu? To pytanie
nurtuje mnie od dluzszego czasu...
Obserwuj wątek
    • luiza-w-ogrodzie Re: Pamiec 01.04.05, 12:06
      mammaja napisała:

      > Czy tak latwo zapominamy - widzac w tym nadzwyczjnym Polaku tylko zbolalego
      > starca? Czy moze poprostu nie przezylismy z nim zadnego wzlotu?

      No wlasnie. Wzlotu zadnego nie przezylam, natomiast to czego wzmocniony polskim
      papiezem KK dopuszca sie wzgledem rodakow (a szczegolnie kobiet) w Polsce nigdy
      nie pojme.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • kobieta_na_pasach Re: Pamiec 01.04.05, 13:06
        ja przezylam. stalam bardzo blisko papa mobile, kiedy byl na wybrzezu (tu
        mieszkam). bylo to bardzo wzruszajace, ale nic poza tym. mysle jednak, ze cos
        sie zmieni po Jego smierci. zastanawiam sie tylko czy na lepsze, czy tez na
        gorsze....
    • fedorczyk4 Re: Pamiec 01.04.05, 12:09
      Mamajko, poruszylas delikatny temat. Wszyscy wstrzymujemy oddech czekajac na
      nieuniknione i bardzo boimy sie co potem nastapi. Nie widzialam dokumentu o
      ktorym piszesz, ale obawiam sie ze kazdy inaczej interpretuje postac, nauki i
      dokonania Papieza. A widzenie w Nim zbolalego starca nie wyklucza przezyc. To
      nie jest postac jednowymiarowa.
      • comma Re: Pamiec 01.04.05, 12:21
        Nie czuję się związana z kościołem, z wielu powodów. Ale postać Papieża nie
        jest mi obojętna - w sensie pozytywnym. Tak samo jak nie był mi obojętny
        Czesław Miłosz, którego śmierć głęboko przeżyłam. Szkoda, że takie postacie są
        tak bardzo wyjątkowe - szczególnie na tle niektórych
        żałosnych "przedstawicieli" naszego społeczeństwa.
        • kobieta_na_pasach Re: Pamiec 01.04.05, 13:10
          comma napisała:

          > Nie czuję się związana z kościołem, z wielu powodów. Ale postać Papieża nie
          > jest mi obojętna - w sensie pozytywnym. Tak samo jak nie był mi obojętny
          > Czesław Miłosz, którego śmierć głęboko przeżyłam. Szkoda, że takie postacie

          > tak bardzo wyjątkowe - szczególnie na tle niektórych
          > żałosnych "przedstawicieli" naszego społeczeństwa.

          mialam dokladnie to samo, co Tysmile)) to nie jest lęk przed smiercia papieza, ale
          przed tym, co bedzie po Jego smierci. Papiezem wszyscy sie podpierali, nawet
          ci, ktorzy moralnie nie mieli do tego prawa.
      • kobieta_na_pasach Re: Pamiec 01.04.05, 13:08
        fedorczyk4 napisała:

        > Mamajko, poruszylas delikatny temat. Wszyscy wstrzymujemy oddech czekajac na
        > nieuniknione i bardzo boimy sie co potem nastapi.

        ja najbardziej boje sie reakcji ludzi. pare starszych osob moze to przyplacic
        zyciem (np. moja tesciowa...) od ksiezy teraz zalezy, jak przygotuja ludzi. a z
        tymi bywa roznie.
      • skiela1 Re: Pamiec 01.04.05, 15:16
        Dzisiaj od rana ktora stacje wlaczysz to tylko o Papiezu,rozumiem informacje o
        jego zdrowiu i to na razie powinno wystarczyc.Zachowuja sie tak jakby juz odszedl.
        • fedorczyk4 Re: Pamiec 01.04.05, 15:20
          Ba, pamietasz kupcow w swiatyni? Oni zarabiaja na maslo do chleba powszedniego.
          Cienia szacunku w tym nie ma.
          • comma Re: Pamiec 01.04.05, 16:38
            Niestety, teraz nic co ważne, nie może obyć się bez blasku fleszy i wrzawy
            papparazzich. Signum temporis? Czy naprawdę WSZYSTKO jest na sprzedaż, czy
            WSZYSTKO chcemy zobaczyć?
          • ewelina10 Re: Pamiec 01.04.05, 16:59
            Media od dawna są już w oczekiwaniu, natomiast dzisiaj robią wrażenie, jakby
            został już zamknięty pewien rozdział historii ...

            Nie dane mi było odczuć takiej aury wzniosłości i emocjonalnych doznań,
            przeżyć. Niemniej - we święta na widok Papieża w oknie uległam wzruszeniu i
            łzom. Było mi strasznie żal patrzeć na jego cierpienia, bezradną starość,
            bezsilność, zagubienie ... na czas umykającej nam przed oczami historii ...

            ...gdyby nie padł wybór Polaka na papieża ... czy dzisiaj mielibyśmy konkordat,
            ustawę antyaborcyjną ... czy religijność naszego narodu byłaby w różnym
            stopniu taka duża ... ?

            Nie wydaje mi się, abym zapamiętała Papieża jako zbolałego starca. Sądzę, że
            po jego odejściu zmniejszą się przywileje w KK, ale niektórym hierarchom
            kościelnym troszkę pokory z pewnością się przyda.
            • mantra1 Re: Pamiec 01.04.05, 17:18
              Wszystko to prawda, co piszecie, ale z drugiej strony kto z Was nie siedzi dzis
              od rana z uchem przy odbiorniku radiowym, kto nie skacze po kanalach TV, zeby
              znalezc najswiezsze informacje o stanie zdrowia Papieza, kto nie czyta
              najnowszych informacji w necie? A przeciez ktos musi je zdobyc, zeby przekazac
              je Wam-konsumentom mediow. Jako osoba wspolpracujaca z mediami zostalam dzis od
              rana postawiona w stan gotowosci bojowej. Waruje przy telefonie, nie moge nic
              zaplanowac na weekend, scigam telefonicznie po calej Europie rozne osoby
              zwiazane z JP II, bo przeciez cudow nie ma i kiedy TO nastapi komentarze do
              prasy musza juz byc gotowe. Zreszta niektore sa juz gotowe od paru lat. Tak to
              wyglada "od srodka" i wygladac bedzie zawsze w podobnych okolicznosciach. A
              granica miedzy informacja, a sensacja jest nader plynna. Pamietajmy o tym, zanim
              zaczniemy "wieszac psy" na mediach, bo media to tez ludzie, ktorzy czuja
              podobnie jak ich odbiorcy, lecz staraja sie porzadnie wykonywac swoj zawod.
              • ewapf Re: Pamiec 01.04.05, 17:22


                Otóż to, Mantrosmile)

                Zawsze mówię, że dwór czyni króla...
              • nokata Re: Pamiec 01.04.05, 17:23
                Wydaje mi sie ze wlasnie tak umiera. Samotnie, otoczony sepami hienami i pijawkami.
                Patrzacymi co ti z zywego jeszcze wykroic dla siebie.
                Nawet nie chce myslec, ze dzieje sie to w instytucji
                powolanej dla niesienia milosierdzia
                i swiecenia przykladem bezinteresownosci
                Nie to, ze ktos umiera jest tragoczne.
                Kazda smierc jest tragedia.
                Tragedia jest robienie z tego pozalowania godnego widowiska.
                Ekscytowanie sie prasy (prasy, radia, TV i innych srodlkow masowego przymusu)
                tym, ze jednak umierajacy oddycha, oblekanie sie w falszywy smutek
                ledwo maskujacy prymitywna zadze sensacji jest obrzydliwe.
                Na robienie z tragedii pikniku zbiorowych modlitw, aby sie tylko pokazac
                (cytat za radiem Pogoda - "Ide do kosciola Anny pomodlic sie
                _ZE_ZNAJOMYMI_ za zdrowie papieza) nie znam dostatecznie obelzywego slowa.
                A podobno modlitwy sa sprawa osobista pomiedzy Bogiem a wiernym.
                Ale, jak w wielu przypadkach tzw katolicy
                (a dokladniej skatolicyzowani poganie)
                Nie maja ochoty pamietac.
                Prosze wiec....
                Ciszej nad ta tragedia.
                Wczujmy sie, ale w sobie, a nie glosno.
                Jezeli prosimy Boga, to sami, bez oczekiwan na zauwazenie przez smiertelnikow.
                Wspolczujmy pod reke z wlasnym sumieniem, a nie w przytomnosci znajomego.

                Zrobiono z ciezko chorego starca kukielke - marionetke.
                Omalze malpe z cyrku. Nie liczac sie z powaga stanowiska i funkcji.
                A staruszek cieszy sie ze jeszcze moze pokazac sie.
                Chyba nie ma co mu sie dziwic, przez cale zycie byl bardzo aktywny. Przerazeniem tylko napawa postawa bezdusznych animatorow
                zalosnych
                i nieludzkuch juz przedstawien z papiezem w roli glownej.
                I mam powazne watpliwosci, czy te przedstawienia wynikaja z woli
                (coraz bardziej slabej) papieza, czy raczej sa dzielem jego "doradcow...
                Bo czy malo ma przydupasow, dupolizow, tylowlazow, pieczeniarzy i zwyklych wazeliniarzy w swoim otoczeniu, dla ktorych wlasne
                partykularne interesy sa wazniejsze niz godnosc ludzka?

                A co zrobi tak holubiona przez papieza paranazistowska komorka KK (Opus Dei)
                i faszyzujaca w swej istocie bojowka KK (Legion Chrystusowy)?
                Czekaja...
                Beda mialy sie dobrze,
                beda rosly w sile,
                a ludziom bedzie sie zylo dziwniej.
              • meg_s Re: Pamiec 01.04.05, 20:31
                mantra1 napisała:

                > Wszystko to prawda, co piszecie, ale z drugiej strony kto z Was nie siedzi
                dzis od rana z uchem przy odbiorniku radiowym, kto nie skacze po kanalach TV,
                zeby znalezc najswiezsze informacje o stanie zdrowia Papieza, kto nie czyta
                najnowszych informacji w necie?

                przykro mi że Cię rozczaruję, ale wyłączyłam wszystkie odbiorniki - poza
                komputerem, ale nie skaczę po newsach - co ma być i tak się stanie
        • ewapf Re: Pamiec 01.04.05, 17:14


          Cały pontyfikat Jana Pawła II jest pod znakiem medialności. W takim postrzeganiu
          tego faktu Papiez jest konsekwentny do dzisiejszych chwil...

          Ale może być w tej medialności pewna nauka, pewna myśl, że w czasach, kiedy
          smierć jest starannie skrywana i wstydliwa, w czasach kultu młodości, urody,
          powierzchowności i wiecznej fiesty warto przez chwilę zastanowić się i dostrzec
          cierpienie i odchodzenie...

          Nie wiem.. staram sie niejako spojrzec na to z drugiej strony...

        • kobieta_na_pasach to fakt 01.04.05, 18:30
          skiela1 napisała:

          > Dzisiaj od rana ktora stacje wlaczysz to tylko o Papiezu,rozumiem informacje o
          > jego zdrowiu i to na razie powinno wystarczyc.Zachowuja sie tak jakby juz
          odsze
          > dl.

          na wszystkich programach TV tylko papiez. juz wspominaja, a co bedzie post
          factum?
          • mammaja Re: 01.04.05, 18:58
            No coz. Ja zupelnie inaczej widze i pontyfikat i znaczenie osoby.Nie pisalam
            wcale o znaczeniu Papieza w upadku komunizmu, ale o o tym ze dla osob swiadomie
            przezywajacych stan wojenny byl blaskiem nadzieji i przywrocenia godnosci
            stlamszonym ludziom. Do wypowiedzi skopiowanych z sasiedniego forum nie odnosze
            sie, gdyz jest ona obrazliwa i nic nie upowaznia pana N. do pisania,ze zrobiono
            z niego malpe. Gdzies sa jakies granice przyzwoitowsci w stosunku do uczuc
            innych ludzi, ale widocznie nie wszyscy to rozumieja. Jezeli chodzi o ekumenie
            zrobil wiecej niz ktokolwiek na swiecie przed nim. Co do nauki spolecznej
            kosciola - tez polecalabym jej_mezowi troche poczytac, a nie powtarzac
            przeczytane w gazecie kawalki. Zaczelam ten watek, bo trudno mi bylo dzisiaj
            udawac, ze nic nie wydarza....
            • jej_maz Re: 01.04.05, 19:35
              To uwazasz ze mnie nie stac na wlasne zdanie tylko musze powtarzac przeczytane
              kawalki w gazecie kawalki? Wyglada na to, ze dajesz mi prawo do wlasnej opinnii
              tylko nie daj Boze zeby byla odmienna od Twojej, bo wowczas jest ona gazetowa?
              A moze po prostu czytami rozne gazety?
    • jej_maz Re: Pamiec 01.04.05, 17:27
      Podejscie Mammaji jest podejsciem wyjatkowo polskim, jako ze gdzie indziej
      patrzy sie raczej na caloksztalt a nie tylko na jeden - z pewnoscia bardzo
      wazny, ale ciagle jeden epizod z jego pontifikatu; udzial w upadku komuny.
      Tutaj mysle jednak, ze nie powinno sie tu popelniac bledu; komuna by upadla bez
      udzialu papieza tak czy inaczej - moze troche pozniej, moze inaczej ale by i
      tak upadla. Udzial Papieza w poczatkowym okresie byl zastrzykiem adrenaliny w
      dume narodowa, ale tez zepsul instytucje koscielna w kraju, ktora jako "czarna
      burzuazja" zastapila ta "czerwona". Jak wiec widac, nawet w tym przypadku
      balans wychodzi ujemnie. Co do reszty spraw, to doprowadzil do calkowitego
      skostnienia KK i wrecz upadku jego autorytetu moralnego. Na pewno tego nie
      widac w kraju, ale w calej Ameryce Polnocnej wszyscy patrza patrza na ksiezy
      (nawet tych bardzo oddanych i prawych) jako na potencjalnych pedofili.
      Przepraszam, ale taka jest prawda; upadek zaufania i pozycji ksiezy najlepiej
      jest widoczny w tym, ze jeszcze 20 lat temu ksiadz byl uwazany za autorytet i
      seminaria nie mialy problemow z naborem - dzisiaj amerykanski KK sciaga mlodych
      z innych krajow (najwiecej z Ameryki Lacinskiej) aby zapchac dziure. Uwazam, ze
      winne temu byl brak zdecydowanej reakcji na pedofilie u ksiezy oraz stanowisko
      Papieza w wielu, niezywykle istotnych sprawach dzisiejszego swiata; kontrola
      urodzen, homoseksualizm, pozycja kobiety w spoleczenstwie i jej rola w samym
      KK.

      Z pewnoscia jest to wielka postac dla Polski. Z pewnoscia ma niesamowita
      charyzme, wiare i sile, ale wlasnie dlatego, ze nie wykorzystal tych mozliwosci
      do wprowadzenia KK do XXI wieku a wrecz przeciwnie, uwazam, ze jego pontifikat
      nie bedzie zbyt pozytywnie oceniany.
      • comma Re: Pamiec 01.04.05, 20:03
        Ja nie utożsamiam się z kościołem ani z jego nauką. Wiem, że Jan Paweł II
        uchodzi za konserwatystę - to akurat jestem w stanie zrozumieć. Czy można jego
        winić za pedofilię księży? Pewnie w takim samym stopniu jak za analogiczną
        dewiację wśród nauczycieli na przykład. O tym, że status "kapłana" wydaje się
        być gwarantem bezkarności wiadomo od dawna, jeszcze zanim JP II został
        papieżem. Podobnie zresztą rzecz się ma z politykami sad Żeby być dobrze
        zrozumianą - odczuwam sentyment do tego człowieka - za uśmiech, za góry, za
        poczucie humoru. Za ciepło i charyzmę. I otrę łzę, gdy przyjdzie czas. I nie
        będę się tego wstydziła.
        • ada296 Re: Pamiec 01.04.05, 20:07
          pomijam swoje zdanie o papiezu
          ale nie chce ogladac smierci na zywo
          jakby to bylo widowisko
          • comma Re: Pamiec 01.04.05, 20:10
            Przyznam szczerze - ja nie oglądam. Nie mogę.
        • glodn_y Re: Pamiec 01.04.05, 20:10
          Comma z całym szacunkiem dla Twoich przekonań,ale myśle ,że nie jest
          dobra chwila na rozwazania o bezkarności kaplanow.
          możemy wrucić do tematu jak .......((((((
          ps
          kiedys juz podobny temat byl.
          • comma Głodny - oczywiście, zgadzam się z Tobą 01.04.05, 20:11
            to była refleksja a propos postu jej-męża, przepraszam, jeśli uraziłam czyjeś
            uczucia.
            • lablafox Re: Głodny - oczywiście, zgadzam się z Tobą 01.04.05, 20:18
              Cokolwiek by myśleć o papieżu, jakkolwiek by myśleć i odbierać jego pontyfikat,
              jedno jest ważne ,że po mimo wszystko w modlitwie o jego zdrowie łączą się
              wyznawcy róznych religii jak i niewierzący.
              Spontanicznie i szczerze.
              • jej_maz Re: Głodny - oczywiście, zgadzam się z Tobą 01.04.05, 20:31
                Nie chce byc tu zle zrozumiany; jestem wierzacym katolikiem a to ze nie chadzam
                do kosciola, nie znaczy ze nie zyje wedlog przykazan Boskich. Tez jest mi
                smutno, tez lze uronie, ale obiektywnie patrzac, to przy swojej charyzmie,
                Papiez mial szanse na zrobienie KK bardziej dzisiejszym... powiedzial bym nawet
                ze bardziej "ludzkim", a uwazam, ze nie wykorzystal tych mozliwosci.

                Calym sercem zycze mu szybkiego powrotu do zdrowia

                PS - macie racje; pogadamy o tym pozniej, jak jeszcze bedzie ochota
                • comma Jej-mężu miły :-) 01.04.05, 20:44
                  Ależ nie musisz tłumaczyć, myślę, że wszyscy Cię właściwie zrozumieli. Ja,
                  chociaż nie katoliczka, mam wiele szacunku dla norm i zasad uniwersalnych. Oraz
                  dla Papieża, jako osoby niepospolitej, a przy tym nieodparcie sympatycznej. I
                  choć nie śledzę newsów, cząstka mego serca jest przy Nim w tej chwili.
      • kamfora Re: Pamiec 01.04.05, 20:30
        jej_maz napisał:

        > Podejscie Mammaji jest podejsciem wyjatkowo polskim, jako ze gdzie indziej
        > patrzy sie raczej na caloksztalt a nie tylko na jeden - z pewnoscia bardzo
        > wazny, ale ciagle jeden epizod z jego pontifikatu; udzial w upadku komuny.
        > Tutaj mysle jednak, ze nie powinno sie tu popelniac bledu; komuna by upadla
        > bez udzialu papieza tak czy inaczej - moze troche pozniej, moze inaczej ale
        > by i tak upadla.

        To brzmi trochę jak "zaklinanie" to Twoje, Marku, "i tak by upadła".
        A to "może trochę później" - równie dobrze mogłoby być "za 100 lat".

        Nie wiem, co widać zza oceanu, ale nie mogę się zgodzić z tym
        "ujemnym bilansem" pontyfikatu.
        Być może Twoje podejście stało się zbyt "amerykańskie" ?

        PS. Czy mówienie o podejściu "wyjątkowo polskim" i "wyjątkowo amerykańskim"
        nie jest przypadkiem uleganiem stereotypom?
        • jej_maz Re: 02.04.05, 03:55
          Nie nazwalbym to ulegniem stereotypom, ale potwierdzeniem teorii o wplywie
          propagandy na opinie mas. Odnosze wrazenie, ze w kraju przezywacie cos w
          rodzaju popomanii, ktora kompletnie zaburza obiektywne rozumowanie, poniewaz
          inny punkt widzenia nie jest po prostu w stanie przedrzec sie przez monopol
          opinii KK. Ja mam ten komfort uslyszenia wielu innych, czasami nawet bardzo
          sprzecznych ze soba opinii ale dzieki temu stac mnie na moj wlasny a nie
          wymuszony brakiem alternatywnej informacji punkt widzenia. Czy nie uwazasz, ze
          jest paranoja przerwanie meczu pilki noznej ze wzgledu na stan zdrowia Papieza?
          Jezeli ktos uzna to za normalne i spolecznie zdrowe to ja obiecuje, ze nie
          zabiore juz nigdy glosu w zadnej dyskusji na tematy swiatopogladowe.
          • kamfora Re: 02.04.05, 08:53
            jej_maz napisał:

            > Nie nazwalbym to ulegniem stereotypom, ale potwierdzeniem teorii o wplywie
            > propagandy na opinie mas. Odnosze wrazenie, ze w kraju przezywacie cos w
            > rodzaju popomanii, ktora kompletnie zaburza obiektywne rozumowanie, poniewaz
            > inny punkt widzenia nie jest po prostu w stanie przedrzec sie przez monopol
            > opinii KK. Ja mam ten komfort uslyszenia wielu innych, czasami nawet bardzo
            > sprzecznych ze soba opinii ale dzieki temu stac mnie na moj wlasny a nie
            > wymuszony brakiem alternatywnej informacji punkt widzenia.

            Co Ty mówisz??? Żyjemy na tym samym świecie i mamy ten sam dostęp do informacji
            i "sprzecznych opinii" co Ty! Ośmielę się nawet powiedzieć, że niejednokrotnie
            tutaj dostęp jest większy, niż w Stanach - ale nie będę udowadniać, to jest mój
            wniosek. Własnego punktu widzenia nie zmieniam ani nie kształtuję pod wpływem
            opinii publicznej. To moja opinia (razem z opinią każdego innego człowieka)
            TWORZY tę opinię.

            > Czy nie uwazasz, ze jest paranoja przerwanie meczu pilki noznej ze wzgledu
            > na stan zdrowia Papieza?
            >
            > Jezeli ktos uzna to za normalne i spolecznie zdrowe to ja obiecuje, ze nie
            > zabiore juz nigdy glosu w zadnej dyskusji na tematy swiatopogladowe.

            Nie, nie uważam tego za paranoję. Ale nie widzę powodu, żeby ktoś, kto uważa
            inaczej czuł się zobligowany milczeć. Dyskusja to wymiana różnych opinii a nie
            wzajemne potakiwanie. Jeśli uważasz, że to paranoja - to wyjaśnij,na czym
            ta paranoja polega?
    • skaarby wątek osobisty 01.04.05, 22:37
      Wczoraj umarła moja przyjaciółka.
      Dzisiaj miałaby urodziny.
      Mam skurczone serce, chyba w ogóle nie odczuwam.
      Perfekcjonistka, zadbała o wszystko, wydała dyspozyjcje,
      pozamykała sprawy, pozegnała się. Wiedziała.
      Walczyła przez kilka lat, aż zapragnęła odpocząć.

      Mam wyłączony telewizor.
      • comma Re: wątek osobisty 01.04.05, 23:26
        A mnie wielkanoc kojarzy się z ostatnimi świętami mojej Mamy. Już wiedziała, że
        nie ma wiele czasu, a przy dzieleniu się jajkiem, gdy tradycyjnie wszyscy życzą
        sobie zdrowia - łamał nam się głos. Nigdy nie zapomnę łez w Jej oczach i
        słów: "tak bardzo chciałabym pobyć jeszcze z wami..." To nieprawda, że czas goi
        rany.
        • skaarby Re: wątek osobisty 01.04.05, 23:28
          I nieprawda, że coraz mniej się tęskni. Albo że im jestem doroślejsza, tym mniej
          potrzebuję rodziców.
          Im dłużej jestem bez nich, tym bardziej mi ich brak.
      • meg_s Re: wątek osobisty 02.04.05, 06:03
        skaarby napisała:

        > Wczoraj umarła moja przyjaciółka.
        > Dzisiaj miałaby urodziny.
        > Mam skurczone serce, chyba w ogóle nie odczuwam.
        > Perfekcjonistka, zadbała o wszystko, wydała dyspozyjcje,
        > pozamykała sprawy, pozegnała się. Wiedziała.

        miałam kiedyś PRZYJACIÓŁKĘ - taką jaką ma się tylko raz w życiu i to tylko
        jeśli ma się szczęście - umierała na raka - kiedy my wszyscy byliśmy jeszcze
        pełni nadziei, przed swoimi 41 urodzinami, zadzwoniła że wychodzi na przepustkę
        na urodziny i żeby zaprosić WSZYSTKICH - mimo iż czuliśmy że to pożegnanie,
        było to piękne niezapomniane spotkanie
        minęło od jej śmierci 14 lat i to nieprawda że nie ma ludzi niezastąpionych

        więc nie dziw się Mirku, że kiedy odchodzi ktoś dla nas ważny i bliski może się
        nie chcieć kopać głupiej piłki
        • jej_maz Re: 02.04.05, 06:36
          Papiez na pewno jest jedna z tych postaci w historii, ktorego zycie na zawsze
          zostawi w niej pietno i to na honorowym miejscu. Jest to i dla mnie ktos wazny
          i bliski - siedze przed telewizorem juz kilka godzin i uronilem juz nie jedna
          lze, ale jak sama zauwazylas odchodzi ale jeszcze nie odszedl i moze dlatego
          nie rozumiem pewnych postaw.
          • meg_s Re: 02.04.05, 06:52
            masz rację - że "szaleństwo medialne" jest chwilami niesmaczne i żenujące -
            pozwoliłam sobie na tę uwagę (o piłce), bo sama od wczoraj snuję się z kąta w
            kąt i nie umiem sobie znaleźć miejsca - nie przyłączyłam się w przeżywaniu do
            żadnej zbiorowości (ani telewizyjnej ani kościelnej) a jednak nie potrafię jak
            gdyby nigdy nic zajmować się zwykłymi sprawami
            • jej_maz Re: 02.04.05, 07:39
              Rozumiem...
              • dan8 Re: pamiec 02.04.05, 14:04
                Z pewnoscia Jan Pawel II jest czlowiekiem wielkiego formatu w pelnym
                humanistycznym tego slowa znaczeniu.
                Tak malo mamy tego rodzaju ludzi na swiecie i to jest bardzo smutne.
                • jan.kran Re: pamiec 02.04.05, 16:58
                  Dla mnie podobnie jak dla Mamai papiez jest czlowiekiem ktory bardzo wiele
                  znaczyl w ciezkich i beznadziejnych czasach komuny.
                  Jego wybor , pielgrzymki do Polski ( widzialam Go we Wroclawiu), to jak
                  potrafil poruszyc tlumy, Jego moralnosc , charyzma sa dla mnie niezapomniane do
                  dzis.
                  KK jest konserwatywny. Ale tez bardzo sie zmienil. Tylko ze te zmiany nastepuja
                  powoli. A nie szybko i spektakularnie jak nas do tego przyzwyczailo dzisiejsze
                  zwariowane zycie gdzie sensacja, skandal i tragedia zmianiaja sie w cyrku
                  medialnym jak w kalejdoskopie.
                  Nie mam dostepu do polskich mediow zwyjatkiem GW ktora przerzucam pobieznie
                  (netowo).
                  Jednak z tego co media miedzynarodowe przekazuja widac ze Papiez nie jest tylko
                  polskim konserwatywnym ksziedzem jak czesto Go sie przedstawia z punktu
                  widzenia Polski.
                  Mozna Mu rzeczywiscie zarzucic fatalny stosunek do problemu AIDS, celibatu i
                  kaplanstwa kobiet.
                  Ale KK ma 2000 lat a On byl Papiezem 25.
                  Mysle ze bardzo zmienil stosunek wielu ludzi, zwlaszcza mlodych do kosciola, ze
                  zostawil przeslanie i dziedzictwo ktore docenimy jak Go zabraknie.
                  Kran.
                  • em_em Re: pamiec 03.04.05, 10:54
                    Pamiętam, jak kiedy zmarł Prymas Wyszyński - mówiliśmy że ten moment odejścia
                    był Mu nagrodą - jeszcze nie zgasła euforia Porozumień Sierpniowych, patrząc
                    wstecz na swoje życie miał z pewnością poczucie sensu działania - wrażenie to
                    wzmocniło się po wprowadzeniu stanu wojennego, którego nie doczekał

                    Czy dziś jest też taki szczególny moment ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka